Logo Thing main logo

Tag: konstytucja

Nota

Chile: referendum w sprawie zmiany konstytucji

10.11.2020

W niedzielę 25 września w Chile miało miejsce referendum w sprawie zmiany obowiązującej w państwie ustawy zasadniczej Przytłaczająca większość78% głosujących opowiedziała się za opracowaniem nowej konstytucji.Przyczynkiem do podjęcia dyskusji nad zmianą konstytucji były masowe protesty społeczne, które przetoczyły się przez państwo w 2019 r. Chilijczycy protestowali przeciwko rażącym nierównościom, domagając się jednocześnie radykalnego odcięcia od spuścizny dyktatury Augusta Pinocheta (1973-1990). Obowiązująca obecnie w Chile konstytucja pochodzi właśnie z tego okresu.Zapowiedziane 15 listopada 2019 r. referendum pierwotnie zaplanowane było na kwiecień 2020 r., jednak ze względu na pandemię COVID-19 wydarzenie przełożono na październik tego roku. W trakcie jednodniowego głosowania Chilijczycy odpowiadali na dwa pytania: „Czy chce Pan/Pani uchwalenia nowej konstytucji?” oraz „Jaki organ powinien przygotować tekst nowej konstytucji?”. W przypadku drugiego pytania głosujący mogli zdecydować się na jedną z dwóch możliwości: Konwencję Mieszaną, złożoną w połowie z członków zasiadających obecnie w Kongresie Narodowym (chilijskim parlamencie) i obywateli wybranych w głosowaniu powszechnym, bądź Konwencję Konstytucyjną w całości pochodzącą z wyborów zaplanowanych na 11 kwietnia 2021 r.Zgodnie z przedstawionymi wynikami, za zmianą obowiązującej konstytucji opowiedziało się aż 78% głosujących przy niecałych 22% głosów przeciwko. W przypadku drugiego pytania, prawie 79% poparło pomysł opracowania nowej ustawy zasadniczej przez pochodzącą z wyborów Konwencję Konstytucyjną. Frekwencja wynosiła 51% uprawnionych do głosowania.Zgodnie z przyjętymi ramami czasowymi, wybrana w 2021 r. Konwencja Konstytucyjna będzie mieć dziewięć miesięcy na przygotowanie tekstu nowej konstytucji (z możliwością jednorazowego przedłużenia o kolejne trzy miesiące). Następnie tekst konstytucji poddany będzie głosowaniu w kolejnym narodowym referendum, zaplanowanym na połowę roku 2022.Komentarz:Wyniki referendum spotkały się z wielką radością społeczeństwa chilijskiego. Pomimo utrzymującego się zagrożenia epidemicznego, dziesiątki tysięcy Chilijczyków wyszło na ulice świętować. Świadczy to, obok wyników samego referendum, o zdecydowanym braku społecznej akceptacji dla szeregu zapisanych w pinochetowskiej konstytucji rozwiązań, jak chociażby prywatne szkolnictwo, stanowiące niejako symbol pogłębiających się nierówności.Wyniki referendum zostały z zadowoleniem przyjęte przez prezydenta Chile, pochodzącego z konserwatywnej partii Odnowy Narodowej Sebastiana Piñerę. Warto podkreślić, że sama decyzja o organizacji referendum podjęta została przez rząd pod wpływem zeszłorocznych protestów, jako sposób kanalizacji społecznego niezadowolenia. Mimo to, poparcie dla Piñery w dalszym ciągu utrzymuje się na rekordowo niskim poziomie.

Nota

Algieria: najniższa frekwencja w historii i projekt nowej konstytucji

16.10.2020

Algieria jest największym krajem afrykańskim i jednocześnie arabskim oraz ważnym regionalnym mocarstwem w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu (MENA - Middle East and North Africa). Dysponuje również jednymi z największych i najlepiej wyposażonych sił zbrojnych w regionie. Około 99% populacji to muzułmanie - sunnici. Oficjalnymi językami w Algierii są arabski i tamazight, którym posługują się Berberowie – rdzenna grupa etniczna złożona z różnych plemion z całej Afryki Północnej. Ze względu na 132 lata kolonizacji powszechnie używany w kraju jest również język francuski.Algieria, która od kilkudziesięciu lat zmaga się z korupcją, nepotyzmem, pogarszającymi się warunkami społeczno-ekonomicznymi, ograniczonymi wolnościami, brakami mieszkań i nieudolnymi rządami – miała być następnym krajem, który przejdzie transformację w obliczu arabskiej wiosny. Chociaż zamieszki wstrząsnęły krajem, to zostały szybko (i bez rozlewu krwi) powstrzymane przez rozwinięty aparat bezpieczeństwa w postaci policji, która jest bardzo dobrze wyszkolona i opłacana. Prawdą jest, że wciąż wybuchają strajki, czasami jest ich nawet 500 miesięcznie, ale reżim był i jest w stanie poradzić sobie z tymi problemami poprzez zwiększenie pensji lub wydanie kuponów mieszkaniowych. Innymi słowy, protesty są ograniczane, a grupy opozycyjne mają niewielkie poparcie społeczne. Ponadto wielu opozycjonistów otrzymało oferty dołączenia do rządzącej koalicji – z czego skorzystało – a zatem w ten, czy inny sposób, uczestniczy w kolejnych rządach. Jednym z efektów politycznych arabskiej wiosny było m.in. zniesie stanu wyjątkowego, który obowiązywał w kraju przez 19 lat. Został wprowadzony w 1992 roku, aby pomóc władzom Algierii podczas brutalnej wojny domowej z islamskimi buntownikami poprzez znaczne zwiększenie uprawnień wojska. Urzędujący prezydent stwierdził, że stan wyjątkowy był utrzymywany przez tyle lat jako środek walki z terroryzmem. Mimo że w 2011 roku algierski rząd wprowadził szereg zmian, to nie były one sprecyzowane na tyle, ażeby doszło w jego strukturach do faktycznych przemian.W rzeczywistości Abdelaziz Buteflika, który rządził nieprzerwanie od 1999 roku, wykorzystał okres po wybuchu arabskiej wiosny do umocnienia swojej władzy. Pomimo złego stanu zdrowia w kwietniu 2014 roku został ponownie wybrany na czwartą kadencję. Prowadził kampanię przez pełnomocników, ponieważ z powodu doznanego rok wcześniej udaru nie mógł chodzić ani wygłaszać przemówień. Część jego obowiązków przejął wówczas jego brat Saïd, który należy do tak zwanego klanu prezydenckiego – osób zgromadzonych przy władzy w Algierii. Mimo że był zbyt chory, A.Buteflika w 2019 roku ponownie wystartował w wyborach prezydenckich, ubiegając się o piątą kadencję. Spowodowało to wybuch protestów w całym państwie, a także w zagranicznych diasporach. Oprócz tego część ministrów wspierających dotychczas prezydenta odwróciła się od niego i przestała go popierać. Protesty, nazwane przez francuskie media „rewolucją uśmiechu” ze względu na ich pokojowy charakter, rozpoczęły się 16 lutego 2019 roku, sześć dni po tym, jak Buteflika ogłosił swoją kandydaturę na piątą kadencję. 2 kwietnia 2019 roku zrezygnował on ze stanowiska prezydenta, po naciskach ze strony wojska. Zgodnie z art. 102 algierskiej konstytucji tymczasowo zastąpił go Przewodniczący Rady Narodowej Abdelkader Bensalah. Nie mógł on jednak kandydować w wyborach, które miały się odbyć w ciągu 90 dni. Chociaż Buteflika ustąpił, protesty nie ustały. Wielu protestujących domagało się jeszcze głębszych zmian, w tym wymiany wszystkich członków kasty politycznej. Protestujący zarzucali, że procesy wyborcze w państwie są sterowane przez FLN. Znajduje to potwierdzenie w rzeczywistości, gdyż jedynymi zatwierdzonymi kandydatami do startu w wyborach prezydenckich byli premierzy, byli ministrowie gabinetu prezydenta oraz były członek komitetu centralnego FLN. Zdeterminowana armia, aby zapewnić przeprowadzenie wyborów, zintensyfikowała wysiłki w celu stłumienia protestów i prób zakłócenia kampanii wyborczej.Ostatecznie wybory prezydenckie odbyły się 12 grudnia 2019 roku (dwukrotnie je przekładano) pomimo szerokiego sprzeciwu społecznego. Oficjalna frekwencja wyniosła 39,88%, a prezydentem został Abdelmadjid Tebboune, który zwyciężył w pierwszej turze, uzyskawszy 58,13% ważnych głosów. Była ona najniższa w historii wyborów prezydenckich w kraju. Głosowało 10% mniej obywateli niż w wyborach w 2014 roku. Należy również wskazać na znaczną liczbę głosów pustych i nieważnych. Ponadto frekwencja osób głosujących za granicą wyniosła tylko 8%.Tab. Frekwencja w wyborach prezydenckich w 2019 r.Głosy ważne8510 41587,24%Głosy puste i nieważne1 244 92512,76%Razem9755340100%Wstrzymujący się14 726 35760,12%Uprawnieni do głosowania / frekwencja24 464 16139,88%źródło: opracowanie własneW styczniu 2020 roku A. Tebboune powołał 17-osobową komisję do opracowania projektu nowej konstytucji, która ma wzmocnić władzę ustawodawczą i sądowniczą oraz zrównoważyć ją z władzą wykonawczą. Projekt, udostępniony do publicznej wiadomości w maju, wprowadził skromne zmiany w tym kierunku, wzmacniając nadzór legislacyjny, a także niezawisłość wymiaru sprawiedliwości przy zachowaniu silnej władzy wykonawczej. W sierpniu 2020 roku wyznaczono termin referendum w sprawie nowej konstytucji – jest nim 1 listopada. Jednocześnie środki wprowadzone w celu powstrzymania pandemii COVID-19 stłumiły protesty, skutecznie ograniczając wyrażanie jakiegokolwiek powszechnego sprzeciwu wobec nowej konstytucji przed planowanym referendum.Aleksander Ksawery Olech

Nota

W stronę odpolitycznienia sądownictwa konstytucyjnego. Mołdawski dyskurs i próby naprawy

15.10.2020

Mołdawski sąd konstytucyjny wydał w ostatnich latach wiele kontrowersyjnych wyroków, które odbiły się szerokim echem nie tylko w kraju, ale również poza jego granicami. W czerwcu ubiegłego roku doszło do potężnego kryzysu politycznego w Mołdawii, kiedy to sąd konstytucyjny zawiesił na kilka dni Igora Dodona w wykonywaniu obowiązków prezydenta, gdy ten nie zdecydował się na rozwiązanie Parlamentu w związku z niepowołaniem nowego rządu w konstytucyjnym terminie. Następnie uchylił swoją decyzję i podał się do dymisji. Przesilenie rządowe zintensyfikowało debatę na temat tejże instytucji państwa, zwłaszcza jej niezależności.Instytucja sądu konstytucyjnego opisana została w obejmującym art. 134-140 tytule V Konstytucji Republiki Mołdawii z 29 lipca 1994 r. Przewidziane w nich normy gwarantują sądowi konstytucyjnemu wyłączność rozstrzygania w sprawach związanych z jurysdykcją konstytucyjną, niezależność sądu konstytucyjnego od innych organów władzy, nieusuwalność i niezawisłość sędziów sądu konstytucyjnego w okresie sprawowania mandatu. Wśród podstawowych funkcji sądu konstytucyjnego wyróżnić można: a) funkcję ochronną (kontrola konstytucyjności ustaw i uchwał parlamentu, dekretów prezydenta, rozporządzeń i ordonansów rządu oraz umów międzynarodowych, których stroną jest Mołdawia); b) funkcję interpretacyjną (wykładnia ustawy zasadniczej); c) funkcję opiniodawczą (zajmuje stanowisko w sprawach inicjatyw związanych ze zmianą konstytucji); d) funkcję zatwierdzającą (zatwierdzanie wyników referendów oraz wyborów do parlamentu i na prezydenta); e) funkcję polegającą na stwierdzaniu zaistnienia okoliczności uzasadniających rozwiązanie parlamentu, usunięciu prezydenta z urzędu bądź stwierdzeniu konieczności zastępstwa na urzędzie prezydenta oraz niezdolności prezydenta do sprawowania urzędu przez okres dłuższy niż 60 dni; f) funkcję orzeczniczą (orzekanie o niekonstytucyjności aktów normatywnych na wniosek sądu najwyższego oraz rozstrzyganie o niekonstytucyjności działania partii politycznej). Mołdawski sąd konstytucyjny składa się z sześciu sędziów, po dwóch wskazanych przez parlament, rząd i Najwyższą Radę Sądowniczą, na sześcioletnią kadencję.Od kliku lat przedmiotem debaty publicznej w Mołdawii jest skrajne upolitycznienie sądu konstytucyjnego. Jego decyzje są często uznawane za nie mające podstaw merytorycznych, a jedynie polityczne. Spośród wielu tego typu rozstrzygnięć najbardziej kontrowersyjne zawarto w poniższej tabeli:5 grudnia 2013Wyrok w sprawie wykładni art. 13 ust. 1 Konstytucji w związku z preambułą Konstytucji oraz Deklaracją Niepodległości Republiki MołdawiiDeklaracja Niepodległości (1991) stanowi z Konstytucją (1994) całość i jest pierwotnym i niezmiennym tekstem konstytucyjnym. W przypadku rozbieżności między tekstem Deklaracji a Konstytucji pierwszeństwo ma pierwotny tekst konstytucyjny Deklaracji Niepodległości. Tak naprawdę jedyna rozbieżność dotyczy nazwy języka państwowego – w Deklaracji Niepodległości mowa jest o języku rumuńskim4 marca 2016Wyrok w sprawie kontroli konstytucyjności niektórych przepisów ustawy z 5 lipca 2000 r. o wniesieniu zmian i uzupełnień do Konstytucji (w zakresie trybu wyboru prezydenta)Na kilka tygodni przed upływem kadencji prezydenta Nicolae Timoftiego uznano przepisy o wyborze prezydenta przez parlament za niekonstytucyjne, nakazując powrót do wyborów bezpośrednich9 czerwca 2019Opinia w sprawie ustalenia okoliczności uzasadniających tymczasowe przekazanie funkcji prezydenta w celu wykonania konstytucyjnego obowiązku rozwiązania parlamentu i ustalenia terminu przedterminowych wyborów parlamentarnychZawieszenie prezydenta Igora Dodona w wykonywaniu funkcji głowy państwa, powierzenie pełnienia obowiązków prezydenta byłemu premierowi Pavelowi Filipowi, który podjął decyzję o rozwiązaniu parlamentu i ustaleniu terminu przedterminowych wyborów parlamentarnych7 maja 2020Wyrok w sprawie konstytucyjności umowy pomiędzy rządem Republiki Mołdawii a rządem Federacji Rosyjskiej w sprawie udzielenia Mołdawii państwowej pożyczki finansowejUznanie, że pożyczka zaciągnięta przez Kiszyniów w Moskwie w kwietniu 2020 r. w wysokości 200 mln euro zagraża bezpieczeństwu Mołdawii i jest niezgodna z ustawą zasadnicząPrzy okazji tegorocznego Dnia Konstytucji 29 lipca 2020 r. prezydent Igor Dodon podpisał dekret o powołaniu komisji ds. reformy konstytucyjnej. Uzasadniając swoją decyzję głowa państwa odwołała się do ubiegłorocznego kryzysu politycznego w kraju: „Społeczeństwo i instytucje państwowe Mołdawii są zakłopotane niektórymi decyzjami Sądu Konstytucyjnego. Decyzje te, sprzeczne z treścią Konstytucji, negatywnie wpłynęły na proces współpracy pomiędzy władzami państwowymi, stworzyły liczne przeszkody w zapewnieniu stabilności mołdawskiego systemu politycznego i znacząco przyczyniły się do próby uzurpacji władzy państwowej w Mołdawii. Za konieczne uważamy rozpoczęcie procesu reformy konstytucyjnej w celu zmiany ustawodawstwa konstytucyjnego, zapewnienia nadrzędności ustawy zasadniczej, wzmocnienia praworządności, demokracji konstytucyjnej i zagwarantowania praw człowieka”. Prezydent wspomniał również, że swoją decyzję konsultował wcześniej z byłymi prezesami sądu konstytucyjnego, zaś w skład komisji weszło 22 reprezentantów środowisk akademickich oraz przedstawicieli mołdawskich organizacji pozarządowych. Pierwsze posiedzenie komisji z udziałem prezydenta odbyło się 3 sierpnia 2020 r.Na czele komisji stanął były prezes sądu konstytucyjnego Dumitru Pulbere, który tę funkcję pełnił w latach 2007-2011, zaś w latach 2001-2007 i 2011-2013 był sędzią tegoż sądu, wcześniej zaś w latach 1998-2001 posłem do parlamentu z ramienia Ruchu na rzecz Demokratycznej i Rozwiniętej Mołdawii. Podając przykład Rumunii wskazywał, że w wielu krajach sądy konstytucyjne nie mają prawa do interpretacji ustawy zasadniczej, zaś uprawnionymi do składania skargi konstytucyjnej są również obywatele. Ponadto należy zwiększyć liczbę sędziów do siedmiu bądź dziewięciu oraz zmienić procedurę ich wyboru.Wśród członków komisji znalazł się Victor Pușcaș, również były prezes sądu konstytucyjnego w latach 2001-2007, u zarania niepodległości poseł do parlamentu w barwach Frontu Ludowego Mołdawii, a w latach 1995-2001 prezes sądu najwyższego. W jednym z wywiadów zwrócił uwagę, że konstytucjonaliści od dawna wnikliwie analizują zapisy mołdawskiej ustawy zasadniczej, poszukując mechanizmów usprawniających działalność sądu konstytucyjnego, aby precyzyjniej określić jego miejsce i rolę w systemie prawnym Mołdawii. Powołanie komisji przez prezydenta stanowi odpowiedź na apele kierowane do głowy państwa ze strony prawników, w szczególności Grupy Inicjatywnej ds. reformy w zakresie wymiaru sprawiedliwości konstytucyjnej w Republice Mołdawii, a także rezolucje międzynarodowej konferencji pt. Jurysdykcja konstytucyjna w Mołdawii – podejścia, problemy, perspektywy. „Komisja ta rozpatrzy istniejące dziś niedociągnięcia, ale jej praca nie ma na celu wsparcia jakiejkolwiek partii czy lidera politycznego, a jedynie usprawnienie pracy instytucji państwowych. Ma ona do wykonania bardzo ważną pracę, zaś jej realne efekty będzie można uzyskać za kilka lat”.Alexandru Muravschi, zajmujący stanowisko wicepremiera i ministra gospodarki i infrastruktury w rządzie Iona Sturzy pod koniec lat 90. XX w., który w 1994 r. był posłem do parlamentu i głosował nad przyjęciem konstytucji, przy okazji tegorocznego Dnia Konstytucji wspomniał, że jest dumny ze swojej decyzji sprzed 26 lat: „Ile romantycznego zrywu przeżyliśmy w tamtym momencie, ile nadziei i oczekiwań wiązaliśmy z przyjęciem najważniejszego dla kraju dokumentu. Po tych wszystkich latach należy się zastanowić, czy większość nadziei obróciła się w gorzkie rozczarowania. Zrozumieliśmy, że droga do budowy demokratycznego i wolnego państwa jest bardzo trudna, ale nie spodziewaliśmy się, że główne problemy stwarzać będzie nasza władza, ubrana w szaty demokracji. Jeszcze smutniej było patrzeć, jak stworzona przez nas świątynia jurysdykcji konstytucyjnej – sąd konstytucyjny, przekształca się w zgromadzenie obywateli obcego państwa, które swoimi decyzjami wielokrotnie brutalnie łamało ducha i literę najważniejszej ustawy Republiki Mołdawii”.Praktyka wielu państw świata wskazuje, że sądownictwo konstytucyjne służyć ma ugruntowaniu demokracji. Jest to szczególnie istotne w państwach będących w procesie transformacji ustrojowej. Według Ryszarda Małajnego ustawa zasadnicza ma stanowić nieprzekraczalną granicę dla chwilowej większości demokratycznej, zaś funkcjonalna legitymacja organów sądowych uzupełnia demokratyczną legitymację organów prawodawczych i wykonawczych. Odnosząc tę kwestię do sytuacji w republikach postradzieckich Rafał Czachor wskazuje na dwa istniejące modele: uzależnienie w swym działaniu od woli prezydenta, albo samodzielność i autorytet sądu konstytucyjnego są przedmiotem trwałej gry politycznej oraz systematycznie są podawane w wątpliwość. Z tym drugim modelem mamy do czynienia w Mołdawii. Wynika to z faktu, że praktyka państw postradzieckich odbiega w pewnym stopniu od założeń ustrojowych, przede wszystkich w zakresie dekoncentracji władzy i jej równoważenia się, pluralizmu życia publicznego, czy przestrzegania praw i wolności człowieka i obywatela. Dlatego też od sądów konstytucyjnych oczekuje się legitymizowania działania pozostałych organów państwa.Komentarz:Powołanie komisji ds. reformy konstytucyjnej stanowi kontynuację prac środowiska naukowego na rzecz zmiany ustawy zasadniczej w części regulującej kompetencje sądu konstytucyjnego.Reforma sądu konstytucyjnego ma się wpisywać w szerszy zakres nowelizacji ustawy zasadniczej. Wśród propozycji pojawia się wprowadzenie zakazu posiadania podwójnego obywatelstwa przez prezydenta, posłów do parlamentu, członków rządu, funkcjonariuszy służb specjalnych oraz sędziów sądu konstytucyjnego, a nawet likwidacja zasady wolnego mandatu posła. Mowa jest również o zmianie art. 142 ust. 1, który przewiduje możliwość likwidacji państwa w drodze referendum, a także uregulowanie statusu stanowiącego formalnie część Mołdawii Naddniestrza, gdyż obecnie ma miejsce dysonans – w konstytucji uregulowano status Gagauzji (art. 111), nie uwzględniono statusu wschodniego regionu kraju, nad którym Kiszyniów nie ma faktycznej jurysdycji.W konstytucji nie przewidziano, aby inicjatywa zmiany konstytucji wyszła od prezydenta. Na podstawie art. 141 uprawnienia takie posiada co najmniej trzecia część posłów do parlamentu, rząd, a także grupa 200 tys. obywateli, wywodzących się z co najmniej połowy rejonów kraju. W tym ostatnim przypadku w każdym z rejonów pod wnioskiem musi zostać zebrane co najmniej 20 tys. podpisów, co w praktyce jest trudne do urzeczywistnienia, gdyż w części jednostek administracyjnych liczba ludności jest mniejsza niż 20 tys. Proces legislacyjny w parlamencie powinien być poprzedzony uzyskaniem opinii przez sąd konstytucyjny, przyjętej głosami co najmniej czterech sędziów. Komisja zamierza jednak legitymizować inicjatywę prezydenta, a po opracowaniu propozycji zmian przekazać je rządowi i parlamentowi.W swoim dekrecie prezydent dał komisji rok na przygotowanie projektu reformy konstytucyjnej, z możliwością przedłużenia. Członkowie komisji zamierzają omówić swoje propozycje w ramach szerokiej debaty publicznej, również z udziałem społeczności międzynarodowej, w tym Komisji Weneckiej. Do końca bieżącego roku ma odbyć się międzynarodowa konferencja, na której zostanie omówiony projekt zmian w mołdawskiej ustawie zasadniczej.Jesienią kończy się kadencja prezydenta Igora Dodona. Na 1 listopada 2020 r. zapowiedziane są wybory prezydenckie. Główną rywalką w wyścigu do objęcia godności głowy państwa – podobnie jak cztery lata temu – jest była premier Maia Sandu. Sandu jest zwolenniczką zmian w ustawie zasadniczej, zwłaszcza w zakresie odpolitycznienia i deoligarchizacji wymiaru sprawiedliwości, w tym sądu konstytucyjnego.

Nota

Macedonia Północna: zmiany konstytucyjne po podpisaniu porozumienia znad Prespy

07.08.2020

Porozumienie znad Prespy stanowiło kluczowe wydarzenie nie tylko w relacjach macedońsko-greckich, ale przede wszystkim dla przyszłości samego państwa macedońskiego. Otworzyło ono możliwość jego przystąpienia do NATO i przyspieszenia negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską. Poza konsekwencjami zewnętrznymi, porozumienie to miało także skutki wewnętrzne. Mianowicie, wymagało przyjęcia poprawek konstytucyjnych, które nie były powszechnie akceptowane. Zwycięstwo Socjaldemokratycznego Związku Macedonii (SDSM) w ostatnich wyborach parlamentarnych oznacza, że wprowadzone zmiany zostaną utrzymane.Podpisanie historycznego porozumieniaDo podpisania historycznego porozumienia pomiędzy Grecją a Macedonią, kończącego wieloletni spór[1], doszło 17 czerwca 2018 r. nad jeziorem Prespa, na którym spotykają się granice Grecji, Macedonii Północnej i Albanii. Został on podpisany przez Nikolę Dimitrowa, macedońskiego ministra spraw zagranicznych oraz jego greckiego odpowiednika – Nikosa Kotziasa. Przy podpisaniu obecni byli również premierzy obu państw (Zoran Zaew i Aleksis Tsipras), a także Federica Mogherini (wysoki przedstawiciel Unii dospraw zagranicznych ipolityki bezpieczeństwa), Johannes Hahn (komisarz ds.europejskiej polityki sąsiedztwa inegocjacji akcesyjnych) i Matthew Nimetz (negocjator ONZ).Do najważniejszych uzgodnień wówczas zawartych należy zaliczyć m.in.: zmianę nazwy państwa macedońskiego na „Republikę Macedonii Północnej” (ang. the Republic of North Macedonia; maced. Република Северна Македонија); ustalenie nazwy obywateli Macedonii: Macedończyk/obywatel Republik Macedonii Północnej; potwierdzenie nazwy języka macedońskiego, należącego do grupy języków południowosłowiańskich; podkreślenie braku jakiegokolwiek związku Macedonii Północnej ze starożytną cywilizacją helleńską, jej kulturą i dziedzictwem; ustalenie międzynarodowego kodu, umieszczanego na tablicach rejestracyjnych samochodów macedońskich – NM lub NMK[2]. Aby porozumienie to mogło wejść w życie, parlamenty obu państw musiały zagłosować za jego przyjęciem.Macedońska opinia publiczna wobec zawartego porozumieniaPodobnie jak w Grecji, przyjęte porozumienie wywołało sprzeciw wśród części macedońskiego społeczeństwa. Organizowano liczne protesty przeciwko ratyfikacji dokumentu. Zdecydowanym przeciwnikiem podpisania porozumienia był ówczesny macedoński prezydent Ǵorge Ivanov, a także partia, z której się wywodził – VMRO-DPMNE (Wewnętrzna Macedońska Organizacja Rewolucyjna – Demokratyczna Partia Macedońskiej Jedności Narodowej). Uważali oni bowiem, że porozumienie z Grecją stanowi zagrożenie dla macedońskiej tożsamości narodowej.Dnia 30 września 2018 r. odbyło się w Macedonii ogólnokrajowe referendum, w którym obywatele mieli odpowiedzieć na następujące pytanie: „Czy jesteś zaczłonkostwem wUnii Europejskiej iNATO, akceptując umowę pomiędzy Republiką Macedonii orazRepubliką Grecką?”. Wbrew początkowym zapewnieniom premiera Zorana Zaeva, referendum miało jedynie charakter konsultacyjny. Zdecydowana większość obywateli (94,18%) odpowiedziała twierdząco na tak sformułowane pytanie. Jednak frekwencja wyniosła niespełna 37%, a zgodnie z macedońskim prawem, aby móc uznać wyniki referendum za wiążące, powinna ona wynieść przynajmniej 50%.Przyjęte poprawki do konstytucjiOstatecznie 11 stycznia 2019 r. parlament macedoński, głosami 81 posłów ze 120 (wymagana była bowiem większość 2/3 głosów), przyjął cztery poprawki do konstytucji[3]. Pierwsza z poprawek (XXXIII) dotyczy wprost zmiany nazwy państwa, które zostało uzgodnione przez przywódców macedońskich i greckich w 2018 r[4]. Mianowicie, zgodnie z zawartym wcześniej porozumieniem, w konstytucji nazwa „Republika Macedonii” została zmieniona na „Republika Macedonii Północnej”[5]. Podobnie jak pojawiające się w ustawie zasadniczej określenia „Macedonia”. Wyjątek stanowi jedynie art. 36, w którym mowa jest o statusie ofiar oraz weteranów z czasów II wojny światowej oraz wszystkich macedońskich wojen narodowowyzwoleńczych.Kolejna poprawka (XXXIV) dokonała zmian w tekście preambuły do konstytucji. Mianowicie skrócono informacje dotyczące decyzji Antyfaszystowskiego Zgromadzenia Narodowego Unii Wyzwolenia Macedonii (Антифашистичко собрание за народно ослободување на Македонија, ASNOM) z 1944 r., zastępując je stwierdzeniem „prawomocne decyzje przyjęte w Proklamacji z pierwszego sesji ASNOM dla narodu macedońskiego”. Jednocześnie dodano tutaj również informacje o porozumieniu pokojowym z Ochrydy (the Ohrid Framework Agreement)[6] z 2001 r.Na mocy kolejnej poprawki (XXXV) wprowadzono zmianę w art. 3 konstytucji, dodając do niej zapis dotyczący deklaracji o tym, że Republika Macedonii Północnej szanuje niepodległość, integralność terytorialną oraz polityczną niezależność państw sąsiadujących. Natomiast ostatnia z przyjętych poprawek (XXXVI), zmieniająca art. 49 macedońskiej ustawy zasadniczej, dotyczy zobowiązania państwa do ochrony, gwarancji a także wzmacniania historycznego i kulturowego dziedzictwa narodu macedońskiego. Co więcej, także do ochrony praw i interesów swych obywateli, żyjących za granicą oraz zobowiązuje się do wzmacniania i promowania zachowania więzi z ojczyzną, nie ingerując przy tym w wewnętrzne sprawy innych państw.Zwycięstwo socjalistów w wyborach parlamentarnychW dniach od 13 do 15 lipca br. zostały zorganizowane w Macedonii Północnej przedterminowe wybory parlamentarne. W czasie kampanii wyborczej o zwycięstwo rywalizowały dwie największe partie macedońskie – SDSM oraz VMRO-DPMNE. Pierwsza z nich obiecywała kontynuację polityki proeuropejskiej oraz wdrażania kolejnych reform gospodarczych. Konieczność wprowadzenia zmian w gospodarce podkreślała również VMRO-DPMNE, ale jednocześnie ostro krytykowała rząd socjalistów za podpisanie porozumienia znad Prespy, konsekwentnie kontestując nową nazwę państwa „Macedonia Północna” i posługując się określeniem „Macedonia”. Obiecywała przeprowadzenie „odnowy” państwa i obronę tożsamości narodowej Macedończyków.Aż do wyborów trudno było przewidzieć, która z partii zwycięży. Ostatecznie największą liczbę głosów (35,89%) uzyskała koalicja wyborcza utworzona przez socjalistów (m.in. wraz z albańskim Ruchem Besa). Niewiele mniejsze poparcie zdobyła VMRO-DPMNE – 34,57%. Niezwykle dobry wynik odnotowały z kolei ugrupowania albańskie (Demokratyczny Związek na rzecz integracji – 11,48%; Sojusz dla Albańczyków-Alternatywa – 8,95%; Demokratyczna Partia Albańczyków – 1,53%)[7], które w nowym parlamencie będą miały największą liczbę mandatów w historii – aż 32. To właśnie socjaliści będą zatem tworzyć kolejny rząd. Niewiadomą pozostaje jednak to, które ugrupowania zostaną zaproszone przez SDSM do jego współtworzenia. KomentarzZawarcie porozumienia znad Prespy, a następnie jego ratyfikacja, stanowi sukces polityki zagranicznej państwa macedońskiego i osobiście premiera Zorana Zaeva. Dzięki temu porozumieniu Macedonia Północna ostatecznie uzyskała członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim (2020 r.) i przyspieszyła proces akcesyjny do UE, uzyskując zgodę na rozpoczęcie negocjacji (2020 r.).Ratyfikowanie porozumienia znad Prespy wymagało wprowadzenia poprawek do konstytucji macedońskiej. Przede wszystkim oznaczało zmianę nazwy samego państwa na Republikę Macedonii Północnej. Jednocześnie strona macedońska zobowiązała się do poszanowania integralności terytorialnej swoich sąsiadów, co stanowiło kolejny znaczący gest w stronę Grecji.Podpisanie porozumienia z Grecją doprowadziło do pogłębienia polaryzacji w społeczeństwie macedońskim, którego część protestowała przeciwko jego ratyfikacji. Za gest uczyniony w stronę przeciwników umowy należy uznać przyjęcie poprawki do konstytucji mówiącej o poszanowaniu dla macedońskiego dziedzictwa historycznego i kulturowego.Z kolei dodanie do treści preambuły konstytucji odniesienia do porozumienia ochrydzkiego, miało na celu zdobycie poparcia dla ratyfikacji podpisanej umowy z Grecją ze strony społeczności albańskiej żyjącej w Macedonii.Zwycięstwo socjalistów w przedterminowych wyborach parlamentarnych gwarantuje utrzymanie porozumienia zawartego z Grecją i kontynuację proeuropejskiej polityki. Niezależnie od tego z kim ostatecznie SDSM utworzy nowy rząd, dzięki najlepszemu w historii wynikowi ugrupowań albańskich, większość w przyszłym parlamencie będą miały partie zdecydowanie proeuropejskie i opowiadające się za dalszym rozwijaniem dobrosąsiedzkich relacji.[1] Konflikt ten trwał od początku lat 90. XX w. Grecja konsekwentnie domagała się od niepodległego państwa macedońskiego dokonania zmiany jego nazwy (a także flagi). Wobec czego, Macedonia uzyskała członkostwo w Organizacji Narodów Zjednoczonych dopiero w 1993 r. pod tymczasową nazwą – Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii (FRYOM – Former Yugoslav Republic of Macedonia).[2] Zob. Final Agreement for the Settlement of the Differences as described in the United Nations Security Council Resolutions 817 (1993) and 845 (1993), the Termination of the Interim Accord of 1995, and the Establishment of a Strategic Partnership between the Parties, https://vlada.mk/node/15057?ln=en-gb (14.07.2020).[3] Z kolei grecki parlament ratyfikował porozumienie 25 stycznia 2019 r. Następnie, 8 lutego 2019 r., zgodnie z umową, nastąpiła również ratyfikacja przez Grecję protokołu akcesyjnego Macedonii Północnej do NATO.[4]Zob. Decision for the Promulgation of Amendments XXXIII, XXXIV, XXXV and XXXVI to the Constitution of the Republic of Macedonia, 11.01.2019, https://www.sobranie.mk/the-constitution-of-the-republic-of-macedonia.nspx (14.07.2020).[5] Nowa nazwa państwa zaczęła obowiązywać od 12 lutego 2019 r.[6] Porozumienie ochrydzkie zakończyło konflikt zbrojny pomiędzy Macedończykami a Albańczykami toczący się w 2001 r. w Macedonii.[7] Do parlamentu dostała się również Lewica (4,1%), Неофицијални првични резултати од електронски внес, https://rezultati.sec.mk/ (29.07.2020).