Logo Thing main logo

Ostatnie wpisy

Glosa

Liberia jako ostatni bastion „totalnego” zakazu podwójnego obywatelstwa - wyrok Alvin Teage Jalloh v Olubanke King-Akerele

01.12.2021

Aleksander Wróbel[1]Wyrok Sądu Najwyższego Liberii w sprawie Alvin Teage Jalloh v Olubanke King-Akerele z dnia 23 grudnia 2019 r. – Liberia jako ostatni bastion „totalnego” zakazu podwójnego obywatelstwa.StreszczenieWyrok Sądu Najwyższego Liberii w sprawie Alvin Teage Jalloh v Olubanke King-Akerele z dnia 23 grudnia 2019 r. jest kontynuacją wieloletniej dyskusji, centralne miejsce, w której zajmuje chęć ochrony kultury i ziemi Liberii przed zagranicznymi wpływami. Mimo braku definitywnego rozwiązania problemu skład orzekający rozpatrujący sprawę w swoim uzasadnieniu otworzył drogę do dyskusji, która dotyka nie tylko samego pojęcia podwójnego obywatelstwa, ale i stosunku liberyjskiego społeczeństwa do licznej diaspory w Stanach Zjednoczonych oraz do potrzeby zmiany myślenia o obywatelstwie w imię rozwoju ekonomicznego państwa. Najdobitniejszym efektem analizowanego orzeczenia, jest fakt przeprowadzenia referendum, w ramach, którego poruszono m.in. kwestię podwójnego obywatelstwa.Słowa kluczowe: podwójne obywatelstwo, Liberia, Konstytucja Liberii, Sąd Najwyższy LiberiiAbstractThe judgment of the Supreme Court of Liberia in the case ofAlvin Teage Jalloh v Olubanke King-Akereleof December 23, 2019, is a continuation of Liberia's years of struggle against foreign influence. Despite the lack of a definitive solution to the problem, the adjudicating panel, with its justification, opened the way to a discussion that touches not only the notion of citizenship itself but also the attitude of Liberian society to the diaspora in the United States, to the need to change thinking about citizenship in the name of the country's economic development. The most striking effect of the analyzed ruling is the conduct of a referendum, within which, inter alia, the issue of dual nationality was raised.Key words: dual citizenship, Liberia, Constitution of Liberia, Supreme Court of LiberiaWstępOd wielu lat w społeczeństwie liberyjskim toczy się dyskusja odnośnie do posiadania podwójnego obywatelstwa przez obywateli Liberii oraz konsekwencji naturalizacji w innym państwie. Emocje towarzyszące temu zagadnieniu tym razem znalazły swój wyraz w niedawno przeprowadzonym referendum oraz w uchwale pełnego składu Sądu Najwyższego Liberii w sprawie Alvin Teage Jalloh v Olubanke King-Akerele z dnia 23 grudnia 2019 r.[2]. Orzeczenie to i sam problem traktowania podwójnego obywatelstwa w prawie liberyjskim wymaga poddania wnikliwej analizie nie tylko samego orzeczenia, ale i przepisów, na których Sąd Najwyższy oparł swoje rozstrzygnięcie. Wspomnieć również należy, że debaty toczące się wokół problemu podwójnego obywatelstwa odzwierciedla historyczne zaszłości państwa Liberii i jest tym samym doskonałym przykładem wyzwań, z którymi boryka się to państwo. Centralne znaczenie dla analizy wspomnianego orzeczenia mają dwa przepisy ustawy Liberii o obywatelstwie i cudzoziemcach z dnia 9 maja 1974 r. (dalej: Ustawa o cudzoziemcach i obywatelstwie)[3], a mianowicie § 22.1 oraz § 22.2, oraz wybrane przepisy ustawy zasadniczej.Zgodnie z § 22.1 Ustawy o cudzoziemcach i obywatelstwie, osoba zostaje pozbawiona obywatelstwa Liberii, w przypadku, gdy uzyskała ona obywatelstwo innego państwa wskutek osobistego złożenia wniosku o udzielenie obywatelstwa lub wskutek złożenia takiego wniosku przez właściwie umocowanego pełnomocnika. Podobna sytuacja zachodzi, gdy obywatelstwo innego państwa uzyskał rodzic albo opiekun osoby. Wyjątkiem jest sytuacja, w której osoba nie ukończyła 21 lat, chyba, że nie będzie ona na stałe zamieszkiwała Liberii przed ukończeniem 23 roku życia. Analizowany paragraf w pkt. b) określa, że utrata obywatelstwa nastąpi również w przypadku, gdy osoba złoży przysięgę albo deklarację przynależności do innego państwa. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku, gdy osoba wstępuję albo odbywa służbę wojskową w innym państwie, pod warunkiem, że nie otrzymała zgody Prezydenta Liberii na służbę we wskazanych jednostkach wojskowych. Na równi z poprzednimi przypadkami, jest również traktowane oddanie głosu w wyborach czy też referendum w innym państwie. Ostatnim przypadkiem utraty obywatelstwa Liberii, jest zrzeczenie się obywatelstwa przed pracownikiem dyplomatycznym albo konsularnym Liberii.Drugim przepisem relewantnym z punktu widzenia niniejszego opracowania, jest § 22.2 Ustawy o cudzoziemcach i obywatelstwie. Stanowi on, że w przypadku spełnienia warunków uregulowanych w § 22.1 Ustawy o cudzoziemcach i obywatelstwie osoba zostanie pozbawiona obywatelstwa bez potrzeby wydania decyzji ze strony Rządu w sprawie anulowania albo pozbawienia obywatelstwa.Kolejnym przepisem, jest artykuł 27 Konstytucji, który ustanawia kto może być obywatelem Liberii. Stanowi on w pkt. b, że w celu zachowania i rozwijania kultury i wartości Liberii, tylko osoby czarnoskóre albo pochodzące od czarnoskórych przodków mogą być poprzez urodzenie albo naturalizację obywatelami Liberii. Przepis ten ustanawia klauzulę „czarnoskórego obywatela”.Przepis, o którym należy również wspomnieć, to art. 95 pkt. a Konstytucji Liberii. Stanowi on, że ustawy obowiązujące przed przyjęciem nowej Konstytucji pozostaną w mocy, jeśli są zgodne z przepisami nowej Konstytucji. Zapewnił on ciągłość prawną kraju po przyjęciu nowej ustawy zasadniczej.Idąc dalej ważny z punktu widzenia niniejszego opracowania, jest z pewnością § 20 pkt. a Konstytucji. Stanowi on, że żadna osoba nie może być pozbawienia życia, wolności, własności, uprawnień albo innych praw, bez prawa ich obrony przed sądem lub w ramach innego postępowania.Stan faktycznySkarżący Alvin Teage Jalloh był obywatelem Liberii urodzonym w Liberii, który na stałe przebywał na terytorium Stanów Zjednoczonych oraz miał obywatelstwo Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Chcąc odwiedzić swój ojczysty kraj, zwrócił się on do Ambasady Liberii w mieście Waszyngton z wnioskiem o wydanie liberyjskiego paszportu, ponieważ jego paszport utracił ważność. W odpowiedzi na wniosek A. Jalloha Ambasada, odmówiła wydania mu liberyjskiego dokumentu podróży wskazując, że z uwagi na posiadanie obywatelstwa Stanów Zjednoczonych, A. Jalloh powinien złożyć wniosek wizowy w celu udania się do Liberii zgodnie z ustawą Liberii o obywatelstwie i cudzoziemcach z dnia 9 maja 1974 r. Tym samym Ambasada potwierdziła, że nie jest on już obywatelem Liberii. Skarżący wskazał, że pouczenie wydane przez Ambasadę Liberii, jak również przepisy będące podstawą jego wydania, czyli § 22.1 oraz § 22.2 Ustawy o cudzoziemcach i obywatelstwie są niezgodne z Konstytucją Liberii z dnia 6 stycznia 1986 r.[4] (dalej: Konstytucja), co za tym idzie należy je uchylić. A. Jalloh wskazał, że jego ojciec oraz matka urodzili się w Liberii, co więcej on również urodził się w Liberii dnia 23 marca 1975 r. Jednocześnie skarżący podkreślił, że § 22.1 oraz § 22.2 Ustawy były przyjęte o wiele wcześniej niż Konstytucja i wraz z przyjęciem ustawy zasadniczej w roku 1986 utraciły moc obowiązującą z uwagi na ich sprzeczność z art. 20 pkt a Konstytucji [Jalloh v Olubanke King-Akerele].W odpowiedzi na skargę do Sądu Najwyższego Rząd Liberii, który de facto był pozwanym, stwierdził, że skargę dotyczącą zgodności z Konstytucją przepisów Ustawy może złożyć jedynie obywatel Liberii, którym Alvin Jalloh nie jest. Co więcej, złożona przez Jalloha skarga jest niezasadna i tym samym wspomniane przepisy ustawy nadal obowiązują i nie naruszają prawa do rzetelnego procesu wyrażonej w art. 20 pkt. a Konstytucji. W związku z tym Rząd Liberii podkreślił, że Konstytucja dopuszcza możliwość przyjęcia ustaw, na podstawie których obywatel Liberii może być pozbawiony obywatelstwa [Jalloh v Olubanke King-Akerele].Uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego. Sąd Najwyższy odnosząc się do argumentów obu stron, argumentował w pierwszej kolejności, że skarżący posiada legitymację do złożenia skargi z uwagi na fakt, że naruszono jego prawa i interesy. Tym samy Sąd Najwyższy nie przychylił się do uzasadnienia Rządu odnośnie do dopuszczalności złożenia skargi [Jalloh v Olubanke King-Akerele].Odnosząc się do regulacji Ustawy o cudzoziemcach i obywatelstwie, Sąd Najwyższy w pierwszej kolejności poddał analizie §. 22.1. Dotyczy on bezpośrednio osób urodzonych w Liberii, które jednak uzyskały obywatelstwo innego Państwa i z uwagi na ten fakt, powinny one utracić automatycznie obywatelstwo Liberii. Ze stanu faktycznego sprawy bezpośrednio wynika, że taka sytuacja zachodzi w przypadku Alvina Jalloha, którego miejscem urodzenia jest Liberia, ale uzyskał on obywatelstwo Stanów Zjednoczonych. Sąd Najwyższy wskazał, że stosowanie do § 22.1 oraz § 22.2 Ustawy o cudzoziemcach i obywatelstwie bezpośrednio naruszają one interes skarżącego, a co za tym idzie jest on uprawniony do złożenia skargi przeciwko Rządowi Liberii. W dalszej kolejności Sąd Najwyższy poddał dokładnej analizie wspomniane przepisy, podkreślając, że § 22.1 Ustawy o cudzoziemcach i obywatelstwie przewiduje mechanizm automatycznej utraty obywatelstwa, po spełnieniu odpowiednich warunków. Sąd wskazał, że Jalloh podniósł, że był on urodzony w Liberii i jego rodzice byli obywatelami Liberii ze wskazaną narodowością Liberii, czyli od urodzenia był obywatelem Liberii. Potwierdzeniem tego fakt, był akt urodzenia wydany przez Ministerstwo Zdrowia [Jalloh v Olubanke King-Akerele].Rząd podniósł, że nie neguje faktu posiadania obywatelstwa przez powoda od urodzenia, ale z drugiej strony twierdzi, że utracił on je wraz z przyjęciem obywatelstwa Stanów Zjednoczonych i tym samym nie przysługuje mu prawo do zwracania się ze skargą do sądu. Sąd Najwyższy, wskazał jednak, że prawo to przysługuje, z uwagi na fakt, że posiadanie obywatelstwa i jego pozbawienie na podstawie wspomnianych przepisów prowadzi do naruszenia interes prawnego. Skład orzekający podkreślił, że bez wątpienia naruszeniem interesu, jest sytuacja, w której odpowiednie stosowanie przepisów ustawy o cudzoziemcach i obywatelstwie prowadzi do pozbawienia obywatelstwa [Jalloh v Olubanke King-Akerele].Kolejną kwestią, która została poddana analizie przez Sąd Najwyższy, jest pytanie o zgodność § 22.1 i § 22.2 Ustawy o cudzoziemcach i obywatelstwie z Konstytucją Liberii, a mianowicie z art. 95 pkt a Konstytucji. Jednym z pierwszych aspektów poddanych analizie, jest fakt, że ustawa o cudzoziemcach i obywatelstwie, była przyjęta przed uchwaleniem Konstytucji z 1986 r., co oznacza, że ustawa ta może być niezgodna z nią. Sąd podkreślił, że Ustawa o cudzoziemcach i obywatelstwie, została przyjęta w 1973 r., co za tym idzie, była przyjęta przed nową Konstytucją. Sąd Najwyższy uznał, że § 22.2 Ustawy o cudzoziemcach i obywatelstwie nie jest zgodny z Konstytucją Liberii, a konkretnie z art. 20 pkt a Konstytucji. Z drugiej strony, poddając analizie § 22.1 Ustawy o cudzoziemcach i obywatelstwie, zdaniem Sądu Najwyższego zawiera jedynie wyliczenie sytuacji, których zaistnienie prowadzi do utraty obywatelstwa. Samo wyliczenie i ten paragraf w związku z powyższym nie są sprzeczne z Konstytucją [Jalloh v Olubanke King-Akerele].Sąd Najwyższy podkreślił, że § 22.2 Ustawy o cudzoziemcach i obywatelstwie jest niezgodny z Konstytucją, ponieważ zamyka drogę dochodzenia swoich praw. Konstytucja przewiduje, że osoba musi być wysłuchana i mieć prawo obrony swoich praw przed pozbawieniem prawa lub uprawnienia i tym samym § 22.2 Ustawy o cudzoziemcach i obywatelstwie wprowadza automatyzm bez możliwości odwołania się do postępowania przed sądem albo innym organem. Sąd Najwyższy podkreślił, że prawo do sądu, jest jedną podstawowych zasad w systemie prawnym Liberii ustanowionym w sprawie Wolo v. Wolo, 5 LLR 423 (1937). W sprawie tej Sąd Najwyższy wskazał, że prawo do sądu, czyli prawo do sprawiedliwego procesu i wysłuchania przed tym jak osoba doświadczy negatywnych skutków prawnych – kary, przysługuje każdej osobie. Zasada ta zgodnie z założeniami Konstytucji Liberii obowiązuje zarówno przy postępowaniach przed sądami, jaki i organami administracji publicznej. Tym samym prawo, które pozbawia osobę m.in. obywatelstwa bez gwarancji dostępu do możliwości dochodzenia swoich praw, jest niezgodne z Konstytucją Liberii i na podstawie art. 2 Konstytucji powinno być uznane za niezgodne z ustawą zasadniczą. Artykuł 2 pkt.2 Konstytucji stanowi, że wszystkie prawa, umowy międzynarodowe, rozporządzenia, zarządzenia i prawa zwyczajowe niezgodne z Konstytucją, zostaną pozbawione mocy wiążącej. Zgodnie z tym przepisem, to właśnie Sąd Najwyższy, jest uprawniony do badania i stwierdzania niezgodności z konstytucją wspomnianych aktów prawnych [Jalloh v Olubanke King-Akerele].Sąd Najwyższy, odniósł się jednocześnie do samego pojęcia obywatelstwa w Konstytucji, wskazując, że jeśli osoba jest obywatelem Liberii na podstawie art. 27 pkt a, to może ona korzystać z uprawnień wynikających z faktu posiadania obywatelstwa, takich jak posiadanie nieruchomości na terytorium Liberii. Tym samym znaczenie dostępu do sądu w tym przypadku, jest równoznaczne z możliwością dochodzenia praw wynikających z faktu posiadania obywatelstwa. Jednocześnie podkreślono, że zarówno Ministerstwa, jak i Ambasada nie są uprawnione do wydawania decyzji o pozbawieniu obywatelstwa [Jalloh v Olubanke King-Akerele].Co ciekawe Sąd Najwyższy odwołał się do prawa obowiązującego w Stanach Zjednoczonych, podkreślając, że pierwowzorem dla liberyjskich rozwiązań, były rozwiązania przyjęte właśnie w Stanach Zjednoczonyc. Sąd Najwyższy Liberii, podkreślił, że automatyzm utraty obywatelstwa, jest rozwiązaniem zaczerpniętym z prawa Stanów Zjednoczonych i rozwiązanie to było przedmiotem orzecznictwa Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczoncych w 1967 r. m.in. w sprawie Afroyim v. Rusk, 387 U.S. 253 (1967). Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych wskazał w tej sprawie, że obywatel nie może być pozbawiony obywatelstwa bez uprzedniego aktu zrzeczenia się i tym samym utrata obywatlestwa nie może być procesem automatycznym [Jalloh v Olubanke King-Akerele].Używając argumentu prawnoporównawczego, Sąd Najwyższy wskazał, że orzecznictwo Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych i fakt wpływu prawa Stanów Zjednoczonych na prawo Liberii, wskazuje na potrzebę upatrywania w nich rozwiązań wzorcowych. Z tego wynika, że również i w prawie liberyjskim osoba nie może być pozbawiona obywatelstwa bez odpowiedniej procedury i z naruszeniem prawa do sądu. Tym samym Sąd Najwyższy postanowił o utrzymaniu w mocy § 22.1 Ustawy o cudzoziemcach i obywatelstwie. Jednocześnie uznał za niezgodny z Konstytucją § 22.2 Ustawy o cudzoziemcach i obywatelstwie [Jalloh v Olubanke King-Akerele].W związaku z tym, Sąd Najwyższy nie podważył podstaw utraty obywatelstwa, a jedynie wskazał, że proces pozbawienia obywatelstwa należy uznać za niekonstytucyjny i powininen on zadoścuczynić zasadzie prawa do sądu. Pokdreśla się, że takie rozwiązanie otwiera drogę do reewaluacji funkcjonujących rozwiązań dotyczących podwójnego obywatelstwa [Bashar, A.I. 2021: 218].Skutki orzeczenia Sądu Najwyższego.Od początku swego istnienia w ustawodawstwie Liberii, podwójne obywatelstwo było naturalnym zjawiskiem. Wynikało to z faktu, że państwo było założone przez uwolnionych niewolników ze Stanów Zjednoczonych, niewolników, jak również zamieszkujących te tereny Afro-Liberyjczyków [Bashar, A.I. 2021: 218]. Jednakże wskutek dążenia do ochrony państwowości Liberii stopniowo zrezygnowano z podwójnego obywatelstwa.Rozwiązania dotyczące obywatelstwa Liberii są od wielu lat poddawane krytyce, co nie oznacza jednak, że nie mają również i swoich zwolenników. Przeciwnicy wprowadzenia podwójnego obywatelstwa podkreślają, że eliminacja tego zakazu stworzy zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, jego kultury oraz historii i jest rozwiązaniem niepatriotycznym [D. Wa Hne, Jr.].Z kolei zagorzali przeciwnicy podkreślają potrzebę rezygnacji również i z „klauzuli czarnoskórego obywatela” uregulowanej w art. 27 pkt. b Konstytucji Liberii wskazując, że jest on rasistowski. Zakłada on, że obywatelem Liberii może być jedynie osoba czarnoskóra. Podnoszone są głosy, że rozwiązanie to, nie sprzyja ekonomicznemu rozwojowi państwa i Liberia jest jednym z niewielu państw obok m.in. Sierra Leone, praktykującym takie rozwiązanie. Podkreśla się jednak, że zniesienie tego przepisu może zaszkodzić społeczeństwu liberyjskiemu, ponieważ przy jego braku obcokrajowcy mogą łatwo zdominować gospodarkę państwa. Często podnoszonym przykładem, są już dokonane inwestycje zagraniczne i ekspansywne zachowanie zagranicznych inwestorów. Przeciwnicy zniesienia podwójnego obywatelstwa obawiają się, że może to doprowadzić do sytuacji, w której obywatele urodzeni w Liberii będą dyskryminowani we własnym państwie i z czasem przestaną być właścicielami własnej ziemi [D. Wa Hne, Jr.].Stanowisko to jest spójne z dążeniami pierwszych obywateli Liberii. Obawiali się oni powtórzenia losu Afroamerykanów w Stanach Zjednoczonych czy też na Karaibach i odpowiedzią miało być wprowadzanie tak zwanej „klauzuli czarnoskórego obywatela”. Sprawiło to, że Liberia znacznie wyprzedziła inne państwa afrykańskie w dążeniu do utworzenia niezależnego państwa rządzonego przez Afroamerykanów[5].Próby zmiany Ustawy o cudzoziemcach i obywatelstwie były podejmowane jeszcze w 2008 r. Podnoszono wtedy, że emigracja Liberyjczyków najczęściej była wymuszona wydarzeniami w kraju. Obywatele Liberii przebywając w innym państwie, musieli dostosować się do nowej kultury, w celu otrzymania wszystkich uprawnień musiały one ubiegać się o obywatelstwo, co z kolei doprowadzało do pozbawienia ich obywatelstwa Liberii. Podkreślano, że jest przede wszystkim niesprawiedliwe rozwiązanie. Nowelizacja ta nie została przyjęta z uwagi na jej ogólnikowy charakter, co budziło wiele kontrowersji [Pailey, R.N. 2021:10].W wyniku orzeczenia zaproponowano wprowadzenie zmian do prawa, a mianowicie znowelizowanie art. 28 Konstytucji Liberii. Zaproponowano dopuszczenie podwójnego obywatelstwa, zakładając jednocześnie szereg ograniczeń dla tego rodzaju obywateli. Jednym z centralnych ograniczeń był zakaz zajmowania i bycia obieranym na stanowiska państwowe m.in. ministra, sędziego Sądu Najwyższego, chyba że obywatel zrzeknie się drugiego obywatelstwa.Jednym z najważniejszych efektów orzeczenia Sądu Najwyższego było włączenie pytania o podwójne obywatelstwo do referendum ogólnopaństwowego. W głosowaniu obywatele nie opowiedzieli się jednak za zmianami w tym zakresie. Częściowo podkreślano, że może to być skutek rozpatrywania tej kwestii z propozycją zmiany okresu kadencji prezydenta na krótszy okres. W grudniu 2020 r. obywatele Liberii nie opowiedzieli się za proponowanymi zmianami, w tym również za dopuszczeniem podwójnego obywatelstwa. W ramach referendum za zmianą dotyczącą przyzwolenia ustawodawczego na podwójne obywatelstwo opowiedziało się 51.5 % głosujących, co nie było wystarczającą ilością głosów [Agence France-Presse 2021].Nie bez znaczenia jest również fakt, że referendum samo w sobie budziło wiele kontrowersji, a mianowicie w niektórych częściach kraju wyniki referendum dostarczono dopiero kilka miesięcy po jego odbyciu się, co wynikało z przemocą i nadużyciami w trakcie głosowania. Zjawisko to, jak wskazywano było pokłosiem powracania kraju do normalności po epidemii Eboli oraz wewnętrznych konfliktów zbrojnych [Agence France-Presse 2021].Kwestia rozwiązania problemu podwójnego obywatelstwa, „klauzula czarnoskórego obywatela” była również elementem kampanii wyborczej Prezydenta Liberii Georga Manneha Weah. Podkreślał on, że istniejące rozwiązania wstrzymują rozwój państwa wyłączając aktywnie działających Liberyjczyków mieszkających poza granicami państwa [Pailey, R.N. 2019].PodsumowanieKwestia obywatelstwa Liberii oraz nierozłącznie z nim związanego zakazu posiadania podwójnego obywatelstwa jest przedmiotem wieloletnich dyskusji. Orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie Alvin Teage Jalloh v Olubanke King-Akerele wykazało, że w dyskusji tej pojawiają się nowe argumenty przemawiające za potrzebą zmiany obowiązujących rozwiązań przez ustawodawcę Liberii. Kwestie obywatelstwa budzą jednak wiele emocji i są przedstawiane jako jeden instrumentów ochrony Liberii przed zagranicznymi wpływami.Zarówno orzeczenie Sądu Najwyższego, jak i argumenty przemawiające za i przeciw zniesieniu zakazu podwójnego obywatelstwa, wskazują, że potencjalne rozwiązanie powinno zadośćuczynić potrzebie utworzenia poczucia bezpieczeństwa dla społeczeństwa Liberii, z jednoczesnym dążeniem do zmian, które przyciągną wykształcone osoby pochodzenia liberyjskiego zamieszkujące w innych państwach.Literatura:Wa Hne, Jr., Dual Citizenship and Dual Currency, źródło: http://crc.gov.lr/2press.php?news_id=12&related=7&pg=sp dostęp: 20.07.2021 r.Pailey, R.N. Development, (Dual) Citizenship and Its Discontents w: Africa: The Political Economy of Belonging to Liberia, 2021 r.Alvin Teage Jalloh v Olubanke King-Akerele (n 2), 2019.Bashar, A.I. On automatic loss of citizenship: Looking into the Alvin Teage Jalloh v Olubanke King‑Akerele case through the lens of international law, Jindal Global Law Review (2021) 12(1):215–225.Agence France-Presse, Liberians Reject Plan for Shorter Terms, Dual Citizenship, April 1, 2021 Court House News Service, źródło: https://www.courthousenews.com/liberians-reject-plan-for-shorter-terms-dual-citizenship/Pailey, R.N. The struggles for Liberian citizenship Why has Liberia not enacted dual citizenship or repealed a constitutional ‘Negro clause’?, 29 Jan 2019, Aljazeera opinions, źródło: https://www.aljazeera.com/opinions/2019/1/29/the-struggles-for-liberian-citizenship dostęp: 22.07.2021 r.[1] Doktor, LL.M. Uppasalla Universitetet; ORCID:0000-0001-5314-5906[2] Oryg. Alvin Teage Jalloh v Olubanke King-Akerele (n 2), 2019.[3] Oryg. Alien and Nationality Law from 15th May 1973, Liberian Codes Revised, Vol. II: Page 103.[4] Constitution of the Republic of Liberia, 1986, źródło: https://www.constituteproject.org/constitution/Liberia_1986.pdf dostęp: 25.07.2021 r.[5] R. N. Pailey, Development, (Dual) Citizenship and Its Discontents w: Africa: The Political Economy of Belonging to Liberia, 2021 r., s. 5.

Glosa

Niekończąca się opowieść o systemie wyborczym w Ghanie: wyroki SN Ghany w sprawach J1/05/2021 oraz JI/9/2020

22.10.2021

Aleksander Wróbel[1]Wyrok Sądu Najwyższego Ghany w sprawach John Dramani Mahama vs. Electoral Comission (J1/05/2021) [2021] GHASC 12 (04 March 2021)z dnia 4 marca 2021 r.[2]oraz National Democratic Congress v. Electoral Commission of Ghana z dnia 19 Marca 2020 r. f, JI/9/2020[3] – niekończąca się opowieść o systemie wyborczym w Ghanie.Źródło: https://www.dw.com/en/ghana-opposition-seeks-to-overturn-akufo-addos-election-win/a-56096712StreszczenieW 7 grudnia 2020 r. w Ghanie odbyły się wybory prezydenckie. Wyborom tym towarzyszyło wiele dyskusji. Ich wyrazem były mi.in. postępowania przed Sądem Najwyższym Republiki Ghany dotyczące nieprawidłowości dotyczących ogłoszenia wyników wyborów oraz potrzeby przeprowadzenia II tury wyborów, jak również trudności związane z identyfikacją obywateli przy wpisie na listę wyborców i przy oddawaniu głosów. Orzeczenia te obrazują wieloletnie wątpliwości wokół funkcjonowania wyborów w Ghanie, w szczególności transparentności działań podjętych przez organy wyborcze.Słowa kluczowe: wybory prezydenckie Ghana, Sąd Najwyższy Ghany, Komisja Wyborcza Ghany.AbstractPresidential elections were held in Ghana on December 7, 2020. Number of controversies accompanied these elections. Mentioned squabbles were expressed, among others, by proceedings before the Supreme Court of the Republic of Ghana regarding irregularities regarding the announcement of the election results and the need to conduct the second round of elections. These rulings illustrate many years of doubts surrounding Ghana's electoral system, particularly the transparency of actions taken by the electoral authorities.Key words: presidential elections in Ghana, Supreme Court of Ghana, Electoral Commission of Chana.WstępNiniejsze opracowanie dotyczy rozwoju wydarzeń prawnych towarzyszących wyborom w Republice Ghany w grudniu 2020 r. Na samym początku warto wspomnieć, że były to 19 wybory poczynając od 1992 r. Wykazały one dominację dwóch partii politycznych, które wysuwały kandydatów na prezydentów. Jednocześnie system wyborczy w Ghanie od wielu lat boryka się z trudnościami, które każdorazowo aktualizują się w okresie wyborczym. Szczególną uwagę przy okazji wyborów udziela się Komisji Wyborczej Ghany (oryg. Electoral Commission of Ghana). Wątpliwości budzi aspekt procedowania i funkcjonowania tej instytucji. Wyrazem tych problemów, jest m.in. mianowanie nowej przewodniczącej oraz jej zastępców przez prezydenta Nana Akufo-Addo. Wywołało to proces stopniowej utraty zaufania dla działań podejmowanych przez Komisję Wyborczą [Agbele, F. i Saibu, G. 2019: 6].Sytuacja nasiliła się, kiedy to w roku 2020 Komisja Wyborcza w osobie przewodniczącej zaproponowała utworzenie nowego rejestru osób uprawnionych do oddania głosu w wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Miał to być system biometrycznej kontroli osób oddających głos. Tożsamość wyborców miano potwierdzać skanując ich twarz. W założeniu miało to umożliwić uniknięcie nadużyć wyborczych takich, jak np. oddawanie głosów przez osoby, które nie posiadają obywatelstwa Ghany. Zarzucano jednak, że zmiana systemu nie wyeliminuje problemu, a jedynie będzie sprzyjać dalszym manipulacjom wyborczym na rzecz urzędującego prezydenta, ponieważ utrudni oddawanie głosów oraz doprowadzi do tworzenia skupisk wyborców przy lokalach wyborczych [Agbele, F. i Saibu, G. (2019): 6].Należy podkreślić, że próba wprowadzenia biometrycznego głosowania była podejmowana już przy wyborach w roku 2012 oraz 2016. Poprzednio tworzenie nowego systemu zakończyło się jednak niepowodzeniem. Podkreślano, że miał to być system tańszy, bardziej precyzyjny i bezpieczniejszy i co najważniejsze miał on wyłączyć możliwość powtórnego oddania głosu przez te same osoby oraz możliwość zewnętrznej ingerencji w system wyborczy. Praktyka wykazała jednak, że liczne luki w systemie, takie jak np. możliwość dopuszczenia do głosowania nieuprawnionych osób, niedopuszczenie do wpisu na listę wyborczą przez osoby uprawnione, a w niektórych przypadkach brak możliwości oddania głosu, sprawiły ze system ten nie spełniał założonych celów [Adams, S. i Asante, W., (2019): 48].Wybrane przepisy prawneW ramach analizowanych orzeczeń Sąd Najwyższy odniósł się do wybranych przepisów Konstytucji Republiki Ghany z 28 kwietnia 1992 r.[4].Pierwszym z nich był art. 63 ust. 3 Konstytucji, który stanowi, że prezydentem Ghany zostanie obrana osoba, która w wyborach otrzyma więcej niż 51 % ilości oddanych ważnych głosów w wyborach. Idąc dalej, Sąd oparł się na art. 63 ust. 4 oraz 5 Konstytucji Ghany. Stanowi on, że w przypadku, gdy w wyborach uczestniczy więcej niż dwóch kandydatów i żaden z nich nie otrzyma odpowiedniej ilości głosów, powinni oni uczestniczyć w kolejnej turze wyborów, która odbędzie się w terminie 21 dni od poprzedniej tury.Kolejnym przepisem na który Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, jest art. 64 ust. 1 Konstytucji. Reguluje on, że ważność wyborów prezydenckich może być podważona przez obywatela Ghany, który złoży odpowiednią skargę do Sądu Najwyższego w terminie 21 dni od ogłoszenia wyników wyborów. Kolejnym przepisem, jest art. 68 a Konstytucji, który stanowi, że pozwanymi w ramach tego postępowania, jest Komisja Wyborcza oraz prezydent elekt.Idąc dalej, orzeczenia zawierały odwołanie się do art. 42 Konstytucji, który reguluje, że prawo do głosowania i wpisu na listę wyborców każdego obywatela Ghany, który ukończył 18 lat i jest zdrowy na umyśle.Ostatni przepis to art. 43 Konstytucji stanowi, że Komisja Wyborcza Ghany składa się z Przewodniczącego, dwóch zastępców oraz 4 członków. Są oni mianowani przez Prezydenta. Ostatnim przepisem, który ma znaczenie z punktu widzenia badanych orzeczeń, jest art. 45 a Konstytucji, który stanowi, że Komisja Wyborcza sporządza listę wyborców.Stan faktycznyPrzy okazji niedawnych wyborów w Ghanie odżyły dyskusje dotyczące konkretnych rozwiązań w prawie wyborczym Ghany. Efektem narastających nieporozumień było złożenie przez jednego z kandydatów na prezydenta – Johna Dramani Mahama skargi przeciwko Państwowej Komisji Wyborczej, wynikiem czego było postępowanie przed Sądem Najwyższym Ghany. Jednocześnie jedna z największych partii politycznych Ghany - Narodowy Kongres Demokratyczny (oryg. National Democratic Congress; NDC) złożyła skargę na Komisję Wyborczą w związku z tworzeniem i zmianami w ramach list wyborczych. W pierwotnej wersji skarga dotyczyła również kwestii uznania aktów urodzenia za podstawę weryfikacji tożsamości osób oddających głos.W przypadku Narodowego Kongresu Demokratycznego, podniesiono, że Komisja Wyborcza naruszyła Art. 45 a Konstytucji, który stanowi on, że Komisja jest uprawiona do tworzenia list wyborczych. Jak podniosła wspomniana partia uprawnienie tworzenia list jest w praktyce jednorazowe. Natomiast późniejsze działania Komisji mają na celu jedynie weryfikacje listy. Z kolei, inny głos, który również pojawił się w skardze, to fakt, że Komisja Wyborcza może jedynie uzupełniać i wprowadzać korekty do istniejącej listy, tym samym nie jest ona uprawniona do utworzenia nowej listy [NDC v. EC, 2020]. Kolejno NDC podniosło, że zgodnie z Konstytucją Ghany, a konkretnie art. 51 w zw. z art. 42, sprawdzanie i tworzenie list wyborczych powinno być dokonywane w świetle ochrony prawa wyborczego każdego obywatela uprawnionego do udziału w wyborach. W dalszej kolejności NDC podkreśliło, że obywatel, który uzyskał identyfikator wyborczy pozyskał już uprawnienie do głosowania, które nie może być arbitralne odebrane. Co więcej wyłączenie istniejących identyfikatorów do głosowania ustanawiając obowiązek ubiegania się o nowe, uznać należy zdaniem NDC za niezgodne z Konstytucją. Dodatkowo przy zmianie identyfikatorów do głosowania poprzednie dokumenty uprawniające do głosowania powinny być respektowane przy wyborach [NDC v. EC, 2020].Tym samym partia podkreśliła, że w wyniku powstałych błędów działania podjęte przez Komisję Wyborcza uznać należy za niezgodne z prawem i tym samym nieskuteczne. W tym przypadku Komisja Wyborcza jako organ centralny administracji publicznej powinna wykonywać swoje obowiązki zgodnie z literą prawa [NDC v. EC, 2020].Sąd Najwyższy nie odniósł się do zarzutów podniesionych przez NDC, ponieważ odrzucił skargę. Jednakże dyskusję przeniesiono na łamy Parlamentu Ghany.W drugiej skardze złożonej przez jednego z kandydatów na prezydenta, podniósł on potencjalne błędy przy przeliczaniu stosunku głosów oddanych na prezydenta elekta do ogólnej ilości głosów ważnie oddanych. Wskazał on dalej, że mimo zauważenia błędu Komisja Wyborcza nie dopuściła przedstawicieli do analizy powstałego błędu oraz dokonania poprawy błędu jeszcze przed ogłoszeniem wyników wyborów. Korekty dokonano po ogłoszeniu wyborów w formie sprostowania na stronie Komisji Wyborczej. Tym samym naruszono przepisy prawa wyborczego Ghany [Mahama vs. EC: 2021].Komisja Wyborcza w odpowiedzi na skargę wskazała, że prezydent elekt na podstawie dokonanych wyliczeń zdobył więcej niż 51% ważnych głosów w wyborach z dnia 7 grudnia 2020 r. Dodatkowo w odpowiedzi na skargę podkreślono, że w pierwotnych wynikach wyborów pojawiły się błędy w obliczeniach, które zostały niezwłocznie poprawiony i w ostatecznej wersji wyniki wyborów prezydenckich, po sprostowaniu dokonanym 9 grudnia 2020 r. były pozbawione błędów [Mahama vs. EC: 2021].Drugim pozwanym w ramach skargi, był z mocy prawa prezydent elekt. Wskazał on w odpowiedzi, że skarga jest bezpodstawna. Co więcej, podkreślił on, że NDC nie wskazał wyliczeń, które podważą wyliczenia przedstawione przez Komisję Wyborczą. Dodatkowo podkreślił on, że Komisja Wyborcza dokonała korekty błędów, które wkradły się przy wyliczeniach i w ciągu 2 dni od ogłoszenia wyników zamieściła odpowiednie sprostowanie na swojej stronie internetowej [Mahama vs. EC: 2021].Uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego. Jak już wspomniano pięrwszą skargę Sąd Najwyższy odrzucił z uwagi braki formalne. Z kolei w stosunku do skargi kandydata na prezydenta Mahamy, Sąd Najwyższy wskazał w uzasadnieniu, że skarżący był kandydatem w wyborach prezydenckich i tym samym miał prawo do złożenia skargi. Sąd napisał, że skarga dotyczy potrzeby przeprowadzenia drugiej tury wyborów z uwagi nieuzyskanie 51% głosów [Mahama vs. EC: 2021].W wyroku skład orzekający podniósł, że Komisja Wyborcza zgodnie z art. 43 Konstytucji Ghany jest organem odpowiadającym za organizację wyborów do parlamentu Ghany oraz za organizację wyborów prezydenckich we wszystkich okręgach wyborczym państwa, w 38,622 lokalach wyborczych. Sąd podkreślił, że w ramach wyborów w 2020 r. Komisja Wyborcza ogłosiła, że kandydat na prezydenta Addo Dankwa Akufo-Addo uzyskał największa ilość głosów i tym samym wygrał wybory [Mahama vs. EC: 2021].Sąd Najwyższy napisał w uzasadnieniu, że skarżący, nie podważa samej procedury liczenia głosów przez lokalne komisje wyborcze i tym samym ostatecznej ilości oddanych głosów przedstawionych przez Komisję wyborczą. Konsekwentnie skarżący nie przedstawił danych, które podważałyby wyliczenia Komisji Wyborczej. Mahama stwierdził jednak, że głosy podliczone i przedstawione przez Komisję wyborczą nie uprawniają do stwierdzenia, że prezydent elekt uzyskał wymaganą większość głosów, która zgodnie z art. 63 ust. 3 Konstytucji powinna wynosić 51 %. Prowadzi to do wniosku, że decyzja Komisji Wyborczej dotycząca rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich nie jest ważna i wybory powinny być kontynuowane w drugiej turze zgodnie z art. 63 ust. 4 Konstytucji [Mahama vs. EC: 2021].Sąd Najwyższy podkreślił, że liczenie głosów i ustalanie czy przekroczono uregulowaną w Konstytucji większość głosów na konkretnego kandydata ma doniosłe znaczenie dla wyborów. Komisja Wyborcza podlicza głosy oddane na każdego kandydata i zestawia je z ogólną ilością ważnie oddanych głosów. Skład orzekający komentował, że Mahama wpardzie podniósł nieprawidłowość w procesie obliczania stosunku procentowej ilości głosów oddanych na prezydenta elekta w zestawieniu do ogólnej liczby oddanych głosów, ale nie przedstawił dowodów [Mahama vs. EC: 2021].Sąd odniósł się również do wyborów z 2012 r., w których w ramach skargi wyborczej wnioskowano o unieważnienie 4 milionów głosów z uwagi na braki w podpisach na kartach do głosowania, brak biometrycznej weryfikacji w niektórych lokalach wyborczych. Skład orzekający podkreślił, że skarga Mahamy z 2021 r. w żadnym stopniu nie dotyczy ważności oddanych głosów albo też prawidłowości przeprowadzenia wyborów. Tym samym skarga dotyczyła jedynie potrzeby przeprowadzenia drugiej tury wyborów [Mahama vs. EC: 2021].Sąd Najwyższy podkreślił, że skarżący zgłosił 3 świadków, z których świadczenia jednego zostały uznane przez Sąd Najwyższy za relewantne dla sprawy, odnośnie do kolejnych dwóch skład orzekający podkreślił, że ich zeznania były luźnie związane ze sprawą [Mahama vs. EC: 2021].Odnosząc się do zarzutu dotyczącego niedopuszczenia przez Komisję Wyborczą do prac nad poprawkami dotyczącymi błędów w przeliczeniach osób przedstawiających Mohamy, skład orzekający wskazał, że skarżący nie podał podstaw prawnych, z których wynika takowy obowiązek, a też i Sąd Najwyższy stwierdził, że ustawodawstwo nie zawiera odpowiedniej podstawy prawnej [Mahama vs. EC: 2021].Sąd Najwyższy w kwestii potrzeby przeprowadzenia drugiej tury wyborów wskazał, że wątpliwości mogło potencjalnie budzić głosowanie w okręgu Techiman, w którym najdłużej obliczano głosy. Sąd wskazał, że przy ogłoszeniu wyników wyborów przewodnicząca Komisji Wyborczej wskazała, że oddano 13,434,574, natomiast w rzeczywistości oddano 13,121,111 głosów. Skład orzekający podkreśił, że ten błąd miał centralne znaczenie dla skargi w danej sprawie. W rzeczywistości ilość głosów oddanych na kandydatów wynosiło odpowiednio - 6,730,413 na prezydenta elekta oraz 6,214,889 na skarżącego. Przy czym błąd ten został sprostowany dnia 9 grudnia 2020 r. W ramach korekty błędu dokonano ponownego przeliczenia. Po ponownym przeliczeniu prezydent elekt nadal uzyskał 51% ważnych głosów wyborców [Mahama vs. EC: 2021].Na końcu Sąd Najwyższy odniósł się do kwestii wpływu podniesionych przez skarżącego zaurztów na wynik wyborów. Skarżący wskazał, że Komisja Wyborcza faworyzowała prezydenta elekta poprzez doliczenie mu 5,662 głosów w 32 okręgach. Jeden ze świadków powołanych przez skarżącego zeznał, że do naruszenia doszło jednak w 26 okręgach, a nie w 32, jak pierwotnie stwierdzono i głosów dolicznonych było około 4,693, a nie 5,662. Przy czym skarżący nie wskazał konkretnych urzędników wyborczych, którzy doliczyli wspomniane głosy. Sąd Najwyższy podkreślił, że są to poważne zarzuty, które mogą mieć wpływ na wybory, jednakże Mahama nie dostarczył również i w tym przypadku wystarczających dowodów na poparcie swoich twierdzeń. Skład orzekający rozpatrzył jednak kwestię czy doliczenie 4,693 głosów miałoby wpływ na wynik wyborów. W orzeczeniu wskazano, że nawet w przypadku doliczenia wspomnianej ilości głosów miałoby to nieznaczny wpływ na wynik wyborów tym samym nie byłoby podstawą do stwierdzenia nieważności wyborów, ponieważ prezydent elekt uzyskałby wymaganą przez ustawę zasadniczą ilość głosów [Mahama vs. EC: 2021].Z kolei w drugim orzeczeniu dotyczącym skargi NDC, jak już wspomniano, Sąd Najwyższy 23 czerwca 2020 r. rostrzygnął kwestie skargi dotyczącej wyłączenia istniejących identyfikatorów do głosowania, jako podstawy rejestracji na liście wyborców. W tej konkretnej sprawie Sąd Najwyższy ostatecznie odrzucił skargę NDC [NDC vs. EC: 2020]. Tym samym skład orzekający pozostawił otwartym konflikt pomiędzy największymi partiami a Komisją Wyborczą o możliwość tworzenia listy wyborców na podstawie zmienionych przepisówSkutki orzeczeń Sądu Najwyższego.Dyskusje wokół potrzeby reformy systemu wyborczego w Ghanie nie są nowym zjawiskiem. Podkreśla się, że jest to proces, który trwa nieprzerwanie od 1992 r. W ciągu tych lat centralnym katalizatorem rozmów była Komisja Wyborcza. Szczególnie wrażliwym elementem jej działalności był proces konstruowania list wyborczych, weryfikację wyborców oraz podliczania głosów. Szczególne trudności pojawiały się przy utworzeniu systemu, który wyłączy oddanie głosu prze osoby do tego nieuprawnione.W wyborach w 1992 r. kwestia ta pozostawała w gestii urzędników wyborczych, co jednak nie sprawdziło się. Rozwiązania, które obowiązywały jeszcze na początku XXI wieku, były przyjęte w 1966. Zaproponowano wtedy proces potwierdzania tożsamości głosujących poprzez wskazanie dokumentu ze zdjęciem dla wybranych regionów Ghany, z kolei w pozostałych częściach państwa weryfikacja odbywała się na podstawie dokumentu, który zawierał odcisk palca. System ten funkcjonował przez długi czas z pewnymi modyfikacjami wprowadzonymi na początku XXI w. Poczynając od 2004 r. dane z dokumentu ze zdjęciem, zestawiano z danymi w rejestrze. Dopiero od 2012 r. wprowadzono system biometrycznej weryfikacji i rejestracji obywateli na liście wyborców, jak się jednak okazało problemem, była implementacja założeń systemu przez urzędników wyborczych [Adams, S. i Asante, W. 2019: 46-47].Komentowane orzeczenia wykazują, że prawo wyborcze, w szczególności w zakresie funkcjonowania Komisji Wyborczej Ghany i tym samym list wyborczych, potwierdzania tożsamości obywateli itd. są nadal aktualne. [Songhai Advisory, Ghana’s Election… 2020].Po odrzuceniu skargi NDC, członkowie tej partii podnosili w mediach, że propozycje Komisji Wyborczej dotyczące wyłączenia identyfikatorów do głosowania wprowadzonych w 2012 r. doprowadziły do przedłużania procesu rejestracji obywateli i co najgorsze mogły potencjalnie sprawić, że przed lokalami wyborczymi zbierać się będą ogromne ilości osób, co jest szczególnie groźnym zjawiskiem w dobie pandemii COVID-19 [Asaase Yaa, 2020].Przy okazji tej skargi, w mediach podnoszono, że rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego nie rozwiązało istniejących trudności natury prawnej, ale wręcz wzmocniło wątpliwości towarzyszące legislacji wyborczej w Ghanie [Songhai Advisory; Ghana’s Election…].Przy okazji dyskusji wokół analizowanych orzeczeń podnoszono, że wykonywanie funkcji przez Komisję Wyborczą i Sąd Najwyższy budzi wątpliwości. W przypadku Komisji Wyborczej, przewodnicząca i zastępcy byli mianowani przez prezydenta elekta. Idąc dalej, prezydent Akufo-Addo mianował również 11 z 16 sędziów Sądu Najwyższego. Z kolei pozostałych 3 wskazał proprezydencki Rząd [Songhai Advisory; Ghana’s Election…].W przypadku Sądu Najwyższy należy mieć jednak na uwadze, że poczynając od 1992 r. budował on mocną pozycję w kwestii organu stojącego na straży wyborów. Sąd Najwyższy niezwykle aktywnie podchodził do kwestii rozwiązywania wszelakich wątpliwości dotyczących wyborów. Ma to na celu przeciwdziałanie rozwiązywaniu tych problemów na ulicach Ghany. Dobitnym przykładem mocnej roli Sądu Najwyższego są orzeczenia z 2016 r., które stwierdziły nieprawidłowości związane z pracą Komisji Wyborczej i wzmocniły system wyborczy Ghany [Owusu-Mensah, I., Rice, J., 2018: 62].Wydaje się, że szczególnie aktualnymi w ramach kontrowersji związanych z ostatnimi wyborami w Ghanie i zarzutów w stronę Komisji wyborczej, są również uwagi w zakresie potrzeby usprawnienia systemu wyborczego Ghany, a przede wszystkim te dotyczące pracy Komisji Wyborczej. Podkreśla się, że Komisja Wyborcza powinna dążyć do jak najdalej idącej przejrzystości swego działania nie tylko przed partiami politycznymi i politykami, ale również przed opinią publiczną. Starania takie pozwolą na zdobycie zaufania obywateli Ghany i zbudowania pozycji Komisji Wyborczej jako organu stojącego na straży wyborów [Van Gyampo, R.E., (2017); 107].Podsumowując system wyborczy i układ sił politycznych w Ghanie wyróżnia się na tle innych państw w regionie, ponieważ jest on stabilny. Wyrazem tego są zmieniające się rządy oraz różnorodność partii politycznych. Jednakże utrzymanie i rozwijanie stabilnej demokracji z pewnością wymaga ciągłej rewizji tych rozwiązań systemowych, które budzą emocje wśród obywateli. Tym elementem z punktu widzenia Ghany, bazując na wspomnianych orzeczeniach, jest z prawo wyborcze oraz pozycja organów odpowiadających za wybory.Literatura:Agbele, F. i Saibu, G., Managing Elections under Covid-19 Pandemic Conditions: The Case of Ghana, International Institute for Democracy and Electoral Assistance, 2021 Stockholm.Adams, S. i Asante, W., Biometric election technology, voter experience and turnout in Ghana, Journal of African Elections, Volume 18 No 1.Songhai Advisory, Ghana’s Hung Parliament and Contested President to Be Sworn In, 6th of January, 2021, źródło: https://www.songhaiadvisory.com/blog/2021/1/6/ghanas-hung-parliament-and-contested-president-to-be-sworn-in dostęp (25.09.2021 r.)Modern Ghana, NDC, EC Divided Over Supreme Court Ruling On New Register, 25th of June 2020, źródło:https://www.modernghana.com/news/1011914/ndc-ec-divided-over-supreme-court-ruling-on-new.html dostęp (24.09.2020 r.)Asaase Yaa, NDC v. Electoral Commission and Attorney General: Mahama’s verdict, Asaase Radio, 26 czewrca 2020 r. , źródło:https://asaaseradio.com/ndc-versus-electoral-commission-and-attorney-general-mahamas-verdict/ (dostęp: 26.09.2021 r.)Songhai Advisory, Ghana’s Election Result Upheld as Supreme Court Dismisses Opposition Petition, 4 marca 2021, źródło:https://www.songhaiadvisory.com/blog/2021/3/4/ghanas-election-result-upheld-as-supreme-court-dismisses-opposition-petition (dostęp: 26.09.2021 r.).Van Gyampo, R.E., (2017), The State of Electoral Reforms in Ghana, Africa Spectrum, 52, 3, 95–109.Owusu-Mensah, I., Rice, J., The judiciary and democracy in ghana’s fourth republic, Journal of African Elections, Volume 17 No 2[1] Doktor, LL.M. Uppasalla Universitetet; ORCID:0000-0001-5314-5906[2] Oryg. Mahama v. Electoral Commission and Another from 4 of Mrach 2021 (J1/05/2021) [2021].[3] Oryg. National Democratic Congress v. Electoral Commission of Ghana from 19 of March 2020, JI/9/2020[4] Oryg. Constitution of the Republic of Ghana from 28th of April 1992, published 30 December 1996.Źródło zdjęcia: C.C. viaFlickr

Glosa

Komentarz do orzeczenia ukraińskiego Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2021 r.

15.09.2021

Artur OlechnoUniwersytet w Białymstokua.olechno@uwb.edu.plhttps://orcid.org/0000-0003-2594-0376Komentarz do orzeczenia ukraińskiego Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2021 r. w sprawie nr 9901/96/21Commentary on the decision of the (Ukrainian) Supreme Court of July 14, 2021. in case No. 9901/96/21Streszczenie: Tekst zawiera komentarz do orzeczenia ukraińskiego Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2021 r. w sprawie nr 9901/96/21, którym uchylono dekret prezydenta Ukrainy z dnia 27 marca 2021 nr 124/2021 „O niektórych kwestiach bezpieczeństwa narodowego Ukrainy”. Zakwestionowany dekret prezydenta Wołodymyra Zełenskego dotyczył uchylenia dekretu Prezydenta Ukrainy z dnia 14 maja 2013 r. nr 256 „O powołaniu O. Tupyckoho na sędziego Sądu Konstytucyjnego Ukrainy” i jest pierwszym uchylonym z dwóch zaskarżonych przez usuniętych sędziów Sądu Konstytucyjnego Ukrainy O. Tupyckiego i O Kasminina. Podstawowymi metodami użytymi przy pisaniu komentarza były metoda prawnodogamtyczna i historyczno-opisowa. Celem było przybliżenie okoliczności wydania komentowanego orzeczenia oraz ocena jego zasadności.Słowa kluczowe: Ukraina, Sąd Najwyższy, Prezydent Ukrainy, Sąd Konstytucyjny UkrainyAbstract: The text contains a commentary on the decision of the (Ukrainian) Supreme Court of 14 July 2021 in case No. 9901/96/21, which revoked the Decree of the President of Ukraine of 27 March 2021 No. 124/2021 "On certain issues of national security of Ukraine". The challenged Decree of President Volodymyr Zelensky concerned the revocation of the Decree of the President of Ukraine of 14 May 2013 No. 256 "On the appointment of O. Tupytsky as a judge of the Constitutional Court of Ukraine" and is the first revoked of the two challenged by removed judges of the Constitutional Court of Ukraine O. Tupytsky and O Kasminin. The primary methods used in writing the commentary were the legal-dogmatic and historical-descriptive method. The aim was to provide an overview of the circumstances of the commented ruling and to assess its legitimacy.Key words: Ukraine, Supreme Court, President of Ukraine, Constitutional Court of Ukraine14 lipca 2021 ukraiński Sąd Najwyższy w składzie kolegium sędziów Administracyjnego Sądu Kasacyjnego wydał z niecierpliwością oczekiwane orzeczenie w sprawie Nr 9901/96/21 dotyczące uchylenia w części dekretu prezydenta Ukrainy z dnia 27 marca 2021 nr 124/2021 „O niektórych kwestiach bezpieczeństwa narodowego Ukrainy”. Zakwestionowany fragment aktu prezydenta Wołodymyra Zełenskego dotyczył uchylenia dekretu Prezydenta Ukrainy z dnia 14 maja 2013 r. nr 256 „O powołaniu O. Tupyckoho na sędziego Sądu Konstytucyjnego Ukrainy”. Korzeni działań prezydenta i w konsekwencji orzeczenia Sądu Najwyższego należy zatem doszukiwać się jeszcze przed rewolucją godności.Zgodnie z art. 148 zd. 2 Konstytucji Ukrainy 18 sędziów Sądu Konstytucyjnego powoływanych jest po sześciu przez Radę Najwyższą Ukrainy, zjazd sędziów Ukrainy oraz Prezydenta Ukrainy na 9-letnią kadencję bez możliwości ponownego wyboru. W 2013 r. ówczesny prezydent, Wiktor Janukowycz dekretami z 14 maja i 17 września (256/2013 i 513/2013) wobec upływu kadencji poprzedników powołał dwóch nowych sędziów Sądu Konstytucyjnego – Ołeksandra M. Tupyckiego i Ołeksandra W. Kasminina. Pierwszy z nich w latach 2018 – 2019 pełnił funkcję wiceprezesa Sądu Konstytucyjnego, a 17 września 2019 r., zgodnie z art. 148 in finis, zostać powołanym na specjalnym plenarnym posiedzeniu Sądu Konstytucyjnego Ukrainy na urząd prezesa trybunału. Kadencja prezesa wynosi trzy lata, a zatem wydarzenia dotyczyły aktualnego jego przewodniczącego.Problemy sędziów zaczęły się jesienią 2020 r., kiedy to 27 października Sąd Konstytucyjny wydał orzeczenie o niekonstytucyjności szeregu przepisów ustawy „O zapobieganiu korupcji” de facto uniemożliwiając funkcjonowanie powołanej po Euromajdanie Narodowej Agencji ds. Zapobiegania Korupcji. Jednocześnie za sprzeczny z konstytucją uznano artykuł kodeksu karnego, zgodnie z którym świadome złożenie fałszywego oświadczenia majątkowego skutkowało możliwością kary pozbawienia wolności. Orzeczenie wywołało kolejny na Ukrainie kryzys polityczny, a prezydent W. Zełensky, wobec powszechnej krytyki decyzji trybunału, również na forum międzynarodowym, zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, w konsekwencji którego, wbrew orzeczeniu, Gabinet Ministrów przywrócił otwarty dostęp do elektronicznego rejestru oświadczeń majątkowych, a prezydent rozpoczął działania zmierzające do ograniczenia możliwości działania wyrokującego składu Sądu Konstytucyjnego [Żochowski 2020].Nie był to pierwszy wyrok trybunału, który obstrukcyjnie wpływał na działania władz, w tym prezydenta, ale pierwszy, który spotkał się z tak gwałtowną reakcję głowy państwa, właściwie wprost odrzucającą realizację orzeczenia i zapowiadającą ingerencję w niezawisłość sędziów. Propozycje prezydenta, już na pierwszy rzut oka niegrzeszące konstytucyjnością (art. 150 ustawy zasadniczej gwarantuje orzeczeniom Sądu Konstytucyjnego ostateczność, niemożność zaskarżenia i automatyczną egzekucję na terenie całego kraju), z tego właśnie powodu nie spotkały się z powszechną aprobatą, zarówno wśród parlamentarzystów jak i opinii publicznej. Nie powstrzymało to W. Zełenskego, który swe działania usprawiedliwiał zarzutem naruszenia przez sędziów zasady nemo iudex in causa sua. Chodziło właśnie o O. Tupyckego i O. Kasminina, którzy jako sędziowie trybunału, nie ujawnili dochodów finansowych i posiadanego majątku z dwu poprzednich lat, a zatem wyrokowanie w tej sprawie dotyczyło bezpośrednio ich interesu prawnego.Pomimo początkowych zapowiedzi prezydentowi nie udał się frontalny atak na cały skład trybunału (wniosek do parlamentu o odwołanie wszystkich sędziów), ale z „reformy” Sądu Konstytucyjnego nie zrezygnował. 29 grudnia 2020 r. wydał dekret nr 607/2020, na mocy którego zawiesił w prawach sędziego O. Tupyckoho na dwa miesiące. Nie sposób znaleźć podstawy prawnej tego działania w Konstytucji Ukrainy. Wręcz przeciwnie. Ustawa zasadnicza nie przewiduje możliwości zawieszenia sędziego przez prezydenta i chroni ich niezawisłość, m.in. wprowadzając zakaz odwołania sędziego przed upływem kadencji poza sytuacją, gdy stan zdrowia nie pozwala im na dalsze wykonywanie obowiązków, naruszą zasadę incompatibilitas, złamią przysięgę sędziowską, uprawomocni się wyrok skazujący sędziego, złożą oświadczenie o zrzeczeniu się urzędu, zostaną uznani za zaginionych lub umrą [Olechno: 2012: 232]. W każdej z powyższych sytuacji organ uprawniony do powołania sędziów ma obowiązek uzupełnienia składu: prezydent i parlament w ciągu miesiąca, natomiast zjazd sędziów Ukrainy w terminie trzech miesięcy. Ustawa O Sądzie Konstytucyjnym Ukrainy z 2017 r. wprowadza/ powtarza dodatkowe powody wygaszenia mandatu sędziego, mianowicie przejście w stan spoczynku, co powoduje ustanowienie wieku emerytalny sędziego na stosunkowo niskim poziomie - 70 lat [Ustawa o SKU: 2017]. Jego przekroczenie oznacza odejście ze stanowiska, nawet jeżeli stanie się to w trakcie odbywanej kadencji. Nie dotyczyło to oczywiście prezesa sądu – rocznik 1963. Ponadto ustawa wśród powodów wygaśnięcia mandatu sędziego wymienia, utratę obywatelstwa lub nabycie obywatelstwa innego państwa. Odwołania sędziego jest możliwe, poza wymienionymi w konstytucji sytuacjami utraty zdrowia, naruszenia zasady niepołączalności stanowisk, również w sytuacji rażącego i systematycznego zaniedbywania obowiązków czy popełnienia istotnego wykroczenia dyscyplinarnego. W tych przypadkach o odwołaniu sędziego decyduje jednak nie prezydent a co najmniej 2/3 składu trybunału. Żaden z tych powodów nie został jednak podniesiony przez prezydenta.Będąc świadomym powyższego prezydent jako podstawę prawną zawieszenia wskazał art. 154 ust. 3 Kodeksu postępowania karnego Ukrainy. Mówi on o możliwości odwołania z urzędu osób powołanych przez prezydenta, przez niego samego na wniosek prokuratora. Faktycznie dzień przed wydaniem dekretu prokuratura poinformowała o śledztwie w sprawie przekupienia świadka przez O. Tupyckego i zwróciła się do prezydenta z formalnym wnioskiem o zawieszenie sędziego. Biuro Sądu Konstytucyjnego i jego prezes odpowiedziało, że prezydent przeprowadza „przewrót konstytucyjny”, a wobec przepisów konstytucji chroniących sędziów trybunału, przywoływany przez prezydenta przepis Kpk nie może stanowić upoważnienia do podjętych działań. Jak można się było spodziewać nie powstrzymało to W. Zełenskego i 26 lutego przedłużył zawieszenie prezesa Sądu Konstytucyjnego o kolejny miesiąc (dekret nr 79/2021), by wreszcie wspomnianym już dekretem nr 124/2021 z 27 marca 2021 r. uchylić powołania obu sędziów z 2013 r. Uzasadnienie dekretu brzmiało in extenso następująco: „W celu zagwarantowania przestrzegania Konstytucji Ukrainy, praw i wolności człowieka i obywatela, zapewnienia niepodległości państwa i bezpieczeństwa narodowego, kierując się interesami narodowymi Ukrainy, zgodnie z Ustawą Ukrainy „O bezpieczeństwie narodowym Ukrainy”, zgodnie z którym demokratyczny porządek konstytucyjny jest jednym z podstawowych interesów narodowych Ukrainy, a także uwzględniając Oświadczenie Rady Najwyższej Ukrainy w związku z siódmą rocznicą Euromajdanu i wydarzeniami Rewolucji Godności, zatwierdzone uchwałą Rady Najwyższej Ukrainy z dnia 17 lutego 2021 r. № 1240-IX, które podkreśla, że ​​uzurpacja władzy przez Wiktora Janukowycza w latach 2010-2014 podważyła podstawy bezpieczeństwa narodowego i obrony Ukrainy, naruszała prawa i wolności człowieka, biorąc pod uwagę, że niektórzy sędziowie Sądu Konstytucyjnego Ukrainy powołani przez Wiktora Janukowycza, kontynuując wykonywanie swoich uprawnień, zagrażają państwowej niepodległości i bezpieczeństwu narodowemu Ukrainy, naruszając Konstytucję Ukrainy, prawa i wolności człowieka i obywatela” i jako podstawę prawną wskazało artykuł 102 ustęp 2 oraz art. 106 punkty 1 i 17, a także artykułami 3 i 13 Ustawy Ukrainy „O bezpieczeństwie narodowym Ukrainy".Zarówno mgliste uzasadnienie, jak i przywoływane przepisy trudno uznać za właściwe, oczywiście nie z powodu złego doboru dokonanego przez prezydenta, ale z powodu oczywistego braku stosownej podstawy prawnej dla działań prezydenta. Stąd odwołanie się do ogólnych funkcji prezydenta z art. 102, m.in. gwaranta Konstytucji Ukrainy oraz praw i wolności obywateli, a także kompetencji z art. 106 – m.in. gwaranta bezpieczeństwa narodowego i kierującego sprawami bezpieczeństwa narodowego i obrony państwa.Nie mogło zatem dziwić, że sędziowie Sądu Konstytucyjnego nie pogodzili się z działaniami głowy państwa i już w dwa dni później, 29 marca 2021 r., złożyli w Sądzie Najwyższym Ukrainy pozwy zarzucające bezprawność dekretu prezydenta. Powodowie wskazali, że prezydentowi, zgodnie z obowiązującym prawem Prezydentowi Ukrainy nie przysługuje prawo do uchylenia przyjętych przez niego aktów w sprawach indywidualnych, ponieważ uchylenie aktu w sprawie powołania na stanowisko sędziego po jego zrealizowaniu stanowi naruszenie stabilności relacji publiczno-prawnych i zasady pewności prawa, tym bardziej, że prezydent chce uchylić akt, który obowiązywał skutecznie już osiem lat. Ponadto wskazano, że ani Konstytucja Ukrainy ani ustawy zwykłe nie przyznaje prezydentowi prawa do odwoływania sędziów Sądu Konstytucyjnego. Takiej kompetencji nie przewiduje również przywołana przez prezydenta ustawa „O bezpieczeństwie narodowym Ukrainy”. W żaden sposób nie można również połączyć samego aktu powołania na stanowisko sędziego Sądu Konstytucyjnego z zagrożeniem dla bezpieczeństwa i obronności państwa. Sprawy zarejestrowane pod numerem 9901/96/21 (sprawa Tupyckiego) oraz 9901/97/21 (Kasminina) miał rozpatrzyć Administracyjny Sąd Kasacyjny w postępowaniu wszczętym 5 kwietnia 2021 r.Administracyjny Sąd Konstytucyjny w obecnej formie powstał w wyniku reformy ukraińskiego sądownictwa w roku zapoczątkowanej wu schyłku 2014 r. W wyniku zmian w strukturze sądów przeprowadzonych w latach 2015-2020, m.in. zlikwidowano Sąd Najwyższy Ukrainy i w jego miejsce powołano nowy Sąd Najwyższy[1], który działalność rozpoczął w 2017 r. [Trykhlib 2019: 96]. Sędziów mianuje Prezydent Ukrainy na wniosek Wyższej Rady Sprawiedliwości, również nowego organu powołanego w wyniku reformy. Warto dodać, że nową gwarancją niezawisłości sędziów Sądu Najwyższego po zmianie przepisów stała się dożywotnia kadencja. Jedną z jego pięciu jednostek administracyjnych został Administracyjny Sąd Kasacyjny, w którym podobnie jak w pozostałych jednostkach, utworzono izby do rozpatrywania kategorii poszczególnych spraw, zgodnie ze specjalizacją zasiadających weń sędziów. Na jego czele stoi przewodniczący, wybierany przez zgromadzenie ogólne sędziów Administracyjnego Sądu Kasacyjnego w głosowaniu tajnym na okres czterech lat z możliwością sprawowania funkcji nie dłużej niż dwie kadencje. Od 2017 r. Funkcję tę pełni Mychajło I. Smokowycz, nb. parokrotnie w ciągu ostatnich kilku lat zamieszany w skandale korupcyjne[2].Na orzeczenie Administracyjnego Sądu Kasacyjnego trzeba było czekać niemal cztery miesiące. W trakcie postępowania W. Zełenski przedstawione w pozwach zarzuty uznał za bezzasadne i podkreślił, że wydanie dekretu zostało poprzedzone rozpatrzeniem na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego i obrony Ukrainy zarzutu o zdradę prezydenta W. Janukowycza. W związku z nią uznano za niezbędne przeanalizowanie wydanych prze niego w trakcie pełnienia urzędu dekretów, które mogłyby zawierać decyzji godzące w bezpieczeństwo i interesy państwa. W wyniku tej analizy Służba Bezpieczeństwa Ukrainy powiadomiła W. Zełenskiego o celowości uchylenia niektórych aktów usuniętego prezydenta zgodnie z obowiązującymi przepisami. SBU uznała, że głosowanie sędziów trybunału w sprawie przepisów antykorupcyjnych było działaniem destabilizującym sytuację społeczno-polityczną, zdyskredytowało Ukrainę na arenie międzynarodowej i stanowiło potencjalne zagrożenie bezpieczeństwa państwa. W związku z tym urzędująca głowa państwa powtórzyła, że wydając zaskarżony dekret powołała się na odpowiednią podstawę prawną, a dotychczasowe orzecznictwo Sądu Konstytucyjnego dopuszcza możliwość odwołania aktu w sprawie indywidualnej.Jak wspomniano na początku dopiero 14 lipca 2021 r. opublikowano wyrok, jak się okazało, korzystny dla odwołanych sędziów [Orzeczenie SN nr 9901/96/21: 2021]. Wprawdzie na razie dotyczy on sprawy 9901/96/21, a więc niezgodności z prawem odwołania prezesa sądu Konstytucyjnego O. Tupyckiego, ale tego samego należy się spodziewać w kwestii O. Kasminina. Uzasadnienie Sądu Najwyższego nie było zaskoczeniem. Zgodnie z nim Prezydent Ukrainy, jak wszystkie organy władzy państwowej, może działać tylko na podstawie i w granicach swoich uprawnień oraz za pomocą środków przewidzianych w Konstytucji i ustawach Ukrainy, co wynika z zasady legalizmu przewidzianej w art. 19 konstytucji. Sąd najwyższy wskazał, że, co potwierdza orzecznictwo Sądu Konstytucyjnego, zgodnie z ustawą zasadniczą kompetencje prezydenta określa najwyższy akt prawny w państwie i nie mogą być one poszerzone ustawą zwykła lub innym aktem normatywnym, a jedynie w drodze nowelizacji konstytucji. Dotyczy to oczywiście również kompetencji kreacyjnych prezydenta. Uprawnienia związane z „tworzeniem” Sądu Konstytucyjnego Prezydent Ukrainy wykonuje wyłącznie poprzez wydawanie dekretów powołujących sędziów tego sądu i przepisy prawa nie przewidują innego sposobu wykonywania uprawnień konstytucyjnych związanych z utworzeniem Sądu Konstytucyjnego Ukrainy przez prezydenta, w szczególności poprzez uchylenie wydanych wcześniej aktów o sprawach personalnych, w tym przypadku dotyczących powołania sędziego Sądu Konstytucyjnego Ukrainy. Sąd krytycznie odniósł się do wskazanej przez prezydenta podstawy prawnej dekretu nie znajdując tam odniesienia do upoważnienia działań głowy państwa. Podkreślono, że Sąd Najwyższy Ukrainy wypowiedział się już wcześniej (Orzeczenie z dnia 15 czerwca 2010 r. nr 5/573, (2a-13995/08)) w sprawie braku możliwości uchylenia przez prezydenta własnego dekretu powołującego sędziów Sądu Konstytucyjnego Ukrainy, a także w innych sprawach negatywnie oceniając możliwość uchylania aktów o charakterze nienormatywnym, w sprawach indywidualnych, wydawanych przez organy państwowe i organy jednostek samorządu terytorialnego, z powodu ich jednorazowego charakteru i faktycznego wygaśnięcia w momencie ich wykonania. Sąd Najwyższy zauważył również, że powoływanie się przez prezydenta na fakt głosowania za niekonstytucyjnością ustawy antykorupcyjnej, nawet bez potrzeby analizy i oceny powyższego orzeczenia, jest oczywistym naruszeniem Konstytucji Ukrainy i niezawisłości sędziego Sądu Konstytucyjnego Ukrainy, który nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za głosowanie w związku z orzeczeniem i opinią Sądu, z wyjątkiem popełnienia przestępstwa lub przewinienia dyscyplinarnego.Dochodząc do meritum orzeczenia Sąd Najwyższy uznał dekret Prezydenta Ukrainy z dnia 27 marca 2021 nr 124/2021 „O niektórych kwestiach bezpieczeństwa narodowego Ukrainy” za wydany poza posiadami kompetencjami i w związku z tym uznany za bezprawny i unieważniony.Sprawa została rozpatrzona przez Administracyjny Sąd Kasacyjny jako sąd pierwszej instancji. Od omawianego orzeczenia przysługuje zatem odwołanie do Wielkiej Izby Sądu Najwyższego, które wprawdzie jeszcze nie wpłynęło, ale już teraz wydaje się, że komentowane orzeczenie nie zakończy tej sprawy. Wielka Izba Sądu Najwyższego jest podstawową jednostką kolegialną Sądu Najwyższego, składającą z dwudziestu jeden sędziów Sądu Najwyższego i to do jej kompetencji należy m.in. występowanie jako sąd instancji apelacyjnej w sprawach rozpatrywanych przez Sąd Najwyższy jako sąd pierwszej instancji. W jej skład wchodzą Prezes Sądu Najwyższego oraz sędziowie Sądu Najwyższego wybierani po pięciu przez zgromadzenia ogólne poszczególnych sądów kasacyjnych spośród sędziów tych sądów. Na złożenie apelacji pozwanemu przysługuje 30 dni od dnia wydania orzeczenia.Pomimo, że w celu uniknięcia manipulacjom w sprawie prowadzonego postępowania wszystkie jego etapy były bacznie obserwowane przez opinię publiczną a pełny tekst orzeczenia został niezwłocznie opublikowany na oficjalnej stronie internetowej Sadu Najwyższego już 16 lipca 2021 r., a więc zaledwie dwa dni po wydaniu orzeczenia, Sąd Najwyższy na swojej stronie internetowej opublikował oświadczenie o otrzymaniu wniosku Państwowego Biura Śledczego o przekazanie dokumentacji sprawy nr 9901/96/21 [Oświadczeni SN: 2021]. Jak podaje przywoływana informacja z wniosku biura wynika, że prowadzone jest postępowanie przygotowawcze w postępowaniu karnym w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa z art. 364 ust. 2 Kodeksu Karnego Ukrainy, czyli w sprawie nadużycia władzy lub stanowiska, jeżeli czyn ten spowodował poważne konsekwencje. Jak można się domyślać zarzut dotyczy sędziów tworzących skład orzekający w sprawie nr 9901/96/21, co w związku z konstytucyjną zasadą niezawisłości sędziów i jej gwarancjami, wśród których widnieje również zakaz wywierania jakiegokolwiek nacisku (art. 126 i 129 Konstytucji Ukrainy) każe wnikliwie obserwować dalsze etapy toczącego się sporu polityczno-prawnego na Ukrainie.Bibliografia:Olechno A. (2012) Z niebytu do roli „negatywnego ustrojodawcy” - Sąd Konstytucyjny Ukrainy na tle reform ustawy zasadniczej, [w:] A. Jamróz (red.), Państwo prawa, Parlamentaryzm, Sądownictwo konstytucyjne. Księga Pamiątkowa prof. Czeszejko-Sochackiego, Białystok, s. 222- 236.Orzeczenie SN nr 9901/96/21 [online:] 2021 https://reyestr.court.gov.ua/Review/98306624?fbclid=IwAR1tZjAxIeseD8pAJUL6kSMVWtQlZDOfm-6JPpmForDA7X1jFZqFbFNPM0k [dostęp: 20.07.2021].Orzeczenie Sądu Konstytucyjnego Ukrainy z dnia 19 lutego 2020 r. [online:] https://zakon.rada.gov.ua/laws/show/nb02d710-20#Text [dostęp: 16.07.2021]Oświadczenie Sądu Najwyższego z dnia 16 lipca 2021 [online:] https://supreme.court.gov.ua/supreme/pres-centr/news/1154122/ (dostęp: 18.07.2021)Trykhlib K. (2019), Reforma sądownictwa na Ukrainie: nowy Sąd Najwyższy, „Przegląd Konstytucyjny”, nr 2, s. 93-121.Ustawa o Sądzie Konstytucyjnym Ukrainy (2017) Nr 2136_VIII [online:] https://zakon.rada.gov.ua/laws/show/2136-19 [dostęp: 20.07.2021].Żochowski P. (2020), Ukraina: werdykt Sądu Konstytucyjnego zapalnikiem kryzysu politycznego, [online:] https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2020-10-30/ukraina-werdykt-sadu-konstytucyjnego-zapalnikiem-kryzysu-politycznego [dostęp: 15.07.2021].Stan na dzień 29.07.2021[1] 19 lutego 2020 r. Sąd Konstytucyjny uznał likwidację Sąd Najwyższego Ukrainy za niekonstytucyjną. [online:] https://zakon.rada.gov.ua/laws/show/nb02d710-20#Text [dostęp: 16.07.2021][2] https://zib.com.ua/ua/print/138289-suddya_zayavila_scho_habarodavcya_do_nei_napraviv_suddya_vs.htmlWadco2, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Glosa

Glosa do Tezy Kolegialnego Trybunału Okręgowego Meksyku o użyciu podpisu elektronicznego

08.07.2021

Glosa do Tezy Kolegialnego Trybunału Okręgowego Meksyku o użyciu podpisu elektronicznego w przedmiocie amparo w czasie pandemii SARS-CoV-2, z dn. 25 czerwca 2021 r.dr Łukasz CzarneckiPandemia SARS-CoV-2 wpłynęła w znaczącym stopniu na kształtowanie relacji społecznych, ekonomicznych, oraz w obszarze prawa, zwłaszcza praw indywidulanych i ich ochrony. W Meksyku została opublikowana teza w przedmiocie amparo, które jest najważniejszym mechanizmem ochrony praw człowieka[1]. Instytucja amparo ma długie tradycje w historii prawnej Meksyku, albowiem została wprowadzona w pierwszej połowie XIX wieku. Ostatnio instytucja ta uległa reformie po nowelizacji Konstytucji w 2013 r., kiedy wprowadzono zasadę pro persona[2].Dnia 25 czerwca 2021 r. została wydana teza przez Trybunał Dziewiąty Okręgowy w Sprawach Karnych Pierwszego Obwodu (Noveno Tribunal Colegiado en Materia Penal del Primer Circuito) w sprawie amparo w czasie pandemii SARS-CoV-2.[3]Art. 3. ustawy amparo określa sposoby promowania pozwu amparo, które okazują się być ustne i opcjonalnie w formie drukowanej lub elektronicznej[4]. Jeżeli składający amparo zdecyduje się zrobić to w ostatni sposób, konieczne jest złożenie wniosku z wykorzystaniem technologii informatycznych, z wykorzystaniem certyfikowanego podpisu elektronicznego (tzw. FIEL, z języka hiszpańskiego). Jednak przy okazji zagrożenia zdrowotnego związanego z wirusem SARS-CoV-2 (COVID-19) oraz zgodnie z decyzją ogólną 12/2020 Zgromadzenia Plenarnego Federalnej Rady Sądownictwa ustalono, że w organach jurysdykcyjnych przedstawienie roszczeń odbywałoby się wyłącznie za pośrednictwem Elektronicznego Systemu.Jednakże osoba pozbawiona wolności, z uwagi na jej bezbronność, w której się znajduje oraz, w stosownych przypadkach, ograniczona lub objęta zakazem korzystania ze środków informatycznych przez władze więzienne, ma wiele trudności z wykonaniem wymaganego od niej podpisu elektronicznego.Wymóg ten dotyczy umieszczenia podpisu w swoim zgłoszeniu, zwłaszcza jeśli robi to samodzielnie, mając zerową lub prawie zerową możliwość dostępu do komputera oraz internetu (niezbędne narzędzia do wejścia do tego systemu). W połączeniu z faktem, że technologia przekazu informacyjnego jest aktualizowana z dnia na dzień, korzystanie z podpisu elektronicznego jest niezwykle skomplikowane lub nawet nieosiągalne.Teza dotyczyła sytuacji, w jakiej znajduje się osoba osadzona w więzieniu, bez dostępu do internetu, w okresie zagrożenia pandemicznego. Sąd Okręgowy drugiej instancji kategorycznie oddalił roszczenie o pośrednią ochronę bez podpisu elektroniczny skarżącego, który był pozbawiony wolności; Sąd nie wyraził woli jego rozpatrzenia. Poparł decyzję w orzecznictwie P./J. 8/2019 (10a.) oraz dodał, że wyjątek, o którym mowa w artykule 15 ustawy amparo lub w art. 22 Konstytucji Politycznej Meksykańskich Stanów Zjednoczonych, nie został przyjęty. Skarżący, niezadowolony z odwołania, wniósł skargę kasacyjną do Kolegialnego Trybunału Okręgowego.Trybunał orzekł, że z uwagi na ochronę prawa dostępu do ochrony sądowej, w połączeniu z poszanowaniem zasady pro persona, jako podstawy ochrony godności ludzkiej, ustrój konstytucyjny musi dostosować się do nowych realiów. Wymóg, aby dokument prezentowany w portalu usług online był opatrzony podpisem elektronicznym, generowany w formie elektronicznej lub pisemnej, może naruszać to prawo. Wobec powyższego skarżący, pozbawiony wolności bez dostępu do niezbędnych środków przekazu telekomunikacyjnego, został pozbawiony prawa dostępu do ochrony sądowej.Kolegialny Trybunał Okręgowy postanowił, że w czasie zagrożenia zdrowotnego związanego z wirusem SARS-CoV-2 (COVID-19) nie jest wykonalne wymaganie od skarżącego pozbawionego wolności, aby jego pozew o ochronę pośrednią prezentowaną za pomocą podpisu elektronicznego był podpisany certyfikowanym podpisem elektronicznym (FIEL), uwzględniając stanu szczególny, w jakiej się oskarżony znajduje oraz ograniczonej możliwości dostępu do komputera i Internetu.[1] Czarnecki L. 2020. Fenomen prezydenckiego system rządów w Meksyku, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR.[2] Czarnecki, L. 2019. O ewolucji amparo w Meksyku, Przegląd Konstytucyjny, 4: 58–75. ISSN: 2544-2031.[3] Sąd Dziewiąty Kolegium w Sprawach Karnych Pierwszego Obwodu (Noveno Tribunal Colegiado en Materia Penal del Primer Circuito), Tesis: I.9o.P. J/1 P (11a.), 25.06.2021 r. https://sjf2.scjn.gob.mx/detalle/tesis/2023288[4] Ley de Amparo, Reglamentaria de los Artículos 103 y 107 de la Constitución Política de los Estados Unidos Mexicanos DOF 2.0http://www.diputados.gob.mx/LeyesBiblio/pdf/LAmp_070621.pdf

Glosa

Glosa do wyroku Sądu Najwyższego Kanady w sprawie K.G.K. v. Her Majesty the Queen (2020 SCC 7) dotyczącego prawa do sądu

26.06.2021

Glosa do wyroku Sądu Najwyższego Kanady z dnia 20 marca 2020 r., w sprawie K.G.K. v. Her Majesty the Queen (2020 SCC 7) dotyczącego prawa do sąduTeza: Prawo do sądu w rozsądnym terminie chroni oskarżonych w sytuacji, w której skład orzekający zbyt długo wydaje swoje rozstrzygnięcie.Słowa kluczowe: Prawo do sądu w rozsądnym terminie, Kanadyjska Karta Praw i Wolności, proces karnyThe key words: The right to be tried in a reasonable time, TheCanadian Charter of Rights and Freedoms, criminal trialWstęp Zgodnie z art. 11(b) Kanadyjskiej Karty Praw i Wolności, która jest częścią Konstytucji Kanady, każdy oskarżony o popełnienie przestępstwa ma zagwarantowane prawo do procesu w rozsądnym terminie. Ratio legis tego przepisu jest wieloaspektowe. Po pierwsze, prawo to chroni osobę oskarżoną o popełnienie przestępstwa, gdyż sam stan oczekiwania na rozstrzygnięcie jest poważną dolegliwością mentalną, w szczególności w sytuacji, gdy oskarżony oczekuje na rozstrzygnięcie pozbawiony wolności. Nabiera to szczególnego znaczenia, gdy mamy na uwadze, że zgodnie z domniemaniem niewinności mamy wtedy do czynienia z osobą niewinną. Po drugie, przedłużający się proces karny jest dolegliwością dla otoczenia oskarżonego, mając trudne do przewidzenia rezultaty w sferze rodzinnej i zawodowej (np. w sytuacji gdy oskarżony jest trudnym do zastąpienia specjalistą). Po trzecie, ma to dość oczywiste znaczenie z punktu widzenia ofiar oraz i ich rodzin, które oczekują ostatecznego wyjaśnienia sprawy i prawomocnego rozstrzygnięcia. Po czwarte, jest to istotne również ze względu na zaspokojenie społecznego poczucia wymierzenia sprawiedliwości, rozpatrywanej także w perspektywie prewencji ogólnej. Są to podstawowe argumenty świadczące o wadze prawa do procesu w rozsądnym terminie. W kontekście tego prawa, ważną gwarancją tego prawa jest funkcjonujące w kanadyjskim systemie prawnym wstrzymania postępowania (stay of proceedings). Jest to szczególna instytucja, o zastosowanie której wnioskuje się, gdy uważa się, że jeśli proces będzie kontynuowany, prawa oskarżonego zawarte w Karcie mogą zostać naruszone. Z praktycznego punktu widzenia, dla oskarżonego oznacza to możliwość powrotu do normalnego życia, a ponieważ nie wydano wyroku, oskarżony nie jest oczywiście osobą skazaną, a zatem przy sprawdzaniu przeszłości kryminalnej będzie to oznaczało, że nie był karany. Jednak formalnie, postępowanie nadal znajduje się w zawieszeniu, a zarzuty nie zostały przecież wycofane. W zależności od potencjalnego naruszenia Karty, sąd może zdecydować się na ponowne otwarcie sprawy, zarzuty, które zostały wcześniej zawieszone, mogą zostać "reaktywowane". Z drugiej strony, decyzja o wznowieniu postępowania może zostać odroczona i to na czas nieokreślony. W związku z tym, że odniesieniu do art. 11(b) Karty nie ma możliwości sanowania przewlekłości postępowania, oznacza to w praktyce zawieszenie postępowania na stałe, gdyż nie da się wznowić postępowania i wydać wyroku bez naruszenia art. 11(b) Karty. W kontekście glosowanego wyroku i przyjętego przez Sąd Najwyższy stanowiska warto podkreślić wyjątkowość tej instytucji. Kanadyjski Sąd Najwyższy w orzeczeniu w sprawie R v O'Connor,(1995 CanLII 51 (SCC), [1995] 4 SCR 411) zwracał uwagę, że wstrzymanie postępowania jest najbardziej drastycznym z rozwiązań dostępnych dla sądu. "Zarzuty, które są zawieszone, mogą nigdy nie zostać osądzone; domniemana ofiara nigdy nie doczeka się swojego dnia w sądzie; społeczeństwo nigdy nie będzie miało możliwości rozstrzygnięcia sprawy sąd." Z tych powodów, zawieszenie jest zarezerwowane tylko dla tych najbardziej oczywistych przypadków naruszeń (the threshold for obtaining a stay of proceedings remains, under the Charter as under the common law doctrine of abuse of process, the clearest of cases). Dlatego, jak wskazuje Sąd Najwyższy, wstrzymanie postępowania jest uważane za ostateczne rozwiązanie (ultimate remedy), który jest absolutnie ultymatywne, uniemożliwiając sądowi jakiekolwiek rozstrzygnięcie sprawy (Canada (Minister of Citizenship & Immigration) v Tobiass,1997 CanLII 322 (SCC), [1997] 3 SCR 391). Glosowane orzeczenie należy rozważać na tle innego ważnego wyroku, który zapadł przed kanadyjskim Sądem Najwyższym w 2016 roku w sprawie R. v. Jordan (R. v. Jordan, 2016 SCC 27, [2016] 1 S.C.R. 631 - dalej powoływana jako "sprawa Jordan"). W wyroku tym Sąd Najwyższy odniósł się do zasad dokonywania oceny, czy w danej sprawie proces karny nie trwa zbyt długo. Stwierdzono, że co do zasady większość postępowań powinna zakończyć się albo 18 albo 30 miesięcy po postawieniu zarzutów, w zależności od rodzaju procesu. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego przedstawionym w sprawie Jordan, składy orzekające powinny opierać się na założeniu (domniemamniu), że dłuższe postępowanie jest nieracjonalne, o ile nie istnieją szczególne okoliczności, które to uzasadniają. W konsekwencji, jeżeli czas trwania procesu wykraczał poza wskazane limity czasowe, to należy domniemywać, że był zbyt długi (nieracjonalny), co jeżeli nie było żadnych okoliczności to uzasadniających, powinno skutkować wstrzymaniem postępowania (stay of proceedings). Podsumowując, Sąd Najwyższy ustanowił wspomniane limity czasowe na rozstrzygnięcie sprawy, po przekroczeniu których należy domniemywać, że opóźnienie jest nieracjonalne w świetle art. 11(b) Kanadyjskiej Karty Praw i Wolności.Stan faktyczny W 2013 roku K.G.K. został oskarżony o przestępstwa seksualne wobec dziecka. Jego proces przed Sądem Apelacyjnym zakończył się 21 stycznia 2016 roku. Sędzia prowadzący postępowania potrzebował jednak aż dziewięciu miesięcy na rozstrzygnięcie sprawy i dopiero 30 września poinformował, że wyrok zostanie ogłoszony 25 października 2016 r. W tym dniu faktycznie został wydany wyrok, w którym sąd uznał K.G.K. za winnego. Jednak dzień wcześniej K.G.K. zwrócił się z wnioskiem o wstrzymanie postępowania argumentując, że jego sprawa trwała dłużej niż ustalone w sprawie Jordan maksimum 30 miesięcy, a sąd zbyt długo zwleka z wydaniem wyroku. Jego zdaniem upłynęło zbyt dużo czasu pomiędzy postawieniem mu zarzutów a wydaniem wyroku i że taka zwłoka była nieuzasadniona i narusza zawarte w art. 11(b) Kanadyjskiej Karty Praw i Wolności prawo do procesu w rozsądnym terminie. Sąd Apelacyjny, odrzucił wniosek K.G.K., stając na stanowisku, że sam czas podejmowania rozstrzygnięcia przez sąd nie wlicza się do limitu czasowego ustalonego przez Sąd Najwyższy w sprawie Jordan, a poza tym, pomimo scharakteryzowania czasu przygotowywania wyroku jako "dłuższego niż pożądany", uznano, że nie spowodowało to naruszenia praw K.G.K. wynikających z art. 11(b) Karty, ponieważ zwłoka ta nie miała charakteru "szokującego, nadmiernego i nieuzasadnionego". Natomiast w odniesieniu do opóźnienia między wniesieniem oskarżenia a ostatnim dniem rozprawy (około 33 miesiące - co samo w sobie przekracza limity ustalone w sprawie Jordan) sąd wziął pod uwagę fakt, że była to tzw. sprawa przejściowa, w której większość opóźnienia miała miejsce przed ustaleniem limitów w sprawie Jordan, a ponadto zastosowanie ma przejściowa wyjątkowa okoliczność określona w sprawie Jordan. Zgodnie ze stanowiskiem sądu, "strony postępowały rozsądnie, uwzględniając poprzednio obowiązujące ramy prawne i kulturę prawną". Dlatego wniosek K.G.K. został oddalony. W następstwie wyroku skazującego, K.G.K. złożył apelację do Sadu Najwyższego.Analiza orzeczenia Sąd Najwyższy rozstrzygając apelację musiał odnieść się do trzech kwestii. Po pierwsze, czy art. 11(b) Kanadyjskiej Karty Praw i Wolności ma zastosowanie do czasu narady nad wyrokiem, a jeśli tak, to czy czas ten wlicza się do domniemanych limitów czasowych ustanowionych w wyroku w sprawie Jordan? Po drugie, jeżeli art. 11(b) ma zastosowanie do czasu narady nad wyrokiem, ale limity ustalone w sprawie Jordan nie mają tu zastosowania, to jak należy oceniać potencjalną zwłokę w zakresie czasu na ustalenie treści wyroku w kontekście oceny, czy prawo oskarżonego do procesu w rozsądnym terminie zostało naruszone? Po trzecie, należało się odnieść do kwestii, czy czas narady nad wyrokiem w sprawie K.G.K. był rzeczywiście nieuzasadniony. Odnosząc się do pierwszej kwestii, Sąd Najwyższy przywołując szereg orzeczeń (patrz np. R. v. Rahey, [1987] 1 S.C.R. 588; R. v. MacDougall, [1998] 3 S.C.R. 45) jednoznacznie wykazał, że nie ma wątpliwości, że ochrona gwarantowana w art. 11(b) Kanadyjskiej Karty Praw i Wolności rozciąga się aż do dnia wydania wyroku włącznie, co powoduje, że czas narady nad wyrokiem, który co oczywiste poprzedza wydanie wyroku, również podlega kontroli z punktu widzenia art. 11(b) Karty. Jednak jak podniósł Sąd Najwyższy, sam fakt, że art. 11(b) obejmuje czas narady nad wyrokiem nie musi oznaczać, że czas ten jest uwzględniony w limitach określonych w wyroku w sprawie Jordan. Kluczowa dla rozstrzygnięcia sprawy była więc kwestia relacji ustaleń poczynionych w sprawie Jordan, a więc dotyczących reguł oceny, czy czas w jakim toczyło się postępowanie był rozsądny, do czasu już po zakończeniu postępowania, ale przed wydaniem orzeczenia, którego przeznaczeniem jest właśnie ustalenie treści owego rozstrzygnięcia przez sąd. Wszyscy sędziowie składu orzekającego w glosowanej sprawie byli zdania, że limity czasowe ustalone w sprawie Jordan, po przekroczeniu których zwłokę uznaje się za nieuzasadnioną w kontekście art. 11(b), mają zastosowanie jedynie do czasu zamknięcia rozprawy (the Jordan ceilings apply from the charge to the end of the evidence and argument, and no further). Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na okoliczności, w jakich wydawane było orzeczenie w sprawie Jordan, które uzasadniają właśnie takie stanowisko. Wyrok był bowiem wydawany w czasie, gdy system sądownictwa borykał się z poważnymi opóźnieniami w zakresie wymierzania sprawiedliwości, powodowanymi wskazanym przez sąd problemem: kulturą akceptacji poważnych opóźnień w zakresie "doprowadzania osób oskarżonych o przestępstwa kryminalne na rozprawę sądową". W sprawie Jordan nie wskazywano w żaden sposób na to, że ustanawiane limity są powodowane opóźnieniami w zakresie czasu, jaki sędziowie orzekający w poszczególnych sprawach potrzebowali na wydanie swoich rozstrzygnięć. W związku z tym, że diagnozowany w sprawie Jordan problem z opóźnieniami w zakresie wymiaru sprawiedliwości dotyczył samego postępowania, reguły ustalone w tamtej sprawie dotyczyły jedynie tej części procesu wymierzania sprawiedliwości i nie mają zastosowania do samego okresu ustalania rozstrzygnięcia. Wnioski te prowadzą do drugiej kwestii, a mianowicie: jak należy oceniać opóźnienie przypisywane czasowi narady nad wyrokiem przy ustalaniu, czy prawo oskarżonego do bycia sądzonym w rozsądnym terminie zostało naruszone? Jako że do tej pory w orzecznictwie nie było jasnych reguł pozwalających na odpowiedź na to pytanie, skład orzekający w sprawie K.G.K. podjął próbę wykreowania reguł analogicznych do ustalonych w sprawie Jordan, tyle że odnoszących się do oceny potencjalnej przewlekłości w zakresie samego ustalania rozstrzygnięcia w określonej sprawie, innymi słowy oceny tego, czy skład orzekający w danej sprawie nie zwlekał zbyt długo z wydaniem orzeczenia. Jako punkt wyjścia przyjęto kilka założeń. Sąd Najwyższy trafnie zwrócił uwagę, że przy ocenie konkretnego przypadku trzeba mieć uwadze, że sędzia orzekający w danej sprawie mając do czynienia z całością materiału dowodowego oraz argumentacją stron, jest w optymalnej pozycji aby określić czas potrzebny na rozstrzygnięcie sprawy i wydać orzeczenie w tym czasie. Zdaniem Sądu Najwyższego, wobec takiego sędziego można więc oczekiwać, że zachowa rozsądną równowagę pomiędzy potrzebą terminowości a względami rzetelności procesu. Następnie Sąd Najwyższy odniósł się do kwestii oceny potencjalnego naruszenia prawa do sądu (do bycia osądzonym) w rozsądnym terminie zawartym w art. 11(b) Karty. Stwierdzono zatem, że gdy oskarżony twierdzi, że czas narady nad wyrokiem naruszył jego prawo wynikające z s. 11(b), musi wykazać, że narada trwała znacznie dłużej, niż powinna przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy. Jak przyznał sam Sąd Najwyższy, jest to dla oskarżonego wysoko postawiona poprzeczka, w szczególności ze względu na działanie domniemania rzetelności sądowej. Domniemanie to "zakłada, że sędziowie są związani przysięgą sędziowską i będą wypełniać obowiązki, na które złożyli przysięgę". W ramach obowiązku przestrzegania praw wynikających z Karty, sędziowie mają obowiązek minimalizowania opóźnień na wszystkich etapach procesu, w tym podczas fazy ustalania treści wyroku. Jak podkreślił Sąd Najwyższy, sędziowie - szczególnie po sprawie Jordan - powinni być w pełni świadomi kwestii, które sprzyjają opóźnieniom i które z kolei mogą prowadzić do naruszenia art. 11(b) Karty. Z domniemania tego, w kontekście poruszanej problematyki wynika zatem, że sędziowie są w stanie najlepiej wyważyć różne względy wpływające na czas narady nad wyrokiem (terminowość, względy rzetelności procesu oraz praktyczne ograniczenia), oraz zadbać o to, żeby czas narady nad wyrokiem w konkretnej sprawie nie był dłuższy niż to rozsądnie konieczne w danych okolicznościach. Dlatego tak rozumiane domniemanie rzetelności stanowi tak trudną przeszkodę dla oskarżonego, by wykazać, że czas narady nad wyrokiem był znacznie dłuższy niż powinien. Warto przy tym zwrócić uwagę, że Sąd Najwyższy posługuje się terminem "znacząco dłuższy" (markedly longer). Powodem, dla którego próg jest tak wysoki - "znacząco dłuższy", a nie tylko "dłuższy" lub mniejszy - jest "znaczna waga", jaką ma domniemanie rzetelności sędziowskiej, ale także konsekwencje - wspominana ultymatywna instytucja wstrzymania postępowania, co podobnie jak w przypadku reguł ustalonych w sprawie Jordan powinno mieć zastosowanie w wyjątkowych i oczywistych przypadkach (clear cases). Dokonując oceny czy w danej sprawie doszło do znacząco dłuższego okresu ustalania treści wyroku, sąd powinien oczywiście rozważyć wszelkie okoliczności. Sąd Najwyższy jako takie okoliczności wskazał: sam czas ustalania treści wyroku (co w niektórych przypadkach może per se świadczyć o naruszeniu art. 11(b) Karty); jak blisko limitów ustalonych w sprawie Jordan znajdowała się sprawa; złożoność sprawy; wszelkie inne utrwalone informacje. Pomocne może być również porównanie czasu trwania sprawy z czasem, w jakim zazwyczaj rozstrzygana jest sprawa o podobnym charakterze i w podobnych okolicznościach. Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że lista ta nie jest zamknięta, a więc w różnych sprawach możliwe są różne inne okoliczności, które potencjalnie trzeba będzie uwzględnić. Podsumowując, zdaniem Sądu Najwyższego, prawo oskarżonego do procesu w rozsądnym terminie zgodnie z art. 11(b) Karty zostanie naruszone, jeśli okaże się, że narada nad wyrokiem trwała znacznie dłużej, niż powinno to mieć miejsce zważywszy na wszystkie okoliczności. Odnośnie do trzeciej kwestii, a więc oceny czy czas narady nad wyrokiem w sprawie K.G.K. był rozsądny, Sąd Najwyższy stwierdził, że pomimo tego, że domniemanie rzetelności stawia wysokie wymagania wobec zarzutów znacznej przewlekłości, to niniejsza sprawa zbliża się "niebezpiecznie blisko" do tej granicy. Jednakże, Sąd Najwyższy uznał, po rozważeniu wszystkich okoliczności, że nie jest dostatecznie przekonany, że K.G.K. wywiązał się z ciążącego na nim obowiązku wykazania, że czas narady nad wyrokiem znacząco przekroczył czas, który rozsądnie rzez biorąc powinien być na to przeznaczony. O ile więc Sąd Najwyższy zgodził się z tezą, że czas narady nad wyrokiem w tej sprawie był długi, to jednocześnie stwierdził, że nie oznacza to, że był to czas per se nierozsądny, czyli taki który należałoby uznać za znacząco zbyt długi bez względu na okoliczności i stanowiący per se naruszenie art. 11(b) Karty. Przyjęte przez Sad Najwyższy stanowisko w sprawie K.G.K. wykazało, że ocena stopnia przewlekłości danej sprawy w zakresie okresu potrzebnego na wydanie rozstrzygnięcia pozostaje nadal uznaniowa. Sąd Najwyższy stworzył jedynie pośrednią kategorię w tym zakresie. W świetle glosowanego orzeczenia, dokonywana ocena danej sprawy może prowadzić bowiem prowadzić do trzech wniosków. Po pierwsze, że czas na podjęcie rozstrzygnięcia był adekwatny do danej sprawy (jej stopnia skomplikowania, szczegółowości, ilości materiału dowodowego, koniecznych do uwzględnienia argumentów etc.). Po drugie, że czas na podjęcie rozstrzygnięcia był dłuższy niż można było tego oczekiwać (a więc dłuższy niż można było oczekiwać w stosunku do danej sprawy ), ale nie był to czas "znacząco dłuższy". Po trzecie, że czas na podjęcie rozstrzygnięcia był "znacząco dłuższy". Drugi i trzeci przypadek to oczywiście sytuacje niewłaściwe, które nie powinny mieć miejsca, w szczególności z punktu widzenia osoby oskarżonej. O ile więc pierwszy przypadek nie skutkuje oczywiście wstrzymaniem postępowania, a trzeci przypadek - gdy czas na podjęcie rozstrzygnięcia był "znacząco dłuższy" skutkuje takim wstrzymaniem, to krytycznie należy ocenić pogląd Sądu Najwyższego na sytuację wskazaną powyżej jako drugi przypadek, a więc sytuację w której czas na podjęcie rozstrzygnięcia był dłuższy niż można było tego oczekiwać, ale nie był to czas "znacznie dłuższy". Krytyczna ocena opiera się na trzech argumentach. Po pierwsze, konstrukcja "znacząco dłuższego czasu" niewiele zmienia przy ocenie potencjalnej przewlekłości w konkretnym przypadku. Pozostaje to dalej kwestią uznaniową w tym zakresie, w jakim oceniający ma uznać, czy dłuższy niż adekwatny czas na podjęcie rozstrzygnięcia, to jest przypadek zwykłej przewlekłości, czy też przewlekłości kwalifikowanej ("znacząco dłuższego czasu). Sąd Najwyższy wskazał co prawda przykładowe okoliczności, które należy w takim przypadku wziąć pod uwagę, jednak nie wskazano żadnych czynników w tym zakresie pozwalających na rozgraniczenie tych dwóch przypadków, co przecież jest kluczowe w kontekście skutków prawnych, tj. potencjalnego wstrzymania postępowania. Takim rozwiązaniem mogłoby być przyjęcie limitów analogicznych do limitów przyjętych w sprawie Jordan, a więc ustalających określone terminy na przygotowanie rozstrzygnięcia, które przybierałyby formę domniemań, pozwalających domniemywać, że wyrok wydany w określonym terminie został wydany w rozsądnym czasie, a poza tym terminem jako naruszający art. 11(b) Karty. Sąd wykraczający poza wyznaczone limity musiałby tym samym wykazać, że zaistniały szczególne okoliczności to uzasadniające, a ciężar dowodzenia leżałby na podmiocie zarzucającym przewlekłość tylko w sytuacjach, gdzie oskarżony uznawałby, że pomimo zachowania przez sąd ustalonego limitu, czas na wydanie wyroku był zbyt długi. Po drugie, jeżeli mamy do czynienia z sytuacją, w której sędzia orzekający w danej sprawie potrzebował więcej czasu na rozstrzygnięcie, ale nie był to przypadek przewlekłości kwalifikowanej (nie było to znacząco dłuższy czas), to nie zmienia to faktu negatywnej oceny takiego przypadku, w wyniku którego, osoba oskarżona, ale przecież wciąż niewinna pozostaje w dalece niekomfortowym stanie oskarżenia (patrz początek glosy). Przez dłuższe niż adekwatne do sprawy oczekiwanie na rozstrzygnięcie niewątpliwie dochodzi więc do nałożenia dodatkowej dolegliwości wobec oskarżonego, a zatem okoliczności leżące po stronie wymiaru sprawiedliwości wywierają skutki wobec oskarżonego, co oczywiście jest sytuacją niepożądaną, ale z uzasadnienia wyroku w sprawie K.G.K. wynika, że akceptowaną przez kanadyjski Sąd Najwyższy i usprawiedliwianą zasadą domniemania rzetelności sędziowskiej oraz ultymatywnym charakterem instytucji wstrzymania postępowania. Po trzecie, glosujący podziela pogląd zgłoszony w zdaniu odrębnym do uzasadaninia przez sędzię Rosalie SilbermanAbellę, która zwróciła uwagę, że nie ma podstaw, aby wymagać od oskarżonego obalenia domniemania rzetelności sędziowskiej w celu wykazania, że zwłoka w wydaniu rozstrzygnięcia była nieuzasadniona. Wskazane przez Sąd Najwyższy inne obiektywne czynniki i towarzyszące sprawie okoliczności powinny być wystarczające do oceny i nie wymaga to dodatkowo oceny rzetelności danego sędziego. Ustanowiony standard "znacznej przewlekłości" sam w sobie jest już znaczną barierą, a dodanie dodatkowego obciążenia oskarżonego wykazaniem, że sędzia działał nierzetelnie, powoduje, że staje się to niemal niemożliwe. Krytycznie należy to ocenić również z punktu widzenia oczekiwania, że oskarżony będzie w ogóle w stanie tego dowieść w perspektywie specjalistycznej wiedzy wymaganej przy takim dowodzeniu jak i samej wiedzy w zakresie okoliczności odnoszących się do procesu ustalania treści rozstrzygnięcia. W opinii glosującego, tak ukształtowane stanowisko kanadyjskiego Sądu Najwyższego powoduje bezpodstawne przeniesienie odpowiedzialności w zakresie procesu oceny tych okoliczności z sądu na oskarżonego.Podsumowanie Analiza przedmiotowego wyroku prowadzi do ambiwalentnych konkluzji. Z jednej bowiem strony pochylono się nad bardzo ważnym zagadnieniem z zakresu prawa do procesu w rozsądnym terminie i poczyniono szereg trafnych uwag odnoszących się sytuacji oskarżonego w okresie oczekiwania na wydanie rozstrzygnięcia. Na aprobatę zasługuje także próba wypracowania reguł służących ocenie przewlekłości postępowania w tym aspekcie. Jednak z drugiej strony przyjęte przez kanadyjski Sąd Najwyższy stanowisko pozostawia niedosyt i wrażenie, że zagadnienie to potraktowano zbyt powierzchownie. Przede wszystkim na krytyczną ocenę zasługuje przyjęta formuła "znacząco dłuższego czasu", przy jednoczesnym braku kryteriów czy innych wskazówek, które pozwalają w jakikolwiek sposób obiektywizować taką ocenę, a także nałożony na oskarżonego ciężar obalenia domniemania rzetelności sędziowskiej w celu wykazania, że zwłoka w wydaniu rozstrzygnięcia była nieuzasadniona. Oba te czynniki sprawiają, że uznanie, że czas oczekiwania na wydanie rozstrzygnięcia jest znacząco wydłużony, staje się niemal niemożliwe."The Nine." by Jamie McCaffrey is licensed under CC BY-NC 2.0

Glosa

Tajność narady ławy przysięgłych w orzecznictwie Sądu Konstytucyjnego Federacji Rosyjskiej

28.03.2021

Streszczenie: Przymiot tajności narady nad wyrokiem ma zastosowanie tak wobec sądu, jak też w stosunku do ławy przysięgłych. W orzeczeniu z 7 lipca 2020 r. Sąd Konstytucyjny Federacji Rosyjskiej potwierdził, że członek sądu przysięgłych nie może zostać przesłuchany na okoliczność jej przebiegu. Za zgodny z Konstytucją uznał zabraniający tego art. 56 ust. 3 Kodeksu postępowania karnego Federacji Rosyjskiej z 18 grudnia 2001 r. Członek ławy przysięgłych może natomiast zostać poproszony o przedstawienie informacji na temat ewentualnego czynu zabronionego popełnionego w związku z przeprowadzaną naradą ławy przysięgłych. Dochodzenie takich informacji nie odbywa się jednak w trybie odbierania zeznań od członka ławy przysięgłych i nie może ingerować w tajność narady członków ławy przysięgłych.Słowa kluczowe: niezawisłość sędziego, tajność narady ławy przysięgłych, przesłuchanie członka ławy przysięgłych, Federacja RosyjskaAbstract: The secrecy of the deliberation of a judge applies not only to the court, but also to the jury. In its decision of July 7, 2020, the Constitutional Court of the Russian Federation confirmed that a member of the jury cannot be questioned about its course. Consequently, it stated that Art. 56 sec. 3 of the Code of Criminal Procedure of the Russian Federation of December 18, 2001 is consistent with the Constitution of the Russian Federation.Key words: independence of the judge, secrecy of the jury deliberation, questioning a jury member, the Russian FederationTajność narady sędziowskiej jest jedną z procesowych gwarancji niezawisłości sędziowskiej (obok personalnych gwarancji niezawisłości sędziego). Z tego też względu od zasady tej nie dopuszcza się wyjątków. Na gruncie rosyjskiego orzecznictwa rozważane było (najpierw w trybie instancyjnej kontroli rozstrzygnięć sądu, a następnie w trybie skargi konstytucyjnej) niebagatelne ustrojowo zagadnienie, czy tajność narady ma zastosowanie tylko wobec narady sędziowskiej, czy także względem narady ławy przysięgłych? Jako zagadnienie szczegółowe analizowano problem kompetencji sądu do przesłuchania członków ławy przysięgłych na okoliczność naruszenia tajności narady ławy przysięgłych jako przesłanki, której wystąpienie w procesie powinno skutkować uchyleniem wyroku.Uchwałą z dnia 7 lipca 2020 r. (N 33-P) Sąd Konstytucyjny Federacji Rosyjskiej rozstrzygnął o zgodności z Konstytucją Federacji Rosyjskiej art. 56 ust. 1 ustawy federalnej z 18 grudnia 2001 r. - Kodeks postępowania karnego Federacji Rosyjskiej. W art. 56 ust. 1 K.p.k. FR uregulowane zostało zagadnienie statusu prawnego świadka w postępowaniu karnym. Zgodnie z nim, świadkiem w postępowaniu jest osoba, która może mieć wiedzę na temat okoliczności mających znaczenie dla zbadania i rozstrzygnięcia sprawy karnej i która jest wezwana do składania zeznań, z wyjątkiem przypadków przewidzianych w ustępie trzecim tego artykułu. Na jego podstawie nie podlega przesłuchaniu w charakterze świadka: 1) sędzia, członek ławy przysięgłych (присяжный заседатель) – na okolicznościach sprawy karnej, o których dowiedzieli się w związku z udziałem w postępowaniu w danej sprawie karnej; 2) adwokat, obrońca podejrzanego, oskarżonego – o okolicznościach, które stały mu się znane w związku ze zwróceniem się do niego o udzielenie pomocy prawnej lub w związku z jej udzieleniem, z wyjątkiem przypadków, gdy o przesłuchanie w charakterze świadka wnioskuje adwokat, obrońca podejrzanego, oskarżonego, za zgodą i w interesie podejrzanego, oskarżonego; 3) adwokat – o okolicznościach, które stały mu się znane w związku ze świadczeniem pomocy prawnej, z wyłączeniem przypadków, gdy o przesłuchanie w charakterze świadka wnosi adwokat za zgodą osoby, której udzielił pomocy prawnej; 4) duchowny – o okolicznościach, które poznał w ramach spowiedzi; 5) członek Rady Federacji, deputowany do Dumy Państwowej bez ich zgody – o okolicznościach, które stały im się znane w związku z wykonywaniem przez nich mandatu parlamentarnego; 6) funkcjonariusz organu podatkowego – na okoliczność informacji objętych tajemnicą bankową; 7) arbiter – o okolicznościach, o których dowiedział się w toku postępowania arbitrażowego; 8) Rzecznik Praw Człowieka Federacji Rosyjskiej, rzecznik praw człowieka w podmiocie Federacji Rosyjskiej bez ich zgody – o okolicznościach, które poznali w związku z pełnieniem swoich obowiązków służbowych.Wyrokiem Sądu Okręgowego w Swierdłowsku z 5 kwietnia 2018 r. R.A. Alijew został uznany za winnego zarzucanych mu czynów. Wyrok został podjęty zgodnie z werdyktem ławy przysięgłych o winie w stosunku do niego i innego oskarżonego. R. A. Alijew został uznany winnym popełnienia przestępstwa z art. 33 ust. 4 i 5 (podżeganie i współsprawstwo), 105 ust. 2 (zabójstwo) i 222 ust. 2 (nielegalne posiadanie broni przez członków grupy przestępczej) Kodeksu karnego FR. Po rozpatrzeniu sprawy w trybie apelacyjnym Kolegium Sądu do Spraw Karnych Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej w dniu 7 lutego 2019 roku utrzymało w mocy wyrok. W ramach apelacji R.A. Alijew, powołując się na pisemne wyjaśnienia, które otrzymał od kilku członków rady przysięgłych orzekających w pierwszej instancji dowodził, że w trakcie podejmowania wyroku w jego sprawie została naruszona zasada tajności narady ławy przysięgłych. Dostęp do sali obrad miały osoby nieuprawnione, jak dwaj sekretarze rozprawy sądowej, komornik sądowy (судебный пристав), rezerwowy członek ławy przysięgłych (запасной присяжный заседатель). R.A. Alijew dowodził, że z członkami ławy przysięgłych kontaktowali się biegły, świadkowie oskarżenia, poszkodowany. W trakcie dyskusji członków ławy przysięgłych nad wyrokiem komornik wniósł do sali obrad niezbadane przez sąd naboje i kule. Zagroził jednemu z przysięgłych usunięciem z ławy przysięgłych, jeśli nie zaprzestanie wyrażać opinie sprzeczne z treścią aktu oskarżenia. Skarżący dowodził, że sekretarze rozprawy sądowej przekonywali członków ławy przysięgłych, że wynik sprawy jest przesądzony, a wina oskarżonych została już ustalona prawomocnym wyrokiem zapadłym wobec osób trzecich i poganiali członków ławy przysięgłych do wydania wyroku. W dniu ogłoszenia wyroku w sali obrad ławy przebywał rezerwowy członek ławy przysięgłych.W trakcie postępowania przed Kolegium Sądowym do Spraw Karnych Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej obrońcy R. A. Alijewa wnieśli m.in. o przesłuchanie na powyższą okoliczność członków ławy przysięgłych w charakterze świadków. Sąd Najwyższy odrzucił ten wniosek dowodowy. Swoją decyzję odmowną uzasadnił, że zgodnie z art. 56 K.p.k. FR członkowie ławy przysięgłych nie podlegają przesłuchaniu w charakterze świadków. Sąd uznał także za nieudowodnione zdarzenia, na okoliczność których mieliby być przesłuchani członkowie ławy przysięgłych. W rezultacie Sąd doszedł do wniosku, że w aktach sprawy nie ma dowodów na nielegalny wpływ na członków ławy przysięgłych.R.A. Alijew, wyczerpawszy tok sądowego postępowania, na podstawie art. 125 ust. 4 Konstytucji FR, wniósł do Sądu Konstytucyjnego FR skargę konstytucyjną na naruszenie jego konstytucyjnych praw. Zaskarżył niezgodność art. 56 ust. 3 K.p.k. FR, na podstawie którego sąd, rozstrzygający w jego sprawie, odrzucił wniosek dowodowy o przesłuchanie członków ławy przysięgłych w charakterze świadków na okoliczność naruszenia tajemnicy narady ławy przysięgłych w czasie podejmowania wyroku lub jakiegokolwiek innego bezprawnego wpływu na ławę przysięgłych przy wymierzaniu sprawiedliwości. Według skarżącego, art. 56 ust. 3 K.p.k. FR jest niezgodny z art. 15 ust. 4 Konstytucji FR („Ogólnie uznane zasady i normy prawa międzynarodowego oraz umowy międzynarodowe zawarte przez Federację Rosyjską stanowią część składową jej systemu prawnego. Jeżeli zawarta przez Federację Rosyjską umowa międzynarodowa stanowi inaczej niż przewiduje ustawa, stosuje się postanowienia umowy międzynarodowej”), art. 17 ust. 1 Konstytucji FR („W Federacji Rosyjskiej uznaje się i gwarantuje prawa i wolności człowieka i obywatela zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami i normami prawa międzynarodowego oraz z niniejszą Konstytucją”), art. 19 ust. 1 i 2 Konstytucji FR („1. Wszyscy są równi wobec prawa i sądu. 2. Państwo gwarantuje równość praw i wolności człowieka i obywatela niezależnie od płci, rasy, narodowości, języka, pochodzenia, stanu majątkowego i stanowiska służbowego, miejsca zamieszkania, stosunku do religii, przekonań, przynależności do organizacji społecznych, a także innych okoliczności. Zabrania się jakichkolwiek form ograniczania praw obywateli ze względu na przynależność społeczną, rasową, narodowościową, językową lub religijną”); art. 46 ust. 1 i 2 Konstytucji FR („1. Każdemu gwarantuje się sądową ochronę jego praw i wolności. 2. Decyzje i działania (lub ich zaniechanie) organów władzy państwowej, organów samorządu terytorialnego, organizacji społecznych i osób urzędowych mogą być zaskarżone do sądu”); art. 55 ust. 3 Konstytucji FR („Prawa i wolności człowieka i obywatela mogą zostać ograniczone przez ustawę federalną jedynie w takiej mierze, w jakiej jest to niezbędne do ochrony podstaw ustroju konstytucyjnego, moralności, zdrowia, praw i uprawnionych interesów innych osób, zapewnienia obronności kraju i bezpieczeństwa państwa”) i art. 123 ust. 3 Konstytucji FR („Postępowanie sądowe jest realizowane na zasadzie kontradyktoryjności i równouprawnienia stron”).Skarżący dowodził, że art. 56 ust. 3 K.p.k. FR jest niezgodny z przywołanymi przez niego przepisami Konstytucji FR w takim zakresie, w jakim nie zezwala na realizację wniosku obrony o przesłuchanie członków ławy przysięgłych na okoliczność naruszenia tajemnicy obrad ławy przysięgłych oraz na okoliczność także innego wywierania na nich nacisku, mimo że wnioskowane przesłuchanie nie dotyczy okoliczności sprawy karnej, które stały się znane przysięgłym w związku z ich udziałem w postępowaniu.W Konstytucji Federacji Rosyjskiej, jako członka Rady Europy, uznaje się człowieka, jego wolności i prawa za najwyższą wartość określającą znaczenie, treść i stosowanie ustaw, działalność władzy ustawodawczej i wykonawczej, samorządu terytorialnego oraz zapewnianą przez sprawiedliwość. Gwarantuje się każdemu sądową ochronę jego wolności i praw, w tym przez sąd przysięgłych (art. 2 i 18; art. 45 ust. 1; art. 46 ust. 1; art. 47 ust. 2). Niezależnemu i bezstronnemu sądownictwu przyznaje się decydującą rolę w państwowej ochronie wolności i praw obywatela.W myśl artykułów 118 ust. 1, 120 ust. 1, 121 ust. 1, 122 ust. 1 i 123 ust. 4 Konstytucji Federacji Rosyjskiej oraz artykułów 1, 5, 8, 15 i 16 federalnej ustawy konstytucyjnej z 31 grudnia 1996 r. „O systemie sądownictwa Federacji Rosyjskiej” wymiar sprawiedliwości w Federacji Rosyjskiej sprawuje wyłącznie sąd w składzie (odpowiednio) sędziów i ławy przysięgłych, w należytej procedurze wykonujących wymiar sprawiedliwości. Sąd sprawuje władzę sądowniczą samodzielnie, niezależnie od czyjejkolwiek woli. Sędziowie i członkowie ławy przysięgłych są niezawiśli i podlegają jedynie Konstytucji Federacji Rosyjskiej i innym przepisom prawa federalnego, które z kolei zawierają rozbudowane gwarancje ich niezawisłości. Osoby winne bezprawnego wpływu na sędziów i członków ławy przysięgłych, a także innych ingerencji w działalność sądu, podlegają odpowiedzialności na mocy przepisów prawa federalnego. Tym samym w Federacji Rosyjskiej prawo do obiektywnego, niezależnego i bezstronnego sądu wpisuje się w rdzeń konstytucyjnego prawa do ochrony sądowej. Jest jedną z jego niezbywalnych właściwości i warunkiem koniecznym rzetelnego procesu. Jednocześnie podstawowy wymóg bezstronności sądu dotyczy zarówno sędziów zawodowych, jak i członków ławy przysięgłych wchodzących w skład sądu (uchwały Sądu Konstytucyjnego Federacji Rosyjskiej z 25 marca 2008 N 6-P i z 19 kwietnia 2010 N 8-P). W związku z tym przepisy proceduralne dotyczące podejmowania orzeczeń sądowych, w tym przez sąd przysięgłych, powinny zawierać mechanizmy instytucjonalne i proceduralne zapewniające wydanie orzeczenia spełniającego kryteria słuszności na podstawie wyniku obiektywnie przeprowadzonego procesu sądowego, którego bezstronność i rzetelność nie podlegają zasadnemu zakwestionowaniu ani z subiektywnego punktu widzenia uczestników postępowania, ani z obiektywnego punktu widzenia, wyrażającego interes publiczny cieszącej się autorytetem i zaufaniem publicznym władzy sądowniczej. Mechanizmy te mają służyć zapewnieniu, że orzeczenia sądowe wydawane w imieniu Federacji Rosyjskiej są nie tylko formalnie zgodne z prawem, ale także postrzegane przez uczestników stosunków prawnych jako sprawiedliwe, a także mogą być sprawdzane w sądzie przynajmniej w ramach apelacji pod kątem zgodności z tymi wymogami.W celu zapewnienia konstytucyjnych gwarancji rzetelnej realizacji wymiaru sprawiedliwości, w Kodeksie postępowania karnego FR zawarto szereg uszczegóławiających je przepisów. Zgodnie z nimi, sędziowie rozpatrują i rozstrzygają sprawy karne w warunkach wykluczających zewnętrzny wpływ na ich działalność. Podlegają wyłącznie Konstytucji Federacji Rosyjskiej i federalnym ustawom. Ingerencja organów państwowych, organów samorządu terytorialnego, innych organów, organizacji, urzędników lub obywateli w czynności sędziów wymierzających wymiar sprawiedliwości jest zabroniona i pociąga za sobą ustawowo przewidzianą odpowiedzialność (art. 81 ust. 1 i 2 K.p.k.). Sędzia i przysięgli oceniają dowody zgodnie ze swoim wewnętrznym przekonaniem, na podstawie całości materiału dowodowego w sprawie karnej, kierując się przepisami prawa i swoim sumieniem (art. 17 ust. 1 K.p.k.).Jak zaznaczył Sąd Konstytucyjny w omawianym orzeczeniu, przystępując do wykonywania swoich obowiązków, członek ławy przysięgłych przysięga, że wypełni je uczciwie i bezstronnie, weźmie pod uwagę wszystkie dowody rozpatrywane w sądzie, zarówno obciążające oskarżonego, jak i przemawiające na jego korzyść. Przysięga rozstrzygnąć sprawę karną zgodnie ze swoim wewnętrznym przekonaniem i sumieniem, bez uniewinniania winnych i nie skazywania niewinnych, jak przystoi wolnemu obywatelowi i sprawiedliwemu człowiekowi (art. 332 ust. 1 K.p.k.). Członkowie ławy przysięgłych nie mają prawa naruszać tajemnicy narady i głosowania nad postawionymi im pytaniami (333 ust. 2 K.p.k.), a ich obrady, głosowanie i werdykt odbywają się w sali obrad, do której dostęp innych osób jest niedopuszczalny (art. 341 ust. 2 K.p.k.). W rozumieniu art. 17, 332, 333 i 341 K.p.k. oraz orzecznictwa Sądu Konstytucyjnego taka regulacja, w tym ustanowienie tajemnicy obrad ławy przysięgłych, ma na celu między innymi osiągnięcie niezależności i bezstronności sądu, orzekanie przezeń wyłącznie na podstawie wewnętrznego przekonania, powstałego w procesie kontradyktoryjnym na podstawie wyników rozpoznania sprawy przez sąd, a nie z powodu zewnętrznego wpływu na sąd lub pozaprocesowego rozważenia materiałów sprawy z innymi osobami. Tajemnica sali narad obejmuje zagadnienia podlegające rozważeniu sądu i inne informacje dotyczące istoty i okoliczności sprawy karnej oraz zagadnień rozstrzyganych przez sąd w sali narad przy wydawaniu orzeczenia. Ich rozpowszechnienie mogłoby przeszkadzać w podjęciu decyzji opartej na własnym przekonaniu, budzić wątpliwości, co do obiektywizmu i niezależności sądu, sprawiedliwości i nieskazitelności orzeczenia sądowego jako przejawu wymiaru sprawiedliwości (orzeczenia z 25 października 2018 N 2741-O, z 6 grudnia 2018 N 3105-O, z 12 marca 2019 N 581-O, z 25 czerwca 2019 N 1784-O).W Kodeksie postępowania karnego Federacji Rosyjskiej naruszenie tajemnicy posiedzenia ławy przysięgłych przy podejmowaniu decyzji jest klasyfikowane jako istotne naruszenie procedury prawa karnego, pociągające za sobą bezwarunkowe uchylenie wyroku (art. 389.17 ust. 2 pkt 8). Kwestia zaistnienia lub braku takiego naruszenia w każdym przypadku podlega wyjaśnieniu przez sąd odwoławczy na podstawie wniosku strony postępowania zawierającego dowody i materiały wskazujące na taką podstawę uchylenia zapadłego wyroku (art. 389.6 ust. 1 pkt 4 i art. 389.15 pkt 2 K.p.k.).Członkowie ławy przysięgłych nie są uprawnieni nie tylko do naruszania tajemnicy dotyczącej obrad i głosowania nad zadanymi im pytaniami, ale także do wyrażania swojej opinii na temat rozpatrywanej sprawy karnej do czasu rozpoznania postawionych im pytań. Nie mają prawa komunikować się z osobami spoza sądu na temat okoliczności sprawy, zbierać informacji o sprawie poza posiedzeniem sądu (art. 333 ust. 2 K.p.k.). Sąd Konstytucyjny zasadnie potwierdził, że takie ich zachowanie budziłoby wątpliwości co do kształtowania ich stanowiska w sprawie karnej przez czynniki zewnętrzne względem postępowania, a co za tym idzie, zakwestionowaniu ulegałaby ich bezstronność przy wydawaniu werdyktu. W związku z tym członek ławy przysięgłych naruszający te wymogi może zostać wyłączony z dalszego uczestnictwa w rozpatrywaniu sprawy karnej. Dzieje się tak z inicjatywy sędziego lub na wniosek stron postępowania. W miejsce wyłączonego członka ławy przysięgłych do rozpatrzenia sprawy wstępuje rezerwowy członek ławy przysięgłych (art. 333 ust. 4 K.p.k.).Fakty, które mogą budzić wątpliwości co do rzetelności, bezbłędności i rzetelności orzeczenia sądu jako całości nie mogą być ignorowane przez sąd rozpatrujący środek zaskarżenia, gdy zawarto w nim dowody i materiały potwierdzające przypuszczenia, że naruszenia mogły mieć miejsce, w tym przywołano osoby, które są świadome okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy i które mogą zostać wezwane na posiedzenie sądu (art. 389.6 K.p.k.). Jednocześnie przepisy art. 389.6, 389.11 i 389.13 K.p.k. FR, które umożliwiają zainteresowanym zwrócenie się do sądu odwoławczego o odniesienie się do dowodów, zarówno zbadanych już przez sąd pierwszej instancji, jak i innych, nie pozwalają na bezzasadną odmowę uwzględnienia takich żądań, w szczególności ze względu na to, że dowód jest nowy i nie został zbadany przez sąd pierwszej instancji. Nowy dowód jest akceptowany przez sąd, jeżeli osoba, która wnioskowała o jego zbadanie, uzasadniła niemożność przedstawienia go sądowi pierwszej instancji z przyczyn od niej niezależnych, a przyczyny te zostaną uznane za ważne (orzeczenia Sądu Konstytucyjnego Federacji Rosyjskiej z 23 grudnia 2014 N 2801-O, z 24 marca 2015 N 490-O, z 25 maja 2017 N 930-O, z 28 września 2017 N 2243-O, z 19 grudnia 2019 N 3339-O). Taką cechę posiadają dowody odnoszące się do przebiegu narady ławy przysięgłych mającej miejsce po zamknięciu postępowania dowodowego i z tego, temporalnego powodu, niemożliwe do wcześniejszego zgłoszenia.Zgodnie z art. 56 ust. 1 K.p.k. FR, w postępowaniu karnym świadkiem jest osoba, która może mieć wiedzę na temat okoliczności mających znaczenie dla rozpatrzenia i rozstrzygnięcia sprawy karnej i która została wezwana do złożenia zeznań, z wyjątkiem przypadków przewidzianych w art. 56 ust. 3 K.p.k. FR. W rozumieniu tego artykułu, w jego systemowym związku z przepisami art. 29 i 30, a także art. 42 K.p.k. FR, członek ławy przysięgłych, wchodzący w skład sądu rozpatrującego sprawę karną, nie może mieć statusu świadka w tej samej sprawie, a zatem nie może być wezwany w celu przesłuchania i składania zeznań zgodnie z przepisami artykułów 187-190, 278, 278.1 i 389.13 K.p.k. FR. Sąd Konstytucyjny prawidłowo stwierdził, że przeciwne postępowanie byłoby sprzeczne z celem działalności sądu, rozdzieleniem funkcji procesowych uczestników postępowania sądowego, tak jak one są określone przez Konstytucję (art. 51 ust. 2; art. 118 ust. 1; art. 123 ust. 3 i 4) oraz Kodeks postępowania karnego (dział II). Podobnie, możliwość późniejszego wezwania członka ławy przysięgłych w charakterze świadka na przesłuchanie, implikująca obowiązek stawiennictwa, dopuszczalność doprowadzenia świadka na przesłuchanie lub karę pieniężną za niestawiennictwo bez uzasadnionego powodu (art. 113 i 117 K.p.k.), byłaby sprzeczna z niezawisłością członków ławy przysięgłych. Tym samym byłaby nie do pogodzenia ze statusem osoby wymierzającej sprawiedliwość.Na podstawie art. 10 ust. 2 ustawy z 26 czerwca 1992 r. N 3132-I „O statusie sędziów w Federacji Rosyjskiej” oraz art. 12 ust. 1 ustawy z 20 sierpnia 2004 r. N 113-FZ „O przysięgłych federalnych sądów powszechnych w Federacji Rosyjskiej” sędzia – i na podobnej zasadzie członek ławy przysięgłych – nie jest obowiązany do udzielania jakichkolwiek wyjaśnień co do meritum rozpatrywanych lub znajdujących się w toku postępowania spraw, przedstawiania ich komukolwiek w celu zapoznania się inaczej niż w przypadkach i trybie przewidzianym w prawie procesowym.Ten sposób określenia pozycji ustrojowej członka ławy przysięgłych jest kompatybilny z przepisami K.p.k., zgodnie z którymi członek ławy przysięgłych nie podlega przesłuchaniu w charakterze świadka o okolicznościach sprawy karnej, które stały się mu znane w związku z udziałem w postępowaniu. Jest też spójny z nałożonym na członka ławy przysięgłych zakazem naruszania tajemnicy narady i głosowania nad postawionymi przed ławą przysięgłych pytaniami, ujawniania wypowiedzi wyrażanych w trakcie narady nad werdyktem. Informacje na ten temat nie mogą być gromadzone w żaden sposób. Niedopuszczalne jest też uzyskiwanie jakichkolwiek zeznań od członków ławy przysięgłych, w jakiejkolwiek formie pozyskiwanych (pytanie, przesłuchanie, uzyskanie wyjaśnień) o takich orzeczeniach, o ich przekonaniach, które stanowiły podstawę werdyktu, o motywach zajętego stanowiska w rozpoznawanej sprawie (art. 56 ust. 3, art. 333 ust. 2 pkt 2 i 5, art. 341 ust. 4, art. 342 i 343 K.p.k.).W orzeczeniu będącym przedmiotem rozważań, Sąd Konstytucyjny odróżnił tajemnicę narady ławy przysięgłych (która nie podlega ujawnieniu) od postępowania odnoszącego się do popełnienia czynu zabronionego w trakcie obrad ławy przysięgłych. Wskazał, że przedmiotem postępowania, w którym stwierdza się naruszenie tajemnicy posiedzenia ławy przysięgłych są nie informacje składające się na tajemnicę orzekania ławy przysięgłych, odnoszące się do istoty i okoliczności rozpatrzenia w sali obrad podstawionych im pytań, ale fakty naruszenia procedury postępowania, które mogą podważać niezależność i bezstronność ławy przysięgłych.Informacja o opiniach wyrażanych przez członków ławy przysięgłych na temat rozpatrywanej sprawy karnej w czasie podejmowania ustaleń dotyczących brzmienia werdyktu, o ich kontaktach z osobami niewchodzącymi w skład sądu w związku z okolicznościami dotyczącymi tej sprawy, o zbieraniu informacji odnoszących się do sprawy poza posiedzeniem sądu, o zewnętrznych oddziaływaniach na nich w trakcie dyskusji nad werdyktem oraz podczas głosowania nad nim, o obecności na sali narady innych osób niż członkowie ławy przysięgłych wskazuje na naruszenie procedury postępowania karnego lub inne bezprawne zachowanie samych osób wchodzących w skład ławy przysięgłych lub innych osób. Jak zaznaczył Sąd Konstytucyjny, taka informacja nie może być traktowana jako informacja, która stała się znana członkom ławy przysięgłych w kontekście ich udziału w postępowaniu karnym, w związku z art. 56 ust. 3 K.p.k. Nie jest to również informacja stanowiąca tajemnicę posiedzenia ławy przysięgłych. Dlatego też – i jest to ważne ustalenie Sądu Konstytucyjnego – takie informacje mogą stać się przedmiotem badań i oceny w postępowaniu odwoławczym. Mogą one mieć miejsce z zaangażowaniem do rozstrzygnięcia tej kwestii osób dysponujących informacjami na temat zaistniałego stanu faktycznego. Tymi osobami mogą być również członkowie ławy przysięgłych. Jednocześnie warunkiem koniecznym do zbadania tych informacji przez sąd, w tym do złożenia wniosków o wezwanie członków ławy przysięgłych na posiedzenie sądu w celu wyjaśnienia okoliczności zarzucanego naruszenia tajemnicy ich obrad lub innych naruszeń prawa postępowania karnego przy omawianiu i podejmowaniu werdyktu, może być przesłuchanie przez adwokata za jej zgodą osoby przypuszczalnie posiadającej informację związaną ze sprawą, w której adwokat świadczy pomoc prawną (art. 6 ust. 3 pkt 2 ustawy federalnej z 31 maja 2002 r. N 63-FZ „O działalności adwokackiej i adwokaturze w Federacji Rosyjskiej”). W związku z tym, zgodnie z powiązanymi ze sobą przepisami Kodeksu postępowania karnego Federacji Rosyjskiej, ustawy federalnej „O członkach ławy przysięgłych (присяжных заседателях) federalnych sądów powszechnych w Federacji Rosyjskiej” oraz dotyczących ławy przysięgłych norm ustawy „O statusie sędziów w Federacji Rosyjskiej”, na uzasadniony wniosek strony postępowania członkowie ławy przysięgłych mogą zostać wezwani na posiedzenie sądu odwoławczego oraz mają prawo do wypowiadania się o okolicznościach dotyczących zarzucanych naruszeń przepisów postępowania karnego przy omawianiu i wydawaniu werdyktu, bez ujawniania przy tym informacji o opiniach wyrażonych w czasie narady ławy przysięgłych, o stanowiskach zajętych przez członków ławy przysięgłych podczas głosowania. Jak przy tym zaznaczył Sąd Konstytucyjny, federalny ustawodawca nie jest pozbawiony możliwości uregulowania proceduralnych odmienności takiego udziału członków ławy przysięgłej uczestniczących w wydawaniu werdyktu w pierwszej instancji, na posiedzeniu sądu odwoławczego, w tym ich odpowiedzialności za krzywoprzysięstwo.Na podstawie przedstawionego wywodu, federalny Sąd Konstytucyjny podjął tzw. wyrok interpretacyjny. Uznał art. 56 ust. 3 pkt 1 Kodeksu postępowania karnego Federacji Rosyjskiej za zgodny z Konstytucją Federacji Rosyjskiej w rozumieniu, w jakim w obowiązującym systemie prawnym, norma ta nie stoi na przeszkodzie, aby sąd odwoławczy, na uzasadniony wniosek strony skarżącej wyrok sądu podjęty z udziałem ławy przysięgłych, był kompetentny zaprosić członka ławy przysięgłych w celu wyjaśnienia okoliczności zarzucanego naruszenia tajemnicy obrad lub innych naruszeń procedury postępowania karnego przy omawianiu i podejmowaniu wyroku. Co znamienne, Sąd Konstytucyjny uznał, że członek ławy przysięgłych nie może mieć przy tym charakteru świadka. Nie przesądził natomiast w sposób precyzyjny, jaki to ma być status prawny, w tym – nie odniósł się do zagadnienia odpowiedzialności prawnej członka ławy przysięgłych odmawiającego udzielenia odpowiedzi na postawione pytania. Osoba zaproszona przez sąd odwoławczy udzielając mu wyjaśnień na temat interesujących go okoliczności postępowania prowadzonego przed sądem pierwszej instancji nie może zarazem ujawnić informacji o opiniach wyrażanych w toku obrad nad werdyktem, o stanowiskach zajętych przez członków ławy przysięgłych podczas głosowania w przedstawionych im sprawach.Uchwała Sądu Konstytucyjnego oprócz generalnego przesądzenia, że w przyjętym przez niego rozumieniu art. 56 ust. 3 pkt 1 Kodeksu postępowania karnego Federacji Rosyjskiej przepis ten jest zgodny z Konstytucją, wywoływała również partykularne następstwa. Odniosła się do sytuacji prawnej skarżącego R. A. Alijewa. Sąd Konstytucyjny orzekł, że decyzje procesowe podjęte w sprawie R. A. Alijewa na podstawie art. 56 ust. 3 pkt 1 K.p.k. FR w wykładni odbiegającej od jego konstytucyjno-prawnego znaczenia określonego w uchwale Sądu Konstytucyjnego mogą podlegać wzruszeniu, ale pod warunkiem, że nie ma dla niego innych przeszkód. Decyzję w tej sprawie podejmuje sąd powszechny w przewidzianej do tego procedurze wznowienia ostatecznie zakończonego postępowania sądowego. Tym samym, potwierdzając niewzruszalność tajemnicy narady ławy przysięgłych, Sąd Konstytucyjny Federacji Rosyjskiej potwierdził też, że nie znajduje się ona w konflikcie z zasadą, że sąd jest kompetentny ustosunkować się do wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia zawisłego przed nim sporu, jak też, że naruszenie tajemnicy narady ławy przysięgłych jest czynem zabronionym i podlega ściganiu w trybie przepisów procedury karnej.

Glosa

Wyrok Sądu Okręgowego w Durban w sprawie Ellaurie v Madrasah Taleemuddeen Islamic Institute and Another

10.02.2021

Afrykańska odsłona europejskiego problemu.StreszczenieW sierpniu 2020 r. Sąd Okręgowy w Durban wydał wyrok w sprawie możliwości ograniczenia wzywania do modlitwy, w ramach praktykowania religii Islamu. Sąd w tym zakresie dokonał wartościowania prawa do praktykowania religii oraz prawa do niezakłóconego korzystania z prawa własności nieruchomości. Orzeczenie to poddano krytyce z uwagi na ogólnikowy charakter analizy okoliczności sprawy oraz stanu faktycznego, w tym m.in. przepisów dotyczących dozwolonego hałasu. Jest to pierwsze orzeczenie zakazujące wzywania do modlitwy w ramach praktykowania religii Islamu wydane przez sąd w Republice Południowej Afryki.Słowa kluczowe: immisje, prawo do wyznania, RPA, proporcja praw, prawo własności.AbstractIn August 2020, High Court in Durban issue a ruling, which caused heated discussions since its main incentive was the possibility of limiting calls to prayer as part of practising Islam. In this respect, the court set together with the right to practice religion and the right to enjoy the private space of the individual, giving an advantage to the second. The judgment was criticized due to the vague analysis of factual and legal background of the case by omitting e.g. local regulations on noise control. All above that, this is the first ruling prohibiting calls to prayer issued by South African court.Key words: noise control, the right to religion, South Africa, the proportion of rights, property right.Wstęp21 sierpnia 2020 Sąd Okręgowy w Durbanie, Republika Południowej Afryki (dalej: RPA) wydał wyrok, zgodnie z którym nakazał lokalnemu Muzułmańskiemu Instytutowi Taleemuddeen (dalej: Instytut) w prowincji KwaZulu-Natal dononywania? wzywania do codziennych modlitw (oryg. مؤذن) w taki sposób, ażeby jego dzwięk nie wykraczał poza nieruchomość Instytutu. Postępowanie wszczęto po wniesieniu pozwu przez osobę mieszkającą 20 metrów od Instytutu.Orzeczenie to jest doskonałym przykładem zderzania się różnych kultur oraz religii w systemie państw rozdzielających religie od państwa, tym bardziej, że muzułmanie stanowią mniejszość religijną w RPA, zaś większość społeczeństwa deklaruje przynależność do chrześcijaństwa.Problem wzywania do modlitwy, np. przez głośniki zamontowane na meczetach, był przedmiotem postępowań sądowych również i w państwach europejskich przed sądami m.in. w Niemczech, jak również stał się jednym z ważniejszych elementów dyskusji społecznej ostatnich lat w Szwecji.Stan faktycznyPowodem w analizowanej sprawie był obywatel Chandra Giril Ellaurie, zamieszkujący w mieście Druban, a pozwanym Instytut Islamski Madrasah Taleemuddeen, zarejestrowany jako osoba prawna oraz władze lokalne w EWhekwini.Powód w pozwie wskazał, że mieszka zaledwie 20 metrów od pomieszczeń należących do Instytutu. Składa się na nie szkoła dla około 340 studentów, meczet oraz pomieszczenia, gdzie zamieszkują pracownicy oraz studenci Instytutu.Pozew złożony w badanej sprawie był kontynuacją wieloletniego sporu pomiędzy powodem a Instytutem. Ellaurie przez wiele lat krytykował wiarę muzułmańską, której w nim nauczano. Wielokrotnie podkreślał, że Islam, jest fałszywą religią dyskryminującą innowiercówi, uznając ich za nieczystych. Co więcej, podniósł on, że jest to religia dyskryminująca kobiety oraz nakazująca lekceważenie prawa stanowionego, w szczególności spadkowego. W związku z powyższym powód uzasadniał, że Islam nie jest religią chronioną przez Konstytucję Republiki Południowej Afryki z 1996 r., ponieważ założenia tej wiary są sprzeczne z założeniami ustawy zasadniczej [Ellaurie v Madrasah 2020: 3]. W odpowiedzi na pozew oraz zawarte w nim zarzuty, Instytut wskazał, na jakich wartościach opera się Islam oraz podkreślił błędne założenia powoda [Ellaurie v Madrasah 2020: 9].Z drugiej strony powód argumentował, że Instytut zgodnie z pierwotnym zezwoleniem budowlanym nie mógł wybudować na wykupionej nieruchomości meczetu oraz szkołę, ponieważ zezwolenie obejmowało jedynie domy jednorodzinne. Takie działania, zdaniem powoda doprowadziły z czasem do utworzenia w okolicy muzułmańskiej enklawy o czym, świadczy chociażby znaczny wzrost mieszkańców wyznających Islam w okolicy Instytutu. Powód chcąc zatrzymać ten proces zwraca się do sądu o zamknięcie Instytutu [Ellaurie v. Madrasah 2020: 5,7].Powód podkreślił, że kolejnym argumentem jest fakt, że wzywanie do modlitwy z budynków Instytutu ma miejsce pięć razy dziennie i pierwsze z nich już o godzinie 3:30. Dźwięk ten, jego zdaniem, jest nienaturalny dla otoczenia, co sprawia, że nie może on korzystać ze swojej własności i powstały hałas narusza jego spokój oraz zakłóca sen [Ellaurie v. Madrasah 2020: 6].Powód również podkreślił, że poszukiwał już pomocy ze strony władz lokalnych, co jednak zakończyło się jednym nieudanym spotkaniem. Kolejno zwrócił się w 2004 r. Południowoafrykańskiej Komisji ds. Praw Człowieka, która przeprowadziła mediację w tej sprawie. W jej wyniku Komisja wydała zalecenie, zgodnie z którym Instytut miał zaprzestać używania zewnętrznego głośnika przy pierwszym wezwaniu do modlitwy oraz zalecił odpowiednie badanie hałasu przy pozostałych.[Ellaurie v. Madrasah 2020: 9].Uzasadnienie wyroku Sąd Okręgowy w Durbanie wyjaśnił, że powód nie mógł wskazać imion innych mieszkańców okolicy, którzy podzielali jego zdanie odnośnie do Instytutu oraz hałasu związanego z wzywaniem do modlitwy. Dodatkowo nie mógł on wymienić sytuacji, w których doznał krzywdy ze strony wspomnianej wspólnoty, oprócz opisanego hałasu. Jednocześnie Sąd napisał, że głównym celem powoda, o czym ten sam wspomniał, jest przywrócenie dawnego blasku okolicy, w której on mieszka [Ellaurie v. Madrasah 2020: 9].Sąd pochylając się nad argumentami powoda dotyczącymi Islamu jako religii, uznał je za wprowadzające w błąd i tym samym sąd nie miał żadnych wątpliwości co do faktu, że Islam podlega ochronie w ramach art. 15 Konstytucji, który gwarantuje prawo do wyznania [Ellaurie v. Madrasah: 9].Dodatkowo Sąd stanowczo podkreślił, że rolą sądu nie jest badanie oraz udzielanie odpowiedzi na pytanie, czy Islam jest religią, w rozumieniu zapisów Konstytucji, czy też nie, dotrzymując się przyjętej linii orzeczniczej, zgodnie z którą kwestię doktrynalne konkretnej religii nie powinny być przedmiotem badania, w ramach postępowania przed sądem powszechnym [Ellaurie v. Madrasah 2020: 12]. Skład orzekający podkreślił, że w celu ewentualnego zbadania zarzutów powoda potrzebna jest opinia eksperta, jednak posiłkując się wcześniejszymi precedensami np. w sprawie Prince v President, Cape Law Society, & others 2002 (2) SA 794 (CC) para 42, ustanawiającej zasadę, że ludzie mogą swobodnie wierzyć w to, czego nie mogą udowodnić. Nawet w przypadku, jeśli ich wiara jest dziwna, nielogiczna albo też irracjonalna w porównaniu do innych, dalej przysługuje im wolność wyznania. Równocześnie wierzący nie powinni być zobligowani do udowadniania ich wiary albo wierzeń [Ellaurie v. Madrasah 2020: 13].Z drugiej strony Sąd odniósł się do kwestii wzywania do modlitwy, dochodzącego z nieruchomości Instytutu, które to miało znaczenie, ponieważ powód zamieszkuje naprzeciwko Instytutu. Badając stan faktyczny, sąd wskazał, że wzywanie do modlitwy ma miejsce pięć razy dziennie, jednak nie są przy tym wykorzystywane głośniki. Co więcej, zwrócił uwagę, na argumenty pozwanego, który wskazał, że celem powoda nie jest obniżenie dźwięku, a raczej sytuacja, w której wzywanie do modlitwy nie będzie słyszalne poza terytorium Instytutu. W związku z tym sąd doszedł do wniosku, że rozwiązanie sporu w danej sprawie powinno polegać na ograniczeniu głośności wzywania do modlitwy w taki sposób, ażeby z jednej strony nie ograniczano prawa do wolności wyznania oraz praktykowania religii, a z drugiej strony, żeby powód mógł korzystać ze swego prawa własności w sposób niezakłócony [Ellaurie v. Madrasah 2020: 16).Sąd podkreślił, że bez wątpienia powód powinien mieć możliwość korzystania ze swojej nieruchomości i pozostałe osoby, powinny respektować to prawo. Dźwięk związany z wzywaniem do modlitwy z pewnością dobiega do nieruchomości powoda. Z drugiej strony, pozwany również nie zaprzecza, że wzywanie na modlitwę jest przeznaczone dla osób z sąsiedztwa Instytutu. Sąd wskazał, że jest onodokonywane w „dziwnych” godzinach. [Ellaurie v. Madrasah 2020: 17].W związku z tym, że pozwany nie zaprzecza, że wezwanie do modlitwy wpływa na korzystanie z nieruchomości przez powoda, powód musi tylko udowodnić, że praktyka ta ingeruje w jego prawo do korzystania z prawa własności nieruchomości [Ellaurie v. Madrasah 2020: 19]. Zdaniem sądu bliskość nieruchomości Instytutu wraz pozostałymi dowodami, wykazują bez wątpienia, że wzywanie do modlitwy jest dokonywane w takim sposób, że dźwięk dochodzi do nieruchomości powoda oraz ingeruje w jego prawo własności. Ingerencja ta powoduje w tym przypadku trwałą szkodę. Jednak dochodzenie przed sądem przeniesienia albo zamknięcia Instytutu nie zasługuje na aprobatę. W związku z tym sąd wskazał, że Instytut powinien zadbać, ażeby codzienne wezwania do modlitwy były dokonywane z jego terenu bez wykorzystania zewnętrznych głośników, jak również, w taki sposób, ażeby nie były one słyszalne na nieruchomości powoda [Ellaurie v. Madrasah 2020: 20-21].Analiza orzeczenia.W danej sprawie Sąd stanął przed problemem dwojakiego rodzaju. Po pierwsze należało udzielić odpowiedzi na pytanie, czy sąd może poddać analizie doktrynalne podstawy konkretnej religii, jak również kwestię zestawienia prawa własności z prawem praktykowania religii, w formie wezwania do modlitwy w religii Islamu.W pierwszej badanej płaszczyźnie Sąd oparł swoją analizę na art. 15 Konstytucji Republiki Południowej Afryki z grudnia 1997 r., który zakłada, że każdej osobie przysługuje prawo do wolności wyznania, sumienia, myśli, opinii oraz wierzeń. Z drugiej strony, pewne wątpliwości, zdaniem sądu, budziła kwestia stosowania tego przepisu w przypadku praktykowania i manifestowania wiary, co jednak zgodnie ze stanowiskiem przedstawionym w literaturze nie powinno budzić żadnych wątpliwości [Toohey, K.A. 2020].Sąd słusznie przyjął, że nie jest dopuszczalna analiza założeń doktrynalnych Islamu, co odpowiada przyjętemu przez Sąd Konstytucyjny RPA stanowisku w wyroku De Lange v Presiding Bishop [De Lange v Presiding Bishop 2015: 39]. Sąd Konstytucyjny wskazał, że sąd może angażować się w kwestie dotyczące założeń konkretnej religii tylko w przypadku, gdy jest to niezbędne, ale i wtedypowinien unikać rozstrzygania o doktrynalnych zasadach leżących u jej podstaw. Podejście to zostało dodatkowo podkreślone w orzeczeniu Sądu Okręgowego w Pretorii, w sprawie dot. ograniczeń możliwości praktykowania religii w dobie pandemii [Mohamed and Others v President 2020]. Skład sądu stanął na stanowisku, że przedmiotem badania nie będzie analiza założeń konkretnej religii oraz czy powód właściwie zinterpretował jej założenia.Z drugiej jednak strony Sąd rozważał zastosowanie art. 36 Konstytucji, który daje podstawę do ograniczania praw i wolności przewidzianych w Konstytucji w przypadku, gdy jest to rozsądne i uzasadnione w demokratycznym państwie, w oparciu zasadę poszanowania godności, równości oraz wolności człowieka przy jednoczesnym uwzględnieniu celowości takich ograniczeń, oraz ich natężenia. Z kolei, w literaturze podmiotu podkreśla się, że prawa zagwarantowane w konstytucji nie są prawami absolutnymi i mogą podlegać ograniczeniom [Woolman, S. 2007].Idąc dalej, Sąd Okręgowy w Durban całkowicie ominął regulacje dotyczące poziomu dozwolonego hałasu w danej miejscowości, czyli nie zbadał całości stanu prawnego. Odpowiedź na pytanie, czy w danej sytuacji mamy do czynienia z naruszeniem prawa z pewnością udziela ustawa o kontroli hałasu z 1992 r. przyjęta na podstawie art. 25 ustawy o ochronie środowiska z 1989 r. Zawiera ona normę blankietową pozwalającą władzom lokalnym na wprowadzenie szczególnych przepisów dotyczących jego kontroli. W związku z tym, na poziomie regulacji lokalnych, wprowadzono rozróżnienie na „uciążliwy hałas” oraz „przeszkadzający hałas”. Władze lokalne na przedmiotowym terytorium przyjęły założenie, że nie może on zaburzać spokoju lub ciszy żadnego człowieka. Zgodnie z tym za normalny uznaje się hałas do 50 dB w ciągu dnia oraz 40 dB w porze nocnej. Hałas przekraczający normę dzienną oraz nocną uznawany jest za niedopuszczalny [Van Coller, H. 2020]. Brak zbadania i przedstawienia w uzasadnieniu tak kluczowej kwestii sprawia, że wyrok słusznie poddaje się krytyce, niezależnie od kwestii związanych z aspektem praktykowania konkretnej religii. Jak słusznie podkreślił pozwany, konsekwencje wyroku mogą być daleko idące i dotyczyć nie tylko wyznawców Islamu, ale i innych religii, takich jak np. dominującego w RPA Chrześcijaństwa, mając na uwadze m.in. dźwięk dzwonów kościelnych przed odprawianiem mszy. W związku z tym rozwiązanie tego problemu sprowadza się raczej nie do kwestii ideologicznych, a wyłącznie do pieczołowitego zebrania dowodów oraz skorzystania z opinii eksperta.PodsumowanieProblem zestawienia wartości w postaci wezwania do modlitwy, w ramach praktykowania Islamu, pojawia się również i w Europie, stąd też sytuacja w RPA jest cennym doświadczeniem.Z pewnością dobrym przykładem jest dyskusja dotycząca wzywania do modlitwy, która miała miejsce w Królestwie Szwecji. Jej powodem była wydana przez szwedzką policję zgoda na praktykowanie religii, poprzez wezwania do modlitwy, idące z meczetu miejscowości Växjö. W związku z tym złożono skargę do Sądu Administracyjnego w Malmö. Sąd ten stanął na stanowisku, że przy braku przekroczenia dozwolonych granic hałasu w przestrzeni otwartej, czyli powyżej 110 dBA, nie mamy do czynienia z naruszeniem prawa [Forvaltningsrätten i Malmö, Mål nr 5953-18, 5907-18]. W sprawie wzywania do modlitwy wypowiedział się niedawno również Sąd niemiecki w miejscowości Münster. Dopuścił on możliwość wzywania do modlitwy w przestrzeni miejskiej, uzasadniając to faktem, że każde społeczeństwo powinno akceptować zachowania związane z praktykowaniem wiary[2]. Co wskazuje, że jest to temat, który nie zniknie z dnia na dzień z europejskiej przestrzeni prawnej i badanie tendencji światowych, może przyczynić się do sprawniejszego rozwiązania problemu.Badane orzeczenie Sądu Okręgowego w Durbanie dotyka kwestii współistnienia w ramach państwa wielu religii oraz praktyk ich wyznawania. W odniesieniu do orzeczenia Sądu Okręgowego słusznie podkreślano, że jest ono zbyt ogólnikowe i pominęło m.in. kwestię zbadania czy generowany hałas przez wezwanie do modlitwy przekraczał dozwolone normy oraz czy dopuszczalne jest w konkretnej sprawie ograniczenie prawa do praktykowania religii. Największą lekcją z doświadczenia RPA jest potrzeba wzięcia pod uwagę wielopłaszczyznowości badania dopuszczalności wzywania do modlitwy. Z pewnością zagadnienie to będzie jeszcze przedmiotem niejednego orzeczenia, a w konkretnej sprawie pozew zapowiedział już apelacje, co świadczy jedynie o początku dyskusji. LiteraturaEllaurie v Madrasah Taleemuddeen Islamic Institute and Another (3848/2019) [2020] ZAKZDHC 32 (21 August 2020)Prince v President, Cape Law Society, & others 2002 (2) SA 794 (CC) para 42K.A. Toohey, Ellaurie v Madrasah Taleemuddeen Islamic Institute and Another (KZD) (unreported case no 3848/2019, 21-8-2020) (Mngadi J), De Rebus 2020 (Nov)DR39 [online:] http://www.derebus.org.za/is-the-alliance-between-church-and-state-still-proving-to-be-an-unholy-one/ [dostęp: 14.12.2020].De Lange v Presiding Bishop, Methodist Church of Southern Africa & another 2015 (1) SA 106 (SCA) para 39.Mohamed and Others v President of the Republic of South Africa and Others (21402/20) [2020] ZAGPPHC 120; [2020] 2 All SA 844 (GP); 2020 (7) BCLR 865 (GP); 2020 (5) SA 553 (GP) (30 April 2020)Woolman, Stu (2007). Limitations on the Bill of Rights under the South African Constitution From Constitutional Law of South Africa.H. van Coller, South African high court prohibits Muslim call to prayer. Why it got it wrong, 19.10.2020, [online:] https://www.ru.ac.za/latestnews/southafricanhighcourtprohibitsmuslimcalltoprayerwhyitgotitwrong.html [dostęp: 15.12.2020].Noise control regulations in terms of section 25 of the environment conservation act, 1989 (act no. 73 of 1989).Forvaltningsrätten i Malmö, Mål nr 5953-18, 5907-18.[1] Oryg. High Court Kwazulu Natal Local Division jest jednym z 13 Sądów okręgowych terenowych w systemie sądownictwa RPA. W wyższej instancji możliwe jest złożenie apelacji do Sądu Najwyższego Apelacyjnego (oryg. Supreme Court of Appeals).[2] https://www1.wdr.de/nachrichten/ruhrgebiet/urteil-muezzin-ruf-oer-erkenschwick-100.html

Glosa

Orzeczenie w sprawie Sun Zhigang i jego znaczenie dla konstytucjonalizmu Chin

25.11.2020

Streszczenie:Kultura prawna Chin nie opiera się na idei indywidualnych praw człowieka, lecz na konfucjańskiej idei harmonijnego społeczeństwa. Współczesne prawo konstytucyjne Chin – zwłaszcza te elementy odnoszące się do ochrony praw człowieka – uległo przeobrażeniu pod wpływem orzeczenia Sun Zhigang Case (孙志刚事件) z 2003 r. Tego roku 27-letni Sun Zhigang został zatrzymany, a 20 marca 2003 r. zmarł w wyniku pobicia w klinice ośrodka zatrzymań C&R (拘留所, juliu suo) w Guangzhou (Kanton). W momencie zatrzymania nie mógł przedstawić żadnego dokumentu tożsamości. W efekcie, C&Ry zostały zniesione, a prawo przemieszczania się uległo liberalizacji.Wprowadzenie Konstytucja Chińskiej Republiki Ludowej[1] z 1982 r. zakłada budowanie ustroju opartego na ogólnych zasadach równości i ogólnego poszanowania wobec prawa. W praktyce jednak nie do końca miało to miejsce. Ponadto ustrój Chin nie przewiduje kontroli konstytucyjności aktów prawnych (judicial review). Prawa człowieka nie znajdowały się w centrum uwagi elity władz Chin z uwagi na inny rodzaj zmian – rozpoczął się proces transformacji ekonomicznej. Zostały implementowane prawa i wolności ekonomiczne, którym towarzyszył silny proces modernizacji i urbanizacji.Jednocześnie w dobie globalizacji i promocji praw człowieka, również w Chinach zaczął się powolny proces transformacji. Bezpośrednim wydarzeniem, które spowodowało zmianę paradygmatu postrzegania praw człowieka była sprawa śmierci migrującego pracownika Sun Zhiganga w Guangzhou (Kantonie) w 2003 r. Zmarł on w wyniku fizycznego znęcania się, którego doznał podczas przetrzymywania w Centrum Zatrzymań i Repatriacji (C&R). Sprawa wywołała ogromne zainteresowanie w mediach, co doprowadziło ostatecznie do zniesienia systemu C&R przez rząd krajowy. Aby jednak prześledzić losy sprawy Sun Zhigang pożądane jest zanalizowanie następujących zagadnień: 1) Znaczenie konfucjanizmu i taoizmu dla konstytucji Chin, 2) Harmonijne i zaplanowane społeczeństwo, 3) Losy Sun Zhigang.1) KonfucjanizmPołączenie konfucjanizmu i taoizmu leży u źródła tradycji prawnej Chin. Konfucjusz (Kǒngfūzǐ, 孔夫子)[2] podzielił system prawny na: li礼 (禮), czyli obrzędy, obowiązki moralne i ściśle prawne podejście odwołujące się do pisanego prawa fa (法). Li ma inne znaczenie[3]. Implikuje to „długotrwałą rywalizację między li, która miała zostać rozwiązana poprzez wybór polityki legislacyjnej: zasady moralne, oparte na właściwych wartościach wspólnotowych i właściwych standardach postępowania, zyskały oficjalne uznanie państwa, podczas gdy prawa imperialne zyskały moralną moc reguł odzwierciedlające naturalny porządek rzeczy”[4]. Stąd indywidualne prawa człowieka nie wynikają z konfucjanizmu, są wręcz z nim sprzeczne.Według Konfucjusza główną cnotą kierującą zachowaniem przywódcy jest ren 仁 (życzliwość). Ponadto, w chińskim prawie rządzi zasada和 (harmonii), która odnosi się do wzajemnych korzyści dla całego społeczeństwa. Umowa społeczna państwa chińskiego opiera się na idei harmonijnego społeczeństwa – héxié shèhuì (和谐 社会) – która wywodzi się z koncepcji Konfucjusza o Wielkiej Harmonii (społeczeństwie idealnym lub doskonałym), dàtóng (大同) i społeczeństwie dostatnim, xiǎokāng shèhuì (小康 社会). To fundamenty oficjalnej polityki państwa chińskiego – guócè (国策) – w post-transformacyjnej, nowoczesnej epoce.W okresie Nowego Ruchu Kulturowego (新文化 运动), 1915-1919, konfucjanizm został zduszony w imię demokracji i nauki. Według Zhu Chenga[5] we współczesnych Chinach następuje odrodzenie konfucjanizmu, ale tylko dla przedstawicieli elit rządowych, socjalistów i uczonych. Konfucjanizm jest potrzebny z następujących powodów: 1) rozwiązywania problemów, 2) usprawiedliwienia postaw nacjonalistycznych, 3) wdrażania porządku moralnego. Jednak współcześni Chińczycy, jak zauważa Zhu Cheng, zwłaszcza ludzie młodzi, nie wyznają idei konfucjańskich, o ile nie ma to bezpośredniego przełożenia na materialny dobrobyt.Idee konfucjańskie były stosowane poniekąd w argumentacji dotyczącej ochrony praw w sprawie Sun Zhiganga.2) Harmonijne i zaplanowane społeczeństwo Cechą charakterystyczną społeczeństwa chińskiego jest polityka planowania w kierunku lepszej jego organizacji. Polityka rejestracji gospodarstw domowych, wprowadzona przez Mao Zedonga w czasach planifikacji gospodarki i społeczeństwa, hukou (户口), miała ku temu służyć.Chińczycy z terenów wiejskich zaczęli migrować do miast. Hukou zaczęła się zmieniać i wydawałoby się, że straciła na znaczeniu we współczesnych Chinach. Hukou odnosi się do systemu rejestracji gospodarstw domowych, który dzieli ludność na dwie kategorie: rolników – rejestrujących się na obszarach wiejskich oraz ludności nierolniczej (miejskiej) – na obszarach metropolitalnych, ustanowionych zgodnie z przepisami dotyczącymi rejestracji Hukou w 1958 r. przez Narodowy Kongres Ludowy (NPC). Tsang [2016: 8] zauważa, że „była to próba zabezpieczenia postępu w kierunku kolektywizacji na obszarach wiejskich i kontrolowania niedoborów żywności w miejskich Chinach”.Celem było uregulowanie ruchu wewnętrznego Chińczyków. Stworzył on legalne miejsce zamieszkania dla każdej osoby i „związał” każdą osobę z tym mieszkaniem. Informacje zawarte w Hukou obejmowały szczegóły dotyczące narodzin, zgonów, małżeństw, rozwodów i przemieszczania się wszystkich członków rodziny.Migracja z obszarów wiejskich do aglomeracji miejskich może być trudna, ponieważ miejskie Hukou ma więcej przywilejów niż migrujący z innych prowincji, ale jest to jedyna możliwość poprawy ich warunków życia. Wang [2005: XII-XIII] zauważa, że „ludzie są różnie traktowani w zależności od miejsca ich legalnego pobytu, a zmiana i relokacja legalnego pobytu każdego obywatela musi zostać zatwierdzona przez rząd”. Sytuacja ludności migrującej – zwłaszcza studentów – jest szczególnie trudna[6].Hukou skupił się na pochodzeniu osób, natomiast danwei (单位) – również wprowadzony przez Mao – odnosi się do miejsca zatrudnienia i przynależności politycznej. Wcześniej wszyscy pracownicy miejscy byli zorganizowani w ramach danwei: fabryka, sklep, szkoła lub urząd rządowy. Xie i in. [2010: 12] zauważyli, że „w Chinach przed reformą danwei byli w dużej mierze odpowiedzialni za generowanie nierówności w zakresie świadczeń, ale nie dochodów. W trakcie reformy gospodarczej centralna rola danwei w ustalaniu wysokości świadczeń została zastąpiona przez rynek prywatny (w przypadku mieszkań) lub opiekę społeczną (w przypadku świadczeń medycznych i emerytur)”. Danwei był „pierwszym krokiem i głównym kanałem wdrażania polityki partyjnej w chińskiej infrastrukturze socjalistycznej” [Tsang, 2016: 8]. Danwei i hukou nadal było ważne, niezależnie od regionu czy sektora, aż do roku 2003.3) Losy Sun ZhigangSun Zhigang (1976–2003) pochodził z Huanggang w prowincji Hubei. Był absolwentem Wuhan University of Science and Technology. Po chińskim Nowym Roku 2003 opuścił Hubei i udał się do sąsiedniej prowincji Guangdong, w południowych Chinach. Najpierw znalazł pracę w Shenzhen, ale później wyjechał do Kantonu, aby pracować dla Daqi Garment Company.W momencie zatrzymania Sun Zhigang nie mógł przedstawić jednego z trzech dokumentów tożsamości, i.e. tymczasowego zezwolenia na pobyt (暫住 証), albo dowodu osobistego, albo ostatecznie zezwolenia na pobyt (hukou), które należało do jego rodziny w prowincji Hubei.Oficjalna sekcja zwłok na Uniwersytecie Zhongshan, autoryzowana przez rodzinę Sun, wykazała brutalne pobicie jego ciała na 72 godziny przed śmiercią, chociaż nie było żadnych oznak zewnętrznych uszkodzeń.W następstwie jego śmierci, trzej prawnicy chińscy: dr Xu Zhiyong, dr Yu Jiang i dr Teng Biao przygotowali oficjalną argumentację na podstawie naruszenia zasady konstytucyjnej, ale – co istotne dla rozważań – nie na podstawie naruszenia praw człowieka znanych w zachodniej kulturze prawnej habeas corpus, ale biorąc jako podstawę prawną niekonstytucyjność działania centrum zatrzymań C&R.Prawnicy napisali do Krajowego Kongresu Ludowego, kwestionując konstytucyjność przepisów dotyczących opieki i repatriacji, ale nie praw człowieka, albowiem wiedzieli, że argumentacja oparta na zachodniej kulturze rozumienia znaczenia indywidualnego prawa nie będzie rozpatrzona. Stwierdzono, że jednym szczególnym problemem związanym z przepisami było to, że zostały one przyjęte – w odniesieniu do C&R – jako rozporządzenie przez Radę Państwa, a nie w drodze ustawy przyjętej przez cały Kongres. W rezultacie argumentowano, że ustawa C&R dotycząca pracowników migrujących była niezgodna z Konstytucją, ponieważ naruszała artykuły Konstytucji dotyczące praw obywatelskich.Zakończenie Prawo chińskie nie przewiduje kontroli konstytucyjności aktów prawnych. Jest to inne ujęcie prawa opartego na ideach konfucjanizmu. To z niego wynika system hierarchii społecznej. Kategorie społeczne, takie jak hukou i danwei, zostały wprowadzone przez Mao celem kontroli społeczeństwa. Niemniej jednak gospodarka rynkowa napędzała siły transformacyjne, w wyniku których nastąpiły migracje wewnętrzne.Sprawa Sun Zhigang doprowadziła do zmiany funkcjonowania mechanizmów kontroli oraz stratyfikacji społecznej. Hukou – wprawdzie nie został zniesiony de iure w 2003 r., ale de facto stracił na znaczeniu.Ponadto, w dniu 20 czerwca 2003 r. premier Wen Jiabao ogłosił zniesienie systemu aresztowania i repatriacji (C&R) ze skutkiem od 1 sierpnia. Areszt został zastąpiony ośrodkami obsługi ubogich lub bezdomnych w ramach nowych środków pomocy osobom bez opieki. System prawny dotyczący hukou oraz zezwoleń na pobyt i pracę dla pracowników migrujących pozostał niezmieniony, ale stracił na znaczeniu. Chińczycy od 2003 r. mogą przemieszczać się z dużo większą swobodą niż miało to miejsce dotychczas.Dr. Łukasz CzarneckiUniwersytet Pedagogiczny im. KEN w KrakowieEmail: lukasz.czarnecki@up.krakow.pl[1] Constitution of The People's Republic of China, 4.12.1982, konsultacja: http://en.people.cn/constitution/constitution.html (data 13.11.2020)[2] Konfucjanie byli znani jako ru 儒, termin używany do praktykujących rytuały. Jak zauważa Watson [2007: 8]: „W Analektach Konfucjusz często używa terminu dao, co oznacza „ścieżkę lub drogę”, a co za tym idzie, „metodę robienia rzeczy”. (…) Odnosi się konkretnie do cech pokojowego, życzliwego i wyróżniającego się kulturowo rządu, typowego dla okresów idealnych rządów, zwłaszcza z wczesnych lat dynastii Zhou”.[3] Li jest wyrazem porządku, moralnej odpowiedzialności, moralności, etc.[4] L. Moccia, (2018). The Idea of “Law” in China: An Overview, in Golota, L., Hu, J., Van der Borght, K., & Wang, S. (Eds.). Perspectives on Chinese Business and Law. Intersentia, s. 68.[5]Wywiad z Zhu Cheng (朱承), Shanghai Academy, Shanghai University, 15.10.2019 r.[6] „Plemiona mrówek” (蚁 族 yǐ zú) jak nazwyne są grupy studentów, które mieszkają na obrzeżach miast, żyją w niskich warunkach. Absolwenci uniwersytetów z biednych regionów migrują do dużych miast i stają się „plemionami mrówek”. Wzmacnia się poczucie bycia outsiderem, 外地人 (wàidìrén).Referencje:Constitution of The People's Republic of China, 4.12.1982, konsultacja: http://en.people.cn/constitution/constitution.htmlMoccia, L. (2018). The Idea of “Law” in China: An Overview, in Golota, L., Hu, J., Van der Borght, K., & Wang, S. (Eds.). Perspectives on Chinese Business and Law. Intersentia, p. 59-94.Tsang, Eileen Yuk-Ha (2016), Understanding Chinese Society: changes and transformations, Singapore: World Scientific.Wang, Fei-Ling (2005). Organizing Through Division and Exclusion: China’s Hukou System, Stanford, California: Stanford University Press.Watson, Burton (2007). Introduction, in Confucius, The Analects of Confucius, New York: Columbia University Press.Xie Yu, Quing Lai, Xiaogang Wu, (2009), Danwei And Social Inequality In Contemporary Urban China, Res Sociol Work, 1(19): 283–306. doi:10.1108/S0277-2833(2009)0000019013.

Glosa

Legalizacja małżeństw jednopłciowych w Ekwadorze

24.11.2020

Wyrok Sądu Konstytucyjnego Sąd Konstytucyjny (Corte Constitucional) w Ekwadorze 12 czerwca 2019 r. przyjął za zgodne z ustawą zasadniczą zawieranie małżeństw cywilnych przez osoby tej samej płci[1]. Należy zaznaczyć, że decyzja Sądu nie była jednogłośna a podjęto ją stosunkiem głosów 5:4[2]. Sędziowie uznali również za niekonstytucyjne normy prawne stanowiące o tym, że małżeństwo jest umową między mężczyzną a kobietą. W ten sposób sprzeczny z Konstytucją[3] stał się art. 81 kodeksu cywilnego (Código Civil)[4], który stanowi, że małżeństwo jest uroczystą umową, na mocy której mężczyzna i kobieta łączą się, aby żyć razem, rozmnażać się i pomagać sobie nawzajem[5], a także art. 52 ustawy o zarządzaniu tożsamością i danymi osobowymi (Ley de Gestión de la Identidad y Datos Civiles), w którym podkreślono, że „małżeństwo jest związkiem między mężczyzną a kobietą i jest zawierane i rejestrowane w Dyrekcji Generalnej Urzędu Stanu Cywilnego. Poza terytorium Ekwadoru jest ono zawierane i zarejestrowany w przedstawicielstwie dyplomatycznym lub konsularnym, jeżeli co najmniej jedna z umawiających się stron jest Ekwadorczykiem”[6].Sprawa nr 0011-18-CN dotyczyła konsultacji w zakresie zgodności przepisów z Konstytucją, które uniemożliwiały parom tej samej płci zawarcie umowy małżeńskiej (małżeństwo egalitarne), z uwzględnieniem zarówno nakazów, jak i opinii wydanych przez Międzyamerykański Trybunał Praw Człowieka (MTPC) w opinii doradczej 24/17[7]. Decyzja podjęta została po ogłoszeniu przez MTPC wspomnianej opinii ustanawiającej prawa osób tej samej płci do zawierania małżeństw cywilnych. W jej wyniku, prowadzona przez Sąd Prowincji w Pichincha (Corte Provincial de Pichincha) sprawa Efraína Sorii i Javiera Benalcázara, trafiła do Trybunału Konstytucyjnego, celem rozstrzygnięcia tego precedensu. Izba Karna w Pichincha zwróciła się w sprawie możliwości zastosowania opinii doradczej MTPC 24/17 bez uprzednich reform zarówno w tekście konstytucyjnym, jak i w przepisach niższego rzędu dotyczących małżeństwa. Zatem sąd niższego rzędu zwrócił się do Sądu Konstytucyjnego w trybie konsultacji czy opinia doradcza MTPC, o którą Kostaryka wystąpiła w 2017 r. może być stosowana w Ekwadorze.Biorąc pod uwagę, że Konstytucja Ekwadoru stanowi, że w przypadku traktatów i innych międzynarodowych instrumentów dotyczących praw człowieka stosuje się zasadę ich nieograniczania oraz bezpośredniego stosowania i otwartości[8], nietrudno jest twierdzić, że prawa te są lepiej lub szerzej rozwinięte przez takie instrumenty niż w samej ustawie zasadniczej. Problem polega na ustaleniu, czy opinia doradcza MTPC ma charakter międzynarodowego instrumentu praw człowieka i czy, na mocy ustanowionej w niej zasady, konstytucyjna definicja małżeństwa może być poddana rozszerzeniu, a także czy tym samym będzie miała ona wpływ na polepszenie praw gwarantowanych na gruncie krajowym. Jeśli chodzi o wartość interpretacyjną opinii doradczych, Sąd Konstytucyjny przypomniał, że sam MTPC ustalił je jako wiążące dla organów państw, które podpisały AKPC. Ponadto uwzględniając fakt, że wcześniej w Ekwadorze stosowano opinie doradcze tego organu międzynarodowego, Sąd Konstytucyjny uznał, że prawa i gwarancje wynikające z autentycznej interpretacji AKPC, jak stwierdzono w opiniach doradczych, stanowią część ekwadorskiego systemu prawnego i muszą być przestrzegane w kraju przez wszystkie władze publiczne w zakresie ich kompetencji[9].W odniesieniu do zakresu interpretacji i marginesu swobody uznania art. 67 Konstytucji Ekwadoru, Sąd Konstytucyjny przyjął, że istnieje miejsce na kilka interpretacji tej normy i uznał za konieczne wybranie tej, w oparciu o opinię doradczą MTPC, która zapewnia lepszą i większą ochronę odpowiednich praw, w sposób „gwarantujący dostęp do wszystkich praw istniejących w krajowych systemach prawnych, w tym do zawarcia małżeństwa, w celu zapewnienia ochrony wszystkich praw rodzin tworzonych przez pary tej samej płci, bez dyskryminacji w porównaniu do rodzin tworzonych przez pary heteroseksualne”[10]. Dodatkowo sędziowie zgodzili się z MTPC co do ewoluującej interpretacji tekstów normatywnych, zgodnie z którą należy je traktować „jak żywe instrumenty” wykorzystując „aktualny kontekst i starając się zapewnić spełnienie ich celów”[11]. Ta teoretyczna perspektywa została wykorzystana przez inne sądy konstytucyjne i już w 1992 r. stała u podstaw decyzji Izby Konstytucyjnej Sądu Najwyższego Kostaryki, która orzekła, że „tam, gdzie [Konstytucja] używa sformułowań „mężczyzna” lub „kobieta”, oznacza to „osobę”, gdyż należy przyjąć prawną równości między mężczyznami i kobietami”[12].Zatem interpretację art. 67 Konstytucji Ekwadoru przez sędziów Sądu Konstytucyjnego należy rozumieć tak, że „formy małżeństwa nie mogą być wymienione wyczerpująco i zależą od rzeczywistości społecznej i narodowości, o której mowa. Zgodnie z tą samą zasadą ważne jest, aby członkowie rodziny byli związani prawnie lub faktycznie i opierali się na równości praw i możliwości swoich członków. Można zatem interpretować, że są to różne rodzaje rodzin chronione przez państwo i mogą być nimi: rodziny międzynarodowe, z osobami niepełnosprawnymi lub pozbawionymi wolności, rodziny heteroseksualne, rodziny zrekonstruowane, rodziny homoseksualne, a także inne, które mogą istnieć i funkcjonować w społeczeństwie”[13].W orzeczeniu Sądu Konstytucyjnego zaznaczono, że „wyraźne uznanie pary heteroseksualnej nie oznacza, że małżeństwo osób tej samej płci powinno być niezabezpieczone lub zabronione. W wielonarodowym państwie i w zróżnicowanym społeczeństwie nie może istnieć jedno i wyłączne pojęcie małżeństwa i należy wybrać taką interpretację, która pozwoli na korzystanie z praw jak największej liczbie osób”[14]. W rezolucji podkreślono, że opiera się ona na tekście konstytucyjnym, zgodnie z którym „sędziowie, organy administracyjne i urzędnicy służby cywilnej stosują bezpośrednio przepisy konstytucyjne oraz przepisy przewidziane w międzynarodowych instrumentach dotyczących praw człowieka, gdy są one korzystniejsze od tych, które zostały ustanowione w Konstytucji, nawet jeżeli strony nie odwołują się do nich w sposób wyraźny. Prawa zapisane w Konstytucji i międzynarodowych instrumentach dotyczących praw człowieka są niezwłocznie przestrzegane i stosowane. Nie można powoływać się na brak prawa lub nieznajomość zasad, aby uzasadnić naruszenie praw i gwarancji ustanowionych w Konstytucji, oddalić skargę wniesioną w ich obronie lub odmówić uznania tych praw”[15].Sąd Konstytucyjny, w takim samym kontekście, również 12 czerwca 2019 r., wyraził zgodę na zawarcie małżeństwa cywilnego dla Rubéna Salazara i Carlosa Verdesoto. Wydane zostały zatem dwa orzeczenia zezwalające na takie samo traktowanie małżeństw hetero- i homoseksualnych w kraju: jedno z nich dotyczy niekonstytucyjności artykułów dotyczących małżeństwa w kodeksie cywilnym i w ustawie o zarządzaniu tożsamością i danymi osobowymi, a drugie dotyczy zgodności opinii doradczej 24/17 Międzyamerykańskiego Trybunału Praw Człowieka z artykułem konstytucji Ekwadoru odnoszącym się do małżeństwa cywilnego. Zarówno w ustawach, jak i w Konstytucji, małżeństwo było rozważane tylko dla par heteroseksualnych.Wyrok spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem przez wspólnotę LGBTI, w tym przedstawiciela Sorii i Benalcázara przez Sądem Konstytucyjnym, który uznał decyzję za „krok w kierunku tolerancji i integracji” społeczeństwa LGBTI w Ekwadorze. Podobnie wypowiedziała się prawniczka z fundacji Pakta (Pakta) oraz Silueta X, która podkreśliła, że nie chodzi tylko o walkę o instytucję małżeństwa, ale także o równość, niedyskryminację i wykorzenienie dyskryminacji strukturalnej, której ludność LGBTI doświadcza w całej Ameryce Łacińskiej, a zwłaszcza w Ekwadorze[16]; a także dyrektor Obserwatorium Praw i Sprawiedliwości (Observatorio de Derechos y Justicia), która powiązała wyrok ze sprawiedliwym uznaniem praw obywatelskich dla wszystkich Ekwadorczyków[17].Istnieją również grupy, które sprzeciwiają się uznaniu małżeństw cywilnych przez osoby homoseksualne. Jedną z nich jest Platforma obywateli i rodzin zjednoczonych wartościami (Plataforma de ciudadanos y familias unidas por los valores). Ich stanowisko opiera się na argumentach wynikających z obowiązującej Konstytucji i przyjęcia w niej definicji małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny[18]. Mimo takiego stanu prawnego, podawane są kontrargumenty, według których Konstytucja nie zabrania zawierania małżeństw przez pary tej samej płci, gdyż wprost została przedstawiona tylko definicja małżeństwa heteroseksualnego, ale nie zakazano innego jej rodzaju.Krajowa Rada ds. Równości Międzypokoleniowej (Consejo Nacional para la Igualdad Intergeneracional, CNII) uznała, że decyzja Sądu Konstytucyjnego oznacza „postęp w zagwarantowaniu praw i uznaniu osób o zróżnicowanej płci w kraju i gratuluje tej decyzji, która przyczynia się do budowy bardziej sprawiedliwego, równego i integracyjnego społeczeństwa, które jest wynikiem walki działaczy i organizacji społecznych”[19]. Szef Biura Rzecznika Praw Obywatelskich (Defensoría del Pueblo) również wygłosił oświadczenie: „Doświadczamy historycznego postępu w dziedzinie praw człowieka dzięki decyzji Sądu Konstytucyjnego o zatwierdzeniu równych małżeństw cywilnych w kraju, ponieważ świadczy ona o szansach grup znajdujących się w trudnej sytuacji, które były dyskryminowane w trwającej walce o równość, ochronę prawną i wolny wybór”. Sam Rzecznik Praw Obywatelskich dodatkowo podkreślił, że dotychczas w Ekwadorze uznawano tylko małżeństwa heteroseksualne, zaś minimalną formę ochrony związkom innego rodzaju gwarantowały przepisy dotyczące konkubinatu[20].Droga do wyrokuW Ekwadorze od 1997 r. ma miejsce szereg wydarzeń, które wskazują na zmianę w korzystaniu z praw przez grupy LGBTI, generowane przez orzecznictwo, politykę i ustawodawstwo. Bez wątpienia początku takiego stanu rzeczy należy upatrywać w uznaniu niekonstytucyjności przepisów kodeksu karnego, co spowodowało zniesienie karalności za homoseksualną aktywność seksualną[21].Kolejnym krokiem było włączenie w 1998 r. do Konstytucji klauzuli o niedyskryminacji ze względu na orientację seksualną[22]. Dodatkowo wzmocniono normy przepisami przyjętymi przez Zgromadzenie Konstytucyjne z 2008 r.[23], chociaż w tekście Konstytucji przewidziano od samego początku, że małżeństwo jest związkiem, który może mieć miejsce między mężczyzną a kobietą, a zatem ograniczał de facto związki par tej samej płci.Założenia polityczne zawarte w Narodowym Planie Rozwoju (Plan Nacional de Desarrollo) na lata 2007-2010 zawierały zobowiązanie państwa do zapewnienia szczególnej ochrony osobom znajdującym się w trudnej sytuacji[24]. Z kolei wprowadzenie gwarancji dla związków faktycznych uznanych przez państwo, które mogły być tworzone również przez osoby tej samej płci, postawiło w doktrynie pytanie dotyczące możliwości zrównania ich co do praw i obowiązków instytucji małżeństwa[25]. Na potwierdzenie norm konstytucyjnych przytaczane były również przepisy kodeksu cywilnego[26] oraz ustawy organicznej o zarządzaniu tożsamością i danymi osobowymi[27]. Zakazy związane z dyskryminacją w stosunkach wynikających z prawa pracy także uwzględniają orientację seksualną jako jeden z czynników, który musi zostać wzięty pod uwagę, zarówno co do wynagrodzenia, jak i samego zatrudnienia[28]. Również w kodeksie karnym od 2014 r. kryminalizacji poddane zostały akty dyskryminacji i nienawiści, w tym te ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową[29].Krajowy program na rzecz kobiet i równości płci na lata 2013-2017 (Agenda Nacional de Mujeres y la Igualdad de Género 2013-2017) określał konkretne działania mające na celu zapewnienie rozwoju grup zróżnicowanych pod względem płci. W 2014 r. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich przy wsparciu organizacji obywatelskich LGBTI opracowało Przewodnik metodologiczny Wirtualnego Kursu Praw Ludności LGBTI (Guía Metodológica para el Curso Virtual sobre los Derechos de la Población LGBTI), skierowany do urzędników służby cywilnej w ramach międzyinstytucjonalnej polityki LGBTI prowadzonej przez koordynujące ją Ministerstwo Rozwoju Społecznego (Ministerio de Desarrollo Social)[30]. W 2015 r. powołano Komisję ds. Monitorowania Przypadków Brutalnych Śmierci Osób LGBTI (Comisión de Seguimiento de casos de Muertes Violentas de Personas LGBTI) w odpowiedzi na doniesienia o przemocy i przestępczości zgłaszane przez niektóre organizacje społeczne[31]. W ustawie organicznej o zarządzaniu tożsamością i danymi osobowymi ustalona został procedura zmiany imion i nazwisk osób transseksualnych stanowiąc, że każda osoba, która ukończyła 18 lat, może samodzielnie zmienić swoje imię i nazwisko, kolejność nazwisk, usunąć jedno z dwóch, przed właściwym organem, a osoba pełnoletnia może jeden raz zmienić także płeć wybierając pomiędzy męską i żeńską. Do uwiarygodnienia tego aktu wymagana jest obecność dwóch świadków potwierdzających wolę wnioskodawcy[32].Z kolei w 2016 r. Ministerstwo Edukacji (Ministerio de Educación) zatwierdziło Kompleksową Politykę Publiczną dotyczącą osób LGBTI (Política Publica Integral para Personas LGBTI) i Plan Wdrożeniowy na lata 2016-2017 (Plan de Implementación 2016-2017), ustanawiając jako strategie: poprawę dostępu do edukacji na równych zasadach i traktowania bez dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową oraz promowanie wysokiej jakości edukacji wolnej od przemocy i bez dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową na wszystkich poziomach systemu edukacji. W dziedzinie zdrowia porozumienie ministerialne nr 0125-2016 w sprawie podręcznika opieki zdrowotnej dla gejów, lesbijek, osób biseksualnych, transseksualnych i interseksualnych ustanawia mechanizmy zapobiegania dyskryminacji i przemocy wobec tej grupy[33].Ustawa organiczna o mobilności społecznej (Ley Orgánica de Movilidad Humana) została przyjęta w 2017 r. i uznała jako jedną z podstawowych zasad równość wobec prawa i niedyskryminację oraz zasadę non-refoulement gwarantującą, że żadna osoba ze względu na swoją orientację seksualną nie zostanie wykluczona lub że jej życie, wolność i integralność nie będą zagrożone[34]. Narodowy Plan Rozwoju na lata 2017-2021 (Plan Nacional de Desarrollo 2017-2021) ustanawia również eliminację dyskryminacji i wykluczenia społecznego we wszystkich jego przejawach, w szczególności machismo, homofobię, rasizm, ksenofobię i inne powiązane formy, poprzez działania afirmatywne i kompleksowe na rzecz budowy społeczeństwa integracyjnego, co pozwala społeczności LGBTI pozwać do sądu za opracowanie przez władzę działań i strategii sprzecznych z tymi zasadami[35].Jednakże, zarówno w tekście konstytucyjnym, jak i w kodeksie cywilnym, instytucja związku faktycznego nie ograniczała możliwości jego tworzenia wyłącznie dla par heteroseksualnych, gdyż jedynym wymogiem stawianym przed tego rodzaju relacją było niepozostawanie w małżeństwie oraz tworzenie stabilnego i monogamicznego związku. Dodatkowo, reforma kodeksu cywilnego w 2015 r. wyeliminowała warunek dwuletniego pożycia wspólnego do tego, aby móc zostać uznanym za konkubinat[36].Wyrok Sądu Konstytucyjnego z 2019 r. powiązany jest bezpośrednio ze sprawą pary działaczy na rzecz praw grupy LGBT, która w rok wcześniej udała się do Urzędu Stanu Cywilnego w Quito celem zawarcia małżeństwa. Z uwagi na to, że ekwadorski system prawny nie przewiduje takiej możliwości przez osoby tej samej płci, ich wniosek został odrzucony. W związku z tym para postanowiła wnieść powództwo o ochronę (amparo), gwarancję jurysdykcyjną chronioną przez art. 88 Konstytucji Ekwadoru, która także została odrzucona. W toku trybu odwoławczego, w drodze losowania, wyznaczony został do rozpatrzenia sprawy Sąd Prowincji w Pichincha i to właśnie ten trybunał postanowił zasięgnąć opinii Sądu Konstytucyjnego, zgodnie z ustawą organiczną o gwarancjach jurysdykcyjnych i kontroli konstytucyjnej (Ley Orgánica de Garantías Jurisdiccionales y Control Constitucional, LOGJCC)[37], co stało się bezpośrednią przyczyną do wydania przedmiotowego wyroku Sądu Konstytucyjnego.Stanowisko Międzyamerykańskiego Trybunału Praw Człowieka Opinia doradcza 24/17 z 24 listopada 2017 r., o którą wystąpiła Republika Kostaryki, znana również jako opinia doradcza w sprawie tożsamości i równości płci oraz niedyskryminacji par tej samej płci, jest orzeczeniem MTPC dokonującym interpretacji zakresu art. 11. 24, 185 i 246 Amerykańskiej Konwencji Praw Człowieka (AKPC) o uznaniu zmiany imienia i nazwiska osób, w zależności od tożsamości płciowej każdej z nich oraz uznaniu praw ekonomicznych wynikających ze związku między osobami tej samej płci. Opinia doradcza jest wiążąca dla państw, które podpisały AKPC, określając wprost ochronę więzi rodzinnych dla par tej samej płci. Ponadto MTPC uznał za stygmatyzujące tworzenie nowych danych prawnych dla par tej samej płci.Podstawą do wydania opinii był wniosek złożony 18 maja 2016 r. przez rząd Kostaryki, w celu ustalenia, czy Pakt z San José chroni uznanie zmian w nazwiskach osób, zgodnie z ich tożsamością płciową oraz czy kostarykański kodeks cywilny przewiduje optymalną procedurę dla tych osób, które chciały zdecydować się na zmianę nazwiska w zależności od ich tożsamości płciowej, a także czy AKPC uznaje i chroni prawa ekonomiczne wynikające z więzi między osobami tej samej płci[38]. W toku analizy przepisów prawa międzynarodowego MTPC przyznał pierwszeństwo obowiązkom rozszerzenia praw majątkowych na pary tej samej płci oraz zezwolił transseksualistom na zmianę ich nazwisk na dokumentach tożsamości zgodnie z ich identyfikacją płci. W 145-stronicowej opinii doradczej sędziowie stwierdzili również, że niedopuszczalne i dyskryminujące jest ustanowienie odrębnego reżimu prawnego tylko dla małżeństw osób tej samej płci. Z tego powodu domagali się, aby rządy zapewniły dostęp gwarantujący ochronę wszystkich praw rodzinom tworzonym przez pary tej samej płci bez dyskryminacji. Trybunał w historycznej decyzji orzekł, że prawo jednostki do bezpłatnego i szybkiego dostępu drogą administracyjną do zmiany nazwiska w zależności od własnej tożsamości płciowej jest prawem chronionym przez AKPC oraz że państwa członkowskie Międzyamerykańskiego Systemu Praw Człowieka powinny zagwarantować parom homoseksualnym dostęp do istniejących instytucji prawnych, w tym do małżeństwa.Inne kraje w regionie Ekwador stał się w 2019 r. piątym, po Argentynie, Urugwaju, Brazylii i Kolumbii, krajem w Ameryce Południowej, który zalegalizował równe małżeństwa na całym swoim terytorium. Wcześniej pary homoseksualne były uznawane tylko poprzez związek cywilny (unión civil), instytucję zatwierdzoną w 2008 r.[39] Wraz ze zwiększaniem się liczby państw latynoamerykańskich, które przyjęły rozwiązanie prawne zezwalające na regulację związków homoseksualnych, także w Ekwadorze podnoszono od dawna głosy domagające się podjęcia debaty na ten temat[40].Wydanie przez MTPC opinii doradczej nie zobowiązuje samo w sobie krajów, w których nie istnieje forma małżeństwa osób tej samej płci, do natychmiastowej zmiany prawa. Daje jednak podstawę prawną do domagania się przez nie takiego prawa w organach sądu międzynarodowego. Na dzień dzisiejszy występują w państwach regionu rozbieżności dotyczące regulacji prawnych w kontekście małżeństw homoseksualnych oraz praw im przysługujących. Warto podać przykład Argentyny, która jako pierwsza przyjęła szerokie uprawnienie, wraz z prawem do adopcji dzieci przez małżeństwa jednopłciowe. Na przeciwległym biegunie pozostaje Gujana, która jest jedynym krajem w Ameryce Południowej, w którym homoseksualizm mężczyzn jest nielegalny i uznawany za przestępstwo z mocy prawa za które grozi kara do dwóch lat więzienia[41]. Największe oczekiwania zmian w obszarze przepisów krajów dotyczą natomiast Boliwii, Salwadoru i Peru, które uwzględnią stanowisko międzynarodowego organu sądowego.Rok po wydaniu wyrokuOrzeczenie Sądu Konstytucyjnego w Ekwadorze stwierdziło niezgodność z konstytucją art. 81 kodeksu cywilnego i art. 52 ustawy o zarządzaniu tożsamością i danymi osobowymi. Dodatkowo przyjęto, że Zgromadzenie Narodowe powinno zmienić definicję instytucji małżeństwa w taki sposób, aby osoby tej samej płci mogły również zawierać związki formalne tego rodzaju.Po zatwierdzeniu dwóch orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego na korzyść małżeństw homoseksualnych w 2019 r., przez rok od tego precedensowego wyroku 122 pary tej samej płci zawarły w kraju małżeństwo, według danych z oficjalnego rejestru (Registro Civil, Identificación y Cedulación)[42]. Wcześniej osoby tej samej płci mogły zarejestrować swój związek partnerski w rejestrze cywilnym. Organizacje LGBTI w ramach rozpoczętej w 2013 r. kampanii „Równe małżeństwa obywatelskie, te same prawa” twierdziły, że pary tej samej płci są dyskryminowane, ponieważ nie mają dostępu do tych samych praw co pary heteroseksualne. Poza wymiarem ideologicznym, istotny wpływ na dużą liczbę zawieranych małżeństw homoseksualnych w Ekwadorze, w porównaniu do spadku zainteresowania związkami cywilnymi, ważny jest również aspekt finansowy, gdyż małżeństwo kosztuje o połowę mniej niż rejestracja związku faktycznego.Uwzględniając stanowisko organów międzynarodowych działających w regionie oraz tendencję państw latynoamerykańskich do liberalizacji stanowiska wobec praw cywilnych i reprodukcyjnych, wspieranych dodatkowo przez liczne organizacje społeczne działające na rzecz wspólnot LGBTI, należy spodziewać się kolejnych działań poszerzających uprawnienia w tym zakresie, nie tylko w samym Ekwadorze, ale również w tych krajach, które dotychczas nie ingerowały tak szeroko we własne przepisy związane z prawem rodzinnym.[1] Pełen tekst orzeczenia: https://portal.corteconstitucional.gob.ec/FichaRelatoria.aspx?numdocumento=11-18-CN/19 (dostęp: 01.11.2020).[2] Trybunał Konstytucyjny wyjaśnił w oświadczeniu, że większość, tzn. 5 sędziów głosujących za, uznała małżeństwo między osobami tej samej płci: Agustín Grijalva, Daniela Salazar, Karla Andrade, Ramiro Ávila i Alí Lozada. Z kolei sędziowie: Hernán Salgado, Carmen Correa, Enrique Herrería i Teresa Nuques opowiedzieli się przeciwko uznaniu równorzędnego małżeństwa osób homoseksualnych.[3] Ecuador, Constitución de la República del Ecuador, Decreto Legislativo No. 000, Registro Oficial 1 del 11 de agosto de 1998.[4] Kodeks cywilny został zmieniony w zakresie art. 81 Ley No. 43, opublikowaną w Registro Oficial Suplemento 256 z 18 sierpnia 1989 r.[5] Art. 81 kodeksu cywilnego: „Matrimonio es un contrato solemne por el cual un hombre y una mujer se unen con el fin de vivir juntos, procrear y auxiliarse mutuamente”.[6] Art. 52 in capito ustawy o zarządzaniu tożsamością i danymi osobowymi: „El matrimonio es la unión entre un hombre y una mujer y se celebra e inscribe ante la Dirección General de Registro Civil, Identificación y Cedulación. Fuera del territorio ecuatoriano, se celebra e inscribe ante el agente diplomático o consular, si al menos uno de los contrayentes es ecuatoriano”.[7] https://www.corteidh.or.cr/docs/opiniones/seriea_24_esp.pdf (dostęp: 02.11.2020).[8] Art. 417 Konstytucji: „Los tratados internacionales ratificados por el Ecuador se sujetarán a lo establecido en la Constitución. En el caso de los tratados y otros instrumentos internacionales de derechos humanos se aplicarán los principios pro ser humano, de no restricción de derechos, de aplicabilidad directa y de cláusula abierta establecidos en la Constitución”.[9] C. Alfonso, La obligatoriedad de las decisiones de la Corte Interamericana de Derechos Humanos desde la perspectiva de distintos países de América del Sur, [w:] Sistema interamericano de protección de los derechos humanos y derecho penal internacional, Grupo Latinoamericano de Estudios sobre Derecho Penal Internacional, Montevideo 2010, s. 71-71.[10] Zob. nr 8 uzasadnienia: „De acuerdo a los artículos 1.1, 2, 11.2, 17 y 24 de la Convención es necesario que los Estados garanticen el acceso a todas las figuras ya existentes en los ordenamientos jurídicos internos, incluyendo el derecho al matrimonio, para asegurar la protección de todos los derechos de las familias conformadas por parejas del mismo sexo, sin discriminación con respecto a las que están constituidas por parejas heterosexuales, en los términos establecidos en los párrafos 200 a 228”.[11] Zob. pkt. 58: „Además, la Corte ha reiteradamente señalado que los tratados de derechos humanos son instrumentos vivos, cuya interpretación tiene que acompañar la evolución de los tiempos y las condiciones de vida actuales. Tal interpretación evolutiva es consecuente con las reglas generales de interpretación dispuestas en el artículo 29 de la Convención Americana, así como las establecidas por la Convención de Viena sobre el Derecho de los Tratados”.[12] Orzeczenie N° 2012-05590 z 2 maja 2012 r.; zob. J.E. Romero Pérez, Sentencias de la Corte Interamericana de Derechos Humanos y de la Sala Constitucional de Costa Rica sobre identidad de género e igualdad y no discriminación a parejas del mismo sexo, „Revista de Ciencias Jurídicas”, n. 148/2019, s. 157-202; A. Cambronero Torres, Momento hermeneútico del juez constitucional, „Revista de Ciencias Jurídicas”, n. 131/2013, s. 43-68.[13] Pkt. 51: „La Constitución, en su artículo 67, aborda dos instituciones relacionadas pero diferenciadas: la familia y el matrimonio. En cuanto a la familia, la Constitución parte de dos principios que informan todo su contenido: la diversidad y la igualdad de derechos de sus miembros. De ahí que se reconozca a la familia "en sus diversos tipos", con diversos fines y que pueden constituirse "por vínculos jurídicos y de hecho", basado en la igualdad de derechos y oportunidades de sus integrantes. En lo diverso, además, hay que considerar que Ecuador es un Estado plurinacional y que en cada nacionalidad puede haber distintas concepciones de familia. Esto quiere decir que la Constitución no reconoce un concepto único y excluyente de familia, y que, al ser el núcleo fundamental de la sociedad, toda familia es importante”.[14] Pkt. 53: „En este contexto, cuando la Constitución reconoce "lafamilia en sus diversos tipos" (artículo 67), se debe entender que esos tipos no pueden enumerarse taxativamente y depende de la realidad social y de la nacionalidad de que se trate. Lo importante, de acuerdo a la misma norma, es que los miembros de una familia "se constituirán por vínculos jurídicos o de hecho y se basarán en la igualdad de derechos y oportunidades de sus integrantes.'"' Entonces, se puede entender que los diversos tipos de familia tienen protección del Estado y pueden ser familias transnacionales, con jefas de hogar, con personas con discapacidad o privadas de libertad, familias heterosexuales, familias ensambladas, familias ampliadas y familias homosexuales, y más que puedan existir y manifestarse en la sociedad”.[15] Art. 426 Konstytucji: „Todas las personas, autoridades e instituciones están sujetas a la Constitución. Las juezas y jueces, autoridades administrativas y servidoras y servidores públicos, aplicarán directamente las normas constitucionales y las previstas en los instrumentos internacionales de derechos humanos siempre que sean más favorables a las establecidas en la Constitución, aunque las partes no las invoquen expresamente. Los derechos consagrados en la Constitución y los instrumentos internacionales de derechos humanos serán de inmediato cumplimiento y aplicación. No podrá alegarse falta de ley o desconocimiento de las normas para justificar la vulneración de los derechos y garantías establecidos en la Constitución, para desechar la acción interpuesta en su defensa, ni para negar el reconocimiento de tales derechos”.[16] https://siluetax.org/2019/06/12/boletin-de-prensa-corte-constitucional-de-ecuador-aprueba-el-matrimonio-homosexual/ (dostęp: 05.11.2020).[17] https://twitter.com/corteconstecu/status/1111655231971037186?lang=pl (dostęp: 05.11.2020)[18] J. Larrea Holguín, Reformas sobre el Matrimonio en la Ley No. 43, „Revista Jurídica” 1990, https://www.revistajuridicaonline.com/wp-content/uploads/1990/02/1_Reformas_Sobre_El_Matrimonio.pdf (dostęp: 10.11.2020).[19] https://twitter.com/CN_Igualdad/status/1138981404493135873?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1138981404493135873%7Ctwgr%5E&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.elcomercio.com%2Factualidad%2Fcorte-constitucional-aprobacion-matrimonio-igualitario.html (dostęp: 10.11.2020).[20] https://www.elcomercio.com/actualidad/corte-constitucional-aprobacion-matrimonio-igualitario.html (dostęp: 05.11.2020).[21] W sprawie nr 111-97-TC , Sąd zniósł pierwszy paragraf art. 516 kodeksu karnego. W 2016 r. ustanowiono, jako formę uhonorowania tego wydarzenia, 27 listopada Narodowym Dniem Różnorodności Płci (Día Nacional de la Diversidad Sexual-Genérica).[22] Art. 23, pkt. 3 Konstytucji: „Sin perjuicio de los derechos establecidos en esta Constitución y en los instrumentos internacionales vigentes, el Estado reconocerá y garantizará a las personas los siguientes: La igualdad ante la ley. Todas las personas serán consideradas iguales y gozarán de los mismos derechos, libertades y oportunidades, sin discriminación en razón de nacimiento, edad, sexo, etnia, color, origen social, idioma; religión, filiación política, posición económica, orientación sexual; estado de salud, discapacidad, o diferencia de cualquier otra indole”.[23] Art. 3 pkt. 1 dotyczący elementów ustrojowych państwa, art. 11 ust. 2 jako zasady realizacji oparte na niedyskryminacji w zakresie orientacji seksualnej i tożsamości płciowej, art. 66 ust. 4 jako część prawa do formalnej i materialnej równości, art. 83 ust. 4 jako część obowiązków obywatelskich.[24] Zasad 2, cel 6: „La supresión de toda forma de discriminación, exclusión o subordinación por opción sexual, género, raza, edad, situación geográfica, discapacidad o creencias”; https://www.planificacion.gob.ec/wp-content/uploads/downloads/2013/09/Plan-Nacional-Desarrollo-2007-2010.pdf (dostęp: 06.11.2020).[25] Por. art. 37 Konstytucji: „El Estado reconocerá y protegerá a la familia como célula fundamental de la sociedad y garantizará las condiciones que favorezcan integralmente la consecución de sus fines. Esta se constituirá por vínculos jurídicos o de hecho y se basará en la igualdad de derechos y oportunidades de sus integrantes”.[26] Art. 22 kodeksu cywilnego: „La unión estable y monogámica de un hombre y una mujer, libres de vínculo matrimonial con otra persona, que formen un hogar de hecho, por el lapso y bajo las condiciones y circunstancias que señala éste Código, generará los mismos derechos y obligaciones que tienen las familias constituidas mediante matrimonio, inclusive en lo relativo a la presunción legal de paternidad, y a la sociedad conyugal. La unión de hecho estable y monogámica de más de dos años entre un hombre y una mujer libres de vínculo matrimonial, con el fin de vivir juntos, procrear y auxiliarse mutuamente, da origen a una sociedad de bienes”.[27] Art. 56 o zarządzaniu tożsamością i danymi osobowymi: „Se reconoce la Unión de Hecho bajo las condiciones y circunstancias que señala la Constitución de la República y la ley. La unión de hecho no actualizará el estado civil mientras la misma no se registre en la Dirección General de Registro Civil, Identificación y Cedulación, en cuanto habilita a las personas a ejercer derechos o contraer obligaciones civiles”.[28] Art. 79 kodeksu pracy: „A trabajo igual corresponde igual remuneración, sin discriminación en razón de (…) orientación sexual (…) la especialización y práctica en la ejecución del trabajo se tendrán en cuenta para los efectos de la remuneración”.[29] Art. 176 kodeksu karnego: „La persona que salvo los casos previstos como políticas de acción afirmativa propague practique o incite a toda distinción, restricción, exclusión o preferencia en razón de (…) identidad de género u orientación sexual, (…) será sancionada con pena privativa de libertad de uno a tres años”; art. 177 kodeksu karnego: „La persona que cometa actos de violencia física o psicológica de odio, contra una o más personas en razón de su (…) identidad de género u orientación sexual, (…) será sancionada con pena privativa de libertad de uno a tres años”.[30] B. Freire, J. Fernández, Informe sobre la situación de los Derechos Humanos de las personas lesbianas, gays, bisexuales, trans e intersex, en el Ecuador 2017, Quito 2018, s. 57.[31] W skład Komisji wchodzą przedstawiciele: Biura Prokuratora Generalnego, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Krajowej Dyrekcja Policji Krajowej ds. Przestępstw przeciwko Życiu, Brutalnym Zabójstwom, Zaginięciom, Wymuszeniom i Porwaniom, Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.[32] Art. 94 in fine ustawy organicznej o zarządzaniu tożsamością i danymi osobowymi: „Voluntariamente, al cumplir la mayoría de edad y por una sola vez, la persona por autodeterminación podrá sustituir el campo sexo por el de género que puede ser: masculino o femenino. El acto se realizará en presencia de dos testigosque acrediten una autodeterminación contraria al sexo del solicitante y por al menos dos años, de acuerdo con los requisitos que para el efecto se determinen en esta Ley y su reglamento. Este cambio no afectará los datos del registro personal único de la persona relativos al sexo. De darse esta situación, el peticionario podrá solicitar el cambio en los nombres a causa de la sustitución del campo sexo por el de género”. W 2017 r. Sąd Konstytucyjny wydał orzeczenie w sprawie nr 0288-12 PE z wniosku Bruno Paolo Calderóna, który od 2001 r. zwracał się wielokrotnie do pracowników Urzędu Stanu Cywilnego w Manabí oraz sądów o sprostowanie jego płci w dowodzie osobistym. Ostatecznie zdecydował się wystąpić do Sądu Konstytucyjnego z nadzwyczajną skargą o ochronę, Trybunał przychylił się do jego wniosku i stwierdził naruszenie prawa do skutecznej ochrony sądowej, sprawiedliwego procesu w odniesieniu do odpowiedniego uzasadnienia, swobodnego rozwoju osobowości i tożsamości, przewidzianych w art. 75, 76, ust. 7 pkt 1 i 66, ust. 4 i 28 Konstytucji Republiki Ekwadoru. Z kolei, w 2018 r., Sąd Konstytucyjny zdecydował w sprawie nr 1692-12-EP, postanowieniem nr 184-18-SEP-CC, na korzyść uczestników Nicoli Susan Rothom i Helen Louise Bicknell, matek Satyi Amani Bicknell Rothom. W 2012 r. złożyły wniosek do rejestru cywilnego o wpisanie ich córki z nazwiskami obu matek, ale został on odrzucony, a sądu niższej instancji nie przyjęły skargi do rozpatrzenia.[33] https://vlex.ec/vid/apruebese-expidese-manual-atencion-662964089 (dostęp: 06.11.2020).[34] Art. 2 ustawy organicznej o mobilności społecznej: „(…) Todas las personas en movilidad humana que se encuentren en territorio ecuatoriano gozan de los derechos reconocidos en la Constitución, instrumentos internacionales ratifi cados por el Ecuador y la ley. Ninguna persona será discriminada por su condición migratoria, origen nacional, sexo, género, orientación sexual u otra condición social, económica o cultural (…)”.[35] Polityka 2.1.: „Erradicar la discriminación y la exclusión social en todas sus manifestaciones, especialmente el machismo, la homofobia, el racismo, la xenofobia y otras formas conexas, mediante acciones afirmativas y de reparación integral para la construcción de una sociedad inclusiva”; https://www.planificacion.gob.ec/wp-content/uploads/downloads/2017/10/PNBV-26-OCT-FINAL_0K.compressed1.pdf (dostęp: 06.11.2020).[36] A. Barahona, Igualdad, familia y matrimonio en la Constitución ecuatoriana de 2008, „Revista de Derecho”, No. 23/2015, s. 69-94.[37] Art. 142 ustawy organiczną o gwarancjach jurysdykcyjnych i kontroli konstytucyjnej: „(…) En consecuencia, cualquier jueza o juez, de oficio o a petición de parte, sólo si tiene duda razonable y motivada de que una norma jurídica es contraria a la Constitución o a los instrumentos internacionales de derechos humanos que establezcan derechos más favorables que los reconocidos en la Constitución, suspenderá la tramitación de la causa y remitirá en consulta el expediente a la Corte Constitucional, la que en un plazo no mayor a cuarenta y cinco días resolverá sobre la constitucionalidad de la norma”.[38] A. Cabanillas Sánchez, Derecho a la constitución de la familia y a su protección, „Revista Electrónica Iberoamericana”, vol. 13, Edición Especial, 2019, http://www.urjc.es/ceib/ (dostęp: 13.11.2020).[39] https://public.flourish.studio/visualisation/399573/?utm_source=showcase&utm_campaign=visualisation/399573 (dostęp: 06.11.2020).[40] W badaniach statystycznych przeprowadzonych w 2018 r. w Ekwadorze okazało się, że 3 na 100 związków faktycznych było między osobami tej samej płci, zgodnie z danymi z rejestru cywilnego Choć liczba ta nie jest wysoka, to ukazuje istnienie modeli związków poza tradycyjnym schematem rodziny.[41] W 2016 r. Belize uchyliło przepisy dotyczące sodomii.[42] https://www.registrocivil.gob.ec/# (dostęp: 06.11.2020).

Glosa

Komentarz orzeczniczy do wyroku Sądu Najwyższego Meksyku w sprawie „Ley Bonilla” z dnia 11 maja 2020 r.

22.08.2020

Meksyk jest krajem federalnym podzielonym na 31 stany oraz Miasto Meksyk[1]. Relacja między stanami a władzą federalną była przedmiotem debaty od momentu odzyskania niepodległości w XIX wieku. Spór wówczas dotyczył o zakres władzy gubernatora stanu względem prezydenta federacji. Podstawowa zasada władzy gubernatora polega na tym, że okres trwania kadencji jest taki sam jak prezydenta – 6 lat, oraz występuje zakaz reelekcji. Jest to bezpośredni efekt Rewolucji meksykańskiej z 1910 r., kiedy Porfirio Díaz został odsunięty od władzy na mocy dwóch haseł: 1) Wolne wybory, 2) Nie dla reelekcji.Konstytucja Meksyku z 5 lutego 1917 r. miała stanowić źródło konsensusu między „wolnymi i suwerennymi stanami” a wolą federacji. Zgodnie z art. 40: „Jest wolą narodu meksykańskiego ustanowienie republiki reprezentatywnej, demokratycznej, federalnej składającej się z wolnych i suwerennych Stanów we wszystkim co dotyczy ich systemu wewnętrznego; ale zjednoczeni w jednej federacji utworzonej zgodnie z zasadami tej ustawy zasadniczej”[2].Po konsolidacji władzy i powstaniu w 1929 r. hegemonicznej partii PRI nastąpiła powolna erozja systemu państwa prawa. Grosso modo, wiek XX to praktycznie dominacja jednej partii (PRI) na szczeblu federalnym i stanowym, ale już od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku zaczął się powolny okres demokratyzacji systemu jednopartyjnego, co doprowadziło quid pro quo do spięć na linii federacja-stany. Stany posiadają własne konstytucje, które muszą przestrzegać Konstytucji federalnej. Chyba najgłębszą rysa znajduje się w stolicy kraju, gdzie od 1997 r. rządzi opozycja względem PRI oraz PAN – Partia Rewolucji Demokratycznej (PRD) w latach 1997-2018, a od 2019 r. – MORENA „Odnowienie Narodowe”.„Ley Bonilla” odnosi się bezpośrednio do stanu Baja California[3] (Mapa 1). Problem pojawił się w następstwie nowelizacji Konstytucji federalnej Meksyku 1917 r. z 2014 r., na mocy której i zgodnie z art. 116 nałożyła obowiązek na stany, by wybory stanowe – przynajmniej jedne w odniesieniu do władzy wykonawczej lub ustawodawczej – były przeprowadzane w tym samym terminie, co federalne: „przynajmniej jedne wybory lokalne są przeprowadzane w tym samym dniu, w którym odbywają się którekolwiek z wyborów federalnych”[4].W następstwie nowelizacji konstytucji federalnej, 11 września 2014 r. kongres stanu Baja California podjął decyzje o nowelizacji konstytucji stanowej, w jej wyniku gubernator wybrany w 2019 r. miał sprawować rządy wyjątkowo 2 lata, tj. od 1.11.2019 r. do 31.10.2021 r. Celem była koordynacja wyboru nowego gubernatora w 2021 r. z wyborami do Kongresu federalnego w tymże roku[5].Mapa 1. Podział federalny Meksyku z wyróżnionym stanem Baja California

`