Logo Thing main logo

Tag: Jemen

Noty

Jemen: Porozumienie z Rijadu a stan upadku państwa

31.10.2020

W dniu 5 listopada 2019 roku w Rijadzie pod patronatem Arabii Saudyjskiej doszło do zawarcia porozumienia pomiędzy rządem uznawanego na arenie międzynarodowej prezydenta Abd Rabbuha Mansura Hadiego a Południową Radą Przejściową (PRP), organizację która wyłoniła się z secesjonistycznego Ruchu Południa wzywającego do odłączenia Jemenu Południowego i utworzenia niezależnego państwa. Założenia porozumienia dotyczyły przywrócenia władzy rządowej na obszarze jemeńskiego południa wraz z uwzględnieniem przedstawicieli PRP i odrzucenie przez PRP aspiracji secesjonistycznych. Wydawało się, że porozumienie to pozwoli na stopniowe przywrócenie rządowej kontroli nad Jemenem, szczególnie w odniesieniu do rebeliantów al-Husi z północy kraju. Jednak kilka miesięcy po zawarciu układu w Rijadzie pojawiły się poważne napięcia pomiędzy PRP a prezydentem Hadim i w rezultacie, jak podawała Al-Dżazira, już w kwietniu PRP ogłosiła, że wycofuje się ze wspólnych ustaleń i przejmuje samodzielną kontrolę nad kilkoma południowymi prowincjami, podkreślając przy tym, że tak naprawdę ów porozumienie ze stolicy Arabii Saudyjskiej nigdy w pełni nie weszło w życie. PRP w swoich działaniach jest przez cały czas wspierane przez Zjednoczone Emiraty Arabskie, co tez pokazuje daleko idącą polaryzację pomiędzy państwami arabskimi w kwestii Jemenu. Sytuacja znacznie utrudniła Hadiemu i jego rządowi podjęcie działań w walce z rebeliantami al-Husi, co pokazało, że wszelkie ustalenia pomiędzy stronami skonfliktowanymi w Jemenie są bardzo niepewne i raczej krótkotrwałe.*Jemen jest jednym z najbardziej niestabilnych państw na świecie. Przyczyniły się do tego długotrwałe wojny – najpierw pomiędzy rebeliantami z klanu al-Husi a rządem, następnie „arabska wiosna”, która przyspieszyła koniec wieloletnich rządów prezydenta Alego Abdullaha Saliha i wybuch kolejnej wojny w 2015 roku, w wyniku której utrwalił się „system dwuwładzy” w państwie. Państwo to jest w dalszym ciągu ogarnięte wojną pomiędzy zwolennikami wybranego w 2012 roku prezydenta Hadiego i wiernym mu siłom wojskowym, a ruchem al-Husi zrzeszającym zbuntowane plemiona szyickie z północy kraju i działającym w południowych prowincjach kraju dżihadystom powiązanym z al-Ka’idą.Wieloletni konflikt w Jemenie umożliwił zaangażowanie stron zewnętrznych. Rebeliantów szyickich ściśle wspiera Iran i libański Hezbollah. Z kolei najpierw prezydent Salih a później prezydent Hadi jest popierany przez Arabię Saudyjską i większość arabskich państw Zatoki Perskiej. Zresztą w marcu 2015 roku koalicja militarna pod przywództwem Arabii Saudyjskiej rozpoczęła interwencję zbrojną w Jemenie wymierzoną w rebeliantów, tak aby przywrócić w kraju pełnię władzy prezydentowi Hadiemu. Działanie to nie zakończyło się jednak sukcesem. Rozejm z 2018 roku, jak i ten z grudnia 2019 roku nie ustabilizował sytuacji i Jemen w dalszym ciągu pozostaje ogarnięty konfliktem.Prezydent Hadi jest wciąż uznawany przez społeczność międzynarodową za legalną władzę w Jemenie (wygrał wybory prezydenckie w 2012 roku jako jedyny startujący w nich kandydat), pomimo tego, że kulisy jego dojścia do władzy nie były jednoznaczne. Z kolei utworzona w 2015 roku po zdobyciu stolicy Sany przez rebeliantów al-Husi – Rada Rewolucyjna, na czele której stanął Mohammed Ali al-Husi, nie zyskała uznania międzynarodowego. W obecnej sytuacja utrwaleniu ulega system dwuwładzy, która jest sprawowana przez obydwie strony wyłącznie na kontrolowanych przez siebie obszarach. Z uwagi na stan wojny nie ma ani obecnie, ani w najbliższej przyszłości żadnej możliwości przeprowadzenia w Jemenie wyborów prezydenckich czy parlamentarnych. Pojawia się zatem trudne do odpowiedzi pytanie o przyszłą legitymizację władzy w Jemenie w odniesieniu przede wszystkim do potencjalnego następcy prezydenta Hadiego. Kwestia ta jest o tyle istotna, bowiem zgodnie z Konstytucją Jemenu prezydent ma niezwykle szerokie prerogatywy w zakresie władzy wykonawczej – m.in. mianuje swoich zastępców, powołuje premiera i wysoko postawionych dowódców wojskowych.Toczące się wojny zepchnęły Jemen w kompletną zapaść ekonomiczną, ubóstwo, dewastację infrastruktury i postępujący kryzys humanitarny. Jemen zawsze w porównaniu z bogatymi monarchiami Półwyspu Arabskiego wyglądał jak ubogi krewny i nie pasował do naftowego towarzystwa. Jednak długotrwałe wojny spowodowały, że obecnie państwo to jest jednym z najbiedniejszych krajów na świecie. Według ONZ, jeśli wojna w Jemenie potrwa do 2022 roku, będzie on najbiedniejszym państwem na świecie z 79% swojej populacji żyjącej poniżej poziomu ubóstwa, z czego 65% będzie znajdować się w skrajnym ubóstwie.Z kolei według szacunków The Armed Conflict Location & Event Data Project (ACLED) od 2014 roku w wyniku konfliktów w Jemenie śmierć poniosło 112 tys. ludzi, w tym 12 tys. 600 stanowiły ofiary wśród ludności cywilnej. W samym tylko 2019 roku śmierć poniosło 25 tys. osób. Ponadto w efekcie głębokiego kryzysu humanitarnego i braku dostępu do wody pitnej oraz zniszczonych sieci kanalizacyjnych w Jemenie wybuchła epidemia cholery, która od 2016 roku spowodowała śmierć prawie 4 tys. osób, w tym głównie dzieci.Intensywna skala terroryzmu jest jednym z dotkliwszych dla społeczeństwa Jemenu następstw niestabilności państwa i długotrwałych konfliktów. Dla różnej maści terrorystów ogarnięty wojną Jemen jest bardzo dogodnym obszarem do prowadzenia działań zbrojnych i nieskrępowanego funkcjonowania. Od wielu lat aktywnie działa tam al-Ka’ida, a od kilku lat niezwykle aktywną organizacją jest Ansar Allah, sprzymierzona z rebeliantami al-Husi.Na podstawie niezwykle wnikliwego opracowania Global Terrorism Index (GTI) z 2019 roku, Jemen znajduje się w ścisłej czołówce państw na świecie zagrożonych terroryzmem. W rankingu GTI za rok 2018 Jemen plasuje się w pierwszej dziesiątce państw i zajmuje ósmą pozycję. W 2018 roku w tym państwie miało miejsce 227 ataków terrorystycznych, a ponad 40% z nich było wymierzonych w ludność cywilną i miejsca publiczne. Warto też dodać, że w przedziale lat 2001-2018 w wyniku ataków terrorystycznych w Jemenie śmierć poniosło 4934 osoby.