Logo Thing main logo

Kontynuacja dialogu Belgradu i Prisztiny w 2021 roku. Postęp czy porozumienie ad calendas graecas?

W Brukseli 15 czerwca 2021 roku odbyło się spotkanie prezydenta Serbii Aleksandra Vučicia oraz nowego premiera Kosowa Albina Kurtiego (zmiana władzy nastąpiła w skutek wygranych wyborów przez Kurtiego i jego ugrupowania Vetëvendosje LVV „Samostanowienie” w lutym 2021 roku). Spotkanie zorganizowano z inicjatywy unijnego Wysokiego Przedstawiciela ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa Josepha Borella oraz specjalnego wysłannika UE na Bałkanach Miroslava Lajčaka. Celem spotkania była chęć kontynuacji trwającego od lat dialogu politycznego między Belgradem a Prisztiną dotyczącego wzajemnych relacji i ostatecznie rozwiązania kwestii statusu Kosowa. Tym, co odróżniało czerwcowe spotkanie od poprzednich był fakt, że po raz pierwszy spotkali się przywódcy mający niezwykle silne mandaty wyborcze: w wyborach z czerwca 2020 roku Serbska Partia Postępowa Aleksandra Vučicia uzyskała 62% poparcia przy 50% frekwencji. Z kolei, LLV Kurtiego uzyskała prawie 50% poparcia przy 47% frekwencji. Słowem, silni przywódcy z silnymi mandatami. Czy to jednak dobra podstawa do rozwiązania kwestii kosowskiej czy dodatkowy problem, który skomplikuje wzajemne relacje? Tradycyjnie optymistyczni przedstawiciele Unii Europejskiej po spotkaniu oświadczyli, że „uważają za sukces spotkanie obu liderów” oraz, że „nadszedł czas na otwarcie nowego rozdziału we wzajemnych relacjach i normalizację stosunków w drodze do wspólnej europejskiej przyszłości”.

Niemniej, otwartym pytaniem pozostaje czy ci politycy autentycznie pragną zakończenia sporu i co „kompromis” czy tzw. „normalizacja stosunków” naprawdę miałyby znaczyć? Słowem, czy format brukselski (unijny) negocjacji może zakończyć się sukcesem?


Komentarz:

  • Wydaje się, że kluczową przeszkodą w zakończeniu sporu jest problem konstytucyjny. Zgodnie z konstytucją Republiki Serbii, Kosowo jako prowincja autonomiczna jest jej częścią integralną, natomiast zgodnie z konstytucją Kosowa, Kosowo jest niepodległym i suwerennym państwem. Silne mandaty wyborcze obu przywódców mogą przyspieszyć dokonanie koniecznych zmian konstytucyjnych. Warunkiem koniecznym jednak jest przyspieszenie realizacji podpisanych porozumień od kluczowego znaczenia dla kontynuacji dialogu politycznego: brukselskiego z 2013 roku oraz waszyngtońskiego z 2020 roku. Dotychczasowa realizacja tych porozumień raczej nie napawa optymizmem.
  • Dla przykładu: realizacja zaakceptowanego przez obie strony porozumienia brukselskiego została prawie całkowicie zaniechana głównie przez stronę kosowską. Problemem jest część porozumienia dotycząca osób zaginionych (niechęć do udostępnienia archiwum Kosowskiej Armii Wyzwolenia UÇK międzynarodowym śledczym badającym zbrodnie wojenne na terenie Kosowa) oraz brak woli politycznej do utworzenia Związku Gmin Serbskich (Zajednica Srpskih Opština ZSO). Z drugiej strony, Porozumienie z Waszyngtonu z 2020 roku przewidywało rozwiązania dotyczące wykorzystania i zarządzania jeziorem Gazivode (Stany Zjednoczone niedawno nawet przeprowadziły studium wykonalności). Problemem jednak pozostaje kwestia kontroli nad obejmującym 12 kilometrów kwadratowych jeziorem, albowiem obie strony twierdzą, że powinny sprawować jurysdykcję nad nim. To kwestia strategiczna, ponieważ 1/3 zaopatrzenia Kosowa w wodę i 97% produkcji energii elektrycznej dla Kosowa jest bezpośrednio zależna od jeziora Gazivoda. Toczy się też spór o inne aktywa w Kosowie, a najczęściej wymieniane są Kombinat Górniczo-Hutniczy i Chemiczny „Trepča” oraz aktywa w sektorze energetycznym, których wartość szacowana jest na ponad trzy miliardy euro.
  • Negocjatorzy przyjechali do Brukseli na spotkanie z diametralnie różnymi stanowiskami w kwestii zasad, treści a nawet wyniku dialogu o „normalizacji stosunków” między Belgradem a Prisztiną. Kurti, co prawda, od początku swojego mandatu zapowiadał, że będzie kontynuował rozmowy z Belgradem pod auspicjami UE, ale wygląda na to, że postępy w tym zakresie zależeć będą od presji UE i USA, a Prisztina będzie mniej skłonna do ustępstw wobec Belgradu. Dla premiera Kosowa, wraz z jego wejściem w proces negocjacyjny rozpoczyna się „nowy dialog”, który nie może być kontynuowany na podstawie tego, co zrobiły poprzednie władze w Prisztinie. Kurti powtarza swoje osobiste stanowisko, że rozwiązanie dialogu widzi wyłącznie we wzajemnym uznaniu. Z kolei, dla prezydenta Serbii wzajemne uznanie nie wchodzi w rachubę. Vučić widzi rozwiązanie w kompromisie obejmującym „obronę interesów państwowych i narodowych Serbii i narodu serbskiego”. Priorytetem Vučicia jest utworzenie Związku Gmin Serbskich (Zajednica Srpskih Opština ZSO) na północy Kosowa, co spotkało się z ostrym sprzeciwem Kurtiego twierdzącego, że nie pozwoli, by na terytorium Kosowa tworzyć wspólnoty monoetniczne.
  • Aleksandar Vučić pragnie jednak przedstawiać się jako polityk bardziej skłonny do rozwiązań kompromisowych od Kurtiego, twierdząc w wywiadzie udzielonym Euronews-Serbia 29 czerwca 2021 roku, że: „Potrzebujemy racjonalnego, pragmatycznego podejścia w rozwiązywaniu tego problemu. Potrzebujemy czasu, by zbudować zaufanie między stronami”. Jednocześnie wykluczył możliwość uznania niepodległości Kosowa. I tu koło się zamyka.
  • Przypomnieć jednak należy, że Kurti od samego początku swojego mandatu podkreślał, że chce wykorzystać duże poparcie społeczne przede wszystkim do przeprowadzenia kompleksowych reform wewnętrznych: walka z korupcją, kwestie ekonomiczne oraz odejście od obecnych bardzo liberalnych zasad zarządzania gospodarką. Polityka zagraniczna i normalizacja relacji z Serbią nie będą jego priorytetami. Spotkanie w Brukseli to wyraźnie pokazało.
  • Vučić, z kolei, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że zachęty lub groźby ze strony przedstawicieli Unii Europejskiej bądź poszczególnych przywódców europejskich do uznania niepodległości Kosowa w zamian za przyspieszenie procesu akcesyjnego do Unii Europejskiej straciły na wiarygodności. W jednym z wywiadów stwierdził wprost: „(...) w tym sensie uznanie niepodległości Kosowa nie zależy od nas. Macedonia Północna zrobiła wszystko czego od niej wymagano i co? Dlaczego ich nie przyjęto do Unii? To, że Bułgaria czy ktoś inny stoi na przeszkodzie, to są żarty. Oczywistym jest, że nie ma już przyzwolenia na rozszerzenie Unii Europejskiej. Istnieje polityczne zmęczenie przed rozszerzeniem i ja to rozumiem. Może część winny leży po naszej stronie i ja tego nie ukrywam, ale część leży po stronie Unii Europejskiej i oni z tego dobrze zdają sobie sprawę”. Rzeczywiście, istnieją z jednej strony głosy mówiące o tym, że Serbia musi zaakceptować realność i uznać niepodległość Kosowa ponieważ w innym przypadku straci wszystko, z drugiej zaś, że w zamian za uznanie, jako „nagrodę” dostanie członkostwo w Unii Europejskiej. Faktem jest, że odmowa uznania niepodległości Kosowa przez Serbię w pewnym sensie spowalnia jej drogę do członkostwa, ale istnieje dużo poważnych problemów, które musi rozwiązać, aby spełnić kryteria akcesji: zapewnić sprawne rządy prawa, funkcjonalna gospodarka rynkowa, czyste środowisko naturalne itd. Relewantnym pytaniem pozostaje czy nawet po spełnieniu wszystkich wspomnianych kryteriów przez Serbię, Unia Europejska będzie gotowa do przyjęcia nowego członka? Dlatego kwestia Kosowa w Belgradzie nie jest już powiązana sensu stricte z akcesją do Unii Europejskiej.
  • Spotkanie w Brukseli wyraźnie pokazało, że ostateczne rozwiązanie wzajemnych relacji Belgradu z Prisztiną (w tym kwestia statusu Kosowa) zostaje odłożone na bliżej nieokreśloną przyszłość. Słowem, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest „status quo”, ponieważ obie strony uważają, że w przyszłości uzyskają lepsze porozumienie, czyli obecnie mogą więcej stracić, niż zyskać na kompromisowym rozwiązaniu.


Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” w latach 2019-2021