Logo Thing main logo

O historii Jukatanu oraz problemie nierówności i równouprawnienia kobiet w Meksyku

Wywiad z Dr Dulce María Sauri Riancho - Prezydentka niższej Izby Kongresu (2020-2021) przeprowadził dr Łukasz Czarnecki.



Słowo wstępne:

Aby zrozumieć historię regionu, jego przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość, trzeba znać formy uprawy ziemi. W przypadku półwyspu Jukatan nie można zrozumieć jego historii bez zrozumienia historii rośliny: henequen. Dra. Dulce María Sauri Riancho, naukowiec, historyk i polityk z tego regionu przedstawia historię regionu jukatańskiego oraz znaczenia równości i równouprawnienia kobiet.


L.C.: Jaka jest Pani trajektoria zawodowa?

D.M.S.R.: Urodziłam się w 1951 roku w Meridzie. Mam dyplom z socjologii na Uniwersytecie Iberoamerykańskim. Po studiach podjęłam pracę w administracji publicznej. Pracowałam w organizacji zajmującej się planowaniem rozwoju regionalnego, która działała w dorzeczu Lerma-Chapala-Santiago, w ramach planu Lerma. W 1977 r. zamieszkałam w Saltillo (Coahuila), aby pracować w nowo utworzonej delegacji Sekretariatu Programowania i Budżetu. W 1979 roku wróciłam do Jukatanu, gdzie kontynuowała pracę w tym samym Sekretariacie. W 1982 roku po raz pierwszy zostałam posłanką federalną; w czerwcu 1983 r. przewodniczącą komitetu państwowego PRI, a po latach, w 1988 r., senatorką Jukatanu.

 

A potem została Pani mianowana przez prezydenta Salinasa tymczasowym gubernatorem Jukatanu. Jak wyglądał ten okres i jakie były zmiany strukturalne?

Zostałam wybrana przez Kongres stanu Jukatan na tymczasowego gubernatora, podczas prezydentury Carlosa Salinasa de Gortari. W Jukatanie pod koniec 1987 r. odbyły się wybory gubernatorów, które wygrał Victor Manzanilla Schaffer. Podczas swojej kadencji doszło do kryzysu władzy. Sześcioletnia kadencja Salinasa charakteryzowała się wymianą 17 gubernatorów; niektórzy, ponieważ odeszli, inni, ponieważ awansowali na inne stanowiska polityczne i tak dalej. Jednym z nich był gubernator Jukatanu Víctor Manzanilla, który złożył wniosek o licencję, a ja weszłam, aby zakończyć jego kadencję. Jego odejście było konsekwencją konfrontacji między grupą Víctora Cervera, byłego gubernatora i sekretarza reformy rolnej w gabinecie Carlosa Salinasa, a ustępującym gubernatorem. Rozpoczęłam kadencję w lutym 1991 r., aby zakończyć okres w lutym 1994. Znalazłam bardzo skomplikowaną sytuację. W 1987 roku rząd federalny przekazał majątek państwowego przedsiębiorstwa CORDEMEX-u władzom stanowym. CORDEMEX był w tamtych latach ekonomicznym i społecznym sercem państwa, ponieważ w jego obiektach wytwarzano prawie całe włókno henequenu produkowane przez ponad 50 tysięcy ejidatarczyków. Odebranie CORDEMEX-u oznaczało także przejęcie firmy, która działała z dużymi stratami, na którą Jukatan nie mógł sobie pozwolić z powodu niepewnej sytuacji skarbu państwa. W tamtych latach zaczęto rozważać sprzedaż prywatnym przedsiębiorcom. W skład kompleksu przemysłowego wchodziło kilka fabryk, z których część mogła przetrwać i przynosić zyski, ale inne musiałyby zostać zamknięte.

Kiedy zaczynałam swoją kadencję, przyszedł czas na przegląd układu zbiorowego pracy CORDEMEX-u. Nawiasem mówiąc, umowa o pracę miała status „umowy prawnej”, ponieważ CORDEMEX był najważniejszą firmą zajmującą się twardymi włóknami w Meksyku. Decyzja musiała zostać podjęta, gdyż negocjacje oznaczały przedłużenie działalności firmy o kolejne dwa lata. W konsekwencji przystąpiłam do wszczęcia procedury jej likwidacji. Prezydent Salinas zadeklarował wsparcie środkami ekonomicznymi niezbędnymi do zwolnienia pracowników CORDEMEX-u. W tym okresie, który nie trwał dłużej niż sześć miesięcy, henequen nadal był dostarczany. Rząd stanowy nadal go kupował, ale ponieważ fabryki nie działały, musieliśmy przechowywać go w magazynach rozmieszczonych w całym mieście Merida i kilku okolicznych gminach. Fabryki zdolne do przetrwania zostały sprzedane i natychmiast zaczęły produkować wyroby z włókien zebranych w tych miesiącach.

Innym delikatnym problemem społecznym była sytuacja w rolnictwie, a zwłaszcza w uprawie henequenu. Badania z tamtych czasów wskazywały, że przeciętny dochód osoby na roli był mniejszy niż połowa płacy minimalnej. Rozpoczęła się masowa migracja. Wycofanie się państwa z działalności rolno-przemysłowej w terenie oznaczało bardziej złożoną strategię niż ta zastosowana przy likwidacji CORDEMEX-u. Należało wziąć pod uwagę gospodarczą i społeczną sytuację otaczającego obszaru oraz 60,000 osób, oraz ich rodziny. W przeciwieństwie do robotników, chłopi uprawiający henequen nie otrzymywali pensji, ale sumy kredytowe chociaż kwoty pożyczek nigdy nie były spłacane. W konsekwencji zaproponowano mechanizm kompensacyjny, który obejmował wszystkich zaangażowanych; formalnie nie byli robotnikami, więc nie zostali zwolnieni.

Rozmawiałam ponownie z prezydentem Salinasem i sekretarzem skarbu Pedro Aspe. W styczniu 1992 r. został zlikwidowany Sekretariat ds. Programowania i Budżetu, a jego funkcje przejął Skarb Państwa. Negocjacje w sprawie pozyskania środków niezbędnych do stawienia czoła likwidacji pracowników CORDEMEXu zostały podjęte z Sekretarzem Programowania i Budżetu Ernesto Zedillo. Nie było to łatwe, ponieważ sekretarz zażądał gwarancji zwrotu pożyczki w kwocie 80 miliardów peso, więc utworzono nową instytucję, w której cały majątek został zdeponowany do likwidacji. Oznaczało to, że sprzedaż którejkolwiek z fabryk, ziemi, maszyn itp. trafiła do tej instytucji, a zatem do budżetu federalnego. Więc kiedy w 1992 r. usiadłam do negocjacji z sekretarzem skarbu, aktywa Funduszu Wspierania Działalności Produkcyjnej na Jukatanie (FAAPY) nie mogły zagwarantować pożyczki niezbędnych środków na rekompensatę rolnikom. Ale nie chodziło tylko o pieniądze. Chodziło również o poszanowanie prawa do emerytury, którą można uzyskać w ramach zmodyfikowanego systemu ubezpieczeń społecznych w wieku 65 lat, oraz o dostęp ich rodzin do przychodni lekarskich. Z Sekretarzem Zdrowia zawarto porozumienie o przekazaniu świadczeń zdrowotnych obsługiwanych przez IMSS. Jeśli chodzi o emerytury, rząd stanowy zobowiązał się do opłacenia składek na ubezpieczenie społeczne wszystkich osób w wieku od 50 do 64 lat w 1992 r., tak aby po ukończeniu 65 lat mogli otrzymywać emeryturę i jednocześnie nadal otrzymywać usług zdrowotne. Każdego roku średnio tysiąc siedemset osób kończy 65 lat. Od tego dnia zaczęli korzystać z gwarantowanej emerytury minimalnej, czyli płacy minimalnej. Niewiele, ale lepiej niż to, co mieli przed 1992 r., ponieważ dzięki specjalnemu reżimowi mieli tylko połowę. W celu zagwarantowania opłacenia składek na IMSS przez rząd lokalny Kongres wydał dekret, w którym zobowiązał się do włączenia odpowiedniej kwoty do rocznego budżetu na okres 15 lat. Nawiasem mówiąc, termin został dotrzymany w 2007 roku.


Czy henequen jako naturalne włókno to przyszłość dla myślenia o rozwoju społecznym?

Problem upadku henequenu pojawił się w przeszłości i dotyczył dwóch zasadniczych kwestii. Jedną z nich jest ewolucja technologiczna, która doprowadziła do powstania włókien syntetycznych, które wyparły nierównomierne i twarde włókna w wielu zastosowaniach, takich jak kable morskie. Druga kwestia dotyczy organizacji pracy w wyniku reformy rolnej, która rozdzieliła ziemie upraw henequenu w 1937 r. Dla wielu chłopów była to szansa na rozpoczęcie kultywacji. Henequen to uprawa rolno-przemysłowa; nie można myśleć, że ktoś może mieć poletko i pracować na nim indywidualnie. Trzeba było pracować zbiorowo, aby rozdzielić część, która jest w produkcji, część uprawiana i obszar roślin podupadłych. Ponadto konieczne jest pozostawienie części w stanie spoczynku. To znaczy cały cykl. A kiedy powstały pola uprawne (ejidos) w 1937 roku, gubernator Jukatanu powiedział prezydentowi generałowi Cárdenasowi, że „to nie zadziała”.

Następnie powstała figura „Gran Ejido Henequenero”, która była niczym innym, jak próbą odbudowy jednostki produkcyjnej, do której dodano ejidatarios, właścicieli ziemskich i rząd. W latach 1937-1955 był administrowany przez rząd państwowy. To było źródło straszliwej korupcji. Kiedy to się stało, starzenie się technologii, konkurencja z innymi regionami świata, Brazylią i Tanzanią, wszystko to zredukowało rynek dla henequen z Jukatanu. Włókna nie były eksportowane od 1973 roku, ponieważ w całości zostały uprzemysłowione w Jukatanie, w kompleksie CORDEMEX, który eksportował gotowe produkty. Uprawa już nie dawała, ale tym, co zdecydowanie przestało dawać w tamtych latach, były dotacje rządowe, ponieważ neoliberalna polityka rozpoczęła się w latach 80. Zastanawiam się, czy Lázaro Cárdenas miał alternatywę dla tego, co zrobił, a myślę, że nie, pomimo negatywnych konsekwencji w dłuższej perspektywie. Myślę, że Cárdenas nie miał alternatywy, ponieważ utrzymanie takiej sytuacji również nie było opłacalne. Bez wątpienia mógł istnieć inny schemat.

Parcelacja ziem henequenu na Jukatanie zostało dokonane w oparciu o kryteria stosowane w centrum kraju, rolnictwa w cyklu rocznym, a nie uprawy, której wykorzystanie zajmuje siedem lat. Konsekwencją było to, że gubernator Canto Echeverría powiedział Cárdenasowi: „Prezydencie, już rozparcelowaliśmy ziemię i nadal mamy 13 000 bezrolnych chłopów”. Od czasu reformy rolnej na obszarze henequenu z 1937 r. ważne dla chłopów było znaleźć się na liście akredytowanych: Banco Ejidal, Henequeneros de Yucatán, Banco Agrario, Fideicomiso Henequenero, FAAPY. Ponadto instytucje kredytowe wsparły ponad 5000 kobiet zorganizowanych w UAIMC (jednostki rolnicze kobiet chłopskich). W 1984 roku rząd federalny przekazał wszystkie te zobowiązania rządowi stanu Jukatan, co zaostrzyło problem finansów państwa. Co roku, a czasem wcześniej, trzeba było negocjować z Sekretarzem Skarbu Państwa nadzwyczajne wsparcie, innego wyjścia nie było. Nikt nie był szczęśliwy: nie byli nimi chłopi, którzy otrzymali grosze, nie był rząd federalny, który powiedział, że jesteśmy funduszem beczki bez dna, ani gubernator Jukatanu. W obliczu tej sytuacji postanowiłam podjąć działania, aby położyć temu kres i tym samym zainicjować gospodarczą przebudowę Jukatanu.


Jakie były Pani losy po okresie sprawowania funkcji gubernatorki Jukatanu?

Byłam znowu posłanką federalną. W 1996 roku kierowałam Narodowym Programem na rzecz Kobiet na lata 1995-2000. Utworzyłam Krajową Komisję ds. Kobiet. Byłam tam do marca 1999 roku.


Jakie były zadania Krajowej Komisji ds. Kobiet?

Trzeba było stworzyć nową instytucję. Meksyk musiał wypełnić zobowiązania czwartej Światowej Konferencji Kobiet w Pekinie z 1995 r. Powstał Narodowy Program dla Kobiet, który jednak musiał być stosowany i obsługiwany. Prezydent Zedillo zaprosił mnie, abym to zrobiła. Ale wcześniej nic nie było.

Kiedy zaczynałam w czerwcu 1996 roku, byłam tylko ja, biurko i jeszcze jedna osoba. Teraz to coś innego. Przy wsparciu Rady Konsultacyjnej i Społecznego Kontrolera Programu, Komisja była w stanie stworzyć struktury, które pozwoliłyby na zastosowanie programu na szczeblu federalnym i wspierać tworzenie mechanizmów awansu kobiet w każdym z 32 stanów. Zrobiliśmy to całkiem dobrze. Z tego powodu, gdy zakończyła się administracja prezydenta Zedillo i pojawiła się inicjatywa utworzenia Narodowego Instytutu Kobiet, jego zatwierdzenie na Kongresie było znacznie łatwiejsze.

 

Dlaczego więc liczba kobiet w życiu politycznym nie wzrosła z czasem?

Głos kobiet niewątpliwie wzrósł. Pokazują to różne badania, oprócz tego, że w Federalnym Rejestrze Wyborców jest więcej kobiet niż mężczyzn. Nie dzieje się tak w przypadku możliwości głosowania, czyli wybrania do reprezentowania obywateli. Myślę, że przekonanie, iż to mężczyźni powinni podejmować decyzje w życiu publicznym, jest głęboko zakorzenione w kulturze. Jestem jednak przekonana, że nastąpił istotny postęp. Konstytucja została zmieniona w celu uwzględnienia zasady parytetu w kandydaturach partii politycznych do władzy ustawodawczej zarówno na szczeblu federalnym, jak i lokalnym.


A co wydarzyło się w tym czasie, pod koniec lat dziewięćdziesiątych i później na Jukatanie?

Rolnictwo przestało istnieć, zwłaszcza te dedykowane tradycyjnemu rolnictwu. Przetrwały tereny przeznaczone na rolnictwo komercyjne i intensywną technologicznie produkcję zwierzęcą - hodowlę, zwłaszcza trzody chlewnej i stada bydła.

Chłopi jako podmioty społeczne przestali mieć znaczenie na tyle, że zmniejszył się ich wkład, nie tylko gospodarczy, ale także polityczny. Nawet jeśli chodzi o głosowanie, teraz na Jukatanie jest całkowicie możliwe wygranie wyborów bez głosowania na wsi, co wydarzyło się dopiero 30 lat temu.


Na Jukatanie nie było zmian w okresie po 2000 roku?

Powiedziałabym trochę – w odniesieniu do ubóstwa. Być może najważniejsza okazja do działania nadeszła, jak na ironię, w następstwie huraganu Isidore w 2002 roku. Nastąpiła znaczna utrata domów, a następnie bardzo duży program rządu federalnego z rządem stanowym, mający na celu odbudowę i zapewnienie nowych domów dla ofiary. Już w tej dekadzie zachęcające są również informacje CONEVALu na temat ubóstwa w państwie, które pokazują spadek, choć niewielki.

 

Myślę, że jedyną drogą rozwoju na Jukatanie jest henequen, a nie przemysł turystyczny.

Nie. Henequen był przez wiele lat centrum życia gospodarczego Jukatanu. Nie tylko ze względu na pieniądze, ale także dlatego, że społecznie myślano o tym w tych kategoriach. Obecnie Jukatan jest dostawcą towarów i usług dla północnego stanu Quintana Roo i Mérida, regionalnego centrum usług zdrowotnych, edukacyjnych i finansowych. Turystyka jest również ważna.

Strategię rozwoju Jukatanu postrzegam jako mozaikę lub układankę, w której trzeba znaleźć i ułożyć jej różne części.

 

Więc henequen nie jest kluczem?

Czy wiesz na czym polega problem? Na Jukatanie henequen dużo zarobił. Ale nie jest to działalność, która może socjalizować zyski. Jest to działalność o dużej koncentracji gospodarczej.

 

Wreszcie, co myśli Pani o ogólnym prawie rozwoju społecznego?

W momencie, gdy gospodarka nie rośnie, wszystko inne nie ma znaczenia. Propozycje nie działają, jeśli masz program i okazuje się, że nie masz rynku pracy. To jest problem programów typu Progresa-Oportunidades-Prospera. Ma na swoim koncie ważne osiągnięcia, na przykład w edukacji poprzez stypendia. Ale studenci z programu Oportunidades robią dokładnie to samo, co ich rodzice, którzy nie ukończyli szkoły podstawowej, siedząc za ladą w małym sklepie w ich mieście.


Dziękuję za rozmowę.

Publikacja finansowana w ramach programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „DIALOG” w latach 2019-2021

Komentarze