Logo Thing main logo

Tag: polityka mocarstwowości

Analiza

Ajatollahowie i generałowie. Zmiany w relacjach religijno-polityczno-wojskowych w Iranie

11.09.2020

StreszczenieUstrój polityczny Islamskiej Republiki Iranu wydaje się być dość hermetyczny i formalne zmiany ustrojowe zachodzą w nim w bardzo ograniczonym zakresie. Wynika to z samych podstaw ustrojowych islamskiej republiki, którymi, zgodnie z irańską konstytucją, są niezmienne źródła prawa islamskiego w postaci Koranu i sunny proroka Mahometa. W tej sytuacji ewolucja ustroju ma charakter w znacznej mierze nieformalny i nie znajduje swojego odbicia w widocznych zmianach instytucjonalno-prawnych. Przybiera ona natomiast formę politycznej rywalizacji pomiędzy podmiotami, które z różnych pozycji starają się zmienić sposób funkcjonowania państwa bez wprowadzania formalnych zmian ustrojowych. W tej układance wyróżnić można trzy grupy podmiotów politycznych: konserwatywny szyicki kler zainteresowany utrzymaniem obecnego status quo, modernistów chcących stopniowej liberalizacji zasad ustrojowych państwa oraz kompleks militarno-przemysłowy skupiony wokół Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. W tym ostatnim przypadku część badaczy skłania się nawet ku twierdzeniu, że ustrój polityczny Iranu ewoluuje od pewnego czasu od teokracji ku dyktaturze wojskowej.SummaryThe political system of the Islamic Republic of Iran seems to be quite hermetic, with a limited space for the formal system changes. This is due to the very foundations of the political system of the Islamic republic, which, according to the Iranian Constitution, are immutable source of Islamic law: the Qur'an and Sunnah of the Prophet Muhammad. Thus, the evolution of the political system is largely informal and is often not reflected in visible institutional and legal changes. Instead, it takes the form of a political competition between entities, which try to change the way the state functions, without introducing formal changes to the system. Those entities can be groped into three categories: conservative Shi'ite clergy interested in maintaining the current status quo, modernists seeking to a gradual liberalization of the state's political system, and a military-industrial complex centered around the Islamic Revolutionary Guard Corps. Some researchers are even inclined to argue that Iran's political system has been evolving for some time from a theocratic hybrid regime to a military dictatorship.Słowa kluczowe:Iran, ustrój, polityka, religia, siły zbrojneWstępPatrząc przez pryzmat irańskiej konstytucji Islamską Republikę Iranu można uznać za klasyczny przykład państwa teokratycznego, rozumianego jako forma rządów, w której władzę w państwie sprawują kapłani, uzasadniający swoje prawo do jej sprawowania tym, że znają oni wolę boga lub bogów [Antoszewski i Herbut 2004]. Pogląd taki jest o tyle uzasadniony, że najwyższą władzą w Iranie jest Najwyższy Przywódca (Rahbar Mo'azzam), który pełni funkcję Najwyższego Muzułmańskiego Prawnika (Wilajat-i Fakih). Artykuł 5 irańskiej konstytucji stwierdza, że w zastępstwie nieobecnego dwunastego imama sprawuje on przywództwo i pieczę nad irańskim społeczeństwem [Konstytucja Islamskiej Republiki Iranu]. Z drugiej strony w irańskim ustroju politycznym funkcjonują też instytucje wybieralne, takie jak prezydent, parlament, władze samorządowe, czy Zgromadzenie Ekspertów, odpowiedzialne za wybór nowego Najwyższego Przywódcy po śmierci poprzedniego. Co prawda, ze względu na liczne restrykcje i ograniczenia, wybory do nich nie są wolne i demokratyczne, jednak bez wątpienia występuje tam pewien element autentycznej rywalizacji politycznej. Stąd też wielu badaczy określa irański ustrój polityczny jako hybrydowy, łączący elementy autorytarnej teokracji oraz demokracji [Abdolmohammadi i Cama 2015]. Z trzeciej natomiast strony w ustroju politycznym Iranu istnieją też aktorzy polityczni, którzy, choć formalnie nie powinni posiadać władzy politycznej, zdobywają ją, rozszerzając swoje wpływy w sposób nieformalny lub obchodząc konstytucyjne zabezpieczenia. Wśród nich na pierwsze miejsce wysuwa się Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, którego wpływy obejmują coraz więcej sfer życia Irańczyków, co skłania wręcz niektórych badaczy do twierdzenia, że Iran staje się powoli wojskową dyktaturą [Alfoneh 2013; Fulton 2013]. Niniejszy artykuł będzie próbą analizy ewolucji zachodzącej w relacjach religijno-polityczno-wojskowych w Iranie oraz tego jakie konsekwencje może to przynieść dla formalnych i nieformalnych zmian ustrojowych w tym państwie.Podstawy ustrojowe i konstytucyjne ośrodki władzy Islamskiej Republiki IranuIslamskość Islamskiej Republiki Iranu wyraża się głównie w fakcie, że całe prawo stanowione w tym państwie musi wynikać i być zgodne z Koranem i sunną proroka Mahometa, a pieczę nad tym, aby tak było sprawuje Najwyższy Prawnik oraz wspomagająca go Rada Strażników Rewolucji (Szura-ji Nidżahban) [Konstytucja Islamskiej Republiki Iranu: Artykuły 1-5]. Błędne byłoby jednak przypuszczenie, że Najwyższy Prawnik skupia w swoich rękach całą władzę w państwie i ręcznie steruje wszystkimi jego poczynaniami. Jego rola sprowadza się raczej do wyznaczania ogólnych kierunków polityki państwa oraz kontroli tego, czy i w jaki sposób organy władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej wywiązują się ze swoich zadań. W tym celu Najwyższy Prawnik wraz ze wspomagającą go Radą Strażników posiadają potężne narzędzia, pozwalające im na zablokowanie każdej decyzji, działania czy ustanowionego prawa, które uznają oni za niezgodne z przepisami szariatu bądź szkodliwe dla islamskiego charakteru republiki. Oprócz tego, że wyznacza i nadzoruje ogólne kierunki polityki państwa, Najwyższy Prawnik jest jednocześnie m.in. zwierzchnikiem sił zbrojnych, decyduje o wypowiedzeniu wojny, zawarciu pokoju oraz zarządzeniu powszechnej mobilizacji, zwołuje referenda, stwierdza ważność wyborów prezydenckich, odwołuje prezydenta z urzędu (na wniosek sądu najwyższego lub parlamentu), dysponuje prawem łaski. Bezpośrednio powołuje też osoby na kilka ważnych stanowisk w państwie, między innymi członków Rady Strażników Rewolucji (6 bezpośrednio, 6 pośrednio), przewodniczącego władzy sądowniczej, szefów państwowego radia i telewizji, szefa połączonych sztabów sił zbrojnych, dowódców poszczególnych rodzajów sił zbrojnych oraz dowódcę Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej [Konstytucja Islamskiej Republiki Iranu: Artykuł 110]. W efekcie jego kompetencje są dość podobne do kompetencji niektórych władców w bliskowschodnich monarchiach konstytucyjnych.Szyiccy duchowni obsadzają też kilka innych ważnych instytucji w irańskim systemie politycznym. Stanowią sześciu spośród dwunastu członków Rady Strażników (pozostałych sześciu to uczeni prawnicy islamscy), która to rada wspomaga Najwyższego Prawnika w interpretacji konstytucji i ocenie zgodności ustaw z islamem oraz decyduje o dopuszczeniu lub niedopuszczeniu kandydatów do startu w wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Przedstawiciele szyickiego kleru zasiadają też w Radzie dla Oceny Celowości (Madżma-i Taszkis-i Maslehat-i Nizam), instytucji, której zadaniem jest rozstrzyganie sporów pomiędzy Radą Strażników a parlamentem oraz doradzanie Najwyższemu Prawnikowi, szczególnie w zakresie nadzoru nad władzą wykonawczą. Następnym organem, w całości obsadzonym przez szyickich duchownych, jest Zgromadzenie Ekspertów. To wybierane w powszechnych wyborach ciało ma w zasadzie jedno główne zadanie, którym jest wybór nowego Najwyższego Prawnika po śmierci, lub ewentualnym usunięciu z urzędu, poprzedniego [Konstytucja Islamskiej Republiki Iranu; Gasiorowski 2011: 76-77].Na czele rządu Islamskiej Republiki Iranu stoi prezydent. Jest on wybierany w wyborach bezpośrednich i sprawuje de facto funkcję podobną do funkcji premiera w ustrojach semiprezydenckich. Jego pozycja jest podrzędna w stosunku do Najwyższego Prawnika, o czym wprost mówi Artykuł 113 irańskiej konstytucji [Konstytucja Islamskiej Republiki Iranu]. Sprawuje czteroletnią kadencję, z możliwością jednokrotnej reelekcji. Nadzór nad wyborami prezydenckim sprawuje Rada Strażników, która opiniuje i dopuszcza kandydatów do startu w wyborach oraz kontroluje ich przebieg. Prezydent wybierany jest absolutną większością głosów, a w przypadku, gdy żaden z kandydatów nie uzyska jej w pierwszej turze dwóch kandydatów z największą liczbą głosów mierzy się ze sobą w drugiej turze wyborów. Za swoje działania odpowiedzialny jest przed narodem, Najwyższym Przywódcą oraz parlamentem. Jest on zobowiązany do podpisania ustaw uchwalonych przez parlament, nie posiada więc prawa weta (to należy do Najwyższego Prawnika oraz Rady Strażników). Prezydent powołuje gabinet, którego ministrowie zatwierdzani są przez Islamskie Zgromadzenie Konsultatywne.Procedury wyborcze, zarówno w wyborach prezydenckich jak i do irańskiego parlamentu, czyli Islamskiego Zgromadzenia Konsultatywnego, mają dość specyficzny charakter. Z całą pewnością nie można ich określić mianem w pełni wolnych i demokratycznych z punktu widzenia standardów obowiązujących demokracjach liberalnych świata zachodniego. O ile czynne prawo wyborcze przysługuje wszystkim obywatelom z uwzględnieniem standardowych ograniczeń dotyczących wieku czy sądowego pozbawienia praw publicznych, o tyle znacznym ograniczeniom podlega bierne prawo wyborcze. Wszyscy kandydaci, chcący wziąć udział w wyborach prezydenckich czy parlamentarnych, po zgłoszeniu swej kandydatury muszą zostać pozytywnie zaopiniowani przez Radę Strażników. Negatywna opinia Rady równoznaczna jest z niedopuszczeniem danego kandydata do udziału w wyborach [Ghobadzadeh i Rahim 2016]. Listę warunków, które musi spełnić kandydat oraz powodów, dla których może nie zostać dopuszczony do udziału w wyborach, określa konstytucja. Poza standardowymi ograniczeniami dotyczącymi zdrowia psychicznego kandydata czy wyroków sądowych za działalność przestępczą, obejmuje ona również kwestie związane z odpowiednią religijnością kandydata, jego dobrą opinią w środowisku oraz wiernością zasadom Islamskiej Republiki [Abdolmohammadi i Cama 2015: 564-565; Konstytucja Islamskiej Republiki Iranu]. Dodatkowo Rada Strażników stosuje szeroką, autorytatywną i nieprzejrzystą interpretację tych przepisów, dzięki czemu może uniemożliwiać start w wyborach dowolnemu kandydatowi, którego uznana za niebezpiecznego lub niewygodnego dla władz irańskich. Taka konstrukcja ustrojowa powoduje, że praktycznie niemożliwa jest legalna zmiana ustroju Islamskiej Republiki Iranu, ponieważ osoby, które np. deklarowałyby chęć przeprowadzenia zmian ustrojowych poprzez zmianę konstytucji lub byłyby o taki zamiar podejrzewane, nie zostaną nawet dopuszczone do startu w wyborach parlamentarnych czy prezydenckich.Irański parlament, czyli Islamskie Zgromadzenie Konsultatywne, odgrywa w ustroju republiki istotną rolę, która nie sprowadza się wyłącznie do jego funkcji legislacyjnej. Równie ważny jest fakt, że w irańskim ustroju hybrydowym to właśnie parlament pełni funkcję instytucji, mającej zapewniać „republikańskość” Islamskiej Republiki Iranu [Dorzadeh i Kamrava 2020: 1]. Nie przypadkiem irańskie władze, od czasów Rewolucji Islamskiej w 1979 roku stale podkreślają, że ustrój Iranu zapewnia jego obywatelom możliwość partycypacji w życiu politycznym państwa na poziomie nieporównywalnym z większością innych państw regionu. Rzeczywiście, trudno zaprzeczyć, że pomimo wszystkich wspomnianych powyżej ograniczeń przesądzających o nie w pełni demokratycznym i wolnym charakterze irańskich wyborów, obywatele tego kraju i tak mogą cieszyć się większym wpływem na życie polityczne swojego państwa, niż obywatele większości arabskich monarchii absolutnych, autorytarnych republik prezydenckich czy wojskowych dyktatur, które przeważają w regionie. Samo Islamskie Zgromadzenie Konsultatywne liczy 290 posłów, wybieranych na czteroletnią kadencję, w systemie większościowym, w 196 jedno i wielomandatowych okręgach. Warto zauważyć, że pięć miejsc w parlamencie zarezerwowane jest dla przedstawicieli żyjących w Iranie mniejszości religijnych: po jednym dla żydów, zoroastrian, chrześcijan wyznania asyryjskiego i chaldejskiego oraz dwa dla wiernych Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego (po jednym dla Ormian z północy i południa kraju) [Gasiorowski 2011: 76-77]. Zasiadanie w parlamencie jest często odskocznią do dalszej kariery politycznej, czego przejawem jest choćby fakt, że większość przewodniczących izby próbuje później swoich szans w wyborach prezydenckich.Inni aktorzy polityczni i pozakonstytucyjne ośrodki władzySama analiza podstaw ustrojowych Islamskiej Republiki Iranu nie daje pełnego obrazu relacji politycznych w kraju. Wynika to z faktu, że konstytucyjne kompetencje i uprawnienia poszczególnych ośrodków władzy nie zawsze są dokładnie zdefiniowane i sztywno przestrzegane. Dotyczy to zwłaszcza religijnych ośrodków władzy, czyli Najwyższego Przywódcy, Rady Strażników oraz Rady dla Oceny Celowości, podczas gdy instytucje republikańskie, czyli prezydent, rząd i parlament raczej nie wykraczają poza swoje konstytucyjne uprawnienia. Także same teologiczne podstawy islamskiej republiki wprowadzają pewne zamieszanie. Według doktryny religijnej imamickiego nurtu islamu szyickiego suwerenna władza religijna i polityczna należy do Mahdiego, Ukrytego Imama, który przed swoim zniknięciem zapowiedział, że w czasie jego nieobecności nikt nie będzie go zastępował ani reprezentował. W efekcie centralna władza religijna w islamie szyickim nie istnieje a praktyka postępowania w kolejnych wiekach po zniknięciu Mahdiego doprowadziła do wytworzenia się wieloośrodkowej i niehierarchicznej struktury religijnej, opartej na wiodącej roli ważnych seminariów duchownych oraz wybitnych religijnych indywidualnościach. Środowisko szyickiego kleru w Iranie nie jest bynajmniej monolitem, lecz ścierają się w nim różnej siły religijno-polityczne, różne opcje i punkty widzenia, [Ghobadzadeh i Rahim 2016: 455-456].W tej sytuacji każda próba centralizacji władzy mająca u podstaw przesłanki religijne musi wywoływać konflikty i kontrowersje w samym środowisku szyickiego kleru. Ich skala uzależniona jest w dużej mierze od relacji panujących w samym środowisku oraz od tego jakie pozycje zajmują w nim i jakim autorytetem cieszą się poszczególni duchowni. I tak na przykład ajatollah Chomeini, który już przed rewolucją islamską był jedną z kluczowych postaci i największych autorytetów w środowisku szyickich duchownych, miał dobrą pozycję do tego, aby z pozycji religijnych sięgnąć po władzę polityczną, tworząc instytucję Najwyższego Prawnika. Jednak nawet on, mimo swojej pozycji, wpływów oraz ogromnej popularności jaką się cieszył w Iranie, musiał mierzyć się z silną krytyką i opozycją wśród znaczącej części szyickiego kleru, w tym wśród kilku wysoko postawionych i dorównujących mu rangą duchownych. Następca Chomeiniego, Ali Chamenei, choć formalnie sprawuje tę samą funkcję, ma słabszą pozycję polityczną i mniejsze wpływy. Nie zmienia to oczywiście faktu, że wciąż jest on najpotężniejszą osobą w Iranie, lecz różnica jest wyraźnie zauważalna. Choć konstytucyjna i religijna pozycja Najwyższego Prawnika nie uległa zmianie, to jednak osobiste wpływy i charyzma Chomeiniego były zdecydowanie większe niż jego następcy. W konsekwencji w czasie trwającej od 1989 roku kadencji Chameneiego obserwujemy stopniowy proces ograniczania władzy Najwyższego Prawnika oraz poszerzania wpływów innych ośrodków władzy. Należy przy tym podkreślić, że proces ten ma charakter nieformalny i nie przejawia się w widocznych zmianach ustrojowych, czy to konstytucyjnych czy też instytucjonalnych [Alfoneh 2013: 79-128]. Z kolei Rada Oceny Celowości, przewidziana początkowo jako organ mający jedynie rozstrzygać spory pomiędzy Radą Strażników a parlamentem, przez lata działalności, znacznie rozszerzyła swoje kompetencje, stając się organem doradczym dla Najwyższego Prawnika, sprawującym z jego ramienia nadzór nad władzą wykonawczą. Także tu dużą rolę odegrały wpływy nieformalne i osobista charyzma, gdyż Rada Oceny Celowości zyskała na znaczeniu szczególnie w okresie, gdy na jej czele stał wpływowy szyicki duchowny, były irański prezydent i przewodniczący parlamentu Ali Haszemi Rafsandżani.Osobnym ośrodkiem władzy politycznej jest Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej[1], który zasadniczo nie należy ani do grupy religijnych ani też republikańskich ośrodków władzy i teoretycznie w ogóle nie jest, a przynajmniej nie powinien być, podmiotem irańskiego życia politycznego w Iranie. Nominalnie jest on jedną z kilku służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo kraju, a jego kompetencje określa Konstytucja Islamskiej Republiki Iranu (Artykuł 150) oraz odrębne przepisy prawne. Kompetencje te są jednak sformułowane dość nieprecyzyjnie i sprowadzają się de facto do stwierdzenia, że Korpus ma prawo zrobić wszystko co jest konieczne aby bronić islamskości Iranu oraz osiągnięć rewolucji [Ward 2014: 299-329]. W efekcie, o ile Armia Islamskiej Republiki Iranu (tzw. Artesz) jest rzeczywiście formacją apolityczną, skoncentrowaną na zagwarantowaniu bezpieczeństwa zewnętrznego państwa, o tyle IRGC, stojąc na straży islamskiego charakteru ustroju politycznego Iranu, siłą rzeczy musi być instytucją upolitycznioną.Szerokie kompetencje Korpusu obejmują zarówno kwestie z zakresu bezpieczeństwa wewnętrznego jak i zewnętrznego. Jego statut wskazuje na to, że ma on nie tylko strzec osiągnięć rewolucji w samym Iranie, lecz także szerzyć je za granicą, bronić państwo przed agresją z zewnątrz, utrzymywać porządek i bezpieczeństwo wewnątrz, zwalczać kontrrewolucję, zbierać dane wywiadowcze, wspierać egzekwowanie prawa oraz nieść pomoc w przypadku katastrof naturalnych. Jeśli dodamy do tego fakt, że Korpus podlega bezpośrednio rozkazom Najwyższego Przywódcy, a nie prezydenta czy ministra obrony, można postawić tezę, iż jest on swego rodzaju gwardią pretoriańską na wyłącznych usługach teokratycznego elementu irańskiego ustroju politycznego [Alfoneh 2013: 79-128]. Tak przynajmniej sytuacja wygląda w teorii, ponieważ wiele wskazuje na to, że w praktyce IRGC, wzorem innych gwardii pretoriańskich znanych z historii, stał się instytucją na tyle potężną, że jego mocodawcy nie są w stanie sprawować nad nim pełnej kontroli. Powołane specjalnie w tym celu Biuro Przedstawiciela Najwyższego Prawnika dla Strażników Rewolucji, popularnie nazywane Komisariatem, według części badaczy przestało spełniać swoją rolę i ma coraz mniejszy wpływ na działanie korpusu [Weherey et al. 2009: 25-29; Alfoneh 2013: 80-81; Fulton 2013].Dzisiejsze ogromne wpływy IRGC budowane były stopniowo. Początkowo pozycja Korpusu wynikała głównie z wkładu jego żołnierzy i oficerów w obalenie szacha, zwycięstwo sił islamskich nad innymi frakcjami rewolucyjnymi, udział w powstrzymaniu irackiego najazdu oraz poświęcenie w czasie wojny iracko-irańskiej w latach 1980-88 [Axworthy 2013: 187-202; Ward 2014: 248-267]. Ponieważ irańska armia postrzegana była przez nowy, islamski reżim jako instytucja przesiąknięta wpływami zwolenników obalonego szacha, a w związku z tym nie w pełni godna zaufania, Korpus Strażników jeszcze bardziej zyskiwał na znaczeniu, stając się najbardziej zaufanym strażnikiem nowego reżimu i odgrywając kluczową rolę w polityce bezpieczeństwa państwa [Ward 2014: 302]. Po zakończeniu działań wojennych dowództwo IRGC zaangażowało swoich podwładnych do prac przy odbudowie zniszczeń oraz robót publicznych, takich jak budowa dróg, doprowadzanie prądu czy wody itp. Równocześnie Korpus Strażników starannie budował swój mit instytucji, która odparła iracki najazd i odniosła zwycięstwo w „świętej wojnie” oraz prowadził szeroko zakrojoną akcję propagandową nastawioną na budowanie pozytywnego wizerunku Korpusu [Alfoneh 2013: 19-37].W kolejnych latach IRGC w dalszym ciągu zwiększał swoje wpływy, rozszerzając je także poza sferę wojskowości i bezpieczeństwa, na kolejne obszary takie jak gospodarka, polityka, edukacja, media czy sprawy społeczne. Działalność Korpusu Strażników w sferze stricte politycznej była jak dotychczas bardzo ograniczona i jego obecni oraz byli oficerowie starali się raczej nie afiszować ze swoimi politycznymi ambicjami a nawet nie wchodzić bezpośrednio do świata polityki. Stosunkowo rzadko zasiadali oni na rządowych fotelach czy w parlamentarnych ławach, choć np. w nowym jedenastym Islamskim Zgromadzeniu Konsultatywnym jest prawdopodobnie 11 parlamentarzystów z przeszłością w IRGC [Dorzadeh i Kamrava 2020: 3]. Zadowalali się raczej rolą swego rodzaju „zaplecza intelektualnego”, dostarczając rządzącym krajem duchownym kadry wykształconych i doświadczonych byłych oficerów, którzy po odejściu ze służby zajmowali pozycje w administracji państwowej i samorządowej, zostawali doradcami i ekspertami w instytucjach rządowych, czy też zarządzali państwowymi firmami, fundacjami i instytucjami [Weherey et al. 2009: 103-107].O politycznych wpływach Korpusu Strażników przesądzają w dużej mierze jego wpływy w innych sferach życia publicznego. W obszarze polityki społecznej wpływy Korpusu oparte są na dwóch filarach. Pierwszym z nich jest, będąca częścią IRGC, Organizacja Mobilizacji Uciskanych (Sazman-i Basidż-i Mostazafin), zwana potocznie Basidż. Teoretycznie jest to instytucja paramilitarna, która ma zapewnić przygotowanie wojskowe społeczeństwa irańskiego oraz uzupełniać lukę bezpieczeństwa tam, gdzie inne służby nie są w stanie tego zrobić. W praktyce jednak wartość bojowa tej formacji jest, w zgodnej opinii badaczy, nikła. Pełni ona natomiast dla Korpusu inną ważną rolę. Przynależność do Basidżów wiąże się z możliwością uzyskania konkretnej pomocy socjalnej, takiej jak pożyczki, stypendia uniwersyteckie, zapomogi itp. [Weherey et al. 2009: 25-29]. Drugim sposobem na wzmocnienie pozycji Korpusu poprzez sferę polityki społecznej jest kontrola nad ogromnymi fundacjami, takimi jak Bon jad-i Mostazafan czy Bonjad-i Szahid wa Omur-i Dżanbazan, których zadaniem jest wspomaganie ubogich, poszkodowanych, rodzin ofiar wojny i weteranów wojennych [Ottolenghi 2011: 42-43]. W sferze edukacji Korpus działa nie tylko poprzez prowadzenie własnych centrów edukacyjnych ale też, wykorzystując swoje wpływy ministerstwach, stara się w korzystny dla siebie sposób kształtować programy nauczania w szkołach i na uniwersytetach. W sferze mediów Korpus Strażników posiada sieć własnych stron i portali internetowych oraz wydaje prasę w języku perskim, arabskim i angielskim. Byli oficerowie Korpusu zasiadają natomiast w zarządach państwowych spółek radiowych i telewizyjnych oraz w urzędach odpowiedzialnych za cenzurę przekazu medialnego [Weherey et al. 2009: 49-54].Swoje wpływy gospodarcze Korpus zaczął natomiast rozszerzać tuż po zakończeniu wojny iracko-irańskiej, kiedy to dla odbudowy kraju ze zniszczeń wojennych powołano do życia zarządzaną przez IRGC korporację Gharargah Sazandegi-je Chatam al-Anbia (Bazę Budowlaną „Pieczęć Proroka”), znaną dziś głownie jako GHORB lub Chatam al-Anbia. Rozwijając swoją działalność dzięki korzystnym kontraktom rządowym firma ta stale poszerzała zakres swoich działań na kolejne sektory: energetyczny, wydobywczy i wiele innych [Ottolenghi 2011: 42-43]. Korpus Strażników natomiast stale tworzył, nabywał i przejmował kolejne spółki z bardzo różnych sektorów gospodarki, między innymi z przemysłu obronnego, produkcji dóbr konsumpcyjnych, handlu, budownictwa, inżynierii, telekomunikacji, wydobycia surowców czy też finansów i bankowości [Alfoneh 2013: 165-190]. Choć dokładne ustalenie skali wpływów gospodarczych Korpusu Strażników jest niemożliwe, ze względu na ogromną złożoność sieci powiązań spółek bezpośrednio i pośrednio przez niego kontrolowanych, to według różnych szacunków mogą one obejmować 25 do 40% irańskiego PKB.Ewolucja ustroju: od teokratyczno-demokratycznej hybrydy do wojskowej dyktatury?Ustrój Irańskiej Republiki Iranu formalnie pozostaje niezmieniony od czasu ostatniego referendum konstytucyjnego z 28 lipca 1989 roku, które wprowadziło pewne zmiany do oryginalnej konstytucji z 1979 roku [Papan-Matin 2014: 159-200]. Brak zmian instytucjonalno-prawnych nie oznacza jednak, że ustój ten nie podlega stopniowej ewolucji, nawet jeśli przybiera ona jedynie formę nieformalnych zmian i przesuwania się stref wpływów. Relacje pomiędzy dwoma konstytucyjnymi ośrodkami władzy, religijnym (Najwyższy Przywódca i Rada Strażników) oraz republikańskim (prezydent, rząd i parlament) pozostają uregulowane prawnie i tu nie należy spodziewać się większych zmian. Istniejące status quo z przewagą i kontrolą instytucji religijnych nad wybieralnymi raczej nie zostanie zachwiane. Elementem, który realnie wpływa na zmianę układu sił w irańskiej polityce jest rosnący wpływ struktur wojskowych, a konkretnie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.Przywódca islamskiej rewolucji i twórca Korpusu Strażników, ajatollah Chomeini chciał aby instytucja ta była całkowicie apolityczna i bezwzględnie posłuszna rozkazom przywódców religijnych. Jednak w ciągu trzydziestu lat rządów jego następcy, Alego Chamenei, sytuacja uległa zmianie. Drugi Najwyższy Przywódca Iranu, nie posiada autorytetu swojego poprzednika oraz zajmuje znacznie słabszą pozycję w strukturach szyickiego kleru. Sam jego wybór na stanowisko był kontestowany przez część duchowieństwa, pomimo jasnego wskazania go na swojego następcę przez Chomeiniego [Axworthy 2014: 304-305]. Stąd też rządy Alego Chamenei naznaczone są licznymi sporami i konfliktami pomiędzy nim a innymi przedstawicielami władz. W sporach, które prowadził, szczególnie z prezydentami, będącymi jednocześnie dorównującymi mu rangą duchownymi (Rafsandżanim i Chatamim), bądź cieszącymi się dużym poparciem społeczeństwa (Ahmadineżad i Rouhani), jego pozycja nie była bynajmniej niepodważalna. Bezwzględne poparcie Korpusu było mu potrzebne, aby ze sporów tych wychodzić zwycięsko. Jednak ceną za to poparcie były kolejne przywileje dla IRGC i stanowiska dla ludzi z nim związanych.W ewolucji ustrojowej Iranu kluczową kwestią jest więc to, jak ułożą się relacje pomiędzy rządzącym krajem szyickim klerem a dowództwem Korpusu Strażników. Relacje te są bowiem o wiele bardziej skomplikowane i wieloaspektowe niż mogłaby na to wskazywać wynikająca z konstytucji, hierarchiczna podległość IRGC wobec Najwyższego Prawnika i Rady Strażników. Religijni przywódcy potrzebują Korpusu zarówno jako swojej gwardii pretoriańskiej, jak też i dlatego, że w wielu aspektach dotyczących rządzenia i zarządzania państwem są oni po prostu laikami i muszą polegać fachowej wiedzy obecnych i byłych oficerów Korpusu. Alternatywą jest udzielenie poparcia obozowi reformistów bądź umiarkowanych konserwatystów. Jest to dla religijnych radykałów zasiadających na stanowiskach Najwyższego Przywódcy i w Radzie Strażników trudne ze względów ideologicznych. Niekiedy jednak, z konieczności, decydują się oni na taki krok, choćby po to, żeby pokazać dowództwu Korpusu Strażników, że nie są od niego całkowicie uzależnieni.W efekcie relacje obecnego przywódcy, Alego Chamenei z Korpusem Strażników są bardzo skomplikowane i trudno jest jednoznacznie stwierdzić, jaka jest rzeczywista skala jego kontroli nad tą instytucją, a na ile Korpus zdołał się spod niej wyrwać i prowadzi samodzielną grę polityczną. Także opinie badaczy są w tej kwestii podzielone. Niektórzy, jak choćby Alfoneh (2013: 79-128], uważają, że IRGC praktycznie wyrwało się spod kontroli Najwyższego Przywódcy a Iran zmierza ku ewolucyjnej zmianie ustroju od teokratyczno-demokratycznej hybrydy do wojskowej dyktatury. Inni badacze wskazują jednak, że przywileje i rosnąca pozycja polityczne Korpusu wynikają ze świadomych i celowych działań Chameneiego i są elementem jego własnej politycznej gry. Wskazują oni np. na to, że Najwyższy Przywódca osobiście wybiera nie tylko kolejnych dowódców IRGC, ale także ich zastępców i dowódców rodzajów sił zbrojnych. Usuwa też ze stanowisk starszych oficerów[2], którzy tracą jego zaufanie oraz wpływa na przyspieszenie karier młodszych oficerów, których uznaje za odpowiednio lojalnych i zaufanych [Khalaji 2014: 52-60; Wywiad nr 1].Dalsza ewolucja relacji religijno-wojskowych w Iranie z całą pewnością będzie w dużej mierze zależała od tego, jak długo jeszcze funkcję Najwyższego Prawnika sprawował będzie Ali Chamenei oraz kto go ostatecznie zastąpi. Dopóki Chamenei żyje, a jego stan zdrowia pozwala mu wypełniać obowiązki, nie należy spodziewać się zbyt daleko idących zmian. Wydaje się bowiem, że przy całej potędze i ogromnych wpływach IRGC, obecny Najwyższy Przywódca wyznaczył Korpusowi granice, których ten nie może i nie zamierza przekraczać. Chamenei zaś, przez ponad trzydzieści lat doświadczenia w sprawowaniu najwyższej władzy w Iranie, nauczył się kontrolować polityczne ambicje wojskowych oraz cywilnych polityków. Rozwój sytuacji po ewentualnym przejęciu władzy przez następcę Chameniego jest zaś o wiele trudniejszy do przewidzenia. Przede wszystkim należy pamiętać, że choć urodzony w 1939 roku Ali Chamenei nie cieszy się, według licznych raportów, zbyt dobrym zdrowiem, to jednak może się okazać, że będzie rządził Iranem jeszcze przez kilka lub nawet kilkanaście lat. Niewiadomą pozostaje też to, kogo Zgromadzenie Ekspertów wybierze ewentualnym nowym Najwyższym Prawnikiem. W spekulacjach medialnych pojawiają się nazwiska co najmniej kilkunastu potencjalnych następców, żaden z nich jednak nie jest zdecydowanym faworytem. Sam Ali Chamenei także nie wskazał jak dotąd nikogo, kogo on sam uznawałby za swojego następcę. W tej sytuacji można jedynie założyć, że nowy Najwyższy Przywódca będzie miał, przynajmniej początkowo, mniejszy wpływ na Korpus Strażników niż jego poprzednik. Będzie też musiał na nowo ułoży sobie z nim relacje, co prawdopodobnie będzie skutkowało kolejną serią przywilejów i koncesji na rzecz IRGC.Na koniec warto też odnieść się do zbliżających się wyborów prezydenckich, które w Iranie zaplanowane są na czerwiec 2021 roku. Nie będzie w nich mógł wziąć udziału urzędujący prezydent Hasan Rowhani, który skończy swoją drugą, przewidzianą konstytucją kadencję. Co więcej, wiele wskazuje na to, że kandydat lub kandydaci obozu reformatorów, do którego należy obecny prezydent, nie będą mieli w tych wyborach dużych szans na zwycięstwo. Wnioski takie można wyciągnąć obserwując przebieg i wyniki ostatnich wyborów parlamentarnych, które odbyły się w lutym 2020 roku. Dopuszczająca kandydatów do udziału w wyborach Rada Strażników okazała się tym razem wyjątkowo bezwzględna dla zwolenników reform i członków obozu wspierającego prezydenta Rowhaniego, wykreślając większość ich kandydatów z list wyborczych. W efekcie, przy wyjątkowo niskiej, wynoszącej zaledwie 42,6% frekwencji, zdecydowane zwycięstwo odniósł blok radykałów i konserwatystów, którzy zajęli 221 z 290 miejsc w nowym parlamencie [Dorzadeh i Kamrava 2020: 3]. Powtórka podobnego scenariusza w przyszłorocznych wyborach prezydenckich jest dość prawdopodobna. W tej sytuacji do roli jednego z głównych faworytów urasta były burmistrz Teheranu oraz były dowódca Sił Powietrznych Korpusu Strażników, piastujący obecnie funkcję przewodniczącego parlamentu, Mohammad Bagher Ghalibaf. Co prawda o urząd prezydenta, bez powodzenia, ubiegał się on już trzykrotnie, tym razem jednak wydaje się mieć o wiele lepszą pozycję startową, a prawdopodobnie może też liczyć na wymierne poparcie Najwyższego Przywódcy. Gdyby wygrał, byłby pierwszym prezydentem Iranu wywodzącym się z korpusu oficerskiego IRGC, co jeszcze bardziej wzmocniłoby polityczną pozycję tegoż oraz stanowiłoby ważny argument dla zwolenników tezy o stopniowej ewolucji ustroju politycznego Iranu w kierunku wojskowej dyktatury.[1] Pełna nazwa to Sipāh-i Pāsdārān-i Enqelāb-i Islāmi, w wersji skróconej określa się go często jako Sipāh-i Pāsdārān-i, Pāsdārān-i Enqelāb-i, Sipāh bądź Pāsdārān. W literaturze anglojęzycznej występuje najczęściej jako Iranian Revolutionary Guards albo Islamic Revolutionary Guard Corps. Dla potrzeb niniejszego artykułu określany będzie jako Korpus lub jego anglojęzycznym akronimem IRGC.[2] Np. w okresie sprawowania przez Alego Chamenei funkcji Najwyższego Przywódcy na czele Korpusu stało czterech różnych oficerów (generałowie: Mohsen Rezaee, Yahya Rahim Safavi, Mohammad Ali Jafari oraz Hossein Salami, który stanowisko objął w kwietniu 2019 roku). Jako ciekawostkę można dodać, że sam Ali Chamenei także, przez trzy miesiące, był dowódcą Korpusu Strażników, choć było to w 1979 roku, w czasach, zanim jeszcze szyiccy duchowni zrozumieli, ze sama wiara nie jest wystarczającą kompetencją tego, aby dowodzić żołnierzami na polu walki.BibliografiaAbdolmohammadi P., Cama G. (2015), Iran as a Peculiar Hybrid Regime: Structure and Dynamics of the Islamic Republic, „British Journal of Middle Eastern Studies”, t. 42, z. 4, s. 558-578.Alfoneh A. (2013), Iran Unveiled. How the Revolutionary Guards is Turning Theocracy into Military Dictatorship, AEI Press, Washington.Axworthy M. (2014), Revolutionary Iran. A History of the Islamic Republic, London.Dorzadeh Hamideh and Kamrava Mehran (2020), An Assessment of Iran’s New Parliament: Conservatism Wins Back, Case Study, Arab Center for Research and Policy Studies, https://www.dohainstitute.org/en/Lists/ACRPS-PDFDocumentLibrary/Iran-New-Parliament-Conservatism-Wins-Back.pdf, [dostęp: 10.08.2020].Fulton W. (2013), The IRGC Command Network: Formal Structures and Informal Infl uence, Report by AEI’s Critical Threats Project,, https://www.criticalthreats.org/wp-content/uploads/2016/07/pdf_uploadanalysisThe_IRGC_Command_Network-1.pdf [dostęp: 10.08.2020].Gasiorowski M. (2015), Islamic Republic of Iran, [w:] Long D.E., Reich B. i Gasiorowski M. (red.), The Government and Politics of the Middle East and North Africa, Boulder.Ghobadzadeh N., Rahim L. (2016), Electoral theocracy and hybrid sovereignty in Iran, „Contemporary Politics”, 22:4, 450-468, DOI:10.1080/13569775.2016.1175097Khalaji M. (2014), Tightening the Reins. How Khamenei Makes Decision, Policy Focus 126,, The Washington Institute for Near East Policy, https://www.washingtoninstitute.org/uploads/Documents/pubs/PolicyFocus126_Khalaji.pdf [dostęp: 31.08.2020].Konstytucja Islamskiej Republiki Iranu z 1979 roku, z poprawkami z 1989 roku, [online:] https://www.constituteproject.org/constitution/Iran_1989.pdf?lang=en, [dostęp: 10.08.2020].Antoszewski, R. Herbut, red. (2004), Leksykon politologii, Wrocław.Ottolenghi E. (2011), The Pasdaran. Inside Iran’s Islamic Revolutionary Guard Corps, Washington.Papan-Matin F. (2014), The Constitution of the Islamic Republic of Iran (1989 Edition), Iran Studies”, t. 47, z.1, s. 159-200.Ward S. (2014), Immortal. A Military History of Iran and its Armed Forces, Washington.Weherey F. (2009), et al., Rise of Pasdaran. Assessing the Domestic Roles of Iran’s Islamic Revolutionary Guards Corps, Santa Monica – Arlington – Pittsburgh.Wywiad nr 1 (maj 2016), przeprowadzony przez autora z Alexem Vatanką, ekspertem Middle East Institute i dyrektorem Iran Program tamże.

Analiza

Potęga RFN a korona kryzys – zmiana czy kontynuacja polityki mocarstwowości?

14.07.2020

Streszczenie: Niniejsza analiza ukazuje czasowe, wywołane kryzysem wirusa Covid-19, zmiany w obrębie prowadzonej przez Niemcy i Angelę Merkel polityki mocarstwowości. Kanclerz, która do tej pory koncentrowała się głównie na rozszerzaniu niemieckich wpływów w UE, w dobie pandemii zmuszona została do odsunięcia kwestii wspólnotowych na dalszy plan i stanięcia wobec wyzwań związanych z polityką wewnętrzną swojego kraju. Miało to przede wszystkim na celu wzmocnienie gospodarcze Niemiec, by po okresie przymusowej izolacji, wyszły one na zewnątrz jak najmniej osłabione, nie tracąc jednocześnie zbyt wiele ze zdobytych do tej pory wpływów. Okres pandemii pokazał, iż natychmiast po otwarciu granic, niemiecka polityk powróciła do swojej strategii promowania Niemiec w Europie i że cel polityczny kanclerz, choć czasowo ukryty, pozostawał ten sam, a okresowej zmianie uległy jedynie metody i środki jej działania. Nadto chociaż wskaźniki gospodarcze RFN znacznie się pogorszyły, to szybka reakcja A. Merkel w postaci federalnych i europejskich zastrzyków finansowych, dodatkowo wzmocniły RFN na międzynarodowej scenie. Przyjęta metoda badawcza oparta została o rys historyczny priorytetów prowadzonej przez poszczególnych kanclerzy polityki, ze szczególnym uwzględnieniem działań obecnej kanclerz i analizą aktualnej sytuacji gospodarczej Niemiec.Słowa klucze: Niemcy, polityka mocarstwowości, przestrzeń wpływów, gospodarka, kanclerz Angela MerkelAbstract: The analysis presents the temporary, induced by the Covid-19 virus, changes in the superpower policy, led by Germany and Angela Merkel. The chancellor, who until now has been focusing mainly on increasing German influence in the EU, due to the pandemic was forced to put the community issues aside and face the challenges of internal policy of the country. The main aim was to strengthen the German economy, so after the period of obligatory isolation, Germany would be weakened as little as possible and not lose the influence gained before. The pandemic revealed that immediately after opening the borders the German politician returned to her previous strategy of promoting Germany in Europe and her political aim, although temporarily hidden, remained the same, and only the methods and means of operating were changed. Furthermore, despite the FRG economic indicators have deteriorated significantly, Merkel’s quick reaction in the form of federal and European financial injections managed to strengthen FRG on the international stage. The research method is based on the historical view of the particular chancellors’ political priorities, with an emphasis on the activities of the current chancellor and current economic situation of FRG analysis.Key words: Germany, superpower policy, influence space, economy, chancellor Angela MerkelTworzenie fundamentu: narodziny potęgiMocarstwowość państwa determinuje wiele czynników, jednak większość z nich odnosi się albo do potęgi rozumianej jako położenie geograficzne, liczba ludności, potencjał gospodarczy, albo jako pozycja państwa w systemie stosunków międzynarodowych [Zięba (red.) 2005: 20]. Potęgę postrzegać też można jako „iloczyn potencjału materialnego, intelektualnego oraz moralnego (duchowego)” [Białogórski, Kiczma i Sułek 2018: 24]. Szybkość oraz intensywność zmian w stosunkach międzynarodowych skłania również do przekonania, iż pojęcie „potęgi” ewoluuje na przestrzeni lat, przybierając formę dyskursu politycznego jako współczesnego narzędzia sprawowania władzy [Wojciuk 2010: 14] i wywierania wpływu.Proces odbudowy państwa niemieckiego, jego pozycji i potęgi rozpoczął się już w 1949 r. wraz z objęciem władzy przez Konrada Adenauera. Choć kraj ten był całkowicie zniszczony gospodarczo, powojenny kanclerz postawił sobie za główny cel powrót do czasów świetności, koncentrując się jednak przede wszystkim na odnowie jego wizerunku w Europie i na świecie. Uznał bowiem, iż dopiero wtedy, gdy Republika Federalna Niemiec (RFN) odzyska międzynarodową wiarygodność, możliwe będzie pełne jej odrodzenie. Adenauer wierzył bowiem, iż powstanie nowych Niemiec musi odbyć się tylko i wyłączenie w ramach zjednoczonej Europy, czego wyrazem miało być definiowanie przez niego interesów państwa zawsze w kontekście interesów europejskich z jednej strony i europejskich z niemieckimi z drugiej [Schwarz 1979: 523].Choć wizja Konrada Adenauera musiała zostać okupiona akceptacją podziału Niemiec na dwa niezależne względem siebie państwa, to jednak, zgodnie z przyjętą przez kanclerza formułą: „zyskać suwerenność poprzez rezygnację z niej[1]” [Kronenberg 2009; 16], stanowiła ona tylko element przejściowy w dążeniu do niepodległości. Adenauer metodą „«małych kroków»”, «z miarką w oku» szacując możliwości, w sumie świadomie, bez względu na opory i niepowodzenia zmierzając do celu, włączał młode państwo jako równoprawnego partnera w układ powiązań zachodnioeuropejskich i do sojuszu atlantyckiego” [von Krockow 1997: 277]. Polityka bońska w ówczesnym czasie koncentrowała się zatem przede wszystkim na pojednaniu z Francją i w ramach sojuszu z nią na silnym umiejscowieniu Niemiec w strukturach Europy. Dzięki tak ukierunkowanym działaniom, Adenauer zdołał stworzyć fundament niemieckiej polityki europejskiej [Deutscher Bundestag 2007: 4], która kontynuowana była (i nadal jest) przez kolejnych kanclerzy. Udało mu się zatem m.in. włączyć RFN w struktury Europejskiej Wspólnoty Obronnej i Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO). Niemcy podpisały również traktaty powołujące do życia Europejską Wspólnotę Węgla i Stali (EWWiS), Europejską Wspólnotę Gospodarczą (EWG) i Europejską Wspólnotę Obrony Atomowej (Euratom) [Ibidem: 6-7]. Reaktywujące się więc (zachodnie) państwo niemieckie, nie tylko nie zostało zepchnięte na margines stosunków międzynarodowych, ale ugruntowało swoją pozycję w najważniejszych strukturach politycznych przyszłej zjednoczonej Europy, mając od samego początku wpływ na ich powstanie, formę i strukturę (choć należy pamiętać, że pierwotnie możliwości te były znacznie ograniczone przez Aliantów). W ten oto sposób „(…) młoda Republika Federalna Niemiec, jako przyczółek amerykańskiej polityki powstrzymywania Związku Radzieckiego, wkrótce stała się aktorem w polityce Europy Zachodniej” [Kronenberg 2009: 17].Mimo iż polityka zagraniczna kolejnych niemieckich kanclerzy nie zawsze była aż tak spektakularna, jeśli chodzi o międzynarodowe sukcesy, to jednak należy pamiętać, iż miała ona również swój wpływ na znaczenie i przyszłość Niemiec. Podczas gdy we Wspólnotach Europejskich (WE) kontynuowano przejście z integracji gospodarczej do politycznej, czego wielkim zwolennikiem był właśnie Konrad Adenauer, w samej Republice Federalnej Niemiec koncentrowano się w ówczesnym czasie bardziej na kwestiach gospodarczych. Ludwig Erhard, choć sprawował funkcję kanclerza krótko, poprzez swoją społeczną gospodarkę rynkową i „cud gospodarczy” wzmocnił Niemcy wewnętrznie. Jego motto „dobrobyt dla wszystkich” [Deutscher Bundestag 2019: 10], na które jednakowo pracowało całe społeczeństwo [Ibidem: 10], stało się nie tylko głównym założeniem niemieckiego modelu kooperatywnego federalizmu, ale również częścią polityki zagranicznej Niemiec. Zasługą Erharda w stosunkach międzynawowych stało się powolne otwieranie Niemiec na Wschód, co czynił przede wszystkim za pomocą narzędzi ekonomicznych tj. misje gospodarcze w Polsce, na Węgrzech czy w Rumunii [Kanzleramt]. Zauważyć jednak należy, iż jego działania koncentrowały się przede wszystkim na społecznej gospodarce rynkowej, sceptycznie zaś odnosząc się do polityki europejskiej Konrada Adenauera [Koszel 2018: 22] i do budowy ponadnarodowych instytucji integracyjnych. Politykę tą kontynuował przez krótki czas swoich rządów również Kurt Georg Kiesinger, koncentrując się na ostrożnych stosunkach dyplomatycznych z Europą Wschodnią i na walce z kryzysem gospodarczym w Niemczech [Kanzleramt]. Jego celem było uniezależnienie polityki RFN od wpływów Francji i Stanów Zjednoczonych przy jednoczesnym podkreśleniu i utrzymaniu tożsamości niemieckiej w Europie [Miecznikowska 2007: 114-117].Politykę wcześniejszych kanclerzy kontynuował Willy Brandt. Widział on odbudowę niemieckiej państwowości, a zatem i przyszłej jej potęgi, przez pryzmat dwóch połączonych ze sobą czynników. Pierwszym było „zakotwiczenie” Niemiec na Wchodzie i na Zachodzie Europy, co dawało poczucie stabilności w polityce zagranicznej i nadzieję na przyszłe zjednoczenie. Z drugiej zaś strony, w kwestiach niemiecko-niemieckich, wykazał się nie tylko cierpliwością polityczną, ale i taktycznym podejściem. Starał się bowiem doprowadzić, jak mawiał, jeśli nie do zjednoczenia, które było wówczas jeszcze bardzo odległe, to do sytuacji, by „mogło razem wzrastać to, co do siebie należy” [Bahr 1992: 123]. Brandt zatem nie tylko kontynuował politykę pierwszego powojennego kanclerza, ale także rozwijał jego koncepcję chociażby poprzez nawiązywanie pokojowych stosunków z sąsiadami, a zwłaszcza z Polską. W jego polityce równie istotne pozostawały solidarność i odpowiedzialność, które według niego nie „znają żadnych państwowych czy geograficznych granic” [Brandt 1973: 149].Zasługą Helmuta Schmidta, jeśli chodzi o powojenne budowanie państwowości i potęgi Niemiec była wierność ideom wcześniejszych kanclerzy. Podobnie jak jego poprzednicy Schmidt kładł nacisk na proces pojednania z Francją i prowadzenie polityki odprężenia z Europą Wschodnią (Entspannungspolitik) [Gabriel 2015/16: 4]. Jednakże jego największym dokonaniem, który potem jako stały element swojej polityki wykorzystywała również Angela Merkel, była walka z kryzysami. To on bowiem przeprowadzał Niemcy przez impas naftowy czy problem rodzącego się wewnątrzniemieckiego terroryzmu (Frakcja Czerwonej Armii) [Vogel 2105/16: 6]. Pozostawał pragmatykiem w każdym calu i taką politykę uprawiał.Helmut Kohl z kolei, któremu przyszło rządzić RFN przez 16 lat, mawiał, iż „Zjednoczenie Niemiec i Europy to dwie strony tego samego medalu” [Kohl 2014: 41]. Rozwinął zatem podjęty przez wcześniejszych kanclerzy proces synergii polityki wewnętrznej Niemiec z polityką zagraniczną. Rozpoczął też „(…) nowy mechanizm wywierania wpływu na pozostałe państwa systemu międzynarodowego i kształtowania przyszłej potęgi RFN (…). Poprzez współfinansowanie rozwoju, edukacji i kształcenia w państwach sąsiadujących, w tym ZSRR, ale i w innych państwach byłego bloku wschodniego, udzielając im nisko oprocentowanych kredytów, zyskiwał ich sympatię, przekonywał do swoich racji i starał się rekompensować, przynajmniej symbolicznie, wojenne straty” [Brzezińska 2020: 99]. Jednocześnie praktykował strategię soft power, zmieniając charakter przywództwa Niemiec z personalnego (skoncentrowanego wokół osoby kanclerza) na rzecz przywództwa państwowego. Tym samym śmielej niż jego poprzednicy podkreślał rolę i znaczenie RFN w stosunkach międzynarodowych [Ibidem 2020: 100], choć nigdy w sposób oficjalny nie mówił o jej potędze i mocarstwowości. Ten ostatni czynnik zmodyfikował dopiero Gerhard Schröder, który choć zmagał się z wewnętrzami kryzysami w swoim państwie, a zwłaszcza ogromnym pięciomilionowym bezrobociem, to jednak jego Agenda 2010 w dłuższej perspektywie poprawiła sytuację gospodarczą kraju i wzmocniła rolę RFN na arenie międzynarodowej. Szczególnie mocno ujawniło się to na początku XXI w. [Cziomer 2016: 82-83], gdy Schröder zgodził się na operacje out of area niemieckiej Bundeswehry, a jego minister obrony narodowej Peter Struck oficjalnie ogłosił, iż miejscem działań bojowych armii niemieckiej pozostaje cały świat [Struck 2004]. Nadto kanclerz szczególnie mocno akcentował narodowe interesy Niemiec w Europie, ukierunkowując państwo na wiodącą siłę w Europie [Młynarski 2015: 295-296]. „Bruksela zaś stała się przedłużonym narzędziem berlińskiej polityki zagranicznej i zakładnikiem niemieckiej polityki wewnętrznej” [Wernicke za Młynarski 2016: 300]. Schröder połączył zatem i zespoił w jedno siłę wewnętrzną i zewnętrzną Niemiec, dając podwaliny pod dalszy rozwój potęgi RFN, co skutecznie wykorzystała i nadal wykorzystuje Angela Merkel.Potrzeba przestrzeni: od Lebensraum do EinfluβraumAngela Merkel przejmując władzę po Helmucie Kohlu miała zatem już silny fundament umożliwiający jej kontynuację i rozwój polityki mocarstwowości. RFN po zjednoczeniu stała się jednym z największych państw Europy (terytorialnie i demograficznie), posiadała już utrwalone i stabilne miejsce w organizacjach międzynarodowych, w tym w ONZ i w UE, korzystała z kontaktów ekonomicznych w Europie Zachodniej, Środkowej i Wschodniej, rozwijała charytatywną politykę wspierania słabszych, a także uczestniczyła w akcjach militarnych poza granicami swojego kraju. Zatem nowo zaczynającej kanclerz przypadła rola nie tylko utrzymania dorobku wcześniejszych szefów rządu, ale i opracowanie strategii by potencjał ten dalej budować i rozwijać. Obecna polityka RFN, którą od 16 lat realizuje Merkel, uwzględnia (z różnym oczywiście akcentem), wszystkie wyżej wspomniane elementy, w sposób szczególny koncentrując się jednak głównie na metodzie soft power, przy jednoczesnym wykorzystaniu gospodarki jako narzędzia hart power.Od 2005 r., kiedy to jako kanclerz stanęła na czele niemieckiego rządu, nastąpiła zasadnicza zmiana w niemieckiej narracji politycznej. Wątek niemieckich żywotnych interesów ucichł w debacie publicznej, a pojawiły się odwołania do dobra wspólnego, solidarności i europejskiej odpowiedzialności (choć pamiętać należy, iż elementy te, wprawdzie pojedynczo, ale pojawiały się już i wcześniej). Pod „płaszczykiem” i za pomocą instytucji unijnych RFN rozpoczęła systematyczny proces rozszerzania swoich wpływów. „Tylko ci, którzy rozumieją, że interesy narodowe należy zawsze rozpatrywać w powiązaniu ze wspólnym interesem europejskim, są w stanie sprostać globalnym wyzwaniom 21. wieku” – mówiła kanclerz [Merkel 2015]. Nieodzowną częścią każdego jej exposé pozostawało zatem nawiązywanie do wspólnoty państw europejskich, do ducha solidarności i współodpowiedzialności za losy Europy. Angela Merkel występując na forum międzynarodowym zazwyczaj rozpoczynała przemówienie od kwestii europejskich i unijnych rozwiązań, zaraz potem wskazując na niemiecki wkład, uczestnictwo i zaangażowanie w rozwiązywaniu globalnych problemów. Stałym elementem jej politycznej strategii pozostawały najczęściej poufne rozmowy i negocjacje, w których RFN występowała „ (…) de facto jako Unia europejska (…)” [Kwiatkowska-Drożdż 2012: 159].Kanclerz Niemiec próbowała zatem umiejętnie narzucać swoją wolę polityczną innym (polityka europejska), akcentując jednocześnie w sposób szczególny „miękką siłę”, rozumianą m.in. jako atrakcyjność i współpracę oraz instytucjonalizując działania [Nye 2004: 8] w sferze gospodarczej, w tym w budowaniu „marki niemieckiej” (branding) oraz forsowaniu niemieckiej kultury i systemu wartości. W zakresie wpływów o charakterze ponadnarodowym, dzięki wejściu w życie Traktatu Lizbońskiego, stanowiącego w wielu aspektach „kalkę” niemieckiej Ustawy Zasadniczej [Brzezińska 2019: 150], kanclerz zyskała możliwość, bezpośredniego udziału w szczytach UE. Wprawdzie odbyło się to kosztem ograniczenia kompetencji federalnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, to jednocześnie zwiększyło przestrzeń i obszar bezpośredniego oddziaływania Angeli Merkel, a „wszystkie kluczowe decyzje w polityce europejskiej i międzynarodowej RFN [od tej pory] zapadały w Urzędzie Kanclerskim (…)” [Cziomer 2016: 84]. Jako strategię działania przyjęła też min. konieczność wypracowania umiejętności przywódczych niemieckich elit w zakresie polityki międzynarodowej oraz zwiększenie elastyczności w stosunku do zmieniającego się układu sił na świecie, umożliwiając szybszą reakcję i skuteczniejsze działanie jako odpowiedź na zachodzące globalne wydarzenia (działanie długofalowe) [Ibidem: 85].RFN rozszerzyła także swoje wpływy poza granicami kraju poprzez intensywną promocję języka niemieckiego oraz własnej kultury (public dyplomacy). Od 2005 r. niemiecka zagraniczna polityka kulturalna i edukacyjna (Auswärtige Kultur- & Bildungspolitik - AKBP) przeszła gruntowną reformę, a środki finansowe przeznaczone na ten cel nieustannie rosły [Zimmermann, Geißler 2018: 30]. Obecne dofinansowanie rządu federalnego na AKBP, według ostatnich dostępnych danych (za rok 2018) wyniosło 1,877 mld. euro [Auswärtiges Amt 2019: 40], podczas, gdy pięć lat wcześniej (2012) było ono niższe o 300 tys. euro [Auswärtiges Amt 2014: 6]. Zmiany w polityce i wzrost wydatków na promocję kraju uczyniły z RFN drugie co do wielkości mocarstwo światowe w zakresie soft power [Yang-Spooner Taha Ahmed 2020].W obrębie polityki wewnętrznej, a zwłaszcza gospodarki, RFN również odnotowała sukcesy. Jej Produkt Krajowy Brutto (PKB) począwszy od 2005 r. nieustannie wzrastał. O ile wraz z rozpoczęciem urzędowania obecnej kanclerz wynosił on 2288,31 mld euro, to już pod koniec 2019 r. była to kwota 3435,75 mld euro, zwiększając się tym samym tylko za czasów Angeli Merkel prawie o 1,5 mld. euro [Statista 2020a]. RFN stało się państwem o najwyższym wskaźniku PKB w Europie i największą gospodarką, zajmując w rankingu przedsiębiorczości pierwsze miejsce na świecie [U.S.News]. To także trzeci (odpowiednio za Chinami i USA) co do wielkości eksporter towarów, produktów i usług [Statista 2020b], dzięki czemu Niemcom udało się zamknąć 2019 r. nadwyżką budżetową w kwocie 49,8 mld euro [Statistisches Bundesamt 2020]. Za czasów kadencji Merkel spadł także prawie o połowę poziom bezrobocia: z 11,7% w 2005 r. do 5% w 2019 r. [Statista 2020c], co znacząco poprawiło nastroje społeczne i sytuację na rynku pracy.Kanclerz zadbała również o inny aspekt potęgi, a mianowicie o tak potrzebny Niemcom potencjał demograficzny. W wyniku drastycznego i szybkiego spadku liczby ludności w RFN, który od 2005 r. wynosił ok. 100 tysięcy osób na rok [Statista 2019a], rząd federalny zdecydował się na wprowadzenie i realizację „polityki otwartych drzwi” (Willkommenspolitik), gwarantując i zabezpieczając tym samym niemieckiej gospodarce zaplecze siły roboczej. Dzięki przyjętej strategii nie tylko pokonano regres, ale odnotowano stałą tendencję wzrostu demograficznego, którego wskaźnik, począwszy od 2012 r. poprawiał się, zwiększając o ok. 300 tysięcy osób rocznie [Statista 2019b].Zatem zamiana bismarckowskiej strategii rozszerzania przestrzeni życiowej (Lebensraum) na przestrzeń wpływów (Einfluβraum), jaką praktykuje Angela Merkel, okazała się nie tylko skuteczna, ale i co najważniejsze, atrakcyjna dla wszystkich. RFN nie musi już bowiem używać swojej armii, czy straszyć wojną. Państwa Europy i świata same zabiegają o jej przychylność i współpracę. Podbój jednak trwa dalej, z tymże teraz już w imię solidarności i w „białych rękawiczkach”.Covid-19: czyli walka o byt, wpływy i przestrzeńWybuch pandemii wirusa Covid-19 i jego rozprzestrzenianie się na świecie, znacząco wstrząsnął sceną polityczną każdego z państw, wpływając również na stosunki międzynarodowe. Szybkie zamykanie granic przez poszczególne państwa oraz bierność i bezradność UE w obliczu pojawiającego się kryzysu spowodowały, iż rządy narodowe skoncentrowały się przede wszystkim na ochronie własnych interesów. Ta przymusowa izolacja sprawiła, iż głównym zadaniem stało się niedopuszczenie do recesji gospodarczej oraz dążenie do utrzymania wskaźników na jak najlepszym z możliwych poziomie. Kryzys nie ominął również RFN. Odcięta od sfery swoich wpływów, pozbawiona przestrzeni w postaci europejskich i światowych rynków, gwałtownie „skurczyła” się do fizycznych granic swojego państwa.Angela Merkel stanęła zatem przed wyzwaniem utrzymania potęgi i wpływów w dobie globalnego kryzysu i zamkniętych granic. Już wcześniej, mimo doskonałych wyników gospodarczych jakimi poszczycić mogła się kanclerz, walka i wyścig o pozycje na rynkach światowych nie były łatwe. Mimo ogromnych nakładów finansowych rządu federalnego, wyniki badań dotyczące atrakcyjności RFN jako kraju przyjaznego przedsiębiorcom, pogorszyły się, plasując Niemcy w 2019 r. na 11 miejscu i odnotowując spadek o trzy pozycje w stosunku do roku ubiegłego [The Soft Power 30]. Utrzymanie zatem, nie wspominając już o poprawie wyniku, wymagało od Merkel ogromnego nakładu pracy i inteligentnej strategii politycznej. Nie mogąc zatem, tak jak miała wcześniej w zwyczaju, podejmować aż tak skutecznie działań w środowisku międzynarodowym, w tym forsować interesów swojego kraju poza jego granicami, skupiła się na wewnętrznym umacnianiu państwa, koncentrując się przede wszystkim na jego gospodarce. Spadła zatem europejska aktywność kanclerz, a w centrum jej zainteresowań znalazła się polityka wewnętrzna. Jak wykazała analiza przemówień kanclerz Merkel w okresie od 01.03.2020 r. do 17.06.2020 r. z jednakową intensywnością organizowała ona konferencje prasowe dotyczące kwestii spraw wewnętrznych i zagranicznych (po ok. 85 razy), przy czym w ostatnim przypadku, wirtualne spotkania miały przede wszystkim charakter bezpośrednich, dwustronnych rozmów z poszczególnymi szefami rządów bądź głowami państw.Porównywalny okres sprzed epidemii (od 13.11.2019 do 29.02.2020), wskazuje, iż proporcje te kształtowały się znacznie inaczej. W ponad 140 przypadkach przemówienia kanclerz miały charakter multilateralnych konferencji bądź szczytów i dotyczyły spraw europejskich, a niewiele ponad 50 związanych było z zagadnieniem polityki wewnętrznej państwa. Można zatem wnioskować, iż w sytuacji zamrożonych gospodarek narodowych, przy jednoczesnej nieskuteczności działań i przywództwa UE w walce z Covid-19, przyjęta przez Angelę Merkel strategia polegała na wzmacnianiu potencjału wewnętrznego RFN i bezpośrednim podtrzymywaniu kontaktów z pozostałymi państwami. Aspekt europejski, a zwłaszcza jego wymiar praktyczny przeszedł w stan spoczynku, a ożywiły się natomiast kontakty dwustronne. Kanclerz starała się działać przede wszystkim „u siebie” ale też „trzymać rękę na pulsie” na zewnątrz, by nie stracić wcześniejszych obszarów wpływu. Biorąc pod uwagę, iż Niemcy stanowią obecnie czwarte co do potęgi państwo na świecie [U.S.News], którego rola gospodarcza i kulturowa jest niepodważalna, kraj ten ma o co walczyć. Dla niego oznacza to nie tylko utrzymanie status quo, ale przede wszystkim możliwość dalszego rozwoju i życia na odpowiednim, wysokim poziomie.Pierwsze dostępne po okresie przymusowej kwarantanny dane oraz prognozy, dotyczące wskaźników gospodarczych, potwierdziły pesymistyczne obawy zarówno kanclerz, jak i przedsiębiorców. Od marca do maja bezrobocie w RFN wzrosło o 1% [Statista 2020d], a Produkt Krajowy Brutto (PKB) spadł w pierwszym kwartale o 2,2% [Statista 2020e]. Zmniejszył się również eksport i import odpowiednio o 24,1% oraz o 17,1%. [Statistisches Bundesamt 2020b]. Zmiany nie ominęły małych i średnich firm oraz ogromnej rzeszy pracobiorców głównie pod względem charakteru zatrudnienia. Do 7,1 mln. wzrosła liczba umów krótkoterminowych, dotykając praktycznie wszystkich gałęzi i sektorów (w dobie euro kryzysu był to głównie przemysł). Jest to ewenement w skali RFN, nie dorównujący nawet temu z okresu kryzysu finansowego, gdzie dane te kształtowały się „zaledwie” na poziomie 1,5 mln. umów [ifo 2020a]. Dla Angeli Merkel oznacza to konieczność „podnoszenia” wyników gospodarczych swojego kraju oraz poszukiwanie kompleksowych, ogólnopaństwowych, a nie tylko wąskich, branżowych, rozwiązań.W związku z powyższym, kanclerz wraz z rządem federalnym przygotowała pakiet wsparcia w wysokości 130 miliardów euro, którego celem ma być ożywienie gospodarki oraz odpowiednie jej zabezpieczenie na przyszłość. „Ambitny program”, jak określiła go niemiecka polityk, składa się z kilku elementów obejmując m.in. obniżenie podatku VAT (z 19% na 16%), wprowadzenie jednorazowego dodatku na dziecko w wysokości 300 euro (lub 600 euro w przypadku, gdy rodzic sam wychowuje potomstwo), zaangażowanie władz lokalnych poprzez zwiększenie ich wkładu w finansowanie zakwaterowania dla osób najuboższych, obniżenie kosztów energii elektrycznej oraz przeznaczenie 50 mld euro na ulgi podatkowe na badania nad rozwojem obliczeń kwantowych i sztucznej inteligencji, oraz na zwiększenie wykorzystania energii wodorowej [Die Bundeskanzlerin 2020].Działania kanclerz na płaszczyźnie polityki wewnętrznej, a zwłaszcza jej aktualna koncentracja na kwestiach gospodarczych nie dziwią tym bardziej, iż to Niemcy są światowym liderem w zakresie tzw. „ukrytych liderów”. RFN ma ich obecnie ok. 1.200 - 1.500 [Rau 2018]. To wbrew pozorom nie potentaci typu Volkswagen, BASF czy Siemens rządzą światowym rynkiem, a niemieckie małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP), stanowiące największe źródło eksportu w stosunku do pozostałych państw [Jodkowska 2018: 69-81]. Ukryci liderzy odnotowują ponad 50 mln. obrotów rocznie każdy, swoją działalnością mogą poszczycić się na co najmniej trzech kontynentach, posiadają też najwyższy lub drugi co do wielkości udział na rynku w swoim segmencie [Rau 2018]. Jak wykazują badania są to przede wszystkim takie obszary gospodarki jak inżynieria mechaniczna (budowa maszyn) oraz elektronika [Hidden Champions]. Najnowsze dane statystyczne wskazują, iż obecnie 99,3% firm w RFN zatrudnia ponad 60% wszystkich pracowników [Statista 2019d]. Nadto to właśnie MŚP, w większości sprzedają swoje towary, usługi oraz półprodukty poza granice kraju, osiągając wynik 50%, a czasem i 70-90% udziału w handlu globalnym [Jodkowska 2018: 72]. Pandemia korona wirusa drastycznie odcięła niemiecki biznes od jej rynków, co automatycznie i natychmiast odbiło się w jego wskaźnikach gospodarczych. Klimat biznesowy małych i średnich przedsiębiorstw od początku marca do maja br. spadł bowiem aż o 34 punkty znajdując się daleko poniżej zera [Statista 2020f]. Nie dziwą zatem zabiegi kanclerz w zakresie wewnętrznej polityki gospodarczej oraz jej zainteresowanie cyfryzacją.Jednak chociaż gospodarka niemiecka w miesiącach od marca do czerwca br. odnotowała same spadki, to wskaźnik PKB okazał się mimo wszystko lepszy niż w okresie kryzysu finansowego w roku 2009, kiedy to obniżył się aż o 6,7% w stosunku do wcześniejszego kwartału [Statistisches Bundesamt 2020c]. Mniejsze było także bezrobocie, mimo wszystko większy wzrost PKB, czy mniejszy dług państwowy niż w dobie kryzysu finansowego, choć sam budżet państwowy wydaje się być bardziej obciążony [ifo 2020b]. Wynika to prawdopodobnie z faktu, iż wraz ze wzrostem potęgi RFN, utrzymanie jej lub też przywrócenie przynajmniej do stanu wyjściowego, kosztuje obecnie państwo znacznie więcej niż niegdyś.Luzowanie obostrzeń epidemiologicznych zarówno w RFN, jak i w Europie, skłoniło także Angelę Merkel do natychmiastowego przesunięcia własnej aktywności politycznej. Mimo iż, sprawy wewnętrzne państwa nadal pozostawały dla niej tak samo priorytetowe, Merkel częściej wypowiadała się w imieniu UE lub komunikowała się na jej forum. Jednocześnie też, natychmiast po zakończeniu przymusowej kwarantanny, wezwała wraz z prezydentem Emmanuelem Macronem, do uruchomienia wspólnego projektu ratowania gospodarki europejskiej. Zgodnie z założeniami ma on opiewać na kwotę 500 miliardów euro i zostać przeznaczony na najbardziej dotknięte epidemią sektory, w tym na politykę klimatyczną i cyfryzację [Deutsche Welle 2020]. Co interesujące, zaraz potem kanclerz ogłosiła także nowy pakiet stymulacyjny dla RFN, wynoszący 50 miliardów euro, skierowany także do sfery cyfryzacji i polityki klimatycznej [Merkel 2020a]. Merkel doskonale zdaje sobie sprawę, iż siła RFN czerpie się z Europy. Na tyle, na ile kraj ten ma dostęp do UE i jej rynków może on podejmować skuteczne decyzje, kształtować swoją politykę, i o tyle też silna pozostaje jego pozycja na kontynencie i w świecie, a zwłaszcza wobec głównych graczy takich jak Rosja, USA, czy Chiny.Biorąc zaś pod uwagę, iż RFN stanowi obecnie drugą na świecie co do wielkości potęgę soft power [Yang-Spooner Taha Ahmed 2020] i jest to awans z trzeciego miejsca w stosunku do 2019 r., kraj ten nie może sobie pozwolić na spadki. Tym bardziej, iż perspektywa kolejnych kwartałów 2020 r. raczej nie wygląda optymistycznie. Dodatkowo wcześniej już malejący indeks atrakcyjności RFN w zakresie edukacji, wymusza na kanclerz zdecydowane kroki, jeśli chce ona, by kraj jej pozostał liderem. Ponieważ finansowanie polityki kulturowej i edukacyjnej, zwłaszcza w ich wymiarze zagranicznym (Auswärtige Kultur- & Bildungspolitik), są w RFN ściśle ze sobą powiązane, nie dziwi także decyzja rządu federalnego o wsparciu w wysokości miliarda euro, projektu Neustart Kultur. Ma on bowiem na celu promocję kraju i „pomoc w odkrywaniu i promowaniu nowych, alternatywnych, a zwłaszcza cyfrowych projektów” w najbliższym, kryzysowym okresie [Grütters 2020].Pomoc rządu federalnego pociągnęła jednak za sobą również negatywne konsekwencje, o czym bardzo niewiele lub też prawie wcale się nie mówi. Środki przeznaczone na walkę z Covid-19 zamroziły bowiem aż 30% niemieckiej gospodarki, co skutkować może w dłuższej perspektywie dalszym i to znacznie większym spadkiem PKB niż do tej pory, sięgającym według prognoz nawet do 20%. Jednakże, jeśli mimo wszystko RFN uda się podtrzymać własną gospodarkę, to jej powiązania z gospodarkami innych państw będą dodatkowo obniżać jej wskaźniki. Wynika to głównie z nierównomiernego otwierania się granic, przez co nawet jeśli niemiecki eksport znowu się ożywi, to jego produkty i usługi nie będą w stanie dotrzeć wszędzie tam, gdzie udawało im się to przed pandemią [Utermöhl 2020: 1-3]. Przerwany bowiem „łańcuch dostaw” reaktywowany jest indywidualnie przez każde państwo zgodnie z ustalonym przez nie reżimem epidemiologicznym, co skutecznie może blokować powrót do normalności.Czy potęga przetrwa?Siła oraz sukces dzisiejszej RFN tkwi w kontynuacji działań wcześniejszych kanclerzy oraz w skoordynowanej polityce tego kraju kultywowanej pokoleniowo przez poszczególnych polityków. Każdy z nich dążył bowiem do spajania Niemiec wewnętrznie i zewnętrznie, choć każdy też dokonywał tego w inny i na swój specyficzny sposób, w zależności od pojawiających się okoliczności. Niemniej jednak wszystkie elementy ich działań złożyły się na wspólną politykę umacniania Niemiec w Europie i na świecie, dzięki czemu pozostawały one stabilne, a państwo mogło się rozwijać. Oczywiście nie wszyscy zawsze zgadzali się co do słuszności działań podejmowanych przez niemieckich przywódców (np. kontrowersyjna Wilkommenspolitik,), ale w centrum polityki kanclerzy niezmiennie pozostawał interes państwa.Niewątpliwie do wzmocnienia siły i pozycji Niemiec w Europie i na świecie przyczynił się również niemiecki zwyczaj „wiecznych kanclerzy”. Niemieccy wyborcy ogromnie ceniący sobie stabilizację, nawet kosztem pewnego znudzenia politykiem, preferują kontynuację nad zmianą. Ma to również obok ewidentnych mankamentów, swoje pozytywne skutki. Działania podejmowane przez kanclerzy (i to z różnych opcji politycznych) były i są utrwalane i realizowane długofalowo, bez gwałtownych zwrotów, dzięki czemu kraj ten może szybciej i sprawniej się rozwijać. O tym, że to cel, nie poglądy polityczne determinują Niemców do działania, świadczy chociażby fakt zawierania przez nich różnorodnych, czasem wydawałoby się sprzecznych ideologicznie, koalicji partyjnych. Ta wewnętrzna jedność to atut i element siły RFN.Niemniej choć mocna pozycja Niemiec w Europie i na świecie to efekt długotrwałej pracy poszczególnych kanclerzy, to jednak potęga tego kraju ukazała się z całą swoją mocą dopiero w okresie rządów Angeli Merkel. Dziś jednak sama koncentracja na potędze wewnętrznej nie wystarcza. Niemcy w takiej postaci i formie nie dadzą rady przetrwać. W pełni tego świadoma pozostaje obecna kanclerz. Zdaje ona sobie sprawę, iż RFN potrzebuje nowej przestrzeni: środowiska międzynarodowego, a zwłaszcza europejskiego. Zaczęła zatem wzmacniać rolę RFN w europejskich ośrodkach decyzyjnych, rozbudowując tym samym przestrzeń własnego oddziaływania poprzez struktury pozapaństwowe, w tym głównie te związane z Unią Europejską. Niegdyś Niemcy dokonywali ekspansji przede wszystkim twardą siłą (hard power). Dziś element ten wprawdzie pozostał w ich polityce jako jeden z ważniejszych i kluczowych, ale czynnik militarny zamieniono na ekonomiczny. Dodatkowo Niemcy zmodyfikowali swoje podejście, angażując się bardzo mocno w soft power, co sprawia, iż ich, jak to określił J. Nye, smart power jest niezmiernie skuteczna. Mamy zatem w świecie globalizacji dalej prowadzoną politykę Lebensraum, ale w jego zmodyfikowanej i uwspółcześnionej formie. Można by powiedzieć, iż RFN tworzy obecnie swoistą przestrzeń wpływów (Einfluβraum), w której rządzi gospodarka (Wirtschaftsraum), pieniądz (Geldfaktor) i władza (Macht), a które to umożliwiają jej i pozwalają rozszerzać oraz powiększać własną potęgę.Jeśli chodzi o kryzys czasu pandemii i odnotowany spadek potęgi, RFN poradzi sobie i z tym. Prognozy koniunktury dla Niemiec są bowiem optymistyczne [Bundesministerium für Wirtschaft und Energie 2020], a doświadczenie historyczne pokazuje, iż kraj ten potrafi nie tylko rodzić sobie z sytuacjami trudnymi, ale nawet się na nich bogaci [Cziomer 2016: 89]. Nie zmienia to faktu, iż zamknięcie dla RFN przestrzeni jej oddziaływania automatycznie nie obniżyło jej wskaźników gospodarczych, co świadczy o sile powiązań i uzależnieniu państwa od podmiotów zewnętrznych, w tym zarówno aktorów państwowych, jak i pozapaństwowych (czy niepaństwowych). Jednakże szybka reakcja i reorganizacja aktywności niemieckiej kanclerz, w tym jej niezmierna elastyczność polityczna, pozwoliły zahamować lub przynajmniej ograniczyć skalę regresu. Po koncentracji na polityce wewnętrznej Niemiec, co miało charakter krótkoterminowy, kanclerz natychmiast po uruchomieniu procesów odmrażania gospodarki, powróciła do swojej „starej”, wypróbowanej strategii. Ponownie zaczęła traktować UE jako platformę dyskursu politycznego, miejsce inicjujące zmiany i reformy, które, jak pokazał okres lockdown, jest ściśle powiązany są z potrzebami i polityką wewnętrzną RFN oraz stanowi gwarancję jej sukcesów.Można zatem stwierdzić, iż polityka mocarstwowości RFN w dobie kryzysu wywołanego pandemią COVID-19 nie uległa zasadniczej zmianie. Nadal jej priorytetem pozostawało dążenie do budowania i powiększania własnej potęgi. Kryzys epidemii zmusił jedynie Angelę Merkel do czasowego przesunięcia akcentów prowadzonej przez nią polityki z płaszczyzny europejskiej na bilateralną oraz do skoncentrowania się na własnych działaniach w kwestiach wewnątrzpaństwowych. Jak na razie dane wskazują słuszność tej decyzji. Niemniej jednak pełnia kryzysu wraz z jej skutkami, ukaże się dopiero po czasie, tym bardziej że, biorąc pod uwagę obecny wzrost zakażeń, a także czekającą nas jesień, prawdopodobnie nastąpi ponowne zamykanie granic państwowych i zmrażanie gospodarek. Jeśli Angela Merkel do tego czasu znajdzie sposób na wzmocnienie i uaktywnienie UE, poprzez którą będzie mogła, mimo światowej kwarantanny, realizować swoje cele polityczne, RFN poradzi sobie z kryzysem. Przeszkodą mogą być przerwane łańcuchy dostaw, co dla Niemców jest kluczowe, ale może i na to znajdzie się rozwiązanie…Niemniej jednak przyszłość niemieckiej potęgi zależy od kilku innych czynników. Pierwszym zasadniczym jak się wydaje, będą najbliższe wybory kanclerskie: od tego kto zostanie szefem niemieckiego rządu, jaką będzie miał wizję RFN, jakim będzie strategiem i na ile będzie potrafił utrzymać dominującą pozycję swojego kraju. Istotne też będzie podtrzymanie elementu kontynuacji powojennej koncepcji rozwoju państwa. Druga sprawa to sytuacja międzynarodowa, w tym przede wszystkim europejska. Brexit oraz kryzys wywołany pandemią w sposób wyraźny ukazały ewidentną słabość UE jako przywódcy politycznego. Państwa narodowe zmuszone zostały do indywidualnej walki z wirusem i pojawiającą się recesją gospodarczą. Może to doprowadzić, o czym już w marcu mówił włoski polityk i były premier Mateo Salvini, do rozpadu UE, a tym samym do odwrót od idei integracyjnej i powrotu do koncepcji Europy Ojczyzn. W konsekwencji oznaczałoby to ucięcie wpływów, jakie do tej pory miała i jakie wypracowała sobie polityką Angeli Merkel RFN, a jej potęga nie znajdując ujścia na zewnątrz doprowadziłaby do jej upadku. Koszty bowiem utrzymania dotychczasowej potęgi byłyby już wtedy nie do udźwignięcia, zwłaszcza, że Niemcy jako najwięksi płatnicy netto UE, będą musieli przejąć część brytyjskich składek unijnego budżetu [Flejterski, Jodkowska 2017: 237]. Już teraz nakłady finansowe RFN na soft power drastycznie wzrastają, co nie ma odzwierciedlenia w rankingach mocy państw świata. RFN udaje się jedynie utrzymać lub czasowo poprawić własną pozycję. Obawy naszych zachodnich sąsiadów w tym zakresie widoczne są już dzisiaj: „Strach Niemiec przed zbyt samodzielnymi, wyemancypowanymi krajami tej części Europy demonstrowany jest tupaniem i grożeniem. Łącznie z wykorzystaniem wpływów w strukturach Unii Europejskiej i szantażem odebrania niepokornym subwencji” [Tokarz 2016]. Przykładem tego są chociażby Polska i Węgry. UE leży zatem w żywotnym interesie RFN i jest ona w stanie zrobić wiele, by nie dopuścić do jej rozpadu. Będzie starała się modyfikować ją a nawet wspierać jej słabości według własnej koncepcji, być może będzie również pilnowała, by „uczeń nie przerósł mistrza” i by UE nie wymknęła jej się spod kontroli. Zbyt silna, zbyt samodzielna i autonomiczna Unia bowiem, zagroziłaby Niemcom i ograniczyła jej przestrzeń wpływów. Na chwilę obecną bowiem, Niemcy jako mocarstwo regionalne, nie dorównując potęgom światowym (USA, Rosji czy Chinom), zmuszone są pielęgnować swoją pozycję w Europie, choć swoimi wpływami zaczynają obejmować już kolejne obszary. Obecnie ich rozwijającym się priorytetem i punktem docelowym polityki budowania kanałów komunikacyjnych i sieci wpływów staje się Syria (wraz z okolicznym regionem) [Auswärtiges Amt 2019], a także Afryka. Widać to zwłaszcza w dokumentach rządowych oraz w priorytetach i celach federalnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych [Bundesregierung 2019], choć Angela Merkel nie zdoła już raczej rozwinąć tej części polityki. Jest to zadanie dla przyszłego kanclerza, o ile dostrzeże potencjał, będzie chciał i potrafił wzmacniać Niemcy w tej części świata. A być może będzie on miał też zupełnie inny, nowy pomysł na miejsce i rolę niemieckiej potęgi na świecie. Co zatem stanie się z Niemcami? Czy dadzą radę? Czy UE nie zacznie im się „wymykać” pod wpływem wzrostu znaczenia państw narodowych? Gdzie skumulują swoją potęgę? Na chwilę obecną nie mając innego pomysłu, będą zacięcie walczyć o Europę, jak o swoje terytorium. Terytorium, które jest gwarantem ich siły i „zaporą” przed eksplozją nieukierunkowanej potęgi.Może się też zdarzyć, w perspektywie długoterminowej, czego Niemcy wydają się w ogóle nie dostrzegać, iż ich potęga zostanie im po prostu „skradziona”. Jeden z filarów, na którym próbowali budować swoją pozycję w Europie i na świecie, a mianowicie potencjał ludnościowy, w tym nieodzowny jej element jakim była „polityka otwartych drzwi” i mechaniczne podnoszenie demografii przez Angelę Merkel, sprawiła, iż już dzisiaj co czwarty mieszkaniec tego kraju ma korzenie migracyjne i liczba ta nieustannie wzrasta [Statista 2019c]. Jeśli ludność napływowa wraz z jej kulturą, obyczajami i wartościami zdominuje rdzenną, niemiecką społeczność, należy oczekiwać, iż również polityka nie będzie proniemiecka, a migranci „skonsumują” zgromadzone bogactwo, zwłaszcza, że większość z nich żyje z zasiłków i nic do wspólnego „skarbca” na razie nie dokłada [Gabiś 2011].BibliografiaAuswärtiges Amt (2014), 17. Bericht der Bundesregierung Auswärtige Kultur- und Bildungspolitik, Berlin.Auswärtiges Amt (2019), Was Wir Tun, 22. Bericht Der Bundesregierung zur Auswärtigen Kultur- Und Bildungspolitik für Das Jahr 2018, Berlin.Bahr E. (1992), Für Willy Brandt, „Sicherheit Und Frieden, (S F) / Security And Peace”, nr 10 (3), s.122-124, [online:] www.jstor.org/stable/24230191, [dostęp: 08.06.2020].Białogórski R., Kiczma Ł., Sułek M. (2018), Potęga państw 2018. Międzynarodowy układ sił w procesie zmian. Raport potęgometryczny, Warszawa.Bildungspolitik, „Aus Politik & Kultur“ nr 16, Deutscher Kulturrat e.V., Berlin.Brzezińska M. M. (2019), Zwykły gracz, czy ukryty hegemon? Przywództwo międzynarodowe i potęga RFN w Unii Europejskiej, „Społeczeństwo I Polityka” nr 3 (60), 145-162, doi.org/10.34765/sp.0319.a08.Brzezińska M. M. (2020), Helmut Kohl. Przywódca polityczny, Warszawa.Bundeskanzler Brandt W. (1973), Zum Tag der Vereinten Nationen, „Vereinte Nationen: German Review On The United Nations”, nr 21(5), s. 149-149. doi:10.2307/45229260.Bundesministeriums für Wirtschaft und Energie (2020), Wirtschaftliche Entwicklung und Konjunktur, [online:] https://www.bmwi.de/Redaktion/DE/Dossier/wirtschaftliche-entwicklung.html [dostęp: 21.06.2020].Bundesregierung (2019), Eine vertiefte Partnerschaft mit Afrika. Fortschreibung und Weiterentwicklung der Afrikapolitischen Leitlinien der Bundesregierung, Auswärtiges Amt (Hrsg.).Cziomer E. (2016), Wybrane implikacje wzrostu międzynarodowej roli Niemiec dla współpracy z Rosją i Polską w dobie globalizacji i kryzysów Unii Europejskiej w XXI wieku, „Rocznik Integracji Europejskiej”, nr 10, DOI: 10.14746/rie.2016.10.6.Deutsche Welle (2020), Merkel und Macron: Aufbauprogramm für Europa, 18 maja 2020, [online:] https://www.dw.com/de/merkel-und-macron-aufbauprogramm-f%C3%BCr-europa/av-53489941 [dostęp: 19.06.2020].Deutscher Bundestag (2007), Zur Europaidee und Europapolitik Konrad Adenauers, Wissenschaftliche Dienste Dokumentation, WD 1 - 3000 - 006/17, [online:] https://www.bundestag.de/resource/blob/535378/4984bc5381a861467660a3e8cfcdbf45/WD-1-006-17-pdf-data.pdf [dostęp: 28.05.2020].Deutscher Bundestag (2019), Das Konzept der „Formierten Gesellschaft” nach Ludwig Erhard, Wissenschaftliche Dienste, WD 1 - 3000 - 016/19, [online:] https://www.bundestag.de/resource/blob/666920/2386572122a1e0a76f74191bac16107a/WD-1-016-19-pdf-data.pdf [dostęp: 29.05.2020].Die Bundeskanzlerin (2020), Economic stimulus package. „An ambitious programme”, [online:] https://www.bundeskanzlerin.de/bkin-de/aktuelles/konjunkturpaket-1757640 [dostęp: 21.06.2020].Flejterski S., Jodkowska L. (2017), Pozycja Niemiec w wielobiegunowym świecie gospodarki i finansów, „Studia i Prace WNEIZ US” nr 49/2, s. 233-245, DOI: 10.18276/sip.2017.49/2-18.Gabiś T. (2011), Przegląd Niemiecki (XV), [online:] http://www.portal.arcana.pl/Tomasz-gabis-przeglad-niemiecki-xv,1588.html [dostęp: 21.06.2020].Gabriel S. (2015/16), Wir müssen sein Vermächtnis weiter tragen, „Vorwärts” nr 12/2015-01/2016, s. 4-5.Grütters M. (2020), Bundeskabinett beschließt Milliardenhilfe für Kultur - Kulturstaatsministerin Grütters: „Wir setzen auf Aufbruch und Neuanfang”, Pressemitteilung 212, 17. czerwca 2020, Presse- und Informationsamt der Bundesregierung (BPA).Hidden Champions: Viele Mittelständler sind Weltmarktführer in ihrer Nische, „Markt und Mittelstand. Das Wachstumsmagazin” marzec 2019, [online:] https://www.marktundmittelstand.de/zukunftsmaerkte/hidden-champions-hunderte-mittelstaendler-sind-weltmarktfuehrer-1281751/ [dostęp: 23.06.2020].ifo Institut Shaping the Economic Debate (2020a), Im Mai waren 7,3 Millionen Beschäftigte in Kurzarbeit, Pressemitteilung - 02 czerwca 2020, [online:] https://www.destatis.de/DE/Presse/Pressemitteilungen/2020/05/PD20_178_61.html [dostęp: 20.06.2020].ifo Institut Shaping the Economic Debate (2020b), Coronavirus, [online:] https://www.ifo.de/themen/coronavirus [dostęp 20.06.2020].Jodkowska L. (2018), Znaczenie nieznanych liderów (Hidden Champions) dla gospodarki niemieckiej i możliwości ich wspierania w Polsce, „Ekonomiczne Problemy Usług” nr 3/2018 (132), s. 69-81, DOI: 10.18276/epu.2018.132-06.Kanzleramt, Bundeskanzler seit 1949, [online:] https://www.bundeskanzlerin.de/bkin-de/kanzleramt/bundeskanzler-seit-1949 [dostęp: 07.06.2020].Kohl H. (2014), Aus Sorge um Europa. Ein Appell, München.Koszel B. (2018), Rola Niemiec w procesach decyzyjnych Unii Europejskiej XXI wieku, Poznań.Krockow von Graf Ch. (1997), Niemcy. Ostatnie sto lat, Konpacki A. (tłum.), Warszawa.Kronenberg V. (2009), Grundzüge deutscher Außenpolitik 1949-1990, „Informationen zur Politischen Bildung”, nr 304, s. 14-32.Kwiatkowska-Drożdż A. (2012), Mocarstwo pragmatyczne, „Nowa Europa” 1 (12), s. 155-167.Merkel A. (2015), Regierungserklärung von Bundeskanzlerin Dr. Angela Merkel zum Europäischen Rat am 17./18, „Bulletin der Bundesregierung” nr 165-1.Merkel A. (2020a), Kanzlerin Merkel zum Konjunkturpaket: Mutige Schritte aus der Krise, Pressemitteilung 198, 6 czerwca 2020, Presse- und Informationsamt der Bundesregierung (BPA).Miecznikowska J. (2007), Chadecja niemiecka wobec integracji europejskiej w latach 1949-1998, Warszawa.Nye J.S. Jr. (2004), Soft Power. The means to success in world politics, Cambridge.Rau K. (2018), Das sind Deutschlands geheime Weltmarktführer, „WirtschaftsWoche“ 25. stycznia 2018, [online:] https://www.wiwo.de/unternehmen/mittelstand/hannovermesse/hidden-champions-das-sind-deutschlands-geheime-weltmarktfuehrer/20883700.html [dostęp: 23.06.2020].Schwarz P.-H. (1979), Adenauer und Europa, „Vierteljahreshefte Für Zeitgeschichte”, nr 27, z. 4, s. 471-523.Statista (2019a), Entwicklung der Gesamtbevölkerung Deutschlands von 1871 bis 2018, [online:] https://de.statista.com/statistik/daten/studie/1358/umfrage/entwicklung-der-gesamtbevoelkerung-deutschlands/ [dostęp: 17.06.2020].Statista (2019b), Statistiken zur Einwohnerzahl in Deutschland, [online:] https://de.statista.com/themen/20/einwohnerzahl/ [dostęp: 17.06.2020].Statista (2019c), Migration. Jeder Vierte in Deutschland hat einen Migrationshintergrund, [online:] https://de.statista.com/infografik/14967/anteil-der-menschen-mit-migrationshintergrund-in-deutschland/ [dostęp: 21.06.2020].Statista (2019d), Kleine und mittlere Unternehmen (KMU) in Deutschland, [online:] https://de.statista.com/themen/4137/kleine-und-mittlere-unternehmen-kmu-in-deutschland/ [dostep: 23.06.2020].Statista (2020a), Bruttoinlandsprodukt (BIP) in Deutschland von 1991 bis 2019, [online:] https://de.statista.com/statistik/daten/studie/1251/umfrage/entwicklung-des-bruttoinlandsprodukts-seit-dem-jahr-1991/ [dostęp: 14.06.2020].Statista (2020b), Die 20 größten Exportländer weltweit im Jahr 2019, [online:] https://de.statista.com/statistik/daten/studie/37013/umfrage/ranking-der-top-20-exportlaender-weltweit/ [dostęp: 14.06.2020].Statista (2020c), Arbeitslosenquote in Deutschland - Jahresdurchschnittswerte bis 2020, [online:] https://de.statista.com/statistik/daten/studie/1224/umfrage/arbeitslosenquote-in-deutschland-seit-1995/ [dostęp: 16.06.2020].Statista (2020d), Aktuelle Arbeitslosenquote in Deutschland bis Mai 2020, Arbeitslosenquote in Deutschland von Mai 2019 bis Mai 2020, [online:] https://de.statista.com/statistik/daten/studie/1239/umfrage/aktuelle-arbeitslosenquote-in-deutschland-monatsdurchschnittswerte/ [dostęp: 20.06.2020].Statista (2020e), Veränderung des Bruttoinlandsprodukts (BIP) in Deutschland gegenüber dem Vorquartal (preis-, saison- und kalenderbereinigt) vom 1. Quartal 2016 bis zum 1. Quartal 2020, [online:] https://de.statista.com/statistik/daten/studie/2284/umfrage/veraenderung-des-bruttoinlandsprodukts-der-deutschen-wirtschaft/ [dostep: 20.06.2020].Statista (2020f), Entwicklung des KfW-ifo-Mittelstandsbarometer im Bereich Geschäftsklima von Dezember 2019 bis Mai 2020, [online:] https://de.statista.com/statistik/daten/studie/38213/umfrage/entwicklung-des-kfw-ifo-mittelstandsbarometer/ [dostęp: 23.06.2020].Statistisches Bundesamt (2020a), Staat erzielt 2019 Überschuss von 49,8 Milliarden Euro, Pressemitteilung nr. 057, 25. lutego 2020, [online:] https://www.destatis.de/DE/Presse/Pressemitteilungen/2020/02/PD20_057_813.html [dostęp: 14.06.2020].Statistisches Bundesamt (2020b), Vergleich Corona- und Finanzmarktkrise, [online:] https://www.destatis.de/DE/Themen/Querschnitt/Corona/krisenmonitor.html [dostep: 20.06.2020].Statistisches Bundesamt (2020c), Wirtschaftliche Auswirkungen Statistiken mit Bezug zu COVID-19, [online:] destatistis.de [ dostęp: 20.06.2020}.Struck P. (2004), Einsatzgebiet für die Bundeswehr ist die ganze Welt. Rede von Bundesverteidigungsminister Peter Struck zur Konzeption und Weiterentwicklung der Bundeswehr vom 13. Januar 2004 (Wortlaut), „Blätter Für Die Deutsche Und Internationale Politik”, nr 3 (04).The Soft Power 30, Germany, [online:] https://softpower30.com/country/germany/ [dostęp: 14.06.2020].Tokarz K. (2016), Berlin obawia się „wyemancypowanej” Polski?, „Stosunki Międzynarodowe” 14 lutego 2016, [online:] http://stosunki.pl/?q=content/berlin-obawia-si%C4%99-%E2%80%9Ewyemancypowanej%E2%80%9D-polski [dostęp: 16.06.2016].U.S.News, Overview of Germany, [online:] https://www.usnews.com/news/best-countries/germany [dostęp: 14.06.2020].Utermöhl K. (2020), Niemcy: dramatyczny spadek PKB w I kw. to wierzchołek góry lodowej, Euler Hermes 18 maja 2020, [online:] https://www.eulerhermes.com/content/dam/onemarketing/ehndbx/eulerhermes_com/pl_PL/dokumenty/centrum-prasowe/wiadomosci/20200518-dramatyczny-spadek-pkb-niemiec.pdf [dostęp 21.06.2020].Vogel H.-J. (2015/16), Staatsmann, aber auch Sozialdemokrat, „Vorwärts” nr 12/2015-01/2016, s. 6.Wojciuk A. (2010), Dylemat potęgi. Praktyczna teoria stosunków międzynarodowych, Warszawa.Yang-Spooner Taha Ahmed J. (2020), fDi Intelligence 20 marca, US tops global soft power ranking, [online:] https://www.fdiintelligence.com/article/77019 [dostęp: 19.06.2020],Zięba R. (2005), Uwarunkowania polityki zagranicznej państwa, [w:] R. Zięba (red.), Wstęp do teorii polityki zagranicznej państwa, Toruń.Zimmermann O., Geiβler T. (2018), Die dritte Säule: Beiträge zur Aus wärtigen Kultur- und Bildungspolitik, „Aus Politik & Kultur” nr 16, Berlin.[1] Wszelkie tłumaczenia tekstu, są tłumaczeniami własnymi Autorki.