Logo Thing main logo

Tag: referendum konstytucyjne

Nota

Rosja: referendum konstytucyjne podczas epidemii koronawirusa SARS-CoV-2

13.07.2020

Zapowiedziane przez prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina 15 stycznia 2020 r., podczas dorocznego orędzia przed Zgromadzeniem Federalnym (połączone izby parlamentu), wprowadzenie zmian w Konstytucji Federacji Rosyjskiej zostało „wstrzymane” przez wybuch pandemii choroby COVID-19 na świecie. 25 marca 2020 r. prezydent Władimir Putin, podczas kolejnego orędzia, ogłosił, że – z powodu rozprzestrzeniania się w kraju koronawirusa SARS-CoV-2 – referendum konstytucyjne, planowane pierwotnie na 22 kwietnia 2020 r., zostaje przesunięte na inny termin (wtedy jeszcze nieokreślony). Przywódca rosyjski powiedział wówczas m.in., że priorytetem dla władz rosyjskich jest ludzkie zdrowie i życie, dlatego decyzja o nowym terminie głosowania zostanie podjęta w oparciu o rekomendacje lekarzy i specjalistów z zakresu wirusologii.Koncepcję zmian konstytucyjnych należy wiązać z brakiem możliwości, na mocy obowiązującej ustawy zasadniczej, ubiegania się przez prezydenta Władimira Putina o kolejną kadencję w 2024 r. Nie może zatem dziwić poparcie przez rosyjskiego przywódcę projektu zgłoszonego (w marcu 2020 r.) przez deputowaną Dumy Państwowej Walentinę Tierieszkową (w przeszłości radziecką astronautkę), który zakłada zniesienie limitu dwóch kadencji, czyli swoiste „wyzerowanie” liczby kadencji prezydenta Federacji Rosyjskiej. Wejście w życie ww. zmian oznaczałoby w praktyce, że dotychczasowy prezydent mógłby rządzić krajem do 2036 r. (pod warunkiem zwycięstw w wyborach w 2024 r. i 2030 r.). Gwoli ścisłości sam zainteresowany, zgodnie z medialnymi doniesieniami, nie zdecydował jeszcze o swoim ewentualnym starcie w kolejnych wyborach prezydenckich. Niemniej jednak, przed wyznaczeniem nowego terminu referendum, 23 maja 2020 r. prezydent Władimir Putin podpisał dodatkowo nowelizację przepisów wyborczych. Wprowadzone zmiany umożliwiają m.in. zorganizowanie głosowania przez internet – decyzję w tej sprawie podejmuje Centralna Komisja Wyborcza. Natomiast nową datę ogólnopaństwowego głosowania, nad poprawkami do Konstytucji Federacji Rosyjskiej, prezydent Władimir Putin ogłosił 1 czerwca 2020 r. Referendum zaplanowane zostało na 1 lipca 2020 r., ale będzie można głosować wcześniej, tj. od 25 czerwca 2020 r. Rozwiązanie niniejsze zostało zaproponowane (a zatwierdzone przez Władimira Putina) przez Przewodniczącą Centralnej Komisji Wyborczej Ełłę Pamfiłową. Oficjalnym uzasadnieniem jest to, aby obywatele, w okresie epidemii, mieli większą swobodę w wyborze dnia na oddanie głosu.KomentarzPotencjalne „przedłużenie” prezydentury Władimira Putina na kolejne lata nie jest niczym nadzwyczajnym w historii Rosji. Świadczą o tym trzy główne doświadczenia państwowości rosyjskiej. Po pierwsze, funkcjonowanie systemu opriczniny, czyli polityki prowadzonej przez pierwszego cara Rosji Iwana IV Groźnego, a której celem było przede wszystkim umocnienie władzy carskiej i stłumienie jakiejkolwiek opozycji – za pomocą terroru i zastraszenia ludności. Po drugie, jest to tradycja samodzierżawia (samodierżawije), czyli samowładztwa, które odnosiło się do prerogatyw cara. Wola władcy rosyjskiego nie była w przeszłości niczym ograniczona i stanowiła jedyne źródło prawa. Obowiązująca w przeszłości doktryna uniemożliwiała zatem kontrolę władzy monarchy, a tym samym jakikolwiek udział przedstawicieli społeczeństwa w procesie zarządzania Imperium Rosyjskim. Po trzecie, wskazać należy na rządy komunistyczne po zakończeniu I wojny światowej, które na wiele lat zmieniły oblicze Rosji, w tym ugruntowały rosyjskie doświadczenie rządów silnej jednostki.Sprawowanie władzy przez Władimira Putina w kolejnych latach wpisuje się w tradycję imperialną państwa rosyjskiego, która stanowi do dnia dzisiejszego najistotniejszy element geopolitycznej identyfikacji Rosji oraz jednocześnie utożsamia dawne podporządkowanie jednostki władzy centralnej. Nie może zatem dziwić, że przywódcy rosyjskiemu zależy na tym, aby frekwencja w referendum była wysoka. Stanowiłoby to swoistą legitymizację jego przedłużonej prezydentury. Czy tak będzie w rzeczywistości? Zgodnie z wynikami sondaży przeprowadzanych przez Centrum Lewady, w miesiącach poprzedzających referendum, w marcu 54% respondentów deklarowało chęć głosowania (40% popierało wówczas zmiany, a 34% odrzucało je), w kwietniu było to już 65% uczestników badania (47% chciało głosować za, a 31% przeciw), a w majowym sondażu 66% przepytywanych osób oznajmiło, że będzie uczestniczyło w referendum (44% uznało, że akceptuje nowelizację konstytucji, a 32% stwierdziło, iż odrzuca propozycje Kremla). Nie można zatem wskazać jednoznacznie, aby pomysł Kremla cieszył się powszechnym poparciem.W Rosji brakuje realnej siły politycznej, która – kontestując proponowane zmiany – mogłaby odegrać istotną rolę w „kampanii referendalnej”. Wynika to z dwóch zasadniczych czynników. Po pierwsze, z kontroli aparatu administracyjnego, w tym służb mundurowych, przez prezydenta Władimira Putina. Po drugie, z wieloletnich rządów środowiska politycznego rosyjskiego przywódcy, które zdominowało scenę polityczną – dopuszczając do debaty publicznej przede wszystkim tzw. opozycję koncesjonowaną. Należy jednak odnotować, że zarówno przed rozpoczęciem referendum konstytucyjnego, jak w trakcie jego trwania opozycjoniści i społecznicy z różnych środowisk protestowali przeciwko założeniom nowej konstytucji (1 lipca 2020 r.). W całym kraju rosyjska policja zatrzymała (oficjalnie) kilkadziesiąt osób wyrażających sprzeciw wobec działań Władimira Putina. Za największy przejaw oporu należy uznać moskiewski marsz pamięci Borysa Niemcowa (29 lutego 2020 r.), gdzie protestowano m.in. przeciwko zmianie konstytucji.Ewentualna nowelizacja ustawy zasadniczej stanowi obecnie kluczowy projekt polityki wewnętrznej Władimira Putina. Proponowane zmiany spotykają się jednak z umiarkowanym zainteresowaniem ze strony partnerów zagranicznych. Pytany 25 czerwca 2020 r. przez dziennikarzy o stanowisko Komisji Europejskiej jej rzecznik skonstatował, że Unia Europejska uważnie śledzi doniesienia na temat przygotowania do ogólnonarodowego głosowania w sprawie zmian w rosyjskiej konstytucji, ale uznaje cały proces za wewnętrzną sprawę Rosji – z wyjątkiem jednej zmiany, która miałaby zapewnić prymat ustawy zasadniczej nad prawem międzynarodowym i decyzjami sądów międzynarodowych.Dłuższe rządy Władimira Putina oznaczałyby podtrzymanie dotychczasowych działań Rosji w polityce zagranicznej. Na obszarze postradzieckim wykorzystywano by zatem dalej do własnych celów uśpione konflikty (np. w Górskim Karabachu i Donbasie). Natomiast wobec Unii Europejskiej dalej byłaby stosowana polityka opierająca się na selektywnej współpracy (np. w obszarze energetycznym) z jednoczesnym stosowaniem wzajemnych sankcji. Z kolei stosunki Rosji z USA uzależnione będą od werdyktu amerykańskich wyborców, którzy w zbliżających się wyborach prezydenckich mogą zdecydowaćo reelekcji D. J. Trumpa lub wybrać kandydata demokratów.