Logo Thing main logo

Ostatnie wpisy

Analiza

Rwanda – prawie 30 lat po ludobójstwie stabilizacja polityczna i ekonomiczna wydaje się być mirażem

15.09.2021

Streszczenie: Rwanda jest formalnie republiką z systemem wielopartyjnym. Jednak ogromnym problemem państwa jest nieuporanie się z tragicznymi następstwami ludobójstwa roku 1994 przeprowadzonego przez etniczną grupę Hutu, rolniczą większość społeczeństwa, na arystokratycznej mniejszości Tutsi. Przy ogromnych, wciąż żywych sprzecznościach między grupami etnicznymi, 99% poparcie prezydenta (Tutsi) jawnie prezentującego przynależność do jednej grupy wydaje się być mirażem. W ostatnich latach opozycja (Hutu) wskazywała na prześladowania, a także rażące fałszerstwa i celowe zaniedbania przy każdorazowych wyborach prezydenckich oraz parlamentarnych. Rwanda, pomimo gwarancji konstytucyjnych o pluralizmie politycznym w rzeczywistości stała się państwem jednopartyjnym z pełną kontrolą nad opozycją i mediami.Słowa kluczowe: Rwanda, Afryka, ludobójstwo, hutu, tutsi, stabilizacjaSummary: Rwanda is formally a republic with a multi-party system. However, the state’s enormous problem is not dealing with the tragic consequences of the 1994 genocide carried out by the Hutu ethnic group, the agricultural majority of the population, on the aristocratic Tutsi minority. With the enormous, still alive, inter-ethnic contradictions, the 99% of support to the president (Tutsi), who overtly presents his affiliation with one particular group, seems like a mirage. In recent years, the opposition (Hutu) has pointed to persecution, as well as gross falsifications and deliberate negligence in each presidential and parliamentary elections. Rwanda, despite the constitutional guarantees of political pluralism, has in fact become a one-party state with full control over the opposition and the media.Key words: Rwanda, Africa, genocide, hutu, tutsi, Africa, stabilizationWstępRzeczownik „paroksyzm”, za Słownikiem języka polskiego, oznacza „krótkotrwały, lecz silny przejaw jakichś uczuć, zwykle negatywnych”. Tym terminem w literaturze przedmiotu dotyczącej prawa międzynarodowego oraz stosunków międzynarodowych zaczęto określać ludobójstwo przeprowadzone w 1994 r. na terenie Rwandy. Ów paroksyzm zapisał nowy rozdział w annałach historii konfliktów zbrojnych, a tym jej makabrycznej części -ludobójstwa. Zgodnie z Konwencją w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa z 1948 r. „ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub w części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych jako takich:a) zabójstwo członków grupy;b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznegoczłonków grupy;c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego;d) stosowanie środków mających na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy;e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.” Niestety, zwrócił on w równiej mierze uwagę na niepowodzenie międzynarodowych organizacji rządowych oraz ich sił pokojowych [Cowell 2019] w realizacji ich sztandarowych celów jakim jest ochrona pokoju i bezpieczeństwa na świecie. Prawie 30 lat temu 7 kwietnia 1994 r., dominująca grupa etniczna Hutu w Republice Rwandy zwróciła się z dobrze zaplanowaną akcją przemocową względem mniejszości Tutsi, którą uważali za zdrajców. Zaledwie sto dni później , kiedy mordowanie i torturowanie współobywateli ustało, liczba ofiar śmiertelnych sięgnęła nawet miliona. Dane te są wciąż szacunkowe ze względu na trudności ze znalezieniem czy zidentyfikowaniem ciał zabitych, głównie Tutsi, ale także Hutu, którzy sprzeciwiali się rozlewowi krwi czy byli posądzanie o poparcie Tutsi. Wciąż znajdowane są miejsca dokonywania masowych morderstw, a współcześni Rwandyjczycy zgodnie uważają, że zmarłym należy się godny pochówek, a ich rodzinom – przeżycie ostatniego pożegnania. Powstają zatem oddolne inicjatywy, takie jak organizacje społeczne, które pomagają w przeprowadzeniu obrzędów pogrzebowych [Schreiber 2020]. Ma to także kojący wpływ dla całej wspólnoty narodowej, aby zamknąć ten tragiczny rozdział w niepodległej już historii i zacząć pracować nad rozwojem zjednoczonego na nowo kraju.Młoda republika podzielona na półKrólestwo Rwandy dominowało w regionie od połowy XVIII wieku, a to władcy Tutsi, stanowiący dwór rwandyjski, arystokrację, spośród których wywodzili się monarchowie, podbijali inne środkowoafrykańskie plemiona, narzucali im swoje panowanie, centralizowali władzę, a także wywierali naciski na rolniczy lud Hutu. Niemieckie rządy kolonialne rozpoczęły się u schyłku XIX w., włączając omawiane tereny w skład Niemieckiej Afryki Wschodniej w 1898 r. Niebawem, podczas I wojny światowej siły belgijskie zajęły Królestwo Rwandę w 1916 r. Zgodnie z postanowieniami Traktatu pokojowego podpisanego w Wersalu w 1919 r. ówczesne Królestwo Burundi zostało włączone w skład Ruanda-Urundi (pisownia zmieniona zgodnie z zasadami języka francuskiego, odnośnie do odpowiednio Rwandy i Burundi). Ruanda stała się terytorium mandatowym Belgii, jednak podobnie jak w innej swojej afrykańskiej kolonii, Kongu Belgijskim, Belgowie nie wywiązywali się z nałożonym im przez Ligę Narodów zobowiązań wprowadzając w Ruandzie-Urundi niehumanitarny i niezgodny z prawem międzynarodowym system wyzysku. Panowanie kolonialne, najpierw niemieckie, a potem belgijskie, opierało się na wykorzystaniu obowiązujących wówczas struktur plemiennych oraz systemu feudalnego z Tutsi na górze hierarchii. Belgowie w dużej mierze przyczynili się do znacznego pogłębienia różnic finansowych, społecznych, w tym edukacyjnych, a także politycznych pomiędzy Hutu i Tutsi. Monarchia belgijska współpracowała z arystokracją Tutsi, blokując tym samym Hutu drogę do społecznego awansu czy jakiegokolwiek poprawienia warunków życiowych. W 1946 r. Ruanda-Urundi stała się terytorium powierniczym ONZ pod warunkiem pomocy Belgów z transformacją ustrojową dla Ruandy jako już niepodległej jednostki na arenie międzynarodowej. W 13 lat później, oba kraje związkowe, Rwanda i Burundi otrzymały autonomię wewnętrzną. Lud rolniczy Hutu stanowił znaczącą większość społeczeństwa, a przewaga liczebna wraz z poczuciem upokorzenia przez dekady przeprała miarkę w 1959 r., zaledwie na trzy lata przed uzyskaniem niepodległości od Belgii. Ludność Hutu obaliła rządzącego króla podczas wojny domowej zakończonej dwa lata później przy całkowicie biernej postawie powiernika – Belgii. Rok wcześniej, w 1960 r. Kongo wywalczyło niepodległość, co jedynie przyspieszyło nadanie niepodległości zarówno Rwandzie, jak i Burundi 1 lipca 1962 r. [Prunier 2002; Zielińska 2018]. W ciągu następnych kilku lat tysiące Tutsi zginęło, a około 150 tys. zostało zesłanych do sąsiednich krajów. Kolejne pokolenie tych wygnańców utworzyły później grupę rebeliantów, Rwandyjski Front Patriotyczny (ang. Rwandan Patriotic Front RPF), która wyczekiwała momentu zemsty. Ta rozpoczęła się początkowo w formie wojny domowej w 1990 r. poprzez atak oddziałów RPF z granicy z Ugandą. Działania militarne pociągnęły za sobą pogłębienie kryzysu politycznego oraz gospodarczego, młodego państwa wciąż niejednorodnego i nieumiejącego ugasić napięć etnicznych. Władzom Rwandy, na czele z prezydentem Juvénalem Habyarimana, byłym generałem, który w 1973 r. przeprowadził bezkrwawy zamach stanu utrzymując władze Hutu, pomagały oddziały zbrojne belgijskie, francuskie i zairskie . Prezydent znowelizował konstytucję w 1991 r. wprowadzając system wielopartyjny oraz swobody obywatelski, m.in. wolność prasy [Britannica 2021]. Dwa lata później strony zawarły pod egidą ONZ porozumienie pokojowe, które zakładało utworzenie rządu tymczasowego z udziałem obu stron konfliktu, a także bezpieczny, tj. bez represji, powrót Tutsi z Ugandy. 6 kwietnia 1994 r. w katastrofie lotniczej zginął Prezydent Habyarimana. Rządzący Hutu, głównie gwardia prezydencka szybko obwiniła Tutsi o spowodowanie wypadku, co stało się pretekstem do przeprowadzenie masakry począwszy już od następnego dnia. Mordy na Tutsi przeprowadzały zarówno formalne oddziały wojskowe, jak również bojówki Hutu (Interahamwe i Impuzamugambi) [Costanza 2014; Gourevitch 1996]. Ostatecznie, Tutsi RPF pokonało armię oraz milicję Hutu ustanawiając rząd jedności narodowej pod kierownictwem Tutsi. Dwa miliony wychodźców powoli zaczęło powracać z państw ościennych, choć nie wszyscy zdecydowali się na przeniesienia już ułożonego w innym państwie życia.Na drodze do (nie)demokracjiNa terenie 26.338 km² zamieszkuje obecnie 12.943.132 osób, co przekłada się na czołową w Afryce pozycję najbardziej zaludnionego państwa [CIA 2021]. Obecnie ustrój państwa to republika prezydencka, gdzie pierwsze wybory samorządowe odbyły się w 1999 r, podczas gdy pierwsze wybory prezydenckie i parlamentarne po ludobójstwie - dopiero w 2003 r. Pod koniec XX w. Rwanda zaangażowała się w konflikt w sąsiadującej Demokratycznej Republice Konga. Władze (z przeważającą większością Tutsi) tłumaczyły swoje działania koniecznością obrony granic przed rebeliantami Hutu, jednakże nie można nie wspomnieć o intratnych korzyściach wynikających z udziału w tej wojnie. Otóż armia rwandyjska czerpała ogromne dochody z wydobycia bogactw naturalnych na okupowanych przez siebie terenach. Władze kongijskie pomagały natomiast w rozbrajaniu bojówek Hutu odpowiedzialnych za masakrę w 1994 r. [Gagnon-Hartman 2018; Montague 2002]. W marcu 2000 roku prezydentem Rwandy został Paul Kagame (Tutsi). Postać ta jest bardzo kontrowersyjna, co nie jest wcale novum w burzliwej postkolonialnej historii narodów Afryki. Dla jednych jest on bohaterem narodowym, który słusznie sprawuje najwyższy urząd w państwie. Dla drugich natomiast postać Kagame to przykład zdrady, korupcji, dojścia do władzy po trupach, z krwią współobywateli na rękach. Jest on wszak nazywany twórcą oraz „głównym architektem” II wojny kongijskiej, nie bez przyczyny nazywanej afrykańską wojną światową (1998-2003) [Julien 2014; McGreal 2008].W maju 2003 r. przeprowadzono w referendum ogólnonarodowe. W jego wyniku przyjęto projekt nowej konstytucji, która wskazywała na ogromne przejdzie ustrojowe w kierunku demokracji. Wskazywano w projekcie ustawodawczym taki wartości jak równość wszystkich obywateli w prawie, poszanowanie każdej osoby, a także zakaz dyskryminacji przejawiający się m.in. we wszelkich formach podsycania do nienawiści na tle etnicznym czy też tworzenia grupy czy partii politycznych identyfikujących się z określoną grupą etniczną, religią lub klanem. [UNAN 2020]. W maju 2010 r. Paul Kagame po raz trzeci wygrał wybory prezydenckie (tuż po wcześniejszej reelekcji w 2003 r.) przy rzekomym poparciu 93% ludności, choć według opozycji nastąpiło to w wyniku fałszerstwa [Halland 2010]. W Rwandzie kadencja prezydencka trwa 7 lat, stąd w przy okazji kolejnej elekcji w 2017 r. Kagame ponownie wygrał wybory zdobywając 99% głosów. Czwarta kadencja była możliwa dzięki zmianie konstytucji w 2016 r., gdzie nowelizacja ustawy zasadniczej została sporządzona i przegłosowana przez parlament specjalnie na okoliczność nadchodzących wyborów prezydenckich [Burke 2017].Rwanda jest formalnie republiką z systemem wielopartyjnym. Parlament funkcjonuje w systemie dwuizbowym, gdzie w niższej izbie, Izbie Reprezentantów zasiada 80 parlamentarzystów, a w wyższej, Senacie, 26 senatorów. Senatorzy wybierani są w następujący sposób: 12 osób dostaje się do parlamentu poprzez wybory bezpośrednie, 8 jest mianowanych przez prezydenta, 4 jest wybieranych przez komitet zarejestrowanych partii politycznych (National Consultative Forum of Political Organizations), a 2 jest z nadania szkół wyższych. Ich kadencja wynosi 8 lata. Reprezentacji do izby niższej z kolei są w wybierani w wyborach proporcjonalnych (53 miejsca), 24 kobiet jest kolejno mianowanych przez specjalne grupy działające jako lobbujące na rzecz równouprawnienia w instytucjach państwowych, kolejne 3 osoby są przedstawicielami młodych acz pełnoletnich obywali, a także niepełnosprawnych działające w interesie edukacji oraz miejsc i poprawy warunków pracy dla tych dwóch kategorii ludności. Kadencja Izby Reprezentantów trwa 5 lat. Należy podkreślić, iż dzięki rozwiązaniu legislacyjnemu, aby w izbie niższej 30% miejsc zarezerwowanych było dla kobiet, Rwanda znalazła się wśród krajów z największą liczbą kobiet w parlamencie na świecie [NCFPO 2021]. Konstytucja, jak zostało to wcześniej wskazane, została przyjęta w wyniku referendum dnia 26 maja 2003 r., a obowiązuje od 4 czerwca 2003 r. Prezydent, zgodnie z systemem prezydencko-parlamentarny jest prezydent wybierany w wyborach powszechnych dysponuje kompetencjami umożliwiającymi kontrolowanie zarówno parlamentu, jak i rządu. Stąd Paul Kagame skorzystał w tego przywileju i dokonał nowelizacji ustawy zasadniczej aż trzy razy (jak do tej pory) w latach 2008, 2010, 2015. Władzę wykonawczą pełni rząd z premierem, Édouard Ngirente powołanym przez prezydenta w sierpniu 2017 r. Po ludobójstwie krajem rządziły różne rządy koalicyjne (tworząc rząd wielopartyjny) Tutsi z Hutu. Jednak od 2000 r. partia Tutsi zdobywała coraz większą władzę. W ostatnich latach opozycja czuła się zagrożona, ale także prześladowana przez władze kraju zarzucając każdorazowa przy wyborach prezydenckich czy parlamentarnych rażące fałszerstwa i celowe zaniedbania. Przy ogromnych, wciąż żywych sprzecznościach między grupami etnicznymi, 99% poparcie prezydenta jawnie prezentującego przynależność do jednej grupy wydaje się być mirażem. Rwanda, pomimo gwarancji konstytucyjnych o pluralizmie politycznym w rzeczywistości stała się państwem jednopartyjnym z pełną kontrolą nad opozycją i mediami w kraju.ZakończenieKoła sprawiedliwości obracają się powoli, jedna rana na społeczeństwie rwandyjskim w postaci ludobójstwa roku 1994 nie wydaje się być możliwa do zabliźnienia. Wielu sprawców bestialskich mordów pozostaje do dnia dzisiejszego bezkarnych, wielu udało się zbiec do Europy. Za bezpieczną przystań dla zbiegłych zbrodniarzy wojennych uznaje się Francję, gdyż jako jedyne państwo blokowało wnioski o ekstradycję do Rwandy. Jak dotąd tylko trzech (sic!) sprawców zostało skazanych przez sądy we Francji - suma, którą Alain Gauthier uważa za całkowicie nie do przyjęcia. Jednak walka o sprawiedliwość to po prawie 30 latach od dokonania zbrodni Hutu na Tutsi to prawdziwy wyścig z czasem. Organizacje takie jak Collective of Civil Plaintiffs for Rwanda (CPCR) wniosło ponad 40 wniosków o wszczęcie postępowania karnego, jednak z każdym rokiem coraz trudniej znaleźć jest wiarygodne źródła czy dowody na dokonanie ludobójstwa [DW 2019a].Młodzi Rwandyjczycy dorastają pod płaszczem milczenia, niejako doświadczając społeczne tabu na temat traumatycznego okresu swojej ojczyzny. Pokolenie powojenne nie jest w stanie funkcjonować efektywnie doświadczając na każdym kroków skutków ludobójstwa, gdzie przeważająca większość nie może chodzić do szkoły z powody braku placówek czy wykształconych nauczycieli, konieczności pracy zarobkowej przy braku ojca – z powodu śmierci poniesionej podczas ludobójstwa, uprowadzenia, odsiadywania wyroku więzienia za zbrodnie lub w wyniku zemsty politycznej [DW 2019b]. Przestrzeń publiczna także wykorzystuje to tabu nie odnosząc się do kwestii odpowiedzialności za ludobójstwo. Można założyć, że za taktykę poradzenia sobie z tragicznymi wspomnieniami obywateli, czy tych żyjących w Rwandzie czy tych na wygnaniu w sąsiednich państwach, państwo przyjęto pragmatyczną strategię ciszy. Jednak wymieniając listę ograniczeń praw obywatelskich i politycznych, w tym bezpodstawnych zatrzymań i tortur, niewyjaśnionych zaginięć, porwań i zabójstw, nie można nie odnieść racjonalnego wrażenia, iż zajęcie się spuścizną ludobójstwa w Rwandzie wydaje się być jedynym sposobem uniknięcia podobnie tragedii narodowej w przyszłości [Bar 2013; Cowell 2019; Davidson 2011].Nieco ponad połowa populacji Rwandy ma mniej niż 20 lat. To społeczeństwo bardzo młode, jak większość narodów afrykańskich, gdzie umieralność z powodu głodu, wojen i epidemii jest wysoka, a większość obywateli nie dożywa sędziwych lat, jak ich rówieśnicy na innych kontynentach. Depresja i trauma pośród młodych ludzi w wieku produkcyjnym, na których wszak powinna opierać się gospodarka rozwijającego się państwa Rwanda, z powodu trudnych warunków życia, braku perspektyw wyrwania się z marazmu, świadomości znikomej możliwości poprawy warunków życia wobec de facto niedemokratycznych struktur państwowych, pogłębiają społeczny zastój, w tym indywidualne tragedie jednostek. Wiara w nastanie rządów prawa, gdzie równość obywateli, bez względu na ich poglądy polityczne czy przynależność etniczną jest zatem mrzonką.Bibliografia:Bar J. (2013), Po ludobójstwie. Państwo i społeczeństwo w Rwandzie 1994-2012, Księgarnia Akademicka, Kraków.Britannica (2021), Rwanda: Government and Society: https://www.britannica.com/place/Rwanda/Government-and-society [dostęp: 5.03.2021].Brudnicka J., Trybuł W. (2018), Wybrane aspekty funkcjonowania państwa w XXI w., Wyd. Semper, Warszawa.Burke J. (2017), Paul Kagame re-elected president with 99% of vote in Rwanda election, “The Guardian”: https://www.theguardian.com/world/2017/aug/05/paul-kagame-secures-third-term-in-rwanda-presidential-election [dostęp: 5.03.2021].Bytyń A.M. (2010), Obcy wśród swoich – obozy uchodźców wewnętrznych w Sudanie, „Forum Politologiczne”, vol. 10.CIA (2021), Rwanda: https://www.cia.gov/the-world-factbook/countries/rwanda/ [dostęp: 5.03.2021].Cowell A. (2019), Rwanda Marks 25 Years Since the Genocide. The Country is Still Grappling with its Legacy, The New York Times: https://www.nytimes.com/2019/04/06/world/africa/rwanda-genocide-25-years.html [dostęp: 5.03.2021].Davidson B. (2011), Społeczna i polityczna historia Afryki w XX wieku, Wyd. Naukowe PWN, Warszawa.Deutsche Welle (DW) (2019a), Bringing the Murderers to Justice - Twenty-Five Years After the Rwandan Genocide: https://www.dw.com/en/bringing-the-murderers-to-justice-twenty-five-years-after-the-rwandan-genocide/av-49340504 [dostęp: 5.03.2021].Deutsche Welle (DW) (2019b), The trauma of Rwanda’s post-genocide generation: https://www.dw.com/en/the-trauma-of-rwandas-post-genocide-generation/a-49458872: [dostęp: 5.03.2021].Gagnon-Hartman S. (2018), The Congo Wars: The Curse of Mineral Wealth Explored, “The MacGill International Review”: https://www.mironline.ca/congo-war/ [dostęp: 5.03.2021].Gourevitch P. (1996), After Genocide: A conversation with Paul Kagame, “Transition” No.72.Holland H. (2010), Rwanda's Kagame wins election by landslide, “Reuters”: https://www.reuters.com/article/idAFJOE67A0EP20100811 [dostęp: 5.03.2021].Jullien M. (2004), Rwanda genocide: 'Domino effect' in DR Congo, “BBC”: https://www.bbc.com/news/world-africa-26946982 [dostęp: 5.03.2021].Konwencja w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa, uchwalona przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 9 grudnia 1948 r. (Dz. U. z 1952 r. nr 2, poz. 9).Kostanza K. (2014), Rwanda: 20 Years Later: https://www.worldvision.org/disaster-relief-news-stories/rwanda-20-years-later [dostęp: 5.03.2021].McGreal Ch. (2008), The roots of war in eastern Congo, “The Guardian” (16.05.2008).National Consultative Forum of Political Organizations (NCFPO) (2021): https://forumfp.org.rw/index.php?id=2 [dostęp: 5.03.2021].Montague D. (2002), Stolen Goods: Coltan and Conflict in the Democratic Republic of Congo, “SAIS Review” No 22(1).Prunier G. (2020), The Rwanda Crisis: History of a Genocide, Hurst & Company, Londyn 2020.Schreiber M. (2020), Rwanda's Genocide Ended 26 Years Ago. Survivors Are Still Finding Mass Graves: https://www.npr.org/2020/07/16/891815028/rwandas-genocide-ended-26-years-ago-survivors-are-still-finding-mass-graves?t=1614943038422 [dostęp: 5.03.2021].United Nations Association of Norway (UNAN) (2020), Rwanda: https://www.fn.no/Land/rwanda [dostęp: 5.03.2021].Zielińska A. (2018), Hate media wobec ludobójstwa w Rwandzie w 1994 roku, Fundacja DDKK, Siemianowice Śląskie 2018."Documentary Screening on Rwanda" by United Nations Photo is licensed under CC BY-NC-ND 2.0

Analiza

Sudan Południowy - najmłodsze państwo świata wciąż pogrążone w chaosie

06.07.2021

Streszczenie: W 2011 r. od Republiki Sudanu oddzielił się Sudan Południowy, co nastąpiło w drodze demokratycznego referendum. Poprzedzone było to jednakże latami krwawej wojny domowej oraz licznymi waśniami etnicznymi, których przyczyny nigdy nie zostały zażegnane wywołując kolejne konflikty zbrojne, zabójstwa ofiar cywilnych, masowe wychodźstwo, kryzys humanitarny, zapaść społeczną i gospodarczą. Nienawiść na tle religijnym i narodowościowym wydaje się być o wiele silniejszym bodźcem niż chęć zbudowania demokratycznych i stabilnych podwalin pod najmłodsze na kontynencie afrykańskim oraz na całym świecie państwo.Słowa kluczowe: Sudan, Sudan Południowy, kryzys humanitarny, demokracja, stabilizacjaSummary: In 2011 South Sudan was separated from the Republic of Sudan by a democratic referendum. It was preceded, however, by years of bloody civil war and numerous ethnic disputes, the causes of which have never been resolved, causing further armed conflicts, murder of civilian victims, mass emigration, humanitarian crisis, social and economic collapse. Religious and national hatred seems to be a far stronger incentive than the desire to build a democratic and stable foundation for the youngest state on the African continent, as well as in the world.Key words: South Sudan, Sudan, humanitarian crisis, democracy, stabilizationWstępPo latach krwawej wojny domowej oraz wojskowej władzy wywalczanej po uzyskaniu niepodległości od brytyjsko-egipskiego kondominium w 1956 r. Sudan, państwo w środkowej Afryce, zostało ponownie podzielone. W 2011 r. od Republiki Sudanu oddzielił się Sudan Południowy, co nastąpiło w drodze demokratycznego referendum. Oba bliźniacze państwa, mierzące się w kwestii prawnej, politycznej i gospodarczej z dziedzictwem kolonialnym, znajdują się dopiero na początku własnej drogi do państwowości. Dlatego wszelkie przemiany ustrojowe nie postępują równie szybko jak w innych suwerennych państwach. Same pojęcia norm prawnych, demokracji, państwa prawa czy równości wszystkich obywateli uważane są przez Sudańczyków za narzucone przez stary, nieprzychylny, kolonialny systemem. Stąd, stosując tak wrogie nastawienie, wszelkie próby ustanowienia, a następnie egzekucji reform ustrojowych są nie tylko niezrozumiane, ale też nie dające się akceptować przez obywateli.Dodatkowo, jako że przykład idzie z góry, rola polityków i ustawodawców powinna być wzorcowa. Nie dzieję się tak jednak ani w rządzie Republiki w Chartum, ani w stolicy Sudanu Południowego – Dżubie. Konflikty zbrojne o oderwanie się kolejnych rejonów trwają, co dodatkowo destabilizuje macierz. Sudan oraz Sudan Południowy zmagają się także z ogromnymi problemami humanitarnymi, częstymi suszami i plagami dając w efekcie dramatycznie niski poziom dostępu do wody pitnej, niewydolną opieką zdrowotną, gdzie duża część społeczeństwa choruje na choroby wirusowe, w tym HIV, a wskaźnik analfabetyzmu jest bardzo wysoki, podobnie jak poziom korupcji. Pomoc zagraniczna to z jednej strony jedyny w tak wstrząsającej sytuacji czynnik polepszający los Sudańczyków. Z drugiej jednak strony, uzależnienie od nakładów pieniężnych napływających z innych państw osłabia samodzielność „starego” Sudanu oraz „nowego” Sudanu Południowego, które powinny móc samodzielnie rozwiązywać własne problemy używając swojego kapitału, w tym kapitału społecznego.Proces pokojowy w Sudanie Południowym jest nadal na etapie negocjacji, z udziałem zewnętrznych mediatorów. Nowy Sudan Południowy musi wyłonić się poprzez cywilny rząd technokratyczny, odżegnując się od całego swojego niechlubnego dorobku niedemokratycznego, pełnego wzajemnych oskarżeń, oszustw finansowych, a nieczęsto także i kryminalnych względem politycznych rywali. Będzie to wymagało jednak zmiany sposobu, w jaki siły bezpieczeństwa kontrolują państwo. Mowa tu przede wszystkim o siłach zbrojnych, głównie o armii. Oznacza to w równej mierze poważne, tj. zaplanowane, zrównoważone i wykalkulowane, podejście do rozwiązywania pierwotnych przyczyn konfliktu, konfliktu na tle narodowościowym, wprowadzenia parlamentu przejściowego, opracowania projektu nowej efektywnej konstytucji, podjęcia decyzji o tym, jaki rodzaj federalizmu najlepiej pasuje do kraju oraz wreszcie wzmocnienia funkcjonowania komisji wyborczej [Yaw Tchie 2021].Bratobójcza walkaSudan posiada długą tradycję państwowości w swoim regionie: od historycznej krainy zwanej Nubią, czasy świetności Królestwa Kermy, następnie Królestwa Kush, średniowieczne chrześcijańskie królestwa utworzone przez Nubijczyków, kalifat arabskich nomadów po kolonizację Europejczyków. Jednak przemiany ustrojowe były albo narzucane z zewnątrz, albo podyktowane koniecznością konsolidacji plemion w obliczu zagrożenia płynącego ze strony najbliższych sąsiadów. Egipt, a następnie Wielka Brytania stały się okupantami narzucającymi własne rozwiązania instytucjonalne wraz z katalogiem wartości, czego efektem było antyegipskie i antybrytyjskie powstanie Sudańczyków pod wodzą Mahdiego z Sudanu [Malendowski 2003: 54-55; Perkowski 2008: 223; Prokopczuk 1964].Po uniezależnieniu się od brytyjsko-egipskiego kondominium w 1956 r. reżimy wojskowe, jawnie faworyzujące rządy zorientowane na ortodoksyjny islam, zdominowały politykę krajową. Sudan był uwikłany w dwie bratobójcze wojny: I wojna domowa (1955-1972), której przyczyną były marginalizacja i arabizacja Sudanu Południowego oraz żądania południowych regionów uzyskania autonomii oraz II wojna domowa, zaliczana do najkrwawszy starć XX w. (1983–2005), która pochłonęła 1,5 mln ofiar cywilnych zmuszając kolejne 4 mln do opuszczenia kraju, z czego przeważająca większość przypłaciła to śmiercią głodową [Bytyń 2010].Konflikty na terenie Sudanu trwają także współcześnie. W lipcu 2020 r. doszło do ataku bombowego w Darfurze, zachodnim regionie Sudanu [Defence24 2020]. Starcia zbrojne nieprzerwanie wynikają z ekonomicznej marginalizacji pewnych (południowych) regionów państwa oraz z przyczyn etnicznych, „nienawiści rasowej”. Jak wciąż pokazuje historia konfliktów na całym świecie, również w przypadku Sudanu odmienna religia, odcień skóry czy tradycja dają przyczynek do zachowań bezprawnych, niehumanitarnych, całkowicie destabilizujących jednostki państwowe czy pozapaństwowe, których mieszkańcy z jednej strony walczą o przetrwanie, a z drugiej chcą ukonstytuować własną niezależność na arenie międzynarodowej. W Sudanie bratobójcza niechęć prowadząca do przemocy zakorzeniona jest w ekonomicznej, politycznej i społecznej dominacji Północy. Republikę Sudanu zamieszkują bowiem arabscy muzułmanie. Na południu (tereny Sudanu Południowego) mieszkają zaś chrześcijanie oraz wyznawczy wierzeń rodzimy, tj. animistycznych. Zanim Brytyjczycy 1 stycznia 1956 r. oddali Sudańczykom wolność, ich kolonialne rządy wyraźnie sprzyjały Północy dodatkowo pogłębiając i tak zasadnicze różnice między regionami nastawiając między sobą obywateli.Po ustaniu II wojny domowej w Sudanie uzgodniono zasady porozumień pokojowych, zgodnie z którymi po 6 latach autonomii nastąpiło referendum niepodległościowego w Sudanie Południowym. Wynik nie zdziwił nikogo, gdyż jak oczekiwano w styczniu 2011 r. aż 98% głosujących oddało swój głos „za” uzyskaniem niepodległości przez Sudan Południowy i uznaniem go za suwerenny podmiot na arenie międzynarodowej. Rząd w Dżubie ogłosił swoją niepodległość od Republiki Sudanu w dniu 9 lipca 2011r. [UNIC 2011]. Tym samym, na chwilę sporządzania niniejszej analizy, Sudan Południowy jest najmłodszym na świecie niepodległym państwem, podczas gdy Sudan przestał być największym terytorialnie państwem na kontynencie afrykańskim.Pogrążający się chaosO normalizacji bilateralnych stosunków nie może być jednak mowy. Kwestie bezpieczeństwa narodowego, w tym współpracy gospodarczej czy militarnej nigdy nie zostały wdrożone pomiędzy bratnimi narodami. Nic też obecnie nie wskazuje, aby obie strony przychylnie, tj. zgodnie z fundamentalną zasadą prawa międzynarodowego o wstępowaniu do porozumień międzynarodowych z dobrą wiarą, zasiadły do stołu negocjacyjnego. Sudan Południowy zamiast przeprowadzić istotne dla procesu formowania się państwowości reformy ustrojotwórcze wciąż zmuszony jest walczyć z siłami opozycji na własnym terytorium. W wyniku braku współpracy gospodarczej z Sudanem, Sudan Południowy nie jest w stanie uporać się z pogorszeniem koniunktury jeszcze z 2012 r. W tym to bowiem roku podjęto decyzję o wstrzymaniu wydobycia ropy naftowej w wyniku sąsiedzkich sporów rządów w Chartum i Dżubie. Miało to niebagatelne znaczenie, bowiem dochody z eksportu ropy stanowiły do 98% budżetu rocznego państwa. Wreszcie żadna ze stron nie ma zamiaru dokończyć, jak można domniemywać celowo, rozmów o strefach przygranicznych oraz podziale zysków z wydobycia ropy. Napięcia te, skutkujące w masowym bezrobociu i utracie środków do życia przez większość mieszkańców doprowadziły do kolejnej eskalacji napięcia i m.in. zbombardowania przygranicznych rejonów Sudanu Południowego przez lotnictwo sudańskie [Forsal 2012].Militarne próby rozprawienia się przez Sudan Południowy z siłami opozycji jedynie pogorszyły sytuację dając początek ogromnemu kryzysowi humanitarnemu w grudniu 2013 r. Po obu stronach naliczono dziesiątki tysięcy ofiar oraz przymusowych wysiedleńców, co przy wszechogarniającej suszy, braku dostępu do wody pitnej, pożywienia oraz opieki medycznej i chorobach skazało na śmierć głodową na pustyni migrujących Sudańczyków [UNICEF 2020]. Nadzieją na stabilizację dla walczących stron było, jedynie przez 2 lata, podpisanie porozumienia pokojowego w kwietniu 2016 r. zakładającego utworzenie rządu przejściowego jedności narodowej. We wrześniu 2018 r. rząd Sudanu Południowego po jednej stronie oraz liczne ugrupowania rebeliantów po drugiej stronie podpisały „zrewitalizowane” porozumienie pokojowe kończące walki. Umowas ta była dwa razy przedłużana, a następnie wstrzymano realizację jej postanowień z powodu braku kompromisu w sprawie wewnętrznych granic kraju [UNMISS 2020].Pomiędzy politycznymi rozmowami zwaśnionych stron, już wewnątrz państwa jakim jest Sudan Południowy, na terenach Republiki oraz właśnie Sudanu Południowego trwają separatystyczne walki, w których giną cywile. Konflikt w Darfurze to, jak szacuje Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ), największy obecnie kryzys humanitarny na świecie. To właśnie w zachodniej części Sudanu, na początku 2003 r. murzyńskie ludy rolnicze oskarżyły rząd w Chartumie o faworyzowanie arabskich nomadów. Zginęło co najmniej 300 tys. ludzi, a 2,7 mln osób musiało opuścić swój dom uciekając przede wszystkim do Czadu. Dzięki regionalnym mediacjom, prowadzonym głównie przez Unię Afrykańską oraz ONZ, podpisano 5 maja 2006 r. porozumienie pokojowe. Nie miało on jednak skutków prawnych, gdyż nie wszystkie skonfliktowane strony podpisały się pod treścią umowy. Dodatkowo, walczące strony zdążyły skonfliktować się w zaledwie kilka tygodni od podpisania dokumentu. Niestety akceptowalną codziennością stały się ataki na ludność cywilną, personel misji humanitarnych oraz żołnierzy sił pokojowych. Do kolejnego pokojowego porozumienia doszło w lutym 2010 r., a już w maju konflikt rozgorzał na nowo [Keith 2007].Jednakże konflikt w Darfurze to nie jedyny spór militarny na omawianym terenie. Od 2011 r. trwa także starcie zbrojne w Kordofanie Południowym, regionie leżącym w Sudanie przy granicy z Sudanem Południowym. Pomimo, że Kordofan Południowy geograficznie położony jest w Sudanie, znaczna większość jego mieszkańców identyfikuje swoją przynależność do Sudanu Południowego. Kraj ten jest słynny z bogatych w złoża ropy naftowej terenów. W wyniku porozumienia jeszcze z 2005 r. z Abyei, głównego miasta nazywanego „mostem między Północą i Południem”, przewidziano referendum w sprawie jego ostatecznej przynależności. W czerwcu 2011 r. wybuchł konflikt między siłami zbrojnymi Sudanu a zjednoczonymi siłami Południa [UNIC 2011]. Od tamtej pory toczy się nierozwiązany konflikt, gdzie, jak informuje ONZ, codziennością są uprowadzenie, przetrzymywanie, tortury i zabójstwa ludności cywilnej. Odkryto także masowe groby nie-żołnierzy, którzy zgodnie z doktryną międzynarodowego prawa konfliktów zbrojnych winni byliby być objęci specjalną ochroną. Mowa zatem o zbrodni wojennej, która czeka na sprawę w trybunale karnym.W tym miejscu, choćby skrótowo, należy odnieść się do misji humanitarnych, których ogromna pomoc wydaje się być jednak jak przysłowiowa kropa w morzu, choć bardziej pasowałby sparafrazowany zwrot „jak kropla na pustyni”. Otóż Sudan Południowy nie jest w stanie dostarczyć obywatelom podstawowych usług, jak dostęp do wody pitnej, służby zdrowia czy edukacji, nie wspominając o poczuciu bezpieczeństwa i nadziei, że ich los wkrótce się poprawi. Walki zbrojne na przeważającym obszarze kraju, fale suszy, plagi szarańczy, stałe występowanie głodu, zapaść ekonomiczna, gdzie państwo nie jest w stanie inwestować ani wypracować innych napływów do budżetu, upadek służby zdrowia w jej najbardziej elementarnych segmentach opieki nad noworodkami i przeciwdziałaniu chorobom, zwłaszcza wirusowym zabijającym tysiące istnień, jak HIV czy malaria, kończąc na falach przemocy niekontrolowanych przez południowo-sudańskie siły porządkowe pokazują słabość młodego państwa [CIA 2021]. Według szacunków UNICEF w samym Sudanie Południowym, nie wymieniając innych pogrążonych w stanie wojny i klęski humanitarnej Darfurze, Kordofanie i innych regionach na terenie Sudanu, ponad 1,3 mln dzieci jest niedożywionych, a blisko 300 tys. z nich z powodu głodu znajduje się na granicy życia i śmierci [UNICEF 2020].Ogromne, niespotykane wcześniej na tak szeroką skalę zaangażowanie sił międzynarodowych, a także konkretnych państw-ofiarodawców ma jednak swoją cenę[1]. Po pierwsze, ponad połowa mieszkańców polega na pomocy humanitarnej z zewnątrz, by przeżyć [Strzałkowski 2019]. Z powodu ciągłej walki o przeżycie swoje i swoich najbliższych Sudańczycy odzwyczaili się od pracy na roli, a z powodu walk zbrojnych opuścili ziemię, która leży odłogiem. Oni sami nie mają, jak uprawiać roli w obozach przejściowych, czy wszędzie indziej, gdzie uciekają. Tracą zatem źródło dochodu, nie są w stanie kupić jedzenia, zadbać o zdrowie. Krąg bezsilności, niegospodarności i braku realnych perspektyw na lepsze jutro się zamyka. Po drugie, obserwuje się wzrost przestępczości także względempracowników humanitarnych, w tym wykorzystywanie seksualne kobiet i dzieci. Zgodnie z sudańską tradycją przemoc seksualna traktowana jest jako temat tabu, a dla ofiar i ich rodzin jest powodem hańby. Stąd najczęściej przestępstwo seksualne nie jest zgłaszane władzom. Z drugiej jednak strony, służby porządkowe nie funkcjonują efektywnie, a najczęściej nie są w ogóle obsadzane z powodu braków budżetowych. Pierwsza w historii państwowości Sudanu Południowego kobieta-Minister Obrony Narodowej Angelina Teny wskazała publicznie, w obecności przedstawicieli misji pokojowej ONZ oraz żołnierzy skonfliktowanych armii rządowej oraz rebelianckiej, na konieczność wyciągnięcia wniosków z „epidemii przemocy seksualnej”, w której dzieci są szczególnie zagrożone [UNMISS 2020].ZakończenieWedług południowo-sudańskiego aktywisty, działacza na rzecz praw człowieka oraz polepszenia warunków demokracji w swojej ojczyźnie, Johna Adora: „Nasz obecny reżim jest demokratyczny tylko na papierze, a nie w praktyce. Jeśli chodzi o polityki i ich wdrażanie, w ogóle nie ma demokracji. Konstytucja daje nam prawo do protestowania na zgromadzeniach publicznych i swobodnego wyrażania opinii, ale tak się nie dzieje. Większość działaczy społeczeństwa obywatelskiego, mediów i obywateli nie mówi otwarcie o tym, co dzieje się w Sudanie Południowym. Istnieje obawa, że ​​za każdym razem, gdy będziemy mówić lub protestować, możemy zostać zatrzymani. Dla przykładu jeden z członków społeczeństwa obywatelskiego został niedawno zatrzymany za głośne mówienie o wydarzeniach w Sudanie Południowym. Kiedy lobbowaliśmy za jego uwolnieniem, a przynajmniej za doprowadzeniem go przed sąd na rzetelny proces, odpowiedziano nam, że go nie mają i nie wiedzą, gdzie jest. Inne agencje, z którymi się skontaktowaliśmy, powiedziały nam, że nie był aresztowany, ale właśnie został postawiony na przesłuchanie. Z różnych urzędów dostaliśmy zupełnie inne informacje. Nie wiem, kto mówił prawdę, czy wszyscy po prostu grali w grę” [CIVICUS 2018].W państwie pogrążonym w chaosie, nie tylko wojennym, ale także ustrojowym, przy chwiejnej demokracji, jedyna pomoc jaka dociera do Sudańczyków pochodzi z zewnątrz. Sami obywatele tracą nadzieję na wyjście z impasu, gdyż ich marzenie o odseparowaniu się od Republiki Sudanu wraz z osiągnięciem suwerenności na arenie międzynarodowej nie tylko nie zapewniło im pomyślności i dobrobytu, ale jeszcze wpędziło w kolejne lata głodu, śmierci i strachu. Cytowany wyżej aktywista dodaje: „jako naród powinniśmy przestać koncentrować się na ropie i zacząć uprawiać ziemię - a teraz, gdy jest pora deszczowa, w Dżubie można wreszcie zobaczyć wszystkie te małe ogrody rosnące na podwórkach. (…) wszyscy są zmęczeni przemocą. (…) Zdecydowanie zmierzamy w dobrym kierunku”[CIVICUS 2018].Bibliografia:Bytyń A.M. (2010), Obcy wśród swoich – obozy uchodźców wewnętrznych w Sudanie, „Forum Politologiczne”, vol. 10.Center for Strategic and International Studies (2018), Accessing South Sudan: Humanitarian Aid in a Time of Crisis: https://www.csis.org/analysis/accessing-south-sudan-humanitarian-aid-time-crisis (dostęp: 30.05.2021).Central Intelligence Agency (CIA) (2021), South Sudan [w:] The World Factbook: https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/od.html (dostęp: 30.05.2021).CIVICUS (2018), “South Sudan: Our current regime is democratic only on paper, not in practice”:https://www.civicus.org/index.php/media-resources/news/interviews/3423-south-sudan-our-current-regime-is-democratic-only-on-paper-not-in-practice (dostęp: 30.05.2021).Defence24 (2020), Sudan: co najmniej 20 osób zginęło po ataku na jedną z osad w Darfurze(26.07.2020): https://www.defence24.pl/sudan-co-najmniej-20-osob-zginelo-po-ataku-na-jedna-z-osad-w-darfurze(dostęp: 30.05.2021).European Commission (2020), South Sudan: https://ec.europa.eu/echo/where/africa/south-sudan_en (dostęp: 30.05.2021).Forsal (2012), Wojna o zyski z ropy: Sudan zbombardował miasto Bentiu w Sudanie Południowym (12.04.2012): https://forsal.pl/artykuly/609727,wojna-o-zyski-z-ropy-sudan-zbombardowal-miasto-bentiu-w-sudanie-poludniowym.html (dostęp: 30.05.2021).Keith A. (2007), The African Union in Darfur: An African Solution to a Global Problem?, “Journal of Public & International Affairs”, vol. 18, s.149.Malendowski W. (2003), Zbrojne konflikty i spory międzynarodowe u progu XXI wieku: analiza problemów i studia przypadków, Alta 2, Wrocław.Perkowski M. (2008), Podmiotowość prawa międzynarodowego współczesnego uniwersalizmu w złożonym modelu klasyfikacyjnym, Ekopress, Białystok.Prokopczuk J. (1964), Historia Afryki w zarysie, Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych, Warszawa.Strzałkowski P. (2019), Po pięciu latach konfliktu w Sudanie Południowym brakuje wszystkiego - od jedzenia po bezpieczeństwo, „Gazeta,pl”: https://special.gazeta.pl/special/1,167436,24280119,po-pieciu-latach-konfliktu-w-sudanie-poludniowym-brakuje-wszystkiego.html (dostęp: 30.05.2021).United Nations Children’s Fund (UNICEF) (2020) UNICEF Sudan Południowy: https://www.unicef.pl/O-nas/Gdzie-pomagamy/UNICEF-SUDAN-POLUDNIOWY (dostęp: 30.05.2021).United Nations Information Centre (UNIC) (2011), Sudan i Sudan Południowy: http://www.unic.un.org.pl/sudan/index.php?news=2210 (dostęp: 30.05.2021).United Nations Mission in South Sudan (UNMISS) (2020) Defense Minister Declares Unified Troops at ALEL Training Centre Ready to Graduate and Deploy in Upper Nile: https://unmiss.unmissions.org/defense-minister-declares-unified-troops-alel-training-centre-ready-graduate-and-deploy-upper-nile (dostęp: 30.05.2021).Yaw Tchie A.E. (2021), South Sudan’s battle for Democracy (31.03.2021) “Accord.org”: https://www.accord.org.za/analysis/south-sudans-battle-for-democracy/ (dostęp: 30.05.2021).[1] Pomoc napływająca m.in. z Unii Europejskiej to jedynie w 2020 r. kwota rzędu 42,5 mln EUR [European Commission (2020), South Sudan: https://ec.europa.eu/echo/where/africa/south-sudan_en podczas gdy transfery pienięzne ze Stanów Zjednoczonych Ameryki w latach 2011-2018 to ponad 9,5 mld USD [Center for Strategic and International Studies (2018), Accessing South Sudan: Humanitarian Aid in a Time of Crisis: https://www.csis.org/analysis/accessing-south-sudan-humanitarian-aid-time-crisis (dostęp 30.05.2021).Źródło zdjęcia: C.C. via Pixabay_______________________________dr Joanna SiekieraWydział PrawaUniwersytet w Bergen, Norwegiajoanna.siekiera@uib.no0000-0003-0125-9121

Analiza

Sudan – ogarnięta bratobójczą walką republika uzależniona od pomocy zagranicznej

18.06.2021

Sudan – ogarnięta bratobójczą walką republika uzależniona od pomocy zagranicznejSudan – the foreign aid-dependent republic gripped by fratricidal warfare Streszczenie: Sudan, państwo w środkowej Afryce, zostało podzielone w 2011r. na Republikę Sudanu oraz Sudan Południowy. Nastąpiło to w drodze demokratycznego referendum, jednak poprzedzone było latami krwawej wojny domowej oraz wojskowej władzy wywalczanej po uzyskaniu niepodległości od brytyjsko-egipskiego kondominium w 1956r. Jako państwo z dziedzictwem kolonialnym, zarówno na poziomie prawnym, jak i społecznym, Sudan jest dopiero na początku swojej drogi do państwowości. Stąd przemiany ustrojowe oraz światopoglądowe nie postępują równie szybko jak w innych suwerennych państwach. Same pojęcia norm prawnych, demokracji, państwa prawa czy równości wszystkich obywateli są uważane przez Sudańczyków jako narzucone starym, kolonialnym systemem, a przez to nienaturalne, kłopotliwe czy wręcz wrogie im samym. W takiej sytuacji faktycznej wszelkie próby ustanowienia, a następnie egzekucji reform ustrojowych nie są ani rozumiane, ani akceptowane. Jako że przykład idzie z góry, rola polityków i ustawodawców powinna być wzorcowa. Niestety tak jednak nie jest. Konflikty zbrojne i wnioski o oderwanie się kolejnych rejonów nie ustają. Sudan zmaga się wreszcie z problemami humanitarnymi, niskim poziomem dostępu do wody pitnej i opieki zdrowotnej, gdzie duża część społeczeństwa choruje na choroby wirusowe, w tym HIV. Wskaźnik analfabetyzmu jest wysoki, podobnie jak poziom korupcji. Pomoc zagraniczna to z jednej strony jedyny, w tak dramatycznej sytuacji, czynnik polepszający los obywateli. Z drugiej jednak strony, uzależnienie od nakładów pieniężnych napływających z innych państw osłabia samodzielność Sudanu, który powinien móc sam rozwiązywać swoje problemy, używając własnych nakładów finansowych i kapitału społecznego.Słowa kluczowe: Sudan, Sudan Południowy, Afryka, pomoc zagraniczna, wojna domowa,Summary: Sudan, a state in central Africa, was split in 2011 on the Republic of the Sudan and the Republic of South Sudan. This was a result of a democratic referendum but was preceded by years of bloody civil wars and post-independence military coup after the final gain of sovereignty from the Anglo-Egyptian condominium from 1956. As a country with colonial heritage, both at the legal and social level, Sudan is now at the beginning of its path to statehood. Hence, political changes do not proceed as fast as in other sovereign states. The very notions of legal norms, democracy, the rule of law, along with equality of all citizens are considered by the Sudanese as imposed by the old colonial system, and thus unnatural, troublesome or even hostile to them. In such a factual situation, any attempts to establish and then execute systemic reforms are neither understood nor accepted. As the example comes from the top, the role of politicians and legislators should be exemplary. However, this is not so. Armed conflicts for independence of other regions continue to happen. Finally, Sudan faces humanitarian problems, low access to potable water and health care, with a large proportion of the population suffering from viral diseases, including HIV, while the illiteracy rate is high, as is the level of corruption. On the one hand, foreign aid is the only factor improving the fate of citizens in such a dramatic situation. On the other hand, thought, relying on money from other countries indeed weakens the core independence of Sudan, who itself should be able to solve its own problems, using its own financial outlays and social capital.Key words: Sudan, South Sudan, Africa, foreign aid, foreign assistance, civil warWstępRegion wzdłuż Nilu na południe od Egiptu to historyczna kraina zwana Nubią. Czasy świetności Królestwa Kermy przypadają na ok. 2500-1500 p.n.e., aż do wchłonięcia go przez Królestwo Egiptu. Następnie w XI w. p.n.e. wyłoniło się królestwo Kush odzyskując niezależność od Egiptu. Na początku średniowiecza Nubijczycy utworzyli chrześcijańskie królestwa, które trwały od IV do XIV w. W tym też czasie ziemie te zostały zasiedlone przez arabskich nomadów, którzy zaczęli trudnić się handlem niewolnikami. W związku z rozwojem kalifatów na terenie Afryki Północnej Sudańczycy przeszli islamizację trwającą aż do XIX w. Niebagatelną rolę odgrywała w samostanowieniu religia. Można pokusić się zatem o stwierdzenie, iż Sudan posada długą tradycję państwowości w wielu jego wymiarach, jednak przemiany ustrojowe były albo narzucane z zewnątrz, albo podyktowane koniecznością konsolidacji plemion w obliczu zagrożenia płynącego ze strony najbliższych sąsiadów.Nie inaczej było podczas okresu kolonialnego. Egipt, poprzez armię Imperium Osmańskiego, okupował omawiany kraj na początku XIX w. Rządy osmańskie wiązały się jednak z masowym wywozem Sudańczyków jako żywego towaru, a co się z tym wiązało, upadkiem młodej gospodarki i wyludnieniem kraju. W tym okresie Wielka Brytania zaczęła konsekwentnie kolonizować Afrykę Centralną rywalizując z Francją [Prokopczuk 1964]. Używała do tego pretekstu misji szerzenia cywilizacji Zachodu, jego wartości moralnych i prawnych, w tym zwalczania handlu niewolnikami. Koniec XIX w. przyniósł natomiast zbrojny opór Sudańczyków, którzy pod wodzą Mahdiego z Sudanu rozpoczęli antyegipskie, a także antybrytyjskie powstanie (1881–1885). W związku z małą siłą militarną w obliczu Imperium Brytyjskiego, powstanie upadło, a Sudan stał się de iure kondominium Wielkiej Brytanii oraz Egiptu, a de facto kolonią brytyjską.Kondominium zakłada wspólne rządy dwóch mocarstw kolonialnych. Ta forma sprawowania władzy, zgodna z prawem międzynarodowym, występowała jednak niezwykle rzadko. Ustrój ten przewiduje równy podział praw i obowiązków dwóch bądź więcej suwerennych jednostek na danym terytorium (kolonii), w tym podział jurysdykcji i egzekwowania prawa, z możliwą parcelacją terenu na tzw. strefy narodowe, ale przede wszystkim równość partnerów [Perkowski 2008: 223; Malendowski 2003: 54-55]. Jednak przykład rządów w innych regionach podczas okresu kolonialnego, jak np. Vanuatu na Pacyfiku Południowym, przeczy temu idealistycznemu założeniu [Siekiera 2017].Młoda republika podzielona na półPo uniezależnieniu się od brytyjsko-egipskiego kondominium w 1956r. reżimy wojskowe, w swej ideologii faworyzujące rządy zorientowane na ortodoksyjny islam, zdominowały politykę krajową. Sudan był uwikłany w dwie wojny domowe: I wojna domowa toczyła się w latach 1955-1972. Jej przyczyną były żądania południowych regionów uzyskania autonomii oraz własnej reprezentacji w rządzie w stolicy państwa - Chartum. Jak można domniemywać, pokój nie trwał długo, gdyż wymagania południowej strony konfliktu nie zostały spełnione przez władze Sudanu. Druga wojna domowa, zaliczana do najkrwawszy starć podczas całego XX w., trwała w latach 1983–2005 pochłaniając aż 1,5 mln ofiar cywilnych, a zmuszając kolejne 4 mln do opuszczenia swoich osad. Ludność uchodźcza opłaciła to w przeważającej większości śmiercią głodową [Bytyń 2010].Konflikty na terenie Sudanu trwają także współcześnie, kiedy to w lipcu 2020r. doszło do ataku bombowego w Darfurze, zachodnim regionie Sudanu [Defence24 2020]. Starcia zbrojne wynikają z ekonomicznej marginalizacji pewnych regionów państwa oraz z przyczyn etnicznych, tzw. „nienawiści rasowej”. Jak pokazała historia konfliktów na całym globie, także w przypadku Sudanu odmienna religia, odcień skóry czy tradycja dają przyczynek do zachowań bezprawnych, niehumanitarnych, całkowicie destabilizujących jednostki państwowe czy inne tworzy prawnomiędzynarodowe, których mieszkańcy z jednej strony walczą o przetrwanie, a z drugiej chcą ukonstytuować własną niezależność na arenie międzynarodowej. W Sudanie bratobójcza niechęć prowadząca do przemocy zakorzeniona jest w ekonomicznej, politycznej i społecznej dominacji Północy. Na północy bowiem Republiki Sudanu zamieszkują muzułmańscy, arabscy Sudańczycy. Na południu zaś mieszkają chrześcijanie oraz wyznawczy wierzeń rodzimy, tj. animistycznych. Zanim Brytyjczycy 1 stycznia 1956r. oddali Sudańczykom wolność, ich kolonialne rządu wyraźnie faworyzowały północ kraju, pogłębiając tym samym różnice między regionami, ale także nastawiając między sobą obywateli.Marginalizacja i arabizacja Sudanu Południowego to główna przyczyna wybuchu pierwszej wojny domowej, zakończonej w 1972 r. Względny pokój trwał do 1983r. Po ustaniu drugiej wojny domowej w Sudanie uzgodniono zasady porozumień pokojowych w 2005r. Zakładały one przyznanie południowym rebeliantom autonomii na sześć lat, po których nastąpiło referendum niepodległościowe w Sudanie Południowym. Referendum ze stycznia 2011r. (98% głosów „za”) uprawomocniło demokratyczny wybór obywateli tego niesamodzielnego wówczas rejonu na uzyskanie niepodległości i uznania na arenie międzynarodowej. Sudan Południowy ogłosił swoją niepodległość od Republiki Sudanu w dniu 9 lipca 2011r. [UNIC 2011]. Tym samym, na chwilę pisania tej analizy, Sudan Południowy jest najmłodszym na świecie niepodległym państwem, a Sudan przestał być największym terytorialnie państwem na kontynencie afrykańskim.Jednakże o normalizacji bilateralnych stosunków nie może być mowy. Kwestie bezpieczeństwa narodowego czy współpracy militarnej, gospodarki, w tym wymiany handlowej nie zostały wdrożone. Nic też nie wskazuje, aby obie strony przychylnie, tj. zgodnie z fundamentalną zasadą prawa międzynarodowego o wstępowaniu do porozumień międzynarodowych z dobrą wiarą, zasiadły do stołu negocjacyjnego.Kiedy Sudan uzyskał niepodległość w 1956 r., zakładano, nomen omen w dobrej wierze, że mieszkańcy Południa będą mogli w pełni uczestniczyć w systemie politycznym suwerennego acz niejednolitego Sudanu. Sudan Południowy zamiast przeprowadzić tak istotne reformy ustrojotwórcze, wciąż walczy z silnymi siłami opozycji na własnym terytorium. W wyniku braku współpracy gospodarczej z rządem w Chartum, choć de facto współpracy sąsiedzkiej jako takiej, rząd w Dżubie nie jest w stanie uporać się z pogorszeniem koniunktury z 2012r. Wtedy to podjęto decyzję o wstrzymaniu wydobycia ropy naftowej w wyniku dwustronnych sporów z Sudanem. Miało to niebagatelne znaczenie, gdyż dochody z eksportu ropy stanowiły 98% dochodów tego rocznego państwa. Niedokończone, jak można domniemywać, celowo rozmowy między bratnimi państwami o strefach granicznych oraz podziale zysków z wydobycia surowca doprowadziły do kolejnej eskalacji napięcia i m.in. zbombardowania przygranicznych rejonów Sudanu Południowego przez lotnictwo sudańskie [Forsal 2012].Grudzień 2013r. zapoczątkował tragiczny kryzys humanitarny w Sudanie Południowym, po tym, jak tamtejszy rząd rozpoczął konflikt z siłami opozycji. Obie strony naliczyły dziesiątki tysięcy ofiar, podobnie jak i przymusowych wysiedleńców. Nieprzychylne środowisko naturalne, susze oraz klęski szarańczy pozbawiły, i wciąż odbierają życie wielu uciekinierom z wojny domowej w Sudanie Południowym [UNICEF 2020]. Nadzieją na stabilizację dla walczących stron było podpisanie porozumienie pokojowego w kwietniu 2016r. Zakładał ono utworzenie przejściowego rządu jedności narodowej. Niestety, walki w stolicy, Dżubie, ponownie pogrążyły państwo w konflikcie. We wrześniu 2018r. podpisano „zrewitalizowane” porozumienie pokojowe kończące walki. Rząd Sudanu Południowego po jednej stronie oraz liczne ugrupowania rebeliantów jako druga strona umowy uzgodniły, że strony utworzą rząd przejściowy do maja 2019r. Kolejnym puntem, istotnym z racji niezmiennie silnej pozycji sił wojskowych w Afryce, był zamiar utworzenia zjednoczonej armii narodowej. Umowa pokojowa była dwa razy przedłużana, do listopada 2019 r., a następnie do lutego 2020 r. Co ostatecznie nie powinno dziwić, wstrzymano realizację postanowień umowy z racji braku porozumienia w sprawie wewnętrznych granic kraju [UNMISS 2020].Bratobójczych walk ciąg dalszyKonflikt w Darfurze to aktualnie trwający konflikt zbrojny w zachodniej części Sudanu. Na początku 2003r. murzyńskie ludy rolnicze żyjące na tym obszarze oskarżyły rząd w Chartumie o faworyzowanie arabskich nomadów. Bratobójcze walki wywołały, jak szacuje Organizacja Narodów Zjednoczonych, największy obecnie kryzys humanitarny na świecie. Od początku starć militarnych w Darfurze zginęło co najmniej 300 tys. ludzi, a 2,7 miliona osób musiało opuścić swój dom, uciekając przede wszystkim do pobliskiego Czadu. Podejmowane przez regionalną organizację Unię Afrykańską oraz międzynarodowych partnerów, w tym ONZ, próby zmierzające do rozwiązania konfliktu zakończyły się podpisaniem 5 maja 2006r. porozumienia pokojowego. Nie ma ono jednak de iure skutków prawnych, jako że nie wszystkie strony podpisały się pod wcześniej wynegocjowaną treścią umowy. Porozumienie międzynarodowe dotyczy zawieszenia broni oraz podziału władzy i dóbr na terenie Darfuru. Jego strony zdążyły się skonfliktować w zaledwie kilka tygodni od podpisania dokumentu, a codziennością stały się ataki na ludność cywilną, personel misji humanitarnych oraz żołnierzy sił pokojowych. Do kolejnego pokojowego porozumienia doszło w lutym 2010r. w Chartumie. Jednak już w maju konflikt znów się nasilił. W grudniu tego samego roku z Darfuru uciekło 45 tys. osób [Keith 2007].Omar Hasan al-Bashir to były prezydent Sudanu, który w sposób autorytarny panował państwem przez 30 lat (1989-2019). Został on obalony w kwietniu 2019r. Od listopada tego samego roku władzę sprawuje Rada Suwerenności, organ wykonawczy sui generis, w którym zasiadają przedstawiciele wojska i cywilni politycy. Prezydentura al-Bashira zyskała wątpliwą międzynarodową sławę, kiedy został on w 2009r. oskarżony o odpowiedzialność za trwający przez dekady konflikt na tle etnicznym, a zatem ludobójstwo. Międzynarodowy Trybunał Karny wydał nakaz jego aresztowania. W odwecie za tak poważne oskarżenie, rzutujące na i tak zszarganej wojną domową pozycję państwa na arenie międzynarodowej, Prezydent zdecydował o wydaleniu z kraju pracowników humanitarnych organizacji pozarządowych. Takich organizacji działało na terenie Sudanu 137, a ich liczna spadła do 66. Miliony ludzi zostało z dnia na dzień pozbawionych żywności, wody pitnej i specjalistycznej opieki medycznej. Państwo nie było bowiem zapewnić luki w personelu oraz środkach, które odeszły w konsekwencji decyzji głowy państwa. Aby zobrazować jak bardzo pogorszyły się tą decyzją warunku życiowe pogrążonych w ubóstwie i narażonych na fale głodu Sudańczyków należy podać przykład z 2010r. W październiku Światowy Program Żywnościowy ONZ pomagał 93% potrzebującym na terenie Sudanu. Miesiąc później pomoc ta docierała już tylko do 87% ludności darfurskiej [UNIC 2011].Obalenie władzy prezydenta al-Bashira w wyniku zamachu stanu było dopiero początkiem procesu prawnomiędzynarodowego o ludobójstwo. Został on skazany także za akty koruptogenne oraz pranie brudnych pieniędzy, jednak władze w Chartumie, wszak politycznie przeciwne mu, odmówiły wydania go do Holandii, gdzie odpowiadałby za zbrodnie przeciwko ludzkości. Zmieniło się to w grudniu 2019r., kiedy to prokurator generalny Sudanu, Taj al-Sir al-Hibir ogłosił rozpoczęcie przeciwko byłemu prezydentowi postępowania w sprawie zbrodni popełnionych podczas konfliktu w Darfurze. Tym samym, wypełniało to podstawowe przesłanki wniesienia wniosku do Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze. W lutym 2020r. władze Sudanu przekazały byłego prezydenta Trybunałowi [Darif 2019; ICC 2020]. Poza międzynarodowym trybem rozprawy, oskarżonemu zostały także postawione krajowe zarzuty przeprowadzenia zamachu stanu w 1989r. oraz przyjmowania licznych korzyści majątkowych podczas sprawowaniu urzędu. Jak donosiły międzynarodowe media, także podczas stanu oskarżenia, były prezydent Sudanu pobierał wynoszące ponad 20 mln USD wynagrodzenie, które spływało z różnych finansowych instytucji na jego prywatne konto [Veum 2020].Konflikt w Darfurze to nie jedyny spór militarny na terenie Sudanu. Od 2011r. trwa także konflikt w Kordofanie Południowym. Jest to region leżący w Sudanie przy granicy z Sudanem Południowym, słynny z bogatych w złoża ropy naftowej terenów. Pomimo, że Kordofan Południowy geograficznie położony jest w Sudanie, znaczna większość jego mieszkańców identyfikuje swoją przynależność do Sudanu Południowego. W wyniku porozumienia jeszcze z 2005r. z Abyei, głównego miasta rejonu nazywanego „mostem między Północą i Południem”, przewidziano referendum w sprawie jego przynależności. W czerwcu 2011r. wybuchł konflikt między armią Sudanu a zjednoczonymi siłami Południa. Od tamtej pory trwa nierozwiązany konflikt, gdzie, jak informuje ONZ, codziennością są zniknięcia i porwania osób, przetrzymywanie i mordy ludności cywilną. Odkryto także masowe groby nie-żołnierzy [UNIC 2011].Przemoc wobec pracowników humanitarnych, wykorzystywanie seksualne kobiet i dzieci, brak jakiegokolwiek poziomu bezpieczeństwa w znaczeniu militarnym i żywnościowym to aktualny stan rzeczy w Sudanie oraz Sudanie Południowym. Zgodnie z sudańską tradycją przemoc seksualna traktowana jest jako temat tabu, a dla ofiar i ich rodzin jest powodem wstydu. Dlatego najczęściej to przestępstwo nie jest zgłaszane władzom. Nie trudno to jednak zrozumieć, przy braku służb, do których należałoby raportowanie takiego zdarzenia, a które sprawnie zajęłyby się śledztwem, a następnie skazaniem sprawców bez piętnowania ofiar. Zaczynają to przyznawać, po wielu dekadach bratobójczej walki, politycy. Pierwsza w historii państwowości Sudanu Południowego kobieta-Minister Obrony Narodowej, Angelina Teny wskazała publicznie, w obecności przedstawicieli misji pokojowej ONZ oraz żołnierzy skonfliktowanych armii, na konieczność wyciągnięcia wniosków z haniebnych czynów obu stron, w tym „epidemii przemocy seksualnej”, w której dzieci są szczególnie zagrożone [UNMISS 2020].(Nie)pomoc zagranicznaJak już wspomniano, międzynarodowe agendy angażują się aktywnie w pomoc Sudańczykom, tym z Republiki leżącej na Północy, jak również w najmłodszym na świcie państwie Sudanie Południowym. Losy tego drugiego państwa nie poprawiły się pomimo ogłoszenia niepodległości, a podstawowy byt jego obywateli wciąż uzależniony jest od pomocy zagranicznej. Jako że młode państwo nie jest w stanie dostarczyć obywatelom podstawowych usług, jak dostęp do wody pitnej, służby zdrowia czy edukacji, nie wspominając o poczuciu bezpieczeństwa i nadziei, że ich los wkrótce się poprawi, polega ono całkowicie na przekazach pieniężnych z zagranicy. Walki zbrojne, fale suszy i stałe występowanie głodu, zapaść ekonomiczna, gdzie państwo nie jest w stanie inwestować ani wypracować nowych napływów do budżetu, upadek służby zdrowia, w jej najbardziej elementarnych segmentach opieki nad noworodkami i przeciwdziałaniu chorobom, głównie HIV i malarii, czy wreszcie fale przemocy nijak kontrolowana przez siły porządkowe, które ani nie egzekwują przestrzegania prawa, ani nie karzą za wykroczenia i przestępstwa, angażują siły międzynarodowego oraz konkretne państwa-ofiarodawców.Według szacunków UNICEF w samym Sudanie Południowym, nie wymieniając wszak innych będących w stanie wojny i klęski humanitarnej Darfurze, Kordofanie i innych regionach na terenie Sudanu, wciąż 250 tys. najmłodszych dzieci zagrożonych jest śmiercią głodową. Pomocy humanitarnej potrzebuje tam ponad 7 mln ludzi, w tym właśnie 4,2 mln dzieci. Sudan Południowy obejmuje obszar 644 329 km², z czego 0% używanych jest na stałe uprawy, a 100% na pastwiska [CIA 2020a]. Zapaść w rolnictwie dodatkowo pogłębia głód wśród ludności. Populacja to ok. 10,5 mln, co trudno wszak zliczyć przy świadomości stałych migracji ludności wewnątrz państwa czy do obozów dla uchodźców w państwach sąsiednich. Szpitale de facto nie funkcjonują, a służby sanitarne jako takie nie operują. Liczba zgonów jest zatem niemożliwa do określenia na bieżąco, czy w nawet z perspektywy czasu. Także w liczniejszym, bo większym terytorialnie Sudanie (1861 484 km²), jedynie 0,2% areału wykorzystywanych jest na stałe uprawy. Przy populacji wynoszącej 45,5 mln taki wynik daje przerażający obraz głodu, ubóstwa, a przy tym braku jakiejkolwiek chęci ze strony tak zwykłych obywateli, jak i rządzących państwem polityków-wojskowych na pracę nad polepszeniem państwa [CIA 2020b].Pomimo ostrego klimatu zwrotnikowego, skrajnie suchego na północy do równikowego monsunowego-suchego i wilgotnego na południu Republiki Sudanu, oraz klimatu podrównikowego suchego i wilgotnego na obszarze Sudanu Południowego przyczyną tragicznej sytuacji Sudańczyków nie jest środowisko naturalne. To właśnie konflikty domowe między ludnością doprowadziły do wyczerpania źródeł pożywienia oraz braku możliwości administrowania dostawami żywienia, wody, usługami medycznymi czy edukacyjnymi. Stąd bez pomocy zagranicznej Sudańczycy skazani są na śmierć głodową. Pokazuje to jasno upadek państwa, z tak wielowiekową tradycją jak Sudan, ale także młodego państwa jakim jest Sudan Południowy. Zagraniczna pomoc humanitarna jednak nie jest w stanie dotrzeć do wszystkich potrzebujących. Kolejną kwestią jest odzwyczajanie, co prawdopodobnie już się stało, Sudańczyków od pracy na roli, w miejscach pracy, nad budowanie własnego państwa i kształceniem przyszłych pokoleń, które zamiast uczyć się i rozwijać swoje ojczyzny, walczą o faktyczne przeżycie kolejnej doby. Z powodu walk zbrojnych ludzie opuszczają swoją ziemię, która leży odłogiem. Oni sami nie mają, jak uprawiać roli w obozach przejściowych, czy wszędzie tam, gdzie uciekają będąc w stałym ruchu. Tracą zatem źródło dochodu, nie są w stanie kupić jedzenia, zadbać o siebie i swoje rodziny. Krąg bezsilności, niegospodarności i braku realnych perspektyw na lepsze jutro się zamyka. Politycy z Chartum oraz Dżuby nie dają w tym samym czasie żadnych nadziei ani przykładów własnego postępowania na odbudowę państw w ich podstawach.Wreszcie trudno wskazać faktyczną ilość funduszy pieniężanach, jakie zostały przelane na pomoc Sudańczykom. Większość państw, podobnie jak Polska poprzez Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), wysyła pomoc humanitarną w ramach własnych programów, mając świadomość, iż przesłanie samych pieniędzy nie trafiłoby do potrzebujących. „Rząd nie ma pieniędzy na wypłaty nawet dla swoich żołnierzy. Nie działają ośrodki zdrowia, szkoły, transport, a kraj pożera szalejąca inflacja – wyjaśnia szef PCPM [dr Wojciech Wilk]. – Dla przykładu, urzędnik państwowy średniego szczebla miesięcznie zarabia równowartość dwóch puszek Coca-Coli[.] – porównuje Wilk. – Wynagrodzenie nie pozwala na utrzymanie ani siebie, ani tym bardziej rodziny. Olbrzymie zubożenie społeczeństwa powoduje z kolei ogromną korupcję i wzrost przestępczości.” [PCPM 2019]Pomoc m.in. napływająca z Unii Europejskiej to w samym 2020r. 42,5 mln EUR [EC 2020], a pomoc ze Stanów Zjednoczonych Ameryki w latach 2011-2018 to ponad 9,5 mld USD [CRIS 2018].Tym, czego Sudańczykom najbardziej potrzeba to trwały pokój i stabilizacja obu państw. Bez zapewnienia podstawowych warunków funkcjonowania struktur państwowych, działających na korzyść i w obronie oraz ochronie własnych obywateli nie można mówić o realnym, tj. rzeczowym oraz zaplanowanym przeciwdziałaniu klęsce głodu, fali przemocy i przymusowych wysiedleń. Jednak do czasu zawarciu ostatecznych porozumień politycznych, satysfakcjonujących każdą stronę, które zobowiążą się je przestrzegać w dobrej wierze, potrzeby humanitarne Sudanu i Sudanu Południowego będą rosnąć. Koszty życia, pogarszane sięgającą 200% inflacją, wzrastają. Dlatego ponad połowa mieszkańców polega na pomocy humanitarnej z zewnątrz, by przeżyć. [Strzałkowski 2019]ZakończenieSudan to ogarnięta bratobójczą walką republika, której podziały wydają się stałym procesem. Bo choć w 2011r. nastąpił demokratyczny podział na Republikę Sudanu na muzułmańskiej Północy oraz Sudan Południowy, zamieszkały przez rolnicze ludy wyznające chrześcijaństwo i wierzenia animistyczne, to konflikty militarne o autonomię nie ustają w innych regionach. Darfur, Kordofan Południowy, rejony Białego Nilu i Niebieskiego Nilu to miejsca, które pogrążone są w bratobójczej walce. Walka ta niesie tysiące ofiar śmiertelnych wśród ludności cywilnej, ale także wiele milionów uchodźców do obozów w sąsiednich państwach. Sudan jest jednak dopiero na początku swojej drogi do państwowości, które po latach trudnych rządów brytyjsko-egipskich nie jest w stanie w prawidłowy, tj. efektywny sposób przeprowadzić reform ustrojowych. Państwem rządzą skorumpowani politycy, a władza ustawiczna to w głównej mierze wojskowi, przyczajeni do walki o władzę z użyciem siły względem własnych obywateli.Sudan zmaga się wreszcie z problemami humanitarnymi, niskim poziomem dostępu do wody pitnej i opieki zdrowotnej, a także falą chorób zakaźnych. Jednak w państwie pogrążonym w chaosie, nie tylko wojennym, ale także ustrojowym, przy chwiejnej demokracji, jedyna pomoc jaka dociera do Sudańczyków pochodzi z zewnątrz. Ogromne nakłady finansowe z ONZ, UE, Unii Afrykańskiej czy poszczególnych państw-ofiarodawców to jedyny w tak dramatycznej sytuacji czynnik polepszający los obywateli. Obywateli, którzy z dnia na dzień umierają śmiercią głodową. Jednakże należy pamiętać, iż uzależnienie od przekazów pieniężnych napływających z innych państw osłabia samodzielność Sudanu. Wszak to prawny obowiązek państwa jako niezależnej struktury na arenie międzynarodowej otoczyć opieką i ochroną własnych obywateli, zapewniając im bezpieczeństwo oraz wszelkie podstawowe możliwości przeżycia. Gdy jednak państwo, tak Sudan, jak i Sudan Południowy, nie spełniają swoich podstawowych założeń jako jednostki, można mówić o państwach upadłych [Brudnicka, Trybuł 2019].Bibliografia:Brudnicka J., Trybuł W. (2018), Wybrane aspekty funkcjonowania państwa w XXI w., Wyd. Semper, Warszawa 2018.Bytyń A.M. (2010), Obcy wśród swoich – obozy uchodźców wewnętrznych w Sudanie, „Forum Politologiczne”, vol. 10.Central Intelligence Agency (CIA) (2020a), South Sudan [w:] The World Factbook [online:] https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/od.html [dostęp: 24.09.2020].Central Intelligence Agency (CIA) (2020b), Sudan [w:] The World Factbook [online:] https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/su.html [dostęp: 24.09.2020].Center for Strategic and International Studies (CRIS) (2018), Accessing South Sudan: Humanitarian Aid in a Time of Crisis [online:] https://www.csis.org/analysis/accessing-south-sudan-humanitarian-aid-time-crisis [dostęp: 24.09.2020].Dahir A.L. (2019), Sudan to Investigate Darfur Atrocities Under Ousted Leader, “New York Times” (22.12.2019).Defence24 (2020), Sudan: co najmniej 20 osób zginęło po ataku na jedną z osad w Darfurze(26.07.2020) [online:] https://www.defence24.pl/sudan-co-najmniej-20-osob-zginelo-po-ataku-na-jedna-z-osad-w-darfurze [dostęp: 24.09.2020].European Commission (EC) (2020), South Sudan [online:] https://ec.europa.eu/echo/where/africa/south-sudan_en [dostęp: 24.09.2020].Forsal (2012), Wojna o zyski z ropy: Sudan zbombardował miasto Bentiu w Sudanie Południowym (12.04.2012) [online:] https://forsal.pl/artykuly/609727,wojna-o-zyski-z-ropy-sudan-zbombardowal-miasto-bentiu-w-sudanie-poludniowym.html [dostęp: 24.09.2020].Keith A. (2007), The African Union in Darfur: An African Solution to a Global Problem?, “Journal of Public & International Affairs”, vol. 18, s.149.International Criminal Court (ICC) (2020), Al Bashir Case [online:] https://www.icc-cpi.int/darfur/albashir [dostęp: 24.09.2020].Perkowski M. (2008), Podmiotowość prawa międzynarodowego współczesnego uniwersalizmu w złożonym modelu klasyfikacyjnym, Ekopress, Białystok.Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM) (2019), Pomoc ofiarom głodu w Sudanie Południowym [online:] https://pcpm.org.pl/wesprzyj-pcpm/pomoz-ofiarom-glodu-sudan-poludniowy [dostęp: 24.09.2020].Prokopczuk J. (1964), Historia Afryki w zarysie, Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych, Warszawa.Malendowski W. (2003), Zbrojne konflikty i spory międzynarodowe u progu XXI wieku: analiza problemów i studia przypadków, Alta 2, Wrocław.Siekiera J. (2017), Kondominium brytyjsko-francuskie - fenomen kolonialny na Vanuatu, “Acta Universitatis Wratislaviensis: LAW’ CCCXXII.Strzałkowski P. (2019), Po pięciu latach konfliktu w Sudanie Południowym brakuje wszystkiego - od jedzenia po bezpieczeństwo, „Gazeta,pl” [online:] https://special.gazeta.pl/special/1,167436,24280119,po-pieciu-latach-konfliktu-w-sudanie-poludniowym-brakuje-wszystkiego.html [dostęp: 24.09.2020].United Nations Information Centre (UNIC) (2011), Sudan i Sudan Południowy [online:] http://www.unic.un.org.pl/sudan/index.php?news=2210 [dostęp: 24.09.2020].United Nations Children’s Fund (UNICEF) (2020) UNICEF Sudan Południowy [online:] https://www.unicef.pl/O-nas/Gdzie-pomagamy/UNICEF-SUDAN-POLUDNIOWY [dostęp: 24.09.2020].United Nations Mission in South Sudan (UNMISS) (2020) Defense Minister Declares Unified Troops at ALEL Training Centre Ready to Graduate and Deploy in Upper Nile [online:] https://unmiss.unmissions.org/defense-minister-declares-unified-troops-alel-training-centre-ready-graduate-and-deploy-upper-nile [dostęp: 24.09.2020].Veum E. (2020), «Månedsbonus»: 20 millioner dollar (23.06.2020), NRK.no [online:] https://www.nrk.no/urix/sudans-tidligere-diktator-omar-al-bashir-med-_manedsbonus_-pa-20-millioner-dollar-1.15064728 [dostęp: 24.09.2020]._________________________dr Joanna SiekieraWydział PrawaUniwersytet w Bergen, Norwegiajoanna.siekiera@uib.no0000-0003-0125-9121

Analiza

Przemiany ustrojowe a światopoglądowe w Tonga

17.12.2020

dr Joanna SiekieraWydział PrawaUniwersytet w Bergen, Norwegiajoanna.siekiera@uib.no0000-0003-0125-9121Przemiany ustrojowe a światopoglądowe w Tonga. O demokracji, prawach człowieka i prawie postkolonialnym w jedynym królestwie na Pacyfiku słów kilka.Political and ideological changes in Tonga. A few words about democracy, human rights and postcolonial law in the Pacific’s sole kingdom.Streszczenie: Królestwo Tonga na Pacyfiku Południowym to jedyna monarchia w tym rejonie świata. Przemiany ustrojowe oraz światopoglądowe nie postępują równie szybko jak w innych państwach suwerennych czy terytoriach zależnych w Oceanii. Same pojęcia demokracji czy praw człowieka nie występują nawet w języku tongijskim. Prawo wewnętrzne jest w dużej mierze prawem postkolonialnym, narzuconym przez Europejczyków systemem norm. Celem pracy jest ukazanie Tonga w ramach jego prawnego i politycznego postrzegania kluczowych dla rozwoju kraju i jego mieszkańców instytucji państwa demokratycznego oraz systemu ochrony praw człowieka. Przyjęta metoda badawcza to analiza źródeł pierwotnych, analiza prawna źródeł prawa wewnętrznego oraz regionalnego, a także analiza literatury naukowej i publicystycznej tego wciąż mało zbadanego zagadnienia jakim są zmiany ustrojowe na Tonga. Jako że brak jest szczegółowej literatury na ten temat, a w języku polskim praktycznie ona nie występuje, celem pracy jest uzupełnienie tej luki. Wyniki badań pokazują ogromną lukę prawną, ale także światopoglądową, gdzie zarówno głowa państwa, jak i zwykli mieszkańcy nie postrzegają instytucji państwa prawa, demokracji czy praw człowieka za zrozumiałe, dające się implikować wartości na grunt społeczno-prawny.Słowa kluczowe: Tonga, Królestwo Tonga, Pacyfik, Oceania, demokracjaSummary: The Kingdom of Tonga in the South Pacific is the only monarchy in this region of the world. Political and ideological changes are not progressing as fast as in other sovereign states or dependent territories in Oceania. The very concepts of democracy or human rights do not even exist in the Tongan language. Internal law is to a large extent postcolonial law, a system of norms imposed by the Europeans. The aim of the paper is to present Tonga within the framework of its legal and political perception of the institutions of the democratic state and the system of human rights protection, which are key for the development of the country and its inhabitants. The research method adopted here is the analysis of primary sources, legal analysis of sources of internal and regional law, as well as analysis of scientific and journalistic literature of this still not enough researched issue, which are political changes in Tonga. As there is a lack of detailed literature on this subject, and there is practically no such literature in Polish, the purpose of the paper is to fill this gap. The research results show a huge legal and ideological gap, where both head of state and ordinary residents do not perceive the state of law institution, democracy or human rights as understandable, implicable values in socio-legal ground.Key words: Tonga, Kingdom of Tonga, Pacific, Oceania, democracyWstępKrólestwo Tonga na Pacyfiku Południowym to jedyna monarchia w tym rejonie świata. Oceania należąca umownie do kontynentu australijskiego podzielona jest na trzy subregiony: Mikronezję, Polinezję oraz Melanezję[1]. Jednak to nie jedyny podział tego najbardziej odległego, z perspektywy europejskiej, regionu globu. Otóż żadna inna strefa geopolityczna nie jest tak zróżnicowana pod względem podmiotów w nim operujących. I tak Oceanię tworzą nie tylko w pełni suwerenne jednostki na arenie międzynarodowej, a więc państwa, ale także szereg zależnych terytoriów i dependencji[2], których status jest każdorazowo uzgadniany z państwem partnerskim najczęściej większym powierzchniowo oraz lepiej rozwiniętym gospodarczo. Wartym przytoczenia, a występującym właśnie na Pacyfiku, jest także związek podmiotów oparty na wolnym stowarzyszeniu (ang. free association of states)[3].Przemiany ustrojowe rozpoczęły się od dwóch fal procesów dekolonizacyjnych w obrębie Pacyfiku Południowego. Po okresach 1962-1970 oraz 1974-1980 sytuacja państw Oceanii kategorycznie się odmieniła. Osiągnięcie niepodległości politycznej, a także uznanie ich podmiotowości na arenie międzynarodowej było jednak dopiero początkiem stanowienia własnego prawa, niezależnego już od byłych metropolii. Posiadając prawnomiędzynarodową możliwość decydowania o formowaniu własnego prawa i polityki wewnętrznej oraz zagranicznej, nowe demokracje dopiero się formowały. Jednakże z powodu braku zasobów ludzkich, w obliczu jakże nagłego oderwania od głównych źródeł finansowania, sprawowania administracji państwowej czy przestrzegania porządku ustrojowego, młode demokracje na Pacyfiku zostały pozostawione same sobie. W niniejszej pracy wątek ten zostanie przywołany przy analizie prawa narzuconego (zwanego także prawem otrzymanym) czy też prawa postkolonialnego, przekazanego wszak przez Europejczyków.Światopogląd mieszkańców Wysp, nie tylko tych należących do Tonga, odzwierciedla ich przywiązanie do oceanu, wspólnoty plemiennej oraz pradawnych wierzeń przekazywanych kolejnym generacjom. Same pojęcia demokracji czy praw człowieka nie występują nawet w języku tongijskim. To terminy wybitnie plasujące się w podstawie kultury prawnej państw Zachodu, gdzie chronione są one w porządkach prawnych wewnętrznych, a także transnarodowo, poprzez działalność organizacji międzynarodowych.Celem pracy jest ukazanie Tonga w ramach jego prawnego i politycznego postrzegania kluczowych dla rozwoju kraju i jego mieszkańców instytucji państwa demokratycznego oraz systemu ochrony praw człowieka. Przyjęta metoda badawcza to analiza źródeł pierwotnych, analiza prawna źródeł prawa wewnętrznego oraz regionalnego, a także analiza literatury naukowej i publicystycznej tego wciąż mało zbadanego zagadnienia jakim są zmiany ustrojowe na Tonga. Jako że brak jest szczegółowej literatury na ten temat, a w języku polskim praktycznie ona nie występuje, celem pracy jest uzupełnienie tych braków. Wyniki badań pokazują ogromną lukę prawną, ale także światopoglądową, gdzie zarówno głowy państwa, jak i zwykli mieszkańcy nie postrzegają instytucji państwa prawa, demokracji czy praw człowieka za zrozumiałe, dające się implikować wartości na grunt społeczno-prawny.Jedyna monarchia na PacyfikuPolinezyjczycy, zwani „wikingami Pacyfiku”, osiągnęli największe sukcesy w kolonizacji Oceanii, kiedy to około 1000 lat p.n.e. zasiedlili wyspy Tonga. Wyspy te stały się niedługo potem wiodącymi ośrodkami kulturalnymi Polinezji. Ta grupa etniczna odkryła, a następnie zasiedliła m.in. Tahiti, największą wyspę współczesnej Polinezji Francuskiej, Wyspę Wielkanocną (w języku autochtonów zwaną Rapa Nui, nielegalnie inkorporowaną przez Chile od 1888r.), osiedliła się na Hawajach, najmłodszym z 50 stanów USA, oraz na Nowej Zelandii. Pierwsze systemy władzy wodzowskiej na Pacyfiku zostały stworzone przez osadników z Tahiti, którzy zasiedlili Hawaje. Dynastia, zapoczątkowana już w X w. rządziła pobliskimi wyspami[4] do połowy XIX stulecia. Z czasem system ten przekształcił się w monarchię, także pod wpływem europejskich kolonizatorów, a raczej w obawie przed nimi. Holendrzy w 1 poł. XVII w. odkryli Tonga, ale to Francuzom przypadło jego skolonizowanie w XIX w. [PWN 2020]. W 1 poł. XIX w. wprowadzono także chrześcijaństwo w miejsce pradawnych kultów. Nie oznacza to jednak, iż przywiązanie do tradycji, a często i rytuałów religijnych przodków, zostało ostatecznie wyrugowane z Tonga przez misjonarzy metodystycznych czy katolickich [Faiva'ilo 2016].Kształtowanie się systemów konstytucyjnych państw Oceanii było konsekwencją prawną procesu dekolonizacji, chociaż wyjątkiem na tym tle pozostaje właśnie Królestwo Tonga. Swoją pierwszą w dziejach konstytucję państwo to uchwaliło już w 1875 r., co wieńczyło drogę reform zapoczątkowanych przez króla George Tupou I. Ochrzczony monarcha starał się zjednoczyć wszystkie wyspy archipelagu, aby następnie uczynić z Tonga cywilizowane państwo, a z jego mieszkańców - nowoczesne społeczeństwo [Osóbka 2012]. Wprowadzenie ustawy zasadniczej sprawiło, że ówczesne mocarstwa, w tym metropolie kolonialne, nie mogły przejść obojętnie wobec pojawienia się w tym rejonie świata chrześcijańskiej monarchii konstytucyjnej. Wszak jej podstawy ustrojowe były wzorowane na rozwiązaniach oraz standardach państw europejskich. Dało to początek oficjalnym kontaktom politycznym, a przede wszystkim handlowym. Po uznaniu przez Cesarstwo Niemieckie niepodległości Tonga, nowe na arenie międzynarodowej państwo rozpoczęło zabiegi o prawną protekcję oraz zwiększenie wymiany ekonomicznej z USA i Wielką Brytanią. To właśnie do tego ostatniego państwa zdecydowano się wysłać prośbę w 1900 r. o ochronę. Podpisano tzw. układ o przyjaźni, który zastrzegł, iż rząd w Londynie będzie gwarantem niezależności Tonga, a tym samym młode państwo nie stanie się celem kolonialnych ambicji innych europejskich państw. Dokonał tego syn króla George’a Tuopu I, George Tupou II [Daly 2009, West 2010]. Prawna protekcja ze strony Brytyjczyków trwała dokładnie 7 dekad. Dnia 4 czerwca 1970 r. nastąpił koniec protektoratu Wielkiej Brytanii, a Królestwo Tonga ogłosiło swoją suwerenność.Narzucone prawo postkolonialneTonga, a wraz z nim także i Fidżi, Kiribati, Nauru, Tuvalu, Vanuatu oraz Wyspy Salomona od 1877 r. wchodziły w skład Brytyjskiego Terytorium Zachodniego Pacyfiku. Ta kolonialna struktura zawierała w sobie wszystkie kraje i terytoria zrzeszone z Wielką Brytanią, a uznające jej monarchę za głowę państwa. Obecnie wszystkie wymienione państwa należą do Wspólnoty Narodów (ang. Commonwealth of Nations)[5]. Korzystają one w dużym stopniu z bogatej tradycji i dorobku myśli konstytucyjnej anglosaskiego modelu prawnego [Osóbka 2012]. Wyspiarskie państwa na Pacyfiku Południowym po odzyskaniu swojego międzynarodowego prawa zarówno do samodecydowania[6], jak i do samostanowienia, osiągnęły pełną niezależność prawną. Należy to rozumieć jako ostateczny krok w procesie dekolonizacyjnym, który wszak nie był monolityczny, ale charakteryzował się mnogością odmian i strategii [Quanchi2008: 19].Krajom na Pacyfiku Południowym „oddano” ich niezależność, jednak młode demokracje w Oceanii pozostawiły ciągłość systemów prawnych wzorowanych na prawie swoich dawnych mocarstw kolonialnych. Europejskie porządki funkcjonowały efektywnie w innej przestrzeni geograficzno-cywilizacyjnej, dlatego też próżno było oczekiwać ich wydajnej implementacji na gruncie wysp Oceanu Spokojnego. Stąd narzucony przez kolonizatorów porządek prawny z czasem nazwano prawem nabytym lub „wprowadzonym prawem” (ang. introduced law, received law) [Hughes 2005: 274]. Taki system, bez wątpienia o zabarwieniu pejoratywnym i negatywnych konotacjach z czasami kolonialnymi, stał się jednak niejako prospektem do budowania autonomicznego porządku krajowego. Niemożliwym formalnie, ale i niechcianym społecznie był bowiem przeskok z kultywowanego prawa zwyczajowego do anglosaskiego common law. Dodatkowo, nabyte prawo stanowiło pomost prawny łączący zachodnie standardy, dostosowywane jednak do lokalnych tradycji i warunków geograficzno-ekonomicznych. Dawało to możliwość rozwoju „zlokalizowanego” porządku prawnego, integrującego funkcje i role regionalnych zwyczajów oraz całego dorobku kulturowego, w tym oceanicznej kultury prawnej z jej unikatowymi normami [Hughes 2005: 275].Jednakże implementacja „zachodnich” norm, stricte o znamionach demokratycznego państwa prawa, napotykała i wciąż napotyka, przeszkody instytucjonalne oraz kulturowe. Przykłady patologii życia publicznego oraz społecznego krajów Oceanii obrazują słabość państw będących wciąż na początku swojej państwowości. Co należy oddać rządom państw i krajów na Pacyfiku Południowym, w tym Królestwie Tonga, zgodnie z ich prawem wewnętrznym, oficjalnym sposobem rządzenia jest wszędzie demokracja. Za przykład posłużyć tu może deklaracja Premiera rządu Tonga, Samuela ‘Akilisi Pohiva przed Zgromadzeniem Ogólnym Organizacji Narodów Zjednoczonych, gdzie z dumą prezentował on swoje państwo jako przykład młodej demokracji, która może być wzorem dla pozostałych rozwijających się państw regionu [Pohiva 2015]. Naglącymi kwestiami, które uzasadniają potrzebę stałej pracy nad systemem ustrojowym poprzez narzędzia prawne (narzuconego prawa postkolonialnego) jest kluczowy do przetrwania wyspiarzy transport wodny[7], handel międzynarodowy począwszy od podstawowych produktów higieny czy żywności , zarządzanie morskie, w tym rybołówstwo wciąż będące podstawą pacyficznych gospodarek [Hooper 2005: 26-27], turystyka – stająca się szansą na rozwój regionu [Jędrusik 2005: 201-203], usługi powietrzne, w tym pocztowe, jak również rozwiązywanie problemów narastających poprzez skutki zmian klimatycznych[8].Ponadto, nie można nie wspomnieć o dylematach socjalno-demograficznych. Są to przede wszystkim migracja do większych wysp z małych atoli, głównie do ośrodków miejskich czy stolic co wiąże się z wyludnianiem czy starzeniem populacji części wysp, a także bezrobociem zwłaszcza wśród młodych obywateli oraz skutkującą przestępczością czy wreszcie bezpośrednie oddziaływanie dużych mocarstw w sprawy wewnątrzregionalne, głównie poprzez przekazy pieniężne [Bertram 1999: 105; Ware 2005: 445]. Co jawi się istotne z punktu widzenia pomocy finansowej płynącej z zewnątrz regionu (ang. remittance and foreign aid) to fakt, iż państwa oceaniczne otrzymują dziewięciokrotnie większą pomoc humanitarną niż każdy inny rozwijający się region. Królestwo Tonga uzyskuje zagraniczne przekazy pieniężne równe wartości produktu krajowego brutto [AAID 2006: 34]. Wreszcie relatywnie duża liczba obywateli wysp Tonga zdecydowała się przenieść do Nowej Zelandii. Próżno bowiem szukać podobnej dychotomii w stratyfikacji gospodarek w jednym regionie, pomiędzy sąsiednimi narodami dzielącymi pokrewną historię oraz kulturę prawną. Najuboższe ekstremum na Pacyfiku jest reprezentowane przez Tonga właśnie, a także Kiribati, Wyspy Solomona czy Vanuatu [Hughes 2005: 273]. Australia oraz Nowa Zelandia z kolei, będąc najbardziej uprzemysłowionymi państwami Pacyfiku, reprezentuje świat „Zachodu”, do którego chętnie udają się studenci czy pracownicy sezonowi z Oceanii [Faiva'ilo 2016].Trudne zmiany ustrojowe i światopoglądoweKrólestwo Tonga, w przeciwieństwie do innych wyspiarskich narodów na Pacyfiku Południowym nigdy nie utraciło swoich autochtonicznych rządów, nawet w okresie czasów kolonialnych. Będąc archipelagiem obejmującym 171 wysp, z których tylko 45 jest zamieszkałych, Tonga ma bardzo zunifikowane i jednorodne społeczeństwo. Aż 97% ludności to etniczni Tongijczycy. Łącznie 106095 mieszkańców zamieszkuje obszar wysp o łącznej powierzchni 717 km² (plus terytorium morskie co daje obszar 747 km²) [CIA 2020]. Dwie trzecie populacji żyje na Tongatapu, głównej wyspie, gdzie znajduje się stolica Nukuʻalofa. Społeczeństwo królestwa jest jednak bardzo podzielone na dwór królewski, jego dalszą rodzinę oraz zwykłych obywateli. Nowoprzyjęte, a raczej zaadoptowane do porządku prawnego zachodnie terminy demokracji, przejrzystości prawa, rozliczalności, praw człowieka (w tym praw kobiet i dzieci) oraz równości wszystkich wobec prawa, kłócą się z tradycją panującą od pokoleń na Tonga. Pojęcia te nie są znane w kulturze wyspiarskiej ani w dziedzictwie autochtonicznym, które jest ściśle związane z hierarchicznym społeczeństwem plemiennym. Dlatego wszelkie próby wymuszenia reform, rzeczywiście koniecznych dla dalszego (jakiegokolwiek?) postępu i rozwoju cywilizacyjnego są postrzegane jako narzucone z zewnątrz prawo, z definicji wrogie interesom wyspiarzy.Taki strach przed nieporządkiem w status quo jest wymieniany jako jedna z trzech głównych przeszkód w przeprowadzaniu reform cywilizacyjnych (prawnych, politycznych, ekonomicznych, sanitarnych, zdrowotnych i edukacyjnych). Kalafi Moala (Moala 2015), tongijski badacz, doradca premiera, pracujący w Pacific Institute of Public Policy, dodaje kolejne czynniki. Prawidłowy, pełny i demokratyczny sposób wdrażania nowo przyjętych przepisów jest zaburzony przez cechy wewnątrz społeczeństwa. Dlatego można pokusić się o podsumowanie jakoby dziedzictwo Tongijczyków w zderzeniu z „otrzymanym prawem” spowodowało wiele komplikacji w dziedzinie prawa i polityki. W konsekwencji, oprócz wspomnianej kultury, stanowiącej wyzwanie dla każdej próby zmiany status quo, drugim czynnikiem jest nieugięta i bezwzględna biurokracja, a także zinstytucjonalizowana religia zamiast autentycznej wiary wyspiarzy.Choć społeczeństwo jest silnie homogeniczne, można zauważyć niewielki podział na dwie grupy. Mniejszą grupę, tzw. „moderniści”, mówiący po angielsku, wykształceni za granicą, dążący do demokratycznych zmian w prawie i przestrzeni publicznej. Najliczniejsza, a zarazem najstarsza grupa populacji, z królem na szczycie, szlachtą oraz wodzami plemiennymi, reprezentuje „tradycjonalistów”. Podążają oni tylko za przywódcami religijnymi i politycznymi. Pojęcia takie jak demokracja lub prawa człowieka są im zatem obce i wrogie. Jako że język jest produktem kultury, język tongijski nie wytworzył terminów dotyczących praw człowieka. Powód tego jest oczywiście ukryty w kulturze Pacyfiku. Mieszkańcy Królestwa Tonga nigdy nie byli bowiem ani wolni, ani równi, dlatego sam język nigdy nie sformułował takich pojęć jak „prawa”, „mieć prawo” lub „mieć prawo głosu” [Taumoefolau 2019]. Wynika to z faktu, że na Pacyfiku kobiety i mężczyźni mają swoje odrębne role związane z ich prawami kulturowymi, rozumianymi raczej jako narzędzia czy metody do wypełniania przypisanych obowiązków w społeczeństwie. Stąd prawa człowieka są postrzegane jako coś wybitnie sprzecznego ze standardami dobrze przyjętymi, gdyż potrzebnymi, a głęboko zakorzenionymi w kulturze Pacyfiku. Wszelkie nowe terminy związane z prawami człowieka we współczesnym języku tongijskim pochodzą z języka angielskiego i są ich dosłownym tłumaczeniem, czego jednak większość wyspiarzy nie rozumie. I bynajmniej nie chodzi tu o (nie)znajomość języka obcego pochodzącego od byłych kolonizatorów, ale zrozumienie, zaakceptowanie, a następnie semantyczne użycie terminów liberalnych, takich jak demokracja czy wolności osobiste.Jako że przykład idzie z góry należy przywołać egzemplifikacje celowej negacji terminów związanych z demokratycznym państwem prawa przez polityków. Szlachta, jak i rodzina królewska, a za nią i przedstawiciele rządu otwarcie sprzeciwiali się ratyfikacji Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet z 1979r.[9]Argumentowali oni, że Konwencja była sprzeczna z religią i kulturą Tonga. Neomai Pōhiva, żona premiera Samiuela Akilisi Pōhiva, oświadczyła m. in., że ​​miejsce kobiety jest w domu, a jej głównym zajęciem powinna być opieka nad domem i rodziną. W związku z tak negatywnym odbiorem umowy międzynarodowej, król Tupou VI przerwał ratyfikację Konwencji [RNZ 2015].To właśnie tradycja jest częstokroć podstawową przeszkodą w transformacji ustrojowej. Za przykład posłuży tu powszechnie akceptowalny zwyczaj wypłat szlacheckich na Tonga. Osoby pochodzące z wyższych sfer nie muszą dzięki temu pracować. Odwoływanie się do tradycji monarchii tongijskiej następuje zawsze, gdy powraca kwestia odebrania rzeczonych świadczeń zgodnie z zasadami demokratycznego (równego i egalitarnego) państwa prawa. Nadal, na początku XXI w., przedstawiciele szlachty posiadają największy wpływ na wybór polityków, którzy następnie bronią praw rodowych w ustanawianej legislacji [The Economist 2015]. Kolejne nieuregulowane prawnie, a wciąż żywe w kulturze Pacyfiku, zagadnienie obejmuje społeczne przyzwolenie na przemoc domową, a także akceptację niższej roli kobiet w społeczeństwie, co było już wcześniej zaznaczone. Dotyczy to zarówno życia prywatnego, jak i publicznego [Angelo 2016]. Według Międzynarodowej Organizacji Pracy [ILO 2020], pacyficzne rynki pracy charakteryzują się dyskryminacją kobiet w miejscu pracy, brakiem prawa do urlopu macierzyńskiego czy też jawne tolerowanie wykorzystywania seksualnego, podczas gdy opieka społeczna względem matek jest żadna bądź prawnie wątpliwa.Należy również przywołać degradujący problem korupcji, który uniemożliwia przeprowadzenie reform ustrojowych na Tonga. Zgodnie z prawem międzynarodowym jakakolwiek działalność koruptogenna, jaką jest przekupstwo bądź pranie brudnych pieniędzy, jest zakazana[10]. Dodatkowo, w kulturze państw oceanicznych funkcjonuje zwyczaj dawania prezentów, w praktyce niełatwych do odróżnienia od łapówkarstwa. Jest to także wykorzystywane przy przestępstwach narkotykowych, gdzie główny szlak wiedzie właśnie z Tonga do Nowej Zelandii [Wall and Ensor 2017]. Wysoki poziom bezrobocia, brak dziedzin gospodarki napędzającej budżet państwa, ale i brak zajęcia głównie dla młodych Tongijczyków sprzyjają rozwojowi przestępczości, głównie handlu narkotykami. Środki odurzające sprowadzane są z Azji z uwagi na bliskość kontynentu, relatywnie niską cenę oraz tanie koszty przemytu.ZakończeniePrzemiany ustrojowe oraz światopoglądowe w Królestwie Tonga zachodzą powoli, wobec wyraźnego sprzeciwu władz i opinii publicznej. Demokracja, prawa człowieka oraz prawo postkolonialne, zwane w sposób pejoratywny prawem narzuconym to pojęcia wciąż wywołujące wrogość i strach przez zmianami w społeczeństwie jedynego królestwa na Pacyfiku. Jak wskazano w pracy, nie tylko Tonga przeżywa obecnie poważne trudności z wprowadzaniem nowego, to jest autonomicznego i już niezależnego od byłych metropolii porządku prawnego. W wielu dziedzinach życia publicznego i prywatnego wciąż aktualne są zasady niepisane, wywodzące się z tradycji ludności pacyficznej. Bardzo często owe praktyki są pozaprawnymi (czy wręcz nielegalnymi) rutynami, uważanymi przez mieszkańców za stojące ponad ustawodawstwo parlamentarne. Prawo wewnętrzne Królestwa Tonga, pierwszego państwa konstytucyjnego w regionie, nie jest jednolite. Występują w nim luki proceduralne oraz materialne. Dochodzi tam do nadużycia władzy, czynów koruptogennych bądź dawania pierwszeństwa przyjętym i akceptowanym lokalnym zwyczajom, jak choćby przemoc względem kobiet.Tonga od początku uznania siebie za pełnoprawny podmiot prawnomiędzynarodowy zaznaczała swoją nowoczesność, wychodzenia naprzeciw wyzwaniom oraz potrzebom regionu Oceanii, a także rozwijających się krajów Południa. Jednakże opisany „feudalny” system sprawowania władzy w Królestwie jest odrzucany przez młode pokolenie oraz inwestorów zagranicznych oraz przedstawicieli organizacji międzynarodowych współpracujących z Tonga [The Economist 2015]. Kultywowane, a także chronione prawnie wartości, stojące w jawnej sprzeczności z zasadami demokratycznego i egalitarnego państwa prawa muszą jednak odejść do historii, aby otworzyć drogę do tak potrzebnych zamian ustrojowych i cywilizacyjnych tego ubogiego mikropaństwa na Pacyfiku Południowym.Bibliografia:Angelo T. (2016), wywiad autorki z profesorem prawa konstytucyjnego na Victoria University of Wellington, a także promotorem doktoranckim autorki, Tony’m Angelo, Wellington 12.02.2016.Australian Agency for International Development (AAID) (2006), Pacific 2020: Challenges and Opportunities for Growth, Canberra, s.34.Bertram G. (1999), The MIRAB Model Twelve Years On, “The Contemporary Pacific” vol.11(1), s.105.Central Intelligence Agency (CIA) (2020), Tonga [w:] The World Factbook [online:] https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/tn.html [dostęp: 1.07.2020].Daly M. (2009), Tonga: A new bibliography, Honolulu, s.98-100.The Economist (2015) Nobles nobbled, [online:] http://www.economist.com/news/asia/21638913-tonga-gets-common-man-prime-minister-nobles-nobbled [dostęp: 1.07.2020].Faiva'ilo A. (2016), wywiad autorki z autorki z Tongijczykiem, Andreios Faiva'ilo, studentem Uniwersytetu Wrocławskiego, prawdopodobnie pierwszym i jedynym obywatelem państwa z Pacyfiku na tej uczelni, Wrocław 5.05.2016.Hooper A. (2005), Culture and Sustainable Development in the Pacific, Canberra, s.26-27.Hughes B. (2005), Report on the South Pacific countries, “New Zealand Yearbook of International Law”, vol.2, s. 274.International Labour Organization (ILO) (2020), Gender in the Pacific [online: http://www.ilo.org/suva/areas-of-work/WCMS_195612/lang--en/index.htm oraz Equality and discrimination in Pacific island countries [online:] http://www.ilo.org/suva/areas-of-work/equality-and-discrimination/lang--en/index.htm [dostęp: 1.07.2020].Jędrusik M. (2005), Wyspy tropikalne: W poszukiwaniu dobrobytu, Warszawa, s. 201-203.Moala K. (2015), Why Pacific reformers find it difficult [w:] Pacific Institute of Public Policy [online:] http://pacificpolicy.org/2015/07/why-pacific-reformers-find-it-difficult [dostęp: 1.07.2020].Osóbka P. (2012), Systemy konstytucyjne państw Oceanii, Warszawa, s.14-16.Pohiva A. (2015), Address of the Prime Minister of Tonga to the General Debate of the 70th Session of the UN General Assembly [w:] Ministry of Information and Communication of the Kingdom of Tonga, [online:] http://www.mic.gov.to/speeches/statement-prime-minister [dostęp: 1.07.2020].PWN (2020), Oceania: historia [w:] Encyklopedia PWN, [online:] https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Oceania-Historia;4019543.html [dostęp: 1.07.2020].Radio New Zealand (RNZ) (2015), Tonga government steps away from CEDAW ratification [online:] https://www.rnz.co.nz/international/pacific-news/283057/tonga-government-steps-away-from-cedaw-ratification [dostęp: 1.07.2020].Quanchi M. (2008), End of an Epoch: Towards Decolonisation and Independence in the Pacific, “Agora”, vol.43(4), s.19.Taumoefolau M. (2019), Why Tongan has no word for human rights [w:] Newsroom.co.nz [online:] https://www.newsroom.co.nz/@ideasroom/2019/04/08/521574/when-are-human-rights-a-right-for-tonga?fbclid=IwAR2itIEjda1KpTwmhZSOt2YHBIzIedH-hMMA8HNxP0HlJtofzfVCdFL61M0# [dostęp: 1.07.2020].Wall T. and Ensor Blair (2017) Corruption in Paradise [w:] Stuff, [online:] https://assets.stuff.co.nz/interactives/special-features/corruption-in-paradise/ [dostęp: 1.07.2020].Ware H. (2005), Demography, Migration and Conflict in the Pacific, “Journal of Peace Research” vol.42(4), s.445.West B.A. (2010), Encyclopedia of the Peoples of Asia and Oceania, Nowy Jork, s.819.[1] Takiego podziału dokonał XIX-wieczny badacz i oficer marynarki francuskiej, Jules Dumont d'Urville.[2] Terminy te nie są synonimiczne, jako że terytorium państwa, oczywiście o ile taki zapis funkcjonuje w inkorporowanej do porządków prawnych umowie bilateralnej pomiędzy państwem-opiekunem a terytorium zależnym, podlega jego pełnej jurysdykcji, nie posiadając prawnego stopnia autonomii. Dependencji zostało natomiast nadane pewne spektrum samodzielności, jak lokalny rząd (zwykle w formie rady wykonawczej) czy parlament, jednak nie mogą one funkcjonować w oderwaniu od władzy w stolicy państwa-opiekuna, a wszelkie zaproponowane reformy muszą być zharmonizowane z porządkiem prawym tej większej jednostki państwowej. Za przykłady mogą tu posłużyć zależności terytorialne Nowa Zelandia – Tokelau, Stany Zjednoczone Ameryki – Guam, a dla dependencji Francja – Polinezja Francuska.[3] Nowa Zelandia posiada dwa takie związki z krajami: Wyspami Cooka oraz Niue, a USA podpisało trzy umowy o wolnym stowarzyszeniu z Palau, Sfederowanymi Stanami Mikronezji oraz Wyspami Marshalla.[4] Fidżi, Niue, Samoa czy Tokelau.[5] Poprzednio ta organizacja, skupiająca byłe dominia i kolonie Imperium Brytyjskiego, nazywała się Brytyjska Wspólnota Narodów. Zmiana na podstawie Charter of the Commonwealth signed by Her Majesty Queen Elizabeth II, Head of the Commonwealth, Commonwealth Day 2013 z 11 marca 2012 r.[6] Samodecydowanie państwa odnosi się do jego prawnej możliwości decyzji w jakiej formie chce funkcjonować na arenie międzynarodowej: czy jako niezależny podmiot państwowy, czy też jako zależne od innego państw i w jakim stopniu.[7] Częstokroć bowiem transport lotniczy jest utrudniony bądź niemożliwy z przyczyn logistycznych na wielu atolach na Pacyfiku Południowym.[8] Autorka pracuje obecnie w Bergen Pacific Studies Research Group na norweskim Uniwersytecie w Bergen. Multidyscyplinarna grupa naukowców zajmuje się takimi zagadnieniami jak kurczenie się wyłącznych stref ekonomicznych (ang. exclusive economic zones, EEZ) czy imigranci środowiskowi/ekologiczni (fr. réfugié écologique). Do kompetencji autorki należy analiza obowiązujących źródeł prawa międzynarodowego i regionalnego oraz opracowywanie rozwiązań prawnych skutków zmian klimatu w Oceanii.[9] United Nations Convention on the Elimination of All Forms of Discrimination against Women (CEDAW) z 18 grudnia 1979r.[10] United Nations Convention against Corruption z 14 grudnia 2005r.Źródło zdjęcia: Flickr

`