Logo Thing main logo

Ukraina: propozycja podziału administracyjnego kraju w oparciu o kryterium narodowościowe

Ministerstwo Rozwoju Wspólnot i Terytoriów Ukrainy przedstawiło na swojej stronie internetowej (5 czerwca 2020 r.) projekt nowego podziału administracyjnego kraju, w tym Autonomicznej Republiki Krymu. Obecnie Ukraina dzieli się na obwody, które podzielone są z kolei na rejony. Oficjalnym powodem wprowadzenia nowego podziału administracyjnego kraju jest chęć zmniejszenia rozbieżności w parametrach istniejących rejonów. Wskazuje się istnienie rażących dysproporcji w liczbie ludności zamieszkującej poszczególne rejony, tj. w najmniejszym żyje 5.622 osób (rejon poleski) a w największym 182.100 osób (rejon charkowski). Postulowane zmiany mają natomiast doprowadzić do stworzenia mniejszej liczby rejonów z minimalną liczną mieszkańców na poziomie 150.000, co jest zgodne z NUTS3, czyli z Klasyfikacją Jednostek Terytorialnych do Celów Statystycznych, która jest standardem geokodowania rozwiniętym w UE na potrzeby identyfikacji statystycznej (więcej danych o proponowanym podziale Ukrainy, w tym mapy, dostępnych jest na stronie internetowej Ministerstwa Rozwoju Wspólnot i Terytoriów Ukrainy). 

Szczególnie interesująco plany reformy administracyjnej przedstawiają się w kontekście obecności mniejszości narodowościowych w konkretnych częściach Ukrainy. Zakładane zmiany w podziale administracyjnym obwodu zakarpackiego doprowadzić mogą bowiem do powstania rejonów z dominującym udziałem mniejszości węgierskiej. Zupełnie inaczej sytuacja wyglądać miała początkowo w obwodzie odeskim, w którym planowano zmniejszyć znaczenie ludności pochodzenia bułgarskiego. W maju wzbudziło to protesty władz w Sofii – bułgarski parlament przyjął deklarację w sprawie obrony mniejszości bułgarskiej na Ukrainie, która spotkała się ze zdecydowaną reakcją ukraińskiej dyplomacji (w odpowiedzi wskazano, że ewentualny podział administracyjny należy do wewnętrznych spraw Ukrainy). Co więcej, rada rejonu bołgogradzkiego (znajdującego się w obwodzie odeskim i będącego miejscem, w którym Bułgarzy stanowią większość ludności) uchwaliła apel do władz w Kijowie, aby nie likwidowały ich rejonu. Można jedynie domniemywać, że reakcja Sofii i przedstawicieli mniejszości bułgarskiej na Ukrainie sprawiła, iż aktualna wersja projektu zmian administracyjnych zakłada podział obwodu odeskiego na rejony, który nie tylko nie zagrozi interesom bułgarskim, ale doprowadzić może do powstania obszaru z dominującym udziałem ludności pochodzenia bułgarskiego, a częściowo również i rosyjskiego.


Komentarz

  • Proponowane przez Kijów zmiany administracyjne stanowią kontynuację polityki narodowościowej władz ukraińskich. Wcześniejsze działania, których symbolem było m.in. uchwalenie (w 2019 r.) ustawy „o zapewnieniu funkcjonowania języka ukraińskiego jako języka państwowego” i nowelizacja (w 2017 r.) ustawy „o oświacie” wprowadziły znaczne zmiany w funkcjonowaniu mniejszości narodowych na Ukrainie (m.in. ograniczenie nauki języka mniejszości do początkowego etapu edukacji). Władze ukraińskie zamierzały bowiem początkowo osiągnąć dwa cele.  Po pierwsze, zreformować kraj pod względem administracyjnym i przygotować państwo do ewentualnej integracji z UE. Po drugie, ustanowić nowy porządek narodowościowy, który wpisywałby się w ich dotychczasowe postępowanie w obszarze oświatowym i językowym. Dyplomatyczne naciski poszczególnych państw (głównie Węgier i Bułgarii) zmusiły jednak władze w Kijowie do korekty stanowiska. Ewidentnie widać zatem, że Ukraińcy wykorzystują „kartę narodowościową” w „grze” na arenie międzynarodowej.
  • Dotychczasowe postępowanie władz ukraińskich spotkało się (w szczególności) z bardzo stanowczą reakcją Węgrów, którzy – w odpowiedzi na politykę narodowościową Kijowa – blokują od 2017 r. ukraińskie działania w stosunkach z NATO i UE. Po podpisaniu ustawy oświatowej przez ukraińskiego prezydenta, minister spraw zagranicznych i handlu Węgier Peter Szijjarto w swoich oficjalnych wypowiedziach dał jasno do zrozumienia, że Budapeszt będzie powstrzymywał wszelkie euroatlantyckie aspiracje Kijowa. Nie może zatem dziwić, że – po pojawieniu się informacji o ewentualnych zmianach administracyjnych na Ukrainie i protestach władz bułgarskich – 29 maja 2020 r. doszło do spotkania szefów dyplomacji Ukrainy Dmytro Kułeby i Wegier Petera Szijjarto, który przed rozmową ze swoim ukraińskim odpowiednikiem odbył telefoniczną konsultację z bułgarską minister spraw zagranicznych Ekateriną Zachariewą. Przedstawione wyżej kwestie pokazują znaczenie ukraińskiej polityki narodowościowej dla ewentualnej akcesji tego kraju do NATO (oraz UE). Władze ukraińskie musiały zdać sobie sprawę, że dalsze blokowanie ich euroatlantyckich aspiracji przez Węgry przyniesie im wyłącznie straty, na które – w obliczu konfliktu z Rosją i ochłodzenia relacji z wieloma innymi państwami z Europy Środkowo-Wschodniej – nie mogą sobie dłużej pozwolić. Obecnie dostrzec można poprawę relacji bilateralnych, o czym świadczy m.in. spotkanie w Kijowie (25 czerwca 2020 r.) delegacji obydwu państw, pod przewodnictwem ministrów Dmytro Kułeby i Petera Szijjarto, w ramach węgiersko-ukraińskiej międzyrządowej komisji ds. współpracy gospodarczej. Dowodem na swoisty reset w stosunkach węgiersko-ukraińskich może być ewentualna wizyta na Ukrainie premiera Viktora Orbana, którą zapowiedziano (pod warunkiem uzyskania porozumień satysfakcjonujących obydwie strony) 29 maja 2020 r. na ww. spotkaniu w Budapeszcie.
  • Wskazanie konkretnego wpływu polityki władz centralnych na poszczególne mniejszości narodowe utrudnia fakt, że od 2001 r. na Ukrainie nie przeprowadzono spisu powszechnego ludności. Co więcej nie można obecnie stwierdzić, kiedy mógłby on zostać przeprowadzony. 23 stycznia 2020 r. rządowy zespół do spraw przeprowadzenia oceny liczby ludności Ukrainy przedstawił bowiem konkluzje ze swoich badań (wykonanych m.in. w oparciu o dane operatorów telefonii komórkowej), z których wynika m.in., że w 2019 r. liczba mieszkańców kraju (bez obszarów niekontrolowanych przez władze w Kijowie) wynosiła 37 milionów 289 tysięcy. Dla porównania wspomniany wcześniej spis wykazał, że na Ukrainie w 2001 r. żyło ponad 48 milionów osób. Brakuje zatem rzetelnych danych, które mogą pokazać na ile ewentualne zmiany w strukturze administracyjnej kraju wpłyną na pozycje poszczególnych mniejszości narodowych. Nie może też dziwić, że wśród ekspertów od problematyki ukraińskiej znaleźć można stanowiska mówiące wprost o tym, iż – poza chęcią uniknięcia znacznych kosztów finansowych – władzom ukraińskim nie zależy na pozyskaniu dokładnych danych o strukturze narodowościowej i językowej. Ułatwiać to ma bowiem prowadzenie polityki narodowościowej.

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” w latach 2019-2021

Komentarze