Logo Thing main logo

Tag: Bolivia

Analiza

Upadek rządów Evo Moralesa: polityczny kryzys w Boliwii i jego konsekwencje dla funkcjonowania systemu politycznego w tym kraju

05.09.2020

Rządy Evo MoralesaW okresie rządów Evo Moralesa boliwijski system polityczny uległ znaczącej transformacji. Zmiany, dokonane z inicjatywy ekipy rządzącej w latach 2006-2019, miały doprowadzić do zerwania z postkolonialną spuścizną oraz upodmiotowić politycznie i kulturowo marginalizowane dotąd grupy społeczne, przede wszystkim indiańsko-chłopską większość ludności kraju. W burzliwej przeszłości Boliwii takich prób właściwe nie podejmowano – pewnym wyjątkiem jest tzw. rewolucja 1952 r. akcentująca jednak przede wszystkim nacjonalizm i etatyzm gospodarczy państwa [Kula]. W póżniejszym okresie niestabilna systucja polityczna Boliwii prowadziła do niekoherentej polityki gospodarczej wielu rządów, a nawet do przejmowania władzy przez armię wskutek zmachów stanu (jak w roku 1980). Podobnie jak większość państw regionu, Boliwia weszła na drogę demokratyzacji i zmiany polityki gospodarczej w latach 80. XX w. Jednakże, prowadzona przez tradycyjne elity polityka neoliberalna wywoływała konflikty społeczne i sprzyjała fragmentaryzacji sceny politycznej.Prezydencki system rządów w Boliwii, podobnie jak w wielu krajach regionu, obciążony jest wieloma wadami. Uwidoczniło się to zwłaszcza w okresie obowiązywania poprzedniej konstytucji, obowiązującej do 2009 r. Oprócz rozdrobnienia politycznego parlamentu – a co za tym idzie często braku większości w legislatywie popierającej prezydenta – legitymizację polityczną osoby sprawującej urząd prezydencki można było łatwo zakwestionować. Wynikało to z konstytucyjnej zasady, zgodnie z którą w przypadku nie uzyskania ponad 50% głosów w wyborach powszechnych, prezydenta wybierał parlament (zwykłą większością głosów) spośród trzech kandydatów, którzy otrzymali największą ilość głosów wyborców w wyborach powszechnych. W praktyce wszyscy prezydenci Boliwii od połowy lat 80. XX w. wybierani byli przez parlament, co kłóci się z podstawowym założeniem prezydenckiego systemu rządów. Choćby z tego względu, sukces wyborczy Evo Moralesa w grudniu 2005 r. zasługuje na szczególną uwagę i znamionuje wyraźną zmianę na boliwijskiej scenie politycznej [Tarczyński, Łaciński: 222]. Evo Morales i jego partenr polityczny – kandydat na wiceprezydenta – Álvaro García Linera - dokonali niespotykanego wcześniej wyczynu – zdobyli ponad połowę wszystkich głosów w pierwszej turze wyborów (prawie 54%). Po raz pierwszy od powrotu demokracji w Boliwii wyboru prezydenta nie musiał przeprowadzać parlament, a dokonali tego obywatele na drodze bezpośrednich wyborów. Co więcej: Morales był też pierwszym pełnej krwi Indianinem na tym stanowisku (większość Boliwijczyków to potomkowie rdzennych mieszkańców kraju). W przeprowadzonych jednocześnie wyborach parlamentarnych, popierająca go lewicowa partia - MAS (Movimiento al Socialismo) - zdobyła bezwzględną większość mandatów, pozwalającą na zmianę konstytucji, która, zdaniem Moralesa miała „zakończyć kolonializm (…) i na nowo założyć Boliwię”.Sukces Moralesa i MAS w 2005 r. był możliwy w dużej mierze dzięki rosnącemu rozczarowaniu tradycyjnymi partiami politycznymi, w szczególności Movimiento Nacionalista Revolucionario (MNR), której geneza sięga wspomnianej rewolucji 1952 r., oraz Acción Democrática Nacionalista (ADN) i Movimiento Izquierda Revolucionario (MIR). W latach 1985-2003, te trzy tradycyjne partie na zmianę rządziły krajem, zwykle tworząc różne koalicje. Jednak względna stabilizacja na szczytach władzy politycznej (określana także jako demokracja paktowana) nie przyczyniła się do osiągnięcia znaczącego postępu gospodarczego i pokoju społecznego w Boliwii (należy dodać, że Boliwia jest i dziś najbiedniejszym krajem Ameryki Południowej). Rozczarowanie co do demokracji paktowanej i nieskuteczność neoliberalnej polityki gospodarczej stopniowo osłabiły poparcie dla tych ugrupowań [Madrid]. Na początku XXI w. doszło do serii kryzysów politycznych i masowych protestów społecznych, które zmusiły do rezygnacji z urzędu prezydenta Sancheza de Lozadę (2003) i jego następcę Carlosa Mesę (2005). W okresie powtarzających się kryzysów czołową postacią opozycji i różnych ruchów protestacyjnych stał się lider związku plantatorów koki i szef lewicowego Movimiento al Socialismo - Evo Morales Ayma. Założony w 1987 r. MAS przez dekady zachowywał status outsidera na boliwijskiej scenie politycznej. W przeciwieństwie do większości innych partii, nigdy nie uczestniczył w rządach koalicyjnych. Pozycję MAS wzmacniało rosnące rozczarowanie neoliberalnymi reformami gospodarczymi. Od 1985 r. kolejne rządy wdrażały szeroko zakrojone reformy rynkowe, począwszy od zniesienia dotacji i kontroli cen, a skończywszy na liberalizacji handlu i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. W wyborach w 2005 r. MAS głosił konieczność pełnej kontroli państwa nad zasobami boliwijskiego gazu oraz odwoływał się do nastrojów nacjonalistycznych, sprzeciwiając się programowi zwalczania upraw koki, który rząd Boliwii rozwinął pod koniec lat 90. XX w. przy wsparciu USA.Po przejęciu władzy (2006) Morales zainicjował proces głębokich przemian, który obejmował restrukturyzację systemu politycznego poprzez wprowadzenie nowej konstytucji oraz zmianę polityki państwa w wielu obszarach, przede wszystkim polityki gospodarczej, społecznej, narkotykowej i zagranicznej. Obiecał zerwać z neoliberalizmem; jego rząd, korzystając z rosnących dochodów z tytułu eksportu surowców energetycznych, znacząco zwiększył rolę państwa w gospodarce (warto wspomnieć, że w ciągu 13 lat rządów Moralesa PKB Boliwii wzrósł o ponad 300%). Międzynarodowe koncerny gazowe operujące w Boliwii zostały zmuszone do zawarcia nowych umów; wzmocniono kontrolę państwa i państwowego przedsiębiorstwa gazowniczego YPFB w sektorze węglowodorów, zwiększono podatki od spółek gazowych. Rosnące dochody z wydobycia i eksportu węglowodorów i surowców mineralnych wykorzystano do zwiększenia wydatków socjalnych i inwestycji publicznych [Mayorga: 211-216]. Ponadto Morales porzucił promowaną przez Stany Zjednoczone politykę przymusowej eliminacji upraw koki i zalegalizował jej plantacje, jednocześnie kontynuując działania antynarkotykowe skierowane przeciwko produkcji i handlu narkotykami [Wolff: 40-41].Morales sprawował urząd prezydencki nieprzerwanie od stycznia 2006 r. do listopada 2019 r. Jego pierwsza kadencja wygasła wcześniej, ponieważ w 2009 r. przeprowadzono wybory powszechne zgodnie z nową konstytucją, przyjętą na mocy referendum w lutym tego samego roku. Drugą kadencję prezydencką Morales rozpoczął z jeszcze większą legitymizacją, gdyż uzyskał 64% głosów. Kolejną reelekcję zapewnił sobie w 2014 r., uzyskując tym razem nieco ponad 61% głosów.Konstytucja „nowej” BoliwiiWybory do Zgromadzenia Konstytucyjnego, mającego zredagować nową ustawę zasadniczą Boliwii, przeprowadzono już w lipcu 2006 r. Ugrupowanie prezydenckie, czyli MAS, zdobyło 53% miejsc w Zgromadzeniu, musiało więc szukać porozumienia z innymi siłami politycznymi, aby uzyskać 2/3 głosów niezbędnych do uchwalenia nowej konstytucji. Referendum konstytucyjne przeprowadozno w styczniu 2009 r.; nowa konstytucja zyskała poparcie 61% głosujących.Konstytucja w znacznym stopniu odzwierciedla zmiany zaprojektowane przez ekipę prezydenta Moralesa i jego zwolenników. Już w preambule czytamy, że Boliwia zostawia za sobą przeszłość kolonialną - okres „republiki” i neoliberalizmu. Zmieniono nazwę państwa z Republiki Boliwijskiej na Wielonarodowe (Plurinacional) Państwo Boliwia, co symbolicznie podkreśla zmianę podejścia do istoty państwa oraz wielokulturowy i wieloetniczny charakter społeczeństwa boliwijskiego. Uznano, że państwo jest niezależne od jakiejkolwiek religii (a zatem religia rzymskokatolicka straciła wyjątkową dotąd pozycję). Językami urzędowymi są: hiszpański oraz wszystkie języki używane przez ludność autochtoniczną. Boliwia jest państwem unitarnym, podzielonym terytorialnie na departamenty, prowincje, gminy i terytoria indiańskie. Wszystkie jednostki terytorialne posiadają własne władze i autonomię [Tarczyński, Łaciński: 223].Konstytucja uznaje demokrację przedstawicielską za jedyną formę rządów, uzupełnioną jednak o demokrację „partycypacyjną” i „wspólnotową”. Partycypacja obywatelska obejmuje takie formy, jak referenda, obywatelskie inicjatywy ustawodawcze i cofnięcie mandatów organów wybieralnych. Referenda mogą odbywać się na szczeblu krajowym, departamentalnym i gminnym, a inicjatywy ustawodawcze obywateli muszą być aprobowane w parlamencie. Referenda odwoławcze stanowią rzadko spotykany mechanizm kontroli obywatelskiej, który daje wyborcom możliwość odwołania mandatów wszystkich wybranych przedstawicieli. Jedynie członkowie wymiaru sprawiedliwości, którego najwyższe władze są również wybierane w głosowaniu powszechnym, chronieni są przed potencjalnym odwołaniem. Niewątpliwie, wskutek tych zmian, zarówno rząd, jak i parlament Boliwii stały się znacznie bardziej reprezentatywne niż kiedykolwiek wcześniej, co wraz z polityką państwa skierowaną na większe upodmiotowienie polityczne ludności autochtonicznej doprowadziło do względnego przywrócenia zaufania obywateli do systemu politycznego [Wolff: 42-43]. Warto też dodać, że rząd Moralesa doprowadził do przyjęcia restrykcyjnych rozwiązań wprowadzających parytet płci we wszystkich wybieralnych organach państwa.Konstytucja stanowi, że oprócz członków partii politycznych, o wybieralne urzędy publiczne mogą konkurować przedstawiciele innych organizacji społeczeństwa obywatelskiego: organizacji ludności autochtonicznej i chłopskiej oraz tzw. ugrupowań obywateli. Tak więc konstytucja modyfikuje liberalne pojęcie partycypacji politycznej w części przewidującej partycypację i kontrolę społeczną w projektowaniu i nadzorze nad politykami publicznymi. Praktyka polityczna okazała się jednak trochę inna. Od 2010 r. narastały protesty grup i organizacji społecznych, które na ogół wcześniej blisko współpracowały z rządem i MAS. Lewicowi krytycy Moralesa podnosili zarzut, że w praktyce rząd, dystansując się od własnej bazy społecznej i koncentrując coraz większą władzę w ośrodku prezydenckim, zniweczył obietnice partycypacyjne zapisane w konstytucji [Wolff: 50].Zgodnie z konstytucją władzę ustawodawczą w Boliwii sprawuje dwuizbowy parlament zwany Wielonarodowym Zgromadzeniem Legislacyjnym, składający się z Izby Deputowanych i Izby Senatorów. Izba Deputowanych liczy 130 członków, wybieranych w połowie w jednomandatowych okręgach wyborczych. Druga połowa wybierana jest w okręgach wielomandatowych z list, na których czele stoją kandydaci na prezydenta, wiceprezydenta i senatorów. Konstytucja przewiduje specjalne okręgi wyborcze na obszarach zamieszkanych przez indiańską ludność chłopską, nawet z naruszeniem zasady równej siły głosu. Izba Senatorów składa się z 36 członków, wybieranych po czterech w każdym z departamentów, zgodnie z systemem proporcjonalnym. Parlament funkcjonuje w trybie sesji zwyczajnych i nadzwyczajnych. Kadencja parlamentu trwa 5 lat, członkowie obu izb mogą być wybierani bezpośrednio po wygaśnięciu mandatu ponownie tylko jeden raz. Jak już wcześniej wspomniano, mogą być odwołani z funkcji parlamentarzysty. Obie izby obradują oddzielnie lub wspólnie. Inicjatywę ustawodawczą posiadają: obywatele, członkowie obu izb Zgromadzenia, władza wykonawcza, Sąd Najwyższy (w sprawach związanych z administracją wymiaru sprawiedliwości), władze jednostek terytorialnych kraju. W procesie ustawodawczym biorą udział obie izby. W przypadku braku porozumienia między nimi co do projektu ustawy, o jego losie rozstrzyga decyzja plenarnego posiedzenia Zgromadzenia Legislacyjnego.Władzę wykonawczą sprawuje prezydent, wiceprezydent i ministrowie stanu. Kandydaci na prezydenta i wiceprezydenta startują w wyborach na jednej formule wyborczej. Zwycięża formuła, która otrzyma ponad 50% głosów ważnych lub minimum 45% głosów i przynajmniej o 10% głosów więcej niż formuła następna w kolejności (zakwestionowanie wyniku pozwalającego na zastosowanie tej właśnie zasady przyczyniło się do wybuchy kryzysu politycznego w 2019 r.). W przypadku niespełnienia tych warunków przeprowadza się drugą turę wyborów powszechnych spośród formuł, które uzyskały najlepszy wynik (po 60 dniach od pierwszej tury). Do 2009 r. w takiej sytuacji o wyborze prezydenta decydował parlament. Kadencja prezydenta i wiceprezydenta trwa 5 lat, istnieje możliwość jednej bezpośredniej reelekcji. Prezydent może być odwołany ze swojej funkcji na drodze procesu odwoławczego, w głosowaniu powszechnym. Do jego uprawnień należy m.in. powoływanie ministrów zgodnie z poszanowaniem wieloetniczności i parytetu płci.Władzę sądowniczą sprawuje Sąd Najwyższy, sądy departamentalne i sądy orzekające oraz sędziowie. Ponadto istnieją sądy i sędziowie ds. rolnictwa i środowiska naturalnego oraz sądownictwo wspólnot indiańskich, sprawowane przez ich samorządy. Sędziowie Sądu Najwyższego wybierani są w wyborach powszechnych spośród kandydatów zaaprobowanych przez Zgromadzenie Legislacyjne. Wielonarodowy Trybunał Konstytucyjny sprawuje kontrolę nad przestrzeganiem konstytucji i poszanowania praw i gwarancji konstytucyjnych. Sędziowie Trybunału wybierani są w wyborach powszechnych, na tych samych zasadach co sędziowie Sądu Najwyższego. Przestrzeganiem praw człowieka i ich promocją zajmuje się Urząd Rzecznika Praw Człowieka, na którego czele stoi Rzecznik Praw Człowieka, wybierany większością 2/3 głosów przez Zgromadzenie Legislacyjne. Nadzór nad przebiegiem i organizacją wyborów sprawuje Wielonarodowy Organ Wyborczy, składający się z siedmiu członków: sześciu wybieranych przez Zgromadzenie Legislacyjne i jednego wybieranego przez prezydenta. Całkowita zmiana konstytucji lub wprowadzenie do niej zmian o charakterze fundamentalnym wymaga zwołania Zgromadzenia Konstytucyjnego, poprzedzonego wyrażeniem takiej woli przez obywateli w referendum. Referendum zwołuje się na wniosek minimum 20% uprawnionych do głosowania obywateli lub większości bezwzględnej Zgromadzenia Legislacyjnego lub prezydenta. Zgromadzenie Konstytucyjne aprobuje zmiany większością 2/3 głosów. Wymagane jest także przeprowadzenie referendum aprobującego [Tarczyński, Łaciński: 224].Kryzys polityczny: upadek rządów Evo MoralesaSzereg zwycięstw przy urnach, które odnosiła ekipa rządowa od momentu objęcia władzy przez Moralesa, został przerwany w 2016 r. Prezydent, wzorem innych polityków szukających przy pomocy manipulacji konstytucyjno-prawnych możliwości utrzymania się przy władzy, postanowił odwołać się do decyzji obywateli w tej kwestii. Konstytucja Wielonarodowego Państwa Boliwii przewiduje możliwość jednej bezpośredniej reelekcji osób sprawujących urząd prezydencki. Morales stwierdził, że jego pierwszy mandat (uzyskany w wyborach w 2005.r.) nie liczył się w odniesieniu do kolejnych reelekcji, gdyż przysługiwał mu na mocy poprzedniej ustawy zasadniczej – konstytucji Republiki Boliwijskiej. Zgodnie z wolą prezydenta w lutym 2016 r. przeprowadzono referendum w kwestii aprobaty lub odrzucenia projektu zmiany konstytucji znoszącej zakaz reelekcji prezydenta, umożliwiającej Moralesowi i jego wiceprezydentowi kolejną (trzecią) reelekcję. Ku zaskoczeniu obozu rządzącego, nieznaczna większość głosujących (51%) wypowiedziała się na „nie”. Morales jednak nie zrezygnował z zamiaru pozostania u władzy i wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie konstytucyjności zapisu o ograniczeniu reelekcji prezydenckich. Argumantował przy tym, że zakaz kolejnych reelekcji, zawarty w konstytucji, ogranicza jego prawa polityczne (!). Trubunał Konstytucyjny podzielił zdanie prezydenta i w 2017 r. wydał kontrowersyjne orzeczenie umożliwiające Moralesowi i wiceprezydentowi Garcii Linerze kandydowanie w kolejnych wyborach (po raz czwarty z rzędu), uzasadniając swą decycję tym, że możliwość kandydowania w kolejnych wyborach jest częścią praw człowieka przynależnych do każdej osoby, a więc także urzędującego prezydenta. Decyzję Trybunału Konstytucyjnego potwierdził następnie, choć niejednogłośnie, Najwyższy Trybunał Wyborczy, wpisując formułę Moralesa na listę kandydatów wyborów prezydenckich przewidzianych na 2019 r. [BBC Mundo 2018].Komentując decyzję organów sądowych oraz swoją własną o zamiarze ubiegania się po raz czwarty o fotel prezydencki Morales stwierdził, że „nie potrzebuje urzędów, to mnie potrzebują” oraz, że „nie chcę (kandydować), ale nie mogę zawieść swego ludu”. Morales wypowiedział te słowa w momencie, gdy już był osobą najdłużej sprawującą władzę w Boliwii w całej jej historii. Boliwia należy do najbardziej niestabilnych politycznie państw regionu. Przez pierwsze 180 lat republiki, władzę sprawowało w niej około 90 rządów, co jak łatwo policzyć, daje średnią niecałych dwóch lat dla jednego gabinetu.Zabiegi o kolejną reeelekcję Moralesa wywołały oczywiście sprzeciw jego przeciwników, a w konsekwencji doprowadziły do kryzysu politycznego, w którym Boliwia się obecnie znajduje. Zanim do tego doszło coraz wyraźniej uwidaczniały się tendecje autorytarne ekipy rządzącej, tłumione dotąd wysokimi wskaźnikami popularności prezydenta i sukcesami przy urnach. Opozycja oskarżała Moralesa, że chce zostać dożywotnim prezydentem; Najwyższy Trybunał Wyborczy oskarżano o to, że zignorował wolę obywateli, wyrażoną w referendum odrzucającym zniesienie zakazu reelekcji prezydenckich. Z drugiej strony, ekipa rządowa podnosiła kuriozalny z punktu widzenia demokracji argument, że przewaga głosów przeciw w tym referendum była niewielka - 51,3% na „nie” i 48,7% na „tak”. Powoływała się także na decyzję Trybunału Konstytucyjnego, który jest ostateczną instancją sądową boliwijskiego systemu politycznego (ignorując jednocześnie fakt, że połowa sędziów TK, która opowiedziała się na korzyść prezydenta, przeszła później do aparatu rządowego) [Miranda].Zgodnie z kalendarzem wyborczym wybory prezydenckie przeprowadzono 20 października 2019 r. Kandydat MAS - Evo Morales, sprawujący włądzę już trzynasty rok z rzędu, niewątpliwie wydawał się faworytem tych wyborów, być może już w pierwszej turze. Głównym kandydatem opozycji był exprezydent Carlos Mesa z ugrupowania Comunidad Ciudadana. Wybory przebiegały w napiętej atmosferze. Już wieczorem pojawiły się wątpliwości co do ich prawidłowego przeprowadzenia, przynajmniej w odniesieniu do liczenia głosów. Po przeliczeniu 84% głosów podano, że Mesa uzyskał prawie 38%, a kandydat MAS prawie 46% głosów co zwiastowało konieczność przeprowadzenia drugiej tury. O godzinie 20 organy wyborcze przestały podawać wynki, co wywołało pierwszą reakcję ze strony Organizacji Państw Amerykańskich (OPA), zwyczajowo obserwującej wybory w państwach Ameryki Łacińskiej. Po kilkugodzinnej przerwie Najwyższy Trybunał Wyborczy podał, że po przeliczeniu 95,6% głosów Evo Morales uzyskał nieco ponad 10% głosów więcej niż jego najgroźniejszy kontrkandytat (46,86% wobec 36,72% dla Mesy). Taki wynik oznaczałby, że urzędujący prezydent zwyciężył w pierwszej turze. Mesa nazwał to „skandalicznym fałszertstwem” i wezwał swoich zwolenników do protestów. OPA uznała zmianę wyniku głosowania za „niewytłumaczalną”. Wybuchły zamieszki, protestujący spalili m.in. kilka regionalnych biur Trybunału Wyborczego i blokowali drogi [Rodríguez].Rząd, pod naciskiem OPA, zgodził się na ponowne liczenie głosów (z bezpośrednim udziałem przedstawicieli OPA). I tym razem potwierdzono, że zwyciężył Evo Morales, który uzyskał 10,55% więcej głosów niż jego rywal. Mesa nie uznał tego wyniku, wybuchły kolejne zamieszki, doszło do licznych aresztowań, przybywało rannych. W tej sytuacji zarówno Unia Europejska, jak i USA zarekomendowały przprowadzenie drugiej tury wyborów, która ostatecznie wyłoniłaby przyszłego prezydenta. Morales odmówił i nazwał to wezwanie „wewnętrznym i zewnętrznym zamachem stanu”. Po kilkunastu dniach nieustannych demonstracji i starć między zwolennikami i przeciwnikami Moralesa z udziałem sił porządkowych, które doprowadziły do kilku ofiar śmiertelnych, opozycja wezwała wojsko i policję, aby stanęły po stronie demonstrantów. Na początku listopada kilka jednostek policji odpowiedziało na ten apel i zbuntowało się przeciwko rządowi. W tym momencie opozycja żądała już dymisji Moralesa i przeprowadzenia nowych wyborów bez jego udziału.10 listopada OPA opublikowała raport, w którym potwierdzono „znaczące” uchybienia w procesie wyborczym. Wobec tego faktu Morales zgodził się na przeprowadzenie nowych wyborów pod nadzorem organu wyborczego z nowym składem sędziowskim. Było to spóźnione posunięcie – Centrala Boliwijskich Związków Zawodowych, policja i wojsko zażądały rezygnacji prezydenta. Wieczorem tego dnia Evo Morales złożył dymisję. Wkrótce opuścił kraj, ostatecznie osiadł w Argentynie [Rodríguez]. Wraz z nim zrezygowali wiceprezydent, przewodnicząca Senatu i przewodniczący Izby Deputowanych, co doprowadziło do konstytucyjnego kryzysu sukcesji władzy. Nie trwał on jednak długo, gdyż pełniącą tymczasowo funkcję prezydenta objęła wiceprzewodnicząca Senatu - Jeanine Áñez, co niezwłocznie potwierdził Trybunał Konstytucyjny [Tapia].Społeczne i polityczne konsekwencje upadku rządów Evo MoralesaNowe władze wyznaczyły termin wyborów na maj 2020 r. Mimo że zamieszki ustały, sytuacja wewnętrzna w Boliwii po dymisji Moralesa nie uspokoiła się. Polaryzacja polityczna i napięcie między zwolennikami Moralesa i jego przeciwnikami pozostaje na wysokim poziomie. Sondaże wskazują na rosnący odsetek elektoratu negatywnego wobec wszystkich kandydatów zamierzających startować w wyborach. Liczą się trzy osoby: kandydaturę, wbrew wcześniejszym zapewnieniom, zgłosiła pełniąca funkcję prezydenta Jeanine Áñez; Luis Arce startuje z poparciem moralesowskiego MAS i znów o wybór stara się Carlos Mesa. W marcu 2020 r. sondaże wyraźnie wskazywały, że tym razem nie obędzie się bez drugiej tury wyborczej, gdyż żadna z osób kandydujących nie cieszyła się przynajmniej 45-procentowym poparciem [Télam].Kryzys polityczy wywołany upadkiem rządów Evo Moralesa, spowodował znaczne reperkusje na boliwijskiej scenie politycznej. Póki co podstawy instytucjonalno-prawne systemu politycznego opartego na konstytucji z 2009 r. nie uległy zmianie, i wydaje się, że do nich nie dojdzie w najbliższej przyszłości. Wielu zwolenników exprezydenta, jak i on sam, utrzymuje jednak, że w Boliwii doszło do zmachu stanu – faktycznie prezydent ustapił po wyraźnej sugestii ze strony dowództwa sił zbrojnych i policji. W konsekwencji – utrwaliła się i wzmocniła polaryzacja boliwijskiej sceny politycznej. Mimo iż opozycja wobec byłego prezydenta jest ciągle zfragmentaryzowana – to wzmocnił się podział na zwolenników polityki Moralesa i jej zdecydowanych krytyków. Boliwijski system partyjny pozostaje rozdrobniony, ale uwidoczniła się alternatywa, której presji poddawany jest elektorat: przeciw czy za MAS? Nie jest jasne, która z partii byłej opozycji ma odegrać rolę głównej siły antymoralesowkiej – MAS jest nadal dobrze zinstytucjonalizowaną, choć podzieloną wewnętrznie organizacją, która formalnie wspiera byłego prezydenta. Dla tradycyjnych elit politycznych, odsuniętych od władzy w okresie rządów Moralesa, jego osoba pozostaje politycznym „wrogiem numer jeden” [Molina].Po wyjeżdzie Moralesa z ojczyzny, akcja nowego rządu wobec jego zwolenników i członków MAS przybrała konkretne formy. Aresztowano tymczasowo wielu uczestników manifestacji promoralesowskich. Dziesiątki członków ekipy rządowej wyjechało z kraju lub schroniło w przedstawicielstwach dyplomatycznych w obawie przed rozmaitymi zarzutami ze strony wymiaru sprawiedliwości (wielu oskarżono o korupcję). Z kolei eviści (zwolennicy Moralesa), zarówno ze skrzydła indiańskiego, jak i związkowego, zwracają uwagę na powrót do sfery publicznej rasizmu i pogardy wobec Indian, plebsu i chłopów. Spójność MAS wzmacnia przede wszystkim nadzieja na triumf w wyborach prezydenckich (już bez udziału Moralesa). MAS pozostaje także największą siłą w boliwijskim parlamencie, choć już bez znaczącej większości. Wśród evistów rośnie jednak resentyment wobec części klasy średniej, która wcześniej popierała Moralesa i zyskała materialnie dzięki jego rządom, a po jego upadku odwraca się od niego plecami [Molina].Z przeprowadzonych w marcu 2020 r. badań wynika, że wskutek kryzysu politycznego uwidoczniły się negatywne tendencje w obrębie boliwijskiej kultury politycznej. Ponad 80% ankietowanych dostrzega rasizm i problem przemocy wobec kobiet. Niewielu mniej obawia się o bezpieczeństwo na ulicach, a 2/3 o utratę pracy. Około 41% uważa, że systuacja ekonomiczna jest taka sama, jak przed dymisją Moralesa, zdecydowana większość opowiada się za utrzymaniem bonów pomocy rządowej, a niewiele ponad połowa odrzuca prywatyzację, jako formę gospodarowania [Télam].Wybory przewidziane na 3 maja 2020 r. jednak nie odbyły się. Przyczyną, jak w wielu podobnych przypadkach na świecie, była epidemia koronawirusa. Przepisy sanitarne wprowadzone w Boliwii po wybuchu pandemii były wyjątkowo restrykcyjne. Od końca marca do maja pojedynczy Boliwijczyk mógł wyjść z domu raz w tygodniu, i to tylko po to, żeby kupić żywność, lekartstwa lub iść do banku. Zabroniono jakichkolwiek zgromadzeń publicznych, co uniemożliwia prowadzenie kampanii wyborczej w tradycyjnej, jakże popularnej w całej Ameryce Łacińskiej, formie. Obserwatorzy podkreślają, że przekładanie terminu wyborów może najbardziej zaszkodzić kandydaturze Jeanine Áñez. Przejmując władzę w listopadzie 2019 r. Áñez obiecywała, że jej jedynym zadaniem na fotelu tymczasowego prezydenta, będzie zarządzenie nowych wyborów, do których ona sama nie stanie [BBC Mundo 2020a]. Wybory przełożono na 6 sierpnia, ale i ta data okazała się nierealistyczna. W sierpniu Najwyższy Trybunał Wyborczy ogłosił, że wybory prezydenckie w Boliwii odbędą się 18 października 2020 r. (ewentualna druga tura 29 listopada) [BBC Mundo 2020b] – tak więc w rok po rezygnacji Evo Moralesa, w tym andyjskim kraju władzę sprawuje nadal rząd tymczasowy, co dobrze ilustruje sytuację wewnętrznej niestabilności i napięcia spowodowanego polityczną polaryzacją.BibliografiaBBC Mundo (2018), Evo Morales: el Tribunal Electoral de Bolivia lo habilita como candidato presidencial tras haber perdido el referéndum por la reelección, https://www.bbc.com/mundo/noticias-america-latina-46450251BBC Mundo (2020a), https://www.bbc.com/mundo/noticias-america-latina-52510570BBC Mundo (2020b), https://www.bbc.com/mundo/noticias-america-latina-53521072Kula M. (1999), Anatomia rewolucji narodowej. Boliwia w XX wieku, Wydawnictwo: Leopoldinum.Madrid R.L. (2006), The Rise of Ethno-Populism Iin Latin Amercia: The Bolivian Case, A paper prepared for the 2006 meeting of the American Political Science Association, Philadephia, PA.Mayorga Fernando Mayorga (2012), El gobierno de Evo Morales: cambio politico y transición estatal en Bolivia [w:] Murakami Yasuke, Dinamica politico-ecónomica de los paises andinos.Miranda B. (2018), ¿Por qué es una decisión controversial?, https://www.bbc.com/mundo/noticias-america-latina-46450251Molina F. (2020), ¿A dónde conducirá la crisis boliviana? Elecciones y reconfiguraciones políticas, NUSO Nº 288 / Julio-Agosto, https://nuso.org/articulo/donde-conducira-la-crisis-boliviana/Rodríguez A. (2019), Cronología: la crisis política que llevó a la renuncia de Evo Morales, https://elpais.com/internacional/2019/11/11/actualidad/1573486804_248337.htmlTapia L. (2019), Crisis politica en Bolivia: la coyuntura de disolución de la dominación masista. Fraude y resistencia democrática, http://www.cides.edu.bo/webcides2/index.php/interaccion/noticias-f/264-crisis-politica-en-bolivia-la-coyuntura-de-disolucion-de-la-dominacion-masistaTélam (2020), https://www.telam.com.ar/notas/202003/438726-bolivia-incertidumbre-y-desconfianza-a-los-politicos-marcan-el-clima-preelectoral.htmlTarczyński P., Łaciński P. (2013), Boliwia [w:] Łaciński P. (red.), Państwo i polityka w Ameryce Łacińskiej. Zarys systemów politycznych państw latynoamerykańskich, Warszawa.Wolff J. (2013), Towards Post-Liberal Democracy in Latin America? A Conceptual Framework Applied to Bolivia, Journal of Latin American Studies / Volume 45 / Issue 01 / February, http://journals.cambridge.org/abstract_S0022216X12000843 s. 40-41