Logo Thing main logo

Ostatnie wpisy

Analiza

Konflikt o ziemię w RPA. Jego uwarunkowania historyczne, ekonomiczno-społeczne, prawne i polityczne.

28.02.2021

Wstęp Afrykański Kongres Narodowy rządzący w Republice Południowej Afryki od ponad ćwierć wieku ogłosił, że w ramach rekompensaty za szkody poczynione przez osoby rasy białej w przeszłości, ziemia należąca do białych farmerów ma być przejęta bez odszkodowania. Co spowodowało, że reforma rolna w demokratycznej Południowej Afryce stawiana jako przykład w tym zakresie dla innych krajów zawiodła? Czy Południowa Afryka najpotężniejszy gospodarczo kraj na kontynencie afrykańskim – członek G-20; ukazywany jako prawie wzorcowy przykład liberalnej demokracji; podzieli los swego sąsiada – Zimbabwe, który z eksportera żywności po decyzji odebrania farm prowadzonych przez białych farmerów stał się uzależniony od pomocy żywnościowej płynącej z Zachodu? Czy przejęcie farm należących do białych zniweluje nierówności międzyrasowe istniejące od ponad 300 lat, czy też okaże się początkiem schyłku potęgi RPA? Dodatkowym istotnym elementem tego konfliktu jest fakt, że biali afrykanerscy farmerzy uważający się za afrykańskie białe plemię, po 300 latach oderwania się od Europy [Harrison 1983], nie mają gdzie wrócić, jak to się stało udziałem np. kolonistów francuskich z Algierii czy angielskich z Kenii. Walka o kontrolę terytorium jest tak stara jak sama ludzkość. Konkurencja o tereny łowieckie między pierwszymi grupami istot ludzkich, które zgodnie z naszą wiedzą pojawiły się w Afryce, były niewątpliwie jednym z zasadniczych czynników ich ekspansji na inne kontynenty. Kilka stuleci przed narodzeniem Chrystusa w ten odwieczny konflikt o ziemię między plemionami zbieraczo-łowieckimi, zasiedlającymi olbrzymie i zróżnicowane obszary Afryki, wtargnął nowy aktor – ludy negroidalne zamieszkujące zachodnią część kontynentu [Posnansky 1981: 533-550]. Opanowały one sztukę wytopu żelaza, które wykorzystane dla celów militarnych (ostrza oszczepów, noże itp.) oraz zastosowane w rolnictwie (np. ostrza motyk), dały im olbrzymią przewagę nad pierwotnymi mieszkańcami wielkichpołaci Afryki. Zostali oni zepchnięci w głąb puszcz, jak Pigmeje, bądź też jak ludy San (dawniej zwani Buszmenami) na tereny półpustynne i pustynne. Proces przejmowania przez ludność negroidalną terenów zamieszkałych przez pierwotnych mieszkańców Afryki trwa praktycznie aż do czasów współczesnych. Próby ochrony obszarów zajmowanych przez plemiona pigmejskie przed ekspansją ludności negroidalnej w Republice Środkowoafrykańskiej, współcześnie podejmują np. misjonarze [Ks. Fijołek 2019]. Pigmeje traktowani są bowiem niejednokrotnie przez ludność negroidalną niewiele lepiej od zwierząt [Naipaut 2015: 171-236]. W przypadku plemion San, zepchniętych przez plemiona negroidalne na bezwodne obszary pustyni Kalahari, zostali oni przesiedleni w drugiej połowie XX wieku przez demokratyczny rząd Botswany, reprezentujący dominujące plemię Tswana, do rezerwatów na tejże pustyni[1]. Na ten spór o ziemię przegrany przez pierwotnych mieszkańców Afryki z ludami negroidalnymi, które opanowały już praktycznie całą Afrykę Subsaharyjską, nakłada się konflikt o zajmowane terytoria między samymi plemionami negroidalnymi. Najpoważniejszy z nich i tlący się w wielu rejonach do czasów współczesnych, to konflikt między osiadłą ludnością rolniczą, a plemionami pasterskimi. Echem i to bardzo krwawym tego sporu o terytoria i władzę między tymi dwiema społecznościami była rzeź ludności Tutsi (potomkowie pasterzy, który dotarli w XVI-XVII wieku) przez Hutu (plemiona rolnicze, które wyparły pierwotnych mieszkańców tych terenów – plemiona Pigmejów Twa) w Rwandzie w roku 1994 [Dowden 2008: 223-254]. Współcześnie walka o ziemię, w tym dostęp do wody, jest także ważnym źródłem konfliktów między dwoma głównymi plemionami Dinka i Nuer, zamieszkującymi najmłodsze państwo afrykańskie – Sudan Południowy. Ten kraj, który ma możliwość wyżywienia nie tylko własnej ludności ale także mieszkańców całego kontynentu, w wyniku walk wewnętrznych, jest ogarnięty pandemią głodu i znajduje się w stanie klęski humanitarnej, uznawanej przez wiele organizacji pomocowych za największą w świecie. Do walki o kontrolę terytoriów na południe od Sahary (Afryka Subsaharyjska) w XVI-XVIII wieku zaczęły się włączać nowi gracze - reprezentanci mocarstw europejskich. Doprowadziło to w wyniku tzw. Wyścigu o Afrykę (Scramble for Africa), do podziału całego kontynentu między mocarstwa europejskie, co zostało usankcjonowanej na Kongresie Berlińskim w 1884/5 roku. Kolonizatorzy wprowadzili zróżnicowaną politykę w stosunku do podbitych terytoriów, w tym także dotyczącą przejmowania ziemi należącej do tubylców przez białych [Pakenham T. 1992]. Kolonie afrykańskie były najczęściej rządzone przez niewielką liczebnie grupę przedstawicieli państwa europejskiego, za pośrednictwem afrykańskich lokalnych przywódców. Masowe osadnictwo białych i rugowanie z ziemi tubylców miało miejsce w Algierii, Kamerunie, Kenii, Zimbabwe, w regionach o sprzyjających europejczykom klimacie [Dowden 2008: 51-89]. W krajach tych proces dekolonizacji wiązał się z gwałtownymi walkami między broniącymi farm białymi osadnikami i reprezentującymi ich rządami, a oddziałami partyzanckimi dążącymi do uzyskania niezależności od kolonizatorów. Konflikt o ziemię nie skończył się jednak wraz z uzyskaniem niepodległości przez kraje afrykańskie, mimo obfitości wolnych terenów. Wbrew potocznym wyobrażeniom Afryka jest bowiem kontynentem na którym znajduje się nadal największy w skali światowej areał ziemi, który może być wzięty pod uprawę [ECA/ADF 2012: 2]. Specjaliści zgadzają się, że w Afryce aż do XX wieku, a niektórych przypadkach także obecnie, w wielu regionach istnieją znaczące rezerwy ziemi, która może być użytkowana rolniczo [Austin 2008: 1003]. Tym niemniej brak ziemi uprawnej w wielu rejonach Afryki, był i jest zarzewiem licznych konfliktów wewnątrz i między państwowych. Będą one niewątpliwie narastały ponieważ liczba ludności w Afryce, szczególnie w jej Subsaharyjskiej części gwałtownie rośnie. Afryka jest kontynentem o najszybszym wzroście ludności[2]. Prymitywne metody uprawy ziemi w połączeniu z boomem demograficznym spowodowały, że Afryka z kontynentu eksportującego żywność stała się importerem netto żywności [Badiane, Odjo and Collins (Eds) 2018: 5]. Pod władzą imperiów kolonialnych w latach 30-ych XX wieku,była eksporterem żywności, w 1950r był samowystarczalny pod tym względem, od 1980r stał się importerem żywności [ Wyk 2001: 16-17]. Wzrost produkcji żywności nie nadąża za gwałtownym przyrostem populacji. W ciągu ostatnich trzech dekad produkcja żywności na głowę zmniejszała się rocznie o 1,5% rocznie, gdy przyrost ludności w tym samym okresie wynosił 3% [Korieh 2003: 417-433]. Stagnacja produkcji rolnej, w połączeniu z eksplozją liczby ludności, jest przyczyną pandemii głodu w Afryce. W 2018 roku 256 milionów Afrykanów czyli 20% populacji było niedożywionych. Z tej liczby 239 milionów żyło w Afryce Subsaharyjskiej, zaś 17 milionów w Afryce Północnej. Co gorsze liczba ludzi niedożywionych na tym kontynenciewzrasta od 2014 roku, zarówno w liczbach bezwzględnych, jak i w wymiarze procentowym w stosunku do całej populacji. [FAO, ECA and AUC 2020: s.XII]. Problem ten narasta w Afryce mimo różnorakich deklaracji politycznych i programów pomocowych ze strony państw rozwiniętych oraz działań podejmowanych przez rządy państw afrykańskich[3].Krajem, który zasadniczo różni się pod wieloma względami od pozostałych państw Afryki, także pod względem rozwiązywania problemów związanych z własnością ziemi, jest Republika Południowej Afryki. Ten położony na krańcu kontynentu afrykańskiego kraj zajmuje powierzchnię prawie czterokrotnie większą od Polski - 1 219 602 km2 [Republika Południowej Afryki [w:] Afryka. Popularna Encyklopedia Powszechna. Kontynenty i Państwa, 2000: 305-306]. Większość powierzchni kraju zajmuje wyżyna sięgając powyżej 1500 m. n.p.m. RPA jest relatywnie suchym krajem o średniej ilości opadów około 500 mm. Począwszy od 1652 roku, kiedy Holendrzy założyli Kapsztad, stanowiący punkt zaopatrzeniowy dla ich statków, na terenie dzisiejszej Afryki Południowej narastała konkurencja o kontrolę nad ziemią między białymi osadnikami, a miejscową ludnością – początkowo plemionami San i Khoikhoi, a następnie plemionami afrykańskimi [Gąsowski 2006]. Od przejścia od systemu apartheidu do demokracji w 1994 roku, rząd reprezentujący czarną większość podejmował różnorakie próby, aby doprowadzić do zwiększenia powierzchni ziemi w posiadaniu Afrykanów. Niepowodzenia tych programów oraz nacisk ze strony radykalnych partii spowodował, że rząd RPA zdecydował się na podjęcie działań zmierzających do zmian w konstytucji, umożliwiających przejmowanie bez odszkodowania ziemi należącej do białych farmerów. Czy katastrofalne skutki podobnej decyzji podjętej w Zimbabwe, w której zagarnięcie farm należących do białych doprowadziło do zmiany statutu tego kraju ze znaczącego eksportera produktów rolnych do państw skazanego na pomoc żywnościową, zostaną uwzględnione przez rząd RPA? Żeby zrozumieć istniejącą sytuację oraz podjąć próbę oceny ewentualnych skutków wywłaszczenia białych z ich gospodarstw należy uwzględnić czynniki historyczne, gospodarcze, społeczne, prawne i polityczne oddziaływujące na sytuację w RPA.Historyczne uwarunkowania konfliktu o ziemię w RPA Najstarszymi mieszkańcami Południowej Afryki, żyjącymi także współcześnie są plemiona San (zwane dawniej Buszmenami)[4]. Potwierdzają to najstarsze malowidła pozostawione przez nich, liczące ok. 20 tysięcy lat. Plemiona San żyjące prawie do naszych czasów na poziomie epoki kamienia łupanego zawierały sojusze, ale często prowadziły ze sobą walki o najlepsze tereny. Około 2 tysiące lat temu niektóre spośród grup San opanowały umiejętność chowu owiec i kóz, a następnie bydła dając początek grupom Khoekhoe (dawniej zwane Hotentotami). Mniej więcej w tym samym okresie, a więc na początku I tysiąclecia negroidalne ludy Bantu[5] rozpoczęły ekspansję na tereny południa Afryki wypierając z nich oryginalnych mieszkańców tych ziem – plemiona San [South Africa Yearbook 2018/19. History. The early inhabitants 2019: 2]. Ukształtowanie terenu, a przede wszystkim skąpe opady, wpływały w sposób zasadniczy na kierunki przemieszczenia i zasiedlenia przez ludy negroidalne [Republika Południowej Afryki [w:] Afryka. Popularna Encyklopedia Powszechna. Kontynenty i Państwa 2000: 305-306]. Na terenach obecnej RPA, które zajęły plemiona Bantu, po grupach San pozostały w językach plemion Zulu i Khoza jedynie tzw. dźwięki klik oraz pewne zmiany w budowie ciała tamtejszych plemion afrykańskich. Jednakże plemiona negroidalne nie zasiedliły pustyń zachodniej RPA oraz obszarów prowincji kapsztadzkiej (dzisiejsza Prowincja Przylądkowa Zachodnia i Przylądkowa Północna). Tereny te były zamieszkane aż do przybycia białych kolonistów w XVI-XVII wieku, jedynie przez plemiona San i Khoekhe [South Africa Yearbook 2018/19. History. The early inhabitants 2019: 2].Pierwszym trwałym osiedlem założonym w roku 1652 na terenie Południowej Afryki przez Holenderską Kompanię Wschodnioindyjską VOC (Vereenigde Oost-Indisch Compagnie) był Kapsztad, który stanowił punkt zaopatrzeniowy w żywność i wodę dla statków płynących do holenderskich kolonii w Indonezji. Tereny zajmowane przez holenderską Kolonię Przylądkową powiększały się w wyniku zakupu bądź też zaboru terenów, które poprzednio wykorzystywały dla swoich stad plemiona Khoikhoi. Wyposażeni w broń palną europejscy osadnicy bez większych problemów przejmowali tereny bronione przez ludy, znajdujące się jeszcze na poziomie epoki kamienia łupanego. Tubylców dziesiątkowały także zawleczone z Europy choroby, na które nie mieli odporności, w tym szczególnie ospa. Europejscy osadnicy uprawiający ziemię byli najczęściej pochodzenia holenderskiego, stąd zaczęto ich nazywać Burami (boer- chłop po holendersku), bądź Afrykanerami[6]. Jako pracowników na tych farmach najczęściej zatrudniano ocalałych przedstawicieli plemion Khoikhoi. Potomkowie tubylców z białymi osadnikami zwani Koloredami stanowią do dnia dzisiejszego znaczącą część ludności RPA (prawie 10% ludności), w tym w szczególności terenów w południowo-zachodniej części tego kraju. Język, którym się posługiwali się Burowie – staroholenderski z naleciałościami języków tubylczych, z domieszką angielskiego, dał początek odrębnemu językowi afrikaans używanemu nie tylko przez Burów ale i Koloredów. Przejęcie Kolonii Przylądkowej przez Anglików na przełomie XVIII i XIX wieku spowodował wzrost napięć między nową władzą, a głównie holenderskimi osadnikami. Doprowadziło to w latach 1834-1840 do masowego exodusu Burów (czyli 1/4 populacji Afrykanerów) wędrówkę na północ i północny wschód na tereny niespenetrowane przez białego człowieka. Wędrówkę tę nazwano Wielkim Trekiem, a ich samych Voortrekkerami.Zbuntowani Burowie mieli ułatwione zadanie w swojej ekspansji, ponieważ tereny na północ od Kolonii Przylądkowej okazały się wyludnione w rezultacie wojen prowadzonych przez Zulusów pod wodzą Czaki, co nie oznacza, że nie dochodziło do częstych starć między Voortrekerami a okolicznymi plemionami Afrykanów [Pamiętniki prezydenta Krügera. 1903]. Całe południe kontynentu ogarnęły walki. Proces ten wywołany agresywną polityką militarną Czaki został nazwany Mfecane w języku Nguni , co znaczy 'zniszczenie', „totalna wojna”, w językach Sotho zaś – Difaquane bądż Lifaquane, co znaczy „wymuszona migracja”. Na zajmowanych w efekcie tych walk i przemieszczeń powstały nowe twory polityczne jak utworzone przez grupę Ngwane-Dlamini – państwo Suazi, plemię Basotho utworzyło państwo Lesotho, zaś Burowie kilka jednostek państwowych, z którymi najtrwalszymi okazały się dwa położone na północ od Kolonii Przylądkowej - Wolne Państwo Oranie oraz Republika Transwalu. Odkrycie diamentów na terenie Wolnego Państwa Oranie w 1867r, a dwie dekady później w 1886r olbrzymich złóż złota w Transwalu spowodowało, że Wielka Brytania zdecydowała się na zbrojne zajęcie tych terytoriów. W wyniku tych działań, z których najpoważniejszymi była wojna bursko-angielska 1899-1902 roku, doszło do podporządkowania terenów dzisiejszej Afryki Południowej władzy brytyjskiej. Znalazło to zwieńczenie w podpisaniu umowy pokojowej między Brytyjczykami, a Afrykanerami w Vereeniging w 1902r., zaś w 1910r. utworzenie Związku Południowej Afryki jako dominium brytyjskiego [Gąsowski 2006: 49-84]. Nie spełniły się nadzieje Afrykanów, że uzyskają status zbliżony do białych. Przedstawiciele czarnych elit zdecydowali się więc na powołanie w 1912 roku Narodowego Kongresu Tubylców Południowej Afryki (SANNC) poprzednika Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC). Drastyczną decyzją, ograniczającą prawa Afrykanów, była uchwalona w 1913 roku ustawa ziemska dla tubylców (Native Land Act) ograniczający prawo do posiadania ziemi przez tubylców jedynie do rezerwatów. Zgodnie z tą ustawą pięciu milionom Afrykanów przypadło 7% ziemi, gdy 349 937 białych osadników uzyskało 93% ziemi [Final Report of the Presidential Advisory Panel on Land Reform and Agriculture 2019: 15]. Ubocznym, ale zamierzonym skutkiem ograniczenia możliwości posiadania ziemi przez Afrykanów było zapewnienie taniej siły roboczej do pracy dla białych, przede wszystkim w kopalniach. W trzy dekady później zakaz nabywania ziemi objął także Hindusów (Asiatic Trading ansd Occupation of Land Act – 1943). Po zwycięstwie w roku 1948 Partii Narodowej (National Party) reprezentującej Afrykanerów i wprowadzeniu polityki apartheidu[7], jako obowiązującej w kraju, w wyniku wprowadzenia kolejnych aktów ustawodawczych, dochodziło do dalszego ograniczenia praw ludności niebiałej, w tym także ograniczanie prawa do ziemi. Kamieniem węgielnym segregacji rasowej stała się Ustawa terytorialna (Group Areas Act of 1950), która wprowadziła przymusowy rozdział zamieszkania w zależności od koloru skóry. Stała się ona podstawą do wysiedlania Afrykanów, Koloredów i Hindusów z rejonów zarezerwowanych wyłącznie dla białych. Szacuje się, że w okresie rządów aparteidu przymusowo wysiedlono 3 miliony ludzi. Wyrazem reakcji na te ograniczenia było zamieszczenie w uchwalonej przez opozycyjne do rządu grupy polityczne w roku 1955 „Karcie Wolności” (Freedom Charter) m.in. postulatu znacjonalizowania przemysłu, banków bogactw mineralnych i ziemi. Nie zmieniło to polityki rządu i w wyniku kolejnej ustawy – Bantu Self-Governance Bill z 1959r., Afrykanie mieli żyć w wydzielonych ośmiu homelandach, zgodnie ze swoją tradycją i umiejętnościami. Nie mogli w nich mieszkać biali, a jedynie Afrykanie podporządkowani wodzom plemiennym. Ci zaś, przymusowo wysiedlani z rejonów zarezerwowanych przez białych, zostali przesiedlani do homlandów, przyczyniając się do nadmiernego zagęszczenia ludności, a w konsekwencji do często rabunkowej eksploatacji ziemi i jej erozji na dużą skalę. W następnej dekadzie cztery z tych homelandów zostały przekształcone w kontrolowane przez RPA 'niepodległe” Bantustany: Transkei, Bophuthatswana, Venda i Ciskei [Gąsowski 2006: 85-209].Rekcją na potępienie polityki apartheidu przez Wielką Brytanię było zerwanie formalnych więzów z tym krajem (czyli uznanie zwierzchności monarchy brytyjskiego) i przekształcenie Związku Południowej Afryki w Republikę Południowej Afryki w 1961 roku. Protesty i strajki czarnej ludności dotkniętej zarówno pogarszaniem sytuacji ekonomicznej jak i opresyjnym prawodawstwem apartheidu doprowadziło do częstych przerw w pracy firm przemysłowych. W połączeniu z bojkotem międzynarodowym RPA rząd tego kraju zmuszony został do podjęcia rozmów z grupami opozycyjnymi. Po długich negocjacjach między rządem kierowanym przez F.de Klerka a opozycyjnymi grupami i partiami doszło w kwietniu 1994r. do demokratycznych wyborów, w których wzięli udział wszyscy obywatele kraju bez względu na kolor skóry. Bantustany zostały włączone do RPA, zaś w Rząd Jedności Narodowej ogłosił program wsparcia także poszkodowanej przez apartheid ludności wiejskiej [White Paper on Reconstruction and Development Programme, 1994: 43]. W ramach tego programu przewidziano następujące działania: zaopatrzenie w wodę i kanalizacja regionów wiejskich, pilotowe programy reformy rolnej – po jednym w każdej z prowincji, restytucja ziemi, redystrybucja ziemi, wsparcie małych gospodarstw.Sprawy związane z zapowiedzianą w 1994 roku reformą rolną zostaną omówione w kolejnych rozdziałach.Sytuacja ekonomiczna i społeczna a konflikt o ziemię.Gospodarka Południowej Afryki, w tym i sektor rolny jest nieporównywalnie lepiej rozwinięty niż w którymkolwiek państwie kontynentu. RPA jako jedyny kraj afrykański należy do grupy G-20 - najlepiej rozwiniętych państw świata. RPA zajmując tylko 3% powierzchni kontynentu i 5% populacji; odpowiada za 30% PKB Afryki oraz 84,8% PKB całego ugrupowania SADC[8]., wytwarzając 45% elektryczności konsumowanej na kontynencie afrykańskim [UNDP 2003: 253; NEPAD 2013: 15; South Africa Yearbook 2018/19.(2019) Economy, 2019: 17]. Struktura gospodarki RPA jest bardzo podobna do istniejącej w rozwiniętych krajah zachodnich i diametralnie różni się od pozostałych krajów kontynentu. Rolnictwo dostarcza tylko 2% PKB, przemysł 29,7% PKB, zaś usługi 67,5% PKB (dane z 2017r) [South Africa World Factbook, odczyt 15.11.2020].W celu lepszego zrozumienia aktualnej sytuacji ekonomiczno-społecznej i możliwych zmian związanych z deklarowanym przejęciem ziemi należącej do białych farmerów bez odszkodowania, zostanie ona przedstawiona nie tylko statyczne w wymiarze aktualnym, ale także skrótowo w ujęciu dynamicznym.Przez stulecia tym ubogim położonym na południowym krańcu Afryki regionem nie wykazywały zainteresowania rozliczne państewka arabskie, Indie czy Chiny. Podobnie traktowali tę część Afryki Europejczycy. Portugalczycy, którzy jako pierwsi opłynęli Afrykę (Bartolomeu Diaz w 1488r) i założyli kolonie na wschód (Angola) i zachód (Mozambik) od Południowej Afryki, nie podjęli próby kolonizacji tych terenów. Także Holendrzy którzy w 1652r założyli Kapsztad traktowali ten teren jako punkt zaopatrzeniowy dla statków płynących do i z ich kolonii w dzisiejszej Indonezji. Podobnie Brytyjczycy, którzy usunęli Holendrów po raz pierwszy w 1795 roku, a na stałe w 1806 roku, traktowali Kapsztad jako strategiczny punkt kontrolujący drogę morską do brytyjskich kolonii w Indiach. Dopiero odkrycie bogatych złóż mineralnych: diamentów w Kimberley w roku 1867, a następnie złota w Transwalu w roku 1886, spowodowało, że Wielka Brytania zdecydowała się na likwidację burskich państw – Wolnego Państwa Oranie oraz Republiki Transwalu i przejęła kontrolę nad tym regionem.Wiele krajów Afryki ma porównywalne z RPA, a nawet bogatsze zasoby mineralne. Specyfiką Południowej Afryki jest to, że wiele z minerałów jak np. złoto występuje w bardzo ubogich złożach (7g złota na tonę złotonośnej skały w największym na świecie zagłębiu złota Witwatersrandu) i zalega na dużych głębokościach (diamenty w głębokich kominach kimberlitowych, rudy złota wydobywane z głębokości 2-3 kilometrów), co stało się czynnikiem determinującym powstanie przemysłu maszyn i urządzeń umożliwiających wydobycie i ekstrakcję tych surowców.Trudność w dostępie do złóż i stosunkowo niewielka zawartość czystej substancji w wydobytej rudzie stanowi kluczowy czynnik do zrozumienia przyczyn niezwykłego, jak na warunki afrykańskie, rozwoju gospodarczego Południowej Afryki i jej znaczenia w świecie, ale także jeden z podstawowych elementów wyjaśniających aktualne zachowanie się najważniejszych aktorów sceny politycznej w RPA. Niska zawartość złota w zalegających głęboko złożach wymusiła wypracowanie oryginalnej techniki wydobycia i ekstrakcji, co dało początek rozwojowi przemysłu górniczego i przetwórstwa minerałów w Południowej Afryce na wielką skalę. Trudności w zmechanizowaniu prac powodowała konieczność zaangażowania w miejsce białych górników, których praca była nazbyt kosztochłonna, korzystano więc z siły ludności afrykańskiej nieraz sprowadzanej z sąsiednich krajów. Eksploatacja kopalń południowoafrykańskich wymagała znacznych nakładów kapitału, a z biegiem czasu jego koncentracji i powstania sprawnego nowoczesnego systemu bankowego, nie ustępującego standardom zachodnim [Gąsowski 2006: 39-41].Trzy czynniki - praca, kapitał, inwencja inżynierska - decydują od ponad 100 lat tak o sytuacji gospodarczej i politycznej wewnątrz kraju, jak i o znaczeniu Południowej Afryki na świecie.W okresie tak krytykowanego apartheidu ówczesny rząd nie pozwalał firmom południowoafrykańskim na transfer wypracowanego w RPA kapitału zagranicę. O koncentracji kapitału świadczyć może fakt, że największa z ówczesnych firm górniczych AngloAmerican w 1985 roku miała 54% udziału w giełdzie Johannesburga – 12 największej giełdy w świecie [Gordin 2008: 41]. W rezultacie zakaz wywozu kapitału, środki wypracowane przez ten i inne konglomeraty ze sprzedaży bogactw mineralnych były kierowane na inwestycje krajowe. Dzięki temu wybudowano infrastrukturę drogową, zdrowotną, finansową, naukową, przemysł przetwórczy, niejednokrotnie przewyższający odpowiedniki w rozwiniętych krajach Zachodu. Przykładami osiągnięć naukowo-technicznych z tego okresu były: pierwszy przeszczep serca u człowieka dokonany w Kapsztadzie, opanowanie techniki gazyfikacji węgla na skalę przemysłową[9], mimo restrykcji skonstruowanie bombę atomową. Przykłady podobnych osiągnięć z okresu apartheidu można mnożyć.O potencjale ekonomicznym i ludzkim stworzonym w okresie apartheidu świadczy dobitnie także ekspansja dużych firm południowoafrykańskich na rynki światowe po 1994 roku. Dzięki zgodzie prezydenta Mandeli, olbrzymie konglomeraty południowoafrykańskie takie jak AngloAmerican przeniosły swoje główne siedziby do krajów Zachodnich i dokonały znaczących inwestycji poza RPA [Games 2003: 1, African Development Bank 2020: 27]. Poprzez inwestycje ze środków własnych i uzyskanych na giełdach zachodnich, stały się w swoich kategoriach często czołowymi firmami w skali światowej np. górnicza firma Anglo-American, czy Browary Południowoafrykańskie (SAB), które po fuzji z konkurencyjną firmą, pod nazwą SABMiller stały się drugim producentem piwa w świecie [Gąsowski 2003: 155-166]. W rezultacie zgody rządu ANC na wywóz kapitału z RPA, uzależnienie właścicieli największych korporacji południowoafrykańskich od sytuacji wewnętrznej w RPA zmniejszyły się dramatycznie. W okresie schyłkowym apartheidu, gdy krajem wstrząsały strajki, przedstawiciele wielkiego biznesu wbrew wyraźnemu zakazowi rządu prowadzili rozmowy z przedstawicielami ANC zagranicą poszukując sposobu na uzyskanie stabilizacji w kraju [Seccombe 2013]. Obecnie firmy te dzięki zgodzie N. Mandeli na transfer kapitału zagranicę, tylko w niewielkim stopniu są uzależnione od sytuacji politycznej w RPA i ewentualnych strajków czy innych zaburzeń w funkcjonowaniu gospodarki. Zgoda na transfer kapitału z RPA, którego rząd do upadku apartheidu nie pozwolił wywieźć zagranicę, jest w ocenie autora tej analizy kluczowym czynnikiem wpływającym zdecydowanie negatywnie na obecną sytuację gospodarczą w kraju. Braku kapitału niezbędnego dla rozwoju i modernizacji gospodarki nie są w stanie zastąpić zbyt niskie oszczędności własne ludności - poniżej 17% [South Africa – The World Factbook], ani nieadekwatne do potrzeb zmienne inwestycje zagraniczne. O ile odejście po przejęciu rządu przez ANC od warunkowanych socjalistyczną ideologią postulatów nacjonalizacji gospodarki i rolnictwa zawartych w 'Freedom Charter' oraz podtrzymywanych w deklaracjach kierownictw ANC w czasie jego funkcjonowania na wygnaniu, można zrozumieć jako warunkowane realizmem polityczno-gospodarczym; o tyle zgodę na wywóz kapitału trudno racjonalnie wyjaśnić.Prognozy i nadzieje na wzrost gospodarki Południowej Afryki rzędu 6-7% rocznie, umożliwiający rozwój państwa i zaabsorbowanie rzesz bezrobotnych po zniesieniu wewnętrznych ograniczeń i międzynarodowych sankcji przeciw polityce apartheidu, nie ziściły się. W rzeczywistości PKB wzrastało średnio 2-3% rocznie, zaś w ostatnim okresie roczny wzrost PKB wyniósł: 0,6% w roku 2019, 0,7% w 2018 i 1,4% w 2017 roku [South Africa – The World Factbook].Dobitnym przykładem załamania gospodarczego i jego przyczyn może być ESKOM - parapaństwowa instytucja odpowiadająca za produkcję i dystrybucję prądu w Południowej Afryce. Po raz pierwszy w historii Południowej Afryki w roku 2007, doszło do przerwy w dostawach prądu ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami nie tylko dla gospodarstw domowych, szpitali, ale także dla gospodarki, szczególnie kopalń złota pochłaniających olbrzymie ilości energii elektrycznej [Hartleb 2008]. Po przejęciu władzy w 1994 roku przez ANC w ESKOM podobnie jak w wielu innych firmach wprowadzono politykę afirmatywną i jej kolejne mutacje, zastępując białych fachowców lojalnymi kadrami partyjnymi. W połączeniu z brakiem nowych inwestycji w sektorze energetycznym doprowadziło to do rzeczy w RPA wówczas niewyobrażalnej – przerw w dostawach prądu. Prowadzona przez ANC polityka obsadzania stanowisk sprawdzonymi politycznie, ale niekoniecznie ekonomicznie uświadomionymi kadrami, obarczona była jeszcze jednym negatywnym aspektem – korupcją od najniższego do najwyższego szczebla. Dobitnym przykładem powszechności korupcji jest trzeci czarny prezydent Jacob Zuma, przeciwko któremu jeszcze w trakcie sprawowannia urzędu rezydenta wytyczono kilkanaście spraw sądowych, w tym większość oskarżeń o charakterze korupcyjnym [Gordin 2008:254-274].Istotnym sektorem gospodarki, szczególnie na kontynencie afrykańskim, jest rolnictwo. W niektórych krajach jak np. w Liberii, Republice Środkowoafrykańskiej czy Sierra Leone rolnictwo odpowiada za wytworzenie między 50% a 70% PKB. Jeszcze większe znaczenie ma sektor rolny pod względem liczby zatrudnionych osób - między 80% a 90% w takich krajach jak Burkina Faso, Burundii, Etiopia, Gwinea, Gwinea Bissau, Malawi, Mozambik, Niger czy Rwanda [Key drivers of success for agriculture transformation in Africa 2013)]. Sektor rolny RPA, który wytwarza tylko 2% do 3% PKB i zatrudnia 7% siły roboczej diametralnie różni się od rolnictwa w pozostałych krajach Afryki. Generuje on jednakże w całym łańcuchu żywnościowym 12% PKB [South Africa Yearbook 2018/19, Agriculture, Forestry and Fisheries, 2019].Warunki glebowo-klimatyczne w Południowej Afryce, mimo ich zróżnicowania, na większości obszaru są mało sprzyjające produkcji rolnej. Często występuje okresowy bądź ciągły niedobór wody (średnia roczna opadów to tylko 500mm). Jedynie 10% powierzchni kraju zajmują grunty orne, plantacje 1%, pastwiska – 65%, pozostałe – 21% [Republika Południowej Afryki 2000: 304]. Mimo tych niezbyt sprzyjających produkcji rolnej warunków Poludniowa Afryka nie tylko wytwarza wystarczającą ilość żywności dla wyżywienia własnej populacji ale stała się znaczącym eksporterem płodów rolnych. Stało się to w dużęj mierze możliwe dzięki wsparciu rządów Południowej Afryki udzielanych rolnictwu. Utworzony w 1912 roku Bank Rolny (Land Bank) poprzez niskooprocentowane kredyty zapewniał stabilne finansowanie sektorowi rolnemu. Sieć rolniczych instytucji naukowych skupionych w Agriculture Research Council, zapewniała wsparcie południowoafrykańskim farmerom na najwyższym światowym poziomie[10]. Utworzone przy współudziale rządu Rady (Boards) poszczególnych produktów rolnych oraz wysoka ochrona celna, zapewniła farmerom południowoafrykańskim stabilne warunki produkcji rolnej. Po objęciu władzy przez ANC przyjęto bardzo liberalne podejście w gospodarce, także w sektorze rolnym. Drastycznie obniżono poziom ochrony celnej, rozwiązano Rady odpowiedzialne za rynki poszczególnych produktów rolnych, co wystawiło farmerów południowoafrykańskich na światową konkurencję. W związku z drastycznym zmniejszeniem nakładów na badania naukowe i fatalną polityką kadrową, badania rolnicze znalazły się w stanie zapaści. Tylko w roku 2001/2002 – 40% załogi z tytułem doktora (62 naukowców) zrezygnowało z pracy w rolniczych instytutach naukowych zrzeszonych w Radzie Rolniczych Badań Naukowych (Agriculture Research Council) [Bisseker 2003].Mimo tych przeciwności zaistniałych po 1994 roku produkcja rolna w RPA, jako jedynym kraju Afryki, zapewia samowystarczalność żywnościową oraz dostarczała krajowi dewiz z eksportu produktów rolnych [African Development Bank 2020: 39]. Sektor rolny uzyskał w kolejnym 2018r znaczącą przewagę eksportu (110 035 milionów randów) nad importem (76 596 milionów randów) [South Africa Yearbook 2018/19, Agriculture, Forestry and Fisheries 2019: 7]. RPA jest głównym dostawcą żywności dla sąsiednich krajów: Zimbabwe, Botswany, Lesoto, Namibii i Suazi, pokrywając prawie całkowite ich potrzeby importowe kukurydzy [FAO, ECA and AUC 2020: 53-55][11].Utrzymanie istniejącego poziomu i jakości produkcji rolnej w RPA zagrażają nie tyle zmiany pogodowe, co zaszłości historyczne siegające co najmniej 1913 roku kiedy parlament Związku Południowej Afryki uchwalił Ustawę Ziemską dla Tubylców (Land Act). Ustawa ta ograniczyła Afrykanom możliwość posiadania ziemi tylko do rezerwatów, które zajmowały 13% terytorium państwa. Temat ten zostanie szerzej omówiony w kolejnym rozdziale tej analizy.Południowa Afryka pod względem gospodarczym jak przedstawiono skrótowo w tym rozdziale nie różniła się zasadniczo od rozwiniętych państw świata. Natomiast pod względem sytuacji demograficznej i społecznej RPA boryka się z wieloma problemami typowymi dla większości krajów afrykańskich. Podobnie jak w innych państwach afrykańskich odnotowuje się boom demograficzny. Liczba ludności zwiększyła się o prawie 50% w latach 1996-2019 z 40,6 milionów do 58,8 milionów, przy jednoczesnym wzroście liczby mieszkańców miast z niewiele ponad połowy do 2/3 całej populacji w tym samym okresie [Roodt 2020: 1]. Ten gwałtowny wzrost liczby ludności, szczególnie w grupie dzieci i młodzieży, który potencjalnie w ocenie Banku Światowego stanowi tzw. dywidendę demograficzną, w wymiarze praktycznym także w RPA stanowi olbrzymi problem dla państwa, wynikający z braku przygotowania zawodowego większości tej grupy. Bezrobocie w grupie, która osiągnęła wiek produkcyjny czyli 15-34 lat jest wyższe od przeciętnej w kraju i wynosi 39,5% i w ciągu pięciu lat wzrosło z poziomu 34,2% Co gorsze przygotowanie do zawodu wśród młodych ludzi w ciągu dwudziestu lat pogorszyło się [Paton C., 2016]. Oznacza to w praktycznym wymiarze, że mimo olbrzymiego bezrobocia firmy w RPA niejednokrotnie bezskutecznie poszukują odpowiednio przygotowanych zawodowo pracowników. Dzieje się to mimo faktu, że praktycznie wszystkie dzieci uczęszczają do szkół podstawowych. Czarna młodzież ma także możliwość ukończenia szkół średnich i zdobycia wyższego wykształcenia. Doszło jednak do dramatycznego obniżenia jego jakości.Dobitnym tego przykładem może być sytuacja w utworzonej na początku XX wieku – w 1916r uczelni wyższej przeznaczonej dla czarnej młodzieży Fort Hare. Wśród jej absolwentów znajdują się czołowi politycy nie tylko południowoafrykańscy, ale także z krajów ościennych: Botswany, Zimbabwe, Zambii, Malawi [Fort Hare. History. 2020]. Niestety w rezultacie powtarzających się strajków studentów połączonych z niszczeniem obiektów i wyposażenia, władze Fort Hare były zmuszone kilkakrotnie zawieszać działalność edukacyjną uczelni z wiadomym negatywnym skutkiem dla procesu edukacyjnego [University of Fort Hare Alice campus suspends academic activities, 2020]. Określenie - Naród Tęczy (Rainbow Nation)[12] najlepiej chyba oddaje etniczne zróżnicowanie mieszkańców Republiki Południowej Afryki. O olbrzymiej dywersyfikacji etnicznej ludności zamieszkującej ten kraj świadczy wartość wskaźnika etno-lingwistycznego ELF (Index of Ethnolinguistic Fractionalization) wynosząca 0,88 [Bińkowski 2011:15][13]. Wśród 58.78 milionów obywateli południowej Afryki, aż 47,4 mil (81%) to afrykańskie ludy Bantu [South Africa Yearbook 2018/19 • Land and its people 2019: 3]. Są one z kolei podzielone na cztery grupy etniczne: Nguni, Sotho, Shangaan-Tsonga i Venda. Te z kolei składają się mniejszych grup i plemion, z których niektóre np. Khoza czy Zulu są do siebie bardzo zbliżone pod względem kultury i języka. Koloredów[14] jest 5,2 milionów, Białych – 4,7 milionów, Azjatów, głównie ludność pochodzenia hinduskiego – 1,5 milionów. Średnia wieku w 2019r wynosiła 61,5 dla mężczyzn i 67,7 lat dla kobiet. 28,8% ludności jest poniżej 15 lat. Podobnie jak w innych krajach kontynentu olbrzymim problemem jest HIV/AIDS. W 2019 roku prawie 8 milionów ludzi było nosicielami HIV. Wśród ludności w wieku 15-49 lat - 19,7% było zarażonych HIV. Ludność jest także zróżnicowana pod względem wyznawanych religii. Większość (79,8)%) należy do różnych denominacji chrześcijańskich, przy czym do najliczniejszego do Afrykańskiego Kościoła Zionu należy 15,3% ludności, ok 15% nie jest wyznawcami żadnej religii, islam wyznaje 1,5%, hinduizm – 1,2%, religie tradycyjne – 0,3%, judaizm – 0,2%, inne wyznania – 0,6%. Pod względem administracyjnym kraj jest podzielony na dziewięć prowincji.[South Africa Yearbook 2018/19, Land and its people 2 019: 3]. Na te różnice etniczno-językowe oraz religijne nakładają się różnice ekonomiczno-społeczne wynikające niejednokrotnie z głęboko sięgających uwarunkowań historycznych. Widocznym przejawem zróżnicowania tego kraju jest także uznanie 11 języków za języki urzędowe, czy istnienie trzech stolic: Pretoria – jest stolicą administracyjną, Kapsztad – parlamentarną, Bloomfontein – sądowniczą. Stabilność ekonomiczno-społeczna państwa jest poważnie zagrożona bardzo wysokim poziomem przestępczości kryminalnej, w tym szczególnie brutalnej: gwałtów, zabójstw. Szczególnie narażeni na napady są biali farmerzy. Co roku setki farm jest atakowanych zaś około 100 farmerów i członków ich rodzin ginie w takich atakach [Włoczyk, Weber 2020]. Wprawdzie Johan Burger prowadząc badania nad przestępczością w RPA doszedł do wniosku, że wbrew wielu poglądom większość napadów na białych farmerów wynikało z powodów rabunkowych. Doszedł jednak on także do konkluzji, że bycie farmerem jest ponad dwukrotnie bardziej niebezpieczne niż bycie policjantem [Burger 2013]. Z przywódców obcych państw jedynie prezydent USA – D. Trump wyraził niepokój wynikający z kryminalnych ataków na białych farmerów w RPA [Meseret E., 2020, Pompeo says South Africa land seizures would be ‘disastrous’, (onet): February 19, 2020, https://apnews.com/, odczyt 18.06.2020]. Republika Południowej Afryki należy także do krajów o jednym z największych w świecie poziomie nierówności społecznych. Wprawdzie po 1994 roku dzięki rządowym transferom socjalnym m.in. takim jak bezpośrednie wsparcie finansowe osób starszych, rodzin z dziećmi, osób upośledzonych, polepszyła się sytuacja ludzi najuboższych, jednakże jednocześnie wzrosło rozwarstwienie ekonomiczne wewnątrz poszczególnych grup rasowych[15]. Wsparcie dla najbiedniejszych grup społecznych, pochłaniające ponad połowę wydatków budżetowych rządu bez jednoczesnych zmian strukturalnych w polityce, prowadzi do radykalizacji wśród najbiedniejszych grup społecznych. Jednakże nadal ponad 50% ludności nie ma adekwatnego pokrycia potrzeb żywnościowych [Final Report of the Presidential Advisory Panel 2019:19]. Jak wynika z badań Urzędu Statystycznego RPA w latach 2006-2015 wzrosło rozwarstwienie wśród ludności czarnej z GNI 0,54 (2006) do GNI 0,57 (2015). Zmiana tego wskaźnika wynikającego ze wzrostu zamożności średniej klasy ludności niebiałej (znajdującej zatrudnienie w administracji publicznej oraz w zarządach firm), przy jednoczesnym utrzymaniu się wysokiego wskaźnika bezrobocia wśród najbiedniejszych warstw Afrykanów [UN Department of Economic and Social Affairs 2020], ma daleko idące konsekwencje polityczne, w tym i wpływające na radykalizację żądań przejęcia ziemi od białych farmerów bez odszkodowania, które zostaną omówione w kolejnym rozdziale.Sytuacja własnościowa ziemi w Afryce Subsaharyjskiej i RPAOd samego zarania ludzkości, grupy łowiecko-zbieracze przemieszczały się wzdłuż i wszerz całego kontynentu, konkurując o najbogatsze obszary łowieckie. Bardzo powoli następowała stabilizacja, związana z powstawaniem większych grup plemiennych, które stopniowo przekształcały się w coraz silniejsze twory państwowe zajmujące określone tereny. Istniejące aż do czasów nam współczesnych znaczne rezerwy ziemi w Afryce, nadającej się do użytkowania rolniczego wydają się być jednym z istotnych czynników decydujących o znacznej mobilności, czasowej, bądź permanentnej jak u plemion pasterskich, poszczególnych grup ludzkich, które prawo do wykorzystania i kontrolowania terenów traktowały w sposób bardzo zróżnicowany. Najczęściej prawo do korzystania z określonego kawałka ziemi przyznawała starszyzna wiejska bądź wódz plemienia po zasięgnięciu rady starszyzny, zaś w tworzących się państwach afrykańskich – król. Decydującym czynnikiem, który wpłynął na stosunki własnościowe ziemi w Afryce okazał się podział kontynentu na Kongresie Berlińskim w 1884-5 roku przez mocarstwa europejskie. Ingerencja imperiów kolonialnych, w sprawy własnościowe ziemi, w podbitych koloniach afrykańskich poszła dwutorowo. W krajach o klimacie sprzyjającym osadnictwu europejskiemu jak np. w Kenii, Zimbabwe czy Południowej Afryce, biali osadnicy przejmowali sami pod uprawę znaczne obszary gruntów. Korzystając z lokalnej ludności jako siły najemnej rozpoczęli na olbrzymich farmach produkcję żywności na skalę komercyjną. Regiony te w krótkim czasie stały się samowystarczalnymi pod względem produkcji żywności oraz znaczącymi eksporterami zróżnicowanych produktów rolnych i takimi pozostawały do niedawna. W regionach o klimacie mniej sprzyjającym Europejczykom pozostawiali oni najczęściej istniejące struktury własnościowe ograniczając się w zasadzie do ściągania podatków. W krajach takich jak Senegal czy Ghana władze kolonialne zachęcały wręcz lokalnych farmerów do produkcji na eksport odpowiednio orzeszków ziemnych czy kakao. Doprowadziło to do powstania znaczącej grupy bogatych czarnoskórych farmerów [Englebert, Dunn 2013]. Po uzyskaniu niepodległości przez państwa afrykańskie w dekadzie lat 60 – 70 XX wieku doszło do emigracji dobrowolnej lub wymuszonej znacznej części białych osadników (w przypadku Zimbabwe dopiero na początku XXI wieku). Doszło także do zmian własnościowych ziemi. W krajach, gdzie wprowadzono system socjalistyczny, znaczne obszary ziemi bądź nawet cała ziemia, jak w Etiopii, stała się własnością państwa. Jednakże w większości krajów Afryki utrzymuje się zróżnicowany system własności ziemi, wpływając przede wszystkim na poziom bezpieczeństwa żywnościowego i stopień zrównoważenia rozwoju gospodarek tych państw. Wyróżnić można następujące formy własności ziemi istniejące współcześnie w różnych państwach afrykańskich: własność państwowa, wspólnotowa, tradycyjna, indywidualna. [ECA/SDD 2004]. Wszystkie te formy własności ziemi występują w Republice Afryki Południowej. Sytuacja własnościowa ziemi w Republice Południowej Afryki. Jak przedstawiono to we wstępie tej analizy, tereny południa Afryki były od co najmniej 20 tysięcy lat zamieszkane przez zbieraczo-łowieckie plemiona San. Około 2 tysiące lat temu niektóre z nich opanowały umiejętności pasterskie dając początek grupom Khoikhoi. Dla tych przemieszczających się po olbrzymich przestrzeniach koczowniczych plemion, nie ziemia, ale dostęp do źródeł wody miał wartość. Wykorzystali to Holendrzy, którzy od założenia osiedlenia się w Kapsztadzie w 1652 roku poprzez zawieranie umów z lokalnymi wodzami, bądź też przy użyciu siły, przejmowali na własność kolejne obszary ziemi. Pierwotni mieszkańcy tych terenów byli wypierani coraz bardziej na północ, bądź nie mogąc prowadzić dotychczasowego trybu życia, zatrudniali się na farmach białych osadników. Ich potomkowie głównie ze związków z białymi – Koloredzi stanowią znaczącą bo liczącą ponad 5 milionów grupę ludności RPA. Plemiona San żyjące na terenach zawłaszczonych przez plemiona Bantu zniknęły całkowicie ze wschodnich i centralnych połaci Południowej Afryki. Jak przypomniał na forum parlamentu Republiki Południowej Afryki Pieter Muller – lider reprezentującej głównie białych wyborców partii Freedom Front Plus, a jednocześnie wiceminister rolnictwa w rządzie Jacoba Zumy, biali koloniści, którzy osiedli w dzisiejszych prowincjach Zachodniego Przylądka i Północnego Przylądka (obejmującej 40% obszaru współczesnej RPA), nie napotkali na tych obszarach plemion Bantu [Davies 2012]. Także między białymi kolonistami występowały sytuacje konfliktowe. Najpoważniejszym był konflikt między Afrykanerami, a brytyjską władzą Kolonii Przylądkowej. Osiągnął on apogeum kiedy Wielka Brytania zniosła niewolnictwo w 1834r. Burowie żyjący głównie w rejonach wiejskich uznali to za zamach na samą podstawę swego bytu opartego na pracy tubylców na farmach. Brytyjczycy pozbawili ich także możliwości podejmowania decyzji na szczeblu lokalnym oraz planowali przymusowy pobór do wojska. Wszystkie te czynniki spowodowały masową wędrówkę (nazwaną Wielkim Trekiem) ok. 15 tysięcy Burów w latach 1834-1840 na północ i północny-wschód, na tereny dotychczas niespenetrowany przez białego człowieka. Niektórzy z nich zawędrowali aż na tereny dzisiejszego Mozambiku, Botswany, Namibii a nawet Angoli. Burowie uciekając przed brytyjskim uciskiem kolonialnym sami stali się kolonizatorami plemion Bantu, które w trakcie wędrówki spotkali na rozległych terenach interioru. Zakaz niewolnictwa obchodzili uznając młodych tubylców zatrudnionych niejednokrotnie przymusowo na farmach za praktykantów. Oprócz wyżywienia nie płacili im praktycznie żadnego wynagrodzenia. Sytuacja Afrykanów na terenach brytyjskiej Kolonii Przylądkowej była niewiele lepsza. Celem brytyjskich władz kolonialnych było zapewnienie taniej tubylczej siły roboczej, do pracy w kopalniach i rozrastających się miastach oraz na farmach, poprzez ograniczanie możliwości posiadania ziemi przez Afrykanów. Przykładem realizacji tej polityki był uchwalony w roku 1894 dla dystryktu Glean Grey zasiedlonego przez białych i Afrykanów - Glean Grey Act, który ograniczał możliwość posiadania ziemi przez Afrykanów. Jedynie głowa rodziny Afrykanina była uprawniona do posiadania jednego gospodarstwa o określonej prawem powierzchni. Nie mogło one być podzielone, a dziedziczone tylko przez najstarszego syna. Skutkiem tej ustawy Afrykanie nie kwalifikujący się do posiadania ziemi, a więc pozostałe dzieci, zmuszeni zostali do poszukiwania pracy na farmach należących do białych, bądź znalezienia innego zatrudnienia poza dystryktem Glean Grey [The Natives Land Act of 1913, [on line:] https://www.sahistory.org.za/article/natives-land-act-1913, [dostęp:12.05.2017]. Praktycznie aż do przejścia do systemu demokratycznego w latach 90-ych XX stulecia, białe farmy w Południowej Afryce były „niezależnymi księstewkami”, w których biały pan kontrolował większość aspektów życia czarnych pracowników. Większość mieszkających na tych farmach tubylców była zatrudniona na stałe. Niektórzy tubylcy mieszkający na komercyjnych farmach, których obecność farmer tolerował, stanowiący najuboższą grupę ludności, nie mający stałego zatrudnienia, dzierżawili od białego właściciela na różnych warunkach tereny uprawne bądź pastwiska [Hall 2003]. Zwieńczeniem przepisów ograniczających posiadanie ziemi przez Afrykanów w całym Związku Południowej Afryki była uchwalona w 1913r. Ustawa Ziemska dla tubylców (Native Land Act). Ograniczała ona posiadanie ziemi przez ludność tubylczą do 7,5% powierzchni kraju, zaś w 1936r. powierzchnie tę zwiększono do 13,5%. Dodatkowo ustawa ta zabraniała białym farmerom dzierżawienia tubylcom ziemi (co było wówczas powszechną praktyką), pod groźbą znaczących kar finansowych. Kolejne ustawy takie jak Ustawa o Terenach Miejskich (Urban Areas Act) z 1923r., Ustawa o Powiernictwie Ziemi i Tubylcach (Natives and Land Trust Act) z 1936r. oraz Ustawa Terytorialna (Group Areas Act) z 1950 r. wzmocniły proces wywłaszczania z ziemi oraz segregacje w Południowej Afryce. [The Natives Land Act of 1913, https://www.sahistory.org.za/article/natives-land-act-1913, odczyt 12.05.2017]. Procesy te uległy wzmocnieniu po uchwaleniu decyzji o tworzeniu homelandów dla tubylców. Rezultatem wspierania białych obywateli przez kolejne rządy i ograniczeń w posiadaniu ziemi przez ludność tubylczą, na początku lat 90-ych XX wieku, gdy rządy przejęli przedstawiciele ludności afrykańskiej struktura posiadania ziemi układała się jak następuje: farmy należące do ludności białej - 82% oraz czarnej i kolorowej ludności 18%. Nowy rząd dążąc do poprawienia statusu ludność tubylczej, także w wymiarze ekonomicznym, podjął różnorodne próby zmiany tej sytuacji, które zostaną omówione w kolejnym rozdziale.Uwarunkowania polityczne i prawne aktualnego konfliktu o ziemię Analizując sytuację polityczną w Południowej Afryce i jej wpływu na problematykę własności ziemi, szczególna uwaga zostanie zwrócona na Afrykański Kongres Narodowy, najstarszą ale i najważniejszą współcześnie partię polityczną w tym kraju. Jednym z istotnych punktów programu ANC było przywrócenie Afrykanom ziemi odebranej im przez białych. Już po uchwaleniu Ustawy o Ziemi z 1913 roku przez parlament Związku Południowej Afryki – przedstawiciele ANC podjęli bezskuteczną próbę zmiany tej decyzji przez rząd brytyjski w Londynie. W związku z bezwzględną dominacją polityczną i gospodarczą białych następowało stopniowe ograniczanie praw ludności tubylczej. Apogeum tego procesu było przejęcie przez reprezentującą interesy Afrykanerów Partię Narodową – NP (Nasionale Party) pełnej władzy politycznej w 1948r. i wdrażanie polityki apartheidu. Afrykanie podejmowali różnorakie działania przeciwstawienia się regułom narzuconym w ramach systemu apartheidowskiego. Istotnym elementem tej walki było uchwalenie w 1955r. w Klipfontein pod Johannesburgiem, przez 3 tysiące delegatów reprezentujących różnorakie organizacje opozycyjne, w tym ANC, manifestu – Karty Wolności (Freedom Charter). Domagano się w nim utworzenia państwa demokratycznego, w którym zgodnie z zasadami socjalizmu przemysł, banki, zasoby mineralne zostaną znacjonalizowane. Ziemia miała zaś być przyznana tym, którzy ją uprawiają. Osiągnięcie celów ujętych w tym manifeście; ANC mimo stosowanych wobec jej członków represji, chciała osiągnąć na drodze pokojowej, stosując najwyżej bierny opór. Jak to ujął Albert Luthuli prezydent ANC w deklaracji „Wódz przemawia”, którą zakończył zdaniem: „Jest rzeczą nieuniknioną, że dążąc do wolności, niektóre osoby i niektóre rodziny będą musiały podjąć się przewodnictwa i będą z tego powodu cierpieć: droga do wolnoci wiedzie przez krzyż” [Gąsowski 2006: 207]. Za pokojowe działania przeciw apartheidowi Albert Luthuli został wyróżniony 11 grudnia 1961 roku Pokojową Nagrodą Nobla. Jednakże delegalizacja ANC w roku 1960 oraz narastające represje wobec ludności kolorowej spowodowały radykalizację wielu członków ANC. Powołane zostały pod przewodnictwem Nelsona Mandeli zbrojne oddziały partii – Włócznia Narodu - Umkhonto we Sizwe (MK), które 16 grudnia 1961 r podjęły działalność sabotażową w kraju. ANC przeszła do działalności podziemnej, a po aresztowaniu kierownictwa – działań poza granicami tego kraju. Działające poza krajem struktury ANC będąc pod wpływem ideologii komunistycznej deklarowały realizację wyszczególnionych w Freedom Charter działań dotyczących spraw własności ziemi, poprzez odebranie farm ich dotychczasowym właścicielom i podzielenie jej między drobnych tubylczych farmerów bądź też tworzenie olbrzymich kołchozów i sowchozów [Kepe, Hall 2016: 7-8]. Niepokoje społeczne wewnątrz kraju, w tym szczególnie szkodliwe dla gospodarki strajki, połączone z działaniami propagandowymi ANC za granicą i międzynarodowym bojkotem apartheidowskiej Afryki Południowej oraz zmęczenie białej części społeczeństwa pogarszającą się sytuacją ekonomiczną i polityczną w kraju będącą rezultatem stosowania socjotechnicznego instrumentu, dzielenie społeczeństwa na grupy rasowe w obrębie jednego kraju zwanego apartheidem, zmusiły władze RPA do podjęcia nieoficjalnych, a następnie oficjalnych rozmów z ANC i innymi partiami opozycyjnymi [Mandela 1995, London]. W rozmowach ANC z rządem podnosiła sprawę likwidacji nierówności między rządzącą białą mniejszością a resztą społeczeństwa, w tym dotyczącą własności ziemi. W przejściowej Konstytucji z 1993 roku przewidziano przywrócenie prawa do ziemi osobie bądź społecznościom wyzutym z tych praw w rezultacie działania ustaw dyskryminujących ze względu na rasę [za: Restitution of Land Rights Act 1994, Act No. 22, Government Gazetie, No. 16106, Cape Town, 25 November 1994 s. 3] . W wyniku pierwszych demokratycznych wyborów w kwietniu 1994 roku zaakceptowany został system polityczny Republiki Południowej Afryki jako demokracji przedstawicielskiej. Republika Południowej Afryki jest państwem unitarnym z rządem centralnym oraz rządami dziewięciu prowincji. Występuje wyraźny podział na władzę ustawodawczą (dwuizbowy parlament), wykonawczą (rząd z prezydentem na czele) i sądowniczą [Żukowski 2003]. Przejściową Konstytucję z 1993 roku zastąpiła przyjęta w 1996r. Konstytucja nadal obowiązująca [Konstytucja Republiki Południowej Afryki 2006]. Ta ustawa zasadnczata uważana jest przez wielu za jedną z najbardziej postępowych konstytucji w świecie [Andrews, Ellman (red), 2001]. Specyficzną cechą tego kraju w wymiarze politycznym jest dominacja od 1994 r jednej partii politycznej –- Afrykańskiego Kongresu Narodowego. ANC w kolejnych demokratycznie przeprowadzanych wyborach uzyskiwała coraz więcej mandatów w parlamencie, aż do uzyskania bezwzględnej większości głosów po wyborach 2004 roku. Większość Afrykanów uważa jąza wyrazicielkę swoich interesów zarówno w kraju jak i na forum międzynarodowym. Pozycja , jako dominującej partii RPA, nie wynika jedynie z preferencji rasowych w przeważającej mierze czarnego społeczeństwa. Jest bowiem szereg partii takich jak Inkatha, PAC, AZAPO, w praktyce składających się wyłącznie z Afrykanów, od szeregowego członka aż do najwyższych pozycji w partii. Programy wyborcze niektórych z nich są jeszcze bardziej radykalne niż ANC pod względem obrony praw Afrykanów. ANC jest natomiast nie tylko partią polityczną, ale przede wszystkim ruchem społecznym popieranym i współtworzonym przez wiele ugrupowań i środowisk. Poza RPA w niewielkim stopniu wiadomym jest, że od 1994r krajem rządzi koalicja, która nie jest weryfikowana w demokratycznych wyborach. Chodzi o koalicję z okresu walki z apartheidem czyli unię ANC z centralą związków zawodowych - COSATU (Congress of South African Trade Union – Kongres Związków Zawodowych Południowej Afryki) i Komunistyczną Partią Południowej Afryki (SACP – South African Communist Party). Jest to bardzo nietypowa koalicja z kilku względów. Przez wielu obserwatorów sceny politycznej pochodzących z RPA nie jest ona w ogóle wzmiankowana przy analizie różnego rodzaju koalicji w systemie politycznym RPA, mimo, że jest to koalicja rządząca krajem. Co bardziej zastanawiające brak wzmianek w programie wyborczym ANC o drugiej partii – SACP, wchodzącej z ANC także w skład wszystkich rządów po 1994 roku. Natomiast nie uczestnicząca formalnie w wyborach SACP, w swoich materiałach propagandowych wzywa swoich członków do popierania programu ANC i głosowania na tę partię w wyborach parlamentarnych. Największe wątpliwości z punktu widzenia zasad demokratycznych budzi jednak fakt, że ten układ koalicyjny nie został nigdy zweryfikowany w demokratycznych wyborach. Tymczasem według sondaży przedwyborczych w 1994 roku Komunistyczna Partia Południowej Afryki mogła liczyć na 1-2% głosów. Jako partnerowi w koalicji ANC przydzielił natomiast SACP - 12,5% miejsc w parlamencie po zwycięstwie 1994 roku [Klerk 1999: 337]. O penetracji i kontroli ANC przez partię komunistyczną może świadczyć chociażby to, że członkowie SACP stanowią 14% wybieralnych członków ANC [Wilson 2009]. Członkami SACP byli czarni prezydenci RPA – Thabo Mbeki i Jacob Zuma, którzy z członkostwa w Komunistycznej Partii Południowej Afryki formalnie zrezygnowali w 1990 roku [Gordin 2008: 56] Koalicja między ANC-COSATU-SACP mimo okazjonalnych zgrzytów funkcjonuje sprawnie. Bezwzględna przewaga ANC nad innymi partiami opozycyjnymi w kolejnych wyborach powoduje, że w RPA funkcjonuje de facto system monopartyjny ze wszystkimi z tego wynikającymi konsekwencjami [Southall 2006: 31-37]. Przykładem tego może być los Partii Narodowej. Założona w 1914 roku Partia Narodowa, która była autorem i w ciągu 46 lat u sterów władzy wykonawcą polityki apartheidu, samorozwiązała się w 2005 roku i przyłączyła się do swego największego przeciwnika politycznego - ANC. Długofalowe negatywne konsekwencje dominacji ANC na scenie politycznej kraju wynikają z następujących faktów:- Zwolennicy ANC w znacznej mierze to masy zależne bezpośrednio (pobierający zasiłki) bądź pośrednio (urzędnicy) od państwa.- Nowa czarna klasa średnia – są to w większości ludzie zatrudnieni na różnych szczeblach administracji centralnej i lokalnej oraz w firmach parapaństwowych takich jak ESKOM, Transnet. Swoje stanowiska osiągnęli dzięki temu, że są zgodni z programem akcji afirmatywnej, mają czarny kolor skóry, a nie w związku z posiadanymi kwalifikacjami.- BEE[16] wypromowało klasę bogatych Afrykanów, którzy swój majątek zawdzięczają głównie właściwym koneksjom politycznym z władzami ANC na najwyższym szczeblu. Grupy te nie są zainteresowane zmianą istniejącej sytuacji politycznej zapewniającej dominację ANC. Tymczasem postęp gospodarczy kraju jest możliwy do osiągnięcia, gdy parlament i administracja czują się wybrane i odpowiedzialne przed tą częścią społeczeństwa, która tworzy wartość dodaną. Według mojej oceny większość elektoratu ANC trudno zaliczyć do takiej części społeczeństwa. Występują jednak oznaki zmęczenia istniejącą sytuacją wśród wyborców. W kolejnych wyborach zmniejsza się odsetek osób głosujących, a jednocześnie maleje w liczbach bezwzględnych liczba obywateli uprawnionych do głosowania (ze względu na dużą śmiertelność powodu AIDS osób w wieku średnim oraz emigrację). Występują także inne przejawy niezadowolenia najbiedniejszej części ludności kraju aktualną polityką ANC. Biedacy oskarżają rządzące elity partyjne, że dbają bardziej o interesy biznesu niż nędzarzy. Wyrazem tego były np. zamieszki w dzielnicach nędzy, które wybuchały w 2005 roku. W wyborach do samorządów lokalnych w roku 2016 liczba głosujących na ANC spadła z 62.15% (wybory krajowe w 2014r) to 54.2% [Sparks 2016]. Zmniejszone wsparcie ANC wyraźnie stało się widoczne w 2019r. W wyborach krajowych w 2019r ANC uzyskało 57,5% głosów w porównaniu do najlepszego wyniku wyborów – 69,69% w wyborach 2004r., a więc stratę prawie 15 punktów procentowych w ciągu 15 lat [Election Resources on the Internet: General Elections in the Republic of South Africa , http://electionresources.org/za/] Narastające niezadowolenie wśród najbiedniejszych mas, które dostrzegają narastające rozwarstwienie wśród czarnej ludności wydaje się być jednym z zasadniczych czynników wysuwania otwarcie od 2007 roku przez liderów ANC propozycji wywłaszczenia białych farmerów bez odszkodowania. Dodatkowym czynnikiem stała się radykalizacja niektórych członków ANC, którzy pod przywództwem byłego szefa Młodzieżówki ANC Juliusa Malemy utworzyli partię Ruch Bojowników o Wolność Gospodarczą (Economic Freedom Fighters - EFF). Partia ta stała się trzecią pod względem liczebności partią w Parlamencie RPA [Parliament of the Republic of South Africa, https://www.parliament.gov.za/national-assembly]. Oprócz innych radykalnych haseł EFF domaga się wywłaszczenia białych farmerów bez odszkodowania. W kolejnym rozdziale zostaną omówione zagadnienia dotyczące reformy rolnej w RPA od 1994 rokuReforma rolna i jej uwarunkowania prawne Sprawa własności ziemi, ze względu na to, że do połowy XX wieku większość ludności w Południowej Afryce mieszkało w rejonach wiejskich i utrzymywało się z pracy na roli, stanowiła jeden z zasadniczych elementów programów partyjnych, zarówno partii reprezentujących białą jak i tubylczą ludność. ANC i inne partie reprezentujące ludność tubylczą dążyły od samego początku swojej działalności do przywrócenia własności ziem należącej wcześniej do plemion afrykańskich. Po pierwszych demokratycznych wyborach i przejęciu przez ANC władzy w roku 1994, program ten został przedstawiony jako program reformy rolnej. Na początku analizy dotyczącej reformy rolnej w RPA warto odwołać się do cytowanego przez rząd RPA definicji reformy rolnej wypracowanej przez Bank Światowy: „Reforma rolna w szerszym ujęciu dotyczy zarówno redystrybucji ziemi jak i reformy zasad dzierżawienia ziemi. [...]Generalnie celem reformy rolnej jest zwiększenie produkcji rolnej w wymiarze ilościowym jak i jakościowym oraz poprawienie sytuacji życiowej producentów rolnych” [https://openknowledge.worldbank.org/bitstream/handle/10986/2653/488960pub0replacement0file09780821376270.pdf?sequence=, 1 za: Land reform. www.gov.za, odczyt 20.04.2020]. System prawny RPA warunkujący sposób realizacji reformy rolnej opiera się na bazie prawa holendersko-rzymskiego ze specyficznymi dla Południowej Afryki modyfikacjami, które ukształtowały się jako efekt teoretycznych i praktycznych przekształceń pierwotnego systemu. Konstytucja RPA uwzględnia w pewnym wymiarze prawa i zwyczaje rdzennych mieszkańców, w tym poligamię (czego przykładem jest wielożeństwo byłego prezydenta RPA Jacob’a Zumy). Ustawa zasadnicza uznaje prawo zwyczajowe, ale stanowi jednocześnie, że sądy stosują je przy poszanowaniu zapisów konstytucji i prawodawstwa, które dotyczą zapisów tego prawa. Poważnym problemem prawnym pod względem nie tyle obyczajowym, co gospodarczym, jest system władania i dziedziczenia prawa do ziemi na terenach plemiennych, co wpływa na realizację reformy rolnej. Jak wspomniano w poprzednich rozdziałach polityka ANC w zakresie własności ziemi bazowała na sformułowaniach Freedom Charter z 1955r. postulujących przyznanie własności ziemi tym, którzy ją uprawiają. Natomiast opinia ANC w trakcie jej delegalizacji i działania poza granicami kraju w sprawie reformy rolnej była podzielona głównie między dwie opcje. Pierwsza skłaniała się do podziału ziemi między drobnych farmerów. Druga (będąca w większości) wzorująca się na rozwiązaniach w ZSRR, zakładała wsparcie dla dużych zmechanizowanych farm, które zostaną przekształcone następnie w farmy spółdzielcze bądź państwowe. Z kolei misja Banku Światowego doszła do konkluzji, że ponieważ małe farmy są bardziej produktywne i zapewniają większe zatrudnienie na hektar niż duże farmy; należy wspierać politykę kupna ziemi od białych farmerów na zasadach rynkowych i jej redystrybucji między małych farmerów [Kepe, Hall 2016: 7-8]. W przejściowej Konstytucji z 1993 roku, uwzględniającej interesy zarówno ustępującej władzy jak i grup dotychczas opozycyjnych, przewidziano przywrócenie prawa do ziemi osobom bądź społecznościom wyzutym z tych praw w rezultacie działania ustaw dyskryminujących ze względu na rasę bądź odpowiednią rekompensatę. W Akcie o Przywróceniu Prawa do Ziemi z 1994 roku dla realizacji tego prawa przewidziano utworzenie Komisji s.. Przywrócenia Prawa do Ziemi oraz Sądu s. Roszczeń do Ziemi. Ubieganie się o przywrócenie własności ziemi mogły, zgodnie z tą ustawą ubiegać się osoby bądź społeczności, które po 1913r. miały prawo do użytkowania ziemi formalnie bądź nieformalnie potwierdzone, powinny zostać uwzględnione prawa najemców i dzierżawców, prawa zwyczajowe jak również prawo beneficjentów umowy powierniczej bądź korzystających z ziemi przez okres co najmniej 10 lat przed wywłaszczeniem [Restitution of Land Rights Act 1994, Act No. 22, Government Gazetie, No. 16106, Cape Town, 25 November 1994 s. 3].Reforma rolna rządu po 1994 roku była jednakże bardziej złożona i nakierowana na naprawienie krzywd, których w przeszłości doświadczała ludność tubylcza w wyniku:wyzucia z należącej do niej ziemi;uniemożliwienia posiadania ziemi poza ściśle określonymi rejonami (rezerwatami/homelandami/Bantustanami) orazprzymusowych wysiedleń.Tak więc na politykę rolną rządu RPA złożyły się trzy filary:restytucja ziemi, bądź rekompensata finansowa, dla tych, których pozbawiono ziemi po 1913 r., w rezultacie implementacji Ustawy Ziemskiej dla Tubylców w 1913 roku, oraz kolejnych przepisów ją kontynuujących;redystrybucja ziemi umożliwia nabycie ziemi w celu prowadzenia produkcji rolnej, pod budownictwo bądź pod rozpoczęcie produkcji pozarolniczej;zapewnienie prawnego bezpieczeństwa dzierżawy ludności żyjącej i pracującej w rejonach wiejskich. Wprowadzane od 1994 roku regulacje prawne zapewniały szczególnie robotnikom rolnym oraz dzierżawcom wiejskim bezpieczeństwo wynajmu domów bądź ziemi na której pracują i mieszkają.[Land reform, http://www.etu.org.za/toolbox/docs/government/land.html, odczyt 12.10.2020].Nie rozwiązanie problemu reformy rolnej groziło według radykalnych ugrupowań afrykańskich, przejściem do wariantu zimbabwańskiego, czyli wyrzuceniem białych farmerów z ich ziemi [Milazi 2004]. Reforma rolna ulegała, i to znaczącym zmianom, w trakcie jej realizacji. W pierwszej fazie nakierowana była na wsparcie najbiedniejszych beneficjentów, ponieważ tylko najubożsi kwalifikowali się na uzyskanie grantów w ramach Dotacji na Osiedlenie i Zakup Gruntów czarnych obywateli (Settlement and Land Acquisition Grant - SALG). W roku 2000 administracja prezydenta T. Mbeki wprowadziła zasadnicze zmiany w polityce rolnej poprzez wprowadzenie programu grantów na Rozwój Rolnictwa poprzez Nabywanie Ziemi (Land Acquisition for Agricultural Development (LRAD) Grant), z których mogli korzystać nie tylko czarni obywatele, ale także Koloredzi i Azjaci. Przestało obowiązywać kryterium dochodów przy przyznawaniu wsparcia. Ci którzy dysponowali większymi środkami finansowymi i mogli otrzymać większe pożyczki z banku kwalifikowali się na uzyskanie większych grantów. W 2006 roku wprowadzono system dzierżawy ziemi poprzez Strategię Rozwoju Rolnictwa poprzez Aktywne Wspierania Zakupu Ziemi (Proactive Land Acquisition Strategy (PLAS). Państwo w ramach tej strategii nie przenosi prawa, do przekazywanej w ramach reformy ziemi, ale jedynie ją dzierżawi. Dodatkowo w ramach tego systemu preferencję zyskują ci, którzy będą tworzyć duże komercyjne farmy, a nie biedni potencjalni beneficjenci. Jak wykazały badania empiryczne, prowadzona przez rząd dystrybucja ziemi, zwiększyła nierówności ekonomiczne w rejonach wiejskich. Jedynie 18% farm zostało wydzierżawionych przez państwo robotnikom wiejskim, zaś 82% wydzierżawionych bogatym i politycznie dobrze usytuowanym osobom [Mtero, Gumede and Ramantsima, 2019: 7]. Ten sam trend miał miejsce w przypadku innego rządowego programu. W roku 1996 rząd zaproponował czarnym pracownikom program umożliwiający przejęcie farm, na których pracowali na zasadzie współwłasności. Jak wykazały badania przeprowadzone w 2009 roku w ramach tego programu objętych zostało ponad 100 farm, z czego 80 tylko w samej Prowincji Przylądkowej Zachodniej. Jednakże tylko w dziewięć tych specyficznych spółek wypłaciło dywidendy dla współudziałowców, z czego połowa została ponownie zainwestowana w farmę. W większości przypadków farmy były zarządzane przez białych farmerów, jak gdyby tylko oni byli ich właścicielami. W wielu przypadkach czarni pracownicy nie zdawali sobie nawet sprawy, że stali się udziałowcami farm na których pracowali [Farm equity schemes to be relaunched soon. Business Day, 2010, 11.15]. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja jeśli chodzi o produktywność farm przekazywanych czarnym farmerom w ramach reformy rolnej. Jak stwierdził w roku 2013 w Parlamencie - Gugile Nkwinti Minister s.. Rozwoju Regionów Wiejskich i Reformy Rolnej – w 90% tworzenie nowych gospodarstw, w ramach reformy rolnej, zakończyło się niepowodzeniem [Staff Reporter, Business Day, 2014.08.21]. Mimo deklarowanego zaangażowania rządu w szybką realizację reformy rolnej okazało się jednakże bardzo wolne. Między latami 1994-2018 w ramach programu reformy rolnej rząd przekazał 8,4 milionów ha. Złożyło się na to 4,9 milionów ha nabytych przez rząd i przekazanych osobom najbardziej upośledzonym ekonomicznie. Natomiast 3,5 milionów ha ziemi zostało zwróconych osobom, które zostały w poprzednim okresie wyrugowane z ziemi. Ocenia się, że stanowiło to 10% powierzchni farm komercyjnych, które zostały przekazane czarnym farmerom w ciągu 23 lat, a nie założonych w celach rządowych 30%, które miały zostać przekazane do 2014 roku czarnym farmerom [Final Report of the Presidential Advisory Panel on Land Reform and Agriculture, 04 May 2019, s.12, [on line:] https://www.gov.za/sites/default/files/gcis_document/201907/panelreportlandreform_0.pdf, [dostęp: 5.05.2020] . W 2007 roku na Krajowej Konferencji ANC w Polokwane stwierdzono, że należy zrezygnować z zasady dobrowolności w sprzedaży ziemi (willing-buyer, willing seller). Zadecydowano o wypracowaniu nowej ustawy umożliwiające wywłaszczenie bez odszkodowania. Zgodnie z tą decyzją polityczną, w parlamencie przygotowano kolejne propozycje ustawy o wywłaszczeniu bez rekompensaty w latach 2008, 2013, 2015, 2016. Propozycje te jako będące w sprzeczności z konstytucją, zostały odrzucone. Konstytucja odrzuca bowiem zasadę suwerenności parlamentu na rzecz zasady nadrzędności konstytucji (art.2). W Konstytucji z 1996r. wprowadzono zapisy, które z jednej strony zabezpieczają przed arbitralnym przejęciem własności prywatnej, z drugiej strony uwzględniają możliwość przeprowadzenia reformy rolnej. Wprowadzenia reformy rolnej możliwe jest dzięki sformułowaniom zawartym w art. 25 Konstytucji. Jednocześnie poprzez umieszczenie rt. 25 jako części Rozdziału 2 - Deklaracji Praw. Ustawa Zasadnicza zapewnia, że jakiekolwiek zmiany artykułu 25 wymaga zgody 2/3 parlamentarzystów[Final Report of the Presidential Advisory Panel on Land Reform and Agriculture, 04 May 2019 s.67]. Rządzący uruchomili w związku z patową sytuacją w parlamencie próbę zohydzenia białych farmerów wobec opinii publicznej oskarżając ich, że są rasistami bezwzględnie wykorzystującymi kolorowych pracowników, często dopuszczając się przemocy wobec nich, w tym nawet zabójstw. Przykłady dobrych relacji między farmerami i robotnikami były ignorowane. Ta stygmatyzacja białych farmerów została wykorzystana do wysuwania żądań przejmowania białych farm bez rekompensaty finansowej. W 2016 roku prezydent Zuma publicznie oświadczył, że rząd nie powinien finansować kupna „skradzionej” ziemi, której przejęcie przez białych stało się głównym źródłem nędzy, nierówności i bezrobocia. W 2017 roku poszedł w tej retoryce dalej stwierdzając, że wywłaszczenie bez rekompensaty będzie rozwiązaniem tych problemów i powinno się dokonać zmian w Konstytucji umożliwiających takie wywłaszczenie. W podobnym duchu wypowiedział się w listopadzie 2017 roku obecny prezydent kraju – Cyryl Ramaphosa [Jeffery 2019: 16]. W grudniu 2017 roku na konferencji ANC w Nasrec zalecono Parlamentowi, aby w trybie pilnym podjął prace nad zmianą konstytucji umożliwiająca wywłaszczenie bez odszkodowania. W lutym 2018r wniosek ten został zaakceptowany przez parlament. Zlecił on odpowiedniej komisji parlamentarnej do podjęcia prac nad rewizją Konstytucji, a w szczególności jej artykułu 25 „Własność” i innych zapisów konstytucyjnych jeśli to będzie konieczne tak aby stało się możliwe wywłaszczenie ziemi w interesie publicznym bez rekompensaty. Zalecono również komitetowi konsultację tej propozycji z ludnością kraju [Jeffery 2019: 4-5]. Jeszcze bardziej niż ANC zradykalizowała się partia EFF. Przywódca EFF Julius Malema posunął się do publicznie wypowiedzianej groźby: „nie wzywamy do mordu białych ludzi, przynajmniej jak na razie(...)Prawnymi właścicielami ziemi są czarni ludzie. Żaden biały człowiek nie jest prawnym właścicielem ziemi w Południowej Afryce, ani na kontynencie afrykańskim” [Goba, Jordaan 2016]. Przyczyny niepowodzenia reformy rolnej w RPA mają złożony charakter i wynikają jak to stwierdził Anthea Jeffery (2019) z następujących powodów:- po pierwsze budżet na przeprowadzenie reformy rolnej był zbyt niski i rzadko przekraczał 1% wydatków budżetowych państwa. W roku finansowym 2019/20 wydatki na pokrycie kosztów restytucji ziemi przewidziano 0,2% wydatków budżetowych rządu.- po drugie ANC akceptuje obecnie transfer ziemi na rzecz tradycyjnych przywódców bądź wspólnotowych stowarzyszeń, które są targane wewnętrznymi sprzecznościami, a nie na rzecz indywidualnych beneficjentów. Zgodnie z decyzją w sprawie Państwowej Polityki Dzierżawy i Przekazywania Ziemi (State Land Lease and Disposal Policy) z 2013r, ziemia w ramach polityki redystrybucji pozostaje własnością państwa i jest jedynie dzierżawiona farmerom zakwalifikowanym do programu redystrybucji. W takiej sytuacji farmerzy ci nie mogą zaciągać pożyczek w bankach wnosząc ziemię pod zastaw w celu pozyskania kapitału na prowadzenie gospodarstwa.- po trzecie rząd najczęściej zakłada, że przekazanie ziemi jest wystarczającym warunkiem do skutecznego prowadzenia gospodarstwa. Tymczasem równie ważne jest posiadanie środków finansowych , odpowiedniej wiedzy z zakresu zarządzania gospodarstwem, przygotowania zawodowego pracowników, niezbędnych maszyn, dostępności nawozów, środków chemicznych, paszy dla zwierząt, dostępu do wody, możliwości ubezpieczeń. Tymczasem rząd uczynił bardzo niewiele w celu udzielenia takiego wsparcia nowym farmerom.- po czwarte – w wielu przypadkach mający niewielkie doświadczenie rolnicze ludzie, którzy otrzymali ziemię w ramach redystrybucji uzyskali znikomą pomoc od państwa, dotyczącą zasad gospodarowania na ziemi. Niejednokrotnie biali farmerzy podejmowali olbrzymi wysiłek, żeby udzielić takiego wsparcia, ale nie uzyskali w tym względzie prawdziwej akceptacji rządu.- po piąte proces restytucji trawiony jest nieefektywnością i korupcją. Dodatkowym problemem jest fakt, że w momencie, gdy biali farmerzy dowiadują się, że w stosunku do ich ziemi zostało złożony wniosek o restytucję własności, są co najmniej bardzo ostrożni jeśli chodzi o dokonywanie inwestycji w takie gospodarstwo, które mogą w każdej chwili utracić. Zdarza się, że okres niepewności trwa więcej niż 20 lat, co oznacza, że przez ten czas ziemia nie jest w pełni wykorzystana rolniczo. Przedstawiciele z białych farmerów AgriSA stwierdzili, że obarczony takimi wadami proces restytucji ziemi stał się bardziej szkodliwym dla rolnictwa komercyjnego niż wojna bursko-angielska, w której Anglicy stosując politykę spalonej ziemi niszczyli doszczętnie burskie gospodarstwa łącznie z dobytkiem. Dodatkowo proces reformy rolnej wykorzystywany jest niejednokrotnie przez wysoko politycznie umocowanych członków ANC, którzy wykorzystują go do szybkiego wzbogacenia niejednokrotnie połączonego z dewastacją przejmowanych farm. Nadzwyczajny Zespół Parlamentarny, powołany w 2015 roku dla dokonania przeglądu efektywności wydawanych w związku z reformą rolną przepisów, doszedł do podobnych wniosków jak te przedstawione powyżej. Co więcej stwierdził, że koszty zakupu ziemi w ramach reformy rolnej nie są największą przeszkodą w jej realizacji oraz co istotniejsze przestrzegał przed działaniami mającymi zmienić konstytucję [Report of the High Level Panel on the Assessment of Key Legislation and the Acceleration of Fundamental Change, Cape Town, November 2017. https://www.parliament.gov.za/high-level-panel, odczyt 5.05.2019]. Jednakże zalecenia tego Zespołu zostały ze względów politycznych odrzucone i podjęto decyzję o pracy nad zmianami konstytucji, umożliwiającej przejęcie ziemi bez odszkodowania. W podsumowaniu podjęta zostanie próba oceny i możliwych konsekwencji forsowania przez rządząca ANC, decyzji o przejęciu bez odszkodowania ziemi uprawianej przez białych farmerów.Podsumowanie. Pokojowe przejście od apartheidu do systemu demokratycznego w Republice Południowej Afryki wywołało entuzjazm zarówno zagranicą[17] jak i w kraju. Oczekiwano, że pełne włączenie prawie 80% dotychczas dyskryminowanych obywateli w życie polityczne i gospodarcze kraju wywoła dynamiczny wzrost gospodarki i polepszenie życia mieszkańców RPA. Jednakże oprócz niezbędnego entuzjazmu wymaga to także nakładów kapitałowych oraz ciężkiej pracy ludzi znających swój zawód. Rzeczywistość południowoafrykańska okazała się daleka od zamierzeń – wzrost PKB zamiast oczekiwanego 6-7% rocznie, w roku 2019 przyrost PKB wyniósł 0,6%, zaś zamiast dywidendy demograficznej wynikającej ze wzrostu liczby ludzi w wieku produkcyjnym - bezrobocie wzrosło do prawie 30%, aw niektórych rejonach wiejskich do 50%. Przyczyny tego stanu są różnorakie. Za jedną z głównych należy uznać brak kapitału na niezbędne inwestycje. W związku ze zgodą kierownictwa Afrykańskiego Kongresu Narodowego na transfer kapitału zagranicę przez olbrzymie korporacje południowoafrykańskie; brakuje środków na rewitalizację infrastruktury nie mówiąc o modernizacji gospodarki. Świadczyć o tym może chociażby fakt, że nadal głównymi dobrami eksportowanymi z RPA są złoto i diamenty oraz inne minerały. Oszczędności ludności wynoszące poniżej 17% i wydawane w znacznym stopniu na dobra konsumpcyjne, nie są też w stanie wypełnić luki inwestycyjnej, podobnie jak zbyt niskie inwestycje zagraniczne. Także nadzieje na wykorzystanie zwiększonej liczby młodych ludzi dla rozwoju gospodarki okazały się płonne. Mimo, że rząd ANC zapewnił wszystkim dzieciom możliwość ukończenia szkoły podstawowej, stworzył możliwości kontynuacji nauki w szkołach średnich oraz na wyższych uczelniach, liczba osób bezrobotnych, nie mających przygotowania zawodowego, szczególnie technicznego, w wymiarze bezwzględnym i procentowym wzrasta. Wprawdzie w wyniku wprowadzenia akcji afirmatywnej i jej kolejnych wersji, przedstawiciele czarnej ludności zajęli ważne stanowiska w administracji kraju, a także zarządach firm prywatnych, co przyczyniło się do powstania średniej warstwy zamożnych przedstawicieli ludności czarnej, niekoniecznie kompetentnej w realizacji powierzonych zadań. Dodatkowo kraj trawi korupcja od najniższego do najwyższego szczebla. Negatywne skutki polityki personalnej, polegające na forsowaniu partyjnie zasłużonych osób na stanowiska, pokazano na przykładzie Eskomu, który nie potrafi obecnie zapewnić nieprzerwanych dostaw prądu dla ludności i przemysłu. Polepszył się wprawdzie standard życia najbiedniejszych grup ludności, ale głównie dzięki różnorodnym rządowym subsydiom, które pochłaniają ponad 50% budżetu kraju. Narasta natomiast rozziew między najuboższymi grupami czarnej ludności, a politycznie dobrze ustosunkowaną elitą ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami. Minęło ponad ćwierć wieku (26 lat), gdy w wyniku demokratycznych wyborów władzę objął Afrykański Kongres Narodowy. Wyrosło w tym czasie nowe pokolenie, które nie pamięta opresji okresu apartheidu, natomiast nie dostrzega w istniejącej sytuacji politycznej i gospodarczej szans na rozwój. Powoduje to wzrost rozgoryczenia i różnorakie formy buntu wśród najuboższych warstw ludności. Wskazanie na przedstawicieli administracji i menadżerów przedsiębiorstw, jako odpowiedzialnych za niepowodzenia gospodarcze, jest co najmniej trudne dla partii, która swoimi kadrami obsadziła najważniejsze stanowiska w tych instytucjach. Takim wygodnym obiektem oskarżeń okazali się natomiast biali farmerzy, gospodarujący na około 80% gruntów rolnych w RPA. Wprawdzie już rząd Porozumienia Narodowego powstały w 1994 roku, utworzony przez ANC i Inkhatę, na które głosowała głównie czarna ludność, oraz Partię Narodową reprezentującą głównie białych wyborców, w celu zmniejszenia dysproporcji w posiadaniu ziemi między poszczególnymi grupami rasowymi, zatwierdził program reformy rolnej. Jednakże proces restytucji ziemi dla czarnej ludności przebiegał zbyt wolno, na co złożyły się zbyt małe do potrzeb środki budżetowe, ale przede wszystkim nieudolność administracji i brak wsparcia ze strony rządu dla nowych czarnych farmerów. Okazało się także, że wiele grup preferowało otrzymanie rekompensaty finansowej zamiast zwrotu przejętej przez Białych po 1913 roku ziemi. Także przeważająca większość przejmowanych w ramach reformy rolnej przez czarnych gospodarstw upadło (do 90%), a przejęta przez nich ziemia odłoguje nie dając żadnych plonów. Już w roku 2000 zmieniono także zasadniczo program reformy rolnej przez uchwalenie programu LRAD, w ramach którego kryterium wsparcia osób o niskich dochodach przestało obowiązywać. Wręcz przeciwnie osoby dysponujące większymi środkami finansowymi mogły otrzymać większe pożyczki z banku co upoważniało ich do uzyskania większych grantów niż biedakom, którzy pierwotnie mieli być przede wszystkim beneficjentami reformy rolnej.Niepowodzenia w realizacji reformy rolnej spowodowały, że już w 2007 roku na Krajowej Konferencji ANC w Polokwane stwierdzono, że należy zrezygnować z zasady dobrowolności w sprzedaży ziemi (willing-buyer, willing seller). Zadecydowano o wypracowaniu nowej ustawy umożliwiającej wywłaszczenie bez odszkodowania. W parlamencie przygotowano kolejne propozycje ustawy o wywłaszczeniu bez rekompensaty w latach 2008, 2013, 2015, 2016. Propozycje te jednakże jako będące w sprzeczności z konstytucją, zostały odrzucone.Ustawa Zasadnicza zapewnia, że jakiekolwiek zmiany artykułu 25 (zabezpieczającego przed arbitralnym przejęciem własności prywatnej, nie tylko ziemi) wymaga zgody 2/3 parlamentarzystów. Tymczasem ANC uzyskała w ostatnich wyborach tylko 57,5% i nie dysponuje wymaganym dla zmiany Konstytucji większością 3/4 głosów w parlamencie. Jak wynika z przeprowadzonej analizy decyzja o przejęciu bez odszkodowania gospodarstw należących do białych farmerów poprzez zmianę zapisów konstytucji RPA, wywołać może wiele poważnych konsekwencji, nie tylko o charakterze pozytywnym, dla rządzącej ANC ma bowiem:Wyraźnie polityczny charakter, mający na celu zyskanie wsparcia biednej ludności niebiałej.Jednakże paradoksalnie decyzja ta mająca zniwelować rezultaty rasistowskiego prawodawstwa w przeszłości, sama ma rasistowski charakter.Ustawa o Reformie Rolnej pomija znaczną część niebiałej ludności Południowej Afryki – plemiona San i Hotentotów oraz ich potomków czyli Koloredów (w RPA żyje ich aktualnie 5,2 milionów), którzy także zostali pozbawieni ziemi przez białych kolonistów. Dopiero w roku 2000 w ramach programu (LRAD) Koloredzi i Azjaci uzyskali możliwość uzyskania grantów na zakup ziemi. Nadal nie mają jednak najważniejszego prawa zawartego w tej ustawie - prawa ubiegania się o zwrot zagarniętej ziemi jak ich czarni współobywatele.Zagraża dalszym osłabieniem całej gospodarki kraju.Południowafrykański sektor rolny generuje w całym łańcuchu żywnościowym 12% PKB oraz jest znaczącym eksporterem żywności. Gospodarowanie w warunkach glebow-klimatycznych Południowej Afryki przy niedoborze wody na znacznym obszarze kraju (średnia 500 mm opadów), wymaga dużych uiejętności oraz odpowiednich zasobów kapitałowych. Większość dotychczas, przejmowanych w ramach Reformy Rolnej, gospodarstw wypadła z produkcji.Grozi wybuchem zamieszek głodowych.Mimo, że RPA jest eksporterem netto żywności oraz pomimo subsydiowania najbiedniejszych grup ludności przez rząd, znaczna część obywateli tego kraju niedojada. Spadek produkcji nieuchronnie związany z reformą rolną w warunkach RPA spowoduje wzrost ceny podstawowych produktów żywnościowych, grożąc wybuchem zamieszek, a z pewnością spadkiem popularności rządzącej partii. Zgodzić się należy z Anthea Jeffery, że decyzje o zmianie konstytucji jak i podjęcie prac nad ustawą o wywłaszczeniu, wynikają z decyzji o charakterze ideologicznym i propagandowym, a niez realnych analiz zmierzających do realizacji reformy rolnej oraz zmniejszenia poziomu biedy. Jednocześnie przyjęcie tych regulacji bardzo negatywnie wpłynie na gospodarkę kraju.[Jeffery 2019: 4]. Zmiana artykułu 25 Konstytucji RPA -mówiącego, że „własność dotyczy nie tylko ziemi” [Konstytucja Republiki Południowej Afryki 2006: 56] - może być rozciągnięte na wywłaszczenie innych środków czy majętności, np. banków, przedsiębiorstw kopalń, ze wszystkimi tego negatywnym konsekwencjami dla potencjalnych inwestorów. Nacjonalizacji takiej domaga się zresztą oficjalnie trzecia pod względem wielkości partia Ruchu Bojowników o Wolność Gospodarczą (EFF). W zaistniałej sytuacji politycznej ANC może uzyskać większość 2/3 głosów niezbędną do zmiany konstytucji, ale przez wejście w koalicję z partą Ruchu Bojowników o Wolność Gospodarczą (EFF) o skrajnie lewicowym programie. Południowoafrykańska firma Eunomix na podstawie dokładnej analizy statystyk dotychczasowych trendów w gospodarce RPA oraz działań rządu, doszła do wniosku, że jeśli nie zostaną wprowadzone radykalne zmiany w dotychczasowej polityce, to RPA w ciągu następnej dekady może znaleźć się w grupie państw upadłych [„Late-late Development,... 2020: 14]. Jak stwierdził politolog Moletsi Mbeki w książce o wymownym tytule – Architekci Nędzy (Architects of Powert), rodzony brat drugiego czarnego prezydenta RPA – Thabo Mbeki, którego trudno posądzić o rasizm, określił, że głównymi winowajcami tragicznego zapóźnienia i nędzy w Afryce są afrykańskie elity polityczne [Mbeki M. 2009]. Czy elity polityczne Republiki Południowej Afryki forsując wywłaszczenie białych farmerów z ich gospodarstw chcą się przyłączyć do tego niechlubnego klubu władców Afryki Subsaharyjskiej?Bibliografia.Africa Human Develoment Report 2003. UNDP (2003), Oxford University Press Southern Africa, Cape Town, s. 253.African agriculture, transformation and outlook (2013), NEPAD, s.15.African Development Bank (2020) African Economic Outlook 2020, s.27.Andrews P., Ellman S. (red) (2001), The Post-Apartheid Constitutions: Perspectives on South Africa’s Basic Law, Johannesburg.Austin G. (2008), The “Reversal of Fortune” Thesis and the Compression of Histoty: Perspectives from African and Comparative Economic History. Journal of International Development 20, s.1003.Bińkowski B. (2011), Rozwój krajów a zróżnicowanie etniczne – przykład Afryki Subsaharyjskiej, PCSA, Working Papers Series, s.15.Bisseker C. (2003), Agri-Research Crippled, Business Day, 05.08.2003.Burger J. (2013), Why it is more dangerous to be a farmer than a policeman in SA, “Africa Check”, 6 November 2013, [online:] https://africacheck.org/2013/11/06/why-it-is-more-dangerous-to-be-a-farmer-than-a-policeman-in-south-africa/, [dostęp 23.10.2015].Davies R. (2012), Zuma hits back at Mulder’s stance on land reform, Business Day 2012.02.16.Dowden R. (2008), Africa. Altered States, Ordinary miracles, Portobello Books, s. 223-254.ECA/ADF/8/3 (2012), Land and Africa’s Development Future: Governing the Risks and Opportunities of Large-scale Landbased Investments. Issues Paper 2, ECA/ADF/8/3, Addis Ababa, s.2.ECA/SDD (2004), Land Tenure Systems and their Impact on Food Security and Sustainable Development in Africa. Economic Commission for Africa, Addis Ababa, s. 4.Election Resources on the Internet: General Elections in the Republic of South Africa. [online:] , http://electionresources.org/za [dostęp 12.07.2020].Englebert P., Dunn K.C. (2013), Inside African Politics, Lynne Rienner Publisher, Boulder London, s. 215-216.FAO, ECA and AUC (2020), Africa Regional Overview of Food Security and Nutrition 2019. Accra s.XII, s.53-55.Farm equity schemes to be relaunched soon (2010), Business Day, 2010, 11.15.Final Report of the Presidential Advisory Panel on Land Reform and Agriculture (2019), s.12, s.15 [on line:] https://www.gov.za/sites/default/files/gcis_document/201907/panelreportlandreform_0.pdf, [dostęp: 5.05.2020].Fort Hare. History. (2020) [on line:] https://www.ufh.ac.za/About/Pages/History.aspx. [dostęp 2.5.2020].Games D. (2003), The Experience of South Afrikan Firms Doing Businedd in Africa. SAIIA, Petoria, s.1.Gąsowski A. (2003), Odpowiedź dużych firm południowoafrykańskich na procesy globalizacji. „Zeszyty Naukowe Wyższej Szkoły Zarządzania i Marketingu”, No2(14), s. 155-166.Gąsowski A. (2006), RPA Historia Państw Świata w XX wieku, Trio, Warszawa.Goba N. and Jordaan N., (2016) EFF does not want the slaughter of white people ‘for now’, Malema says. Business Day, 7 November 2016.Gordin J. (2008), Zuma. A Biography. Jonathan Ball Publisher, Johannesburg&CApe Town , s.56.Hall R. (2003), Farm Tenure. Evaluating land and agrarian reform in South Africa series; no. 3, 2003, School of Government, University of the Western Cape, Cape Town, s. 2.Harrison D. (1983), White Tribe of Africa: South Africa in Perspective. University of California Press.Hartleb T. (2008), „Expect Tight Energy Supply for Four Years” Mail&Guardian 11 February 2008.https://openknowledge.worldbank.org/bitstream/handle/10986/2653/488960pub0replacement0file09780821376270.pdf?sequence=, 1 za: Land reform. www.gov.za, [dostęp 20.04.2020].Jeffery A. (2019), Reaching the Promised Land: an Alternative to the Report of the Presidential Advisory Panel on Land Reform and Agriculture, South African Institute of Race Relations (IRR), No 5/2019, September 2019 Issue 44 , Johannesburg, s. 16.Kepe T., Hall R. (2016), Land Redistribution in South Africa Commissioned report for High Level Panel on the assessment of key legislation and the acceleration of fundamental change, an initiative of the Parliament of South Africa, s.7-8.Key drivers of success for agriculture transformation in Africa (2013), Brussels Policy Briefing no 33., 2 October 2013, Brussels, s. 2.Klerk de F.W. (1999), The Last Trek a New Begining. The Autobiography, PAN Books, London, s. 337.Konstytucja Republiki Południowej Afryki (2006), Wojtyczek-Bonnand A., Wojtyczek K. (tłum), Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa.Korieh Chima J. (2003), Food Production and Food Cricis in Su-Saharan Africa, [w]: ed. Toyin Falala „Contemporary Africa”. v. 5., Carolin Academic Press, s. 417-433.Ks. Fijołek A., SMA (2019), (nie)wolni?. eRmedia, Piwniczna-Zdrój.Land reform, [on line:] http://www.etu.org.za/toolbox/docs/government/land.html , [dostęp 12.10.2020.Late-late Development,the Developmental State and South Africa. A Data-centric Analysis of State Performance Decline, its Causesand an Outline of the Narrow Path away from Failure (2020) Eunomix Research (Pty) Ltd., September 2020, 113 Westcliff DriveWestcliff, 2193 South Africa: s.14.Mandela N. (1995), Long Walk to Freedom, Abacus, London.Marius Roodt M., (2020), Free Facts, IRR, No2/2020, February 2020, Isssue 22, s.1.Mbeki M.(2009) Architects of Poverty, Picador Africa, Johannesburg.Meseret E. (2020), Pompeo says South Africa land seizures would be ‘disastrous’, [online:] February 19, 2020, https://apnews.com/, [dostęp 18.06.2020].Milazi A. (2004), Quick change and a two-sided coin, “Financial Mail”, 16.01.2004.Mtero F., Gumede N, and Ramantsima K. (2019), Elite capture in land redistribution in South Africa, Institute for Poverty, Land and Agrarian Studies Research Report no. 55, s.7.Naipaut V.S. (2015), Maska Afryki. Odsłony afrykańskiej religijności. Wydawnictwo Czarne, Wołowiec, s.171-236.Natives Land Act of 1913, [on line:] https://www.sahistory.org.za/article/natives-land-act-1913, [dostęp:12.05.2017].Pakenham T. (1992), Scramble for Africa. Abacus, London.Pamiętniki prezydenta Krügera. Cz. 1,2, (1903), / przek. Justyny Paszkiewiczównej i Antoniny Morzkowskiej, Warszawa 1903.Parliament of the Republic of South Africa, [online:] https://www.parliament.gov.za/national-assembly [dostęp 3.04.2020].Paton C. (2016), Poor education traps black youth in poverty, Business Day, 2016.04.19.Posnansky M. (1981), Introduction to the later prehistory of sub-Saharan Africa, w: G . Mokhtar (red), General History of Africa. II. Ancient Civilizations of Africa, U N E S C O, s. 533-550.Report of the High Level Panel on the Assessment of Key Legislation and the Acceleration of Fundamental Change (2017) Cape Town, November 2017. [on line:] https://www.parliament.gov.za/high-level-panel, [dostęp 5.05.2019].Republika Południowej Afryki [w:] Afryka. Popularna Encyklopedia Powszechna. Kontynenty i Państwa (2000), Oficyna Wydawnicza Fogra. Grupa Wydawnicza Bertelsman. Kraków-Warszawa , s. 305-306.Restitution of Land Rights Act (1994), Act No. 22, Government Gazetie, No. 16106, Cape Town, 25 November 1994 s. 3.Seccombe A. (2013), Business, Mandela meetings yielded pragmatism, Business Day, 2013.12.09.South Africa Human Develoment Report 2003. UNDP, (2003), Oxford University Press Southern Africa, Cape Town, s. 253.South Africa Yearbook 2018/19, , Agriculture, Forestry and Fisheries (2019), Government Communications (GCIS), Pretoria, s. 2.South Africa Yearbook 2018/19. History. The early inhabitants (2019), Government Communications (GCIS), Pretoria, s. 2.South Africa Yearbook 2018/19. Economy (2019), Government Communications (GCIS), Pretoria, s.17.South Africa. World Factbook, [online:] https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/sf.html [dostęp 15.11.2020].Southall Roger (2006), The ANC, party dominance and social reproduction, [w:] Challenges to Democracy by One-Party Dominance: A Comparative Assessment, Konrad-Adenauer-Stiftung, Seminar Report no 17, Johannesburg October 2006, s.31-37.Sparks A. (2016), Voters have given ANC an ultimatum it cannot ignore. Business Day, 17 August 2016.Staff Reporter, (2014), Business Day, 2014.08.21.UN Department of Economic and Social Affairs (2020),, Inequality in a Rapidly Changing World, World Social Report 2020, United Nations Publication, s.36.University of Fort Hare Alice campus suspends academic activities, 2020. [online:] https://www.sabcnews.com/sabcnews/university-of-fort-hare-alice-campus-suspends-academic-activities/ [dostęp 1.05.2020].White Paper on Reconstruction and Development Programme, (1994) Government Gazette no 2, 23 November 1994, s.43.Wilson Johwa, (2009), SACP readies for government role, Business Day 25 May 2009.Włoczyk P., Weber W. (2020), Rzeź białych farmerów, Historia do Rzeczy, nr 10(92)/2020, s. 26-29.Wyk van J-A. (2001), „Food for Thought?” The Politics of Food, Resources and Development in Afica, “New Zeland International Review” 26, 2 (2001) s. 16-17.Żukowski A, (2003), System konstytucyjny Republiki Południowej Afryki, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa.[1] Rugowanie plemion San z ich terenów łowieckich przez rząd Botswany został uznany przez niektórych obserwatorów zachodnich za mający znamiona ludobójstwa.[2] W roku 1960 (uznanym za początek dekolonizacji kontynentu) Afrykę zamieszkiwało 283 miliony ludności (w tym Afrykę Subsaharyjską – 220 milionów), to w roku 2019 populacja kontynentu wzrosła do 1,308 miliardów (zaś w Afryce Subsaharyjskiej ponad pięciokrotnie do 1,066 miliardów). Prognozy na 2050 rok przewidują, że w Afryce liczba ludności wzrośnie do prawie 2,5 miliarda, zaś w samej Afryce Subsaharyjskiej do 2,117 miliardów[3] Przykładowo wymienić można przyjęte przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w 2000 roku program - Cele Millenijne, który zakładał wyeliminowanie skrajnego ubóstwa i głodu do roku 2015 (punkt 1 programu); czy też uchwalone przez tę organizację w 2015r - Zasady Zrównoważonego Rozwoju zakładające likwidację zjawiska głodu do roku 2030 (ujęte w punkcie 2) . O zaangażowaniu (przynajmniej deklaratywnym) w pomoc dla sektora rolnego świadczyć może uznanie przez państwa członkowskie Unii Afrykańskiej roku 2014 za rok dedykowany problematyce rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego w Afryce[4] Południową Afrykę zamieszkiwały ok 3-4 milionów lat temu homoidy – Austrolopiteki, których szczątki znajdowane są w Jaskiniach Sterkfontain niedaleko Johannesburga. Ślady człowieka rozumnego liczące około 100 tysięcy lat odkryto w jaskiniach Prowincji Przylądkowej Zachodniej.[5] Bantu oznacza „ludzi” w języku ludności tych negroidalnych plemion.[6] Historę Afrykanerów w sposób obiektywny, ale i interesujący przedstawia Hermann Giliomee w obszernej liczącej 715 stron książce „The Afrikaners. Biography of a People” Tafelberg, Cape Town 2003.[7] Apartheid – oznacza w języku afrikaans – separację, odrębność. Doktryna społeczno-polityczna, realizowana 1948–94 w Związku Południowej Afryki (od 1961 pod nazwą Republika Południowej Afryki) jako podstawa systemu państwowego.[8] SADC (Southern African Development Community - Wspólnota Rozwoju Afryki Południowej zrzeszająca 16 krajów Południa Afryki)[9] 1/3 paliw płynnych w RPA pozyskiwana jest w ten sposób, zaś technologia jest sprzedawana arabskim krajom wydobywającym ropę naftową i gaz.[10] Przykładowo wymienić można J.E.van der Plan'ka, który opracował teorię monogenicznej odporności – kluczową w hodowli odpornościowej roślin.[11] Więcej informacj nt południowoafrykańskiego rolnictwa czytelnik może znaleźć w rozdziale „Rolnictwo” w książce A. Gąsowskiego „RPA. Historia Państw Świata w XX Wieku”, Warszawa 2006, s.303-313.[12] . Termin wprowadzony przez laureata Pokojowej Nagrody Nobla emerytowanego anglikańskiego arcybiskupa Kapsztadu - Desmonda Tutu..[13] Przy wartości ELF wynoszącej 0 - ludność jest całkowicie jednorodna pod względem etnicznym i językowym (np. w sąsiednim Swazilandzie), przy 1 - kraj jest całkowicie heterogeniczny.[14] Koloredzi - osoby z mieszanych małżeństw między Białymi a innymi grupami rasowymi. W przypadku Południowej Afryki głównie z ludnością hotentocką (prawie już nie istniejącą obecnie) oraz przywożoną do Kolonii Kapsztadzkiej w XVII i XVIII w ludnością azjatycką głównie z terenów dzisiejszej Indonezji.[15] Do pomiaru nierówności społecznej najczęściej używa się wskaźnika GINI (1- maksymalna nierówność, 0 – każdy jest równy pod względem zasobności ekonomicznej).[16] BEE – Black Economic Empowerment - Program Ekonomicznego Upodmiotowienia Czarnych[17] Wyrazem tego było przyznanie 1 1993 roku Pokojowej Nagrody Nobla głównym architektom tej zmiany – F.W. De Klerk i N. Mandeli.

Analiza

Sytuacja społeczno-polityczna na Białorusi w świetle trwających protestów

13.02.2021

StreszczenieCelem analizy jest przedstawienie współczesnej sytuacji społeczno-politycznej na Białorusi w świetle trwających od 9 sierpnia 2020 roku masowych protestów. Rządzący państwem od dwudziestu sześciu lat Aleksander Łukaszenko nie zamierza zrezygnować ze stanowiska, pomimo licznych naruszeń prawa w trakcie trwania wyborów prezydenckich, braku konstruktywnych reform polityczno-gospodarczych i społecznych w kraju. Trwający od lat autorytarny reżim Łukaszenki doprowadził do likwidacji udziału partii politycznych w życiu kraju. Trójpodział władzy na Białorusi jest fikcją, albowiem głównym decydentem pozostaje sprawujący władzę prezydent. W ciągu dwudziestu sześciu lat wyrosło nowe pokolenie Białorusinów, niepamiętających sowieckich czasów, otwarte na zmiany, nie godzące się na łamanie ich praw, stagnację społeczno-polityczną i trudną sytuację ekonomiczną. O kryzysie istniejącego modelu władzy świadczy zdecydowany wybór kandydatki na prezydenta Swiatłany Cichanouskiej, która stała się uosobieniem nadziei i upragnionych zmian białoruskiego społeczeństwa. Nie uwierzono w zwycięstwo Łukaszenki w wyborach, zarzucając towarzyszący im brak przejrzystości i wiarygodności. Niezadowolenie Białorusinów znalazło swój wyraz w masowych protestach trwających po dzień dzisiejszy. Niełatwo jest przewidzieć dalszy rozwój sytuacji w państwie białoruskim. Może on obrać różne kierunki, co, niewątpliwie, wpływie na dalszy rozwój społeczno-polityczny i ekonomiczny państwa. W pracy zostaną zaprezentowane różne scenariusze wydarzeń i ich konsekwencji dla kraju.SummaryThe aim of the analysis is to present the contemporary socio-political situation in Belarus in the light of the mass protests that have been taking place since August 9, 2020. Alexander Lukashenko, who has been ruling the country for twenty-six years, does not intend to resign, despite numerous violations during the presidential elections and the lack of constructive political, economic and social reforms in the country. The authoritarian regime of Lukashenka, which had lasted for years, led to the elimination of the participation of political parties in the life of the country. The tripartite division of powers in Belarus is a fiction because the president who exercises power remains the main decision-maker. In twenty-six years, a new generation of Belarusians, who do not remember the Soviet times, has grown up, open to changes, not agreeing to breaking their rights, socio-political stagnation and difficult economic situation. The crisis of the existing model of power is evidenced by the decisive election of a candidate for president, Sviatlana Cichanouska, who became the embodiment of hope and the desired changes in Belarusian society. Lukashenka's victory in the elections was not believed, accusing them of a lack of transparency and credibility. The dissatisfaction of Belarusians found expression in mass protests that continue to this day. It is not easy to predict the further development of the situation in the Belarusian state. It can take different directions, which will undoubtedly influence the further socio-political and economic development of the state. Various scenarios of events and their consequences for the country will be presented in the paper.Słowa kluczowe:Białoruś, protesty, polityka, kolorowe rewolucje, kryzys politycznyWprowadzenieOd 1994 roku po dzień dzisiejszy, nieprzerwanie, na Białorusi władzę prezydencką sprawuje Aleksander Łukaszenka. O ile pierwsze prezydenckie wybory w 1994 roku odbyły się demokratycznie, to kolejne, poczynając od 2001 roku, budziły wiele zastrzeżeń. Obserwatorzy Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka przy OBWE od lat zgłaszają nieprawidłowości towarzyszące wyborom prezydenckim, tym samym nie uznając je za sprawiedliwe i wolne [Бюро по демократическим институтам и правам человека 2001; Бюро по демократическим институтам и правам человека ОБСЕ 2010; Бюро по демократическим институтам и правам человека 2006; Бюро по демократическим институтам и правам человека 2015]. Główne zarzuty ze strony OBWE, pojawiąjące się w raportach, dotyczą m.in.: neutralizacji opozycji przez władze, które upatrują w niej źródła zagrożeń status quo dla reżimu; władze wykonawcze dysponują szerokim pełnomocnictwem, w tym również sprawowania władzy za pomocą dekretów prezydenta, co pozwala na wniesienie dowolnych poprawek do ustalonych zasad przeprowadzenia wyborów; istniejące prawodawstwo nie zapewnia niezależności organów administracji wyborczej, procesu głosowania oraz przeźroczystości procedury liczenia głosów i podsumowania rezultatów, wolnych i sprawiedliwych warunków kampanii wyborczej nakładając znaczne ograniczenia na przeprowadzenie kampanii wyborczej i działalność obserwatorów; prawo o przedterminowym głosowaniu nie gwarantuje należytej kontroli za procesem przedterminowego głosowania i liczenia głosów; warunki organizowania kampanii przedwyborczych są niekorzystne dla opozycyjnych kandydatów; duża zależność komitetów wyborczych od organów władzy wykonawczej na wszystkich szczeblach władzy od ogólnopaństwowych po lokalne, cechuje je stronniczość; władze prowadzą kampanię zastraszania aktywistów opozycji, organizacji prowadzących obserwację wewnętrzną, opozycyjnych i niezależnych mass mediów, a także zniesławiają międzynarodowych obserwatorów; widoczna jest skrajna stronniczość państwowych mass mediów i wprowadzana cenzura niezależnej prasy [Бюро по демократическим институтам и правам человека 2001; Бюро по демократическим институтам и правам человека ОБСЕ 2010; Бюро по демократическим институтам и правам человека 2006; Бюро по демократическим институтам и правам человека 2015].Od lat można zaobserwować trudne relacji Białorusi z OBWE ze względu na krytykę tej ostatniej na wydarzenia towarzyszące wyborom prezydenckim, parlamentarnym oraz sytuacji powyborczej. Także inne organizacje, takie jak Amnesty International oraz Human Rights Watch zarzucają białoruskim władzom łamanie praw człowieka i wolności, stosowania tortur, brutalność służb mundurowych wobec protestujących, porwania i zniknięcia osób [Zlobina 2020][1].Obecna sytuacja na Białorusi jest wynikiem prowadzonej na przestrzeni wielu lat polityki pionu władzy, wymierzonej w ograniczanie praw i wolności obywateli, umocnienia władzy prezydenta oraz pogłębiającego się kryzysu gospodarczego.Warto zaznaczyć, że już w 1996 roku wzrosło napięcie między prezydentem a Radą Najwyższą Republiki w związku z podziałem uprawnień. W referendum z 1995 roku, społeczeństwo opowiedziało się m.in. za zmianą białoruskiej symboliki narodowej (przywrócono symbolikę z czasów ZSRR) a także za rozwiązaniem Rady Najwyższej przez prezydenta w przypadku naruszenia konstytucji [Giebień 2017: 157]. Referendum uwidoczniło zdecydowane społeczne poparcie dla polityki prezydenta (83% wyborców), a także tęsknotę za starym porządkiem, kiedy to władza zapewnia dobrobyt i stabilność w państwie.Drugie referendum w 1996 roku dotyczyło zmian w konstytucji, które poparło 70,45% Białorusinów. Opowiedzieli się oni m.in. za zachowaniem kary śmierci, zaakceptowali zmiany i uzupełnienia w konstytucji, które znacząco rozszerzyły zakres uprawnień prezydenta, tym samym przekształcając republikę z parlamentarno-prezydenckiej w prezydencką. Wspomniany wyżej narastający konflikt na linii prezydent – Rada Najwyższa dotyczył przede wszystkim chęci wzmocnienia przez Łukaszenkę władzy, natomiast Rada chciała zachować parlamentarny charakter republiki. Utworzony został również pion władzy całkowicie podporządkowany prezydentowi. Struktura ta posiada organy wykonawcze oraz regulacyjne jak w centrum, tak i w obwodach [Giebień 2017: 157].Ostateczne umocnienie władzy A. Łukaszenki nastąpiło po kolejnym referendum w 2004 roku. Zostały wniesione poprawki do konstytucji dotyczące zniesienia limitu kadencji prezydenta. Centralna Komisja Wyborcza ogłosiła wówczas, że 79,42% uprawnionych do głosowania poparło zaproponowane zmiany w konstytucji Białorusi. Tym samym „społeczeństwo białoruskie oddało w ręce jednej osoby niemalże bezgraniczną władzę. Oczywiście można polemizować na temat samych wyborów, które, w opinii zagranicznych ekspertów, przebiegały z licznymi naruszeniami. Jednak warto zwrócić uwagę na to, że Białorusini en masse nie sprzeciwili się zaistniałym zmianom, poza przedstawicielami opozycji rządowej” [Giebień 2017: 157].Należy podkreślić, że polityczni oponenci Łukaszenki, po zmianach w konstytucji, otwarcie mówili o swoim niezadowoleniu ze sposobu sprawowania władzy przez prezydenta. Krytyka prezydenta przez niektórych członków opozycji przyczyniła się do ich zagadkowego zniknięcia i śmierci[2].Poczynając od wyborów prezydenckich w 2001 roku można było zaobserwować rosnące protesty organizowane przede wszystkim przez obóz opozycji z coraz większym udziałem społeczeństwa.Celem niniejszego opracowania jest zaprezentowanie analizy społeczno-politycznych wydarzeń na Białorusi w świetle trwających protestów po wyborach prezydenckich 9 sierpnia 2020 roku. Podjęta zostanie próba odpowiedzi na pytanie o możliwości i kierunek zmian w kraju uwzględniając różne scenariusze rozwiązania sytuacji kryzysowej. Oś rozważań nad przemianami w państwie białoruskim stanowi następująca teza – ograniczanie praw i wolności obywateli, jako efektu umocnienia władzy prezydenta i dążenie do bezwzględnej kontroli w każdej dziedzinie, pogorszająca się sytuacja gospodarcza, utrudnienia w rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, kontrola i cenzura niezależnych mediów, represje osób stojących w opozycji do Łukaszenki, przyczyniły się do masowych protestów w państwie.„Kolorowe rewolucje” – protesty na Białorusi W historii niezależnej Białorusi można odnotować kilka prób przeprowadzenia tzw. „kolorowych rewolucji”. Do pierwszej doszło w 1994 roku, po klęsce premiera Wiaczesława Kiebicza w wyborach prezydenckich a wygranej Aleksandra Łukaszenki. Dokonała się społeczna rewolucja – naród białoruski w sposób zdecydowany odsunął od władzy partyjnego aparatczyka i tym samym opowiedział się za dalszą demokratyczną transformacją kraju [Giebień 2015]. „W demokratycznych i wolnych wyborach [Białorusini] wskazali na tego, kto ich przekonał, komu zaufali. Cóż z tego, że zaufali dyrektorowi sowchozu i potem zwycięstwo Łukaszenki nazwano kartoflaną rewolucją” [Nocuń, Brzeziecki 2007].Po dojściu do władzy Łukaszenki sytuacja społeczno-polityczna państwa zaczęła się zmieniać – demokratyczny kierunek rozwoju państwa został porzucony na rzecz autorytarnego umocnienia władzy prezydenta. Zmiany w konstytucji, w wyniku wspomnianych w tekście referendum, doprowadziły do odrzucenia zasad pluralizmu politycznego, zasad przedstawicielstwa ogólnonarodowego i trójpodziału władzy, dekrety prezydenta uzyskały wyższość nad ustawami parlamentu, doszło praktycznie do pełnej kontroli nad budżetem państwa, znacznie ograniczono prawa i wolności człowieka i obywatela, w tym szczególnie prawa do zgromadzeń i manifestacji oraz wolność związkową.Wygrana Łukaszenki w wyborach 2001 roku, w świetle licznych naruszeń procesu wyborczego, wywołała akcję protestacyjną opozycji. Na Placu Październikowym w Mińsku zgromadziło się od tysiąca do ok. pięciu tysięcy osób, przeważnie aktywistów młodzieżowych opozycyjnych organizacji „Młody Front” oraz „Żubr”. Szczególnie aktywny udział w proteście wzięła młodzież z organizacji „Żubr”, dlatego został on określony jako „żubrowa rewolucja”. Protest zakończył się aresztowaniem niektórych przedstawicieli opozycji, pomimo jej pokojowego charakteru (Giebień 2015).Kolejne wybory w 2006 roku nie przyniosły spodziewanych zmian w wyborze prezydenta. Zdecydowaną liczbą głosów (82%) ponownie wygrał Łukaszenka. Wówczas, wzorem ukraińskiego Majdanu z 2005 roku, Białorusini tłumnie wyszli na ulice Mińska, ponieważ byli niezadowoleni z wyników wyborów prezydenckich, licznych naruszeń w trakcie wyborów, z braku niezależności massmediów. W ciągu sześciu dni od 19 po 24 marca 2006 roku opozycja próbowała dokonać zmian w życiu społeczno-politycznym kraju. Dany akt sprzeciwu części obywateli wobec kolejnej wygranej urzędującego prezydenta okrzyknięto „dżinsową rewolucją”[3]. Nieduże miasteczko namiotowe, na wzór ukraińskiego Majdanu, po sześciu dniach zostało zlikwidowane, a protestujący usunięci z Placu Październikowego. „Dzień później milicja przy pomocy gazu łzawiącego i granatów szturmowych rozprawiła się z demonstracją, która była zorganizowana w celu uczczenia ogłoszenia niezależności republiki w 1918 r.” [Giebień 2015: 188]. Po protestach, związanych z wyborami, represjami zostało dotkniętych 1,2 tys. osób (część została uwięziona, niektórzy stracili pracę, natomiast studenci zostali wydaleni z uczelni). Po raz kolejny „rewolucja” się nie udała.Poprzedzający wybory prezydenckie w 2010 roku globalny kryzys ekonomiczny z 2008 roku, niekorzystnie wpłynął na gospodarkę Białorusi. Rosja podniosła ceny na gaz i praktycznie uniemożliwiła prowadzenie samodzielnej polityki handlu ropą naftową. Głowa państwa szukając oszczędności, m.in. wprowadził reformę w sektorze przedsiębiorstw, która polegała na wprowadzeniu zakazu zatrudniania pracowników niespokrewnionych z właścicielami firm. Oznaczało to konieczność zatrudnienia wyłącznie członków najbliższej rodziny. Ponadto zmiany przyczyniły się do wprowadzenia wyższych podatków i konieczności utrzymywania księgowości, co zmusiło do rezygnacji z działalności przedstawicieli drobnych firm. W styczniu 2008 roku w Mińsku dochodzi do kilkutysięcznej demonstracji przedsiębiorców[4]. „Strajk ów przełamuje powszechne postrzeganie opozycji jako jedynego ugrupowania stającego w opozycji do elity rządzącej i organizuje akcje protestacyjne” [Giebień 2015: 191]. Przedsiębiorcy nie osiągnęli jednak zamierzonego celu, akcja protestacyjna, podobnie jak poprzednie akcje, nie powiodła się.Podczas wyborów prezydenckich w 2010 roku została podjęta kolejna próba dokonania zmian na Białorusi. Odbyła się największa od 1996 roku demonstracja opozycji, podczas której przeciwko fałszowaniu wyników wyborów w centrum Mińska protestowało od 30 do 50 tys. osób. Łukaszenka uzyskał ok. 80%, pokonując dziewięciu kandydatów. Warto zaznaczyć, iż w odróżnieniu od poprzednich wyborów prezydenckich władze Białorusi wyraźnie złagodziły stosunek wobec opozycji, stworzyły także większe możliwości prowadzenia kampanii wyborczej. Jednak polityka ta miała ograniczony charakter, albowiem nie obejmowała istotnych kwestii związanych np. z kontrolą nad przebiegiem głosowania i procesem liczenia głosów [Giebień 2015]. Manifestujący na Placu Październikowym w Mińsku zostali brutalnie spacyfikowani przez milicję, zatrzymano ok. 600 osób, w tym kandydatów na urząd prezydenta. Nasiliły się represje wobec działaczy społecznych oraz organizacji pozarządowych. W okresie do dwóch tygodni, po protestach, co najmniej 725 osób zostało skazanych na 10 do 15 dni aresztu administracyjnego za udział w nielegalnej demonstracji [Human Rights Watch 2011]. Prezydent Łukaszenka obwiniał opozycję i zagraniczne służby specjalne, włączając politykę USA i UE, o próby obalenia legalnego rządu. „W wywiadach często podkreśla[ł] zakusy Warszawy na przesunięcie granicy aż po Mińsk” [Giebień 2015: 192][5].Podczas obchodów święta niepodległości 3 lipca 2011 roku odbył się pokojowy „klaszczący protest” inaczej „rewolucja przez sieci społecznościowe” w Mińsku i innych miastach, co wywołało nerwową reakcję u władz[6]. Na całej Białorusi zatrzymano ponad 380 uczestników akcji. Z kolei w Mińsku milicja użyła gazu łzawiącego, niektóre osoby dotkliwie pobiła, zatrzymanych zostało ok. 100 osób wraz z dziennikarzami [wPolityce 2011].W 2015 roku Aleksander Łukaszenka ponownie wygrywa wybory. Przewidując wynik wyborów na korzyść urzędującego prezydenta, opozycja wyszła na ulice Mińska dzień przed wyborami, domagając się sprawiedliwego ich przebiegu, bez fałszerstw. Był to masowy marsz protestacyjny, zorganizowany po raz pierwszy po rozpędzeniu demonstrantów w 2010 roku. Udział w marszu wzięło ok. 1,5 tys. osób. Mityng zakończył się, co istotne, bez brutalnych zatrzymań. „Pokonaliśmy strach” – tymi słowami zwrócił się do zgromadzonych Nikołaj Statkiewicz, polityk z obozu opozycji [Мельничук 2015], który kandydował w wyborach prezydenckich w 2010 roku. Pokonanie strachu spowodowało, że ludzie wyszli na ulice Mińska po ogłoszeniu wyborów, choć już nie tak licznie – ok. 100-200 osób. Nie doszło i tym razem do zatrzymań i brutalnego zachowania wobec protestujących ze strony milicji.Kryzys ekonomiczny w 2008 roku, trudne relacje z Rosją wymusiły na Łukaszence rewizji relacji z Zachodem. W celu złagodzenia wizerunku władze zwolniły z więzienia opozycyjnych kandydatów w wyborach prezydenckich z 2010 roku, a także innych protestujących. Poza tym, jak już zostało wspomniane w tekście, podczas akcji protestu służby mundurowe nie podejmowały żadnych działań.Kolejne protesty miały miejsce w 2017 roku, określane jako „Marsz niedarmozjadów” czy też „Marsz rozgniewanych Białorusinów”, przeciwko przyjętemu dekretowi o „pasożytnictwie społecznym” („социальное иждивенчество”). Protesty odbyły się nie tylko w Mińsku, ale także w innych miastach obwodowych, odbiły się szerokim echem w całym państwie i poza jego granicami. Protestującym jednak i tym razem nie udało się zdetronizować Łukaszenki i całego pionu władzy. Pod wpływem masowych protestów władze postanowiły poddać nowelizacji dekret, efektem czego było przyjęcie dekretu nr 1 „O pomocy w zatrudnieniu”, na mocy którego zniesiony został obowiązek płacenia podatku „od pasożytnictwa”, natomiast osobom niepracującym zniesiono subsydia za usługi komunalne [Giebień 2017].Białorusini także zademonstrowali swoje niezadowolenie wobec zacieśnienia rosyjsko-białoruskiej integracji, upatrując w niej utratę niezależności państwa. Poza tym sprzeciw budziły prowadzone negocjacje Łukaszenki z Putinem, które odbywają się bez udziału białoruskiego narodu. Dnia 20 grudnia 2019 roku w Mińsku na Placu Październikowym odbyła się akcja protestu, w której wzięło udział ok. 1100 osób. Tym razem nie doszło do zatrzymania pikietujących [Толкачева 2019].Można konstatować, że na Białorusi od lat nasilało się niezadowolenie społeczne prowadzoną polityką władz. Akcje protestacyjne zaczęły się odbywać nie tylko po wynikach kolejnych wyborów prezydenckich, lecz także po próbach wprowadzania różnych reform, które odbijały się na zasobach finansowych obywateli. Uwidoczniło się zaangażowanie zwykłych mieszkańców Białorusi w dane akcje, nie związanych z żadną partą opozycyjną czy ruchem społecznym.Aleksander Łukaszenka w 2011 roku zaznaczał: „Wirus kolorowych rewolucji zwycięża tylko w słabych krajach, gdzie władza jest w konfrontacji z ludnością, a na Białorusi nie ma dla niego sprzyjającej gleby. Dlatego gwarantuję – limit wstrząsów i rewolucji jest wyczerpany. Żadne >>Majdany<< i >>Płoszcze<< nie grożą naszemu społeczeństwu” [cyt. za: Giebień 2015: s. 193]. Rzeczywistość jednak pokazała, że limit rewolucji na Białorusi nie został wyczerpany. Słabość państwa polega na braku konstruktywnych reform szczególnie w sferze ustrojowej i ekonomicznej.Narastające napięcie na linii władze – społeczeństwo białoruskie uwidoczniło się w trakcie kampanii przedwyborczej wiosną 2020 roku. Zagrożeniem dla Łukaszenki stała się tzw. „kapciowa rewolucja” (тапочная революция)[7]. Było to zasługa popularnego na Białorusi blogera Siargieja Cichanouskiego, twórcy kanału YouTube „Kraj dla życia” (Страна Для Жизни), który szybko zdobył popularność w społeczeństwie[8]. Na danym kanale Cichanouski krytykuje politykę A. Łukaszenki. Bloger nadał Łukaszence pseudonim „tarakan” (karaluch) i w trakcie kampanii przedwyborczej jako kandydat na prezydenta, na dachu samochodu umieścił gigantyczny kapeć, demonstrując tym samym swój zamiar „rozdeptać” Łukaszenkę [Деттмер 2020].Widząc rosnącą popularność wśród potencjalnych wyborców postaci S. Cichanouskiego, został on przez władze wyeliminowany – zarzucono mu m.in. naruszenie porządku publicznego oraz stosowanie siły wobec milicji [Amnesty International 2020]. Po danym incydencie żona Cichanowskiego – Swiatłana Cichanouska przejęła inicjatywę i zarejestrowała się jako kandydatka na prezydenta. Zatrzymanie męża Cichanouskiej, a także innych kandydatów, tym bardziej zachęciło Białorusinów do poparcia Cichanouskiej. W każdym mieście i miasteczku, gdzie odbywał się wiec poparcia dla jej kandydatury, zgromadziło się wiele zwolenników (ponad 63 tys. osób, najwięcej w historii kraju, według Centrum Praw Człowieka „Wiasna”). Cichanouska „zjednoczyła wokół siebie osoby niezadowolone z obecnej władzy, stagnacją autorytarnego reżimu” [Giebień 2020], stała się uosobieniem nadziei na zmiany w państwie.Po wyborach prezydenckich, w dniu 9 sierpnia 2020 roku, rozpoczęły się masowe protesty przeciwko fałszowaniu wyników wyborów, które z różnym natężeniem, trwają po dzień dzisiejszy (koniec grudnia 2020). Według oficjalnych wyników, po raz szósty wygrał A. Łukaszenka, uzyskując 80,10% głosów wyborców, natomiast Cichanouska 10,12% [Сообщение 2020]. Protestujący domagają się dymisji Łukaszenki, przeprowadzenia uczciwych wyborów, zaprzestania przemocy na ulicach i zwolnienia wszystkich więźniów politycznych.Sytuację w kraju po 9 maja można określić jako permanentny kryzys polityczny, który dojrzewał wiele lat, aż szala goryczy została przelana. Do jego powstania przyczyniło się wiele czynników, o których już zostało wspomniane w tekście, to m.in. trudna sytuacja ekonomiczna, brak reform w celu polepszenia sytuacji socjalno-bytowej Białorusinów, prześladowania i represje wobec obozu opozycji, utrudnienie w funkcjonowaniu organizacji pozarządowych, utrudnienia w funkcjonowaniu niezależnych massmediów lub ich likwidacja, łamanie praw człowieka i podstawowych wolności, autorytarna władza, kryzys związany z koronawirusem, który Łukaszenko dłuższy czas ignorował, fikcyjność trójpodziału władzy i niezależności sądów, tortury i zaginięcie osób po akcjach protestu, zwolnienia z pracy i wydalenie z uczelni protestujących studentów, brak konstruktywnego dialogu ze społeczeństwem w postaci konsultacji społecznych, a także wiarygodnej informacji na ważne tematy (chociażby związane z budową i funkcjonowaniem elektrowni jądrowej).Młode pokolenie Białorusinów nie pamięta innych czasów niż te, związane z rządami Łukaszenki, które nie wniosły w ich życie konstruktywnych zmian. Nie chcą już żyć w „skansenie ZSRR” i nie obawiają się chaosu, którym straszy Łukaszenka, jeśli on odejdzie od władzy, pragną respektowania ich praw, polepszenia sytuacji gospodarczej kraju, otwarcia się na Zachód, miejsc pracy i godnego wynagrodzenia za nią. Zaktywizowało się społeczeństwo obywatelskie, a nie istniejąca słaba opozycja polityczna, co wydarzyło się po raz pierwszy w historii niezależnej Białorusi na taką skalę.Sytuacji w kraju nie sprzyja polityczna konfrontacja Łukaszenki z Rosją. Jego relacje z Putinem charakteryzują się częstymi nieporozumieniami, które kończą się ugodą dla wzajemnej wygody. Pomoc finansowa ze strony Rosji jest coraz mniejsza, co można rozpatrywać jako efekt sprzeciwu Łukaszenki wobec wciągnięcia przez Rosję Białorusi w orbitę nasilającego się rosyjskiego wpływu.Po rozpoczęciu protestów, brutalne zatrzymania protestujących spotkały się z potępieniem państw Unii Europejskiej (szczególnie Polski i państw nadbałtyckich) i USA. Unia Europejska wprowadziła personalne sankcje przeciw Łukaszence i wobec jego najbliższego otoczenia. Na listę także trafiło siedem przedsiębiorstw, których aktywa w Unii zostaną zamrożone, wprowadzono także zakaz na dostarczenie dla nich niezbędnych zasobów. Ten krok uderza przede wszystkim w image firm niż w ich stronę finansową. Przewidziany jest kolejny pakiet sankcji przeciw reżimowi w 2021 roku [Ярошевич 2020].Narodowy Zarząd Antykryzysowy[9] oczekuje od Unii Europejskiej bardziej systematycznego i systemowego podejścia w kwestii sankcji wobec Białorusi, w nadziei, że przyczynią się one zaprzestania bezprawia oraz doprowadzą do nowych demokratycznych wyborów.Zaostrzenie kar wobec reżimu Łukaszenki może przyśpieszyć, a właściwie wymusić na Białorusi przyjęcie bez większego sprzeciwu propozycji rosyjskiej strony warunków zacieśnienia integracji, co może być dla białoruskiego państwa niekorzystne. Czy europejskie sankcje znacząco wpłyną na łagodzenie polityki Łukaszenko wobec protestujących? Na dzień dzisiejszy trudno jest odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Jednak dotychczasowe doświadczenie pokazywało, że Białoruś w takich sytuacjach szukała porozumienia z Rosją.Łukaszenko czy opozycja? – możliwe scenariusze rozwoju sytuacjiObserwując sytuację na Białorusi, wyłania się obraz zderzenia Łukaszenki, jego pionu władzy i aparatu siłowego z obudzonym żywiołem powstającego społeczeństwa obywatelskiego. Jakie są możliwe scenariusze rozwoju dalszej sytuacji na Białorusi? Doradca Cichanouskiej, Alaksander Dobrawolski, członek Rady Koordynacyjnej, przedstawił sześć prawdopodobnych wariantów (Postimees 2020):Możliwość przeprowadzenia nowych wyborów w wyniku negocjacji. Przesłanki do zainicjowania negocjacji mogą być dwie: albo Łukaszenko sam podejmie decyzję o udziale w negocjacjach z opozycją, albo zainicjuje je grupa osób, reprezentująca interesy obecnej, nieuznawanej przez społeczeństwo, władzy. W obu przypadkach ze strony protestujących weźmie udział grupa negocjacyjna, wyznaczona przez Swiatłanę Cichanouską. Dana grupa będzie współpracować z Radą koordynacyjną.Na danym etapie rozwoju sytuacji jest mało prawdopodobne, by Łukaszenko zgodził się na powyższe rozwiązanie. Poza tym pion władzy jest dość mocno „przefiltrowany” i uwikłany, by wyjść z taką inicjatywą za plecami Łukaszenki.Nowe wybory ze względu na utworzony wakat na stanowisku prezydenta. Taka sytuacja może mieć miejsce po tym, jak były prezydent opuści kraj, albo podda się do dymisji lub zostanie aresztowany.Scenariusz ten może się ziścić w przypadku odwrócenia się od prezydenta struktur siłowych i przejścia na stronę protestujących. Rzeczywistość jednak pokazuje co innego – aparat represji wspiera swoimi działaniami Łukaszenkę.Masowe represje, zaostrzenie reżimu, prawdopodobieństwo wprowadzenia stanu nadzwyczajnego lub stanu wojennego. Łukaszenko pozostanie u władzy tylko przez jakiś czas ze względu na deficyt zasobów, pozwalających na utrzymanie reżimu.Widmo głębszej międzynarodowej izolacji i brak wsparcia dla danego rozwiązania przez Rosję, w dużym stopniu czyni dany scenariusz mało atrakcyjnym i w perspektywie długoterminowego utrzymania władzy, mało skutecznym.Łukaszenko działa na przeczekanie – odwleka obietnicę przeprowadzenia reformy konstytucyjnej w nadziei, że protesty w końcu ucichną. Podczas Zgromadzenia Narodowego Republiki (organ niekonstytucyjny) zostaje przyjęty projekt zmian konstytucyjnych – bez konkretnej zawartości i konkretnych terminów realizacji. Pomimo działania na zwłokę, Łukaszenka w tej sytuacji pozostaje nielegalną głową państwa, więc nie ma poparcia wśród obywateli.Zorganizowanie wyborów na wiosnę 2021 roku mogłoby złagodzić kryzys i osłabić protesty, jednak w danej sytuacji jest to też mało prawdopodobne. Jeżeli nawet Łukaszenka zgodzi się na ten wariant, to tylko pod warunkiem kontroli całego procesu wyborczego i ewentualnych drobnych zmian w konstytucji, co, de facto, mija się z celem.Ingerencja Rosji na Białorusi – wprowadzenie wojska i policji z możliwą inkorporacją Białorusi lub też bez inkorporacji. W tym scenariuszu Łukaszenka może być pozbawiony władzy lub jego władza będzie mocno ograniczona.Jawna ingerencja Rosji będzie skutkowała utratą autorytetu i poparcia znacznej części białoruskiego społeczeństwa. Spowoduje wojnę „partyzancką”, która może trwać latami. Stosunki z Rosją będą mocno nadszarpnięte. Poza tym sankcję nałożone na Rosję, obciążenie gospodarki i społeczne protesty mogą doprowadzić do jej destabilizacji. Dlatego jest małe prawdopodobieństwo obrania danego wariantu.Przewrót wojskowy, który doprowadzi do usunięcia Łukaszenki od władzy.Służby mundurowe są obecnie podporządkowane i w większości lojalne wobec władzy. Wieloletnie zmiany dokonywane wśród dowódców służb mundurowych odegrały w tym ważną rolę. Łukaszenka, czerpiąc doświadczenie z wcześniejszych prób usamodzielnienia się sztabu oficerskiego na czele z Juriem Zacharenko (pułkownikiem milicji), bacznie poddaje selekcji kadrę dowodzącą i eliminuje wszelkie próby usamodzielnienia się. Warto natomiast zwrócić uwagę, że coraz częściej dochodzi do rezygnacji ze służby oficerów i szeregowych mundurowych, którzy nie mają w sobie zgody na brutalne traktowanie obywateli.Najkorzystniejszymi wariantami rozwoju sytuacji na Białorusi są dwa pierwsze. Problem jednak polega na tym, że Łukaszenko nie chce ustąpić i dąży po części do realizacji scenariusza trzeciego, pozwalając na masowe represje, bezprawie, tortury i zaginięcie osób. Oskarża przy tym Polskę o podsycanie rewolucyjnych nastrojów, szukając zewnętrznego wroga i usprawiedliwienia dla działań represyjnych.W porównaniu z sytuacją powyborczą, opozycja opracowała koncepcję nowych wyborów, projekt reform konstytucyjnych, które zostaną zrealizowane po odejściu Łukaszenki. Rada Koordynacyjna i Narodowy Zarząd Antykryzysowy, przy pomocy białoruskich intelektualistów, opracowują reformy ekonomiczne, wsparcie dla małego i średniego biznesu, pakiet społeczny i in. Swietłana Cichanowska, choć i nie jest wyraźnym liderem biało-czerwono-białej rewolucji, to stanowi ważne ogniwo w dokonujących się zmianach na Białorusi.Warto podkreślić, że ważnym elementem w aktywizacji protestów na Białorusi jest działalność opozycji poprzez komunikatory internetowe, np. Telegram i utworzone na nim kanały: Nexta, Nexta Live[10], Basta, Insider i in., które na bieżąco komentują sytuację na Białorusi, umieszczają zdjęcia i filmy z protestów, a także informują o kolejnych organizowanych demonstracjach. Ważna jest aktywność zwykłych obywateli, którzy, dzięki komunikatorom internetowym oraz portalom społecznościowym gromadzą się w różnych miastach, okazując swój sprzeciw wobec autorytarnego reżimu. Działalność Rady Koordynacyjnej oraz NZA będzie nieskuteczna bez masowego wsparcia społeczeństwa obywatelskiego, dlatego istotna jest współpraca i wzajemne konsultacje. Z drugiej strony, protesty bez konkretnego planu co do dalszego rozwoju sytuacji w państwie, w tym rozwiązania kryzysu i wyłonienia liderów, którzy pokierują dalszym losem państwa mogą się okazać w dalszej perspektywie nieskuteczne. Dlatego ważny jest wspólny cel różnych „opcji” opozycji i ich współpraca.Trudno jest obecnie jednoznacznie stwierdzić w jakim kierunku potoczą się wydarzenia na Białorusi i jaki wariant rozwiązania kryzysu zostanie obrany. Niewątpliwie będzie to zależało od dalszego zaangażowania się protestujących, a szczególnie klasy robotniczej, postawy Łukaszenki i reakcji środowiska międzynarodowego.Bibliografia:Amnesty International (2020), Postacie białoruskiej opozycji i więźniowie sumienia [5.08.2020], [online:] https://amnesty.org.pl/postaci-bialoruskiej-opozycji-i-wiezniowie-sumienia/ dostęp: 12.11.2020].Бюро по демократическим институтам и правам человека, Выборы президента Республики Беларусь, 9 сентября 2001 года, Миссия БДИПЧ ОБСЕ по ограниченному наблюдению за выборами. Заключительный отчет, [online:] https://www.osce.org/files/f/documents/1/6/14460.pdf [dostęp: 12.11.2020];Бюро по демократическим институтам и правам человека ОБСЕ. Миссия по наблюдению за выборами Выборы Президента Республики Беларусь, 19 декабря 2010 г., [online:] https://www.osce.org/files/f/documents/e/3/73961.pdf [dostęp: 12.11.2020];Бюро по демократическим институтам и правам человека. Республика Беларусь президентские выборы 19 марта 2006 г. Отчет оценочной миссии БДИПЧ/ОБСЕ 24 - 27 января 2006 г., [online:] https://www.osce.org/files/f/documents/3/4/17907.pdf [dostęp: 12.11.2020];Бюро по демократическим институтам и правам человека. Республика Беларусь выборы президента 11 октября 2015 года. Итоговый отчет Миссии по наблюдению за выборами ОБСЕ/БДИПЧ, [online:] https://www.osce.org/files/f/documents/5/a/221346.pdf [dostęp: 12.11.2020].Деттмер Дж. (2020), Беларусь: «тапочная революция» [22.06.2020] [online:] https://www.golosameriki.com/a/belarus-svetlana-tsikhanouskaya-lukashenko/5472895.html [dostęp: 20.11.2020].Giebień H. (2015), „Kolorowe rewolucje” na Białorusi – czy powiodą się?, „Wschodnioznawstwo”, nr 1, Wrocław, 181-197.Giebień H. (2017), Białoruś między Wschodem a Zachodem. Zarys problemu, „Wschodnioznawstwo”, Wrocław.Giebień H., (2020), Białoruś: manifestacje wciąż trwają. Zaostrzenie kar dla protestujących [online:] (5.11.2020) http://przemianyustrojowe.pl/eseje/biaoru-manifestacje-wci-trwaj-zaostrzenie-kar-dla-protestujcych [dostęp: 25.11.2020].Human Rights Watch (2011), Беларусь. Несбывшиеся надежды. Репрессии в Беларуси после президентских выборов 2010 г., [ebook].Nocuń M., Brzeziecki A. (2007), Białoruś: kartofle i dżinsy, [online:] https://www.tolerancja.pl/?bialorus-kartofle-i-dzinsy,275 [dostęp: 20.11.2020].Nocuń M., Brzeziecki A. (2014), Łukaszenka niedoszły car Rosji, Kraków.Народное Антикризисное Управление, [online:] https://belarus-nau.org [dostęp: 25.11.2020].Postimees (2020), Советник Тихановской назвал шесть сценариев развития событий (4.12.2020) [online:] https://rus.postimees.ee/7125495/sovetnik-tihanovskoy-nazval-shest-scenariev-razvitiya-sobytiy [dostęp: 10.12.2020].Zlobina A. (2020), В Беларуси нарастают репрессии против мирных протестующих, [online:] https://www.hrw.org/ru/news/2020/11/10/376990 [dostęp: 12.11.2020].Сообщение Центральной комиссии Республики Беларусь по выборам и проведению республиканских референдумов, об итогах выборов президента Республики Беларусь в 2020 году (2020) [online:] http://rec.gov.by/sites/default/files/pdf/2020/inf9.pdf [dostęp: 25.11.2020].Эскадрон смерти. Политические убийства в Беларуси, 17.12. 2019, [online:] https://korrespondent.net/world/4172862-eskadron-smerty-polytycheskye-ubyistva-v-belarusy [dostęp: 20.11.2020].Толкачева Е. (2019), 20 декабря в Минске сотни участников акции против интеграции с РФ прошли по городу, выстроились в цепь [20.12.2019], [online:] https://news.tut.by/economics/666042.html [dostęp: 22.11.2020].Шеремет П., Калинкина С. (2003), Случайный президент, Санкт-Петербург – Москва.wPolityce, 380 osób zatrzymanych w czasie Święta Niepodległości Białorusi. Niespodziewanie jednak prezydent Łukaszenka nie otrzymał braw [4.03.2011], [online:] http://wpolityce.pl/polityka/115652--380-osob-zatrzymanych-w-czasie-swieta-niepodleglosci-bialorusi-niespodziewanie-jednak--prezydent-lukaszenka-nie-otrzymal-braw [dostęp: 21.11.2020].Ярошевич А. (2020), Санкции ЕС против белорусских компаний. Удар по репутации, не по кошелькам [18.12.2020], [online:] https://naviny.media/article/20201218/1608304115-sankcii-es-protiv-belorusskih-kompaniy-udar-po-reputacii-ne-po-koshelkam [dostęp: 19.12.2020].[1] Amnesty International na swojej stronie internetowej szeroko komentuje bieżące wydarzenia na Białorusi: [online:] https://amnesty.org.pl/aktualnosci/?search=Białoruś [dostęp: 12.11.2020].[2] W 1999 roku doszło do zaginięć osób – polityka Wiktora Gonczara, zwolennika i inicjatora alternatywnych wyborów głowy państwa, nie godził się na wzmocnienie władzy prezydenta w wyniku referendum; biznesmena Anatolija Krasouskiego oraz eks-kierownika MSW Białorusi Jurija Zacharenka, który utworzył Związek Oficerów, członkowie którego byli przeciwni polityce władz. Polityk Giennadij Karpenka zmarł, lecz są wątpliwości co do okoliczności jego śmierci, albowiem był poważnym rywalem dla Łukaszenki. W 2000 roku, w drodze na lotnisko Mińsk-2, zaginął białoruski i rosyjski dziennikarz Dmitrij Zawadzki, który w latach 1994-1996 był osobistym kamerzystą Łukaszenki, a od 1997 pracował na kanale telewizyjnym ORT na Białorusi. Prawdopodobnym motywem zabójstwa dziennikarza było odkrycie, że osoby, które uprowadziły zaginionych oponentów prezydenta, uczestniczyły w działaniach wojennych w Czeczenii po stornie separatystów. Dotychczas nie znaleziono ciał zaginionych. Opozycja uważa, że to władze na czele z Łukaszenką przyczyniły się do eliminacji niewygodnych opozycjonistów, traktując ten czyn jako zabójstwa polityczne.[3] OMON - specjalne oddziały milicji zabrały uczestnikom protestów flagi biało-czerwono-białe, które stanowiły oficjalną flagę Białorusi do 1996 r. i są nadal wykorzystywane przez protestujących. Po zabraniu flag, jeden z liderów młodzieżowej opozycyjnej organizacji „Żubr”, Nikita Sasim, zdjął dżinsową koszulę i zawiesił ją jako flagę. Młody aktywista został brutalnie pobity, w wyniku czego trafił do szpitala. Po wyjściu ze szpitala, powitały go osoby, które miały na ubraniach dżinsowe wstążki. Od tamtych wydarzeń po protesty w 2006 r. dżins stał się symbolem nieudanej białoruskiej rewolucji. Można także spotkać się z nazwą „chabrowa rewolucja”[4] Warto podkreślić, że protesty odbyły się także w innych miastach, np. w Mohylewie, Bobrujsku, Pińsku i Lidzie.[5] Antypolska retoryka Łukaszenki jest znana od lat 90., kiedy w obliczu kryzysu społeczno-politycznego, obwinia Polskę w wykorzystaniu polskiej mniejszości narodowej dla tzw. „eksportu demokracji”, wysyłania szpiegów, wzniecanie rewolucji i chęci aneksji zachodnich województw, gdzie białoruscy Polacy stanowią znaczny procent ludności. Można przypuszczać, iż uraz do miejscowych Polaków żywi od 1994 roku, kiedy chciał uzyskać ich głosy w wyborach. Ówczesny prezes Związku Polaków na Białorusi Tadeusz Gawin otwarcie powiedział, że takiego poparcia nie uzyska.[6] Młodzi ludzie poprzez sieci społecznościowe umawiali się na organizowanie pokojowego protestu, co środa (przeważnie w lipcu i sierpniu 2011 r.) wychodzili na place, ulice o godzinie 19 i klaskali.[7] Protesty na Białorusi są także określane jako „kobieca rewolucja”.[8] Na dzień dzisiejszy posiada 330 tys. subskrypcji.[9] Został założony przez Pawła Łatuszkę w celu rozwiązania sytuacji kryzysowej na Białorusi, w tym pokojowego zakończenia sprawowania funkcji przez nielegalne władze; uzyskanie stabilizacji systemu kierowania państwem po objęciu władzy przez naród. Do głównych zadań NZA należą: ochrona obywateli przed represjami; pociągnięcie do odpowiedzialności sprawców przemocy i fałszerstw wyborczych; współpraca z organizacjami międzynarodowymi w celu aresztowania osób powiązanych z reżimem, które nielegalnie wyprowadzili środki z kraju; utworzenie listy form, które finansowały reżim, w celu wprowadzenia sankcji gospodarczych; wsparcie pokojowych protestów, strajków i innych form lokalnej samoorganizacji; przeciwdziałanie propagandzie; przygotowanie instytucji władzy do okresu przejściowego; wsparcie dla potrzebujących obywateli; utworzenie rządu w okresie stabilizacji; zastosowanie środków w celu przywrócenia praworządności i porządku; 10 kroków stabilizacji i odbudowy wzrostu gospodarczego; poprawa współpracy zagranicznej i gospodarczej; zapewnienie funkcjonowania sfer społecznych. P. Łatuszka jest kierownikiem NZA a także członkiem Prezydium Rady Koordynacyjnej. W latach 2009-2012 był Ministrem Kultury Republiki Białoruś.[10] Twórcą kanału Nexta oraz Nexta Live jest Sciapan Puciła, białoruski bloger, youtuber, muzyk, reżyser, twórca i prowadzący program Subiektyw w telewizji Biełsat. Na dzień dzisiejszy (koniec grudnia 2020) posiada 786271 subskrybentów na kanale Nexta oraz 1614822 na kanale Nexta Live, tym samym stając się najpopularniejszym kanałem w komunikatorze Telegram o białoruskiej tematyce.

Analiza

Czy to kryzys etiopskiego etnofederalizmu?

14.12.2020

WprowadzenieStan wyjątkowy z lat 2016-2018 był jednym z najbardziej dramatycznych okresów w dziejach Etiopii po obaleniu wspieranego przez ZSRR rządu wojskowego w 1991 roku. Symbolicznie zakończył on epokę, którą w etiopskiej polityce zdominował zmarły w 2012 roku premier Meles Zenawi. Gdy w kwietniu 2018 roku władzę w kraju objął premier Abiy Ahmed, radykalnie zdystansował się od rządów poprzedników i rozpoczął szeroko zakrojony program reform, których skutki są jeszcze trudne do ocenienia.W niniejszym tekście zostanie przedstawione tło kryzysu, na który władze Etiopii zareagowały wprowadzeniem stanu wyjątkowego, przebieg wydarzeń oraz w szczególności aspekt konstytucyjny sposobu jego wprowadzenia oraz jego potencjalne konsekwencje dla ustroju kraju.Polityczny kontekst wydarzeńModel polityczny, który został zbudowany w Etiopii po obaleniu reżimu wojskowego w 1991 roku bywa określany jako etnofederalizm (ang. ehtnic federalism, ethnofederalism). Można go zdefiniować jako "określenie granic jednostek federalnych zgodne z terytorialnym rozmieszczeniem grup etnicznych" [Anderson 2014: 165]. Oparcie ustroju politycznego o kryterium etniczne jest ewenementem w konstytucjonalizmie afrykańskim. Chociaż większość państw w Afryce Subsaharyjskiej ma charakter wieloetniczny, polityczne jej eksponowanie w wielu wypadkach jest zakazane bądź marginalizowane. W charakterze "bezpiecznika" wprowadzane są do systemu państwa instytucje, które nie odwołują się wprost do tego kryterium , ale de facto mają charakter zabezpieczenia przed dominacją jednej grupy etnicznej czy eskalacją konfliktów na tym tle, jak np. wymóg uzyskania odpowiedniego terytorialnego rozkładu głosów w wyborach prezydenckich, stosowany w Kenii i Nigerii [Trzciński 2016].Na wybór takiego modelu ustrojowego w Etiopii miało wpływ kilka czynników. Reżim wojskowy został pokonany przez koalicję etnicznych partyzantek, które przekształciły się w partie polityczne. Najbardziej wpływową wśród nich był Front Wyzwolenia Ludu Tigraj (Tigray People's Liberation Front, TPLF), z którego wywodził się Meles Zenawi, premier Etiopii od 1995 roku do śmierci w 2012 roku. Ponadto, wśród intelektualistów związanych z opozycją okresu rządów wojskowych (tj. lat 1974-1991) panowało przekonanie, że brak równowagi pomiędzy wpływami różnych grup etnicznych i ich zadawnione pretensje potencjalnie stanowią główne zagrożenie dla stabilności państwa [Abbink 2011: 297].Przyjęcie zasady etnofederalizmu znalazło odzwierciedlenie w szeregu elementów urządzenia państwa etiopskiego. Obszar kraju został podzielony na jednostki terytorialne wyższego i niższego rzędu, których granice wyznaczano w taki sposób, aby były możliwie najbardziej homogeniczne etnicznie. Władze poszczególnych jednostek rekrutowano spośród przedstawicieli zamieszkujących je grup etnicznych, pod warunkiem jednak, że będą lojalni wobec rządu centralnego. Większość spośród około osiemdziesięciu używanych w Etiopii języków uzyskało jakiś rodzaj uznania na szczeblu lokalnym [Vaughan 2015].W całej Etiopii powstały partie polityczne satelickie wobec rządzącej EPRDF identyfikujące się choćby w nazwach jako etniczne [Takele 2019: 11]. O ile niższa izba parlamentu jest zdominowana przez partię rządzącą, izba wyższa czyli Izba Federacji (ang. House of Federation) z mocy prawa złożona jest z przedstawicieli wszystkich etiopskich "narodów, narodowości i ludów".Etnofederalizm niewątpliwie stworzył szereg problemów, szczególnie w połączeniu z autorytarnymi skłonnościami EPRDF i samego Melesa Zenawi. Między innymi naraził on grupy stanowiące mniejszości w poszczególnych jednostkach na dyskryminację, spowodował powstanie swoistego oddolnego "gerrymanderingu", w którym jedne grupy zmuszają inne od migracji, utrudnił nieco zarządzanie miastami, które są zwykle wieloetniczne [Ficquet 2009]. Jednak wbrew obawom krytyków systemu, nie doszło do rozwoju tendencji separatystycznych grożących rozpadowi państwa ani nie nastąpiła od razu większa eskalacja międzyetnicznej przemocy.Śmierć Melesa Zenawi w 2012 roku w pewien sposób zamknęła epokę budowania nowej, federalnej Etiopii. Urząd premiera objął dotychczasowy minister spraw zagranicznych Hailemariam Desalegn, przy czym powszechnie uważa się, że polityką państwa sterowała niejawna grupa złożona z wojskowych i polityków TPLF [Záhořík 2017: 261].Szukając bezpośredniego źródła wybuchu niepokojów, na które władze etiopskie zareagowały wprowadzeniem stanu wyjątkowego, można wskazać co najmniej dwa wydarzenia. W maju 2015 odbyły się wybory parlamentarne, w których EPRDF zdobyła wszystkie miejsca w parlamencie [Arriola & Lyons 2016]. Nieco wcześniej, w 2014 roku ogłoszono przestrzenny plan rozwoju Addis Abeby (ang. Addis Ababa Integrated Master Plan), który zakładał ekspansję stolicy na tereny zamieszkiwane przez Oromo, najliczniejszą grupę etniczną w Etiopii, co spowodowało ich gwałtowny opór [Østebø & Tronvoll 2020: 6]. Mieszkańcy oburzeni, że plan miał być wprowadzony bez konsultacji społecznych obawiali się, że nie otrzymają rekompensat za ewentualne przymusowe wysiedlenia. Konflikt przybrał od razu wymiar etniczny, ponieważ Oromo uznali, że rząd centralny (utożsamiany ze zdominowanym przez Tigrajczyków TPLF) lekceważy ich prawa i potrzeby [Pinaud & Raleigh 2017].Przebieg wydarzeńPo miesiącach niepokojów w prowincjach Oromia i Amhara, rząd federalny ogłosił z dniem 8 października 2016 wprowadzenie na okres sześciu miesięcy stanu wyjątkowego w całym kraju. Bezpośrednim pretekstem do wprowadzenia stanu wyjątkowego były wypadki, do jakich doszło 2 października tegoż roku w miejscowości Bishoftu w prowincji Oromia. Wtedy to, podczas dorocznego święta Irreecha, na które licznie pielgrzymują Oromowie z całej Etiopii, siły bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego i strzałów w powietrze. Spowodowało to wybuch paniki, którego skutkiem była śmierć znacznej liczby osób w wyniku stratowania przez tłum [Human Rights Watch 8 Oct. 2016].Po niecałych dwóch tygodniach od wprowadzenia stanu wyjątkowego, władze Etiopii poinformowały o zatrzymaniu 1645 osób, co miało przyczynić się do uspokojenia sytuacji. Jednocześnie premier Hailemariam Desalegn dokonał rekonstrukcji gabinetu, tak by był on bardziej zróżnicowany etnicznie.Pod koniec listopada 2016 roku zatrzymany został, zaraz po swoim powrocie z Europy do Etiopii, Merera Gudina- przewodniczący Oromskiego Kongresu Federalistycznego (Oromo Federalist Congress, OFC), profesor nauk politycznych na uniwersytecie w Addis Abebie i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci oromskiej opozycji.Początek roku 2017 upłynął w Etiopii pod znakiem dramatycznych wydarzeń, które wprawdzie nie wiązały się bezpośrednio z trwającym konfliktem politycznym, ale wzmogły jedynie atmosferę niezadowolenia z władzy centralnej i ogólnego napięcia. W szczególności dwa z nich odbiły się szerokim echem w kraju. Na przedmieściach Addis Abeby doszło 11 marca do wypadku na największym wysypisku śmieci, w którym śmierć poniosły 72 osoby. Zaledwie dwa dni później niezidentyfikowane bojówki z Sudanu Południowego wtargnęły na teren etiopskiej prowincji federalnej Gambella zabijając 28 osób i uprowadzając 43. Niezwłocznie przeprowadzona akcja odwetowa etiopskiej armii na terenie Sudanu Południowego przyniosła jedynie połowiczny sukces.Pod koniec marca parlament Etiopii zatwierdził przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne cztery miesiące. W ich trakcie dokonano dalszych zatrzymań osób powiązanych z opozycją. Wśród zatrzymanych znaleźli się m. in. Yonatan Tesfaye, rzecznik prasowy pozaparlamentarnej opozycyjnej partii politycznej Blue Party, skazany za podżeganie do terroryzmu przez zamieszczanie antyrządowych wpisów na Facebooku czy Getachew Shiferaw dziennikarz podejrzany o współpracę ze zdelegalizowaną grupą blogerów Ginbot-7.We wrześniu 2017 stan wyjątkowy został zniesiony [Esubalew 2018: 72]. W październiku 2017, w pierwszą rocznicę tragedii w Bishoftu, kolejne obchody święta Ireechaa przerodziły się w antyrządową demonstrację. Według organizacji broniących praw człowieka, w kolejnych miesiącach zatrzymano nawet do 22 tysięcy ludzi.W tym czasie do problemów wewnętrznych Etiopii dołączyły też problemy na arenie międzynarodowej. Pierwszym z nich był (trwający do chwili obecnej) spór z Sudanem i Egiptem w związku z budową przez Etiopię Tamy Wielkiego Odrodzenia na Nilu Błękitnym, co wiąże się z newralgiczną kwestią politycznej kontroli nad zasobami wodnymi w Afryce Północno-Wschodniej [Czerep 2020]. Drugim problemem była kwestia migrantów zarobkowych z Etiopii w Krajach Arabskich. Stanowią one popularny cele migracji zarobkowych Etiopczyków, w tym zwłaszcza kobiet pracujących jako pomoce domowe [Girmachew 2018]. Wiąże się z tym szereg negatywnych zjawisk, jak wyzysk pracowników i przemoc pracodawców w stosunku do nich czy oszustwa stosowane przez działające w Etiopii agencje zatrudnienia. Obie te kwestie były szeroko dyskutowane w etiopskich mediach społecznościowych, pogłębiając nastrój napięcia i frustracji.Na początku 2018 roku rząd etiopski wykonał szereg gestów mających na celu załagodzenie konfliktu. Już w styczniu rozpoczęło się zwalnianie więźniów politycznych na dużą skalę oraz amnestia. Być może nie bez znaczenia był fakt, iż w tym miesiącu odbywał się w Addis Abebie szczyt Unii Afrykańskiej. W tym samym czasie, Lemma Megersa, przewodniczący Oromo People’s Democratic Party (Demokratyczna Partia Ludu Oromo, OPDO) czyli jednej z partii etnicznych wchodzących w skład koalicji EPRDF, publicznie oskarżył tigrajskich koalicjantów o nadużycia [Foreign Policy 2018].Nieoczekiwanie dla zagranicznych obserwatorów etiopskiej polityki, 15 lutego 2018 roku premier Hailemariam Desalegn podał się do dymisji. Następnego dnia po raz kolejny został wprowadzony stan wyjątkowy, tym razem, jak oświadczyły władze, mający trwać sześć miesięcy [Quartz 2018]. Jednym z oficjalnych uzasadnień jego wprowadzenia była konieczność zapewnienia spokojnego przekazania władzy (!). Wprowadzenie stanu wyjątkowego zostało zatwierdzone na posiedzeniu parlamentu 2 marca 2018, ale przy głosach sprzeciwu oddanych także przez parlamentarzystów z ramienia rządzącej partii EPRDF.Na wskazanie nowego premiera nie trzeba było czekać długo, bo już 27 marca ogłoszono, iż nowym przewodniczącym EPRDF został należący do OPDO Abiy Ahmed. Oczywistym dla wszystkich było, iż oznacza to wybranie go na premiera, tak jak miało to miejsce w przypadku obu dotychczasowych szefów rządu. Konstytucja Etiopii nie precyzuje sposobu wyboru premiera, w artykule 73 wskazuje jedynie, iż wybiera się go spośród członków Izby Reprezentatów Ludu (ang. House of People's Representatives), który to warunek Abiy jak najbardziej spełniał.Krótko po jego objęciu władzy, 5 czerwca 2018, parlament zniósł stan wyjątkowy aż dwa miesiące przed terminem, podając jako uzasadnienie przywrócenie prawa i porządku [CNN 5 June 2018].Aspekty prawne stanu wyjątkowego w EtiopiiWedle definicji, stan wyjątkowy jest to wprowadzany przez państwo stan rzeczy, w którym militarne metody i strategie są stosowane w obliczu poważnego zagrożenia dla porządku, w celu osiągnięcia określonych skutków politycznych [Armitage 2002: 27].Instytucja stanu wyjątkowego istniała w prawie etiopskim od lat sześćdziesiątych XX wieku pod rządami trzech różnych konstytucji, w tym aktualnej i był on niejednokrotnie wprowadzany [Toggia 2008: 113]. W świetle obowiązującej konstytucji Etiopii stan wyjątkowy wprowadza rząd federalny (art. 51, punkt 16) bądź Rada Ministrów (art. 77, punkt 10), po zasięgnięciu opinii Izby Reprezentantów Ludów (House of People's Representatives), która jest głównym organem władzy ustawodawczej. Szczegółowe przepisy dotyczące stanu wyjątkowego zawiera art. 93.Artykuł ten przewiduje cztery sytuacje, w których uzasadnione jest wprowadzenie stanu wyjątkowego:inwazja zewnętrznazałamanie się prawa i porządku zagrażające porządkowi konstytucyjnemu, które nie może być kontrolowane przez zwykłe instytucje zapewniające przestrzeganie prawa (a break down of law and order which endangers the Constitutional order and which cannot be controlled by the regular law enforcement agencies and personnel )katastrofa naturalnaepidemiaIstotną cechą stanu wyjątkowego jest częściowe zawieszenie praw i wolności obywateli na okres jego trwania. Art. 93, punkt 4, podpunkt c) wskazuje (poprzed odniesienie do innych artykułów Konstytucji), które spośród praw obywateli nie mogą być ograniczone nawet w trakcie stanu wyjątkowego. Należy do nich prawo do niebycia poddanym "nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu" (ang. cruel, inhuman or degrading treatment or punishment) czy prawo do równości wobec prawa bez względu na płeć, religię czy poglądy polityczne. Konstytucjonaliści etiopscy zwracają uwagę, że do praw niezbywalnych także w warunkach stanu wyjątkowego nie należą w świetle Konstytucji między innymi prawo do życia czy swoboda sumienia i wyznania [Yehenew 2007: 107].Podstawą wprowadzenia stanu wyjątkowego w 2016 roku była rządkowa proklamacja nr 1/2016, której nazwa w pełnym brzmieniu to "The state of emergency proclamation for the maintenance of public peace and security". Warto przy tym zauważyć, że dużo wcześniej bo we wrześniu 2009 roku została wydana proklamacja nr 652/2009 zwana powszechnie antyterrorystyczną, która poprzez bardzo nieostre zdefiniowanie terroryzmu pozwalała na represjenowanie przez władze rozmaitych osób i grup ludności. Wiele spośród zatrzymanych w czasie stanu wyjątkowego było sądzonych właśnie na jej podstawie [Mohammed, Nuru & Fentaw 2019: 195].Obu stanom wyjątkowym, w omawianym okresie, towarzyszyły daleko idące ograniczenia wolności obywatelskich. Zastosowano czasowe wyłączenie mediów i Internetu, nałożono ograniczenia w podróży dla dyplomatów, wprowadzono godzinę policyjną od zmierzchu do świtu. W szczególności ograniczenia dostępu do Internetu były dotkliwe dla mieszkańców i destabilizowały codzienne życie [Yohannes 2019]. Należy przy tym pamiętać, że w Etiopii państwowa firma Ethio-Telecom jest jedynym dostawcą usług telekomunikacyjnych [Grinberg 2017]. Powszechne było poczucie zagrożenia i chaosu.Zewnętrzni obserwatorzy niejednokrotnie zwracali uwagę na wątpliwą formę prawną wprowadzenia i koordynacji obu stanów wyjątkowych w omawianym okresie w Etiopii, w tym zwłaszcza na niewypełnienie zobowiązań związanych z byciem stroną Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (ang. International Covenant on Civil and Political Rights, ICCPR) oraz Afrykańskiej Karta Praw Człowieka i Ludów (ang. African Charter on Human and Peoples' Rights, ACHPR). Obok przyczyn formalnych jak zwlekanie przez rząd Etiopii z opublikowaniem tekstu proklamacji o stanie wyjątkowym i z powiadomieniem Sekretarza Generalnego ONZ o wprowadzeniu stanu wyjątkowego [Yibeltal 2019: 47-48], oskarżąją oni to państwo o łamanie konkretnych przepisów tych dwóch porozumień.Zwracano między innymi uwagę, że geograficzny zasięg stanu wyjątkowego jest nieproporcjonalny, ponieważ wprowadzono go na terytorium całego kraju, podczas gdy zamieszki, które stały się pretekstem do jego wprowadzenia, miały miejsce tylko w trzech prowincjach federalnych tj. w Somali, Oromii i Amhara [Amnesty International 2018]. Podkreślano, że przepisy o stanie wyjątkowym zezwalają na zatrzymywanie ludzi bez zgody sądu i kierowanie ich do ośrodków "edukacji poprawczej" (ang. rehabilitative education).Można odnieść wrażenie, iż w praktyce proklamacje o stanie wyjątkowym miały na celu kryminalizację toczących się w kraju protestów. Przepisy wykonawcze proklamacji penalizowały m. in. zamykanie sklepów bez wyraźnego powodu, zakłócanie transportu publicznego i blokowanie dróg czy publiczne odnoszenie się do protestu, podczas dozwolonych imprez masowych jak wydarzenia sportowe [Human Rights Watch 30 Oct. 2016].Konkluzje i ciąg dalszy?Etiopski etnofederalizm, unikalny i kontrowersyjny system ustrojowy, nie został nigdy przez ponad trzydzieści lat swojego trwania poważnie zagrożony ani zakwestionowany. Nawet przeciwnicy kolejnych etiopskich rządów z reguły formułowali i formułują swoje żądania w języku tego sysytemu, proponując poszukiwanie i rozwijanie dobrych praktyk w ramach przez ten system wyznaczanych [Girma & Getahun 2019]. Problemy na pozór niezwiązane bezpośrednio z kwestią etniczną (jak wspomniany plan rozwoju Addis Abeby) ujmowane są w takich kategoriach , także dlatego, że dyskurs etniczny okazał się najlepszym narzędziem mobilizacji ludności do protestów [Tefera 2019: 480].Po 2005 roku EPRDF czerpał swoją legitymizację z sukcesu gospodarczego i ideologii "państwa rozwojowego" (ang. developmental state), przedkładając walkę z ubóstwem oraz projekty infrastrukturalne ponad swobody polityczne [Khisa 2019: 551]. Protesty zakończone wprowadzeniem stanu wyjątkowego pokazały, że to zbyt mało dla utrzymania spokoju w kraju.Stan wyjątkowy lat 2016-2018 z perspektywy czasu okazał się końcem okresu przejściowego, jaki zapanował po śmierci Melesa Zenawi. Wiele wskazuje na to, iż miał charakter aktu represyjnego, a jego głównym celem było zachowanie przez EPRDF pełnej kontroli nad wydarzeniami w Etiopii.Po dojściu do władzy, premier Abiy Ahmed zdobył popularność i uznanie międzynarodowe zwieńczone przyznaniem mu Nagrody Nobla. Jednak w listopadzie 2020 nad Etiopią zawisła groźba wojny domowej. Od dłuższego czasu skłócony z TPLF Abiy, po dojściu do władzy kilkakrotnie atakował tigrajską partię publicznie [Fisher & Meressa 2019: 203-205]. Pod koniec bieżącego roku, konflikt eskalował ze wzmożoną siłą, stawiając pod dużym znakiem zapytania nadzieje związane z tranzycją władzy na początku 2018 roku.[1] Ang. "nations, nationalities and peoples". Takie sformułowanie używane jest wielokrotnie w konstytucji, szczególnie istotne jest to w rozdziale 8, punkt 1, który stanowi iż to właśnie "narody, narodowości i ludy" (a nie na przykład ogół obywateli) posiada suwerenną władzę w Etiopii.[2] Spotyka się także pisownię Irreesa. Początkowo nie było to święto, ale rytuał dziękczynny dla najwyższego bóstwa Oromo imieniem Waqaa. Z biegiem czasu przerodziło się w radosne święto z okazji końca pory deszczowej i początku pory zbiorów. Obecnie obchodzone jest przez Oromo niezależnie od wyznania.[3]W Etiopii wszystkie akty prawne publikowane są jednocześnie w języku angielskim i amharskim. Prawa ogłoszane są w postaci numerowanych w obrębie roku proklamacji. Ta specyficzna terminologia pochodzi jeszcze z czasów Cesarstwa Etiopskiego (czyli sprzed 1974) roku, kiedy to wśród źródeł prawa wyróżniano z jednej strony proklamacje wydawane przez parlament i aprobowane przez cesarza, z drugiej rozkazy i dekrety wydawane bezpośrednio przez cesarza [Tesfaye 2009: 88].[4] Na podstawie informacji p. Weroniki Kozłowskiej, która dwukrotnie przebywała w Etiopii w omawianym okresie (korespondecja e-mailowa z Autorem).ArtykułyAbbink J. (2011), Ethnic-based federalism and ethnicity in Ethiopia: reassessing the experiment after 20 years, "Journal of Eastern African Studies", 5:4, s. 596-618.Anderson, L. (2014), Ethnofederalism: the worst form of institutional arrangement…?, "International Security" 39.1,: s. 165-204.Armitage, J. (2002), State of emergency. An introduction, "Theory, Culture & Society" 19(4), s. 27-38.Arriola, L. R., & Lyons, T. (2016), Ethiopia: The 100% election, "Journal of Democracy" 27(1), s. 76-88. DOI 10.1353/jod.2016.0011.Czerep J. 2020, Tama Wielkiego Odrodzenia w Etiopii – konflikt o Nil bliski rozwiązania, "Biuletyn - Polski Instytut Spraw Międzynarodowych" 49/1981, https://www.pism.pl/file/f447a921-7f30-4e2d-8721-b1a00f7faec7 [dostęp 18 listopada 2020].Ficquet E. (2004), Fonder un régime sur le recensement ethnique : le fédéralisme éthiopien, "Critique Internationale" 4/45, s. 37-57. DOI 10.3917/crii.045.0037Fisher, J., Meressa Tsehaye Gebrewahd. (2019). ‘Game over’? Abiy Ahmed, the Tigrayan People’s Liberation Front and Ethiopia’s political crisis, "African Affairs" 118.470, 194-206. DOI: 10.1093/afraf/ady056.Girmachew Adugna Zewdu (2018), Ethiopian female domestic labour migration to the Middle East: patterns, trends, and drivers, "African and Black Diaspora" 11.1, s. 6-19. DOI 10.1080/17528631.2017.1342976.Grinberg D. (2017), Chilling developments. Digital access, surveillance, and the authoritarian dilemma in Ethiopia, "Surveillance & Society", 15, 3/4, s. 432-438. DOI: 10.24908/ss.v15i3/4.6623.Girma Defere, Getahun Alemayehu. (2019). The impact of ethno-linguistic federalism on state building, the Ethiopian perspective, "Social Sciences and Education Research Review" (6) 2, 89-103.Khisa M. (2019). Politics of exclusion and institutional transformation in Ethiopia, "Third World Quarterly", 40:3, 542-557. DOI: 10.1080/01436597.2018.1556564.Mohammed Yimer, Nuru Ahmed, Fentaw Seid. (2019). Constitutional experiences and the quest for constitutionalism in contemporary Ethiopia, "African Journal of Democracy and Governance", 6 (2-3), 186-202.Østebø T. & K. Tronvoll. (2020). Interpreting contemporary Oromo politics in Ethiopia: an ethnographic approach, "Journal of Eastern African Studies" 14 (4), 1-20, DOI: 10.1080/17531055.2020.1796255Takele Bekele Bayu. (2019). Is the Ethiopian Federalism in Trouble?, "Academic and Applied Research in Military and Public Management Science," 18(1), 5-19. DOI: 10.32565/aarms.2019.1.1.Tefera Negash Gebregziabher. (2019). Ideology and power in TPLF’s Ethiopia: A historic reversal in the making?, "African Affairs" 118.472: 463-484. DOI: 10.1093/afraf/adz005.Toggia P. (2008), The state of emergency. Police and carceral regimes in modern Ethiopia, "Journal of Developing Societies", 24, 2, s. 107–124. DOI: 10.1177/0169796X0802400202.Trzciński, K. (2016), Wymóg uzyskania terytorialnego rozłożenia głosów (poparcia) w wyborach prezydenckich, "Athenaeum" 49, s. 113-137. DOI: 10.15804/athena.2016.49.07.Vaughan S. (2015), Federalism, revolutionary democracy and the developmental state, 1991-2012, [w:] G. Prunier, É. Ficquet (red.), Understanding contemporary Ethiopia, London, s. 283-311.Yehenew Tsegay Walilegne. (2007), State of emergency and human rights under the 1995 constitution of Ethiopia, "Journal of Ethiopian Law", 21, s. 78-113.Yohannes Eneyew Ayalew. (2019), The Internet shutdown muzzle(s) freedom of expression in Ethiopia. Competing narratives, "Information & Communications Technology Law", 28, 2, s. 208-224. DOI: 10.1080/13600834.2019.1619906.Záhořík J. (2017) Reconsidering Ethiopia’s ethnic politics in the light of the Addis Ababa Master Plan and anti-governmental protests, "The Journal of the Middle East and Africa", 8:3, 257-272, DOI: 10.1080/21520844.2017.1370330.Prace niepublikowaneEsubalew Ferede Tiruneh (2018), Freedom of expression under a state of emergency. The case of Ethiopia. Wien (praca magisterska, Universität Wien).Tesfaye Abate (2009), Introduction to law and the Ethiopian legal system. (skrypt uniwersytecki, Alpha University College).Yibeltal Asefa (2019), Upholding international human rights obligations during state of emergency. An appraisal of the Ethiopian experience. Addis Ababa (praca magisterska, Addis Ababa University).Raporty organizacjiAmnesty International, Ethiopia: commentary on the state of emergency proclamation, 1 March 2018, [online]: https://www.amnesty.org/en/documents/afr25/7982/2018/en/.Human Rights Watch, Ethiopia: independent inquiry needed on Irreecha, 8 October 2016, [online]: https://www.refworld.org/docid/57fb74084.html[dostęp 14 września 2020].Human Rights Watch, Legal analysis of Ethiopia’s state of emergency, 30 October 2016, [online]: https://www.hrw.org/news/2016/10/30/legal-analysis-ethiopias-state-emergency [dostęp 16 września 2020].Pinaud, M., Raleigh, C. (2017), Data analysis. The roots of popular mobilization in Ethiopia. IPI Global Observatory, [online:] http://dehai.org/dehai/assets/dehai/2017/172055-Data%20Analysis-The%20Roots%20of%20Popular%20Mobilization%20in%20Ethiopia.pdf [dostęp: 25.04.2020].Serwisy informacyjneCNN, Ethiopia lifts state of emergency two months early, 5 June 2018, [online]:https://edition.cnn.com/2018/06/05/africa/ethiopia-lifts-state-of-emergency/index.html [dostęp: 16.09.2020].Foreign Policy, Ethiopia is falling apart, 11 January 2018, [online]: https://foreignpolicy.com/2018/01/11/ethiopia-is-falling-apart/ [dostęp: 18.11.2020].Quartz, Ethiopia has declared a state of emergency a day after its prime minister resigned, 16 February 2018, [online]: https://qz.com/africa/1209782/ethiopias-coalition-council-declares-state-of-emergency/Akty prawne:Constitution of the Federal Democratic Republic of Ethiopia [online] https://www.wipo.int/edocs/lexdocs/laws/en/et/et007en.pdfThe state of emergency proclamation for the maintenance of public peace and security, Proclamation no. 1/2016, 25th October 2016 [online] https://www.abyssinialaw.com/quick-links/item/1795-proclamation-no-1-2016-state-of-emergency-proclamation-for-the-maintenance-of-public-peace-and-security [dostęp 18.11.2020].State of emergency proclamation for the maintenance of public peace and security implementation Council of Ministers regulation, Proclamation no. 2/2016, 27th October 2016 "Federal Negarit Gazette" s. 9377-9380.Skróty użyte w tekście:ACHPR - African Charter on Human and Peoples' RightsEPRDF - Ethiopian People's Revolutionary Democratic FrontICCPR - International Covenant on Civil and Political RightsOFC - Oromo Federalist CongressOPDO - Oromo People’s Democratic PartyTPLF - Tigray People's Liberation Front

Analiza

Pandemiczny, włosko-amerykański dialog o przyjaźni: Chiny, 5G, Big-Tech i bazy wojskowe

09.12.2020

[źródło: U.S. Embassy Rome]STRESZCZENIEW trakcie pierwszej, wiosennej fali pandemii wśród pierwszych państw, które najbardziej ucierpiały były Włochy i Stany Zjednoczone. Światowe media przekazywały na bieżąco informacje o krytycznej sytuacji w Lombardii i Nowym Jorku. Sytuacja we Włoszech była tak zła, że Rzym wystąpił do krajów Unii Europejskiej o pomoc i wsparcie w walce z koronawirusem. Niestety nie doczekał się stamtąd wsparcia. Niespodziewanie na apel Włochów odpowiedziały… Chiny, które przysłały nie tylko niezbędny sprzęt medyczny i ochrony osobistej, ale również grupę lekarzy doświadczonych w walce z Sars-CoV-2. Wkrótce po tym również USA wystąpiły z propozycją pomocy finansowej i materialnej. Nastąpił czas „dyplomacji maseczkowej”. Przybliżając najbardziej aktualny stan relacji amerykańsko-włoskich na poziomie militarnym i gospodarczym, analiza ta zmierza do nakreślenia częściowej odpowiedzi na pytanie – w jakim miejscu na geopolitycznej szachownicy znajdują się Włochy. Uwzględniono tu znaczenie pandemii, strategiczne ruchy ChRL, umiejętnie wykorzystującej covidowe okoliczności i konsekwencje, a także niektóre z decyzji i głosów włoskiego rządu, osadzonych na ustrojowym przesunięciu preferencji politycznych w stronę oferty odradzającej się prawicy i tzw. antysystemowców.Słowa kluczowe: Włochy, USA, Chiny, 5G, podatek cyfrowy, amerykańskie bazy wojskowe, dyplomacja maseczkowa, Inicjatywa Pasa i Szlaku, Ruch Pięciu Gwiazd, Liga Północna, Big-Tech, Huawei, handel międzynarodowy, zagraniczne inwestycje bezpośrednie, geostrategia, geopolityka.SUMMARYThe analysis aims to provide a partial answer to the question of where Italy is on the geopolitical chessboard, considering the most recent state of American-Italian relations at the military and economic level. It has been included as the important variables the pandemic, strategic movements of the PRC, skilfully using covid circumstances and consequences, likewise some of the decisions and voices of the Italian government, based on the visible shift of political preferences towards the offer of the reviving right and the so-called anti-systemists.Key-words: Italy, USA, China, 5G, digital tax, US military bases, mask diplomacy, Belt and Road Initiative, Five Star Movement, Northern League, Big-Tech, Huawei, international trade, foreign direct investment, geostrategy, geopolitics.WprowadzenieOd zakończenia II wojny światowej Włochy i Stany Zjednoczone łączą silne więzi zarówno gospodarcze, polityczne, jak i militarne. Mimo trwającej obecnie pandemii koronawirusa wymiana handlowa między oboma krajami do sierpnia bieżącego roku wyniosła niemal 44,5 mld USD [US Census Bureau 2020][1]. Natomiast w 2019 r. wartość handlu towarami i usługami przekroczyła 103 mld USD, a wzajemnych inwestycji zagranicznych to 78,6 mld USD. Co istotne, Stany Zjednoczone są największym rynkiem eksportowym Włoch wśród krajów spoza UE [U.S. Mission Italy 2020][2].Więzy polityczne od lat łączące Rzym i Waszyngton pogłębia współpraca w ramach wielu międzynarodowych instytucji, do których należy zaliczyć między innymi grupy G-7 i G-20, ONZ, NATO, Radę Partnerstwa Euroatlantyckiego, OBWE, Międzynarodowy Funduszu Walutowy, czy Bank Światowy i Światową Organizację Handlu (WTO).Wyrazem bliskich relacji jest również obecność w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego kontyngentu amerykańskich wojsk w kilku bazach na terenie Włoch. O ich strategicznym znaczeniu świadczy choćby fakt, że w bazie lotniczej w Aviano stacjonują samoloty, które potencjalnie mogą przenosić ładunki nuklearne [Department of State U.S. 2020][3].Od wieków Włosi słynęli w świecie jako naród handlowców i podróżników. Możliwe, że ten kulturowy genotyp, w połączeniu z potrzebami ekonomicznymi, sprawił, iż Włochy jako pierwszy kraj należący do G-7 podpisały 23 marca 2019 roku w Rzymie memorandum o swoim udziale w chińskiej Inicjatywie Pasa i Szlaku (ang. the Belt and Road Initiative). Przy tej okazji zawarto również blisko 29 innych porozumień dotyczących między innymi takich kwestii jak łączność satelitarna, e-commerce, rolnictwo, kultura, czy energetyka [Brona 2019][4].Chiny od czasu poluzowania polityki gospodarczej w latach 80. XX wieku urosły do roli supermocarstwa, konkurującego z USA. Rywalizacja doprowadziła niedawno do wypowiedzenia przez Waszyngton Pekinowi wojny handlowej (w 2018 roku). Przez kilkanaście miesięcy cały świat uważnie obserwował jej przebieg, doświadczając też jej konsekwencji [zob. Paszak 2020][5]. Nim jednak konflikt gospodarczy udało się nieco wygasić, WHO ogłosiła stan pandemii. Świat doświadczony został koronawirusem Sars-CoV-2, który wywołuje chorobę nazwaną Covid-19.W pierwszych tygodniach pandemii to właśnie Włochy zostały przez nią najmocniej dotknięte. Jako pierwsze na pomoc Italii ruszyły Chiny – państwo, w którym zarejestrowano pierwsze przypadki koronawirusa. Wkrótce po tym z deklaracjami pomocy finansowej wystąpił Waszyngton. Włochy stały się polem kolejnej bitwy dyplomatyczno-gospodarczej między globalnymi potęgami ekonomicznymi i militarnymi. Bardzo szybko rozgrywka USA-Włochy-Chiny została określona mianem „dyplomacji maseczkowej” [zob. Hutt 2020][6].Wszystko to – otoczenie dalsze i bliższe, historyczne „zależności od szlaku”, okoliczności pandemii, ale i ewoluująca kultura polityczna Półwyspu Apenińskiego (z jednej strony pod wpływem UE, z drugiej – ruchu suwerennościowego i imigrantów) – składa się na nową konstelację sojuszy zewnętrznych, ale i wewnętrznych, a także priorytety geopolityczne i gospodarcze Rzymu. Pomimo politycznych skandali, mafijnych tradycji i post-dynastycznych układów, Włochy pozostawały dla wielu swoistym kanałem dialogu Północy z Południem, a także depozytariuszem łacińskiego dziedzictwa. W niedalekiej przyszłości symbolizacja ta może jednak zmienić swoje konotacje, in plus lub in minus. Włochy, podobnie jak Polska, stoją u zbiegu jednej z geopolitycznych płyt tektonicznych Chin i USA. Jakie czynniki mogą przeważyć o ich zetknięciu, i jakie mogą być tego konsekwencje?Odpowiedzi – z pewnością nie wyczerpujące całości zagadnienia – można poszukać analizując kilka przypadków właśnie z obszaru włosko-amerykańskich relacji militarnych i gospodarczych, a także odczytując niektóre z politycznych ruchów i wzajemnych dyplomatycznych gier włosko-chińskich. Kontekst Covid19 ma w tej analizie niemałe znaczenie, dlatego zacznijmy od niego.Covid-19 uderza we Włochy i apel o pomocTransmisja Sars-CoV-2 do Włoch nastąpiła najprawdopodobniej w połowie stycznia 2020 r. Jednak dopiero 31 stycznia 2020 r. u dwojga przebywających w Rzymie turystów z Chin zdiagnozowano zakażenie koronawirusem. 1 lutego 2020 włoski premier Giuseppe Conte ogłosił wstrzymanie ruchu lotniczego z Chińską Republiką Ludową. Tego samego dnia wprowadzono stan wyjątkowy na terenie Włoch. 21 lutego 2020 zmarł pierwszy Włoch chory na Covid-19.Z każdym następnym dniem sytuacja się pogarszała. Ludzie masowo umierali w szpitalach i domach. Brakowało respiratorów, masek ochronnych, kombinezonów, rękawiczek, środków odkażających. Największe kraje UE, Francja i Niemcy, na apel Rzymu o wsparcie odpowiedziały w pierwszym odruchu… zakazem eksportu sprzętu medycznego. Wszak pomoc zaczęła docierać z innych krajów, reakcja Francji i Niemiec sprawiła, iż Włosi poczuli się wówczas porzuceni z problemem epidemii, a solidarność europejska istnieje tylko w teorii [por. Bielecki 2020][7].Z pomocą przyszły jednak Chiny. W połowie marca wysłały na południe Europy grupę lekarzy mających doświadczenie w walce z koronawirusem wraz z 30 tonami środków medycznych [wGospodarce 2020][8]. W sumie Pekin wysłał setki ton sprzętu medycznego oklejonego flagami Chin i Włoch z napisem: „Forza Italia!” (tłum „Naprzód, Włochy!”). Włosi przyjęli ten gest z ogromną wdzięcznością [Pennetier & Nikolaeva 2020][9].

Analiza

Fenomen modernizacji w Serbii. Dylematy współczesne i obciążenia historyczne

24.11.2020

Streszczenie: Celem analizy jest próba zobrazowania dylematów związanych z procesem modernizacji społeczeństwa serbskiego i jego dynamiki od początków istnienia współczesnego państwa do dzisiaj W rozprawie dowodzi się, że mimo względnej stabilności politycznej osiągniętej po roku 2000 i upadku reżimu Slobodana Miloševića, elita polityczna pozostaje, zarówno na płaszczyźnie ideologicznej jak i politycznej, rozdarta przez te same wciąż aktualne dychotomie mające korzenie od początków XIX stulecia: Wschód czy Zachód, demokracja czy autorytaryzm, reformy czy utrzymanie status quo, nowoczesne czy tradycyjne, obywatelskie czy narodowe jako kluczowe pytania dotyczące procesów modernizacyjnych. W tak przyjętej perspektywie badawczej próbuje sie odpowiedzieć na pytanie o stan modernizacji w tym państwie oraz jaka jest kondycja, rola i odpowiedzialność elit pretendujących do podjęcia się zadań modernizacyjnych. Praca stanowi próbę wyjaśnienia tego fenomenu korzystając z metody historycznej, komparatystycznej i systemowej.Słowa kluczowe: Serbia, modernizacja, elity, transformacja ustrojowa Abstract: The paper aims to analyze the dilemmas related to the process of modernization of Serbian society and its dynamics from the beginnings of the modern state until today. The paper proves that despite the relative political stability achieved after 2000 and the fall of the Slobodan Milošević regime, Serbian society remains, both on the ideological level and political, torn apart by the same valid dichotomies with roots from the early nineteenth century: East or West, democracy or authoritarianism, reforms or maintaining the status quo, modernity or traditionalism, civic or national as key questions about modernization processes. From such a perspective, an attempt is made to answer the question why the modernization remains unfinished and what is the role and responsibility of the elite aspiring to undertake this task. The analysis also covers the issues of deep social divisions, especially among the elite, which resemble conflicts of intransigent enemies rather than political discussions of members of the same society and people who are to build a common future. The paper aims to explain this phenomenon using the historical, comparative and systemic methods.Key words: Serbia, modernization, elites, political transformationWprowadzenieHistorycznie ujmując, w Serbii od dwóch stuleci istnieje chroniczny problem braku możliwości osiągnięcia podstawowego konsensusu w kwestii podstawowych wartości społecznych i politycznych, któremu towarzyszy niezdolność elity politycznej do przybliżenia nieuchronności modernizacji społeczeństwu. Problem szczególnie nasilił się od początku transformacji ustrojowej, która w Serbii, szczególnie w latach dziewięćdziesiątych XX wieku, dodatkowo została obciążona rozpadem jugosłowiańskiej federacji i rządami Slobodana Miloševicia. Przyjęty neoliberalny model transformacji po 2000 roku wraz z nieskuteczną artykulacją proeuropejskiej, modernizacyjnej agendy przez elity liberalne doprowadził do dominacji rządów Aleksandra Vučicia uprawiającego swoistą realpolitik w oparciu o teoretyczną koncepcję Carla Schmitta i praktyczną koncepcję polityczną Konrada Adenauera. Udało mu się przez to osiągnąć wystarczający poziom stabilności instytucjonalnej, bez której przeprowadzenie zasadniczych reform społeczno-politycznych w Serbii byłoby niemożliwe. Praca stanowi próbę analizy wyjaśnienia tego fenomenu korzystając z metody historycznej, komparatystycznej i systemowej.Dwustuletnie dylematy: pierwszeństwo państwa czy społeczeństwa?Socjogeneza państw Europy Zachodniej świadczy o tym, że powstały one w wyniku długiego, niekoniecznie ciągłego i spójnego procesu rozwoju społecznego (Elias 2011). Proces powstawania nowoczesnego państwa serbskiego był znacznie krótszy ze względu na wielowiekową okupację turecką oraz bardziej rewolucyjny, a państwo odgrywało znacznie ważniejszą rolę w procesie transformacji społeczeństwa, niż to miało miejsce w przypadku większości państw Europy Zachodniej. W rezultacie, serbska elita polityczna, nawet narzucając sobie ograniczenia instytucjonalne, była bardziej "panem" niż "sługą" ludu. Do tego należy przypomnieć, że historyczna, polityczna, nawet kulturowa rzeczywistość tego małego państwa europejskiego permanentnie pozostawała rzeczywistością wojenną (Babić 2018: 91) wzmacniającą taki wzajemny stosunek państwa i społeczeństwa. Dlatego cechy osobowościowe władców, wyraźny wpływ i bezpośrednie przenikanie polityki w gospodarkę, skłonność do korupcji, odegrały w Serbii większą rolę niż w innych społeczeństwach europejskich. Słowem, od powstania współczesnego państwa, co oznacza okres dwóch stuleci, w Serbii istnieje ciągły konflikt między potrzebą modernizacji a oporem większości wobec reform i zmian. Opór ten wynika nie tylko z głęboko zakorzenionego lęku przed zmianą, ale również z chęci zachowania zdobytych pozycji kluczowych beneficjentów władzy. Kiedy w 1804 roku nowopowstałe państwo serbskie zerwało z narzuconym porządkiem upadającego imperium osmańskiego, a zwłaszcza po zniesieniu stosunków feudalnych w ramach starego systemu, wydawało się, że stanie się ono naturalnym odbiorcą najbardziej zaawansowanych europejskich prądów ideologicznych tego okresu. Na przykład, Serbia była drugim po napoleońskiej Francji państwem w Europie dążącym do zniesienia feudalizmu w ramach m.in. bardzo liberalnej na swoje czasy konstytucji zwanej Sreteńską z 1834 roku. Niemniej, nowy porządek powstawał równolegle z walką zbrojną z ciągle zagrażającą istnieniu i przetrwaniu powstańczej Serbii – Turcją osmańską. Od tego czasu społeczeństwo serbskie musiało poświęcać znacznie więcej energii na walkę o przetrwanie niż na procesy modernizacji i emancypacji. Lęki egzystencjalne ukształtowały kulturę polityczną i dominującą zbiorową świadomość społeczną, w których porządek społeczny i przetrwanie zawsze będą miały prymat nad kwestiami dotyczącymi swobód politycznych czy samej demokracji. Takiemu porządkowi rzeczy stawiać czoło musieli kolejni reformatorzy, poczynając od przywódcy pierwszego powstania serbskiego z 1804 roku – Czarnego Jerzego – Karadziordzia. Książę Miloš Obrenović musiał abdykować, zaś jego syn Mihailo Obrenović padł ofiarą zamachu w 1868 roku ze względu na przekonania o przyszłości serbskiego społeczeństwa i ustroju politycznego państwa. Podobnie Aleksander Obrenović, który z podobnych powodów został zabity w 1903 roku w zamachu stanu dokonanym przez zwolenników dynastii Karadziordzewiciów (Ћоровић 2001: 521). Niemniej, historia Serbii tego okresu przez wielu przedstawiana jako walka dwóch dynastii (Karadzordziewiciów i Obrenoviciów), miała swoją głębszą przyczynę, mianowicie nieustanny opór wobec reform koniecznych do rozwoju społeczeństwa i państwa. Po zakończeniu rywalizacji między obiema dynastiami w okresie sprzed I wojny światowej, konflikt między zwolennikami a przeciwnikami reform i modernizacji trwał nadal pod pozorem ideologicznej rozgrywki zwolenników monarchii ze zwolennikami ustroju komunistycznego i/lub republikańskiego. W nieco zmienionej formie ta sama matryca podstawowych napięć społecznych ujawniła się nawet po zwycięstwie komunizmu po 1945 roku, kiedy pod parasolem jednopartyjnej komunistycznej monolityczności, te struktury określane jako "liberalne", będą regularnie tłumione i eliminowane w ramach samej partii (Babić 2015). Dopiero wprowadzeniem systemu wielopartyjnego i pluralizmu ideologicznego po 1991 roku, konflikt ów stanie się publicznie widoczny, kiedy to w szczególnie złożonych i niesprzyjających okolicznościach izolacji międzynarodowej i wojen o dziedzictwo pojugosłowiańskie, kultura polityczna społeczeństwa serbskiego ujawniła swoje głębokie podziały odnośnie do problemu modernizacji. Jednocześnie, w obliczu odziedziczonych historycznie, obiektywnych okoliczności, niezwykle niekorzystnych dla kształtowania się i ustanowienia demokratycznego społeczeństwa typu zachodniego, w społeczeństwie serbskim zaczął rozwijać się ruch obywatelski w postaci mniej lub bardziej jasno wyrażonych liberalnych i proeuropejskich prądów intelektualnych i politycznych. Budować będą one jego tożsamość w latach 90. XX wieku na ideach ruchu antywojennego. Po upadku reżimu Slobodana Miloševicia czerpać będzie siłę polityczną z idei integracji europejskiej i modernizacji społeczeństwa serbskiego zgodnego z wzorcem i doświadczeniami, przez które przeszły prawie wszystkie państwa Europy Wschodniej w okresie transformacji postkomunistycznej.Niemniej jednak, pomimo tego, że przedstawiciele opcji proeuropejskiej i obywatelskiej opowiadali się za ideami, których skuteczność została udowodniona w praktyce i takimi, które mogły wytrzymać próbę czasu, ich zwolennicy regularnie pozostawali w mniejszości i bez większych szans w zderzeniu z orędownikami zachowawczych tradycyjnych wzorców z przeszłości i czasem archaicznych struktur i relacji społecznych. Nawet, gdy formalnie rządzili przedstawiciele obywatelskich opcji politycznych (szczególnie bezpośrednio po upadku reżimu Miloševicia w latach 2000-2003 za rządów premiera Zorana Džindžicia) nie tylko nie byli w stanie wygrać starcia ze społecznym oporem przeciwników reform, ale często nie znajdowali zrozumienia i poparcia nawet tych sił społecznych, które opowiadały się za reformami, emancypacją i modernizacją. Czy to z powodu braku świadomości realiów i środowiska, w którym przyszło im działać politycznie, czy też z powodu pogardy dla większości społecznej, której z jakichś powodów nie umiano zrozumieć i z którą nie potrafiono nawiązać skutecznej komunikacji, elita intelektualna i polityczna o proweniencji obywatelskiej wykazała skrajne niezrozumienie swojej misji politycznej. Nie była również w stanie przełożyć pomysłów na operacyjny program polityczny oraz strategię, które miałyby realną szansę na realizację. Co mogło być tego przyczyną? Realia transformacji po 2000 rokuKluczowym jest zrozumienie początków procesów transformacyjnych w Serbii końca lat osiemdziesiątych XX wieku. Dużą rolę w tym fenomenie odgrywa sposób odejścia od reżimu niedemokratycznego w kierunku konsolidacji systemu demokratycznego w Serbii. Powinniśmy zacząć od tego, że stara elita komunistyczna dokonała „uderzenia wyprzedzającego” i tym samym zaprezentowała się jako generator zmian, zanim zrobiła to opozycja, ale nie z zamiarem zmiany reżimu i wprowadzenia instytucji demokratycznych, ale przeprowadzenia "udawanych" reform, ipso facto, utrzymania dotychczasowych pozycji władzy. Podobny przypadek miał miejsce w Rumunii i Bułgarii. Na przykład, do 1997 roku (i protestów ulicznych, kiedy to ostatecznie musiały przekazać władzę opozycji), Rumunia była postrzegana jako wzór nieudanej transformacji ze względu na jej swoistą quasi-rewolucję po 1989 roku. Bułgaria z kolei była przypadkiem, w którym poprzedni reżim wyszedł z tego, co Linz i Stepan (Linz, Stepan 1996) nazywają polubowną transformacją. Faktem jest, że udane "uderzenie wyprzedzające" pozwoliło bułgarskim i rumuńskim elitom komunistycznym pozostać u władzy po 1990 roku, co prowadziło do powolnej konsolidacji i do wspomnianego roku 1997 (Ester, Offe, Preuss 1998: 55). Ogólnie rzecz biorąc, nie jest znany przypadek, w którym elity niedemokratycznego reżimu zdołałyby skonsolidować instytucje demokratyczne bez ustąpienia. Jak pokazują, z kolei, przykłady Węgier, Polski czy Chorwacji, elity te mogą przyczynić się do umocnienia instytucji demokratycznych, jeśli najpierw ustąpią, a następnie powrócą zreformowane.Serbia na tym tle stanowiła interesujący przypadek. W latach 1987-1989 Slobodan Milošević zamiast czekać na pojawienie się opozycji, która narzuci swoje reguły gry, zrobił to za nią z wyprzedzeniem: po 1987 roku[1] pełnił rolę zarówno pozycji, jak i opozycji, jednocześnie obalał system komunistyczny (demontując jego niektóre elementy) i pozostawał jego strażnikiem (deklarując wierność ideologii komunistycznej). Słowem, został nacjonalistą pozostając komunistą. Wydaje się, że takie ówczesne ustanowienie reguł gry wpływało na swoistą ambiwalencję i niejasności towarzyszące procesowi niedokończonej transformacji w Serbii. Cały proces naznaczony był ekspansją ideologii nacjonalistycznej i opóźnionego "przebudzenia narodowego". Co prawda, wszystkie reżimy komunistyczne w poszczególnych republikach federacji jugosłowiańskiej zostały obalone z pozycji nacjonalistycznych, niemniej Milošević uniknął takiego losu łącząc swoją komunistyczną powłokę ideologiczną z nacjonalizmem. Dwuznaczność jego reżimu była połączeniem elementów pozornie niekompatybilnych. Spowodowała zaś pojawienie się i istnienie dwuznacznej opozycji, o której nigdy nie było wiadomo, za czym się opowiada i przeciwko czemu jest. Słowem, czy jest przeciwko socjalizmowi czy też/i/lub przeciwko nacjonalizmowi i wojnie? Konsekwencją było funkcjonowanie dwóch rzeczywistych i jednocześnie konsekwentnych polityk, które ze względu na to, że reprezentowały diametralnie przeciwne stanowiska, były zwykle nazywane skrajnymi. Dlatego żadna z nich, pomimo ideologicznej spójności, nigdy nie mogła osiągnąć pozycji władzy. Władza zaś, ze względu na dominujące ambiwalentne nastroje, zawsze znajdowała się w rękach tych, którzy nie mieli jasnej politycznej wizji lub chęci dokonania jasnego wyboru między możliwymi opcjami wciąż symulując ideologiczną quasi-przynależność do politycznego centrum za jakie chciała uchodzić.W okresie po 5. października 2000 roku, czyli po upadku reżimu, doszło do dwóch "umownych" przemian - jednej pomiędzy odchodzącymi i nadchodzącymi elitami politycznymi, a drugiej między nadchodzącymi i pozostającymi elitami niepolitycznymi. Podczas gdy socjaliści Slobodana Miloševicia (Serbska Partia Socjalistyczna SPS) i radykałowie Vojislava Šešelja (Serbska Partia Radykalna SRP), wieloletniego sojusznika rządów Miloševicia lat dziewięćdziesiątych, musieli na chwilę opuścić scenę polityczną, członkowie służb bezpieczeństwa, armii i powiązani z nimi członkowie przestępczości zorganizowanej uzgodnili z opozycją, jak utrzymać swoje pozycje. Zawarli oni odrębne porozumienie z nową elitą polityczną, a porozumienie to oznaczało ich przetrwanie. W rzeczywistości dokonali swoistego "uderzenia wyprzedzającego" umożliwiając w ten sposób stworzenie zastrzeżonej "przestrzeni", która stała się jedną z największych przeszkód w umacnianiu instytucji demokratycznych w Serbii poczynając od roku 2000.Dlatego dwadzieścia lat później, należałoby stwierdzić, że mimo wielu dokonanych zmian, Serbia nadal pozostaje państwem słabym ze słabymi instytucjami demokratycznymi. W celu uświadomienia sobie punktu, w którym państwo to się znajduje w kontekście dokonywania rzeczywistych procesów modernizacyjnych oraz demokratycznych, a także miejsca i roli elit politycznych, należy wspomnieć o istnieniu grup interesów[2], których działania w kluczowy sposób sprzyjają utrzymywaniu statusu quo. Pierwsza grupa interesu składa się z biurokratów międzynarodowych. Są to urzędnicy-politycy reprezentujący instytucje unijne oraz amerykańskie odpowiedzialne za „restrukturyzację” i integrację euroatlantycką. Wizytują często najwyższe władze i konsultują z nimi planowane polityki. Oprócz nich w tej grupie znajdują się również ambasadorowie dużych państw akredytowani w Belgradzie (przede wszystkim Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji). Są też przedstawiciele różnych europejskich i amerykańskich "agencji" zajmujących się "odbudową", "reformą" i "rozwojem" (USAID, Europejska Agencja Odbudowy, Delegacja przy Komisji Europejskiej itp.). Następnie są lokalni przedstawiciele wpływowych międzynarodowych organizacji pozarządowych (Freedom House, Amnesty International, Transparency International, International Crisis Group ICP, International Republican Institute IRI, National Democratic Institute NDI itp.) oraz lokalni przedstawiciele międzynarodowych instytucji monetarnych (Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy itp.). Wszyscy oni pozostają bezpośrednio powiązani z głównymi instytucjami państwa począwszy od rządu a na administracji państwowej kończąc. Ich zadaniami są "odnajdywanie" partnerów w aparacie państwowym, finansowanie działań reformatorskich i działań w kierunku "dostosowywania się do standardów", oraz ostatecznej "oceny" osiągnięć i "zasięgu reform". Jednak ich głównym celem jest "ewaluacja" i umiejscowienie w rankingu w zależności od powodzenia transformacji w państwie. Możemy ich nazwać ewaluatorami. Drugą grupą interesu jest zależna od państwa elita polityczna. To rodzaj „reformatorsko-modernizacyjnej” i „euroatlantycko-integracyjnej" klasy polityków partyjnych i administratorów państwowych. Ich zadaniem jest ścisłe wdrażanie instrukcji ewaluatorów i kontrolowanie "procesów przejściowych", nawet jeśli odbywa się to ze szkodą dla porządku demokratycznego. W zamian są wynagradzani możliwością swobodnego przekształcenia własnego kapitału politycznego w ekonomiczny (w drodze prywatyzacji). Ivan Krastev określa ją mianem "elity drapieżnej" (Крастев 2004). Niemniej, można ją określić mianem reformatorów. Trzecia grupa interesu składa się z krajowego oddziału międzynarodowej klasy właścicieli. Są to krajowi potentaci powiązani biznesowo z międzynarodowym kapitałem, przedstawiciele lub właściciele krajowych oddziałów zagranicznych firm ponadnarodowych (np. Delta Miroslava Miškovića, EMI Group Stanko Subotića, Filip Zepter itd.). Ich zadaniem jest stworzenie kartelu, który zapewni „otwarty” i „stabilny” rynek. Przyjmuje się tutaj założenie, że po pierwsze, ​​państwo musi zostać usunięte jako konkurencyjny właściciel lub przedsiębiorca nawet w strategicznych branżach. Po drugie, ​​ludność musi zostać pozbawiona własności lub możliwości zarządzania majątkiem firm (np. odrzucenie prywatyzacji przez vouchery jako prywatyzacji "spekulacyjnej", obejście praw drobnych akcjonariuszy itp.). Ale najważniejszym zadaniem tej grupy jest zapewnienie nagród pieniężnych reformatorom (ale bardzo często także ewaluatorom) poprzez systemową korupcję. Przedstawicieli tej grupy określić można jako biznesmenów. Czwarta grupa interesu to krajowy oddział międzynarodowej "klasy usługowej". Słowem, to krajowa elita akademicka, medialna i kulturalna, która głosi i podtrzymuje ideologię "reform", "modernizacji" i "integracji euroatlantyckiej" (najbardziej jaskrawym przedstawicielem tej grupy jest Jelena Milić, szefowa pronatowskiego centrum lobbystycznego CEAS. Poza nią można wspomnieć o Sonji Biserko, Natašy Kondić itd.). Jej podstawowym zadaniem jest uzasadnienie kurateli nad społeczeństwem przez reformatorów i ewaluatorów. Próbują osiągać to przez ciągłe podkreślanie niedojrzałości, deformacji i prymitywizmu szerokich mas. To tzw. misjonarze. Zwrócenie uwagi na istnienie ewaluatorów, reformatorów, biznesmenów i misjonarzy (Антонић 2009: 37) stanowi niezwykle istotną część objaśniającą stałe dylematy dotyczące modernizacji, emancypacji, słowem autentycznych zmian w społeczeństwie serbskim. Dominujący obecnie paradygmat neoliberalny w polityce i gospodarce w Serbii w kontekście monopolu informatycznego bardzo przypomina czasy władzy monopartyjnej Slobodana Miloševića. Wówczas, postronny obserwator zauważał istnienie zarówno innych partii politycznych jak i regularność wyborów parlamentarnych. W rzeczywistości jednak, władza opierała się na monopolu informacyjnym oraz na systematycznym okłamywaniu wyborców. A jak jest dzisiaj? Patrząc z zewnątrz, bez trudu dostrzec można istnienie wolnego rynku z wolnymi przedsiębiorcami. W zasadniczym jednak sensie wszystko opiera się na monopolu informacyjnym i systemowej indoktrynacji opinii publicznej. Praworządna "tyrania większości" i proeuropejski schmittowski "władca suwerenny"Sytuację komplikuje kolejny element serbskiej rzeczywistości politycznej, szczególnie po upadku reżimu Miloševića w 2000 roku, który określić można nieco przewrotnie mianem "tyranii", mianowicie tyranii fałszywej, nielegitymnej większości. Tradycyjna terminologia wyjaśnia, że ​​w przeciwieństwie do porządku liberalno-demokratycznego, w którym władza publiczna jest ograniczona przez normy ogólne (prawa fundamentalne lub konstytucyjne) i jest wykonywana w ramach prawa, które ją reguluje i w którym obywatele mają zagwarantowane prawo do odwołania się do niezawisłego wymiaru sprawiedliwości w celu określenia wszelkich nadużycia władzy, w tyrańskim reżimie prawo jest podporządkowane władzy jednostek (w myśl zasady princeps legibus solutus – władca jest ponad prawem). O problemie tyranii większości w systemie demokratycznym z kolei, pisali klasycy tacy jak Alexis de Tocqueville (Tocqueville 1996) i John Stewart Mill (Mill 1995), zauważając, że podstawową przyczyną tyranii większości jest brak podziału władzy, i z tego powodu aktualna władza wykonawcza, wybierana przez większość parlamentarną, podporządkowuje sobie władzę ustawodawczą i sądowniczą, umożliwiając jej rządy w dużej mierze bez ograniczeń prawnych. Doświadczenia ostatniego dwudziestolecia pokazują, że w Serbii właśnie z tym fenomenem mamy do czynienia. Korzeni tego fenomenu można doszukiwać się w interpretacji samego momentu przełomu, czyli upadku ancien regime'u 5 października 2000 roku, przez większą część obozu zwycięzców. Władzę cechuje to, że pragnie pozostać w ciągłej mitologizacji jako takiej: im bardziej demitologizuje byłego tyrana, tym bardziej mitologizuje siebie i swoją misję. Tkwi w ten sposób uwięziona w błędnym kole wizjonerskich celów, których normalna polityka nie może osiągnąć. Konieczna jest zatem polityka „na skróty”, oparta na improwizowanych dekretach w celu „przyspieszenia historii”. To charakterystyka wszystkich, ideologicznie przecież różnorodnych, rządów w Serbii od roku 2000 do dzisiaj. Przedstawiając walkę między reformatorami i antyreformatorami jako walkę między dobrem a złem, w której przedstawicielom dobra wolno wszystko, dominująca część nowej władzy zignorowała fakt, że radykalnego zerwania z poprzednią tyranią większości (która z czasem i tak traciła własną legitymację) nie osiągnie ustanawiając nową tyranię większości, tyle że na innych fundamentach ideologicznych. Przekonanie, że ​​praworządność można osiągnąć ignorując autorytet procedury czyli w sposób nielegalny, jest tylko powtórzeniem błędów logiki rewolucyjnej. Szczerze jednak trzeba przyznać, że zasadniczy konflikt można również ujmować nie tylko jako konflikt między reformatorami i antyreformatorami, zwolennikami modernizacji i tradycjonalistami, proeuropejskimi i antyeuropejskimi siłami, ale między legalistami i legitymistami, z którego ci ostatni wyszli jako zwycięzcy. Oceniając prawidłowo, że istniejące ramy prawne nie pozwalają na przeprowadzenie głębokich reform, legitymiści jednocześnie nie opowiadali się za szybką zmianą tych ram poprzez przeprowadzenie reform prawnych i politycznych, ale podkreślali, że w danej sytuacji przekonujące zwycięstwo w wyborach wystarczy do rządzenia (słowem, wystarczy zasada legitymności władzy). Tak więc reformy były wyniesione ponad zasadę legalności. Dochodzimy zatem do ciekawej analogii: jeżeli komuniści wykorzystywali prawo w "imię rewolucji", jeżeli reżim Slobodana Miloševića cele narodowe wynosił ponad prawo, to legitymiści podporządkują prawo reformom. W ten sposób faworyzują zasadę celowości wobec zasady legalności, otwierając w ten sposób drzwi tyranii prawem nieograniczonej większości. Niełatwo jednak opierać się tyranii większości. Zapewnia ona, przynajmniej pozorną, legitymację zaspokajania głębokich ludzkich pragnień – egoizmu, umiłowania władzy, samouwielbienia itp.Rozdarta konfliktami, jałowością pomysłów operacyjnych oraz brakiem realistycznego myślenia i rozumienia praktycznej aktywności politycznej, elita określająca się jako promodernizacyjna, od 2012 roku musiała stawić czoła największemu dotychczasowemu wyzwaniu, mianowicie władzy, która wykorzystuje wspomnianą "tyranię większości", podporządkuje prawo reformom i wykazuje egoizm graniczący z samouwielbieniem. Jej uosobieniem jest Aleksandar Vučić, wielokrotny premier, a od 2017 roku prezydent Serbii i współzałożyciel Serbskiej Partii Postępowej (Srpska Napredna Partija - SNS). W polityce od 1993 roku, wieloletni wysoko postawiony członek Serbskiej Partii Radykalnej (w 2008 roku odszedł z grupą zwolenników i założył SNS), której przewodniczący Vojislav Šešelj był nawet oskarżany o zbrodnie wojenne, Vučić reprezentował wszystko to, co elity uznawały za nacjonalistyczne, niedemokratyczne, nieeuropejskie, tradycjonalistyczne, słowem, antymodernizacyjne i antyreformatorskie. Wyzwanie polega na tym, że Vučić, jako największy przeciwnik polityczny, w procesie konwergencji i racjonalizacji własnego stanowiska na fali uprawianej przez niego "realpolitik", w pewnym momencie zaczął realizować polityczny program modernizacji i reformowania państwa niechętnych mu elit promodernizacyjnych. Inaczej mówiąc, "porwał" ich agendę proeuropejską. Czym się charakteryzuje jego polityka? Vučić odrzuca wszelką ideologię, akceptuje wręcz dyskurs postideologiczny, pragmatyzm realizujący politykę idącą śladami "hegemonicznego ducha epoki". Nie odbiega to od matrycy rządzących polityk ideologicznych w Europie ostatnich dziesięcioleci, matrycy polityk neoliberalnych, a raczej swoistego "niemieckiego ordoliberalizmu" w gospodarce z elementami konserwatyzmu światopoglądowego. W celu realizacji swojej wizji "modernizacji i europeizacji Serbii", Vučić stosuje adenauerowską strategię "catch-all" zakładającą otwartość polityczną wewnątrzpartyjną i taką samą otwartość wobec różnorodnych ideologicznie partnerów koalicyjnych. Pragnie w ten sposób zapewnić ów "cel wyższy" poprzez "jedność narodową"[3] utrzymując "totalną mobilizację", by użyć pojęcia z filozofii Carla Schmitta. I rzeczywiście, traktując Serbię jako "wspólnotę organiczną", owym "celem wyższym" dla Vučicia jest przystąpienie Serbii do Unii Europejskiej traktowanym jako "cel modernizacji", słowem, osiągnięcie ostatecznej "przynależność do Zachodu". Nawiązania do filozofii Carla Schmitta są bardziej niż oczywiste. Przekonanie Schmitta, że "jedność polityczną opiera się na wykluczającej wszelką heterogeniczność homogeniczności" (Schmitt 2012: 150) oznacza tyle, że dozwolone są wszystkie środki, aby powyższy cel zoperacjonalizować zawieszając ideologiczny pluralizm. Z kolei, potwierdza się przekonanie Vučicia o konieczności przekazania suwerenność "wielkiej osobowości", demokratycznie wybranemu prezydentowi będącym de facto suwerenem, przedstawicielskim aktorem "przeznaczonym" do "suwerennej dyktatury" (Schmitt 2016). W tej perspektywie, "vučiciowska" modernizacja sprowadza się do spełnienia wszystkich warunków, jakie biurokracja unijna stawia Serbii w procesie akcesyjnym, podczas gdy w praktyce obejmuje dystansowanie się od niektórych europejskich praktyk demokratycznych. Stamtąd wynika cała seria antysocjalnych „reform” nie mających legitymacji demokratycznej. Nie ma tu sprzeczności, albowiem legitymacja demokratyczna jest postrzegana jako peryferyjne narzędzie w osiąganiu wspomnianego "wyższego celu". I tu wracamy po raz kolejny do próby narzuconej modernizacji przeprowadzanej "od góry w dół" (od państwa do społeczeństwa). Tym razem jednak w jej liberalno-konserwatywnej formie "autorytarnej modernizacji". ZakończenieProwadzona przez Aleksandra Vučicia polityka została zweryfikowana podczas wyborów parlamentarnych 21 czerwca 2020 roku, podczas których jego Serbska Partia Postępowa uzyskała 62% głosów i 189 mandatów w Skupsztinie (parlamencie serbskim), koalicyjna Socjalistyczna Partia Serbii 32 mandaty, a blisko współpracujące z rządem partie mniejszościowe – 17 mandatów. W sumie koalicja rządząca uzyskała 238 mandatów parlamentarnych w 250-osobowym parlamencie.[4] Wyniki wskazują na to, że Aleksandar Vučic, jako prezydent i lider partii SNS, pozostaje najmocniejszym i najbardziej popularnym politykiem w Serbii. Z drugiej strony, wybory pokazały, że opozycja nie umiała się porozumieć co do sposobów walki politycznej, i tym bardziej nie była w stanie stworzyć wspólnej strategii. Potwierdza to tezę, że jednym z kluczowych problemów elity intelektualnej i politycznej o orientacji proeuropejskiej i obywatelskiej (co sugerowałoby przekonania promodernizacyjne) jest niezdolność konceptualizacji praktycznych programów i strategii politycznych, które prowadziłyby do, w pierwszej kolejności, zdobyciu władzy, a potem możliwości dokonania zmian modernizacyjnych oraz wdrażania niezbędnych reform. Zbyt często proponowały one rozwiązania polegające na radykalnej dekonstrukcji istniejących relacji i struktur, wręcz na metodach rewolucyjnych, nawet nie zakładając zasad dobrowolności czy zgody większości. Wzorzec zmian "od góry w dół" (od państwa do społeczeństwa) przypominał do złudzenia wzorzec zmian modernizacji społecznej w państwach komunistycznych, szczególnie po II wojnie światowej. Dlatego często opinia publiczna traktuję ową elitę, słusznie bądź nie, jako opcję polityczną pragnącą stosować niedemokratyczne metody rządzenia. Paradoksalnie, najwięksi deklaratywni zwolennicy zasad demokratycznych często wzywają do radykalnej realizacji własnych celów politycznych i społecznych, dla których nie mają poparcia większości w społeczeństwie. Wśród zwolenników liberalnej koncepcji porządku społecznego i demokratycznego państwa, dotychczas nie ma jasno opracowanej strategii realizacji deklarowanych celów, albowiem ich aktywność polityczna sprowadza się zwykle do teoretyzowania na salonach i pustego opisywania obecnej sytuacji.Podsumowując, można stwierdzić, że politycznie jałowa proeuropejska opozycyjna elita serbska od dwudziestu lat okazuje się niezdolna do sformułowania nie tylko alternatywy, ale jakiegokolwiek wykonalnego planu niezbędnej modernizacji. Obecną opozycję tworzą partie niejednokrotnie skompromitowane rządami w latach 2000-2012, a politycy są mocno ze sobą skonfliktowani. Co gorsza, to, co zostało przyjęte i zrealizowane z jej propozycji okazało się klęską: prywatyzacja zakończyła się dezindustrializacją państwa, czyli przekształceniem przemysłu w wartość powierzchni, na której stoją nieruchomości fabryczne. Sama rozdarta dylematami między wiernością tradycyjnym wartościom (odzwierciedlonym w przywiązaniu politycznym do Rosji) a potrzebą pilnej europeizacji (w postaci przystąpienia do Unii Europejskiej i "Zachodu"), nie udało jej się znaleźć przekonującej narracji reformatorskiej ani w strukturze gospodarczej, ani wśród elektoratu wyborczego. Jej zasadnicza nieodpowiedzialność wobec kogokolwiek wynika z tego, że nie ma konkretnej grupy społecznej, którą reprezentuje, ponieważ każda partia opozycyjna pragnie uchodzić za reprezentanta całego społeczeństwa. Obecnie w Serbii mamy do czynienia z paradoksalną sytuacją, gdzie antyvučiciowskie partie proeuropejskie zjednoczyły siły z ekstremistycznymi partiami nacjonalistycznymi celem obalenia za wszelką cenę reform przeprowadzonych w ostatnich latach przez koalicyjne rządy, niezależnie od tego, że dla wszystkich jest jasne, że ich platforma współpracy poza tym jednym celem nie ma żadnego innego wspólnego mianownika. Co gorsza, osiągnięcie ich celu prawdopodobnie doprowadziłoby do dalszej stagnacji serbskiego społeczeństwa i państwa.[1] 23 września 1987 roku miało miejsce VIII posiedzenie Komitetu Centralnego Związku Komunistów Serbii, podczas którego Slobodan Milošević objął przywództwo w partii w tej republice dokonując swoistego "puczu" wewnątrzpartyjnego pozbawiając władzy dotychczasowego lidera Ivana Stambolicia. Wydarzenie to uznaje się za początek jego kariery politycznej.[2] W opisie grup interesu, Autor korzystał z wyników badań Slobodana Antonića w jego książce: "Елита, грађанство и слаба држава", Службени Гласник, Београд 2009 str. 35-37[3] Pojęcie to ma swój odpowiednik w serbskim dyskursie politycznym przynajmniej od XIX wieku. "Jedność narodowa" to nic innego jak "sobornost", czyli idealizacja patriarchalnej zadrugi i klasowej organizacji społeczeństwa. Obecnie taka koncepcja jest przykrywką dla politycznej jednomyślności.[4] Oficjalna strona Centralnej Komisji Wyborczej Republiki Serbii: https://www.rik.parlament.gov.rs/tekst/9386/ukupni-rezultati-izbora-za-narodne-poslanike-narodne-skupstine-2020-godine.php (dostęp: 10.11.2020)BibliografiaАнтонић Слободан, Елита, грађанство и слаба држава, Службени Гласник, Београд 2009.Babić, Marko, Bałkańscy bohaterowie: Między etnosem a etyką, w: Bartuś, Alicja (red.) Europa wobec wyzwań XXI wieku: Bohaterowie i antybohaterowie, Oświęcimski Instytut Praw Człowieka, Oświęcim 2018.Babić, Marko, Przypadek dysydenta jugosłowiańskiego. Przypadek Milovana Djilasa, Wydawnictwo WDINP Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2015.Elias, Norbert, O procesie cywilizacji, W.A.B., Warszawa 2011.Ester, Jon, Offe, Clauss, Preuss, Ulrich, Instutitional Design in Post-Communist Societies: Rebuilding the Ship at Sea, Cambridge University Press, Cambridge 1998.Linz, Juan, Stepan, Alfred, Problems of democratic transition and consolidation, Baltimore, John Hopkins University Press 1996.Mill, John, Stewart, O rządzie reprezentatywnym. Poddaństwo kobiet, Kraków-Warszawa, Znak 1995.Schmitt, Carl, Duchowa i historyczna sytuacja dzisiejszego parlamentaryzmu, w: Teologia polityczna i inne pisma, Wydawnictwo Aletheia, Warszawa, 2012. Schmitt, Carl, Dyktatura. Od źródeł nowożytnej idei suwerenności do proletariackiej walki klas, Fundacja Augusta hr. Cieszkowskiego, Kronos 2016.Tocqueville, Alexis, O demokracji w Ameryce, Znak, Kraków-Warszawa, Znak 1996.Крастев, Иван, Замка нефлексибилности: фрустрирана друштва, слабе државе и демократија. Програм ѕа развој УН и Београдски фонд за политичку изузетност, Београд 2004.Ћоровић, Владимир, Историја Срба, Зограф, Ниш 2001.

Analiza

Polityczne, prawne i społeczne następstwa pożarów z lat 2019–2020 w Australii

20.11.2020

Wprowadzenie: pożary z lat 2019–2020 Koniec 2019 i początek 2020 roku okazały się tragiczne dla Australii – państwo to dotknięte zostało falą pożarów buszu, na niespotykaną skalę, o katastrofalnych skutkach dla flory, fauny i całego ekosystemu. Dramatyczne konsekwencje pożarów odczuło także całe społeczeństwo, władze i system prawny. W poniższym tekście analizowano, jakie następstwa „czarnego lata” panującego wtedy w Australii (jak określiła je australijska prasa, ang. Black Summer) odnotowano w sferach polityczno-gospodarczej, prawnej, społecznej, a także w zakresie bezpieczeństwa. W Australii sezon letni przypada na zimę na półkuli północnej; częste wtedy pożary buszu nie są zjawiskiem nietypowym, jednak już w połowie 2019 roku zwracano uwagę, że ubiegły rok może okazać się pod tym względem szczególnie trudny. Mianowicie brano pod uwagę wyjątkowo wysokie temperatury w północnej Australii i niską wilgotność gleby, które wydatnie przyczyniają się do występowania pożarów [Northern Australia Seasonal Bushfire Outlook 2019 2019]. Ryzyko wystąpienia pożarów na wielką skalę zwiększyły również wczesne pożary w Queensland. Największe ich natężenie odnotowano na przełomie lat 2019/2020. Łącznie trwały one 80 dni. Oceniono, że 2019 rok był najgorętszym pod względem temperatury i najbardziej suchym rokiem od początku pomiarów. Dotknięta pożarami była głównie Nowa Południowa Walia i wspomniane Queensland. Niewyobrażalna skala zniszczeń spowodowała cierpienia zwierząt (ocenia się, że zginęło ich miliard, z czego 800 mln w Nowej Południowej Walii), destrukcję australijskiej flory (spłonęło 21% lasów w Australii), daleko idące skutki zdrowotne dla ludzi i gospodarcze dla państwa. Szacowano, że pożoga strawiła około 18,6 mln hektarów powierzchni, tysiące budynków, w tym domów mieszkalnych (głównie w Nowej Południowej Walii). Zginęło kilkadziesiąt osób, natomiast pośrednio lub bezpośrednio pożary dotknęły 80% ludności Australii [Climate Council of Australia 2020]. Wielkie pożary w Australii wywarły wpływ na różne sfery funkcjonowania państwa. Ich skutki dało się odnotować zwłaszcza w odniesieniu do bieżącej polityki i gospodarki, rozwiązań prawnych, a także zdrowotnej kondycji społeczeństwa. Celem prezentowanej analizy jest zwięzłe przedstawienie głównych następstw pożarów z lat 2019–2020 w tych trzech obszarach.

Analiza

Dynamika kazachstańskiego konstytucjonalizmu

29.10.2020

Streszczenie: Celem analizy jest zobrazowanie i wyjaśnienie dynamiki kazachstańskiego konstytucjonalizmu. Zastosowano w niej przede wszystkim metody dogmatyczną i neoinstytucjonalną. W rozprawie dowodzi się, że dynamika przekształceń kazachstańskiego konstytucjonalizmu osadzona jest w neopatrymonialnych stosunkach społecznych i będących ich rozwinięciem neopatrymonialnych stosunkach władzy, a celem dokonywanych zmian jest zachowanie ładu ustrojowego. W tej perspektywie badawczej należy wyjaśniać aksjologię kazachstańskiego konstytucjonalizmu oraz przyjęte mechanizmy rządzenia. Ona też uzasadnia, dlaczego wraz z tzw. końcem ery prezydenta N. Nazarbajewa ma miejsce demontaż mechanizmów rządzenia właściwych dla monarchicznego prezydencjalizmu i aplikowanie rozwiązań ustrojowych typowych dla systemu prezydencko-parlamentarnego. W pracy stawia się tezę, że jest to spowodowane tym, że monarchiczny prezydent nie dochował się następcy godnego kontynuować i rozwijać dzieło budowy suwerennego Kazachstanu. W związku z powyższym, zmianie ulegają mechanizmy działania, aby to samo dzieło budować z wykorzystaniem innych środków. Jednocześnie minimalizuje się ryzyko, że następca monarchicznego prezydenta nie podoła stawianym wyzwaniom, czego negatywne konsekwencje byłyby dokuczliwe dla dużych grup społecznych.Słowa kluczowe: Republika Kazachstan, konstytucjonalizm, Nursułtan Nazarbajew, prezydent, sukcesja władzyAbstract: The purpose of the analysis is to illustrate and explain the dynamics of the Kazakh constitutionalism. The dogmatic and neo-institutional methods are mostly used. It is proved in the paper that the dynamics of transformations of the Kazakh constitutionalism is rooted in neo-patrimonial social relations and neo-patrimonial relations of the power developing from the former. It is in this research perspective that the axiology of the Kazakh constitutionalism and the adopted governing mechanisms should be explained. It is also explained why together with the so-called end of the era of president N. Nazarbayev dismantling of the governing mechanisms characteristic of the monarchic presidential system and the application of political solutions characteristic of the presidential-parliamentary system take place. A thesis is put that this is caused by the fact that the monarchic president did not raise a successor worthy of continuing and developing the work of building sovereign Kazakhstan. Consequently, the mechanisms of action are changed with the aim of creating the same work using different means. At the same time, the risk is minimized that the successor of the monarchic president will not cope with the challenges. The negative consequences of this would be burdensome for big social groups.Key words: Republic of Kazakhstan, constitutionalism, Nursultan Nazarbayev, president, succession of powerWprowadzenieDynamika kazachstańskiego konstytucjonalizmu w istotnym zakresie, szerszym niż w wielu innych współczesnych państwach, uwarunkowana jest czynnikami endogenicznymi. Są nimi wielowiekowe i utrwalone w świadomości społecznej tradycje ustrojowe, obejmujące tak ustrój polityczny, jak również ustrój społeczny narodów Kazachstanu [Szymanek 2014: 397]. Nie straciły one na znaczeniu ani po włączeniu Chanatu Kazachskiego (1847 r.) w skład Imperium Rosyjskiego ani też w okresie radzieckim. Dla akomodacji dawnego Chanatu Kazachskiego w ramach Rosji Radzieckiej kluczowe były lata 1917-1920 [Bodio, Mołdawa 2007: 37]. Wówczas doszło konfrontacji dwóch tendencji ustrojowych. Z jednej strony była nią, artykułowana i urzeczywistniana przez lokalne elity polityczne, (wyrażana w formie autonomii) samodzielność ustrojowa realizowana w ramach Rosji Radzieckiej, silnie zakorzeniona w tradycjach konstytucjonalizmu kazachskiego. Z drugiej zaś strony miała miejsce próba implementacji radzieckich wzorców ustrojowych (których nośnikiem prawnym była Konstytucja RFSRR z 10 lipca 1918 r., a faktycznym – bolszewicki terror), oderwanych od rodzimych tradycji ustrojowych i będących ich zaprzeczeniem. Ona okazała się skuteczna i ostatecznie 6 października 1920 r. doszło do proklamowania Kirgiskiej (Kazachskiej)[1] Autonomicznej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej [Pogłódek 2017: 160]. System instytucjonalny Republiki został zbudowany na podobieństwo rozwiązań prawnych obowiązujących w Rosji Radzieckiej. W okresie radzieckim, podobnie jak w przypadku innych republik radzieckich, dynamika konstytucjonalizmu kazachstańskiego była pochodną konstytucjonalizmu związkowego. I tak, po uchwaleniu w 1925 r. konstytucji Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, w 1926 r. miało miejsce uchwalenie konstytucji Kazachskiej Autonomicznej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Reakcją na przyjęcie w 1936 r. nowej konstytucji związkowej było uchwalenie w 1937 r. konstytucji Kazachskiej SRR, a konstytucji z 1977 r. – konstytucji w 1978 r. Z tego też powodu w doktrynie zaznacza się, że co do istoty, fazy rozwoju konstytucjonalizmu kazachskiego okresu radzieckiego odpowiadały fazom rozwoju konstytucjonalizmu ogólnoradzieckiemu [Szymanek 2013: 35].Cechą specyficzną kazachstańskiego konstytucjonalizmu jest znaczenie w nim prawa zwyczajowego. W szerokim zakresie kształtuje ono stosunki rodzinne, rodowe i etniczne, istniejące więzi społeczne. Z nimi z kolei wiążą się patronalno-klientelistyczne stosunki władzy politycznej, w swej istocie podobne do stosunków społecznych charakterystycznych dla monarchii patrymonialnych [Czachor 2015; Załęski 2010: 219]. Mają one bezpośrednie przełożenie na stosunki publiczne, zakresowo bardziej intensywne niż przepisy prawa stanowionego odnoszące się do tych zagadnień [Mallinson 2019: 11]. W okresie radzieckim dochodziło do wpisywania instytucji władzy politycznej w logikę tradycyjnej rywalizacji klanowej. Przykładowo, zgodnie z niepisanym prawem, w Kazachskiej SRR było praktyką, że urząd pierwszego sekretarza republikańskiej partii komunistycznej piastował przedstawiciel Starszego Żuzu, przewodniczącego Rady Ministrów – Średniego Żuzu, a Przewodniczącego Prezydium Rady Najwyższej – Młodszego Żuzu [Amrekulov 2000: 35]. Także współcześnie w Kazachstanie prawo zwyczajowe w niebagatelnym zakresie kształtuje wzorce powinnego zachowania uczestników stosunków społecznych, w tym również stosunków prawnych.Skuteczność obowiązywania prawa zwyczajowego i obcość względem niego prawa radzieckiego sprawiły, że w okresie radzieckim obok formalnie obowiązującego prawa radzieckiego materialnie obowiązywały regulacje prawa zwyczajowego, będące wyraz tego, co rodzime, co właściwe dla narodów Kazachstanu, co wyznacza ich tożsamość. Władzy radzieckiej nie udało się jej zniszczyć. Nie straciły one na znaczeniu również wskutek masowych przesiedleń na terytorium Kazachstanu powodujących, że narody tytularne Kazachstanu stały się narodami mniejszościowymi. Wyrazem adekwatności zachodzących stosunków społecznych dla narodów Kazachstanu było ich przetrwanie, pomimo podejmowanych prób wykorzenienia, przez okres wchodzenia Kazachstanu (w charakterze republiki autonomicznej) w skład ZSRR. Proces ujednolicania, jako typowy dla państwa związkowego, w którym prawo podejmowane na szczeblu federalnym promieniuje na stosunki prawne zachodzące w jego częściach składowych, w którym dochodzi do aktywności, interakcji obejmujących mieszkańców różnych części składowych państwa (np. poprzez służbę wojskową czy programy nauczania), nie doprowadził do zniesienia kazachstańskich odrębności społecznych [Agayev 2015: 57 i nast.]. Kazachstańska kultura prawna i polityczna zachowały ważne różnice w stosunku do radzieckiej kultury prawnej i politycznej, w szczególności – w istotnym zakresie uwzględnia wzorce powinnego zachowania wynikające z prawa zwyczajowego.Demontaż kazachstańskiego konstytucjonalizmu okresu radzieckiegoPogłębiająca się w drugiej połowie lat 80. XX w. dekompozycja ZSRR, podobnie jak w innych republikach radzieckich, została odnotowana również w Kazachskiej SRR. Wpłynęła na rozwinięcie rodzimej refleksji na temat rozwoju ustrojowego Republiki, na uwypuklenie w niej potrzeby wypracowywania własnych rozwiązań ustrojowych. Nie mniej ważne były roszady personalne, tworzące nowe patronackie zależności. Uruchomiła je śmierć sekretarza generalnego partii komunistycznej Leonida I. Breżniewa i objęcie tej funkcji kolejno przez Jurija W. Andropowa, Konstantina U. Czernienkę, a intensyfikacja zmian personalnych nastąpiła w okresie przywództwa radzieckiego Michaiła S. Gorbaczowa. M. Gorbaczow, chcąc złamać etniczne zależności elit politycznych Kazachskiej SRR, pierwszym sekretarzem kazachskiej partii komunistycznej uczynił Rosjanina Gennadiego W. Kolbina. Nominacja ta wywołała masowe, siłowo stłumione, protesty społeczne, co uwypukliło odmienności zachodzące między ZSRR a Kazachskiej SRR. Jak pisał N. Nazarbajew, wydarzenia z grudnia 1986 r. były pierwszym protestem Kazachów przeciwko totalitaryzmowi i początkiem jego agonii [Nazarbajew 1996: 37]. Od tego czasu opozycja orientowała się narodowo, a drugorzędne znaczenie miały dla niej wartości demokratyczne [Igbayev 2010: 57; Shkel' 2015: 235]. W takich okolicznościach w 1989 r. M. Gorbaczow na sekretarza generalnego kazachskiej partii komunistycznej wyznaczył Nursułtana S. Nazarbajewa. Innymi słowy, zachodzące zmiany miały charakter tak strukturalny, jak i personalny. Procesowi dekompozycji ZSRR towarzyszył proces tożsamościowej konsolidacji Kazachskiej SRR, a zmianom przywództwa politycznego ZSRR odpowiadały rozległe zmiany klientelistyczne.W doktrynie okres 1986-1991 przyjmuje się za pierwszy etap procesu transformacji systemu politycznego w Kazachstanie. Był on związany z osłabieniem radzieckiego modelu władzy i ustanawianiem nowych instytucji politycznych. W tych latach nabrały ostrości pierwsze symptomy rozpadu radzieckiego reżimu, które w 1991 r. doprowadziły do jego całkowitego upadku [Igbayev 2010: 45]. Miała miejsce erupcja tworzenia organizacji społecznych. W latach 1989-1990 powstało ich około stu. Niezależnie od odmienności wyrażanych wartości politycznych, znakomita ich część propagowała wzmocnienie samodzielności Kazachskiej SRR kosztem ograniczenia wpływu władz związkowych na procesy zachodzące w Republice.22 września 1989 r. doszło do zmiany konstytucji Kazachskiej SRR. Rozpoczynała ona proces zmian konstytucyjnych wzmacniających samodzielność w działaniu republikańskich elit politycznych i wybijanie się ich na niezależność względem centrum federalnego. Dokonując zmian w zakresie regulacji wyborczych nowelizacja z 1989 r. rozpoczynała demontaż przewodniej roli partii komunistycznej oraz wprowadziła elementy konkurencyjności w wyborach do Rady Najwyższej Kazachskiej SRR i innych wybieralnych organów. 25 % deputowanych rad różnych szczebli struktury organizacyjnej państwa miało być wybieranych bezpośrednio przez partie polityczne, organizacje społeczne i inne zrzeszenia obywatelskie na ich zjazdach, plenach oraz konferencjach. Z przewodniczącego Rady Najwyższej Kazachskiej SRR uczyniono najwyższą osobę urzędową w Kazachskiej SRR, a zarazem jej przedstawiciela wewnątrz kraju oraz na arenie międzynarodowej, tworząc tym samym podwaliny pod instytucję republikańskiego prezydenta. Rozwinięcie nowelizacji konstytucyjnej z 22 września 1989 r. miało miejsce 24 kwietnia 1990 r., kiedy to doszło do utworzenia instytucji prezydenta Kazachskiej SRR. Istotne zmiany, o charakterze w znacznej mierze symbolicznym, dotyczyły demokratyzacji stosunków politycznych zachodzących w Kazachskiej SRR. Wprowadzając pluralizm partyjny znoszono tym samym monopol partii komunistycznej.O ile dotychczasowe zmiany konstytucyjne podmywały ustrojowe paradygmaty Związku Radzieckiego, ale zarazem nie kwestionowały pozycji ustrojowej Kazachskiej SRR jako części składowej ZSRR, jednostki organizacyjnej podporządkowanej władzy związkowej, o tyle, z punktu widzenia podmiotowości politycznej Kazachskiej SRR, to, co kluczowe nastąpiło 25 października 1990 r. [Bisztyga 2014: 43]. Doszło wówczas do przyjęcia «Deklaracji o państwowej suwerenności Kazachskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej». W ramach Deklaracji proklamowano suwerenność państwową Kazachskiej SRR. Jako państwo suwerenne Kazachska SRR deklarowała swoją dobrowolną, i opartą na zasadzie równości, przynależność do ZSRR. Wyrażono w niej również konieczność uchwalenia nowej, republikańskiej, konstytucji. Polityczna dekompozycja ZSRR sprawiła, że władze związkowe nie dysponowały ani środkami politycznymi ani środkami innego rodzaju, umożliwiającymi zablokowanie procesu usamodzielniania się Kazachskiej SRR w ramach ZSRR, a kiedy już proces ten nastąpił, aby przywrócić stan ex ante. Władze radzieckie nie tylko, że nie dysponowały takim instrumentarium, ale proces konstytucyjnego usamodzielniania się Kazachskiej SRR dotychczas zachodzący na poziomie republikańskim, w 1991 r. został wzmocniony na poziomie federalnym. 8 grudnia 1991 r. zostało podjęte porozumienie w sprawie ustania państwowości ZSRR. Tym samym doszło do zakończenia funkcjonowania Kazachstanu jako części składowej państwa związkowego (ZSRR). Symbolicznym wyrazem tego zdarzenia była dokonana dwa dni później – 10 grudnia 1991 r. – zmiana nazwy Kazachskiej SRR na Republikę Kazachstan, a 16 grudnia 1991 r. podjęta została ustawa konstytucyjna o państwowej niezależności Republiki Kazachstan. Na płaszczyźnie ustrojowej oznaczało to, że wraz z formalnym zakończeniem kazachskiego konstytucjonalizmu realizowanego w ramach ZSRR, w konstytucjonalizmie kazachstańskim nastąpiło otwarcie jego nowego etapu – etapu suwerenności, suwerenności urzeczywistnianej w ramach niepodległego państwa – Republiki Kazachstan.Proklamowanie niepodległości Republiki Kazachstan otworzyło okres przejściowy, sensu stricto poradziecki, konstytucjonalizmu niepodległego Kazachstanu [Mukhamedzhanov 2007: 129]. Jego kluczowym wyzwaniem (mającym egzystencjalny charakter) było, aby proklamowanie niepodległości znalazło swoją kontynuację i rozwinięcie w utworzeniu państwa niepodległego i suwerennego, co – biorąc pod uwagę okoliczności faktyczne – nie było łatwym procesem [Alibekov 2016: 38]. Jak wskazuje V. A. Malinovskiy, do 1993 r. główne zmiany ustrojowe miały na celu nie tyle stworzenie nowego systemu, ile zniszczenie istniejącego [Malinovskiy 2004: 19]. Zarazem jednak, z odrzuceniem tego, co radzieckie, nieuchronnie wiązała się konieczność wypracowania ram prawnych nowego modelu zarządzania państwem [Aubakirova 2017: 163]. W warunkach państwa poradzieckiego było to nietuzinkowe zadanie. Trudność wyrażała się także ograniczonym zakresem wzorców ustrojowych, które nadawałyby się do efektywnej recepcji. Wiązało się to z faktem, że podobny proces budowania ustroju państwa zachodził także w innych poradzieckich państwach regionu, co samo w sobie nie sprzyjało poszukiwania u nich sprawdzonych i pożądanych rozwiązań ustrojowych. Z kolei instytucje ustrojowe państw spoza regionu, jako stosowane w innych uwarunkowaniach socjopolitycznych, najczęściej były nieprzydatne. Oznaczało to, że wypracowanie skutecznych mechanizmów ustrojowych, sprzyjających konsolidacji i stabilności ustrojowej, musi być wynikiem przede wszystkim samodzielnie przeprowadzonej refleksji kazachstańskich elit politycznych, ich przekonań o ustroju najbardziej właściwym dla narodów Kazachstanu.Co do istoty, w wymiarze konstytucyjnym demontaż radzieckiej spuścizny ustrojowej zakończył się w 1993 r., tj. uchwaleniem konstytucji niepodległego Kazachstanu, będącej wyrazem rodzimych wyobrażeń o pożądanym ustroju państwa, a zarazem uwarunkowań politycznych, w ramach których były one artykułowane i konceptualizowane. Po nim nastąpił krótki okres sporu o model władzy (1993-1995) i czasu konsolidowania władzy w urzędzie prezydenta, tj. do roku 2000. Lata 2000 – 2007 to okres, który można określić mianem konstytucjonalizmu skonsolidowanego, funkcjonującego w ustrojowo pożądanej formie. Z kolei od 2007 r. postępuje proces przygotowywania konstytucjonalizmu kazachstańskiego do tzw. ery postnazarbajewowej.W okresie przejściowym obowiązywała konstytucja Kazachskiej SRR, oparta na typowo radzieckich wartościach politycznych, a w zakresie systemu rządów akcentująca znaczenie ustrojowe Rady Najwyższej jako emanacji woli suwerena. Jednocześnie, w radziecki system rad, z Radą Najwyższą stojącą na czele systemu organów władzy publicznej, od 1990 r. wmontowana była instytucja prezydenta Kazachskiej SRR. W nowo tworzonym państwie, w rozchwianym rozpadem ZSRR (i związaną z tym niepewnością) środowisku międzynarodowym, nabierała ona na znaczeniu. Prezydent stawał się faktycznym integratorem i stabilizatorem zachodzących w państwie stosunków społecznych oraz gospodarczych, podmiotem, który – w odróżnieniu od skostniałej Rady Najwyższej [Załęski 2010: 199] – podejmował działania polityczne tak w ramach wewnątrzpaństwowych, jak i zewnętrznych stosunków. Z aktywnością polityczną prezydenta szedł w parze wzrost jego znaczenia politycznego, ale także społecznej akceptacji. Pożądane przywództwo polityczne wiązało się z neopatrymonialnym charakterem więzi społecznych. W przestrzeni eurazjatyckiej tradycyjnie władza jest personifikowana [Aubakirova 2017: 255]. Jak podnosi się w doktrynie, dla narodów Kazachstanu właściwą formą rządów jest nie republika, ale konstytucyjna bądź liberalna monarchia. Republika nie może zabezpieczyć głównego zadania państwa w postaci utrzymania stabilności państwa. Alternatywnym, bardziej pożądanym modelem zarządzania państwem, jest swego rodzaju monarchia demokratyczna, odnosząca sukcesy w budowaniu stabilnych struktur państwa [Mukhamedzhanov 2007: 58]. Taką też funkcję w ustroju państwa, pielęgnującą neopatrymonialne dziedzictwo narodów Kazachstanu, widział dla siebie N. Nazarbajew.Tym samym, w systemie rządów z jednej strony funkcjonowała Rada Najwyższa jako – zgodnie z radziecką tradycją konstytucyjną – organ władzy najwyższej, a z drugiej zaś strony, w systemie rządów na znaczeniu nabierał prezydent uosabiający i symbolizujący uzyskującą suwerenność Republikę Kazachstan. Na stare, utrwalone w systemie politycznym i w świadomości politycznej dużych grup społecznych mechanizmy rządzenia nakładały się mechanizmy nowe, z nimi nie tylko nie kampatybilne, ale ustrojowo sprzeczne. Ustrojowo trudno jest zharmonizować działalność organu, który – tak jak dotychczas (z zastrzeżeniem, że po odejściu od paradygmatu partii komunistycznej to, co dotychczas było formalne nabierało cech materialnych) – ma predyspozycje do sprawowania władzy zwierzchniej w systemie organów władzy państwowej (Rada Najwyższa) z organem, który w tym systemie już odgrywa kluczowe znaczenie i ma predyspozycje do pełnienia w nim roli kierowniczej – arbitra, który harmonizuje i współorganizuje działalność innych organów władzy państwowej (prezydent) [Solozobov 2015: 20]. Stąd też, w trakcie prac najpierw nad zmianą konstytucji Kazachskiej SRR, a następnie nad przyjęciem i uchwaleniem konstytucji niepodległej Republiki Kazachstan, miał miejsce, typowy w takich okolicznościach, spor o system rządów, w tym o układ relacji między parlamentem a prezydentem i poszukiwanie modus operandi akceptowalnego przez kluczowych uczestników stosunków władzy.Z innych ważnych zagadnień, co do których nie było communis opinio w trakcie prac konstytucyjnych, wskazać należy na ustrój terytorialny państwa. Czy Kazachstan ma być państwem unitarnym czy też państwem federalnym, uwzględniającym tradycyjny podział klanowy obywateli na žuzy? Ze względów przede wszystkim asekuracyjnych stanęło na państwie unitarnym, bez jednostek autonomicznych [Zaretskiy 2019: 114]. Obawiano się dezintegracyjnego potencjału złożoności ustroju terytorialnego państwa tego, że może ona skutkować wzrostem napięć wewnętrznych, tendencji separatystycznych, w tym wzmacnianych przez podmioty zewnętrzne. Analiza procesów zachodzących w innych państwach współczesnych (jak również bezpośrednio w Kazachstanie) pokazuje, że nie były to obawy bezpodstawne. Nota bene, wyborowi unitarnego charakteru państwa do dzisiaj towarzyszy refleksja o jego ograniczoności i dysfunkcjach związanych ze skutecznością prowadzenia polityk publicznych. Stąd też motyw efektywnego ułożenia ustroju terytorialnego państwa jest przedmiotem refleksji tak naukowej, jak i urzeczywistnianej w ramach struktur organizacyjnych państwa. W jego mianowniku leży pytanie: jak można budować samorządność terytorialną państwa, niezbędną do efektywnej realizacji potrzeb obywateli, a zarazem nie ponosić ryzyka w zakresie wzrostu tendencji autonomicznych czy w inny sposób dezintegracyjnych państwa? Brak przekonującej odpowiedzi na tak postawione pytanie skutkuje ostrożnością kazachstańskiego ustawodawcy w decentralizacji zadań publicznych.W poszukiwaniu ustroju państwa właściwego dla Republiki Kazachstan28 stycznia 1993 r. miało miejsce uchwalenie przez Radę Najwyższą pierwszej konstytucji niepodległej Republiki Kazachstan. Jak akcentuje S. K. Amandykova, wyrażała ona nowe podejście do człowieka, jego wolności i praw. Głosiła ich priorytet i prawną ochronę [Amandykova 2014: 56-57]. Proklamowała ona zrównoważony społecznie ustrój państwa, biorący pod uwagę złożoność narodową, religijną i społeczną obywateli i wynikające z tego ich wolności oraz prawa. Wzgląd na zachowanie pokoju społecznego – jako swego rodzaju warunek sine qua non samego istnienia Kazachstanu – sprawiał, że akcentowano gwarancje poszanowania tradycji narodowych, kultury czy wartości duchowych kluczowych dla różnych grup społecznych. Wielość religijna narodów Kazachstanu legła u podstaw uznania, że Kazachstan jest państwem świeckim, zaś złożoność narodowa i religijna i związane z nią ryzyka dezintegracji, przesądziły o przyjęciu unitarnego ustroju terytorialnego państwa.Z punktu widzenia stabilizowania niepodległości państwa i zachodzących na jego terytorium stosunków społecznych i gospodarczych, był to akt ważny, akt utrwalający jego fundamenty ustrojowe. Nie przyniósł natomiast, bo i nie mógł, jednoznacznych rozstrzygnięć w zakresie systemu rządów. Projektowany układ stosunków władzy był wypadkową istniejącego w Kazachstanie w 1993 r. balansu sił politycznych [Kanapyanov 2018: 83]. Jako efekt bieżącego kompromisu politycznego kluczowych uczestników stosunków politycznych, system rządów wyrażał się w przyjęciu systemu rządów parlamentarno-prezydenckiego, tj. systemu, który w swych założeniach, miał dowartościowywać i parlament i prezydenta. Prezydent został zaprojektowany jako gwarant realizacji wolności i praw obywatelskich, strażnik przestrzegania Konstytucji. W zakresie mechanizmów rządzenia, za zgodą parlamentu powoływał Pierwszego Ministra Gabinetu Ministrów Kazachstanu, ministrów, ale ministrowie odpowiedzialność polityczną ponosili przed Radą Najwyższą. Z kolej parlament pozostał ustrojodawcą czyli organem nie tylko uchwalającym i zmieniającym konstytucję, ale również dokonującym interpretacji jej przepisów. Na zasadzie wyłączności realizował też funkcję ustawodawczą [Amandykova, Amandykova 2014: 1851; Toleubekov 2015: 38]. Zarządzał przeprowadzenie referendum ogólnokrajowego, wybierał sędziów Sądu Konstytucyjnego. Jak podkreśla R. B. Igbayev, otwarta pozostała odpowiedź na pytanie o centrum władzy w reżimie okresu przejściowego [Igbayev 2010: 84].To, co było kompromisem akceptowalnym w 1993 r. przez Radę Najwyższą i prezydenta, szybko podlegało politycznej dewaluacji, bo zmianie uległ układ sił politycznych w państwie. Tak jak na znaczeniu politycznym nabierał prezydent, to odpowiednikiem tego procesu było jednoczesne wytracanie znaczenia politycznego przez Radę Najwyższą, co skłaniało do podejmowania prób zmian w systemie rządów, a zarazem osłabiało stabilizujące znaczenie konstytucji jako ustawy zasadniczej. Z punktu widzenia prezydenta, w zakresie mechanizmów rządzenia w szybkim tempie stawała się ona aktem niespójnym wewnętrznie, archaicznym, odstającym od ustrojowych potrzeb państwa i jako taki wymagającym korekty. Niedostatki i wewnętrzne niespójności konstytucji z 1993 r. wraz z upływem czasu coraz bardziej negatywnie oddziaływały na kształtowane przez nią stosunki władzy [Amandykova 2014: 73]. Miało to miejsce w sytuacji narastającego sporu politycznego między prezydentem i Radą Najwyższą dotyczącego realizowanych polityk publicznych, w tym niezbędnych zmian gospodarczych i społecznych. Dodatkowo, w prezydencie N. Nazarbajewie ugruntowywało się przekonanie, że samo rozdzielenie funkcji państwa to za mało dla zachowania stabilności ustrojowej państwa o sprawnej realizacji jego potrzeb. Z rozdzieleniem funkcji musi łączyć się ich koordynacja, ucieranie racji. Innymi słowy, w system rządzenia musi być wmontowana władza harmonizująca działalność organów władzy publicznej, rozwiązująca powstające, co nieuniknione i oczywiste, spory i konflikty. W opinii N. Nazarbajewa taką funkcję w procesach decyzyjnych państwa powinien pełnić prezydent [Nazarbajew 2006: 62].Na rozwój konstytucjonalizmu kazachskiego wpływ wywierały zmiany ustrojowe zachodzące w Rosji i innych państwach poradzieckich. I tak, rozpędzenie przez B. Jelcyna Rady Najwyższej i rozwiązanie w ten sposób dylematu dwuwładzy w Federacji Rosyjskiej, skłaniało do rozwagi deputowanych do kazachstańskiej Rady Najwyższej. Z kolei wojna domowa w Tadżykistanie uzmysławiała, jak bardzo katastrofalne dla państwa mogą być konsekwencje sporów politycznych. Do korekty relacji władzy, jeszcze nie konstytucyjnej, ale o ustrojowym znaczeniu, doszło już 10 grudnia 1993 r., kiedy to (w związku z samorozwiązaniem Rady Najwyższej) uchwalono ustawę o tymczasowym delegowaniu Prezydentowi Republiki Kazachstan i szefom administracji terenowej dodatkowych pełnomocnictw. Chociaż nie miała ona rangi konstytucji, tym niemniej rozszerzała kompetencje prezydenta, nadając mu uprawnienia prawotwórcze o charakterze ustawodawczym. Oprócz tego prezydent uzyskał prawo samodzielnego zarządzania referendum ogólnopaństwowego, powoływania i odwoływania Pierwszego Ministra Gabinetu Ministrów Kazachstanu, ministrów, powoływania sędziów Sądu Najwyższego i Sądu Konstytucyjnego czy wprowadzania stanu nadzwyczajnego. Z tego powodu w literaturze ustawa ta jest traktowana jako sui generis ustawa konstytucyjna [Szymanek 2013: 42].Do przełomowego wydarzenia prawnego, które przesądziło o faktycznym układzie stosunków władzy, doszło w 1995 r. Co specyficzne, chociaż nie miało ono charakteru konstytucyjnego, to wywołało skutki o charakterze konstytucyjnym. Mimo że nie miało charakteru normatywnego, a orzeczniczy, to wywołało następstwa porównywalne z rewizją konstytucji. Otóż 6 marca 1995 r. Sąd Konstytucyjny orzekł, że wybory do parlamentu zostały przeprowadzone wadliwie (ze względu na naruszenie normy przedstawicielstwa, przez co doszło do naruszenia materialnej równości prawa wyborczego) i że jest to wadliwość, którą można konwalidować wyłącznie poprzez rozwiązanie parlamentu i przeprowadzenie nowych wyborów parlamentarnych. Dodatkowo, 11 marca 1995 r. Sąd Konstytucyjny potwierdził obowiązywanie ustawy z 10 grudnia 1993 r. o tymczasowym delegowaniu Prezydentowi Republiki Kazachstan i szefom administracji terenowej dodatkowych pełnomocnictw. Rozwiązaniu Rady Najwyższej towarzyszyły działania nawiązujące do sposobu potraktowania rosyjskiej Rady Najwyższej przez B. Jelcyna w 1993 r.: odcięcie w jej siedzibie prądu, wody i łączności telefonicznej. Dla deputowanych do Rady Najwyższej było oczywiste, że prezydent N. Nazarbajew, podobnie jak B. Jelcyn w Federacji Rosyjskiej, nie dopuści do ryzyka dwuwładzy, a w razie takiego zagrożenia, podejmie stosowne środki działania. Sprawiło to, że deputowani do Rady Najwyższej, mimo że w swej większości nie podzielali racji zawartych w wyroku Sądu Konstytucyjnego, to podporządkowali mu się.Z jednej zatem strony – poprzez rozwiązanie – parlament utracił zdolność realizowania swojej funkcji prymarnej, czyli funkcji ustawodawczej, z drugiej zaś strony, potwierdzeniu uległo prezydenckie prawo wydawania aktów o charakterze ustawodawczym. O ile jednak pierwotnie, w 1993 r., zostało ono zaprojektowane jako kompetencja prezydencka uzupełniająca realizację funkcji ustawodawczej przez parlament, o tyle – wskutek wejścia w życie wyroku Sądu Konstytucyjnego – nabrało ono cech podstawowego regulatora stosunków prawnych. W praktyce, w 1995 r., prezydent – zachowując status władzy wykonawczej – stał się również wyłącznym ustawodawcą. Taki stan faktyczny obowiązywał przez ponad pół roku (marzec-grudzień 1995 r.), do czasu przeprowadzenia wyborów parlamentarnych i zebrania się parlamentu. Był to okres, w którym przesądzona została supremacja prezydenta w systemie rządów i utrwalone jego przywództwo państwowe. Doszło do ukształtowania mechanizmów rządzenia, które stały się charakterystyczne dla współczesnego Kazachstanu [Bodio, Mołdawa 2007: 78].Kolejne przedsięwzięcia konstytucyjne jedynie konsolidowały i utrwalały to przywództwo, rozszerzały i pogłębiały jego zakres, porządkowały system instrumentów prawnych wykorzystywanych przez prezydenta i dostosowywały je do zmieniających się potrzeb państwa. Nie zmieniały natomiast filarów władzy, bo te zostały utrwalone właśnie w 1995 r. wskutek wyroku Sądu Konstytucyjnego i podjętych w jego następstwie działań prezydenta.Prezydenckie dekrety (co nie miało umocowania w konstytucji z 1993 r.) wywierały konsekwencje nie tylko ustawodawcze, ale także konstytucyjne. Na podstawie prezydenckiego dekretu 29 kwietnia 1995 r. zostało przeprowadzone referendum ogólnonarodowe w sprawie wotum zaufania dla prezydenta i przedłużenia jego kadencji do 2000 r. W trybie przewidzianym przez inny prezydencki dekret (co nie miało umocowania w konstytucji z 1993 r., która nie przewidywała referendum konstytucyjnego) przygotowany został i poddany 30 sierpnia 1995 r. pod referendum ogólnonarodowe i zaaprobowany przez obywateli, projekt nowej konstytucji. Zgodnie z oficjalnie ogłoszonymi wynikami referendum, wzięło w nim udział 90,58 % uprawnionych do głosowania, z których 89,14 % poparło projekt nowej konstytucji. Niezależnie od problematyczności prawnych podstaw przeprowadzenia referendum konstytucyjnego, nie bez znaczenia dla mocy obowiązywania konstytucji z 1995 r. jest jej społeczne zakotwiczenie, zaakceptowanie przez suwerena. Swoim masowym uczestnictwem w referendum i podobnie masowym poparciem dla przedłożonego projektu, suweren (jako władza pierwotna i najwyższa w Republice Kazachstan) dokonał sanacji wad proceduralnych, które miały miejsce w ramach przygotowywania projektu konstytucji. Suweren zgodził się, aby w tym trybie przygotowany projekt konstytucji stał się obowiązującą konstytucją. Od tej pory to z woli suwerena, a nie prezydenta N. Nazarbajewa, akt ten stał się obowiązującym prawem najwyższym Republiki Kazachstan.Konsolidacja ustrojowaW zakresie wartości konstytucja z 1995 r. bazowała na rozwiązaniach prawnych zaakceptowanych w konstytucji z 1993 r. [Nurgazinov, Zhanuzakova 2020: 17] i w znacznym zakresie nawiązujących do systemu wartości Rady Europy. Potwierdzała unitarny charakter państwa i wzmacniała go zakazem zmiany [Zhunuskanov, Verba 2017: 90]. Utrwalała świecki charakter państwa, czy zakaz wzniecania konfliktów na tle rodowym. Natomiast odnośnie systemu rządów konserwowała system prezydencjalny z prezydentem jako najwyższą osobą urzędową w państwie, określającą podstawowe kierunki polityki wewnętrznej i zagranicznej państwa i pełniącą funkcję kluczową z punktu widzenia egzystencji państwa – funkcję gwaranta ciągłości państwa [Zaleśny 2018]. Prezydent gwarantował i symbolizował jedność narodową. Urzeczywistniając jedność narodową, obowiązany został do koordynowania i harmonizowania działalności innych organów władzy publicznej [Kubeyev 1998: 133; Malinovskiy 2005: 8]. W ten sposób powiązano mechanizmy rządzenia z ich ratio w postaci realizacji dobra obywateli Kazachstanu. Podział władzy nie jest wartością samą w sobie, ale mechanizmem mającym działać na rzecz maksymalnie szerokiego urzeczywistniania wolności i praw człowieka. Aby nie dochodziło w nim do zaburzeń, walk o nadrzędność względem innych uczestników stosunków politycznych, które są destrukcyjne dla realizacji polityk publicznych, wprowadzono harmonizującą oraz koordynującą funkcję prezydenta. Poprzez nią łagodzi się negatywne następstwa partykularyzmów, sporów o władzę, jak również związane z nią prestiż oraz zasoby publiczne. Uczestnicy stosunków władzy wiedzą, że funkcjonuje organ powołany do bieżącej weryfikacji ich aktywności, który może ją ocenić negatywnie i poddać rozliczalności. Ta świadomość politycznych uwarunkowań prowadzonej działalności ma przełożenie na podejmowane formy działania. Sprzyja unikaniu eksponowania w przestrzeni publicznej własnych ambicji, jałowych sporów dotyczących trzeciorzędnych zagadnień, racji cząstkowych przeciwstawianych innym racjom cząstkowym czy powszechnym, czyli tego wszystkiego, co kojarzymy ze współczesną demokracją [Brennan: 2017].Ustanawiono dwuizbowy Parlament (Mażylis i Senat). Siedmiu członków izby drugiej parlamentu wyznaczał prezydent, a pozostałych czterdziestu wybierano w wyborach pośrednich, przez regionalne organy przedstawicielskie, co było wyrazem uznania faktycznego znaczenia regionalnych elit władzy i ich politycznych aspiracji [Shkel' 2015: 241]. Ograniczono funkcję ustawodawczą parlamentu. W przypadkach przewidzianych w konstytucji, prezydent kompetentny był wydawać nie tylko rozporządzenia z mocą ustawy (w razie nie rozpatrzenia przez izby parlamentarne prezydenckiego pilnego projektu ustawy w ciągu miesiąca od jego wniesienia), ale także (za zgodą co najmniej 2/3 deputowanych każdej z izb przez nie dłużej niż rok) mógł stanowić ustawy. W szerokim zakresie wpływał na funkcjonowanie izb parlamentarnych. Mógł je rozwiązać w przypadku wyrażenia wotum nieufności rządowi, dwukrotnej odmowy powołania Pierwszego Ministra Republiki Kazachstan, ale też – co podkreślało istotę prezydenckiego arbitrażu – w przypadku kryzysu politycznego wynikającego z niemożliwych do przezwyciężenia różnic między izbami Parlamentu lub Parlamentem a innymi gałęziami władzy państwowej. Parlament nie mógł zostać rozwiązany w czasie trwania stanu wojennego lub stanu wyjątkowego, w ciągu ostatnich sześciu miesięcy kadencji Prezydenta, jak również w ciągu roku od dnia poprzedniego rozwiązania Parlamentu.Konstruowanie prezydencjalnego systemu rządów nie było refleksem abstrakcyjnie wprowadzonego systemu rządów, zdaniem prawodawcy, w warunkach kazachstańskich bardziej optymalnego względem innych. Ściśle było skorelowane z osobą Nursułtana Nazarbajewa – pierwszego prezydenta niepodległej Republiki Kazachstan. Podporządkowane było utrwalaniu jego przywództwa państwowego. Z tego też powodu nie tylko rozszerzaniu ulegały środki działania prezydenta, ale jednocześnie modyfikacji poddawano reguły piastowania urzędu prezydenta tak, aby – z jednej strony – mogły być one do spełnienia przez N. Nazarbajewa, a z drugiej strony, aby eliminowały innych kandydatów na urząd prezydenta Kazachstanu. Tak też 7 października 1998 r. Parlament uchwalił szerokie zmiany systemu rządów. Zniesiona została górna granica wieku kandydata na urząd prezydenta (do tej pory wynosiła ona 65 lat), z 5 do 7 lat wydłużono kadencję prezydenta. Uchylono wymóg partycypowania w wyborach prezydenckich co najmniej 50 % uprawnionych do głosowania, jako warunek formalny wiążącego charakteru wyborów. Przedłużono kadencję senatorów z 4 do 5 lat i deputowanych do Mażylis z 5 do 6 lat. Deputowanych do Mażylisu miano wybierać w jednomandatowych okręgach wyborczych, a dodatkowych 10 deputowanych miano wybierać z list partyjnych. Parlament otrzymał prawo inicjatywy konstytucyjnej, skorzystanie z której wymagało poparcia co najmniej 4/5 ustawowej liczby deputowanych.20 lipca 2000 r. parlament uchwalił ustawę o Pierwszym Prezydencie Republiki Kazachstan. Przyznawała ona N. Nazarbajewowi (na wzór B. Jelcyna w Federacji Rosyjskiej) dożywotni immunitet nieodpowiedzialności za działalność podjętą w trakcie piastowania urzędu prezydenta. W konstytucjonalizmie kazachstańskim jest to okres konsolidacji systemu politycznego, jego utrwalenia w pożądanej formie, co znalazło potwierdzenie w kolejnych cyklach wyborczych [Igbayev 2010: 125-126].Demontaż ustroju skonsolidowanego wywołany problemem sukcesyjnymTak jak ze względu na konieczność stabilizowania systemu politycznego państwa system rządów sukcesywnie ulegał prezydencjalizacji, tak też ze – względu na tę samą okoliczność – zaczęto wzmacniać w nim instytucje demokratyczne. Dokonywane przeobrażenia mają umocowanie w zdarzeniach behawioralnych, w konieczności wypracowania stabilnych mechanizmów sukcesji władzy po procesie, który wcześniej bądź później, ale nieodzownie nastąpi, czyli utracie przez N. Nazarbajewa (ze względu na upadek na siłach) faktycznej zdolności do działania. Z nagłym odejściem Pierwszego Prezydenta Republiki Kazachstan mogłoby wiązać się ryzyko walki o schedę po nim, ryzyko negatywnie oddziałujące na stabilność nie tylko systemu politycznego państwa, ale zarazem także systemu społecznego i gospodarczego. Nie bez znaczenia było także obalenie i swego rodzaju banicja prezydenta A. Akajewa z sąsiedniego Kirgistanu oraz próba wywołania powstania w Uzbekistanie. Stąd też działania wyprzedzające ze strony prezydenta N. Nazarbajewa i przygotowujące Republikę Kazachstan na okres po złożeniu urzędu przez Pierwszego Prezydenta Republiki Kazachstan. Ich rozległe podjęcie w 2007 r. wyznaczyło kolejny okres w rozwoju konstytucjonalizmu kazachstańskiego – okres akomodacji ustroju państwa do okresu po zakończeniu przywództwa państwowego N. Nazarbajewa.Podejmowane od 2007 r. środki działania są wyrazem rzeczowej konstatacji, że prezydentowi N. Nazarbajewowi nie udało się wypracować mechanizmów sukcesji władzy w pełnej rozciągłości wykorzystujących posiadanych przez niego kompetencji. Inaczej niż na przykład w Azerbejdżanie (po ustąpieniu prezydenta H. Alijewa), nie udało się wprowadzić na urząd prezydenta osoby tego formatu, politycznej przenikliwości i społecznego zaufania, co N. Nazarbajew osoby, która potrafiłaby twórczo wykorzystać posiadane kompetencje dla utrwalania przywództwa regionalnego Kazachstanu, modernizacji państwa i rozwoju bogactwa dużych grup społecznych. Deficyt sukcesora adekwatnego do stojących przed państwem wyzwań, połączony z troską o stabilną przyszłość państwa, skłonił prezydenta N. Nazarbajewa do podjęcia procesu nazywanego „tranzytem władzy” [Malashenko 2013] i polegającego na akceptacji ryzyka demokratyzacji stosunków politycznych. Analiza sukcesji przywództwa państwowego w innych państwach współczesnych nakazywała stwierdzić ryzyko walki o przywództwo państwowe po zakończeniu przywództwa państwowego N. Nazarbajewa, ryzyko związanych z tym konfliktów w systemie politycznym państwa, napięć wywołujących destrukcyjny wpływ na stosunki społeczne, gospodarcze, kulturowe czy religijne. Nie bez znaczenia było też ryzyko wzmacniania tych napięć przez czynniki zewnętrzne, dążące do rozszerzenia swojego wpływu na procesy decyzyjne podejmowane w Kazachstanie i jego dotyczące.Stąd też refleksja prezydenta N. Nazarbajewa o podjęciu eksperymentu demokratycznego. Dekomponując prezydenckie centrum zarządzania państwowego, angażując w procesy decyzyjne różne organy władzy publicznej oraz organizacje społeczne, osłabia się sterowność zarządzania państwem, generuje ryzyko ograniczenia efektywności działania, ale zarazem minimalizuje ryzyko wystąpienia w przyszłości burzliwej walki o przejecie zasobów władzy, wzmacniającej i eksponującej podziały społeczne mogące zagrozić integralności terytorialnej państwa.Dla demokratyzacji ustroju państwa istotne znaczenie miała rewizja konstytucji przeprowadzona 21 maja 2007 r. [Gussarova 2015: 21; Heinrich 2010: 28]. Wprowadzono, kluczowe dla ochrony wolności obywateli, zatrzymanie i aresztowanie wyłącznie na podstawie wyroku sądu. Bez wyroku osoba może być zatrzymana nie dłużej niż przez 72 godziny. Karę śmierci ograniczono do przestępstw terrorystycznych skutkujących śmiercią ludzi oraz szczególnie ciężkich przestępstw dokonanych w czasie wojny. W rozległym zakresie zrewidowano ustrój organów władzy publicznej, w ramach systemu prezydencjalnego, wzmocniono kompetencyjnie parlament [Ayzeks 2008: 19; Malinovskiy 2012: 113; Mishra 2015: 216; Zhakayeva 2008: 132]. Do nowo wybranego Mażylisu rząd występuje o wotum zaufania. Tym samym, odnowienie składu politycznego izby pierwszej parlamentu skutkuje możliwością odnowienia składu politycznego gabinetu i realizowanej przez niego polityki. Rząd ponosi podwójną odpowiedzialność polityczną: zarówno przed prezydentem, jak i przed parlamentem (obiema jego izbami) [Sapargaliyev 2017: 32-33]. Zmodyfikowano system wyborczy do Mażylis z mieszanego na proporcjonalny (co samo w sobie służy rozwojowi systemu wielopartyjnego), przywrócono pięcioletnią kadencję prezydenta (z siedmioletniej). Uchylono konstytucyjny zakaz finansowania przez państwo organizacji społecznych, w tym – partii politycznych.Podjęte w 2007 r. modyfikacje ustroju państwa spełniły pokładane w nich nadzieje. Sprzyjały konserwowaniu jego stabilności i przewidywalności w sytuacji postępującego tzw. zmierzchu ery N. Nazarbajewa. Pozytywna ex post przeprowadzona ocena skutków regulacji z 2007 r. stała o u podstaw decyzji o kontynuowaniu kierunku przeprowadzanych zmian ustrojowych. W takich okolicznościach 10 marca 2017 r. doszło do kolejnej reformy konstytucyjnej. Jej rezultatem było pogłębienie demokratycznej modernizacji systemu rządów poprzez wzrost znaczenia w nim parlamentu, zwiększenie samodzielności rządu względem prezydenta, przy jednoczesnym rozszerzeniu mechanizmów sprawowanej nad nim kontroli parlamentarnej. Prezydent utracił prawo uchylania bądź zawieszania mocy obowiązywania aktów prawnych podejmowanych przez rząd lub premiera. Na rzecz parlamentu prezydent stracił posiadane kompetencje ustawodawcze. Tym samym parlament odzyskał wyłączność na realizację funkcji prymarnej każdego nowoczesnego parlamentaryzmu czyli funkcji ustawodawczej. Jak celnie zauważają T. Y. Khabriyeva i L. V. Andrichenko, w ten też sposób, pośrednio, wzmocniono przedstawicielski charakter parlamentu [T. Y. Khabriyeva, L. V. Andrichenko 2017: 142]. Przedstawicielstwo parlamentu nabrało blasku. Wyłaniany przez wieloetniczny naród kazachstański, parlament staje się faktycznym jego uosobieniem i wyrazicielem woli, co dotychczas (w systemie podziału funkcji ustawodawczej między prezydenta i parlament) nie miało miejsca, co tym samym deprecjonowało nie tylko znaczenie legislatywy w państwowym systemie decyzyjnym, ale również znaczenie wyborów parlamentarnych, sens partycypacji w nich obywateli, skoro i tak, to, co kluczowe, działo się poza parlamentem. W ramach reformy konstytucyjnej z 2017 r. dynamika konstytucjonalizmu kazachstańskiego nawiązuje do tzw. klasycznej koncepcji podziału funkcji państwa. Na nią trzeba nałożyć – kierowaną dożywotnio przez N. Nazarbajewa – Radę Bezpieczeństwa, która dopiero w 2018 r. uległa konstytucjonalizacji. Stanowi ona formalny mechanizm jego partycypacji w stosunkach władzy [Ibadildin, Pisareva 2020: 112]. Można postawić hipotezę badawczą, że wraz z zakończeniem działalności politycznej przez Lidera Narodu, Rada Bezpieczeństwa straci zdolność współkształtowania stosunków władzy, a znaczenia inne, już przewidziane konstytucyjnie, mechanizmy systemu rządów.ZakończenieReasumując przeprowadzony wywód, dynamika konstytucjonalizmu kazachstańskiego oparta jest na trzech kluczowych procesach. Pierwszy z nich to konflikt między kazachstańskimi tradycjami ustrojowymi a radzieckimi wzorcami ustrojowymi. Proces drugi to rozpadanie się radzieckich rozwiązań konstytucyjnych i jednoczesne kreowanie kazachstańskiego ustroju państwa. I proces trzeci – budowa monarchicznego prezydencjalizmu jako formy rządów sprzyjającej stabilności ustrojowej i podmiotowości międzynarodowej Republiki Kazachstan, a następnie jej demontaż uzasadniany tymi samymi wartościami konstytucyjnymi.BibliografiaAgayev G. Sh. (2015), Vnutrietnicheskaya konkurentsiya i latentnyye soobshchestva v politicheskom protsesse Kazakhstana, Moskva.Alibekov C. T. (2016), K voprosu formirovaniya pravovoy paradigmy nezavisimosti Kazakhstana, „Vestnik Instituta zakonodatel'stva RK”, № 4.Amandykova S. K. (2014), Konstitutsiya Respubliki Kazakhstan 1993 goda – pervaya Konstitutsiya suverennogo Kazakhstana, „Studia Politologiczne”, Vol. 32.Amandykova S. K., Amandykova L. K. (2014), Nekotoryye voprosy voploshcheniya printsipa razdeleniya vlastey v konstitutsionnom zakonodatel'stve Respubliki Kazakhstan, „Aktual'nyye problemy rossiyskogo prava” № 9.Amrekulov N. (2000), Zhuzy v sotsial'no-politicheskoy zhizni Kazakhstana, „Central Asia and the Caucasus”, № 3.Aubakirova I. U. (2017), Sovremennaya Yevraziyskaya kontseptsiya gosudarstvennogo upravleniya (teoretiko-pravovoye issledovaniye na materialakh Rossii i Kazakhstana), Moskva.Ayzeks R. (2008), Protsessy i rezul'taty konstitutsionnoy reformyv Kazakhstane: upravleniye nesoglasiyem, ogranicheniye riskov i konsolidatsiya vlasti, „ Tsentral'naya Aziya i Kavkaz”, № 1.Bisztyga A. (2014), Pozycja ustrojowa, organizacja i kompetencje Rady Konstytucyjnej Republiki Kazachstanu, „Przegląd Prawa Konstytucyjnego”, Nr 2.Bodio T., Mołdawa T. (2007), Konstytucje państw Azji Centralnej. Tradycje i współczesność, WarszawaBrennan J. (2017), Against democracy, Princeton University Press.Czachor R. (2015), Postradzieckie reżimy polityczne w perspektywie neopatrymonialnej. Wstęp do badań, Wrocław.Gussarova A. 2015, The 20th Anniversary of the Constitution of the Republic of Kazakhstan: New Horizons for the Development of Country, „Central Asia’s Affairs ”, № 3.Heinrich A. (2010), The Formal Political System in Azerbaijan and Kazakhstan. A Background Study, Forschungsstelle Osteuropa Bremen Arbeitspapiere und Materialien, Bremen.Ibadildin N., Pisareva D. (2020), Central Asia in Transition: Social Contract Transformation in Nazarbayev and Post-Nazarbayev Kazakhstan, [w:] Mihr A. (red.), Transformation and Development. Studies in the Organization for Security and Cooperation in Europe (OSCE) Member States, Springer Open.Igbayev R. B. (2010), Politicheskiy rezhim v postsovetskom Kazakhstane: etapy i osobennosti transformatsii, Ufa.Kanapyanov T. (2018), Role and place of the parliament of Kazakhstan in the system of checks and balances, „Communist and Post-Communist Studies”, № 51.Khabriyeva T. Y., Andrichenko L. V. (2017), Konstitutsionnaya reforma v Respublike Kazakhstan: tendentsii i perspektivy razvitiya, „Zhurnal zarubezhnogo zakonodatel'stva i sravnitel'nogo pravovedeniya”, № 3.Kubeyev Y. K. (1998), Osnovy konstitutsionnogo stroya Respubliki Kazakhstan, Moskva.Malashenko A. (2013), Tranzit vlasti v Kazakhstanie: chto vperedi?, Moskovskiy Tsentr Karnegi.Malinovskiy V. A. (2012), LIDER: prezidentskaya vlast' v Kazakhstane na rubezhe epoch, Astana.Malinovskiy V. A. (2004), Prezident Respubliki Kazakhstan: institut, funktsii i instrumenty vlasti, Almaty.Malinovskiy V. A. (2005), Prezident Respubliki Kazakhstan i Parlament Respubliki: vzaimootnosheniya, sistema sderzhek i protivovesov, Astana.Mallinson K. (2019), Governance, [w:] Kazakhstan: Tested by Transition, Chatham House. The Royal Institute of International Affairs.Mishra M. K. (2015), State of Democracy and Constitutional Development in Contemporary Kazakhstan, [w:] Rogov I.I. (red.), Kazakhstan trend: from Totalitarianism to Democratic and Legal State (View from the Outside), Astana.Mukhamedzhanov B. A. (2007), Forma pravleniya Respubliki Kazakhstan: konstitutsionnaya model' i praktika gosudarstvennogo upravleniya, Moskva.Nazarbayev N. A. (2006), Kazakhstanskiy put', Karaganda.Nazarbayev N. A. (1996), Na poroge XXI veka, Almaty.Nurgazinov B. K., Zhanuzakova L. T. (2020), Rol’ Konstitutsii Respubliki Kazakhstan v obespechenii stabil’nosti i razvitii kazakhstanskogo obshchestva, „Vestnik Instituta zakonodatel'stva i pravovoy informatsii RK”, № 2.Pogłódek A. (2017), Referendum ogólnokrajowe w Republice Kazachstanu, „Środkowoeuropejskie Studia Polityczne”, Nr 3.Sapargaliyev G.S. (2017), Modernizatsiya Konstitutsii Respubliki Kazakhstan, „Vestnik Instituta zakonodatel'stva RK”, № 1.Shkel' S. N. (2015), Avtoritarizm v postsovetskikh gosudarstvakh Tsentral’noy Azii i Kavkaza: faktory ustoychivosti i rezhimnoy dynamiki, Ufa.Solozobov Y. (2015), Way of Kazakhstan: from the Soviet Totalitarianism to Democratic and Legal State, [w:] Rogov I.I. (red.), Kazakhstan trend: from Totalitarianism to Democratic and Legal State (View from the Outside), Astana.Szymanek J. (2014), Geneza i ewolucja konstytucjonalizmu kazachstańskiego, „Studia Politologiczne”, Vol. 33.Szymanek J. (2013), Ustrój konstytucyjny Kazachstanu, Warszawa.Toleubekov A. T. (2015), Konstitutsionno-pravovoy status Parlamenta Respubliki Kazakhstan, Moskva.Zaleśny J. (2018), Prezydent jako gwarant ciągłości państwa – mechanizmy sukcesji władzy w państwach poradzieckich, „Studia Politologiczne”, Vol. 47.Załęski P. (2010), Zmiana i stabilność systemu politycznego Kazachstanu, [w:] Zaleśny J. (red.), Zagadnienia ustrojowe państw poradzieckich, Warszawa.Zaretskiy A. M. (2019), Konstitutsionno-pravovoy status parlamentov Kazakhstana, Uzbekistana, Tadzhikistana (sravnitel’nyy aspekt), „Yevraziyskaya advokatura”, № 1.Zhakayeva L. S. (2008), Konstitutsionnyy protsess v Respublike Kazakhstan: teoretiko-pravovyye voprosy, Moskva.Zhunuskanov T. Zh., Verba D. V. (2017), Kazakhstanskaya model’ konsitutsionnogo zakonodatel’stva kak sledstviye unitarizatsii ustroystva gosudarstva, „Yuridicheskaya nauka”, № 3.[1] Do 1925 r. mieszkańców tej republiki nazywano Kirgizami.

Analiza

Wpływy grup ewangelikalnych na procesy wyborcze w państwach Ameryki Łacińskiej

15.10.2020

Streszczenie:Misje ewangeliczne, które w pod koniec XVIII w. przybyły na tereny nowotworzonych republik latynoamerykańskich, na stałe zaszczepiły tam protestancką myśl chrześcijaństwa. Wraz z rozwojem wspólnot charyzmatycznych i powstaniem wielu ruchów neopentekostalnych, coraz częściej ich działalność była widoczna w życiu publicznym, a w ostatnim latach także politycznym. Konfesyjnych reprezentantów ruchów społecznych i partii politycznych można dostrzec dziś na wielu wysokich stanowiskach kierowniczych, w tym także w organach przedstawicielskich, począwszy od władzy terytorialnej aż do parlamentów krajowych. Ostatnie kampanie prezydenckie w Brazylii i Boliwii udowodniły jak dużą rolę w procesach demokratycznych odgrywają przywódcy religijni i ich strategie polityczne. Celem opracowania jest ukazanie sposób działania grup neopentekostalnych w systemach wyborczych państw regionu Ameryki Łacińskiej. W zakresie opracowywania i interpretacji materiałów zastosowana została metoda decyzyjna oraz porównawcza oraz elementy metody historycznej. Wyniki badań pozwalają na potwierdzenie tezy o zwiększającej się obecności i ingerencji wspólnot ewangelikalnych w życie polityczne państw Ameryki Łacińskiej. Tego rodzaju działania przyczyniają się do wzmacniania opcji konserwatywnych w regionie, co sprzyja również powstawaniu grup kontestujących ich światopoglądy.Summary:The evangelical missions, which arrived in the newly formed Latin American republics at the end of the 18th century, permanently instilled there the Protestant idea of Christianity. With the development of charismatic communities and the emergence of many neopentecostal movements, their activities have become increasingly visible in public life and, in recent years, in politics. Confessional representatives of social movements and political parties can be seen today in many high positions of leadership, including in representative bodies, from territorial authority to national parliaments. The recent presidential campaigns in Brazil and Bolivia have shown how important is a role religious leaders and their political strategies play in democratic processes. The aim of this study is to show how neopentecostal groups funcion in the electoral systems of countries in the Latin American region. In the development and interpretation of the materials, have been applied the decision-making and comparative method and elements of the historical method. The results of the research allow to confirm the thesis about the increasing presence and interference of evangelical communities in the political life of Latin American countries. Such activities contribute to the strengthening of conservative options in the region, which also encourages the emergence of groups that are opposed to their worldview.WprowadzenieEwangelikalizm to specyficzny ruch międzywyznaniowy, stanowiący odrębny nurt w protestanckiej tradycji chrześcijaństwa, który nie jest ani wyznaniem, Kościołem czy denominacją. Często bywa określany w opozycji do kościołów tzw. głównej fali reformacji, czyli ewangelickich (luteranizm, kalwinizm). Ewangelikalizm wykształcił się na przełomie XVII i XVIII w., ożywiany inspiracjami zaczerpniętymi z pierwotnego chrześcijaństwa oraz średniowiecznych ruchów odnowy Kościoła, pietyzmu, purytanizmu oraz metodyzmu[1].Ewangelikalizm zyskał na znaczeniu jednocześnie w wielu regionach świata, ale w Ameryce Łacińskiej rozwija się według własnego i nietypowego dla innych kierunku [Bastián 2004: 75; Bastián 1997]. Od połowy XX w. Ameryka Łacińska doświadcza dynamicznej transformacji w sferze religijnej, przede wszystkim za sprawą ruchów ewangelikalnych, należących do części chrześcijaństwa ewangelicznego skupionego głównie wokół wspólnot zielonoświątkowych (grupy pentekostalne i neopetnekostalne) [Zieliński 2013: 10-11]. Na przełomie lat 40 . i 50 . XX w. ruch ewangelikalny był jeszcze mało rozwinięty i jego zwolennicy stanowili ok. 5 mln osób w 1950 r. w całej Ameryce Łacińskiej. Jego ekspansywna działalność spowodowała wzrost wyznawców do tego stopnia, że na początku lat 90. XX w. identyfikowało się z nim już ponad 11% mieszkańców regionu, co stanowiło ok. 50 mln osób. To właśnie w tym czasie skala konwersji osiągnęła swe apogeum, szczególnie w Brazylii oraz Ameryce Środkowej, gdzie fenomen ten określa się mianem „religijnego tsunami/tajfunu” [Kurowski 2014: 23-38; Jańczuk 2016: 132]. Według różnych źródeł średnio 8-10 tys. osób dziennie przyłączało się do któregoś z kościołów ewangelikalnych. Tylko w latach 1992-94 ok. 300 tys. mieszkańców Rio de Janeiro porzuciło katolicyzm na rzecz któregoś z ruchów ewangelikalnych [Sarnacki 2013: 36; Anderson i in.(red.) 2010: 1-6].Rys. Podział społeczeństwa w krajach Ameryki Łacińskiej ze względu na przynależność religijną.

Case Study

Transformacje polityczno-ustrojowe w Republice Środkowoafrykańskiej po 2012 r. na przykładzie porozumienia w Chartumie

19.09.2020

StreszczenieRepublika Środkowoafrykańska jest krajem śródlądowym położonym w Afryce Centralnej. Na populację tego kraju składa się osiemdziesiąt grup etnicznych. W 2018 r. według Ibrahim Index of African Governance Republika zajęła 50 miejsce na 54 kraje afrykańskie pod względem zarządzania państwem. W rankingu dotyczącym korupcji na świecie RŚA zajęła 153 miejsce na 180 krajów.Transformacja polityczno-ustrojowa w RŚA prowadzona jest od ponad trzydziestu lat. Równo co dziesięć lat przeprowadzana jest tam rebelia wojskowa, która w konsekwencji powoduje zmiany zarówno w konstytucji, jak i w ustroju państwa.Pomimo ciągłych starań zarówno rządu, jak i organizacji międzynarodowych sytuacja w zakresie bezpieczeństwa w RŚA pozostaje niestabilna. Mimo utworzenia tzw.gouvernement inclusif, w skład którego weszło dziewięć oficjalnych, rebelianckich grup zbrojnych, w całym kraju nadal obserwuje się wzmożone akty przemocy na ludności cywilnej. Odnotowuje się również częste starcia między siłami rebelianckimi oraz wzrost napięć w społeczeństwie.Słowa kluczowe: Republika Środkowoafrykańska, Transformacja polityczno-ustrojowa, porozumienie w Chartumie, gouvernement inclusifAbstractThe Central African Republic is a landlocked country located in Central Africa. The country's population consists of eighty ethnic groups. According to Ibrahim Index of African Governance in 2018 the Republic was on 50th place on 54 African countries in terms of state management. In the world corruption ranking, the CAR ranked 153rd out of 180 countries.Political and constitutional transformation is already ongoing in the CAR for over thirty years. Every ten years there is a military rebellion, which results in changes in both the Constitution and the state system.Despite the continued efforts of both the government and international organizations, the security situation in the CAR remains unstable. Despite the creation of the so-called gouvernement inclusif which is comprised of nine official rebel military groups in the whole country the increased acts of violence on the civilians are still being observed. There are also frequent clashes between rebel armed groups and rising tensions in society.Key words: Central African Republic (CAR), political and constitutional transformation, Khartoum Agreement, gouvernement inclusifSkrótyMINUSCA – Mission des Nations Unies pour la stabilisation en République centrafricaine (fr.), Wielowymiarowa Zintegrowana Misja Stabilizacyjna Organizacji Narodów Zjednoczonych w Republice ŚrodkowoafrykańskiejONZ – Organizacja Narodów ZjednoczonychUA – Unia AfrykańskaUE – Unia EuropejskaRŚA – Republika ŚrodkowoafrykańskaOCHA- Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy HumanitarnejEUFOR RCA- European Union Military Operation in the Central African RepublicFACA- Siły Zbrojne Afryki Środkowej,Central African Armed ForcesWstępRepublika Środkowoafrykańska jest krajem śródlądowym położonym w Afryce Centralnej [Carte du monde 2020]. Na populację tego kraju składa się osiemdziesiąt grup etnicznych [Centre de documentation et de recherches 2019] i występują tam dwie główne religie[1]: chrześcijaństwo i islam[2].RŚA posiada wiele złóż naturalnych i mineralnych[3]; dużą część ziem uprawnych tego kraju stanowią żyzne ziemie. Republika ma również dostęp do pokaźnych zasobów wód gruntowych i głębinowych. Pomimo to nadal jest uważana za jeden z najsłabiej rozwiniętych krajów świata [Kłosowicz 2012].W 2018 r. według Ibrahim Index of African Governance [Ibrahim Index of African Governance 2018] Republika zajęła 50 miejsce na 54 kraje afrykańskie pod względem zarządzania państwem. W rankingu dotyczącym korupcji na świecie RŚA zajęła 153 miejsce na 180 krajów [Transparency International 2019].Transformacja polityczno-ustrojowa w RŚA prowadzona jest od ponad trzydziestu lat[4]. Równo co dziesięć lat przeprowadzana jest tam rebelia wojskowa, która w konsekwencji powoduje zmiany w ustroju państwa, podyktowane nowelizacją ustawy zasadniczej. Często tym działaniom towarzyszą czystki etniczne.Rebelia Michela Djotodii i koalicji Séléka (2013 r.) była najkrwawszą przeprowadzoną w Republice. Jej celem było również doprowadzenie do wielu przemian ustrojowych, których konsekwencje ponosi do dzisiaj głównie ludność cywilna [International Crisis Group 2014].Ewaluacja transformacji ustrojowych w RŚA przed 2012 r. potwierdziła, że w państwie tym władza jest zbyt scentralizowana, co powoduje ciągłe problemy z korupcją oraz nieprawidłowym zarządzaniem finansami publicznymi. Aczkolwiek przed utworzeniem rządu integracyjnego w 2018 r. Zgromadzenie Narodowe[5] ustaliło, że najważniejszym planem strategicznym po transformacji polityczno-ustrojowej powinno być przywrócenie władzy parlamentu jako podmiotu kontrolującego działania rządu.Po wyborach w 2015 r. rząd poprosił UE, ONZ oraz Bank Światowy o przeprowadzenie kolejnej ewaluacji, która również wykazała problem centralizacji władzy w tym kraju [Nations Unies 2019]. Należy podkreślić, że w RŚA jedynie rząd ma moc ustawodawczą, przy czym uprawnienia legislacyjne parlamentu są bagatelizowane. Decyzje na szczeblu rządowym dotyczące całego państwa podejmowane są na podstawie osobistych i krótkoterminowych interesów. Wykazuje się brak wyraźnej współpracy między władzą centralną a samorządem [Coulon i Larramendy 2015: 111-124].Pomimo ciągłych starań zarówno rządu, jak i organizacji międzynarodowych sytuacja w zakresie bezpieczeństwa w RŚA pozostaje niestabilna. Mimo zawarcia wielu porozumień pokojowych, przeprowadzeniu konferencji i szczytów pokojowych czy utworzenia tzw. rządu integracyjnego w całym kraju nadal obserwuje się wzmożone akty przemocy na ludności cywilnej [Voice of America 2019]. Odnotowuje się również częste starcia między rebelianckimi grupami zbrojnymi oraz wzrost napięć w społeczeństwie [Voice of America 2019]. Z tego też powodu w RŚA stale wzrasta liczba uchodźców wewnętrznych [UNHCR 2019][6].Od 2007 roku sygnowano również wiele umów pokojowych dotyczących Republiki, które nie weszły w życie [Simo 2019]. Między prezydentem François Bozizém a Michelem Djotodią (przywódcą ugrupowania Séléka zostało podpisane porozumienie pokojowe w Libreville z 2013 r.[7] – nie powstrzymało ono jednak koalicji Séléka przed obaleniem prezydenta Bozizégo i przejęciem władzy w kraju kilka miesięcy po podpisaniu tej umowy [Corten 2015:118-132].Badacze zajmujący się powstaniem tzw.gouvernement inclusif[8] w swoich komentarzach podkreślają sukcesy w działalności tego organu władzy wykonawczej. Realna sytuacja populacji zamieszkującej tereny RŚA natomiast znacznie różni się od oficjalnych informacji podawanych przez władze rządowe i media. Rozważania przedstawione w tym artykule są wynikami badań przeprowadzonych w latach 2012-2020 w RŚA przez autorkę tekstu. Metody badawcze głównie opierały się na obserwacji pośredniej i bezpośredniej. Poprzez przedstawienie studium przypadku w postaci opisu, charakterystyki i działań rządu integrującego, artykuł ma na celu przedstawienie rezultatów ostatnich transformacji polityczno-ustrojowych w Republice Środkowoafrykańskiej.Konflikt w RŚA trwający od 2012 r.Pod koniec 2012 r. rebelianckie grupy zbrojne składające się głównie z muzułmanów utworzyły koalicję zbrojną i polityczną pod nazwą Séléka[9] Koalicja ta została utworzona w celu obalenia prezydenta François Bozizé.Mimo porozumienia podpisanego w 2013 r. między koalicją Séléka a prezydentem Bozizém 24 marca 2013 r. organizacja ta obaliła głowę państwa, jednocześnie przejmując władzę w kraju. Michel Djotodia, główny przywódca grup rebeliantów, po zawieszeniu konstytucji RŚA ustanowił się tymczasowym prezydentem. Utworzono również rząd przejściowy [Marchal 2016].We wrześniu 2013 r. Djotodia podjął decyzję o rozwiązaniu koalicji Séléka, aczkolwiek jej członkowie nie zgodzili się na zdemobilizowanie, co spowodowało, iż do dziś na terenie Republiki podzielone siły rebelianckie dopuszczają się nadużyć i przemocy wobec ludności cywilnej. W tym też roku na terenie kraju zorganizowane zostały siły opozycji nazywane auto-défense[10]; atakowały one oddziały koalicji rebelianckiej Séléka oraz muzułmanów[11] zamieszkujących tereny państwa [Centre de documentation et de recherches 2019]. Grupy samoobrony znane są pod nazwą Antybalaka[12].Najkrwawsze starcia w stolicy kraju, Bangi, między grupą Antybalaka, a koalicją Séléka zanotowano 5 grudnia 2013 r.[13] W rozruchach zginęło wielu cywilów i żołnierzy. Walki przerodziły się w przemoc między obywatelami, głównie na tle religijnym, pomiędzy muzułmanami i wyznawcami innych religii [Amnesty International 2014]. Jednym z pierwszych krajów interweniujących w konflikcie w RŚA była Francja. Francuska misja militarna Sangaris[14], licząca 1600 żołnierzy, przybyła do Republiki w grudniu 2013 r. Misja ta miała trwać pół roku, aczkolwiek została przedłużona do 2016 r. ze względu na napięte stosunki między rebelianckimi grupami zbrojnymi [Bensimon 2016].W styczniu 2014 r. pod naciskami szefów rządów Afryki Centralnej, Michel Djotodia zrzekł się stanowiska. 25 stycznia tego samego roku na tymczasowego prezydenta została wybrana przez rząd Catherine Samba-Panza, burmistrz Bangi [Dukhan 2016]. Była ona pierwszą kobietą na tym stanowisku w RŚA, co wzbudziło wiele kontrowersji głównie wśród ludności tego kraju.Pierwsze ważne porozumienie między rządem Republiki Środkowoafrykańskiej, a 9 rebelianckimi grupami zbrojnymi podpisane zostało w styczniu 2015 r. w Nairobi. Następnie zostało ono rozszerzone o kolejne 5 grup, które nie brały udziału w spotkaniu w Nairobi. Dotyczyło ono demobilizacji oraz rozbrojenia [Dukhan 2016].W lutym 2016 r. w wyniku wyborów prezydenckich na stanowisko prezydenta Republiki wybrano Faustina-Archange’a Touadérę [Lesueur 2016]. Kolejne wybory prezydenckie mają się odbyć w grudniu 2020 r. W kraju trwa obecnie kampania wyborcza oraz przygotowania do przeprowadzenia demokratycznych wyborów prezydenckich.Gouvernement inclusif6 lutego 2019 r. w Bangi podpisane zostało porozumienie pokojowe pomiędzy czternastoma oficjalnymi rebelianckimi grupami zbrojnych przebywającymi na terenach RŚA oraz rządem Republiki[15]yło ono następstwem rozmów pokojowych prowadzonych w Chartumie pod patronatem UA i ONZ między 24 stycznia a 5 lutego 2019r.Porozumienie to miało zapoczątkować powstanie tzw. gouvernement inclusif [Crisis Group 2019].25 lutego 2019 r. na premiera (w miejsce Simplice’a Mathieu Sarandjiego) wybrano Firmina Ngrébadę [Apanews 2019]. Misją nowego premiera było utworzenie rządu integracyjnego, w skład którego wchodzić mieli wszyscy przedstawiciele rebelianckich grup zbrojnych. Jego utworzenie było jednym z postanowień porozumienia wChartumie. 3 marca 2019 r. podany został oficjalny skład pierwszego rządu integracyjnego. Wśród sił rebelianckich Le Front populaire pour la renaissance de la Centrafrique (FPRC) otrzymał dwa mandaty, po jednym miejscu w rządzie otrzymały natomiast Union pour la paix en Centrafrique (UPC) oraz Mouvement patriotique pour la Centrafrique (MPC) [Corbeau News Centrafrique 2019]. Zaraz po ogłoszeniu oficjalnego rządu pięć z czternastu grup zbrojnych publicznie wyraziło dezaprobatę w stosunku do nowej władzy. FPRC wycofał się z rządu, natomiast organizacja Le Front démocratique du peuple centrafricain (FDPC), która nie otrzymała żadnego stanowiska w rządzie, wycofała się z porozumienia w Chartumie.Dzięki staraniom UA, 18 marca 2019 r. wszystkie czternaście grup zbrojnych udało się na kolejne pertraktacje pokojowe – w ich wyniku utworzony został nowy rząd przejściowy, który był potwierdzony dekretem prezydenckim z 22 marca 2019 r. Prezydent Touadéra ustanowił rząd integracyjny liczący trzydziestu dziewięciu członków, w tym trzydziestu pięciu ministrów i czterech wiceministrów. Utrzymano większość stanowisk rządowych (dwadzieścia pięć miejsc), wprowadzono do rządu kolejnych przedstawicieli rebelianckich grup zbrojnych (trzynaście stanowisk), a jedno stanowisko przeznaczono dla partii opozycyjnych. Stanowiska ministerialne otrzymało siedem kobiet, a ponadto w rządzie znalazło się dwunastu muzułmanów. Organizacja FDPC otrzymała jedno stanowisko rządowe, dla organizacji MPC i UPC przeznaczono po jednym ministerialnym stanowisku. Jedno stanowisko rządowe otrzymała również organizacja Mouvement des libérateurs centrafricains pour la justice (MLCJ) [Africanews 2019].Rząd integracyjny miał sprzyjać otwartemu, niedyskryminującemu charakterowi sprawowania władzy w tym kraju. Kilkunastu szefów rebelianckich grup zbrojnych zostało powołanych na wysokie stanowiska państwowe bądź wysokie stanowiska samorządowe na obszarach będących pod kontrolą grup zbrojnych – jako doradcy wojskowi, rządowi czy prefekci. Wzywano również do szybkiej organizacji i przeprowadzenia wyborów prezydenckich i samorządowych przy zachowaniu wszystkich wymogów wyborów demokratycznych [MINUSCA 2019].Zmianie miały ulec również ustawodawstwo i przepisy wykonawcze, które umożliwiłyby rebeliantom tworzenie partii i ruchów politycznych – z zaznaczeniem, że takie prawo mieli posiadać jedynie członkowie tych rebelianckich grup zbrojnych, którzy nie dopuścili się wielkich przestępstw na ludności cywilnej. Władza miała również ulec decentralizacji, aby zapewnić różnorodność obywateli na wszystkich szczeblach władzy [Corbeau News Centrafrique 2019].Bezpieczeństwo w krajuOprócz utworzenia rządu integracyjnego podstawą do prowadzenia dalszych działań pokojowych w Republice Środkowoafrykańskiej miały być rozbrojenie i demobilizacja. Rebeliancka grupa zbrojna 3R [Human Rights Watch 2016], pomimo zaangażowania w rozmowy pokojowe w Chartumie, już w maju 2019 r. atakowała ludność cywilną w miejscowości Paoua [ACLED 2020].Przywódcy rebelianckich grup zbrojnych po kilku miesiącach rządzenia zaczęli oddawać otrzymane stanowiska. Jednocześnie kwestionowali oni udział ich grup zbrojnych w procesie pokojowym. Domagali się również dymisji prezydenta Touadéry [IPIS 2020].Według statystyk organizacji MINUSCA, odkąd w RŚA zaczęła działać nowa forma sprawowania władzy- rząd integracyjny, skala przemocy znacznie się zmniejszyła, nawet o ⅔ w ciągu jednego roku. Aczkolwiek, jak zostało zaznaczone wcześniej, już w maju 2019 r. głównie w prefekturze Ouham-Pendé skala przemocy w stosunku do ludności cywilnej znacznie wzrosła. Od grudnia 2018 r. na rozbrojenie zgodziło się jedynie 583 żołnierzy walczących dla siedmiu rebelianckich grup zbrojnych [MINUSCA 2019].W raporcie Sekretarza Generalnego ONZ z października 2019 r. można znaleźć informację, iż w konsekwencji zawarcia wielu umów pokojowych obecnie notuje się spadek przypadków naruszeń praw człowieka w Republice Środkowoafrykańskiej, jednakże problem przemocy w stosunku do ludności cywilnej oraz starcia między grupami zbrojnymi nadal pozostają bez rozwiązania (Nations Unies 2019).Niezadowolenie społeczeństwaUtworzenie rządu integracyjnego miało przyczynić się do przeprowadzenia faktycznych działań pokojowych w państwie, ale działania te spotkały się z niechęcią zarówno partii opozycyjnych, jak i miejscowej ludności. Utworzono specjalny ruch przeciwko porozumieniu w Chartumie składający się z przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego oraz przywódców opozycji [Crisis Groupe 2019].Gouvernement inclusif stał się dla ludności cywilnej wyznacznikiem porażki rządzących. Od momentu utworzenia nowego rządu media społecznościowe wrzały od katastroficznych wizji przyszłości RŚA. Dla mieszkańców tego państwa stworzenie rządu integracyjnego, w którym uczestniczą przedstawiciele grup zbrojnych, potwierdzało bezkarność rebelianckich grup zbrojnych w odniesieniu do popełnionych zbrodni, w szczególności na ludności cywilnej [Deutsche Welle 2019].Na terenach zajętych przez grupy zbrojne władzę rebeliantów zwiększały objęte przez ich przedstawicieli nowe stanowiska rządowe i samorządowe – pozbawiając rząd RŚA wpływu na sytuację polityczną, ekonomiczną i społeczną tych terenów. Rebelianckie grupy zbrojne powiększały systematycznie swoje terytoria, jednocześnie zwiększając swoje zyski dzięki wzrastającej korupcji [OCHA 2019].W październikowym raporcie 2019 r. Sekretarza Generalnego ONZ zapisano, iż co tydzień na terenach RŚA dochodzi do wielu naruszeń postanowienia pokojowego. Siły rebelianckie stosują przemoc w stosunku do ludności cywilnej, tworzą nielegalne blokady na drogach[16], gdzie pobierają podatki, okupują rządowe budynki i urzędy, wyłudzają haracze i napadają na podróżnych [Nations unies 2019].Rząd integracyjny nie wzbudził w społeczeństwie pozytywnych emocji również dlatego, iż porozumienie zawarte między rządem RŚA a rebelianckimi ugrupowaniami niejasno precyzowało, w jaki sposób miała być wymierzana sprawiedliwość za przestępstwa dokonywane od początku konfliktu w tym kraju. Prezydent Republiki natomiast miał pozwolenie na dopuszczanie do cichych ułaskawień.Dla obywateli RŚA najważniejszym elementem pojednania musi być wymierzenie sprawiedliwości. Aczkolwiek w rządzie RŚA po utworzeniu gouvernement inclusif z powodu częstych amnestii znalazły się osoby oskarżone o zbrodnie na ludności Republiki.Grupy zbrojne czynnie działające na terenach RŚAGłówne frakcje byłej organizacji Séléka czynnie działające na terenach Republiki Środkowoafrykańskiej to:Unité pour la paix en Centrafrique (UPC), szef organizacji – Ali Darassa;Front populaire pour la renaissance de la Centrafrique (FPRC), szefowie organizacji – Michel Djotodia i Noureddine Adam;Commission nationale de défense et de sécurité (CNDS) jako jedna z odnóg organizacji FPRC, przewodniczący – Abdoulaye Hissène;Mouvement patriotique pour la Centrafrique (MPC), szef organizacji – Mahamat al-Khatim;Mouvement national pour la libération de la Centrafrique (MNLC), szef organizacji – Ahmat Bahar;Rassemblement patriotique pour le renouveau de la Centrafrique (RPRC), szefowie organizacji – Zakaria Damane oraz Djono Ahaba;Séléka Rénovée, szef – Moussa Dhaffane;Mouvement des libérateurs centrafricains pour la justice (MLCJ), szefowie organizacji – Toumou Deya Gilbert i Achafi Daoud Assabour. Wyżej wymienione organizacje ulegają ciągłym przekształceniom i podziałom. W 2019 r. powstała kolejna, nowa grupa zbrojna: Parti du rassemblement de la nation centrafricaine (PRNC) kierowana przez Noure’a Ngrégazę. Partia ta została utworzona w związku z podziałem RPRC. Jednym z pierwszych działań nowo utworzonej grupy zbrojnej było odrzucenie porozumienia pokojowego podpisanego w Chartumie. Według raportu organizacji IPIS innymi grupami zbrojnymi stacjonującymi na terenach RŚA są niżej wymienione organizacje [IRFI 2020]:Révolution et justice (RJ), prowadzona przez Armela Sayo[17];Front démocratique du peuple centrafricain (FDPC), prowadzona przez Abdoulaye’a Miskine’a[18]Groupe Retour, réclamation et réhabilitation (3R), szef – Abass Sidiki[19];Armée de résistance du Seigneur (Lord Resistance Army, LRA[20]), na czele organizacji stoi Joseph Kony;Mouvement Siriri, szef – Mouamadou Djaligué[21].Zakończenie W raporcie szefa misji pokojowej MINUSC[22] podsumowującym roczne działania rządu integrującego czytamy, iż sygnatariusze porozumienia pokojowego podpisanego w Chartumie nadal potwierdzają swoje poparcie i dalsze uczestnictwo w Radzie Ministrów. Zgodnie z tym raportem widoczne jest stopniowe ograniczenie przemocy w RŚA oraz sukcesywna decentralizacja władzy państwowej na całym terytorium kraju [Nations unies 2019]. Misja MINUSCA deklaruje również dalszą pracę w celu demobilizacji i rozbrojenia rebelianckich grup zbrojnych.Według rzecznika tejże misji porozumienie pokojowe w Chartumie jest jedyną drogą prowadzącą do ustanowienia pokoju w tym państwie. Zwrócił on również uwagę, iż nadal odnotowuje się wiele incydentów wymierzonych w misję pokojową MINUSCA. Według tych informacji kilka projektów ustaw będących konsekwencją pertraktacji pokojowych obecnie znajduje się w sejmie i są one poddawane wnikliwej analizie. Rozmowy toczące się na najwyższych szczeblach władzy od kilku miesięcy skupiają się natomiast na przeprowadzeniu wyborów prezydenckich oraz na budżecie wyborczym, który szacuje się na około 42 mln dolarów. Obecnie rządowi brakuje około 20 mln dolarów do pełnej kwoty [Voice of America 2019].Realna sytuacja w kraju wygląda jednakże inaczej, niż przedstawia to delegat misji pokojowej MINUSCA. Decentralizacja władzy dokonana przez szefów rebelianckich grup zbrojnych utwierdziła pozycje tych organizacji i samych rebeliantów na terenach przez nich kontrolowanych. Tylko od początku 2020 r. na terytorium kraju odnotowano kilkadziesiąt walk pomiędzy rebelianckimi grupami zbrojnymi [Xinhuanet 2019]. Na całym obszarze państwa przemieszczanie się wiąże się z ryzykiem utraty mienia, zdrowia bądź życia. Na porządku dziennym są rozboje, porwania, wyłudzenia haraczy, rabunki, morderstwa i znęcanie się nad ludnością cywilną. Co kilka dni któraś z grup zbrojnych próbuje powiększyć swoje terytoria o tereny do niej nienależące, o kolejne kopalnie złota, diamentów, miejscowości przygraniczne i duże miasta w kolejnych prefekturach [Internal Displacement Monitoring Centre 2020].Rebelianci czują się bezkarni, ponieważ mają obecnie swoich przedstawicieli w rządzie. Szefowie rebelianckich grup zbrojnych, przeciwko którym toczone są postępowania za zbrodnie popełnione na ludności cywilnej, obejmują wysokie stanowiska w Radzie Ministrów. Rząd integrujący znacznie polepszył sytuację ekonomiczną rebelianckich grup zbrojnych w Republice, coraz gorzej natomiast traktowana jest przez społeczeństwo misja pokojowa MINUSCA, która często nie reaguje na czas na różne przejawy przemocy w wielu regionach kraju[23]. Mieszkańcy RŚA czują się zagrożeni przez własny rząd, który już nie broni ich praw ani nie spełnia obowiązku stanowienia prawa dla obywateli tego kraju, lecz dla najemników przybyłych z Sudanu i Czadu[24] [La Croix 2019].[1] Najliczniejsze grupy etniczne zamieszkujące tereny RŚA to Baya, Banda, Mandjia, Sara, Mboum, M'Baka, Yakoma.[2] Pięćdziesiąt procent populacji RŚA stanowią chrześcijanie (z przewagą protestantów), piętnaście procent muzułmanie, animiści natomiast nie przekraczają trzydziestu pięciu procent.[3] Republika posiada duży potencjał wydobywczy. Na jej terenach wykryto co najmniej 470 różnych substancji mineralnych. Aczkolwiek przemysł wydobywczy głównie opiera się na kopalniach złota i diamentów. Strategiczne substancje występujące na jej terenach to uran, ropa naftowa, żelazo, wapień czy miedź.[4] Od czasu odzyskania niepodległości w 1960 r. przez Republikę dokładnie co dziesięć lat organizowane są zamachy stanu: przewrót wojskowy z 1993 r. Ange Félix Patassé, przewrót wojskowy François Bozizé z 2003 r. oraz rebelia Michel’a Djotodia z 2013 r.[5] Assemblée nationale z języka francuskiego to Zgromadzenie Narodowe, według tłumaczenia przez autorkę tekstu.[6] Według statystyk UNHCR w 2019 r. liczba uchodźców. wyniosła 814,587 osób. Natomiast według statystyka OCHA liczba uchodźców udających się poza granice państwa na dzień 11 lipca wynosiła 604,790 osób, natomiast liczba przesiedlonych osób to 613,031.[7] Umowę z Libreville podpisano 11 stycznia 2013 r. Jej postanowienia miały pomóc w utrzymaniu zawieszenia broni między dwoma stronami konfliktu. Miała ona wesprzeć utworzenie rządu składającego się z przedstawicieli władzy rządzącej w RŚA oraz szefów rebeliantów. Umowę z Libreville próbowano wdrożyć w życie poprzez stworzenie rządu koalicyjnego w skład którego wchodził Nicolas Tiangayem. W skutek umowy z Libreville zalegalizowano opozycję. Tymczasem prezydent Bozizé ignorując porozumienie z Libreville podjął próby uzbrojenia wojsk FACA i stawienia oporu przeciwnikowi.[8] Zgodnie z tłumaczeniem autorki tekstu wyrażenie: gouvernement inclusif z języka francuskiego oznacza rząd integracyjny.[9] Słowo Séléka w języku sango (język urzędowy RŚA) oznacza koalicję, przymierze (przełożono na język polski z języka sango przez autorkę tekstu).[10] Auto-défense w języku francuskim oznacza samoobronę (przełożono na język polski z języka francuskiego przez autorkę tekstu).[11] Od przejęcia władzy w RŚA przez ugrupowanie Séléka grupą faworyzowaną przez rebeliantów byli muzułmanie. Współpracowali czynnie z rebeliantami przeciwko rdzennej ludności.[12] Organizacja Antybalaka jest jedną z form partyzanckich sił zbrojnych walczących w imieniu rządu RŚA na obszarach kontrolowanych przez rebeliantów.[13] Walki grudniowe zostały przeprowadzone w celu ostatecznego wycofania się wojsk Séléka z kraju.[14] W styczniu 2014 r. zaczęto przygotowywać siły europejskie, w tym Polaków, do utworzenia misji militarnej pod egidą Unii Europejskiej. Następnie Europejska Rada Spraw Zagranicznych UE zatwierdziła misję militarną EUFOR RCA. Misja miała pomóc w przygotowaniu wyborów prezydenckich i parlamentarnych zapowiedzianych na rok 2015.[15] Oficjalnie na terenie kraju przebywa czternaście grup zbrojnych walczących o władzę w tym państwie. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że grup tych jest ponad dwadzieścia. Nie wszystkie organizacje posiadają oficjalnych przedstawicieli.[16] Blokady drogowe oraz nielegalne opodatkowanie towarów i osób przyczyniają się do wzbogacenia rebelianckich grup zbrojnych oraz mają negatywny wpływ na rozwój gospodarczy kraju.[17] Organizacja RJ została utworzona w 2013 r. jako kontrofensywa do organizacji Séléka. Działa głównie na terenach północnych RŚA, przy granicy z Czadem i Kamerunem.[18] Grupa FDPC powstała w 2000 r. W 2012 r. dołączyła do organizacji Séléka, aby przeprowadzić przewrót polityczny w RŚA. Działa czynnie w prefekturze Nana-Mambéré, gdzie pobiera nielegalne podatki, tworzy blokady drogowe, porywa podróżujących i co jakiś czas atakuje pobliskie miejscowości.[19] W ostatnich czasach grupa 3R wywołuje największe zamieszanie w RŚA. Jej powstanie zainicjował w 2015 r. Abass Sidiki, a oficjalnym powodem utworzenia tej grupy była obrona ludności Fulani przeciwko atakom organizacji Antybalaka na terenach trzech prefektur: Nana-Mambéré, Ouham-Pendé oraz Mambéré-Kadéi.[20] LRA to ugandyjski ruch powstały w 1987 r. Działa na południowych terenach Republiki Środkowoafrykańskiej, głównie napadając na miejscowości, paląc je i zabijając mieszkańców. Jej członkowie często porywają ludność cywilną i podróżujących.[21] Siriri to rebeliancka grupa zbrojna składająca się z ludności Fulani. Działa głównie na terenach dwóch prefektur: Mambéré-Kadeï oraz Nana-Mambéré, gdzie uczestniczy w wydobyciu złota i diamentów, kradzieży bydła, wyłudzaniu nielegalnych podatków i organizacji blokad dróg.[22] Chef de la Mission des Nations Unies pour la stabilisation en République centrafricaine[23] Oficjalnie znanych jest kilka przypadków współpracy żołnierzy MINUSCA, pochodzących z Mauretanii, z organizacją Séléka. Przedstawiciele organizacji MINUSCA byli zmuszeni do zmiany kontyngentu wojskowego stacjonującego w RŚA po odkryciu incydentów zwłaszcza w najbardziej oddalonych placówkach tej misji. Odkryto, że generałowie MINUSCA współpracowali z generałami sił ex- Séléka i innych organizacji rebelianckich.[24] Organizacja Séléka W 2013 r. składała się z najemników czadyjskiego i sudańskiego pochodzenia, głównie muzułmanie.Izabela CywaPolska/ Republika Środkowoafrykańskaadres email: izabela.cywa@vp.plDoktorat w trybie eksternistycznym na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowiehttps://orcid.org/0000-0001-8930-9386BibliografiaAmnesty International 2014, Central African Republic: Time For Accountability, [online:] https://reliefweb.int/sites/reliefweb.int/files/resources/CARReport.pdf, [dostęp: 04.05.2020].ACLED 2020, The Armed Conflict Location & Event Data Project, [online:] https://acleddata.com/#/dashboard, [dostęp: 05.05.2020].Africanews 2019, Nouveau gouvernement en Centrafrique, avec davantage de portefeuilles aux groupes armés, [online:] https://fr.africanews.com/2019/03/23/nouveau-gouvernement-en-centrafrique-avec-davantage-deportefeuilles-aux/, [dostęp: 05.05.2020].Apanews 2019, Firmin Ngrébada nommé Premier ministre de la Centrafrique, [online:] http://apanews.net/index.php/news/firmin-ngrebada-nomme-premier-ministre-de-la-centrafrique, [dostęp: 04.05.2020].Bensimon C. 2016, La France met un terme à « Sangaris » dans une Centrafrique toujours en crise, [online:] https://www.lemonde.fr/afrique/article/2016/10/28/la-france-met-un-terme-a-sangaris-dans-une-centrafrique-toujours-en-crise_5022190_3212.html, [dostęp: 04.05.2020].Bureau de la coordination des affaires humanitaires (OCHA) 2019, Bulletin humanitaire République centrafricaine. Numéro 47 / août/septembre 2019, [online:] https://reliefweb.int/report/central-african-republic/bulletinhumanitaire-r-publique-centrafricaine-num-ro-47-ao-t, [dostęp: 10.06.2020].Carte du monde 2020, Carte République centrafricaine, [online:] http://www.cartedumonde.net/pays/republiquecentrafricaine/, [dostęp: 01.05.2020].COMMISSARIAT GÉNÉRAL AUX RÉFUGIÉS ET AUX APATRIDES 2019, République Centrafricaine (RCA). Situation sécuritaire, [online:] https://www.cgra.be/sites/default/files/rapporten/coi_focus_republique_centrafricaine_rca._situation_securitaire_20191206.pdf [dostęp: 10.06.2020].Corbeau News Centrafrique (CNC) 2019, Liste complète des membres du gouvernement de Firmin Ngrébada II après entente d’Addis-Abeba, [online:] https://corbeaunews-centrafrique.com/liste-complete-des-membres-dugouvernement-de-firmin-ngrebada-ii-apres-entente-daddis-abeba/, [dostęp: 05.05.2020].Corten O., La rébellion et le droit international: le principe de neutralité en tension, Haque, s.118-132.Coulon J., Larramendy d, red. (2015), Consolidation De La Paix Et Fragilité Etatique, Montréal.Crisis Group 2019, Eight Priorities for the African Union in 2019, [online:] https://www.crisisgroup.org/africa/eight-priorities-african-union-2019, [dostęp: 09.06.2020].Deutsche Welle 2019, Il n’y a pas de solution militaire à la crise en RCA. Interview avec Mankeur Ndiaye, chef de la Minusca, mission de l’ONU en Centrafrique, [online:] https://www.dw.com/fr/il-ny-a-pas-desolution-militaire-à-la-crise-en-rca/a-50386429, [dostęp: 01.05.2020].Diatta M. 2019, Can the Central African Republic’s peace deal be saved?, [online:] https://issafrica.org/iss-today/can-the-central-african-republics-peace-deal-be-saved, [dostęp: 10.06.2020].Dukhan N. 2016, The Central African. Republic crisis, [online:] http://www.gsdrc.org/wp-content/uploads/2016/05/CAR_Jan2016.pdf, [dostęp: 05.05.2020].Human Rights Watch (HRW) 2016, République centrafricaine : Un nouveau groupe armé sème la terreur, [online:] https://www.hrw.org/fr/news/2016/12/20/republique-centrafricaine-un-nouveau-groupe-arme-seme-la-terreur [dostęp: 01.05.2020].Internal Displacement Monitoring Centre (IDMC) 2020, CAR, [online:] https://www.internal-displacement.org/countries/central-african-republic, [dostęp: 01.05.2020].International Crisis Group 2014, The Central African Crisis: From Predation to Stabilisation, [online:] https://www.crisisgroup.org/africa/central-africa/central-african-republic/central-african-crisis-predation-stabilisation, [dostęp: 09.06.2020].Kłosowicz R. 2012, Republika Środkowoafrykańska jako przykład upadku państw w Afryce Subsaharyjskiej, [online:] www. academia.eu., [dostęp: 10.05.2020].Larcher L. 2019, Centrafrique, près de six mois après l’accord de paix, rien ne change, La Croix, [online:] https://www.la-croix.com/Monde/Afrique/Centrafrique-pres-six-mois-laccord-paix-rien-change-2019-07-24-1201037240, [dostęp: 10.05.2020].Lenga G. 2019, Centrafrique : installation du Préfet de la Nana-Mambéré suite à l’accord de Khartoum, Corbeau News Centrafrique (CNC), [online:] https://corbeaunews-centrafrique.com/centra, [dostęp: 05.05.2020].Lesueur T. 2016, Centrafrique : quatre priorités pour le nouveau président, [online:] https://www.crisisgroup.org/fr/africa/central-africa/central-african-republic/centrafrique-quatre-priorites-pour-le-nouveau-president, [dostęp: 05.05.2020].Marchal R. 2016, Brève histoire d’une transition singulière La République centraricaine de janvier 2014 à mars 2016, [online:] https://ccfd-terresolidaire.org/IMG/pdf/bre_ve_histoire_de_la_transition_en_rca_impression_1_.pdf, [dostęp: 02.05.2020].Ministère des Mines, du Pétrole, de l’Energie et de l’Hydraulique 2020, Aperçu Sur Le Potentiel Minier De La République Centrafricaine, [online:] http://agencedys.com/ica/web/docs/code-minier.pdf, [dostęp: 04.05.2020].Mission intégrée multidimensionnelle de stabilisation des Nations unies en République centrafricaine (MINUSCA) 2019, Baisse des incidents d’abus et violations des droits de l’homme en RCA durant le premier semestre 2019, [online:] https://minusca.unmissions.org/baisse-des-incidents-d%E2%80%99abus-et-violations-des-droitsde-l%E2%80%99homme-en-rca-durant-le-premier-semestre, [dostęp: 05.05.2020].Mission intégrée multidimensionnelle de stabilisation des Nations unies en République centrafricaine (MINUSCA) 2019, L’Accord Politique pour la Paix et la Réconciliation en République centrafricaine. Opportunité pour une paix qui dure!, [online:] https://minusca.unmissions.org/sites/default/files/laccord_politique_pour_la_paix_et_la_reconciliation_en_republique_centrafricaine_lappr-rca_.pdf [dostęp: 09.06.2020].Mo Ibrahim Foundation 2018, The 2018 Ibrahim Index of African Governance, [online:] https://mo.ibrahim.foundation/news/2018/2018-ibrahim-index-african-governance-reading-results, [dostęp: 10.06.2020].Nations unies 2019, Conseil de sécurité via Reliefweb, Rapport du Secrétaire général sur la situation en République centrafricaine, [online:] https://reliefweb.int/sites/reliefweb.int/files/resources/S_2019_822_F.pdf, [dostęp: 02.05.2020].Nations unies 2020, République centrafricaine: un an après l’accord de paix, le Conseil de sécurité constate des progrès mais aussi «de nombreuses difficultés», [online:] https://www.un.org/press/fr/2020/cs14116.doc.htm, [dostęp: 01.05.2020].Schouten P. 2020, Central African Republic: A Conflict Mapping, International Peace Information Service (IPIS) [online:] http://www.academia.edu/37476066/Central_African_Republic_A_Conflict_Mapping, [dostęp: 03.05.2020].Simo A. 2019, Centrafrique: la composition du nouveau gouvernement met en péril le 8e accord de paix, [online:] https://fr.sputniknews.com/international/201903071040278206-centrafrique-compositiongouvernement-peril-accord-paix/, [dostęp: 01.05.2020].Transparency International 2019, Corruption Perceptions Index, [online:] https://www.transparency.org/en/countries/central-african-republic, [dostęp: 10.06.2020].UNHCR 2019, CAR, [online:] https://reporting.unhcr.org/centralafricanrepublic, [dostęp: 10.06.2020].Vircoulon T. 2020, Ecosysteme de groupes armes en Centrafrique, [online:] https://www.ifri.org/sites/default/files/atoms/files/vircoulon_groupes_armes_rca_2020_1.pdf, [dostęp: 01.05.2020].Voice of America (VOA) 2019, Au moins 5 morts dans des combats entre groupes armés dans le nord-est, [online:] https://www.voaafrique.com/a/au-moins-5-morts-dans-des-combats-entre-groupes-armés-dans-le-nordest/5002361.html, [dostęp: 10.06.2020].Voice of America (VOA) 2019, L'accord de paix entaché par un massacre, ultimatum de l'ONU, [online:] https://www.voaafrique.com/a/centrafrique-l-accord-de-paix-entaché-par-un-massacre-ultimatum-de-lonu/4928303.html, [dostęp: 10.06.2020].Voice of America (VOA) 2019, Lancement d'une première unité mêlant armée et ex-rebelles, [online:] https://www.voaafrique.com/a/lancement-d-une-premi%C3%A8re-unit%C3%A9-m%C3%AAlant-arm%C3%A9eet-ex-rebelles/5127449.html, [dostęp: 05.06.2020].Xinhuanet 2019, Centrafrique: une dizaine de personnes portées disparues après une attaque contre un camion humanitaire dans le sud-est du pays, [online:] http://french.xinhuanet.com/afrique/2019- 10/29/c_138510879.htm, [dostęp: 01.05.2020].

Analiza

Ajatollahowie i generałowie. Zmiany w relacjach religijno-polityczno-wojskowych w Iranie

11.09.2020

StreszczenieUstrój polityczny Islamskiej Republiki Iranu wydaje się być dość hermetyczny i formalne zmiany ustrojowe zachodzą w nim w bardzo ograniczonym zakresie. Wynika to z samych podstaw ustrojowych islamskiej republiki, którymi, zgodnie z irańską konstytucją, są niezmienne źródła prawa islamskiego w postaci Koranu i sunny proroka Mahometa. W tej sytuacji ewolucja ustroju ma charakter w znacznej mierze nieformalny i nie znajduje swojego odbicia w widocznych zmianach instytucjonalno-prawnych. Przybiera ona natomiast formę politycznej rywalizacji pomiędzy podmiotami, które z różnych pozycji starają się zmienić sposób funkcjonowania państwa bez wprowadzania formalnych zmian ustrojowych. W tej układance wyróżnić można trzy grupy podmiotów politycznych: konserwatywny szyicki kler zainteresowany utrzymaniem obecnego status quo, modernistów chcących stopniowej liberalizacji zasad ustrojowych państwa oraz kompleks militarno-przemysłowy skupiony wokół Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. W tym ostatnim przypadku część badaczy skłania się nawet ku twierdzeniu, że ustrój polityczny Iranu ewoluuje od pewnego czasu od teokracji ku dyktaturze wojskowej.SummaryThe political system of the Islamic Republic of Iran seems to be quite hermetic, with a limited space for the formal system changes. This is due to the very foundations of the political system of the Islamic republic, which, according to the Iranian Constitution, are immutable source of Islamic law: the Qur'an and Sunnah of the Prophet Muhammad. Thus, the evolution of the political system is largely informal and is often not reflected in visible institutional and legal changes. Instead, it takes the form of a political competition between entities, which try to change the way the state functions, without introducing formal changes to the system. Those entities can be groped into three categories: conservative Shi'ite clergy interested in maintaining the current status quo, modernists seeking to a gradual liberalization of the state's political system, and a military-industrial complex centered around the Islamic Revolutionary Guard Corps. Some researchers are even inclined to argue that Iran's political system has been evolving for some time from a theocratic hybrid regime to a military dictatorship.Słowa kluczowe:Iran, ustrój, polityka, religia, siły zbrojneWstępPatrząc przez pryzmat irańskiej konstytucji Islamską Republikę Iranu można uznać za klasyczny przykład państwa teokratycznego, rozumianego jako forma rządów, w której władzę w państwie sprawują kapłani, uzasadniający swoje prawo do jej sprawowania tym, że znają oni wolę boga lub bogów [Antoszewski i Herbut 2004]. Pogląd taki jest o tyle uzasadniony, że najwyższą władzą w Iranie jest Najwyższy Przywódca (Rahbar Mo'azzam), który pełni funkcję Najwyższego Muzułmańskiego Prawnika (Wilajat-i Fakih). Artykuł 5 irańskiej konstytucji stwierdza, że w zastępstwie nieobecnego dwunastego imama sprawuje on przywództwo i pieczę nad irańskim społeczeństwem [Konstytucja Islamskiej Republiki Iranu]. Z drugiej strony w irańskim ustroju politycznym funkcjonują też instytucje wybieralne, takie jak prezydent, parlament, władze samorządowe, czy Zgromadzenie Ekspertów, odpowiedzialne za wybór nowego Najwyższego Przywódcy po śmierci poprzedniego. Co prawda, ze względu na liczne restrykcje i ograniczenia, wybory do nich nie są wolne i demokratyczne, jednak bez wątpienia występuje tam pewien element autentycznej rywalizacji politycznej. Stąd też wielu badaczy określa irański ustrój polityczny jako hybrydowy, łączący elementy autorytarnej teokracji oraz demokracji [Abdolmohammadi i Cama 2015]. Z trzeciej natomiast strony w ustroju politycznym Iranu istnieją też aktorzy polityczni, którzy, choć formalnie nie powinni posiadać władzy politycznej, zdobywają ją, rozszerzając swoje wpływy w sposób nieformalny lub obchodząc konstytucyjne zabezpieczenia. Wśród nich na pierwsze miejsce wysuwa się Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, którego wpływy obejmują coraz więcej sfer życia Irańczyków, co skłania wręcz niektórych badaczy do twierdzenia, że Iran staje się powoli wojskową dyktaturą [Alfoneh 2013; Fulton 2013]. Niniejszy artykuł będzie próbą analizy ewolucji zachodzącej w relacjach religijno-polityczno-wojskowych w Iranie oraz tego jakie konsekwencje może to przynieść dla formalnych i nieformalnych zmian ustrojowych w tym państwie.Podstawy ustrojowe i konstytucyjne ośrodki władzy Islamskiej Republiki IranuIslamskość Islamskiej Republiki Iranu wyraża się głównie w fakcie, że całe prawo stanowione w tym państwie musi wynikać i być zgodne z Koranem i sunną proroka Mahometa, a pieczę nad tym, aby tak było sprawuje Najwyższy Prawnik oraz wspomagająca go Rada Strażników Rewolucji (Szura-ji Nidżahban) [Konstytucja Islamskiej Republiki Iranu: Artykuły 1-5]. Błędne byłoby jednak przypuszczenie, że Najwyższy Prawnik skupia w swoich rękach całą władzę w państwie i ręcznie steruje wszystkimi jego poczynaniami. Jego rola sprowadza się raczej do wyznaczania ogólnych kierunków polityki państwa oraz kontroli tego, czy i w jaki sposób organy władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej wywiązują się ze swoich zadań. W tym celu Najwyższy Prawnik wraz ze wspomagającą go Radą Strażników posiadają potężne narzędzia, pozwalające im na zablokowanie każdej decyzji, działania czy ustanowionego prawa, które uznają oni za niezgodne z przepisami szariatu bądź szkodliwe dla islamskiego charakteru republiki. Oprócz tego, że wyznacza i nadzoruje ogólne kierunki polityki państwa, Najwyższy Prawnik jest jednocześnie m.in. zwierzchnikiem sił zbrojnych, decyduje o wypowiedzeniu wojny, zawarciu pokoju oraz zarządzeniu powszechnej mobilizacji, zwołuje referenda, stwierdza ważność wyborów prezydenckich, odwołuje prezydenta z urzędu (na wniosek sądu najwyższego lub parlamentu), dysponuje prawem łaski. Bezpośrednio powołuje też osoby na kilka ważnych stanowisk w państwie, między innymi członków Rady Strażników Rewolucji (6 bezpośrednio, 6 pośrednio), przewodniczącego władzy sądowniczej, szefów państwowego radia i telewizji, szefa połączonych sztabów sił zbrojnych, dowódców poszczególnych rodzajów sił zbrojnych oraz dowódcę Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej [Konstytucja Islamskiej Republiki Iranu: Artykuł 110]. W efekcie jego kompetencje są dość podobne do kompetencji niektórych władców w bliskowschodnich monarchiach konstytucyjnych.Szyiccy duchowni obsadzają też kilka innych ważnych instytucji w irańskim systemie politycznym. Stanowią sześciu spośród dwunastu członków Rady Strażników (pozostałych sześciu to uczeni prawnicy islamscy), która to rada wspomaga Najwyższego Prawnika w interpretacji konstytucji i ocenie zgodności ustaw z islamem oraz decyduje o dopuszczeniu lub niedopuszczeniu kandydatów do startu w wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Przedstawiciele szyickiego kleru zasiadają też w Radzie dla Oceny Celowości (Madżma-i Taszkis-i Maslehat-i Nizam), instytucji, której zadaniem jest rozstrzyganie sporów pomiędzy Radą Strażników a parlamentem oraz doradzanie Najwyższemu Prawnikowi, szczególnie w zakresie nadzoru nad władzą wykonawczą. Następnym organem, w całości obsadzonym przez szyickich duchownych, jest Zgromadzenie Ekspertów. To wybierane w powszechnych wyborach ciało ma w zasadzie jedno główne zadanie, którym jest wybór nowego Najwyższego Prawnika po śmierci, lub ewentualnym usunięciu z urzędu, poprzedniego [Konstytucja Islamskiej Republiki Iranu; Gasiorowski 2011: 76-77].Na czele rządu Islamskiej Republiki Iranu stoi prezydent. Jest on wybierany w wyborach bezpośrednich i sprawuje de facto funkcję podobną do funkcji premiera w ustrojach semiprezydenckich. Jego pozycja jest podrzędna w stosunku do Najwyższego Prawnika, o czym wprost mówi Artykuł 113 irańskiej konstytucji [Konstytucja Islamskiej Republiki Iranu]. Sprawuje czteroletnią kadencję, z możliwością jednokrotnej reelekcji. Nadzór nad wyborami prezydenckim sprawuje Rada Strażników, która opiniuje i dopuszcza kandydatów do startu w wyborach oraz kontroluje ich przebieg. Prezydent wybierany jest absolutną większością głosów, a w przypadku, gdy żaden z kandydatów nie uzyska jej w pierwszej turze dwóch kandydatów z największą liczbą głosów mierzy się ze sobą w drugiej turze wyborów. Za swoje działania odpowiedzialny jest przed narodem, Najwyższym Przywódcą oraz parlamentem. Jest on zobowiązany do podpisania ustaw uchwalonych przez parlament, nie posiada więc prawa weta (to należy do Najwyższego Prawnika oraz Rady Strażników). Prezydent powołuje gabinet, którego ministrowie zatwierdzani są przez Islamskie Zgromadzenie Konsultatywne.Procedury wyborcze, zarówno w wyborach prezydenckich jak i do irańskiego parlamentu, czyli Islamskiego Zgromadzenia Konsultatywnego, mają dość specyficzny charakter. Z całą pewnością nie można ich określić mianem w pełni wolnych i demokratycznych z punktu widzenia standardów obowiązujących demokracjach liberalnych świata zachodniego. O ile czynne prawo wyborcze przysługuje wszystkim obywatelom z uwzględnieniem standardowych ograniczeń dotyczących wieku czy sądowego pozbawienia praw publicznych, o tyle znacznym ograniczeniom podlega bierne prawo wyborcze. Wszyscy kandydaci, chcący wziąć udział w wyborach prezydenckich czy parlamentarnych, po zgłoszeniu swej kandydatury muszą zostać pozytywnie zaopiniowani przez Radę Strażników. Negatywna opinia Rady równoznaczna jest z niedopuszczeniem danego kandydata do udziału w wyborach [Ghobadzadeh i Rahim 2016]. Listę warunków, które musi spełnić kandydat oraz powodów, dla których może nie zostać dopuszczony do udziału w wyborach, określa konstytucja. Poza standardowymi ograniczeniami dotyczącymi zdrowia psychicznego kandydata czy wyroków sądowych za działalność przestępczą, obejmuje ona również kwestie związane z odpowiednią religijnością kandydata, jego dobrą opinią w środowisku oraz wiernością zasadom Islamskiej Republiki [Abdolmohammadi i Cama 2015: 564-565; Konstytucja Islamskiej Republiki Iranu]. Dodatkowo Rada Strażników stosuje szeroką, autorytatywną i nieprzejrzystą interpretację tych przepisów, dzięki czemu może uniemożliwiać start w wyborach dowolnemu kandydatowi, którego uznana za niebezpiecznego lub niewygodnego dla władz irańskich. Taka konstrukcja ustrojowa powoduje, że praktycznie niemożliwa jest legalna zmiana ustroju Islamskiej Republiki Iranu, ponieważ osoby, które np. deklarowałyby chęć przeprowadzenia zmian ustrojowych poprzez zmianę konstytucji lub byłyby o taki zamiar podejrzewane, nie zostaną nawet dopuszczone do startu w wyborach parlamentarnych czy prezydenckich.Irański parlament, czyli Islamskie Zgromadzenie Konsultatywne, odgrywa w ustroju republiki istotną rolę, która nie sprowadza się wyłącznie do jego funkcji legislacyjnej. Równie ważny jest fakt, że w irańskim ustroju hybrydowym to właśnie parlament pełni funkcję instytucji, mającej zapewniać „republikańskość” Islamskiej Republiki Iranu [Dorzadeh i Kamrava 2020: 1]. Nie przypadkiem irańskie władze, od czasów Rewolucji Islamskiej w 1979 roku stale podkreślają, że ustrój Iranu zapewnia jego obywatelom możliwość partycypacji w życiu politycznym państwa na poziomie nieporównywalnym z większością innych państw regionu. Rzeczywiście, trudno zaprzeczyć, że pomimo wszystkich wspomnianych powyżej ograniczeń przesądzających o nie w pełni demokratycznym i wolnym charakterze irańskich wyborów, obywatele tego kraju i tak mogą cieszyć się większym wpływem na życie polityczne swojego państwa, niż obywatele większości arabskich monarchii absolutnych, autorytarnych republik prezydenckich czy wojskowych dyktatur, które przeważają w regionie. Samo Islamskie Zgromadzenie Konsultatywne liczy 290 posłów, wybieranych na czteroletnią kadencję, w systemie większościowym, w 196 jedno i wielomandatowych okręgach. Warto zauważyć, że pięć miejsc w parlamencie zarezerwowane jest dla przedstawicieli żyjących w Iranie mniejszości religijnych: po jednym dla żydów, zoroastrian, chrześcijan wyznania asyryjskiego i chaldejskiego oraz dwa dla wiernych Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego (po jednym dla Ormian z północy i południa kraju) [Gasiorowski 2011: 76-77]. Zasiadanie w parlamencie jest często odskocznią do dalszej kariery politycznej, czego przejawem jest choćby fakt, że większość przewodniczących izby próbuje później swoich szans w wyborach prezydenckich.Inni aktorzy polityczni i pozakonstytucyjne ośrodki władzySama analiza podstaw ustrojowych Islamskiej Republiki Iranu nie daje pełnego obrazu relacji politycznych w kraju. Wynika to z faktu, że konstytucyjne kompetencje i uprawnienia poszczególnych ośrodków władzy nie zawsze są dokładnie zdefiniowane i sztywno przestrzegane. Dotyczy to zwłaszcza religijnych ośrodków władzy, czyli Najwyższego Przywódcy, Rady Strażników oraz Rady dla Oceny Celowości, podczas gdy instytucje republikańskie, czyli prezydent, rząd i parlament raczej nie wykraczają poza swoje konstytucyjne uprawnienia. Także same teologiczne podstawy islamskiej republiki wprowadzają pewne zamieszanie. Według doktryny religijnej imamickiego nurtu islamu szyickiego suwerenna władza religijna i polityczna należy do Mahdiego, Ukrytego Imama, który przed swoim zniknięciem zapowiedział, że w czasie jego nieobecności nikt nie będzie go zastępował ani reprezentował. W efekcie centralna władza religijna w islamie szyickim nie istnieje a praktyka postępowania w kolejnych wiekach po zniknięciu Mahdiego doprowadziła do wytworzenia się wieloośrodkowej i niehierarchicznej struktury religijnej, opartej na wiodącej roli ważnych seminariów duchownych oraz wybitnych religijnych indywidualnościach. Środowisko szyickiego kleru w Iranie nie jest bynajmniej monolitem, lecz ścierają się w nim różnej siły religijno-polityczne, różne opcje i punkty widzenia, [Ghobadzadeh i Rahim 2016: 455-456].W tej sytuacji każda próba centralizacji władzy mająca u podstaw przesłanki religijne musi wywoływać konflikty i kontrowersje w samym środowisku szyickiego kleru. Ich skala uzależniona jest w dużej mierze od relacji panujących w samym środowisku oraz od tego jakie pozycje zajmują w nim i jakim autorytetem cieszą się poszczególni duchowni. I tak na przykład ajatollah Chomeini, który już przed rewolucją islamską był jedną z kluczowych postaci i największych autorytetów w środowisku szyickich duchownych, miał dobrą pozycję do tego, aby z pozycji religijnych sięgnąć po władzę polityczną, tworząc instytucję Najwyższego Prawnika. Jednak nawet on, mimo swojej pozycji, wpływów oraz ogromnej popularności jaką się cieszył w Iranie, musiał mierzyć się z silną krytyką i opozycją wśród znaczącej części szyickiego kleru, w tym wśród kilku wysoko postawionych i dorównujących mu rangą duchownych. Następca Chomeiniego, Ali Chamenei, choć formalnie sprawuje tę samą funkcję, ma słabszą pozycję polityczną i mniejsze wpływy. Nie zmienia to oczywiście faktu, że wciąż jest on najpotężniejszą osobą w Iranie, lecz różnica jest wyraźnie zauważalna. Choć konstytucyjna i religijna pozycja Najwyższego Prawnika nie uległa zmianie, to jednak osobiste wpływy i charyzma Chomeiniego były zdecydowanie większe niż jego następcy. W konsekwencji w czasie trwającej od 1989 roku kadencji Chameneiego obserwujemy stopniowy proces ograniczania władzy Najwyższego Prawnika oraz poszerzania wpływów innych ośrodków władzy. Należy przy tym podkreślić, że proces ten ma charakter nieformalny i nie przejawia się w widocznych zmianach ustrojowych, czy to konstytucyjnych czy też instytucjonalnych [Alfoneh 2013: 79-128]. Z kolei Rada Oceny Celowości, przewidziana początkowo jako organ mający jedynie rozstrzygać spory pomiędzy Radą Strażników a parlamentem, przez lata działalności, znacznie rozszerzyła swoje kompetencje, stając się organem doradczym dla Najwyższego Prawnika, sprawującym z jego ramienia nadzór nad władzą wykonawczą. Także tu dużą rolę odegrały wpływy nieformalne i osobista charyzma, gdyż Rada Oceny Celowości zyskała na znaczeniu szczególnie w okresie, gdy na jej czele stał wpływowy szyicki duchowny, były irański prezydent i przewodniczący parlamentu Ali Haszemi Rafsandżani.Osobnym ośrodkiem władzy politycznej jest Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej[1], który zasadniczo nie należy ani do grupy religijnych ani też republikańskich ośrodków władzy i teoretycznie w ogóle nie jest, a przynajmniej nie powinien być, podmiotem irańskiego życia politycznego w Iranie. Nominalnie jest on jedną z kilku służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo kraju, a jego kompetencje określa Konstytucja Islamskiej Republiki Iranu (Artykuł 150) oraz odrębne przepisy prawne. Kompetencje te są jednak sformułowane dość nieprecyzyjnie i sprowadzają się de facto do stwierdzenia, że Korpus ma prawo zrobić wszystko co jest konieczne aby bronić islamskości Iranu oraz osiągnięć rewolucji [Ward 2014: 299-329]. W efekcie, o ile Armia Islamskiej Republiki Iranu (tzw. Artesz) jest rzeczywiście formacją apolityczną, skoncentrowaną na zagwarantowaniu bezpieczeństwa zewnętrznego państwa, o tyle IRGC, stojąc na straży islamskiego charakteru ustroju politycznego Iranu, siłą rzeczy musi być instytucją upolitycznioną.Szerokie kompetencje Korpusu obejmują zarówno kwestie z zakresu bezpieczeństwa wewnętrznego jak i zewnętrznego. Jego statut wskazuje na to, że ma on nie tylko strzec osiągnięć rewolucji w samym Iranie, lecz także szerzyć je za granicą, bronić państwo przed agresją z zewnątrz, utrzymywać porządek i bezpieczeństwo wewnątrz, zwalczać kontrrewolucję, zbierać dane wywiadowcze, wspierać egzekwowanie prawa oraz nieść pomoc w przypadku katastrof naturalnych. Jeśli dodamy do tego fakt, że Korpus podlega bezpośrednio rozkazom Najwyższego Przywódcy, a nie prezydenta czy ministra obrony, można postawić tezę, iż jest on swego rodzaju gwardią pretoriańską na wyłącznych usługach teokratycznego elementu irańskiego ustroju politycznego [Alfoneh 2013: 79-128]. Tak przynajmniej sytuacja wygląda w teorii, ponieważ wiele wskazuje na to, że w praktyce IRGC, wzorem innych gwardii pretoriańskich znanych z historii, stał się instytucją na tyle potężną, że jego mocodawcy nie są w stanie sprawować nad nim pełnej kontroli. Powołane specjalnie w tym celu Biuro Przedstawiciela Najwyższego Prawnika dla Strażników Rewolucji, popularnie nazywane Komisariatem, według części badaczy przestało spełniać swoją rolę i ma coraz mniejszy wpływ na działanie korpusu [Weherey et al. 2009: 25-29; Alfoneh 2013: 80-81; Fulton 2013].Dzisiejsze ogromne wpływy IRGC budowane były stopniowo. Początkowo pozycja Korpusu wynikała głównie z wkładu jego żołnierzy i oficerów w obalenie szacha, zwycięstwo sił islamskich nad innymi frakcjami rewolucyjnymi, udział w powstrzymaniu irackiego najazdu oraz poświęcenie w czasie wojny iracko-irańskiej w latach 1980-88 [Axworthy 2013: 187-202; Ward 2014: 248-267]. Ponieważ irańska armia postrzegana była przez nowy, islamski reżim jako instytucja przesiąknięta wpływami zwolenników obalonego szacha, a w związku z tym nie w pełni godna zaufania, Korpus Strażników jeszcze bardziej zyskiwał na znaczeniu, stając się najbardziej zaufanym strażnikiem nowego reżimu i odgrywając kluczową rolę w polityce bezpieczeństwa państwa [Ward 2014: 302]. Po zakończeniu działań wojennych dowództwo IRGC zaangażowało swoich podwładnych do prac przy odbudowie zniszczeń oraz robót publicznych, takich jak budowa dróg, doprowadzanie prądu czy wody itp. Równocześnie Korpus Strażników starannie budował swój mit instytucji, która odparła iracki najazd i odniosła zwycięstwo w „świętej wojnie” oraz prowadził szeroko zakrojoną akcję propagandową nastawioną na budowanie pozytywnego wizerunku Korpusu [Alfoneh 2013: 19-37].W kolejnych latach IRGC w dalszym ciągu zwiększał swoje wpływy, rozszerzając je także poza sferę wojskowości i bezpieczeństwa, na kolejne obszary takie jak gospodarka, polityka, edukacja, media czy sprawy społeczne. Działalność Korpusu Strażników w sferze stricte politycznej była jak dotychczas bardzo ograniczona i jego obecni oraz byli oficerowie starali się raczej nie afiszować ze swoimi politycznymi ambicjami a nawet nie wchodzić bezpośrednio do świata polityki. Stosunkowo rzadko zasiadali oni na rządowych fotelach czy w parlamentarnych ławach, choć np. w nowym jedenastym Islamskim Zgromadzeniu Konsultatywnym jest prawdopodobnie 11 parlamentarzystów z przeszłością w IRGC [Dorzadeh i Kamrava 2020: 3]. Zadowalali się raczej rolą swego rodzaju „zaplecza intelektualnego”, dostarczając rządzącym krajem duchownym kadry wykształconych i doświadczonych byłych oficerów, którzy po odejściu ze służby zajmowali pozycje w administracji państwowej i samorządowej, zostawali doradcami i ekspertami w instytucjach rządowych, czy też zarządzali państwowymi firmami, fundacjami i instytucjami [Weherey et al. 2009: 103-107].O politycznych wpływach Korpusu Strażników przesądzają w dużej mierze jego wpływy w innych sferach życia publicznego. W obszarze polityki społecznej wpływy Korpusu oparte są na dwóch filarach. Pierwszym z nich jest, będąca częścią IRGC, Organizacja Mobilizacji Uciskanych (Sazman-i Basidż-i Mostazafin), zwana potocznie Basidż. Teoretycznie jest to instytucja paramilitarna, która ma zapewnić przygotowanie wojskowe społeczeństwa irańskiego oraz uzupełniać lukę bezpieczeństwa tam, gdzie inne służby nie są w stanie tego zrobić. W praktyce jednak wartość bojowa tej formacji jest, w zgodnej opinii badaczy, nikła. Pełni ona natomiast dla Korpusu inną ważną rolę. Przynależność do Basidżów wiąże się z możliwością uzyskania konkretnej pomocy socjalnej, takiej jak pożyczki, stypendia uniwersyteckie, zapomogi itp. [Weherey et al. 2009: 25-29]. Drugim sposobem na wzmocnienie pozycji Korpusu poprzez sferę polityki społecznej jest kontrola nad ogromnymi fundacjami, takimi jak Bon jad-i Mostazafan czy Bonjad-i Szahid wa Omur-i Dżanbazan, których zadaniem jest wspomaganie ubogich, poszkodowanych, rodzin ofiar wojny i weteranów wojennych [Ottolenghi 2011: 42-43]. W sferze edukacji Korpus działa nie tylko poprzez prowadzenie własnych centrów edukacyjnych ale też, wykorzystując swoje wpływy ministerstwach, stara się w korzystny dla siebie sposób kształtować programy nauczania w szkołach i na uniwersytetach. W sferze mediów Korpus Strażników posiada sieć własnych stron i portali internetowych oraz wydaje prasę w języku perskim, arabskim i angielskim. Byli oficerowie Korpusu zasiadają natomiast w zarządach państwowych spółek radiowych i telewizyjnych oraz w urzędach odpowiedzialnych za cenzurę przekazu medialnego [Weherey et al. 2009: 49-54].Swoje wpływy gospodarcze Korpus zaczął natomiast rozszerzać tuż po zakończeniu wojny iracko-irańskiej, kiedy to dla odbudowy kraju ze zniszczeń wojennych powołano do życia zarządzaną przez IRGC korporację Gharargah Sazandegi-je Chatam al-Anbia (Bazę Budowlaną „Pieczęć Proroka”), znaną dziś głownie jako GHORB lub Chatam al-Anbia. Rozwijając swoją działalność dzięki korzystnym kontraktom rządowym firma ta stale poszerzała zakres swoich działań na kolejne sektory: energetyczny, wydobywczy i wiele innych [Ottolenghi 2011: 42-43]. Korpus Strażników natomiast stale tworzył, nabywał i przejmował kolejne spółki z bardzo różnych sektorów gospodarki, między innymi z przemysłu obronnego, produkcji dóbr konsumpcyjnych, handlu, budownictwa, inżynierii, telekomunikacji, wydobycia surowców czy też finansów i bankowości [Alfoneh 2013: 165-190]. Choć dokładne ustalenie skali wpływów gospodarczych Korpusu Strażników jest niemożliwe, ze względu na ogromną złożoność sieci powiązań spółek bezpośrednio i pośrednio przez niego kontrolowanych, to według różnych szacunków mogą one obejmować 25 do 40% irańskiego PKB.Ewolucja ustroju: od teokratyczno-demokratycznej hybrydy do wojskowej dyktatury?Ustrój Irańskiej Republiki Iranu formalnie pozostaje niezmieniony od czasu ostatniego referendum konstytucyjnego z 28 lipca 1989 roku, które wprowadziło pewne zmiany do oryginalnej konstytucji z 1979 roku [Papan-Matin 2014: 159-200]. Brak zmian instytucjonalno-prawnych nie oznacza jednak, że ustój ten nie podlega stopniowej ewolucji, nawet jeśli przybiera ona jedynie formę nieformalnych zmian i przesuwania się stref wpływów. Relacje pomiędzy dwoma konstytucyjnymi ośrodkami władzy, religijnym (Najwyższy Przywódca i Rada Strażników) oraz republikańskim (prezydent, rząd i parlament) pozostają uregulowane prawnie i tu nie należy spodziewać się większych zmian. Istniejące status quo z przewagą i kontrolą instytucji religijnych nad wybieralnymi raczej nie zostanie zachwiane. Elementem, który realnie wpływa na zmianę układu sił w irańskiej polityce jest rosnący wpływ struktur wojskowych, a konkretnie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.Przywódca islamskiej rewolucji i twórca Korpusu Strażników, ajatollah Chomeini chciał aby instytucja ta była całkowicie apolityczna i bezwzględnie posłuszna rozkazom przywódców religijnych. Jednak w ciągu trzydziestu lat rządów jego następcy, Alego Chamenei, sytuacja uległa zmianie. Drugi Najwyższy Przywódca Iranu, nie posiada autorytetu swojego poprzednika oraz zajmuje znacznie słabszą pozycję w strukturach szyickiego kleru. Sam jego wybór na stanowisko był kontestowany przez część duchowieństwa, pomimo jasnego wskazania go na swojego następcę przez Chomeiniego [Axworthy 2014: 304-305]. Stąd też rządy Alego Chamenei naznaczone są licznymi sporami i konfliktami pomiędzy nim a innymi przedstawicielami władz. W sporach, które prowadził, szczególnie z prezydentami, będącymi jednocześnie dorównującymi mu rangą duchownymi (Rafsandżanim i Chatamim), bądź cieszącymi się dużym poparciem społeczeństwa (Ahmadineżad i Rouhani), jego pozycja nie była bynajmniej niepodważalna. Bezwzględne poparcie Korpusu było mu potrzebne, aby ze sporów tych wychodzić zwycięsko. Jednak ceną za to poparcie były kolejne przywileje dla IRGC i stanowiska dla ludzi z nim związanych.W ewolucji ustrojowej Iranu kluczową kwestią jest więc to, jak ułożą się relacje pomiędzy rządzącym krajem szyickim klerem a dowództwem Korpusu Strażników. Relacje te są bowiem o wiele bardziej skomplikowane i wieloaspektowe niż mogłaby na to wskazywać wynikająca z konstytucji, hierarchiczna podległość IRGC wobec Najwyższego Prawnika i Rady Strażników. Religijni przywódcy potrzebują Korpusu zarówno jako swojej gwardii pretoriańskiej, jak też i dlatego, że w wielu aspektach dotyczących rządzenia i zarządzania państwem są oni po prostu laikami i muszą polegać fachowej wiedzy obecnych i byłych oficerów Korpusu. Alternatywą jest udzielenie poparcia obozowi reformistów bądź umiarkowanych konserwatystów. Jest to dla religijnych radykałów zasiadających na stanowiskach Najwyższego Przywódcy i w Radzie Strażników trudne ze względów ideologicznych. Niekiedy jednak, z konieczności, decydują się oni na taki krok, choćby po to, żeby pokazać dowództwu Korpusu Strażników, że nie są od niego całkowicie uzależnieni.W efekcie relacje obecnego przywódcy, Alego Chamenei z Korpusem Strażników są bardzo skomplikowane i trudno jest jednoznacznie stwierdzić, jaka jest rzeczywista skala jego kontroli nad tą instytucją, a na ile Korpus zdołał się spod niej wyrwać i prowadzi samodzielną grę polityczną. Także opinie badaczy są w tej kwestii podzielone. Niektórzy, jak choćby Alfoneh (2013: 79-128], uważają, że IRGC praktycznie wyrwało się spod kontroli Najwyższego Przywódcy a Iran zmierza ku ewolucyjnej zmianie ustroju od teokratyczno-demokratycznej hybrydy do wojskowej dyktatury. Inni badacze wskazują jednak, że przywileje i rosnąca pozycja polityczne Korpusu wynikają ze świadomych i celowych działań Chameneiego i są elementem jego własnej politycznej gry. Wskazują oni np. na to, że Najwyższy Przywódca osobiście wybiera nie tylko kolejnych dowódców IRGC, ale także ich zastępców i dowódców rodzajów sił zbrojnych. Usuwa też ze stanowisk starszych oficerów[2], którzy tracą jego zaufanie oraz wpływa na przyspieszenie karier młodszych oficerów, których uznaje za odpowiednio lojalnych i zaufanych [Khalaji 2014: 52-60; Wywiad nr 1].Dalsza ewolucja relacji religijno-wojskowych w Iranie z całą pewnością będzie w dużej mierze zależała od tego, jak długo jeszcze funkcję Najwyższego Prawnika sprawował będzie Ali Chamenei oraz kto go ostatecznie zastąpi. Dopóki Chamenei żyje, a jego stan zdrowia pozwala mu wypełniać obowiązki, nie należy spodziewać się zbyt daleko idących zmian. Wydaje się bowiem, że przy całej potędze i ogromnych wpływach IRGC, obecny Najwyższy Przywódca wyznaczył Korpusowi granice, których ten nie może i nie zamierza przekraczać. Chamenei zaś, przez ponad trzydzieści lat doświadczenia w sprawowaniu najwyższej władzy w Iranie, nauczył się kontrolować polityczne ambicje wojskowych oraz cywilnych polityków. Rozwój sytuacji po ewentualnym przejęciu władzy przez następcę Chameniego jest zaś o wiele trudniejszy do przewidzenia. Przede wszystkim należy pamiętać, że choć urodzony w 1939 roku Ali Chamenei nie cieszy się, według licznych raportów, zbyt dobrym zdrowiem, to jednak może się okazać, że będzie rządził Iranem jeszcze przez kilka lub nawet kilkanaście lat. Niewiadomą pozostaje też to, kogo Zgromadzenie Ekspertów wybierze ewentualnym nowym Najwyższym Prawnikiem. W spekulacjach medialnych pojawiają się nazwiska co najmniej kilkunastu potencjalnych następców, żaden z nich jednak nie jest zdecydowanym faworytem. Sam Ali Chamenei także nie wskazał jak dotąd nikogo, kogo on sam uznawałby za swojego następcę. W tej sytuacji można jedynie założyć, że nowy Najwyższy Przywódca będzie miał, przynajmniej początkowo, mniejszy wpływ na Korpus Strażników niż jego poprzednik. Będzie też musiał na nowo ułoży sobie z nim relacje, co prawdopodobnie będzie skutkowało kolejną serią przywilejów i koncesji na rzecz IRGC.Na koniec warto też odnieść się do zbliżających się wyborów prezydenckich, które w Iranie zaplanowane są na czerwiec 2021 roku. Nie będzie w nich mógł wziąć udziału urzędujący prezydent Hasan Rowhani, który skończy swoją drugą, przewidzianą konstytucją kadencję. Co więcej, wiele wskazuje na to, że kandydat lub kandydaci obozu reformatorów, do którego należy obecny prezydent, nie będą mieli w tych wyborach dużych szans na zwycięstwo. Wnioski takie można wyciągnąć obserwując przebieg i wyniki ostatnich wyborów parlamentarnych, które odbyły się w lutym 2020 roku. Dopuszczająca kandydatów do udziału w wyborach Rada Strażników okazała się tym razem wyjątkowo bezwzględna dla zwolenników reform i członków obozu wspierającego prezydenta Rowhaniego, wykreślając większość ich kandydatów z list wyborczych. W efekcie, przy wyjątkowo niskiej, wynoszącej zaledwie 42,6% frekwencji, zdecydowane zwycięstwo odniósł blok radykałów i konserwatystów, którzy zajęli 221 z 290 miejsc w nowym parlamencie [Dorzadeh i Kamrava 2020: 3]. Powtórka podobnego scenariusza w przyszłorocznych wyborach prezydenckich jest dość prawdopodobna. W tej sytuacji do roli jednego z głównych faworytów urasta były burmistrz Teheranu oraz były dowódca Sił Powietrznych Korpusu Strażników, piastujący obecnie funkcję przewodniczącego parlamentu, Mohammad Bagher Ghalibaf. Co prawda o urząd prezydenta, bez powodzenia, ubiegał się on już trzykrotnie, tym razem jednak wydaje się mieć o wiele lepszą pozycję startową, a prawdopodobnie może też liczyć na wymierne poparcie Najwyższego Przywódcy. Gdyby wygrał, byłby pierwszym prezydentem Iranu wywodzącym się z korpusu oficerskiego IRGC, co jeszcze bardziej wzmocniłoby polityczną pozycję tegoż oraz stanowiłoby ważny argument dla zwolenników tezy o stopniowej ewolucji ustroju politycznego Iranu w kierunku wojskowej dyktatury.[1] Pełna nazwa to Sipāh-i Pāsdārān-i Enqelāb-i Islāmi, w wersji skróconej określa się go często jako Sipāh-i Pāsdārān-i, Pāsdārān-i Enqelāb-i, Sipāh bądź Pāsdārān. W literaturze anglojęzycznej występuje najczęściej jako Iranian Revolutionary Guards albo Islamic Revolutionary Guard Corps. Dla potrzeb niniejszego artykułu określany będzie jako Korpus lub jego anglojęzycznym akronimem IRGC.[2] Np. w okresie sprawowania przez Alego Chamenei funkcji Najwyższego Przywódcy na czele Korpusu stało czterech różnych oficerów (generałowie: Mohsen Rezaee, Yahya Rahim Safavi, Mohammad Ali Jafari oraz Hossein Salami, który stanowisko objął w kwietniu 2019 roku). Jako ciekawostkę można dodać, że sam Ali Chamenei także, przez trzy miesiące, był dowódcą Korpusu Strażników, choć było to w 1979 roku, w czasach, zanim jeszcze szyiccy duchowni zrozumieli, ze sama wiara nie jest wystarczającą kompetencją tego, aby dowodzić żołnierzami na polu walki.BibliografiaAbdolmohammadi P., Cama G. (2015), Iran as a Peculiar Hybrid Regime: Structure and Dynamics of the Islamic Republic, „British Journal of Middle Eastern Studies”, t. 42, z. 4, s. 558-578.Alfoneh A. (2013), Iran Unveiled. How the Revolutionary Guards is Turning Theocracy into Military Dictatorship, AEI Press, Washington.Axworthy M. (2014), Revolutionary Iran. A History of the Islamic Republic, London.Dorzadeh Hamideh and Kamrava Mehran (2020), An Assessment of Iran’s New Parliament: Conservatism Wins Back, Case Study, Arab Center for Research and Policy Studies, https://www.dohainstitute.org/en/Lists/ACRPS-PDFDocumentLibrary/Iran-New-Parliament-Conservatism-Wins-Back.pdf, [dostęp: 10.08.2020].Fulton W. (2013), The IRGC Command Network: Formal Structures and Informal Infl uence, Report by AEI’s Critical Threats Project,, https://www.criticalthreats.org/wp-content/uploads/2016/07/pdf_uploadanalysisThe_IRGC_Command_Network-1.pdf [dostęp: 10.08.2020].Gasiorowski M. (2015), Islamic Republic of Iran, [w:] Long D.E., Reich B. i Gasiorowski M. (red.), The Government and Politics of the Middle East and North Africa, Boulder.Ghobadzadeh N., Rahim L. (2016), Electoral theocracy and hybrid sovereignty in Iran, „Contemporary Politics”, 22:4, 450-468, DOI:10.1080/13569775.2016.1175097Khalaji M. (2014), Tightening the Reins. How Khamenei Makes Decision, Policy Focus 126,, The Washington Institute for Near East Policy, https://www.washingtoninstitute.org/uploads/Documents/pubs/PolicyFocus126_Khalaji.pdf [dostęp: 31.08.2020].Konstytucja Islamskiej Republiki Iranu z 1979 roku, z poprawkami z 1989 roku, [online:] https://www.constituteproject.org/constitution/Iran_1989.pdf?lang=en, [dostęp: 10.08.2020].Antoszewski, R. Herbut, red. (2004), Leksykon politologii, Wrocław.Ottolenghi E. (2011), The Pasdaran. Inside Iran’s Islamic Revolutionary Guard Corps, Washington.Papan-Matin F. (2014), The Constitution of the Islamic Republic of Iran (1989 Edition), Iran Studies”, t. 47, z.1, s. 159-200.Ward S. (2014), Immortal. A Military History of Iran and its Armed Forces, Washington.Weherey F. (2009), et al., Rise of Pasdaran. Assessing the Domestic Roles of Iran’s Islamic Revolutionary Guards Corps, Santa Monica – Arlington – Pittsburgh.Wywiad nr 1 (maj 2016), przeprowadzony przez autora z Alexem Vatanką, ekspertem Middle East Institute i dyrektorem Iran Program tamże.

Analiza

Upadek rządów Evo Moralesa: polityczny kryzys w Boliwii i jego konsekwencje dla funkcjonowania systemu politycznego w tym kraju

05.09.2020

Rządy Evo MoralesaW okresie rządów Evo Moralesa boliwijski system polityczny uległ znaczącej transformacji. Zmiany, dokonane z inicjatywy ekipy rządzącej w latach 2006-2019, miały doprowadzić do zerwania z postkolonialną spuścizną oraz upodmiotowić politycznie i kulturowo marginalizowane dotąd grupy społeczne, przede wszystkim indiańsko-chłopską większość ludności kraju. W burzliwej przeszłości Boliwii takich prób właściwe nie podejmowano – pewnym wyjątkiem jest tzw. rewolucja 1952 r. akcentująca jednak przede wszystkim nacjonalizm i etatyzm gospodarczy państwa [Kula]. W póżniejszym okresie niestabilna systucja polityczna Boliwii prowadziła do niekoherentej polityki gospodarczej wielu rządów, a nawet do przejmowania władzy przez armię wskutek zmachów stanu (jak w roku 1980). Podobnie jak większość państw regionu, Boliwia weszła na drogę demokratyzacji i zmiany polityki gospodarczej w latach 80. XX w. Jednakże, prowadzona przez tradycyjne elity polityka neoliberalna wywoływała konflikty społeczne i sprzyjała fragmentaryzacji sceny politycznej.Prezydencki system rządów w Boliwii, podobnie jak w wielu krajach regionu, obciążony jest wieloma wadami. Uwidoczniło się to zwłaszcza w okresie obowiązywania poprzedniej konstytucji, obowiązującej do 2009 r. Oprócz rozdrobnienia politycznego parlamentu – a co za tym idzie często braku większości w legislatywie popierającej prezydenta – legitymizację polityczną osoby sprawującej urząd prezydencki można było łatwo zakwestionować. Wynikało to z konstytucyjnej zasady, zgodnie z którą w przypadku nie uzyskania ponad 50% głosów w wyborach powszechnych, prezydenta wybierał parlament (zwykłą większością głosów) spośród trzech kandydatów, którzy otrzymali największą ilość głosów wyborców w wyborach powszechnych. W praktyce wszyscy prezydenci Boliwii od połowy lat 80. XX w. wybierani byli przez parlament, co kłóci się z podstawowym założeniem prezydenckiego systemu rządów. Choćby z tego względu, sukces wyborczy Evo Moralesa w grudniu 2005 r. zasługuje na szczególną uwagę i znamionuje wyraźną zmianę na boliwijskiej scenie politycznej [Tarczyński, Łaciński: 222]. Evo Morales i jego partenr polityczny – kandydat na wiceprezydenta – Álvaro García Linera - dokonali niespotykanego wcześniej wyczynu – zdobyli ponad połowę wszystkich głosów w pierwszej turze wyborów (prawie 54%). Po raz pierwszy od powrotu demokracji w Boliwii wyboru prezydenta nie musiał przeprowadzać parlament, a dokonali tego obywatele na drodze bezpośrednich wyborów. Co więcej: Morales był też pierwszym pełnej krwi Indianinem na tym stanowisku (większość Boliwijczyków to potomkowie rdzennych mieszkańców kraju). W przeprowadzonych jednocześnie wyborach parlamentarnych, popierająca go lewicowa partia - MAS (Movimiento al Socialismo) - zdobyła bezwzględną większość mandatów, pozwalającą na zmianę konstytucji, która, zdaniem Moralesa miała „zakończyć kolonializm (…) i na nowo założyć Boliwię”.Sukces Moralesa i MAS w 2005 r. był możliwy w dużej mierze dzięki rosnącemu rozczarowaniu tradycyjnymi partiami politycznymi, w szczególności Movimiento Nacionalista Revolucionario (MNR), której geneza sięga wspomnianej rewolucji 1952 r., oraz Acción Democrática Nacionalista (ADN) i Movimiento Izquierda Revolucionario (MIR). W latach 1985-2003, te trzy tradycyjne partie na zmianę rządziły krajem, zwykle tworząc różne koalicje. Jednak względna stabilizacja na szczytach władzy politycznej (określana także jako demokracja paktowana) nie przyczyniła się do osiągnięcia znaczącego postępu gospodarczego i pokoju społecznego w Boliwii (należy dodać, że Boliwia jest i dziś najbiedniejszym krajem Ameryki Południowej). Rozczarowanie co do demokracji paktowanej i nieskuteczność neoliberalnej polityki gospodarczej stopniowo osłabiły poparcie dla tych ugrupowań [Madrid]. Na początku XXI w. doszło do serii kryzysów politycznych i masowych protestów społecznych, które zmusiły do rezygnacji z urzędu prezydenta Sancheza de Lozadę (2003) i jego następcę Carlosa Mesę (2005). W okresie powtarzających się kryzysów czołową postacią opozycji i różnych ruchów protestacyjnych stał się lider związku plantatorów koki i szef lewicowego Movimiento al Socialismo - Evo Morales Ayma. Założony w 1987 r. MAS przez dekady zachowywał status outsidera na boliwijskiej scenie politycznej. W przeciwieństwie do większości innych partii, nigdy nie uczestniczył w rządach koalicyjnych. Pozycję MAS wzmacniało rosnące rozczarowanie neoliberalnymi reformami gospodarczymi. Od 1985 r. kolejne rządy wdrażały szeroko zakrojone reformy rynkowe, począwszy od zniesienia dotacji i kontroli cen, a skończywszy na liberalizacji handlu i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. W wyborach w 2005 r. MAS głosił konieczność pełnej kontroli państwa nad zasobami boliwijskiego gazu oraz odwoływał się do nastrojów nacjonalistycznych, sprzeciwiając się programowi zwalczania upraw koki, który rząd Boliwii rozwinął pod koniec lat 90. XX w. przy wsparciu USA.Po przejęciu władzy (2006) Morales zainicjował proces głębokich przemian, który obejmował restrukturyzację systemu politycznego poprzez wprowadzenie nowej konstytucji oraz zmianę polityki państwa w wielu obszarach, przede wszystkim polityki gospodarczej, społecznej, narkotykowej i zagranicznej. Obiecał zerwać z neoliberalizmem; jego rząd, korzystając z rosnących dochodów z tytułu eksportu surowców energetycznych, znacząco zwiększył rolę państwa w gospodarce (warto wspomnieć, że w ciągu 13 lat rządów Moralesa PKB Boliwii wzrósł o ponad 300%). Międzynarodowe koncerny gazowe operujące w Boliwii zostały zmuszone do zawarcia nowych umów; wzmocniono kontrolę państwa i państwowego przedsiębiorstwa gazowniczego YPFB w sektorze węglowodorów, zwiększono podatki od spółek gazowych. Rosnące dochody z wydobycia i eksportu węglowodorów i surowców mineralnych wykorzystano do zwiększenia wydatków socjalnych i inwestycji publicznych [Mayorga: 211-216]. Ponadto Morales porzucił promowaną przez Stany Zjednoczone politykę przymusowej eliminacji upraw koki i zalegalizował jej plantacje, jednocześnie kontynuując działania antynarkotykowe skierowane przeciwko produkcji i handlu narkotykami [Wolff: 40-41].Morales sprawował urząd prezydencki nieprzerwanie od stycznia 2006 r. do listopada 2019 r. Jego pierwsza kadencja wygasła wcześniej, ponieważ w 2009 r. przeprowadzono wybory powszechne zgodnie z nową konstytucją, przyjętą na mocy referendum w lutym tego samego roku. Drugą kadencję prezydencką Morales rozpoczął z jeszcze większą legitymizacją, gdyż uzyskał 64% głosów. Kolejną reelekcję zapewnił sobie w 2014 r., uzyskując tym razem nieco ponad 61% głosów.Konstytucja „nowej” BoliwiiWybory do Zgromadzenia Konstytucyjnego, mającego zredagować nową ustawę zasadniczą Boliwii, przeprowadzono już w lipcu 2006 r. Ugrupowanie prezydenckie, czyli MAS, zdobyło 53% miejsc w Zgromadzeniu, musiało więc szukać porozumienia z innymi siłami politycznymi, aby uzyskać 2/3 głosów niezbędnych do uchwalenia nowej konstytucji. Referendum konstytucyjne przeprowadozno w styczniu 2009 r.; nowa konstytucja zyskała poparcie 61% głosujących.Konstytucja w znacznym stopniu odzwierciedla zmiany zaprojektowane przez ekipę prezydenta Moralesa i jego zwolenników. Już w preambule czytamy, że Boliwia zostawia za sobą przeszłość kolonialną - okres „republiki” i neoliberalizmu. Zmieniono nazwę państwa z Republiki Boliwijskiej na Wielonarodowe (Plurinacional) Państwo Boliwia, co symbolicznie podkreśla zmianę podejścia do istoty państwa oraz wielokulturowy i wieloetniczny charakter społeczeństwa boliwijskiego. Uznano, że państwo jest niezależne od jakiejkolwiek religii (a zatem religia rzymskokatolicka straciła wyjątkową dotąd pozycję). Językami urzędowymi są: hiszpański oraz wszystkie języki używane przez ludność autochtoniczną. Boliwia jest państwem unitarnym, podzielonym terytorialnie na departamenty, prowincje, gminy i terytoria indiańskie. Wszystkie jednostki terytorialne posiadają własne władze i autonomię [Tarczyński, Łaciński: 223].Konstytucja uznaje demokrację przedstawicielską za jedyną formę rządów, uzupełnioną jednak o demokrację „partycypacyjną” i „wspólnotową”. Partycypacja obywatelska obejmuje takie formy, jak referenda, obywatelskie inicjatywy ustawodawcze i cofnięcie mandatów organów wybieralnych. Referenda mogą odbywać się na szczeblu krajowym, departamentalnym i gminnym, a inicjatywy ustawodawcze obywateli muszą być aprobowane w parlamencie. Referenda odwoławcze stanowią rzadko spotykany mechanizm kontroli obywatelskiej, który daje wyborcom możliwość odwołania mandatów wszystkich wybranych przedstawicieli. Jedynie członkowie wymiaru sprawiedliwości, którego najwyższe władze są również wybierane w głosowaniu powszechnym, chronieni są przed potencjalnym odwołaniem. Niewątpliwie, wskutek tych zmian, zarówno rząd, jak i parlament Boliwii stały się znacznie bardziej reprezentatywne niż kiedykolwiek wcześniej, co wraz z polityką państwa skierowaną na większe upodmiotowienie polityczne ludności autochtonicznej doprowadziło do względnego przywrócenia zaufania obywateli do systemu politycznego [Wolff: 42-43]. Warto też dodać, że rząd Moralesa doprowadził do przyjęcia restrykcyjnych rozwiązań wprowadzających parytet płci we wszystkich wybieralnych organach państwa.Konstytucja stanowi, że oprócz członków partii politycznych, o wybieralne urzędy publiczne mogą konkurować przedstawiciele innych organizacji społeczeństwa obywatelskiego: organizacji ludności autochtonicznej i chłopskiej oraz tzw. ugrupowań obywateli. Tak więc konstytucja modyfikuje liberalne pojęcie partycypacji politycznej w części przewidującej partycypację i kontrolę społeczną w projektowaniu i nadzorze nad politykami publicznymi. Praktyka polityczna okazała się jednak trochę inna. Od 2010 r. narastały protesty grup i organizacji społecznych, które na ogół wcześniej blisko współpracowały z rządem i MAS. Lewicowi krytycy Moralesa podnosili zarzut, że w praktyce rząd, dystansując się od własnej bazy społecznej i koncentrując coraz większą władzę w ośrodku prezydenckim, zniweczył obietnice partycypacyjne zapisane w konstytucji [Wolff: 50].Zgodnie z konstytucją władzę ustawodawczą w Boliwii sprawuje dwuizbowy parlament zwany Wielonarodowym Zgromadzeniem Legislacyjnym, składający się z Izby Deputowanych i Izby Senatorów. Izba Deputowanych liczy 130 członków, wybieranych w połowie w jednomandatowych okręgach wyborczych. Druga połowa wybierana jest w okręgach wielomandatowych z list, na których czele stoją kandydaci na prezydenta, wiceprezydenta i senatorów. Konstytucja przewiduje specjalne okręgi wyborcze na obszarach zamieszkanych przez indiańską ludność chłopską, nawet z naruszeniem zasady równej siły głosu. Izba Senatorów składa się z 36 członków, wybieranych po czterech w każdym z departamentów, zgodnie z systemem proporcjonalnym. Parlament funkcjonuje w trybie sesji zwyczajnych i nadzwyczajnych. Kadencja parlamentu trwa 5 lat, członkowie obu izb mogą być wybierani bezpośrednio po wygaśnięciu mandatu ponownie tylko jeden raz. Jak już wcześniej wspomniano, mogą być odwołani z funkcji parlamentarzysty. Obie izby obradują oddzielnie lub wspólnie. Inicjatywę ustawodawczą posiadają: obywatele, członkowie obu izb Zgromadzenia, władza wykonawcza, Sąd Najwyższy (w sprawach związanych z administracją wymiaru sprawiedliwości), władze jednostek terytorialnych kraju. W procesie ustawodawczym biorą udział obie izby. W przypadku braku porozumienia między nimi co do projektu ustawy, o jego losie rozstrzyga decyzja plenarnego posiedzenia Zgromadzenia Legislacyjnego.Władzę wykonawczą sprawuje prezydent, wiceprezydent i ministrowie stanu. Kandydaci na prezydenta i wiceprezydenta startują w wyborach na jednej formule wyborczej. Zwycięża formuła, która otrzyma ponad 50% głosów ważnych lub minimum 45% głosów i przynajmniej o 10% głosów więcej niż formuła następna w kolejności (zakwestionowanie wyniku pozwalającego na zastosowanie tej właśnie zasady przyczyniło się do wybuchy kryzysu politycznego w 2019 r.). W przypadku niespełnienia tych warunków przeprowadza się drugą turę wyborów powszechnych spośród formuł, które uzyskały najlepszy wynik (po 60 dniach od pierwszej tury). Do 2009 r. w takiej sytuacji o wyborze prezydenta decydował parlament. Kadencja prezydenta i wiceprezydenta trwa 5 lat, istnieje możliwość jednej bezpośredniej reelekcji. Prezydent może być odwołany ze swojej funkcji na drodze procesu odwoławczego, w głosowaniu powszechnym. Do jego uprawnień należy m.in. powoływanie ministrów zgodnie z poszanowaniem wieloetniczności i parytetu płci.Władzę sądowniczą sprawuje Sąd Najwyższy, sądy departamentalne i sądy orzekające oraz sędziowie. Ponadto istnieją sądy i sędziowie ds. rolnictwa i środowiska naturalnego oraz sądownictwo wspólnot indiańskich, sprawowane przez ich samorządy. Sędziowie Sądu Najwyższego wybierani są w wyborach powszechnych spośród kandydatów zaaprobowanych przez Zgromadzenie Legislacyjne. Wielonarodowy Trybunał Konstytucyjny sprawuje kontrolę nad przestrzeganiem konstytucji i poszanowania praw i gwarancji konstytucyjnych. Sędziowie Trybunału wybierani są w wyborach powszechnych, na tych samych zasadach co sędziowie Sądu Najwyższego. Przestrzeganiem praw człowieka i ich promocją zajmuje się Urząd Rzecznika Praw Człowieka, na którego czele stoi Rzecznik Praw Człowieka, wybierany większością 2/3 głosów przez Zgromadzenie Legislacyjne. Nadzór nad przebiegiem i organizacją wyborów sprawuje Wielonarodowy Organ Wyborczy, składający się z siedmiu członków: sześciu wybieranych przez Zgromadzenie Legislacyjne i jednego wybieranego przez prezydenta. Całkowita zmiana konstytucji lub wprowadzenie do niej zmian o charakterze fundamentalnym wymaga zwołania Zgromadzenia Konstytucyjnego, poprzedzonego wyrażeniem takiej woli przez obywateli w referendum. Referendum zwołuje się na wniosek minimum 20% uprawnionych do głosowania obywateli lub większości bezwzględnej Zgromadzenia Legislacyjnego lub prezydenta. Zgromadzenie Konstytucyjne aprobuje zmiany większością 2/3 głosów. Wymagane jest także przeprowadzenie referendum aprobującego [Tarczyński, Łaciński: 224].Kryzys polityczny: upadek rządów Evo MoralesaSzereg zwycięstw przy urnach, które odnosiła ekipa rządowa od momentu objęcia władzy przez Moralesa, został przerwany w 2016 r. Prezydent, wzorem innych polityków szukających przy pomocy manipulacji konstytucyjno-prawnych możliwości utrzymania się przy władzy, postanowił odwołać się do decyzji obywateli w tej kwestii. Konstytucja Wielonarodowego Państwa Boliwii przewiduje możliwość jednej bezpośredniej reelekcji osób sprawujących urząd prezydencki. Morales stwierdził, że jego pierwszy mandat (uzyskany w wyborach w 2005.r.) nie liczył się w odniesieniu do kolejnych reelekcji, gdyż przysługiwał mu na mocy poprzedniej ustawy zasadniczej – konstytucji Republiki Boliwijskiej. Zgodnie z wolą prezydenta w lutym 2016 r. przeprowadzono referendum w kwestii aprobaty lub odrzucenia projektu zmiany konstytucji znoszącej zakaz reelekcji prezydenta, umożliwiającej Moralesowi i jego wiceprezydentowi kolejną (trzecią) reelekcję. Ku zaskoczeniu obozu rządzącego, nieznaczna większość głosujących (51%) wypowiedziała się na „nie”. Morales jednak nie zrezygnował z zamiaru pozostania u władzy i wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie konstytucyjności zapisu o ograniczeniu reelekcji prezydenckich. Argumantował przy tym, że zakaz kolejnych reelekcji, zawarty w konstytucji, ogranicza jego prawa polityczne (!). Trubunał Konstytucyjny podzielił zdanie prezydenta i w 2017 r. wydał kontrowersyjne orzeczenie umożliwiające Moralesowi i wiceprezydentowi Garcii Linerze kandydowanie w kolejnych wyborach (po raz czwarty z rzędu), uzasadniając swą decycję tym, że możliwość kandydowania w kolejnych wyborach jest częścią praw człowieka przynależnych do każdej osoby, a więc także urzędującego prezydenta. Decyzję Trybunału Konstytucyjnego potwierdził następnie, choć niejednogłośnie, Najwyższy Trybunał Wyborczy, wpisując formułę Moralesa na listę kandydatów wyborów prezydenckich przewidzianych na 2019 r. [BBC Mundo 2018].Komentując decyzję organów sądowych oraz swoją własną o zamiarze ubiegania się po raz czwarty o fotel prezydencki Morales stwierdził, że „nie potrzebuje urzędów, to mnie potrzebują” oraz, że „nie chcę (kandydować), ale nie mogę zawieść swego ludu”. Morales wypowiedział te słowa w momencie, gdy już był osobą najdłużej sprawującą władzę w Boliwii w całej jej historii. Boliwia należy do najbardziej niestabilnych politycznie państw regionu. Przez pierwsze 180 lat republiki, władzę sprawowało w niej około 90 rządów, co jak łatwo policzyć, daje średnią niecałych dwóch lat dla jednego gabinetu.Zabiegi o kolejną reeelekcję Moralesa wywołały oczywiście sprzeciw jego przeciwników, a w konsekwencji doprowadziły do kryzysu politycznego, w którym Boliwia się obecnie znajduje. Zanim do tego doszło coraz wyraźniej uwidaczniały się tendecje autorytarne ekipy rządzącej, tłumione dotąd wysokimi wskaźnikami popularności prezydenta i sukcesami przy urnach. Opozycja oskarżała Moralesa, że chce zostać dożywotnim prezydentem; Najwyższy Trybunał Wyborczy oskarżano o to, że zignorował wolę obywateli, wyrażoną w referendum odrzucającym zniesienie zakazu reelekcji prezydenckich. Z drugiej strony, ekipa rządowa podnosiła kuriozalny z punktu widzenia demokracji argument, że przewaga głosów przeciw w tym referendum była niewielka - 51,3% na „nie” i 48,7% na „tak”. Powoływała się także na decyzję Trybunału Konstytucyjnego, który jest ostateczną instancją sądową boliwijskiego systemu politycznego (ignorując jednocześnie fakt, że połowa sędziów TK, która opowiedziała się na korzyść prezydenta, przeszła później do aparatu rządowego) [Miranda].Zgodnie z kalendarzem wyborczym wybory prezydenckie przeprowadzono 20 października 2019 r. Kandydat MAS - Evo Morales, sprawujący włądzę już trzynasty rok z rzędu, niewątpliwie wydawał się faworytem tych wyborów, być może już w pierwszej turze. Głównym kandydatem opozycji był exprezydent Carlos Mesa z ugrupowania Comunidad Ciudadana. Wybory przebiegały w napiętej atmosferze. Już wieczorem pojawiły się wątpliwości co do ich prawidłowego przeprowadzenia, przynajmniej w odniesieniu do liczenia głosów. Po przeliczeniu 84% głosów podano, że Mesa uzyskał prawie 38%, a kandydat MAS prawie 46% głosów co zwiastowało konieczność przeprowadzenia drugiej tury. O godzinie 20 organy wyborcze przestały podawać wynki, co wywołało pierwszą reakcję ze strony Organizacji Państw Amerykańskich (OPA), zwyczajowo obserwującej wybory w państwach Ameryki Łacińskiej. Po kilkugodzinnej przerwie Najwyższy Trybunał Wyborczy podał, że po przeliczeniu 95,6% głosów Evo Morales uzyskał nieco ponad 10% głosów więcej niż jego najgroźniejszy kontrkandytat (46,86% wobec 36,72% dla Mesy). Taki wynik oznaczałby, że urzędujący prezydent zwyciężył w pierwszej turze. Mesa nazwał to „skandalicznym fałszertstwem” i wezwał swoich zwolenników do protestów. OPA uznała zmianę wyniku głosowania za „niewytłumaczalną”. Wybuchły zamieszki, protestujący spalili m.in. kilka regionalnych biur Trybunału Wyborczego i blokowali drogi [Rodríguez].Rząd, pod naciskiem OPA, zgodził się na ponowne liczenie głosów (z bezpośrednim udziałem przedstawicieli OPA). I tym razem potwierdzono, że zwyciężył Evo Morales, który uzyskał 10,55% więcej głosów niż jego rywal. Mesa nie uznał tego wyniku, wybuchły kolejne zamieszki, doszło do licznych aresztowań, przybywało rannych. W tej sytuacji zarówno Unia Europejska, jak i USA zarekomendowały przprowadzenie drugiej tury wyborów, która ostatecznie wyłoniłaby przyszłego prezydenta. Morales odmówił i nazwał to wezwanie „wewnętrznym i zewnętrznym zamachem stanu”. Po kilkunastu dniach nieustannych demonstracji i starć między zwolennikami i przeciwnikami Moralesa z udziałem sił porządkowych, które doprowadziły do kilku ofiar śmiertelnych, opozycja wezwała wojsko i policję, aby stanęły po stronie demonstrantów. Na początku listopada kilka jednostek policji odpowiedziało na ten apel i zbuntowało się przeciwko rządowi. W tym momencie opozycja żądała już dymisji Moralesa i przeprowadzenia nowych wyborów bez jego udziału.10 listopada OPA opublikowała raport, w którym potwierdzono „znaczące” uchybienia w procesie wyborczym. Wobec tego faktu Morales zgodził się na przeprowadzenie nowych wyborów pod nadzorem organu wyborczego z nowym składem sędziowskim. Było to spóźnione posunięcie – Centrala Boliwijskich Związków Zawodowych, policja i wojsko zażądały rezygnacji prezydenta. Wieczorem tego dnia Evo Morales złożył dymisję. Wkrótce opuścił kraj, ostatecznie osiadł w Argentynie [Rodríguez]. Wraz z nim zrezygowali wiceprezydent, przewodnicząca Senatu i przewodniczący Izby Deputowanych, co doprowadziło do konstytucyjnego kryzysu sukcesji władzy. Nie trwał on jednak długo, gdyż pełniącą tymczasowo funkcję prezydenta objęła wiceprzewodnicząca Senatu - Jeanine Áñez, co niezwłocznie potwierdził Trybunał Konstytucyjny [Tapia].Społeczne i polityczne konsekwencje upadku rządów Evo MoralesaNowe władze wyznaczyły termin wyborów na maj 2020 r. Mimo że zamieszki ustały, sytuacja wewnętrzna w Boliwii po dymisji Moralesa nie uspokoiła się. Polaryzacja polityczna i napięcie między zwolennikami Moralesa i jego przeciwnikami pozostaje na wysokim poziomie. Sondaże wskazują na rosnący odsetek elektoratu negatywnego wobec wszystkich kandydatów zamierzających startować w wyborach. Liczą się trzy osoby: kandydaturę, wbrew wcześniejszym zapewnieniom, zgłosiła pełniąca funkcję prezydenta Jeanine Áñez; Luis Arce startuje z poparciem moralesowskiego MAS i znów o wybór stara się Carlos Mesa. W marcu 2020 r. sondaże wyraźnie wskazywały, że tym razem nie obędzie się bez drugiej tury wyborczej, gdyż żadna z osób kandydujących nie cieszyła się przynajmniej 45-procentowym poparciem [Télam].Kryzys polityczy wywołany upadkiem rządów Evo Moralesa, spowodował znaczne reperkusje na boliwijskiej scenie politycznej. Póki co podstawy instytucjonalno-prawne systemu politycznego opartego na konstytucji z 2009 r. nie uległy zmianie, i wydaje się, że do nich nie dojdzie w najbliższej przyszłości. Wielu zwolenników exprezydenta, jak i on sam, utrzymuje jednak, że w Boliwii doszło do zmachu stanu – faktycznie prezydent ustapił po wyraźnej sugestii ze strony dowództwa sił zbrojnych i policji. W konsekwencji – utrwaliła się i wzmocniła polaryzacja boliwijskiej sceny politycznej. Mimo iż opozycja wobec byłego prezydenta jest ciągle zfragmentaryzowana – to wzmocnił się podział na zwolenników polityki Moralesa i jej zdecydowanych krytyków. Boliwijski system partyjny pozostaje rozdrobniony, ale uwidoczniła się alternatywa, której presji poddawany jest elektorat: przeciw czy za MAS? Nie jest jasne, która z partii byłej opozycji ma odegrać rolę głównej siły antymoralesowkiej – MAS jest nadal dobrze zinstytucjonalizowaną, choć podzieloną wewnętrznie organizacją, która formalnie wspiera byłego prezydenta. Dla tradycyjnych elit politycznych, odsuniętych od władzy w okresie rządów Moralesa, jego osoba pozostaje politycznym „wrogiem numer jeden” [Molina].Po wyjeżdzie Moralesa z ojczyzny, akcja nowego rządu wobec jego zwolenników i członków MAS przybrała konkretne formy. Aresztowano tymczasowo wielu uczestników manifestacji promoralesowskich. Dziesiątki członków ekipy rządowej wyjechało z kraju lub schroniło w przedstawicielstwach dyplomatycznych w obawie przed rozmaitymi zarzutami ze strony wymiaru sprawiedliwości (wielu oskarżono o korupcję). Z kolei eviści (zwolennicy Moralesa), zarówno ze skrzydła indiańskiego, jak i związkowego, zwracają uwagę na powrót do sfery publicznej rasizmu i pogardy wobec Indian, plebsu i chłopów. Spójność MAS wzmacnia przede wszystkim nadzieja na triumf w wyborach prezydenckich (już bez udziału Moralesa). MAS pozostaje także największą siłą w boliwijskim parlamencie, choć już bez znaczącej większości. Wśród evistów rośnie jednak resentyment wobec części klasy średniej, która wcześniej popierała Moralesa i zyskała materialnie dzięki jego rządom, a po jego upadku odwraca się od niego plecami [Molina].Z przeprowadzonych w marcu 2020 r. badań wynika, że wskutek kryzysu politycznego uwidoczniły się negatywne tendencje w obrębie boliwijskiej kultury politycznej. Ponad 80% ankietowanych dostrzega rasizm i problem przemocy wobec kobiet. Niewielu mniej obawia się o bezpieczeństwo na ulicach, a 2/3 o utratę pracy. Około 41% uważa, że systuacja ekonomiczna jest taka sama, jak przed dymisją Moralesa, zdecydowana większość opowiada się za utrzymaniem bonów pomocy rządowej, a niewiele ponad połowa odrzuca prywatyzację, jako formę gospodarowania [Télam].Wybory przewidziane na 3 maja 2020 r. jednak nie odbyły się. Przyczyną, jak w wielu podobnych przypadkach na świecie, była epidemia koronawirusa. Przepisy sanitarne wprowadzone w Boliwii po wybuchu pandemii były wyjątkowo restrykcyjne. Od końca marca do maja pojedynczy Boliwijczyk mógł wyjść z domu raz w tygodniu, i to tylko po to, żeby kupić żywność, lekartstwa lub iść do banku. Zabroniono jakichkolwiek zgromadzeń publicznych, co uniemożliwia prowadzenie kampanii wyborczej w tradycyjnej, jakże popularnej w całej Ameryce Łacińskiej, formie. Obserwatorzy podkreślają, że przekładanie terminu wyborów może najbardziej zaszkodzić kandydaturze Jeanine Áñez. Przejmując władzę w listopadzie 2019 r. Áñez obiecywała, że jej jedynym zadaniem na fotelu tymczasowego prezydenta, będzie zarządzenie nowych wyborów, do których ona sama nie stanie [BBC Mundo 2020a]. Wybory przełożono na 6 sierpnia, ale i ta data okazała się nierealistyczna. W sierpniu Najwyższy Trybunał Wyborczy ogłosił, że wybory prezydenckie w Boliwii odbędą się 18 października 2020 r. (ewentualna druga tura 29 listopada) [BBC Mundo 2020b] – tak więc w rok po rezygnacji Evo Moralesa, w tym andyjskim kraju władzę sprawuje nadal rząd tymczasowy, co dobrze ilustruje sytuację wewnętrznej niestabilności i napięcia spowodowanego polityczną polaryzacją.BibliografiaBBC Mundo (2018), Evo Morales: el Tribunal Electoral de Bolivia lo habilita como candidato presidencial tras haber perdido el referéndum por la reelección, https://www.bbc.com/mundo/noticias-america-latina-46450251BBC Mundo (2020a), https://www.bbc.com/mundo/noticias-america-latina-52510570BBC Mundo (2020b), https://www.bbc.com/mundo/noticias-america-latina-53521072Kula M. (1999), Anatomia rewolucji narodowej. Boliwia w XX wieku, Wydawnictwo: Leopoldinum.Madrid R.L. (2006), The Rise of Ethno-Populism Iin Latin Amercia: The Bolivian Case, A paper prepared for the 2006 meeting of the American Political Science Association, Philadephia, PA.Mayorga Fernando Mayorga (2012), El gobierno de Evo Morales: cambio politico y transición estatal en Bolivia [w:] Murakami Yasuke, Dinamica politico-ecónomica de los paises andinos.Miranda B. (2018), ¿Por qué es una decisión controversial?, https://www.bbc.com/mundo/noticias-america-latina-46450251Molina F. (2020), ¿A dónde conducirá la crisis boliviana? Elecciones y reconfiguraciones políticas, NUSO Nº 288 / Julio-Agosto, https://nuso.org/articulo/donde-conducira-la-crisis-boliviana/Rodríguez A. (2019), Cronología: la crisis política que llevó a la renuncia de Evo Morales, https://elpais.com/internacional/2019/11/11/actualidad/1573486804_248337.htmlTapia L. (2019), Crisis politica en Bolivia: la coyuntura de disolución de la dominación masista. Fraude y resistencia democrática, http://www.cides.edu.bo/webcides2/index.php/interaccion/noticias-f/264-crisis-politica-en-bolivia-la-coyuntura-de-disolucion-de-la-dominacion-masistaTélam (2020), https://www.telam.com.ar/notas/202003/438726-bolivia-incertidumbre-y-desconfianza-a-los-politicos-marcan-el-clima-preelectoral.htmlTarczyński P., Łaciński P. (2013), Boliwia [w:] Łaciński P. (red.), Państwo i polityka w Ameryce Łacińskiej. Zarys systemów politycznych państw latynoamerykańskich, Warszawa.Wolff J. (2013), Towards Post-Liberal Democracy in Latin America? A Conceptual Framework Applied to Bolivia, Journal of Latin American Studies / Volume 45 / Issue 01 / February, http://journals.cambridge.org/abstract_S0022216X12000843 s. 40-41

Analiza

Walka z epidemią koronawirusa a stan demokracji w Ameryce Łacińskiej

22.08.2020

Ameryka Łacińska jest jednym z najbardziej dotkniętych koronawirusem COVID-19 regionów świata. To właśnie na zachodnią półkulę przeniosło się z Europy epicentrum pandemii. Obok Brazylii, gdzie liczba zakażonych przekroczyła milion przypadków, epidemia zbiera szczególnie śmiertelne żniwo w Meksyku, Peru, Chile i Ekwadorze. Nadchodzący na południowej półkuli sezon zimowy i wzrost zachorowań na inne choroby wirusowe potęguje obawy o dalszą zapaść systemów ochrony zdrowia w regionie. Efektywną walkę z pandemią koronawirusa w Ameryce Łacińskiej utrudnia dysfunkcyjność tamtejszych państw, niejednokrotnie niezdolnych do zapewnienia swoim obywatelom bezpieczeństwa, a także niepotrafiących sprostać wyzwaniom współczesnego świata.Wpływ epidemii i związanych z nią obostrzeń w postaci kwarantanny i zasad społecznego dystansowania na region Ameryki Łacińskiej rozpatrywany może być na szeregu poziomów. Biorąc pod uwagę płaszczyznę politologiczną, niezwykle istotną a jednocześnie wartą analizy kwestią jest związek pomiędzy epidemią na kondycją latynoamerykańskiej demokracji. Należy bowiem pamiętać, że istniejące w regionie nierówności w dostępie do dóbr (zarówno materialnych jak i niematerialnych), tak znacznie uwypuklone w okresie pandemii, mają głęboki związek z niedoskonałościami demokracji w Ameryce Łacińskiej, szczególnie na poziomie obywatelskiej inkluzji i partycypacji.Celem niniejszego tekstu jest analiza relacji pomiędzy metodami walki z pandemią koronawirusa w Ameryce Łacińskiej a kondycją latynoamerykańskich demokracji. Szczególna uwaga poświęcona zostanie zagrożeniom dla demokracji wynikającym z działań podejmowanych przez poszczególnych przywódców powołujących się na konieczność walki z epidemią. Demokracja w Ameryce ŁacińskiejAmeryka Łacińska, mimo wybitnie republikańskiej historii, jest regionem o skromnych tradycjach demokratycznych. Charakterystycznym modelem sprawowania władzy w Latynoameryce były tzw. rządy silnej ręki - zarówno w wykonaniu charyzmatycznych liderów określanych jako caudillos, jak i przedstawicieli sił zbrojnych. Cywilni, wybrani w powszechnych wyborach prezydenci stanowili w regionie mniejszość, a tendencja do pozbawiania ich władzy w drodze zamachów stanu utrzymywała się praktycznie do końca okresu zimnowojennego. Upadek dyktatur i związane z nim masowe przejścia do demokratycznych form sprawowania władzy nastąpiły w Ameryce Łacińskiej dopiero na przełomie lat 80 i 90. XX w. Trzy ostatnie dekady latynoamerykańskiej historii stanowią jeden z najbardziej dynamicznych okresów w dziejach regionu, obfitujący w jakościowe zmiany na płaszczyźnie ustrojowej. Pod koniec lat 70., siedemnaście na dwadzieścia państw latynoamerykańskich rządzonych było przez autorytarnych dyktatorów. Dwadzieścia lat później aż osiemnaście z nich określić można było jako demokracje w sensie ustrojowym, z regularnie przeprowadzanymi wyborami [Arana 2019].Należy podkreślić, że za procesami demokratyzacji w Ameryce Łacińskiej szły wielkie oczekiwania samych obywateli – nie tylko w zakresie inkluzji politycznej, ale co równie ważne, inkluzji społecznej. Funkcjonujące w okresie zimnowojennym dyktatury wojskowe w przeważającej większości poniosły bowiem porażkę na płaszczyźnie gospodarczo-społecznej, doprowadzając państwa do zapaści finansowej i kryzysu [Schaeffer 2003: 285-289].Mimo imponujących sukcesów w zakresie tworzenia demokratycznych instytucji, mechanizmów politycznej partycypacji, zwiększenia pluralizmu i cywilnej kontroli nad armią, wchodzące na drogę demokracji państwa regionu nie w pełni poradziły sobie na płaszczyźnie społecznej konwergencji [Hakim 1999: 106]. Realizowany w latach 90. neoliberalny projekt w postaci Konsensusu Waszyngtońskiego wzmocnił istniejące nierówności, jednocześnie ignorując potrzeby społeczne milionów Latynosów [Berr i Combarnous 2007]. Demokratyzacja w Ameryce Łacińskiej zatrzymała się na płaszczyźnie instytucjonalno-wolnościowej, ignorując rozwiązania równościowe, co w dłuższej perspektywie doprowadziło do wadliwości samej demokracji w państwach regionu. Trzeba bowiem pamiętać że demokracja, w najprostszej formie definiowana jako „rządy ludu” to nie tylko wolne wybory i praworządność, ale też świadomy tych procesów, aktywny obywatel. Zgodnie z metodologią przyjętą przez dział badawczy tygodnika The Economist, odpowiedzialny za jeden z najbardziej znanych wskaźników demokracji – Democracy Index, o demokratyczności państw świadczą elementy takie jak przebieg procesu wyborczego i pluralizmu, swobody obywatelskie, funkcjonowanie władzy, kultura polityczna i partycypacja obywatelska [The Economist Intelligence Unit 2019]. Ostatnia kategoria, wskazująca na stopień zaangażowania obywateli w sprawy życia publicznego i politykę, stanowi element szczególnie problematyczny w kontekście latynoamerykańskim. Trudno jest bowiem oczekiwać pełnej partycypacji obywatelskiej w regionie o największych na świecie przepaściach między ubogimi a bogatymi.Zgodnie z przywołanym indeksem, dzielącym państwa na pełne demokracje, wadliwe demokracje, reżimy hybrydowe i reżimy autorytarne, zdecydowana większość państw Ameryki Łacińskiej klasyfikowanych jest jako demokracje wadliwe lub reżimy hybrydowe [The Economist Intelligence Unit 2019: 33][1]. Najgorsza sytuacja panuje na Kubie, w Wenezueli i w Nikaragui, a więc w reżimach określanych jako autorytarne. Jedynymi państwami regionu klasyfikowanymi jako pełne demokracje są Urugwaj, Kostaryka i Chile, choć w przypadku tego ostatniego państwa trudno nie dostrzec problemów spuścizny zakończonych w 1990 r. dyktatorskich rządów Augusto Pinocheta[2].Analizując indeks demokracji w sposób całościowy można uznać, że Ameryka Łacińska jest najbardziej demokratycznym regionem rozwijającym się. Nie oznacza to oczywiście, że państwa wchodzące w jego skład nie borykają się z całym szeregiem problemów wpływających na jakość demokratycznego porządku. Wady latynoamerykańskiej demokracji z całą mocą objawiły się w 2019 r., kiedy przez region przetoczyła się fala protestów społecznych przeciwko zaniedbaniom władzy i brakowi społecznej inkluzji[3]. Symbolem problemów latynoamerykańskiej transformacji jest spadające poparcie dla samego ustroju demokratycznego wśród Latynosów. Zgodnie ze statystykami prestiżowej chilijskiej organizacji Latinobarómetro [2018: 14], w 2018 r. jedynie 48% mieszkańców Ameryki Łacińskiej wyrażało poparcie dla systemu demokratycznego. Da porównania, w 2010 r. było to 61%. 2. Metody walki z pandemią koronawirusa w Ameryce ŁacińskiejWraz z pojawieniem się w Ameryce Łacińskiej pierwszych przypadków zakażenia COVID-19, rządzący prezydenci postawieni zostali przed koniecznością poradzenia sobie z kryzysem zdrowia publicznego oraz, co równie istotne, nieuniknionym kryzysem gospodarczym i społecznym. Było to wyzwanie trudne. Jak podkreślone zostało powyżej, nawet przed pandemią państwa regionu w dużej mierze nie były w stanie w pełni skutecznie odpowiadać na problemy codziennego życia mieszkańców.Analizując decyzje poszczególnych przywódców regionalnych trudno jest wyróżnić jeden model postępowania wobec pandemii. Pochylając się nad owym zagadnieniem, Carlos Malamud i Rogelio Núñez [2020] wyróżnili trzy zasadnicze typy środków podjętych przez latynoamerykańskie głowy państw w odpowiedzi na kryzys epidemiczny: drastyczne, pośrednie i częściowe.Środki drastyczne sprowadzały się do wprowadzenia w państwie pełnej kwarantanny, często powiązanej ze stanem wyjątkowym egzekwowanym przez służby mundurowe. Rozwiązania takie zastosowano w marcu 2020 r. w dziewięciu państwach regionu: Peru, Ekwadorze, Wenezueli, Hondurasie, Argentynie, Salwadorze, Boliwii, Kolumbii i Panamie. W państwach tych możliwości wychodzenia z domu zostały ograniczone jedynie do niezbędnych potrzeb. Zamknięto szkoły i uczelnie, a produkcja ograniczona została do sektorów koniecznych z punktu widzenia funkcjonowania państwa.Mniej restrykcyjne środki pośrednie wprowadzono w Paragwaju, Chile, Urugwaju, Gwatemali, Kostaryce i na Dominikanie. Co do zasady, w państwach tych nie zastosowano obligatoryjnej, twardej kwarantanny na całości terytorium narodowego, a obowiązek ograniczenia cyrkulacji egzekwowano głównie poprzez wprowadzenie godziny policyjnej, zawieszenie lekcji w szkołach, ograniczenie swobody zgromadzeń.Najmniej restrykcyjne środki częściowe sprowadzały się do sugestii ograniczenia niezbędnych kontaktów do minimum, częściowo również wprowadzenia zakazu zgromadzeń i zawieszenia zajęć w szkołach. Tego typu model obowiązywał w Meksyku, Brazylii, Nikaragui i na Kubie [Malamud i Núñez 2020]. Co istotne, stosowanie jedynie częściowych środków, w skrajnych przypadkach Brazylii i Nikaragui połączonych z podważaniem zagrożenia epidemicznego przez władze [Londoño, Andreoni i Casado 2020; Wallace 2020], okazało się absolutnie niewystarczające w walce z pandemią. Poza specyficznym przypadkiem Kuby[4], państwa stosujące jedynie wybiórcze, często wprowadzone z opóźnieniem metody izolacji, notowały wyjątkowo wysokie wskaźniki zarówno zakażeń, jak i śmiertelności. Najgorsza sytuacja panuje w Brazylii, gdzie na początku lipca 2020 r. liczba zachorowań przekroczyła już półtora miliona przypadków [Feliciano 2020].Warto zwrócić uwagę, że podjęte przez przywódców politycznych decyzje o metodach walki z epidemią koronawirusa nie z stoją w ścisłym związku z kondycją demokracji w poszczególnych państwach w okresie przed pandemią. Widać wyraźnie, że drastyczne rozwiązania i twarda kwarantanna wprowadzane były zarówno w państwach autorytarnych jak i w reżimach hybrydowych i demokracjach wadliwych. Podobnie było w przypadku państw stosujących jedynie częściowe, niewystarczające środki – w grupie tej są autorytarne reżimy kubański i nikaraguański, jak również wadliwe demokracje meksykańska i brazylijska.Z drugiej strony jednak, trzy państwa z najwyższymi wskaźnikami demokracji w Ameryce Łacińskiej zdecydowały się na wprowadzanie środków pośrednich, a więc na odstąpienie od kwarantanny obejmującej całość terytorium państwowego. Przyniosło to bardzo dobre efekty w Urugwaju i Kostaryce, gdzie notowano jedne z najniższych wskaźników śmiertelności na COVID-19. Rezygnując z twardych narzędzi i przymusu pozostawania w domu, władze liczyły na odpowiedzialność obywateli w zakresie przestrzegania zasad dystansowania społecznego. Zgodnie z opiniami zarówno komentatorów jak i naukowców, jedną z podstawowych przyczyn sukcesu Urugwaju i Kostaryki w walce z pandemią były stabilne instytucje i zaufanie obywateli do państwa – a więc elementy charakterystyczne dla społeczeństw żyjących w państwach demokratycznych [Oppenheimer 2020; Frey, Presidente i Chen 2020]. Walka z COVID-19 a zagrożenia demokracji w Ameryce ŁacińskiejNiezależnie od przyjętej strategii walki z pandemią, pojawienie się koronawirusa w Ameryce Łacińskiej w sposób nieunikniony wpłynęło na swobody demokratyczne w poszczególnych państwach regionu. Jak podkreśla María Victoria Murillo [2020a], pandemia miała wpływ na dwa kluczowe z punktu widzenia demokracji procesy: wyborczy i masowej mobilizacji. Zawieszenie możliwości korzystania z tych swobód w Ameryce Łacińskiej było szczególnie odczuwalne w kontekście wspominanych powyżej protestów społecznych przeciwko nierównościom, korupcji i deficytowi demokracji, które przetoczyły się przez region w 2019 r. Mobilizacja przeciwko władzy, choć obecna w praktycznie wszystkich państwach regionu, przybrała szczególny obrót w Chile i w Boliwii. W tym pierwszym, podwyżka cen biletów na metro w Santiago stała się pretekstem do masowych wystąpień przeciwko prawicowemu rządowi Sebastiana Pi­ñery i odziedziczonym jeszcze z dyktatury Pinocheta rozwiązaniom ustrojowym, społecznym i gospodarczym [Garcés 2020]. W Boliwii natomiast, w wyniku kontrowersji po przeprowadzonych wyborach prezydenckich, odsunięty od władzy został długoletni prezydent Evo Morales [Stefanoni 2020]. W przypadku obydwu państw rok 2020 miał być rokiem oddania głosu obywatelom. Nadejście pandemii koronawirusa zmusiło jednak władze Chile do przesunięcia planowanego na kwiecień referendum w sprawie zmiany konstytucji. W Boliwii natomiast konieczna była zmiana terminu majowych wyborów prezydenckich. Władzę przez cały okres pandemii sprawowała nieposiadająca demokratycznego mandatu prezydentka Jeanine Áñez, która przejęła władzę po odsunięciu Moralesa. Sytuację w Boliwii uznać można za wyjątkowo niepokojącą, szczególnie biorąc pod uwagę silną władzę głowy państwa w latynoamerykańskich systemach prezydenckich [Malamud i Núñez 2020]. Warto podkreślić, że ze względu na panującą epidemię przesunięto również wybory prezydenckie na Dominikanie (z maja na lipiec), oraz wybory na szczeblu lokalnym w Meksyku, Kolumbii, Brazylii, Paragwaju, Urugwaju, i Argentynie [Murillo 2020b; Sabatini 2020]. Obok zawieszenia możliwości partycypacji w wyborach i uczestnictwa w protestach, pojawienie się pandemii koronawirusa w Ameryce Łacińskiej niosło za sobą również szereg innych zagrożeń dla kondycji porządku demokratycznego. W dużej mierze możliwe były one ze względu na charakterystyczne dla Ameryki Łacińskiej skupienie decyzyjności w rękach sprawującej urząd prezydencki jednostki. Do wzbudzających kontrowersję nadużyć, często określanych wprost mianem wzrostu autorytarnych tendencji, dochodziło najczęściej w państwach, w których zdecydowano się wprowadzić twarde zasady kwarantanny połączone ze stanem wyjątkowym i godziną policyjną. Przykładowo, łamiący zasady społecznej izolacji mieszkańcy Salwadoru umieszczani byli w specjalnie przygotowanych ośrodkach, gdzie przetrzymywani byli nawet przez kilka tygodni. Mimo decyzji Sądu Najwyższego, uznającego tego typu zatrzymania za niekonstytucyjne, rządzący twardą ręką prezydent Nayib Bukele odmówił wykonania wyroku [Kitroeff 2020]. W szeregu państw, w tym w Hondurasie, Boliwii, Brazylii, Wenezueli i Meksyku, podjęte zostały decyzje ograniczające wolnośćwypowiedzi i swobodę pracy dziennikarskiej [Martins 2020].Niepokojącym zjawiskiem obserwowanym w regionie był również gwałtowny wzrost znaczenia sił zbrojnych, niejednokrotnie przejmujących obowiązki służb cywilnych i egzekwujących przepisy o obowiązkowej kwarantannie. Militaryzacja bezpieczeństwa publicznego w państwach historycznie doświadczonych niedemokratycznymi rządami wojskowymi siłą rzeczy nasuwa negatywne skojarzenia, choć zaangażowanie sił zbrojnych w sytuacjach klęsk żywiołowych i katastrof stanowi w Ameryce Łacińskiej zjawisko naturalne i niekoniecznie negatywne [Sasse 2020]. Jak podkreśla jednak Marie-Christine Fuchs [2020], problemem w kontekście zaangażowania wojska w walkę z koronawirusem nie jest wykonywanie przez nich standardowych obowiązków, ale znaczące ich rozszerzanie. Zachęcani szerokimi kompetencjami wojskowi wykazywali bowiem tendencję do nadmiernego stosowania siły wobec własnych obywateli, a wręcz mylenia stanu pandemii ze stanem wojennym. Skrajnym przykładem tego typu sytuacji jest Peru, gdzie na drodze rządowego dekretu zwolniono siły zbrojne i policję z odpowiedzialności karnej za wszelkiego rodzaju nadużycia (w tym śmierć) do których doszłoby w imię walki z epidemią. Decyzja ta skrytykowana została przez organizacje międzynarodowe jako łamiąca prawa człowieka [Mani 2020; Fuchs 2020]. Za kontrowersyjną z punktu widzenia standardów demokratycznych uznać należy również inicjatywę grupy chilijskich senatorów domagających się uwolnienia 115 wojskowych skazanych za zbrodnie przeciwko ludzkości w czasie dyktatury generała Pinocheta. Była to odpowiedź na decyzję rządu w Santiago, który w kwietniu 2020 r. ogłosił wypuszczenie z przepełnionych i podatnych na rozprzestrzenianie się koronawirusa chilijskich zakładów karnych 1300 więźniów z niskimi wyrokami. Propozycja senatorów spotkała się z krytyką organizacji broniących praw człowieka oraz krewnych ofiar dyktatury. Ostatecznie jako niezgodna z ustawą zasadniczą, została ona odrzucona przez Trybunał Konstytucyjny [Barlett 2020]. Stan pandemii, a szczególnie związane z nim ograniczenia w poruszaniu się, w tragiczny sposób wpłynęły na los uchodźców i azylantów, których prawa niejednokrotnie łamane były jeszcze przed pojawieniem się wirusa. W kontekście latynoamerykańskim problem ten dotyczy głównie uchodźców z Wenezueli, którzy w liczbie ponad 4,5 milionów (począwszy od 2015 r.) opuścili rządzoną autorytarnie ojczyznę, udając się w większości do państw regionu, szczególnie do Kolumbii [United Nations 2019]. Zamknięcie granic wywołane pandemią uniemożliwiło Wenezuelczykom migracje ze swojego kraju, co automatycznie doprowadziło do zwiększenia zaangażowania zorganizowanych grup przestępczych wykorzystujących dramatyczną sytuację migrantów. Grupy te, w zamian za łapówki lub usługi seksualne umożliwiały pragnącym udać się do Kolumbii obywatelom Wenezueli przekroczenie zielonej granicy [Zulver i Idler 2020]. Sytuacja Wenezuelczyków już przebywających na emigracji nie przedstawiała się lepiej. Ze względu na przymus kwarantanny, wielu z obywateli Wenezueli pracujących do tej pory w ekonomii nieformalnej straciło możliwości zarobkowania. Dysfunkcyjność państw latynoamerykańskich i wyraźne niedofinansowanie w zakresie ochrony zdrowia i świadczeń socjalnych w prostej linii doprowadziły do sytuacji, w której obywatele Wenezueli pozostawieni zostali samym sobie [Idler i Hochmüller 2020]. Doświadczana przemoc, ubóstwo oraz brak możliwości leczenia w razie zachorowania na COVID-19 skłoniło tysiące Wenezuelczyków do powrotu do ogarniętego kryzysem kraju[5]. Powracający z Kolumbii migranci, wielu z nich już zakażonych koronawirusem, kierowani byli na do przygotowanych w strefie przygranicznej budynków zbiorowej kwarantanny, gdzie przebywali w bardzo złych warunkach sanitarnych. Brak dostępu do wody, środków higieny, jedzenia i pomocy medycznej składał się na przejmujący obraz kryzysu humanitarnego [Polanco i Sequera 2020]. Dodatkowo, wenezuelski rząd Nicolasa Maduro konsekwentnie zatajał skalę epidemii, represjonując lekarzy i dziennikarzy ujawniających przypadki zakażeń koronawirusem [Olmo 2020]. Nie ulega wątpliwości, że tego typu działania nie tylko wzmacniają autorytarny charakter reżimu w Wenezueli, ale również uniemożliwiają realną pomoc znajdującym się w tragicznej sytuacji obywatelom tego państwa [Rodríguez 2020].Przykład latynoamerykański pokazuje, że okres pandemii koronawirusa to również wzrost zachowań o charakterze korupcyjnym, zarówno w lokalnych systemach ochrony zdrowia jak i na szczeblu władz państwowych. Tego typu nadużycia znacznie wpływają na jakość latynoamerykańskich demokracji, w których korupcja od lat pozostaje jednym z najbardziej palących problemów życia publicznego [Transparency International 2019]. Przypadki przyjmowania korzyści finansowych i braku transparentności wydatkowania środków publicznych notowane były w praktycznie wszystkich państwach regionu [Kitroeff i Taj 2020]. Najgłośniejsza sprawa miała miejsce w Boliwii, gdzie Minister Zdrowia został aresztowany pod zarzutami korupcyjnymi za zakup zbyt drogich i wadliwych respiratorów [Molina 2020].Jak podkreślono powyżej, znaczna częśćzagrożeń dla latynoamerykańskiego porządku demokratycznego okresu pandemii miała miejsce w państwach, w których wprowadzone zostały twarde zasady kwarantanny i społecznego dystansowania. Trzeba jednak podkreślić, że niebezpieczeństwa na omawianej płaszczyźnie identyfikować można również w państwach które przyjęły całkowicie odmienną strategię, a których liderzy konsekwentnie ignorowali istniejące zagrożenie epidemiczne. Prezydenci Brazylii i Nikaragui - Jair Bolsonaro i Daniel Ortega - nie tylko nie podjęli wystarczających środków, ale i głosili sprzeczne z badaniami naukowymi tezy, jakoby COVID-19 był jedynie „niewielką grypą” [Borges 2020] bądź „sygnałem zesłanym przez Boga” [Pieper 2020]. Tego typu postawy stanowią zagrożenie zdrowia i życia milionów mieszkańców, ale, co równie istotne, podważają fundament demokracji jakim jest zaufanie obywateli do władzy. Podsumowanie Podsumowując niniejszą analizę należy podkreślić, że zagrożenia dla porządku demokratycznego wynikające z decyzji bądź zaniechań władz państw latynoamerykańskich w dobie pandemii koronawirusa obserwować możemy zarówno w państwach wykazujących pewne wady demokracji, jak i w reżimach hybrydowych i państwach typowo autorytarnych. Wnioski te znajdują swoje potwierdzenie w badaniach naukowców z Uniwersytetu w Gothenburgu. W ramach projektu Varieties of Democacy analizowali oni poszczególne państwa świata pod kątem zagrożenia dla demokracji w obliczu pandemii. (V-Dem Institute 2020) Zgodnie z wynikami uzyskanymi dla regionu latynoamerykańskiego, państwami w których istnieje duże zagrożenie dalszej zapaści standardów demokratycznych są Boliwia, Brazylia, Salwador, Paragwaj, Peru i Wenezuela. Warto również przypomnieć, że państwa różnią się nie tylko miejscami zajmowanymi w indeksie demokracji, ale też przyjętymi strategiami walki z wirusem i osiągniętymi efektami.Należy podkreślić, że istnienie zagrożeń dla porządku demokratycznego w Ameryce Łacińskiej okresu pandemii niekoniecznie musi prowadzić do realnej i długofalowej erozji demokracji, również w tych państwach, gdzie szanse na to oceniane są jako najwyższe. Jak zauważają Eduardo Levy Yeyati i Andrés Malamud [2020], wiele zależeć będzie od reakcji samych społeczeństw na przedłużający się arbitralizm władzy wykonawczej. O ile oczywiście nie można wykluczyć dalszego zmęczenia demokracją i pogłębienia się przekonania o braku sprawczości, jako niewykluczony jawi się również scenariusz odwrotny. Porównując państwo do żywego organizmu, Yeyati i Malamud [2020], sugerują, że „co nie zabije demokracji, to ją wzmocni”, a niezadowoleni obywatele zwrócą się przeciwko nadużywającym władzy wykonawczej głowom państw. W tym momencie trudno jest ocenić, czy przewidywanie to okaże się słuszne. Wątpliwości nie ulega jednak fakt, że w wyniku pandemii państwa latynoamerykańskie będą zmuszone zmierzyć się z całym szeregiem wyzwań natury społecznej i gospodarczej – spadkiem PKB, pogłębioną inflacją, bezrobociem, ubóstwem, głodem. Skutecznośćdziałań w zakresie eliminacji tych problemów bez wątpienia stanowić będzie istotny wyznacznik poparcia dla rządzących w Ameryce Łacińskiej prezydentów, niezależnie od demokratyczności samych reżimów.[1] Zgodnie z indeksem z 2019 r., latynoamerykańskie demokracje wadliwe to Trynidad i Tobago, Kolumbia, Panama, Argentyna, Surinam, Jamajka, Brazylia, Peru, Dominikana, Ekwador, Paragwaj, Salwador, Gujana i Meksyk. Reżimami hybrydowymi są natomiast Honduras, Gwatemala, Boliwia i Haiti.[2] Przykładowo, w Chile w dalszym ciągu obowiązuje konstytucja przyjęta za czasów dyktatury Pinocheta w 1981 r. Państwo boryka się rówież z najwyższymi ze wszystkich państw OECD nierównościami, których nie zdołano zniwelować w procesie transformacji demokratycznej. Więcej na ten temat: [Rodríguez 2019].[3] Protesty społeczne które wybuchły w Ameryce Łacińskiej w 2019 r. określane są często mianem „latynoamerykańskiej wiosny” [Angoso 2019; Diaz Botiva 2019; Jimenez 2019].[4] Na korzyść reżimu kubańskiego w walce z koronawirusem przemawiały czynniki takie jak wyspiarskośćpaństwa umożliwiająca szybką izolację od reszty świata oraz stosunkowo sprawnie działający i dobrze dofinansowany system ochrony zdrowia. Państwo to wydaje najwyższy w całej Ameryce Łacińskiej procent PKB na zdrowie – ponad 11% [Galeano Zaldívar i Borrego 2019].[5] Szacuje się, że do końca maja do ojczyzny Kolumbii wróciło ponad 68 tys. Wenezuelczyków [Carvajal 2020].BIBLIOGRAFIAAngoso R. (2019), ¿Llegó la ‘primavera latinoamericana’?, [online:] https://diario16.com/llego-la-primavera-latinoamericana/ [dostęp: 3.07.2020].Arana M. (2019), Latin Americans Are Souring on Democracy. That’s Not So Surprising Considering the Region’s History, [online:] https://time.com/5662653/democracy-history-latin-america/ [dostęp: 3.07.2020].Barlett J. (2020), Outcry as Chile seeks to include Pinochet human rights abusers in jail reléase, [online:] https://www.theguardian.com/world/2020/apr/13/chile-coronavirus-pinochet-dictatorship-prisons [dostęp: 4.07.2020].Berr E., Combarnous F. (2007), The false promises of the (second) Washington consensus: evidence from Latin America and the Caribbean (1990-2003), „Brazilian Journal of Political Economy”, vol. 27, nr 4, s. 525-545.Borges, A. (2020), 'A little flu': Brazil's Bolsonaro playing down coronavirus crisis, [online:] https://www.euronews.com/2020/04/06/a-little-flu-brazil-s-bolsonaro-playing-down-coronavirus-crisis [dostęp: 5.07.2020].Carvajal A. (2020), Cerca de 500 migrantes están varados en la frontera con Venezuela, [online:] https://www.eltiempo.com/colombia/otras-ciudades/migrantes-venezolanos-varados-en-la-frontera-de-cucuta-501916 [dostęp: 5.07.2020].Diaz Botiva O. A. (2019), Colombia y la primavera latinoamericana, [online:] https://www.las2orillas.co/colombia-y-la-primavera-latinoamericana/ [dostęp: 3.07.2020].Feliciano D. (2020), Brazil Passes 1.5 Million Infections and 61,000 Deaths by Covid-19, [online:] https://riotimesonline.com/brazil-news/miscellaneous/covid-19/brazil-passes-1-5-million-infections-and-61000-deaths-by-covid-19/ [dostęp: 3.07.2020]Frey, C. B., Presidente G., Chen C. (2020), Democracy, Culture, and Contagion: Political Regimes and Countries Responsiveness to Covid-19,„Covid Economics” nr 18, s. 222-238.Fuchs M. K. (2020), El coronavirus en América Latina. ¿Oportunidad o amenaza al Estado de Derecho?, [online:] https://www.kas.de/documents/271408/4627511/2020_Covid+Lateinamerika_esp+%28final%29.pdf/bb492cee-d5b9-1f10-73d8-92abffa0ef7d?version=1.0&t=1588863456407 [dostęp: 4.07.2020].Galeano Zaldívar L., Borrego A. (2019), El sistema de salud cubano: una mirada a su forma de financiamiento, „Economía y Desarrollo”, vol. 162, nr 2.Garcés M. (2020), October 2019: Social uprising in neoliberal Chile. „Journal of Latin American Cultural Studies, vol. 28, nr 3, s. 483-491.Hakim P. (1999), Is Latin America Doomed to Failure?, „Foreign Policy”, nr 117, s. 104-113+116-119.Idler A., Hochmüller M. (2020), Venezuelan migrants face crime, conflict and coronavirus at Colombia’s closed border, [online:] https://theconversation.com/venezuelan-migrants-face-crime-conflict-and-coronavirus-at-colombias-closed-border-137743 [dostęp: 5.07.2020].Jimenez C. (2019), The 'Latin-American Spring': Why South America is protesting, [online:] https://www.sbs.com.au/language/english/the-latin-american-spring-why-south-america-is-protesting [dostęp: 3.07.2020].Kitroeff N., Taj M. (2020), Los villanos del virus en Latinoamérica: especuladores de equipos de protección y funcionarios corruptos, [online:] https://www.nytimes.com/es/2020/06/20/espanol/america-latina/corrupcion-coronavirus-latinoamerica.html [dostęp: 5.07.2020].Kitroeff N. (2020), Nayib Bukele, el joven presidente que prometió cambiar El Salvador, gobierna con mano dura, [online:] https://www.nytimes.com/es/2020/05/06/espanol/america-latina/bukele-el-salvador-virus.html [dostęp: 4.07.2020].Latinobarómetro (2018), Informe 2018, Santiago de Chile.Londoño E., Andreoni M., Casado L. (2020), Bolsonaro, Isolated and Defiant, Dismisses Coronavirus Threat to Brazil, [online:] https://www.nytimes.com/2020/04/01/world/americas/brazil-bolsonaro-coronavirus.html [dostęp: 3.07.2020].Malamud C., Núñez R. (2020), La crisis del coronavirus en América Latina: un incremento del presidencialismo sin red de seguridad, [online:] http://www.realinstitutoelcano.org/wps/portal/rielcano_es/contenido?WCM_GLOBAL_CONTEXT=/elcano/elcano_es/zonas_es/ari34-2020-malamud-nunez-crisis-del-coronavirus-america-latina-incremento-presidencialismo-sin-red-seguridad [dostęp: 3.07.2020].Mani K. (2020), The Soldier Is Here to Defend You.’ Latin America’s Militarized Response to COVID-19, [online:] https://www.worldpoliticsreview.com/articles/28700/from-peru-to-venezuela-military-forces-take-the-lead-in-coronavirus-responses [dostęp: 4.07.2020]Martins P. (2020), Latin America: Threats to freedom of expression and information aggravate the health crisis, [online:] https://ifex.org/latin-america-threats-to-freedom-of-expression-and-information-aggravate-the-health-crisis/ [dostęp: 4.07.2020].Molina, F. (2020), Detenido el ministro de Salud de Bolivia por la compra de respiradores con sobreprecio, [online:] https://elpais.com/internacional/2020-05-20/detenido-el-ministro-de-salud-de-bolivia-por-la-compra-de-respiradores-con-sobreprecio.html [dostęp: 5.07.2020].Murillo M. V (2020a), Elections and Protests in Latin America: Covid-19’s Impact, [online:] https://items.ssrc.org/covid-19-and-the-social-sciences/democracy-and-pandemics/elections-and-protests-in-latin-america-covid-19s-impact/ [dostęp: 4.07.2020].Murillo M. V. (2020b), COVID-19: Political Impact in Latin America, [online:] http://ilas.columbia.edu/covid-19-political-impact-in-latin-america/ [dostęp: 4.07.2020].Olmo G. D. (2020), Coronavirus en Venezuela: los periodistas y médicos detenidos en el país en medio de la pandemia, [online:] https://www.bbc.com/mundo/noticias-america-latina-52450803 [dostęp: 5.07.2020].Pieper, O. (2020), El presidente de Nicaragua, Daniel Ortega, ignora el coronavirus, [online:] https://www.dw.com/es/el-presidente-de-nicaragua-daniel-ortega-ignora-el-coronavirus/a-53521446 [dostęp: 5.07.2020].Polanco A., Sequera V. (2020), Venezuelan migrants quarantined in crowded shelters as they return home, [online:] https://www.reuters.com/article/us-health-coronavirus-venezuela-migrants-idUSKBN21P361 [dostęp: 5.07.2020]Rodríguez A. (2020), The lack of political transparency in Venezuela during the time of the COVID-19, [online:] https://atalayar.com/en/content/lack-political-transparency-venezuela-during-time-covid-19 [dostęp: 5.07.2020].Rodríguez J. P. (2019), Resisting Neoliberal Capitalism in Chile: The Possibility of Social Critique, London and New York.Sasse E. (2020), América Latina: el coronavirus favorece la militarización de la seguridad pública, [online:] https://www.dw.com/es/américa-latina-el-coronavirus-favorece-la-militarización-de-la-seguridad-pública/a-52974691 [dostęp: 4.07.2020].Schaeffer R. (2003), Understanding Globalization: The Social Consequences of Political, Economic, and Environmental Changes, Lanham, Maryland.Stefanoni P. (2020), Bolivia después de Evo, [online:] https://www.fundacioncarolina.es/wp-content/uploads/2019/11/AC-29.pdf [dostęp: 4.07.2020].The Economist Intelligence Unit (2019), Democracy Index 2019. A year of democratic setbacks and popular protest, London.Transparency International (2019), Barómetro Global de Corrupción para América Latina y el Caribe, Berlin.United Nations (2019), UN and partners call for solidarity, as Venezuelans on the move reach 4.5 million, [online:] https://news.un.org/en/story/2019/10/1049871 [dostęp: 4.07.2020].V-Dem Institute (2020), Pandemic Backsliding: Does Covid-19 Put Democracy at Risk?, Gothenburg.Wallace A. (2020). Coronavirus: "El gobierno de Nicaragua está tratando de esconder los muertos", [online:] https://www.bbc.com/mundo/noticias-america-latina-52716064 [dostęp: 3.07.2020].Yeyat E. L., Malamud A. (2020), COVID-19 may ultimately strengthen Latin America’s democracies, not destroy them, [online:] https://www.brookings.edu/opinions/covid-19-may-ultimately-strengthen-latin-americas-democracies-not-destroy-them/ [dostęp: 5.07.2020].Zulver J., Idler A. (2020), Gendering the border effect: the double impact of Colombian insecurity and the Venezuelan refugee crisis, „Third World Quarterly” vol. 1, s. 1-19.