Logo Thing main logo

Ostatnie wpisy

Nota

Burkina Faso na drodze do konstytucyjnej stabilizacji

19.07.2021

Burkina Faso, która wcześniej była nazywana Republiką Górnej Wolty jako część Unii Francuskiej, uzyskała niepodległość 5 sierpnia 1960 r., a obecną nazwę przyjęła w 1984 roku. W kraju obowiązywał przez wiele lat system na wzór półprezydenckiego (jak we Francji) na podstawie konstytucji z 2 czerwca 1991 roku. Aż do 2014 roku państwem rządził Prezydent Blaise Compaoré, który przejął władzę w wyniku zamachu stanu w 1987 roku. Jego dyktatura upadła po największych zamieszkach w historii Burkina Faso i została przekazana wojsku. Mimo niestabilności politycznej oraz wzrostu terroryzmu i przemocy, przeprowadzono demokratyczne wybory prezydenckie oraz parlamentarne w 2015 i 2020 roku.Obecnie prezydentem Burkina Faso jest Roch Marc Christian Kaboré, który został wybrany na ten urząd w grudniu 2020 r., po raz drugi na pięcioletnią kadencję (zgodnie z konstytucją jest to maksymalna liczba mandatów). Zarówno w 2015 r., jak i pięć lat później, zwyciężył znacznie, osiągając najpierw 53,5%, a później 58% poparcia. W obu przypadkach nie była potrzebna druga tura wyborów.W tym samym czasie odbywały się wybory parlamentarne do Zgromadzenia Narodowego (Burkina Faso ma jednoizbowy parlament, którego 127 członków jest wybieranych na okres pięciu lat). Dwie elekcje z rzędu wygrała partia prezydenta, Ruch Ludowy na rzecz Postępu (Mouvement du peuple pour le progrès - MPP). Po raz pierwszy uzyskując 55 miejsc, a po raz drugi 56, jednakże żaden wynik nie dał im większości, przez co muszą zmagać się z opozycją, z której pochodzi dwóch kontrkandydatów na prezydenta, stale kwestionujących wybory z 2020 roku. Obie partie: Kongres na rzecz Demokracji i Postępu (Congrès pour la démocratie et le progres - CDP), którego kandydatem był Eddie Komboïgo oraz Unia na rzecz Postępu i Zmian (Union pour le Progrès et le Changement – UPC), reprezentowany przez Zéphirin Diabré, są przeciwnikami obecnej władzy i wielokrotnie wnosiły o ponowną organizację wyborów parlamentarnych i prezydenckich z 2020 roku.Na uwagę zasługuje frekwencja podczas ostatnich wyborów, która wyniosła 50% oraz trudność w przeprowadzeniu głosowania w wielu okręgach wyborczych. W dniu wyborów głosowanie nie odbyło się w 926 z 19 836 lokali wyborczych, pozbawiając praw aż 596 756 zarejestrowanych wyborców.Kolejnym bardzo ważnym elementem dla ustroju w Burkina Faso miało być przeprowadzone w maju 2021 roku referendum konstytucyjne, które miało skłonić obywateli do przyjęcia nowej konstytucji. Jest to w szczególności związane z oficjalnym przejściem w system półprezydencki, który formalnie zakończy okres przejściowy wynikający z upadku dyktatury prezydenta Blaise'a Compaoré w październiku 2014 roku. Początkowo referendum miało się odbyć w marcu 2019 r., ale po serii ataków terrorystycznych w państwie, głosowanie przełożono. Co ważne, rząd planował zatwierdzenie nowej konstytucji przez Zgromadzenie Narodowe, aby uniknąć kosztów referendum (ok. 60 milionów euro). Partie opozycyjne odmówiły jednak wydania zgody dla parlamentu. Kolejno w maju i czerwcu nie udało się przeprowadzić głosowania, a najbliższy możliwy termin to październik 2021 roku. Jednocześnie na początku lipca zaczęto przeprowadzać konsultacje społeczne, m.in. w kwestii sporów terytorialnych, terenów pod uprawę, jak i roli rolników i pasterzy w gospodarce państwa.Nowa i wyczekiwana konstytucja zakłada m.in. że prezydent nie może rządzić dłużej niż 10 lat, w ramach jednej lub dwóch kadencji, ponadto ustawa zasadnicza blokuje wszelkie próby zmiany tego nakazu. Niektóre prawa, takie jak dostęp do wody pitnej lub godziwych warunków mieszkaniowych oraz uznanie prawa do obywatelskiego nieposłuszeństwa, są również zapisane w tekście konstytucji. Dodatkowo, zwiększono niezależność sądownictwa, a głowa państwa nie przewodniczy już Najwyższej Radzie Sądownictwa. Ostatecznie zniesiono karę śmierci, chociaż ma to przede wszystkim wymiar symboliczny, ponieważ od lat 80-tych nikt nie został skazany na śmierć. Oprócz powyższych, w państwie zapewnia się eliminację wszelkich form przemocy i dyskryminacji kobiet i dziewcząt oraz ich stały udział w polityce krajowej i lokalnej. Ustanowiono również szkołę obowiązkową i bezpłatną dla dzieci obojga płci, a na prośbę społeczności muzułmańskiej, małżeństwo jest wyraźnie definiowane jako zawarte pomiędzy mężczyzną i kobietą.Wydaje się, że rządowi brakuje odwagi, aby jednoznacznie i definitywnie zerwać z tradycją puczu oraz obarczaniem opozycji za trudną sytuację w państwie. Wyczekiwanie na dobry moment, wielokrotnie wskazując na zagrożenia terrorystyczne, może doprowadzić do kolejnych protestów obywateli. Burkina Faso mogłoby mieć stabilny politycznie okres w ciągu najbliższych 4 lat. Przedłużony mandat zarówno prezydenta jak i posiadającej większość partii, powinien zwiastować realizację długofalowych inwestycji oraz zakończenie projektów z pierwszego mandatu. Mimo, że wpływ na sytuację wewnętrzną będą mieć zagrożenia o charakterze terrorystycznym, które są głównym problem w sąsiadującym Mali i Nigrze, rząd w Wagadugu jest świadom pojawiających się wyzwań.

Nota

Deficyt demokracji, a wybory prezydenckie w Beninie

21.04.2021

Republika Beninu to kraj w Afryce Zachodniej określany ówcześnie jako Republika Dahomey, która istniała w latach 1958– 1975. Graniczy z Togo na zachodzie, Nigerią na wschodzie, Burkina Faso na północnym zachodzie i Nigrem na północnym wschodzie. Większość populacji żyje na południowym wybrzeżu Zatoki Beninu, w części Zatoki Gwinejskiej, wysuniętej w kierunku Oceanu Atlantyckiego. Stolicą Beninu jest Porto-Novo, ale siedziba rządu znajduje się w Kotonu, największym mieście i stolicy gospodarczej. Państwo jest uzależnione od rolnictwa oraz eksportuje przede wszystkim bawełnę i olej palmowy.Obecny ustrój polityczny państwa ma swoje podstawy w Konstytucji Beninu z 1990 r., która doprowadziła do przekształcenia państwa na system demokratyczny w 1991 roku. Ustawa zasadnicza ugruntowała wolne i uczciwe wybory. Choć administracja wyborcza jest niezależna, wciąż pozostaje zdezorganizowaną. Autonomiczna Państwowa Komisja Wyborcza (fr. Commission Électorale Nationale Autonome - CENA), początkowo mianowana tymczasowo, została przekształcona w stały organ w 2014 roku, w którym to zorganizowała wybory parlamentarne i prezydenckie.W republice Beninu panuje system prezydencki, a na jego czele stoi Prezydent Patrice Talon, który zastąpił na tym stanowisku Thomasa Boni Yayi w 2016 roku. T. Yayi rządził nieprzerwanie przez dwie kadencje od 2006 roku i zgodnie z konstytucją był zobowiązany do ustąpienia. Mimo, że miał już protegowanego następcę ze swojego kręgu politycznego, premiera Lionela Zinsou, został on niespodziewanie pokonany przez P. Talonu. Od czasu tamtej elekcji, B. Yayi zawsze występował w opozycji do urzędującego prezydenta i ostatecznie w 2019 roku opuścił Benin, po tym jak jego rezydencję przez dwa miesiące oblężało wojsko i policja.Thomas Boni Yayi ma za sobą bardzo bogatą przeszłość polityczną, zarówno na szczeblu krajowym, jak i międzynarodowym. Był on m.in. prezesem Zachodnioafrykańskiego Banku Rozwoju, prezydentem Unii Afrykańskiej, członkiem rady zarządzającej Instytutu UNESCO ds. Kształcenia Ustawicznego, szefem kilku misji obserwacyjnych ECOWAS, a także założycielem partii politycznej Forces Cauris pour un Bénin émergent, która w latach 2006-2016 dominowała na scenie politycznej w Beninie. Wydaje się, że jego ucieczka z kraju była spowodowana porażką w wyborach prezydenckich w 2016 roku i brakiem realnego wpływu opozycji na sytuacje wewnętrzną od kilkunastu lat.Obecny prezydent wygrał wybory dość niespodziewanie, a jego postulaty znacznie różniły się od tych, które są regularnie prezentowane w państwach afrykańskich. Podczas kampanii obiecywał ograniczenie kadencji prezydenckiej do pojedynczego 6-letniego okresu, zamiast dotychczasowych, maksymalnie dwóch 5-letnich elekcji. Zapowiadał także ograniczenie władzy wykonawczej głowy państwa oraz zmniejszenie liczby osób zasiadających w rządzie, ale póki co, do proklamowanych zmian, wciąż nie doszło.Warto zwrócić również uwagę na reformę wyborczą w Beninie z 2018 roku. Wymaga ona, aby kandydaci do urzędów politycznych uzyskali minimum 10% poparcia od parlamentarzystów lub burmistrzów oraz posiadali znaczny zasób finansowy (380000 EUR w przypadku udziału w wyborach prezydenckich – najwięcej na kontynencie). Odsetek poparcia wydaje się niewielki, ale partia rządząca Union Progressiste dominuje w Zgromadzeniu Narodowym oraz radach lokalnych, po kontrowersyjnych wyborach parlamentarnych z 2019 roku. Wówczas w elekcji do Zgromadzenia Narodowego (83 miejsca) wzięły udział tylko 2 partie: Bloc Républicain oraz właśnie Union Progressiste. Oba ugrupowania były związane z urzędującym prezydentem, P. Talonem. Partie opozycyjne, wspierane przez T. Yayi, nie były w stanie utworzyć koalicji i nie zostały w ogóle zarejestrowane do wyborów. Wywołało to szereg protestów, podczas których policja użyła gazu łzawiącego, aresztowano działaczy opozycji i dziennikarzy politycznych, zablokowano platformy mediów społecznościowych oraz odłączono praktycznie całą łączność internetową w państwie. Frekwencja wyniosła zaledwie 23%. Bardzo ucierpiała na tym pozycja P. Talona, a wielu polityków i działaczy zarzuciło prezydentowi autorytaryzm oraz wezwało do organizacji nowych wyborów. Co więcej, Amnesty International wydało oświadczenie potępiające falę aresztowań działaczy politycznych i dziennikarzy oraz tłumienie pokojowych protestów. Obecnie w więzieniach przebywa około 100 więźniów politycznych, w tym kilkunastu z partii opozycyjnych, którzy mogliby stanowić poważne zagrożenie dla urzędującego prezydenta w walce o kolejną kadencję.Należy podkreślić, iż kolejne wybory prezydenckie odbędą się w Beninie 11 kwietnia 2021 roku, a obecny prezydent, Patrice Talon ubiega się o reelekcje. Prawdopodobnie wygra z łatwością wybory, z powodu braku równego przeciwnika (Patrice Talon rzeczywiście wygrał wybory z wynikiem 86,37% głosów - przyp. redakcji). Wprowadzona w 2019 roku ordynacja wyborcza, brak zjednoczonej opozycji, kryzys spowodowany koronawirusem, który P. Talon wykorzystał do promocji swojej kampanii poprzez organizację masowych testów i szczepień, zapewne pozwolą mu na utrzymanie przewagi i kolejne 5 lat rządów.Politykę P. Talona bardzo trudno podsumować. Nie dokonał on przełomowych zmian w Beninie, ale też nie zaszkodził obywatelom. Podjął próbę wprowadzenia zmian w systemie wyborczym oraz zacieśnił relację z Republiką Francuską. Ograniczył też rolę armii, przy jednoczesnym skutecznym zwalczaniu zagrożeń terrorystycznych. Wydaje się, że P. Talon jest w dużej mierze nieszkodliwym prezydentem, jednym z lepszych na kontynencie – jeśli brać pod uwagę większość autorytarnych rządów w Afryce, regularne zamachy stanu, zmiany konstytucji i wojny wewnętrzne. Ostatecznie Benin pozostaje słabą, ale jednak wciąż demokracją.

Nota

Pierwsze demokratyczne wybory prezydenckie w Nigrze na tle konfliktów wewnętrznych

06.04.2021

Republika Nigru to państwo śródlądowe w Afryce Zachodniej, nazwane na cześć rzeki Niger. Niepodległość od Republiki Francuskiej uzyskała w 1960 roku. Zajmuje powierzchnię prawie 1 270 000 km2, co czyni go największym krajem Afryki Zachodniej, ale ponad 80% znajduje się na Saharze. Przeważa w nim populacja wyznawców Islamu, stanowiąca około 22 z 24 milionów mieszkańców. Gospodarka opiera się na rolnictwie, w tym głównie zwierzętach hodowlanych. Co ważne, na terytorium państwa znajdują się także jedne z największych na świecie złóż uranu.System polityczny w Nigrze ma charakter półprezydenckiej republiki demokratycznej, w której prezydent jest głową państwa, a premier szefem rządu. Obowiązuje również system wielopartyjny. Władzę wykonawczą sprawuje rząd, który wraz ze Zgromadzeniem Narodowym (jednoizbowy parlament Nigru) współtworzy władzę ustawodawczą.27 grudnia 2020 roku przeprowadzono wybory parlamentarne celem wybrania członków Zgromadzenia Narodowego. Od 2013 roku w skład izby wchodzi 171 deputowanych (wcześniej 113). Jednakże z uwagi na to, że aż do teraz nie przeprowadzono wyborów za granicą, obecna liczba członków to 166. Najwięcej głosów do parlamentu uzyskała partia urzędującego prezydenta: Nigeryjska Partia Demokracji i Socjalizmu (fr. Parti nigérien pour la démocratie et le socialisme), zdobywając aż 79 miejsc.Jednocześnie w tym samym terminie odbyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich, które wygrał Mohamed Bazoum. M. Bazoum uzyskał 39,30% głosów, a były Prezydent, Mahamane Ousmane (czwarty z kolei w latach 1993 – 1996) zajął drugie miejsce z wynikiem 16,99%. W związku z tym 21 lutego 2021 r., odbyła się między nimi druga runda, mająca na celu wyłonienie kolejnego prezydenta kraju. 23 lutego Niezależna Państwowa Komisja Wyborcza (Commission Electorale Nationale Indépendante - CÉNI) ogłosiła, że Mohamed Bazoum, były minister spraw wewnętrznych i kandydat partii rządzącej, wygrał drugą turę wyborów prezydenckich zdobywając 55,67% ważnych głosów. Frekwencja w pierwszej rundzie wyniosła 70% a w drugiej 63%.Po ogłoszeniu wyników prezydentury, które zostały zakwestionowane przez opozycję, doszło do masowych protestów. Już pierwszego dnia zginęły dwie osoby, a ponad 450 osób zostało aresztowanych. Należał do nich były szef sztabu sił zbrojnych Moumouni Boureima, oskarżony o bycie „przywódcą” demonstracji. Tylko od stycznia w ich skutek, życie straciło 250 osób. Po raz pierwszy w historii państwa doszło do przerwy w dostępie do Internetu, spowodowanych napięciami politycznymi. Wskazuje się, że Niger nie doświadczył kryzysu powyborczego na taką skalę od 1996 roku. Z drugiej strony, od czasu uzyskania niepodległości w 1960 r., nigdy nie doszło do płynnego przekazania władzy między dwoma demokratycznie wybranymi prezydentami. Wręcz przeciwnie, w państwie doszło już do czterech zamachów stanu. Ponadto 21 marca 2021 roku Trybunał Konstytucyjny w Nigrze potwierdził zwycięstwo Mohameda Bazouma w wyborach prezydenckich, co wywołało kolejną falę protestów, gdyż opozycja przedstawiła ponad 3000 wniosków wskazujących na uchybienia podczas drugiej tury wyborów. Oprócz tego, regularnie dochodzi do wykorzystywania służb bezpieczeństwa do kontroli i aresztowań opozycji, która podżega do protestów. Mimo powyższych okoliczności, 2 kwietnia 2021 r., M. Bazouma został zaprzysiężony na prezydenta Nigru.Warto zaznaczyć, że kraj stoi w obliczu kryzysu bezpieczeństwa wewnętrznego. Dodatkowych zagrożeń przysparza jego lokalizacja. W sąsiedzkim Mali trwają zmagania z terrorystami. Działające w Nigerii, Boko Haram regularnie przeprowadza ataki na terytorium Nigru, a Libia wciąż pochłonięta jest wojną. W ostatnich miesiącach Niger był celem kilkudziesięciu ataków terrorystycznych, chociażby podczas drugiej tury wyborów prezydenckich, gdy siedmiu członków komisji wyborczej zginęło w eksplozji ich pojazdu na zachodzie państwa.Mohamed Bazoum, nowy prezydent Republiki Nigru, obiecał uczynić bezpieczeństwo i edukację dwoma priorytetami swojego mandatu. Były minister spraw wewnętrznych będzie mógł polegać na 1200 żołnierzach z Czadu, którzy są rozmieszczeni na terytorium kraju, równolegle z 5100 żołnierzami Barkhane, przemierzającymi ten obszar w celu powstrzymania terroryzmu w regionie Sahelu.Obecnie Niger zmaga się z walkami wewnętrznymi pomiędzy opozycją, której liderem jest Mahamane Ousmane, a partią rządzącą z prezydentem na czele. Ponadto staje się on coraz częściej celem terrorystów, a dostępne środki bezpieczeństwa mogą okazać się niewystarczające, co czyni Niger jeszcze bardziej podatnym na wewnętrzną destabilizację.

Nota

Demokratyczna Tunezja i brak szefa rządu

18.02.2021

W starożytności Tunezja była bardzo ważnym ośrodkiem handlowym i politycznym. Mimo że to Rzymianie okupowali ją przez blisko 800 lat, wprowadzając chrześcijaństwo, to w 697 roku muzułmanie podbili cały kraj i wprowadzili islam. Najważniejsze przemiany nastąpiły znacznie później. W 1881 roku rozpoczęła się francuska kolonizacja, która trwała aż do 20 marca 1956 roku. Podpisano wówczas francusko-tunezyjski protokół, uznając kraj za niepodległy. Na jego czele stanął Habib Burgiba jako premier, a gdy w 1957 roku parlament zniósł monarchię i ustanowił republikę, został jej prezydentem.Od 1956 do 2011 roku polityka w Tunezji była zdominowana przez jedną partię: Zgromadzenie Demokratyczno-Konstytucyjne (Rassemblement Constitutionnel Démocratique, RCD) pod przewodnictwem prezydentów: Habiba Burguiby, a następnie Zajna al-Abidina Ibn Alego. Zbyt długie rządy tego drugiego wywołały w Tunezji protesty, zwane też jaśminową rewolucją – społeczeństwo sprzeciwiało się korupcji, biedzie, represjom politycznym. Należy podkreślić, że stanowiły one przykład oraz inspirację dla mieszkańców pozostałych państwach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. To społeczeństwo w Tunezji zaprotestowało po raz pierwszy. W wyniku tego w styczniu 2011 roku wieloletni prezydent Zajn al-Abidin Ibn Ali został obalony, a władzę objął rząd tymczasowy, w którym znaleźli się także przedstawiciele opozycji. Ponadto działalność rządzącego Zgromadzenia Demokratyczno-Konstytucyjnego została zawieszona. Rewolucja tunezyjska spowodowała odejście Ibn Alego i umożliwiła przeprowadzenie wolnych wyborów.Władzę ustawodawczą sprawuje jednoizbowy parlament Tunezji – Zgromadzenie Reprezentantów Ludowych (Assemblée des représentants du peuple, ARP), wybierane w powszechnych wyborach bezpośrednich na pięcioletnią kadencję. Pierwsze wybory do Zgromadzenia odbyły się 26 października 2014 roku i wygrała je świecka parta Wezwanie Tunezji (Nidaa Tounes). Co ważne, partia całkowicie się rozpadła przed wyborami w listopadzie 2019 roku, a przez to zwyciężyła Partia Odrodzenia (Ennahdha) – konserwatywna islamska partia polityczna. Drugą siłą w rządzie jest Serce Tunezji (Au cœur de la Tunisie). W opozycji do nich jest Blok Demokratyczny (Courant démocrate, Mouvement du peuple oraz Citoyenneté et développement), który wyznaje ideologię demokracji społecznej i arabskiego nacjonalizmu.Prezydent republiki jest wybierany w powszechnych wyborach bezpośrednich na okres pięciu lat. Musi wyznawać religię muzułmańską i zrzec się obywatelstwa innego niż tunezyjskie, jeśli takie ma. Do kompetencji prezydenta należy określanie ogólnej polityki w sprawach obronności, stosunków zagranicznych i bezpieczeństwa wewnętrznego. Prezydent promulguje ustawy. Może również rozwiązać rząd za zgodą premiera. Obecnie głową państwa jest Kais Saied, który został wybrany 13 października 2019 roku, po tym jak jego poprzednik Al-Badżi Ka’id as-Sibsi zmarł 25 lipca 2019 roku. K. Saied jest prezydentem niezależnym, niezwiązanym z żadną z partii i dość dużym zaskoczeniem było jego zwycięstwo. W pierwszej turze uzyskał 18,4% głosów, tuż za nim był Nabil Karoui z partii Serce Tunezji, który zdobył 15,6% głosów, a trzecie miejsce zajął Abdelfattah Mourou z Partii Odrodzenia, który otrzymał 12,9% poparcia. Jednakże w drugiej turze K. Saied uzyskał aż 72,71% głosów. Uosabia on nadzieje Tunezyjczyków z 2011 roku. Jest skromny, wyważony i przemawia w imieniu marginalizowanych społeczności. Chętnie spotyka się z ludnością i wspiera demokratyczne zmiany w Tunezji. Według obserwatorów z Unii Europejskiej wybory prezydenckie w 2019 roku obyły się w sposób spokojny i transparentny, z poszanowaniem procedur demokratycznego głosowania.Tab. Prezydenci TunezjiPrezydentCzas urzędowaniaLata urzędowaniaUtrata mandatuHabib Burguiba30 lat, 3 miesiące i 13 dni1957 – 1987Zwolniony z urzęduZajn al-Abidin Ibn Ali23 lata, 2 miesiące i 7 dni1987 – 2011Ucieczka z kraju podczas rewolucjiAl-Munsif al-Marzuki3 lata i 18 dni2011 – 2014Pokonany w wyborach w 2014 rokuAl-Badżi Ka’id as-Sibsi4 lata, 6 miesięcy i 24 dni2014 – 2019ŚmierćKais Saied10 miesięcyod 2019–źródło: opracowanie własneNa początku 2020 roku nastąpił poważny kryzys polityczny w Tunezji. Jak wskazuje konstytucja, to K. Saied musiał wyznaczyć osobę odpowiedzialną za utworzenie rządu. Mimo wysokiego wyniku w wyborach nie miał ani partii, ani wyraźnego poparcia w klasie politycznej. Oprócz tego stale sprzeciwia mu się N. Karoui z partii rządzącej, który walczy o odzyskanie władzy w państwie poprzez pozyskiwanie wpływów w rządzie. Ostatecznie premierem Tunezji od 2 września 2020 roku jest Hichem Mechichi. Dziesięć lat po rewolucji Tunezja kontynuuje proces demokratyzacji, osłabiona walkami politycznymi i trudnościami w zreformowaniu gospodarki. H. Mechichi jest trzecim szefem rządu mianowanym po wyborach parlamentarnych w listopadzie 2019 roku, a jego rząd będzie drugim, który próbuje ustanowić. Obecny gabinet będzie odpowiadał za wznowienie rozmów z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, którego czteroletni program współpracy zakończył się w sierpniu 2020 roku, przez co Tunezja ma ogromne problemy finansowe.Aleksander Ksawery Olech

Nota

Spokojnie jak w Maroku – mimo zmian, król dalej silny

10.02.2021

Królestwo Maroka jest dziedziczną monarchią konstytucyjną, co ujęto w pierwszej konstytucji z 1962 roku, a także we wszystkich pozostałych ustawach zasadniczych z 1970, 1972, 1992, 1996 oraz 2011 roku. Najnowsza konstytucja reguluje zasady systemu politycznego, ujmując w swoim brzmieniu, że Maroko jest monarchią konstytucyjną, demokratyczną, parlamentarną i społeczną. Królem jest Muhammad VI z dynastii Alawitów panującej w Maroku od połowy XVII wieku. Obecny władca wstąpił na tron 23 lipca 1999 roku, po śmierci swojego ojca, króla Hassana II. Pełni on najwyższą władzę w państwie i jest jednocześnie dowódcą sił zbrojnych Maroka. Konstytucja przyznaje królowi uprawnienia honorowe: jest zarówno świeckim przywódcą politycznym, jak i religijnym. Przewodniczy radzie ministrów, powołuje prezesa rady ministrów z partii, która uzyskała najwięcej mandatów w wyborach parlamentarnych, a z jego rekomendacji powołuje członków rządu. Może on również odwołać każdego ministra, zawiesić konstytucję lub ogłosić nowe wybory. Król stoi także na czele Najwyższej Rady Sądownictwa.Tab. 1. Królowie MarokaKolejnośćImięOkres urzędowania1Muhammad V14 sierpnia 1957 – 26 lutego 19612Hassan II26 lutego 1961 – 23 lipca 19993Muhammad VIod 23 lipca 1999źródło: opracowanie własneArabska wiosna w 2011 roku dotknęła także Maroko. 20 lutego tysiące Marokańczyków przyłączyło się do ogólnokrajowych protestów, w których żądało reform politycznych. Obywatele żądali od króla Muhammada VI przekazania części uprawnień nowo wybranemu rządowi i uczynienia wymiaru sprawiedliwości bardziej niezależnym od władcy. Powstała grupa o nazwie „Ruch 20 Lutego”, która natrafiła na silny opór ze strony państwowych sił bezpieczeństwa. Rebeliancki ruch był zgromadzaniem, którym kierowała młodzież z różnych środowisk ideologicznych. Działało to głównie w Internecie. Grupa naciskała na króla Muhammada, aby ustanowił monarchię parlamentarną, wyegzekwował odpowiedzialność za korupcję w kraju i przyznał sądownictwu pełną niezależność. Przed zmianą konstytucji przeprowadzono referendum, w którym wzięło 73,4% obywateli uprawnionych do głosowania (13451404 osób), z których 98,5% było za zmianami.Reformy konstytucyjne z 2011 roku pozbawiły króla Maroka części uprawnień wykonawczych, podczas gdy uprawnienia szefa rządu zostały rozszerzone. Włada wykonawcza należy do rządu, na czele którego stoi Szef Rządu. Jest on odpowiedzialny przed królem i Parlamentem. Ważnym posiedzeniem Rady Ministrów przewodniczy król, ustalając ogólną politykę państwa. Władza ustawodawcza należy do parlamentu, który składa się z: Izby Reprezentantów i Izby Radców. W pierwszej z nich zasiada 395 członków wybieranych bezpośrednio na pięcioletnią kadencję, podczas gdy Izba Radców liczy nie mniej niż 90 i nie więcej niż 120 członków. Są wybierani pośrednio na sześcioletnią kadencję. Wymiar sprawiedliwości jest niezależny od władzy ustawodawczej i wykonawczej, niezależność tę gwarantuje król.Kobiety mają zagwarantowaną „obywatelską i społeczną” równość z mężczyznami. Wcześniej gwarantowana była tylko „równość polityczna”, chociaż konstytucja z 1996 roku zapewnia wszystkim obywatelom równość w wobec prawa. Wprowadzono nowy kodeks rodzinny opierający się na równości płci i znoszący pojęcie „głowy rodziny”, które zastąpiono współodpowiedzialnością między małżonkami. Wszyscy obywatele mają wolność wyrażania myśli, idei i ekspresji artystycznej. Wcześniej gwarantowano jedynie wolność słowa, swobodę podróżowania oraz zrzeszania się. Jednak krytykowanie lub bezpośrednie przeciwstawianie się królowi jest nadal karane więzieniem. Odsetek kobiet w marokańskim parlamencie po wyborach w 2016 roku wzrósł z 17 do 21%, co oznacza, że kobiety mają obecnie 81 na 395 mandatów.W Maroku religia jest częścią systemu politycznego. Mimo, że wciąż próbuje się łączyć różne podejścia, aby osoby konserwatywne nie zostały urażone działaniami osób liberalnych, to różnice kulturowe oraz podejście społeczeństwa obywatelskiego do praw człowieka, wolności i demokracji powoduje nieustające tarcia wewnątrz kraju. W Maroku dominuje islam, który jest religią państwową, chociaż wszystkim obywatelom gwarantuje się również wolność wyznania. Oficjalnie 99% populacji to muzułmanie, a praktycznie wszyscy z nich to sunnici. Sondaże wykazały, że 80–95% populacji jest przynajmniej w pewnym stopniu religijna. Drugą co do wielkości religią w kraju jest chrześcijaństwo, ale większość chrześcijan w Maroku to obcokrajowcy. Jeśli chodzi o żydów, w kraju pozostał tylko ułamek dawnej ich populacji, wielu przeniosło się do Izraela.Po zamachach bombowych w Casablance w 2003 roku Maroko aktywnie dążyło do tego, aby ograniczyć wpływ przeciwstawnych doktryn religijnych na „oficjalny islam marokański”. W zamachach zginęło 45 osób (w tym 12 terrorystów). Ten epizod wstrząsnął wieloletnim przekonaniem mieszkańców Maroka, że ​​kraj jest odporny na brutalny ekstremizm, i podał w wątpliwość kreowanie królestwa na umiarkowanie islamskie. Od tamtej pory, a zwłaszcza po rozpoczęciu transformacji sfery religijnej, w celu promowania reform urzędnicy powszechnie używali terminu „duchowe bezpieczeństwo”. Termin ten był odniesieniem do działań antyterrorystycznych i przeciwdziałania radykalizacji. Innym powodem, który zmusił państwo marokańskie do działania, jest międzynarodowy terroryzm islamski. Stwierdzono, że znaczna liczba młodych ludzi pochodzenia północnoafrykańskiego (w tym marokańskiego) należy do aktywnych komórek terrorystycznych na całym świecie. Powstaje kluczowe wyzwanie dla władz Maroka – zwalczanie radykalizacji zarówno w kraju, jak i za granicą. Rodzi się również pytanie, czy takie działania młodych ludzi są konsekwencją źle prowadzonych praktyk religijnych, czy też świadomego poszukiwania przynależności w grupie terrorystycznej, w celu uniknięcia wykluczenia społecznego.Na współczesny obraz kraju ma wpływ również współpraca międzynarodowa. Do 30 stycznia 2017 roku Maroko było jedynym krajem afrykańskim, który nie należał do Unii Afrykańskiej. Stało się to jednak możliwe dzięki kampanii przeprowadzonej przez króla Muhammada VI. W czerwcu 2004 roku Maroko zostało uznane przez Stany Zjednoczone za głównego sojusznika spoza NATO, a w 2008 roku zacieśniło współpracę z Unią Europejską, wskazując, że jest to integracja na zaawansowanym poziomie. Należy podkreślić, że Maroko jest potęgą gospodarczą w regionie z uwagi na transport, który odbywa się przez terytorium kraju: z północnej Afryki do południowej Europy. Ponadto Maroko jest jednym z największych inwestorów w Afryce Subsaharyjskiej.Aleksander Ksawery Olech

Nota

Rząd przejściowy w Mali oraz nadchodzące wybory prezydenckie i parlamentarne

31.12.2020

Mali znajduje się od kilku lat w bardzo trudnej sytuacji politycznej, ekonomicznej, militarnej oraz społecznej. Dość powiedzieć, że państwo ani teoretycznie, ani praktycznie nie funkcjonuje. Brak jest stałego rządu, armia w brutalny sposób próbuje przejąć władzę, a do tego organizacje terrorystyczne walczą z koalicją państw Europy na terytorium kraju. Oprócz tego, od 1968 roku do dnia dzisiejszego w Bamako doświadczono czterech zamachów stanu, które całkowicie zmieniały struktury polityczne. Do teraz Mali nie potrafi udźwignąć ciężaru odbudowy państwa, a nie wydaje się, aby przyszłość była choć trochę lepsza. W połowie sierpnia doszło do próby przejęcia władzy przez wojsko, która okazała się udana.Główną przyczyną puczu były napięcia pomiędzy prezydentem Ibrahimem Boubacar Keïtą a oficerami armii, którzy nie byli zadowoleni z tego w jaki sposób zarządza on armią, reaguje na ataki grup bojowników na ludność i bazy wojskowe oraz dopuszcza do korupcji w najważniejszych strukturach państwowych.Od wybuchu wojny domowej w 2012 roku, setki malijskich żołnierzy zginęło w starciach, zasadzkach, bombach ukrytych w samochodach, eksplozjach min oraz zaplanowanych zabójstwach. Brutalna i nieposkromiona agresja, która pochłonęła wielu malijskich żołnierzy, została niezauważona przez ówczesnego prezydenta. Nie doszło zweryfikowania danych zabity, oddania hołdów lub pochówku z honorami. Nie dotrzymano także rządowych obietnic dotyczących fundamentalnych zmian w strukturach armii i planowaniu militarnym, które wówczas na chwile uśmierzyły ból tysięcy rodzin. Dlatego też w 2019 roku, setki żon i dzieci zabitych żołnierzy demonstrowało w Ségou i Séparé, aby potępić brak reakcji rządu na powtarzające się ataki i zażądać większych funduszy dla wojskowych.Niezadowolenie w armii przez lata postępowało, dlatego też czterech wyższych wojskowych Assimi Goïta, Malick Diaw, Ismaël Wagué oraz Sadio Camara zdecydowali się na przejęcie władzy w państwie. Mimo, że pierwsze strzały w ramach puczu rozpoczęły się 18 sierpnia w malijskiej bazie wojskowej Kati, położonej piętnaście kilometrów od Bamako, to już 19 sierpnia ówczesny prezydent zrezygnował z urzędu. Tym samym władzę w państwie przejął Komitet Narodowy Zbawienia Ludu (fr. Comité National pour le Salut du Peuple - CNSP). Organ miał być odpowiedzialny za okres przejściowy i przeprowadzenie nowych wyborów prezydenckich i parlamentarnych w ramach „obywatelskiej przemiany politycznej”. Tego samego dnia Assimi Goïta został przewodniczącym Komitetu Narodowego, a wiceprzewodniczącym Malick Diaw. 21 września CNSP wyznaczyło Bah N'Dawa, na tymczasową głowę państwa. 25 września przywrócono władzę konstytucyjną, mianując go oficjalnie na Prezydenta Mali. Co ważne, był on ministrem obrony od 28 maja 2014 roku do 10 stycznia 2015 roku, gdy panował jeszcze Ibrahim Boubacar Keïta.Należy wskazać, że ECOWAS, Unia Afrykańska, Stany Zjednoczone, Francja oraz Rosja potępiły pucz w Mali. 19 sierpnia Rada Bezpieczeństwa ONZ zebrała się w trybie pilnym, aby omówić kryzys w państwie. Następnie jednogłośnie zatwierdziła rezolucję potępiającą zamach stanu oraz wzywającą żołnierzy do powrotu do koszar i niezwłocznego uwolnienia wszystkich zatrzymanych. Tego samego dnia Unia Afrykańska zawiesiła członkostwo Mali, a prezydent Francji Emmanuel Macron zażądał zwrotu władzy cywilom. Przewrót został jednak podtrzymany.Oficjalnie 1 października 2020 roku opublikowano w dzienniku urzędowym tzw. „kartę przejściową”, która ma umożliwić przeprowadzenie kolejnych, wolnych wyborów. Postanowiono, że ani prezydent - Bah N'Dawa, ani wiceprezydent - Assimi Goïta okresu tymczasowego, nie mogą startować w kolejnych wyborach prezydenckich. Ponadto podkreślono, że okres przejściowy nie może trwać dłużej niż 18 miesięcy[1]. W związku z powyższym, prawdopodobnie w 2021 roku odbędą się zarówno wybory prezydenckie jak i parlamentarne. Z uwagi na trwające misje antyterrorystyczne w regionie Sahelu oraz współpracę na linii Europa – Afryka, będzie to bardzo ważny etap w historii Mali.[1] Journal Officiel de la Republique du Mali, Decret N°2020-0072/Pt-Rm du 1er Octobre 2020 Portant Promulgation de la Charte de la Transition, 1er Octobre 2020, Special N°17.

Nota

Nieustanne walki w Libii i dwa rządy

26.10.2020

Libia uzyskała niepodległość od Włoch 24 grudnia 1951 roku. Po wojskowym zamachu stanu w 1969 roku został obalony król Idris I, a władzę w państwie przejął przywódca puczu Muammar Kaddafi. Rządził on krajem aż do wybuchu wojny domowej, która obaliła jego dyktatorski reżim w sierpniu 2011 roku (został schwytany i zabity przez rebeliantów w Syrcie). W wyniku walk trwających od lutego do października pomiędzy wojskami rządowymi a rebeliantami zginęło kilka tysięcy osób, w tym około 6 tysięcy rebeliantów, 4 tysięcy żołnierzy rządowych i 7 tysięcy cywilów. W czasie konfliktu wysiedlono około miliona osób.7 lipca 2012 roku Libijczycy zagłosowali w pierwszych wolnych wyborach parlamentarnych od prawie 40 lat. Co ważne, do parlamentu wybrano około trzydzieści kobiet. Zwyciężyła w nich partia Sojusz Sił Narodowych (NFA), która wzywa do umiarkowanego islamu i podtrzymania demokratycznego państwa obywatelskiego. W 2014 roku władza polityczna została podzielona między dwa rywalizujące rządy w Tobruku i Trypolisie: Izbę Reprezentantów iPowszechny Kongres Narodowy. 17grudnia 2015 roku członkowie obu parlamentów podpisali Libijskie Porozumienie Polityczne (Libyan Political Agreement). W wyniku tej umowy doszło do utworzenia Rady Prezydenckiej i Rządu Jedności Narodowej (Government of National Accord – GNA). Izba Reprezentantów nadal istnieje jako organ ustawodawczy i doradczy, znany jako Wysoka Rada Stanu (High Council of State). W rzeczywistości libijski rząd pozostaje podzielony pomiędzy Izbę Reprezentantów i Powszechny Kongres Narodowy. 12 marca 2016 roku Fajiz as-Sarradż, przy wsparciu społeczności międzynarodowej, oficjalnie uformował Rząd Jedności Narodowej. Choć początkowo odrzucony przez parlamenty Trypolisu i Tobruku, ostatecznie został zaakceptowany i przeniósł się do Trypolisu. Rząd Jedności Narodowej, wspierany przez ONZ, przejął kontrolę administracyjną nad wieloma ministerstwami oraz otrzymał wotum zaufania. Od kwietnia 2019 roku jest on jedynym organem zarządzającym z międzynarodowym uznaniem. Pomimo niskiego poziomu legitymizacji w kraju, ograniczonego zasięgu do wpływania na wyborców, braku lojalnych wojskowych oraz stale konkurujących ze sobą ministrów lub grup rządzących, takich jak parlament w Tobruku, Rząd Jedności Narodowej jest w stanie działać jako państwo Libia na arenie międzynarodowej. W ciągu ostatnich dwóch lat GNA walczy o uzyskanie mandatu w całym państwie, ale stale zmaga się z milicjami wspierającymi Libijską Armię Ludową (LNA) – wojska lojalne wobec Khalify Haftara. W kwietniu 2019 roku siły LNA zajęły miasto Gharjan, położonego 100 kilometrów na południe od Trypolisu, w celu zdobycia stolicy i walki z terroryzmem. GNA opracowało kontrofensywę i zatrzymało wojska. Jednakże w związku z brakiem porozumienia regularnie dochodzi do walk na obrzeżach stolicy. Z drugiej jednak strony LNA stale prowadzi walkę z Państwem Islamskim na południu kraju.Unia Europejska i Organizacja Traktatu Północnoatlantyckiego również zaangażowały się w utrzymanie bezpieczeństwa w Libii oraz w jej regionie. Unia Europejska podjęła wysiłek egzekwowania nałożonego na Libię przez ONZ embarga na broń. Przyczynia się również do wprowadzania pokoju w tym kraju poprzez prowadzenie operacji wojskowej na Morzu Śródziemnym – EUNAVFOR MED „Irini”. NATO zabezpiecza Morze Śródziemne w operacji Sea Guardian. Jest to misja realizowana w celu: utrzymania bezpieczeństwa, przeciwdziałania terroryzmowi, budowania potencjału obronnego w regionie, ochrony swobody żeglugi i infrastruktury krytycznej oraz w celu pomocy w utrzymaniu bezpieczeństwa kooperatywnego z innymi podmiotami w regionie. W następstwie libijskiej wojny domowej została utworzona Misja Wsparcia Narodów Zjednoczonych dla Libii (UNSMIL). Jest to misja polityczna, a nie wojskowa. Główne jej elementy obejmują wspieranie libijskich władz w budowaniu rządu, zapewnianie mediacji we wdrażaniu porozumień politycznych, wspieranie kluczowych instytucji oraz monitorowanie i składanie sprawozdań na temat praw człowieka. W lipcu 2019 roku szef UNSMIL, Ghassan Salamé, zaproponował 3-punktowy plan (zawieszenie broni, utrzymanie istniejącego embarga na broń i dialog wewnętrzny) jako nowy etap procesu pokojowego, którego celem jest zatrzymanie trwającej wojny domowej. Podczas gdy od czerwca do września 2020 roku na froncie panuje względny spokój, zagraniczni sponsorzy nadal dostarczają zaawansowaną broń i sprzęt – naruszając w ten sposób embargo ONZ – Libijskiej Armii Narodowej oraz Rządowi Jedności Narodowej.Trwający libijski kryzys polityczny stworzył sytuację, w której kilkanaście różnych podmiotów walczy o władzę. W rezultacie prowadzą swoją działalność również organizacje terrorystyczne, takie jak Państwo Islamskie w Libii. Obecna sytuacja powoduje, że Libia to kraj podzielony, pozbawiony narodowego aparatu politycznego i niedbający o ludność jako całość. Wciąż jednak istnieje nadzieja, że podniesie się z tego kryzysu, jeśli tylko uda się utrzymać rząd, który przejmie władzę w całym kraju.

Nota

Algieria: najniższa frekwencja w historii i projekt nowej konstytucji

16.10.2020

Algieria jest największym krajem afrykańskim i jednocześnie arabskim oraz ważnym regionalnym mocarstwem w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu (MENA - Middle East and North Africa). Dysponuje również jednymi z największych i najlepiej wyposażonych sił zbrojnych w regionie. Około 99% populacji to muzułmanie - sunnici. Oficjalnymi językami w Algierii są arabski i tamazight, którym posługują się Berberowie – rdzenna grupa etniczna złożona z różnych plemion z całej Afryki Północnej. Ze względu na 132 lata kolonizacji powszechnie używany w kraju jest również język francuski.Algieria, która od kilkudziesięciu lat zmaga się z korupcją, nepotyzmem, pogarszającymi się warunkami społeczno-ekonomicznymi, ograniczonymi wolnościami, brakami mieszkań i nieudolnymi rządami – miała być następnym krajem, który przejdzie transformację w obliczu arabskiej wiosny. Chociaż zamieszki wstrząsnęły krajem, to zostały szybko (i bez rozlewu krwi) powstrzymane przez rozwinięty aparat bezpieczeństwa w postaci policji, która jest bardzo dobrze wyszkolona i opłacana. Prawdą jest, że wciąż wybuchają strajki, czasami jest ich nawet 500 miesięcznie, ale reżim był i jest w stanie poradzić sobie z tymi problemami poprzez zwiększenie pensji lub wydanie kuponów mieszkaniowych. Innymi słowy, protesty są ograniczane, a grupy opozycyjne mają niewielkie poparcie społeczne. Ponadto wielu opozycjonistów otrzymało oferty dołączenia do rządzącej koalicji – z czego skorzystało – a zatem w ten, czy inny sposób, uczestniczy w kolejnych rządach. Jednym z efektów politycznych arabskiej wiosny było m.in. zniesie stanu wyjątkowego, który obowiązywał w kraju przez 19 lat. Został wprowadzony w 1992 roku, aby pomóc władzom Algierii podczas brutalnej wojny domowej z islamskimi buntownikami poprzez znaczne zwiększenie uprawnień wojska. Urzędujący prezydent stwierdził, że stan wyjątkowy był utrzymywany przez tyle lat jako środek walki z terroryzmem. Mimo że w 2011 roku algierski rząd wprowadził szereg zmian, to nie były one sprecyzowane na tyle, ażeby doszło w jego strukturach do faktycznych przemian.W rzeczywistości Abdelaziz Buteflika, który rządził nieprzerwanie od 1999 roku, wykorzystał okres po wybuchu arabskiej wiosny do umocnienia swojej władzy. Pomimo złego stanu zdrowia w kwietniu 2014 roku został ponownie wybrany na czwartą kadencję. Prowadził kampanię przez pełnomocników, ponieważ z powodu doznanego rok wcześniej udaru nie mógł chodzić ani wygłaszać przemówień. Część jego obowiązków przejął wówczas jego brat Saïd, który należy do tak zwanego klanu prezydenckiego – osób zgromadzonych przy władzy w Algierii. Mimo że był zbyt chory, A.Buteflika w 2019 roku ponownie wystartował w wyborach prezydenckich, ubiegając się o piątą kadencję. Spowodowało to wybuch protestów w całym państwie, a także w zagranicznych diasporach. Oprócz tego część ministrów wspierających dotychczas prezydenta odwróciła się od niego i przestała go popierać. Protesty, nazwane przez francuskie media „rewolucją uśmiechu” ze względu na ich pokojowy charakter, rozpoczęły się 16 lutego 2019 roku, sześć dni po tym, jak Buteflika ogłosił swoją kandydaturę na piątą kadencję. 2 kwietnia 2019 roku zrezygnował on ze stanowiska prezydenta, po naciskach ze strony wojska. Zgodnie z art. 102 algierskiej konstytucji tymczasowo zastąpił go Przewodniczący Rady Narodowej Abdelkader Bensalah. Nie mógł on jednak kandydować w wyborach, które miały się odbyć w ciągu 90 dni. Chociaż Buteflika ustąpił, protesty nie ustały. Wielu protestujących domagało się jeszcze głębszych zmian, w tym wymiany wszystkich członków kasty politycznej. Protestujący zarzucali, że procesy wyborcze w państwie są sterowane przez FLN. Znajduje to potwierdzenie w rzeczywistości, gdyż jedynymi zatwierdzonymi kandydatami do startu w wyborach prezydenckich byli premierzy, byli ministrowie gabinetu prezydenta oraz były członek komitetu centralnego FLN. Zdeterminowana armia, aby zapewnić przeprowadzenie wyborów, zintensyfikowała wysiłki w celu stłumienia protestów i prób zakłócenia kampanii wyborczej.Ostatecznie wybory prezydenckie odbyły się 12 grudnia 2019 roku (dwukrotnie je przekładano) pomimo szerokiego sprzeciwu społecznego. Oficjalna frekwencja wyniosła 39,88%, a prezydentem został Abdelmadjid Tebboune, który zwyciężył w pierwszej turze, uzyskawszy 58,13% ważnych głosów. Była ona najniższa w historii wyborów prezydenckich w kraju. Głosowało 10% mniej obywateli niż w wyborach w 2014 roku. Należy również wskazać na znaczną liczbę głosów pustych i nieważnych. Ponadto frekwencja osób głosujących za granicą wyniosła tylko 8%.Tab. Frekwencja w wyborach prezydenckich w 2019 r.Głosy ważne8510 41587,24%Głosy puste i nieważne1 244 92512,76%Razem9755340100%Wstrzymujący się14 726 35760,12%Uprawnieni do głosowania / frekwencja24 464 16139,88%źródło: opracowanie własneW styczniu 2020 roku A. Tebboune powołał 17-osobową komisję do opracowania projektu nowej konstytucji, która ma wzmocnić władzę ustawodawczą i sądowniczą oraz zrównoważyć ją z władzą wykonawczą. Projekt, udostępniony do publicznej wiadomości w maju, wprowadził skromne zmiany w tym kierunku, wzmacniając nadzór legislacyjny, a także niezawisłość wymiaru sprawiedliwości przy zachowaniu silnej władzy wykonawczej. W sierpniu 2020 roku wyznaczono termin referendum w sprawie nowej konstytucji – jest nim 1 listopada. Jednocześnie środki wprowadzone w celu powstrzymania pandemii COVID-19 stłumiły protesty, skutecznie ograniczając wyrażanie jakiegokolwiek powszechnego sprzeciwu wobec nowej konstytucji przed planowanym referendum.Aleksander Ksawery Olech

Nota

Demokratyczna Republika Konga: zmiany ustrojowe, prezydentura i wolne wybory

13.07.2020

Demokratyczna Republika Konga (DRK) jest ogromnym krajem zamieszkanym przez ponad 85 milionów mieszkańców. Jego powierzchnia jest sześciokrotnie większa niż Niemcy, co jest równe ponad połowie terytorium, które obejmuje Unia Europejska. Współcześnie DRK znajduje się na skraju ubóstwa ze względu na słabość rządu, napięcia społeczne oraz sytuację sanitarno-epidemiologiczną. Ponad to widoczny jest brak ciągłości w działaniach instytucji rządowych, orazupadają wszelkie firmy zagraniczne.Po uzyskaniu niepodległości od Belgii 30 czerwca 1960 roku, pierwszym prezydentem DRK został Joseph Kasa-Vubu (kadencja: 1960–1965 Kolejną głową państwa był protegowany Belgii i USA, Mobutu Sese Seko (właśc. Joseph-Désiré Mobutu), którzy rządził w latach 1965–1997. W swojej polityce dążył do nacjonalizacji kraju. W tym czasiepaństwo to nazywało się Zair, a nazwę stolicy zmieniono z Leopoldville na Kinszasa. Kolejnym prezydentem był Laurent-Désiré Kabila (w latach 1997–2001), który został zamordowany podczas próby dokonania zamachu stanu. Następnie władzę w kraju przejął jego syn Joseph Kabila Kabange. Rządził od 17 stycznia 2001 roku do 24 stycznia 2019 roku – dwie pięcioletnie kadencje,zgodne z konstytucją kongijską. Ostatnia kadencja Kabili została przedłużona o dwa lata do czasu organizacji wyborów 30 grudnia 2018 roku, co oznacza, że był u władzy18 lat. Powszechnie uznaje się, że była to pierwsza pokojowa zmiana władzy od czasu uzyskania niepodległości, a niespodziewany wybór nowego prezydenta wywodzącego się z opozycji odzwierciedla jednak o wiele bardziej złożony proces wyborczy. Wiele elementów wskazuje na to, że mimo iż Joseph Kabila nie jest już przywódcą kraju, nadal w dużej mierze ma władzę.Przede wszystkim należy wskazać na działania, która rzucają cień na prezydenturę J. Kabili. W 2015 roku pojawiły się napięcia przed wyborami prezydenckimi, które miały się odbyć w 2016 roku i umożliwić przedłużenie jego mandatu. Kongijska komisja wyborcza wskazała, że potrzebuje dodatkowego czasu na zarejestrowanie wyborców, dlatego niemogły się one odbyć nie wcześniej niż w lipcu 2017 roku. Spowodowało to wybuch protestów w całym kraju oraz starcia demonstrantów z policją. W związku z tym kryzysem politycznym w niektórych prowincjach (m.in. Kasai Środkowym, Tanganice, Ubangi Południowym, Ituri, Kongo Środkowym) doszło do powstań i starć między grupami zwolenników. 11 października 2017 roku przewodniczący Niezależnej Narodowej Komisji Wyborczej (Commission électorale nationale indépendante – CENI), Corneille Nangaa ogłosił, że wybory prezydenckie nie odbędą się ze względu na inne głosowania w nachodzącym okresie, wybuch epidemii Eboli oraz konflikty zbrojne w różnych częściach kraju. To kolejne ich odroczenie wywołało oburzenie opozycji, a także wielu organizacji pozarządowych. Jednakże pozwoliło to na kolejne? przedłużenie mandatu Kabili aż do początku 2019 roku.Ostatecznie wybory odbyły się 30 grudnia 2018 roku, a 24 stycznia 2019 roku, nowy prezydent Félix Tshisekedi został zaprzysiężony w Pałacu Narodu w Kinszasie. Należy jednak podkreślić, że jeszcze przed zaprzysiężeniem został on zobowiązany, do zawarcia sojuszu z J. Kabilą, który w zamian za ustąpienie z fotela prezydenckiego został senatorem dożywotnim – sénateur à vie[1], zachowując wpływ na władzę w kraju. Pojawiły się głosy, że dzięki temu porozumieniu władzy został pozbawiony kandydat Martin Fayulu.Kościół katolicki, który obserwował wybory, zwrócił uwagę, że oficjalne wyniki nie odpowiadają informacjom zebranym przez jego przedstawicieli. Wyniki zakwestionował również minister spraw zagranicznych Francji Jean-Yves Le Drian. Według niego to Martin Fayulu zwyciężył. Francja, podobnie jak Unia Europejska oraz Stany Zjednoczone, nie wysłała do DRK obserwatorów wyborów na miejscu. Le Drian czerpał informacje z raportu z Conférence épiscopale nationale du Congo (CENCO), która według danychwysłała do lokali wyborczych 39824 obserwatorów. Ich ocena miała dotyczyć 43% oddanych głosów. Do sytuacji odniósł się również ambasador Francji przy ONZ, podkreślając, że Unia Afrykańska powinna zadbać o to, aby wszelkie kwestionowanie wyników zostało wyjaśnione w pokojowych rozmowach. Mimo tego, że Fayulu ogłosił publicznie swoje zwycięstwo i próbował dokonać puczu wyborczego poprzez wezwanie do protestów w największych miastach, ostatecznie protest się nie rozwinął i Tshisekedi się utrzymał. Co ważne, wyniki, którymi dysponowało CENCO przedostały się do opinii publicznej. Zgodnie z nimi Fayulu wygrał, uzyskawszy 59% głosów. Należy jednak podkreślić ich sprzeczność z tymi opublikowanymi przez komisję wyborczą 10 stycznia 2019 roku, bowiem wynika z nich zwycięstwo Tshisekediego, który otrzymał 38,57% głosów. Fayulu miał zdobyć 34,8% głosów. Poszkodowany kandydat zgłosił do Sądu Konstytucyjnego skargę o sfałszowaniu wyborów, ale została ona odrzucona.Wyk. 1. Prezydenci Demokratycznej Republiki Konga (od 1960 roku)KOLEJNOŚĆPREZYDENTCZAS URZĘDOWANIA1Joseph Kasa-Vubu5 lat i 146 dni2Mobutu Sese Seko25 lat 337 dni3Laurent-Désiré Kabila3 lata 244 dni4Joseph Kabila17 lat 363 dni5Félix Tshisekediod 24.01.2019 r.źródło: opracowanie własneRada Bezpieczeństwa ONZ oświadczyła, że istnieją jedynie dwie możliwości rozwiązania sytuacji: zaakceptowanie wyników CENI i uznanie nowego prezydenta lub przyjęcie wniosku CENCO i anulowanie wyborów. Odwołanie wyborów oznaczałoby kontynuację rządów Kabili. Szefowa Misji Stabilizacyjnej Organizacji Narodów Zjednoczonych w DRK, Leila Zerrougui, po rozmowach z przedstawicielami CENCO oraz CENI, zaproponowała, aby wybory odbyły się ponownie za dwa lata. Podczas zebrania Rady Bezpieczeństwa ONZ Rosja, Chiny i Republika Południowej Afryki ostrzegły przed zagrożeniem wynikającym z odwołania wyborów, gdyż byłoby to według nich osłabienie pierwszego pokojowego wyboru władzy w DRK od sześćdziesięciu lat. Ostatecznie również Francja przyjęła i zaakceptowała wynik, ogłaszając, że należy utrzymać konsensus narodowy w celu utrzymania pokoju. Tym samym Fayulu poległ w grze dyplomatycznej, nie mogąc liczyć ani na Kościół Katolicki ani na Sąd Konstytucyjny.W ciągu ostatnich dwóch dekad społeczność międzynarodowa zainwestowała w DRK wiele miliardów dolarów, aby spróbować ustabilizować sytuację w państwie oraz skierować republikę w stronę demokratycznej, sprawiedliwej i dostatniej przyszłości. Poprzez niejasny wybór nowego prezydenta całe zaangażowanie w poprawę warunków zostało zagrożone.Obecny prezydent wskazuje na potrzebę współpracy międzynarodowej. Zależy mu także na kontynuowaniu misji MONUSCO (Misja Stabilizacyjna Organizacji Narodów Zjednoczonych w Demokratycznej Republice Konga), która rozpoczęła się 3 września 1999 roku. To dzięki współpracy z ONZ udaje się powstrzymać działania podejmowane na terytorium kraju przez grupę terrorystyczną Sojusz Sił Demokratycznych (Allied Democratic Forces – ADF). Ponadto Tshisekedi utrzymuje, że zależy mu na zaangażowaniu się w politykę rozwoju kraju oraz podtrzymanie dialogu z Rwandą i Ugandą.[1] Konstytucja Demokratycznej Republiki Konga z 2006 roku zapewnia byłym prezydentom Republiki dożywotnie członkostwo w Senacie. J. Kaliba został pierwszym w historii DRK „sénateur à vie”, po tym jak był prezydentem w latach 2001–2019.

Nota

Walki o fotel prezydencki i kryzys polityczny na Madagaskarze

10.07.2020

Po 10 latach kryzysu politycznego w 2019 roku wybrano prezydenta Czwartej Republiki Madagaskaru.Największy współczesny kryzys polityczny na Madagaskarze wybuchł w 2009 roku. Rozpoczęła go seria demonstracji, zamieszek i sporów politycznych przeciwko urzędującemu od 2002 roku prezydentowi Marcowi Ravalomananie. Był on oskarżany o korupcję, defraudację pieniędzy, dzierżawienie ziemi podmiotom zagranicznym, a także wykorzystywanie straży prezydenckiej do prywatnych celów. Przeciw niemu wystąpił burmistrz Antananarywy, Andry Rajoelina, który przy wsparciu demonstrantów w marcu 2009 roku przejął pałac prezydencki. Urzędujący prezydent był zmuszony do rezygnacji ze stanowiska i uciekł do Republiki Południowej Afryki. Rajoelina ogłosił się prezydentem 21 marca. Stanął na czele Wysokiej Władzy Przejściowej.Tab. 1. Prezydenci niepodległego MadagaskaruKOLEJNOŚĆPREZYDENTCZAS URZĘDOWANIA1Philibert Tsiranana12 lat 107 dni2Gabriel Ramanantsoa2 lata 117 dni3Didier Ratsiraka22 lata 233 dni4Albert Zafy3 lata 162 dni5Marc Ravalomanana6 lat 255 dni6Hery Rajaonarimampianina4 lata 225 dni7Andry Rajoelinaod 19 stycznia 2019źródło: opracowanie własneSpołeczność międzynarodowa, na czele z Republiką Francuską i Unią Afrykańską, potępiła to przejęcie, które zostało uznane za niekonstytucyjne i niedemokratyczne. W związku z tym w sierpniu 2009 roku w Maputo w Mozambiku rozpoczęły się negocjacje, podczas których spotkali się prezydenci: Albert Zafy oraz Didier Ratsiraka, a także Ravalomanana i Rajoelina. Ten ostatni został uznany za głowę państwa w warunkach przejściowych przed przeprowadzeniem oficjalnej elekcji. Ostatecznie prezydentom Madagaskaru (Rajoelina, Ravalaomanana, Ratsiraka) zakazano kandydowania w wyborach, które miały odbyć się pod koniec 2013 roku.Zamieszki, które wstrząsnęły Madagaskarem, trwały 4 lata. W grudniu 2013 roku na Madagaskarze zorganizowano wspólnie wybory prezydenckie i parlamentarne. Hery Rajaonarimampianina został pierwszym prezydentem Czwartej Republiki, a Rajoelina zakończył prezydenturę 24 stycznia 2014 roku. Nowa głowa państwa została zaprzysiężona w Antananarywie 25 stycznia. Był to ostatecznie koniec przejściowego rządu, a tym samym kryzysu politycznego na Madagaskarze.Kandydaci, którzy chcą startować w wyborach, muszą spełniać warunki zawarte w konstytucji Madagaskaru (być obywatelami Madagaskaru, korzystać z praw obywatelskich i politycznych, mieć co najmniej trzydzieści pięć lat i rezydować na Madagaskarze przez co najmniej sześć miesięcy). Jeśli urzędujący prezydent zdecyduje się ponownie ubiegać o urząd prezydenta, musi zrezygnować ze stanowiska sześćdziesiąt dni przed dniem głosowania. W tym przypadku jego obowiązki przejmuje prezydent senatu.Ostatnie wybory prezydenckie na Madagaskarze odbyły się w dniach 7 listopada i 19 grudnia 2018 roku. Chociaż pierwotnie, według ustaleń z 2013 roku, powinny się odbyć w maju. W pierwszej rundzie wyeliminowano ówczesnego prezydenta Hery’ego Rajaonarimampianinę, któryaby mógł kandydować, zrezygnował z urzędu 7 września 2018 roku. Ustępujący prezydent postanowił nie wspierać żadnego z pozostałych dwóch kandydatów. Zorganizowano zatem drugą rundę pomiędzy Markiem Ravalomananą i Andrym Rajoeliną. Ten ostatni wygrał z 55,66% głosów i objął urząd na 5-letnią kadencję. Frekwencja w wyborach wyniosła 48%.Mimo że wniosek o oszustwo w wyborach zgłosił obóz polityczny Ravalomanany, to Najwyższy Trybunał Konstytucyjny odrzucił go. Ponadto przewodniczący Conseil du Fampihavanana Malagasy (Rady Pojednania Madagaskaru, która została utworzona po kryzysie w 2013 roku w celu utrzymania konsensusu polityczno-narodowego), wskazał, że były to wzorowo przeprowadzone wybory, które należy zaakceptować. Rajoelina objął oficjalnie urząd 19 stycznia 2019 roku.Jednym z jego pierwszych działań politycznych była próba zmniejsza liczby senatorów. Po odrzuceniu przez Najwyższy Trybunał Konstytucyjny projektu referendum konstytucyjnego, w którym zaproponował zniesienie senatu, 22 maja 2019 roku postanowił wydać rozporządzenie zmieniające ustawę dotyczącą funkcjonowania senatu. Nowe przepisy rzeczywiście spowodowały zmniejszenie liczby senatorów z 63 do 18. Działania te, które prezydent uzasadniał chęcią wytworzenia oszczędności budżetowych, zostały skrytykowane przez opozycję.Na wyspie nadal panuje nieustabilizowana sytuacja polityczna. Kraj boryka się z ubóstwem, tymczasem na każdym szczeblu władzy króluje korupcja, a minione kampanie wyborcze, według Unii Europejskiej, należały do najdroższych na świecie.

Nota

Stabilny jak Senegal – zmiany ustrojowe w Afryce Zachodniej

01.07.2020

Senegal, mimo wielu burzliwych etapów w swojej historii, jest jednym z najbardziej stabilnych krajów w Afryce, ponieważ nigdy nie doszło w nim do zamachu stanu. To republika demokratyczna (co potwierdza m.in. obecność kilku partii politycznych), która swoją całkowitą niepodległość uzyskała w sierpniu 1960 roku.Pierwszym prezydentem był Léopold Sédar Senghor, który rządził w latach 1960 – 1980. Obecnie głowa państwajest wybierana w powszechnych wyborach bezpośrednich, na okres pięciu lat, z możliwością jednokrotnego przedłużenia mandatu. Zmieniło się to kilka lat temu w wyniku referendum konstytucyjnego, które odbyło się w Senegalu 20 marca 2016 roku. Jedną z proponowanych wówczas zmian było skrócenie kadencji prezydenckiej z siedmiu do pięciu lat. Zamiany zostały przyjęte przez 62% wyborców i obowiązują od elekcji z 2019 roku. Od 2 kwietnia 2012 roku prezydentem Senegalu jest Macky Sall, który w latach 2004 – 2007 był premierem. W senegalskich wyborach prezydenckich w lutym 2019 roku M. Sall wygrał reelekcję z 58% głosów, a frekwencja wyniosła 66,27% (o 14,7% więcej niż pięć lat wcześniej).Należy jednak wskazać, że wybory prezydenckie w 2012 roku były kontrowersyjne z powodu kandydatury ówczesnego prezydenta Abdoulaye Wade’a. W lipcu 2008 roku Zgromadzenie Narodowe zatwierdziło poprawkę do konstytucji przedłużającą okres kadencji prezydenckiej do siedmiu lat, podobnie jak przed przyjęciem konstytucji z 2001 roku. To przedłużenie nie miałoby zastosowania do kadencji A. Wade’a, która przypadała na lata 2007 – 2012. Jednocześnie przez tę zmianę ówczesny prezydent mógł kandydować na trzecią kadencję w 2012 roku. Wywołało to kontrowersje nie tylko w Senegalu, gdzie doszło do zamieszek i protestów, ale również w środowisku międzynarodowym. Przegrał on jednak znacznie, uzyskawszy w obu turach 34% głosów.Według najnowszych statystyk Senegal ma około 300 partii politycznych. Liczba ta wzrosła sześciokrotnie od 2000 roku. Jednakże niewiele ponad 30 z nich istnieje zgodnie z prawem i zostało zaakceptowanych przez ministerstwo spraw wewnętrznych. Zgromadzenie Narodowe jest jednoizbowym parlamentem Senegalu. Składa się ze 165 wybranych członków, którzy służą krajowi podczas pięcioletnich kadencji. System wyborczy to mieszany system większościowy, zakładający, że 90 deputowanych wybieranych jest w 35 okręgach jedno- i wieloosobowych (departamentach), a 60 miejsc jest obsadzanych proporcjonalnie na podstawie krajowego rozkładu głosów. Jest również 15 miejsc, o których decydują wyborcy zza granicy. Obecnie 125 stanowisk zajmuje Alliance pour la république – APR, która jest byłą partią urzędującego prezydenta. Drugą co do wielkości jest Manko Wattu Sénégal, popierająca byłego prezydenta A. Wade’a i zajmuje w jednoizbowym parlamencie 19 foteli.Zgromadzenie Narodowe w latach 1999 – 2001 i 2007 –2012 było częścią dwuizbowego parlamentu, przy czym senat wybierany pośrednio był izbą wyższą. Senat został zniesiony po raz drugi we wrześniu 2012 roku. Wówczas było 100 senatorów – 35 wybierano w wyborach pośrednich w departamentach, a pozostałych 65 mianowała głowa państwa. Ostatnim przewodniczącym senatu był Pape Diop, były burmistrz miasta Dakar. 19 września 2012 roku prawodawcy zagłosowali za likwidacją senatu, a ich głównym argumentem było to, że kraj może zaoszczędzić około 15 milionów dolarów.Pomimo wieloletniego rozwoju ustroju politycznego Senegalu w 2019 roku pojawiło się nowe zagrożenie. 4 maja, miesiąc po reelekcji, prezydent ogłosił zmiany w konstytucji, znosząc urząd premiera znaczną większością głosów Zgromadzenia Narodowego. Wybranych i mianowanych miesiąc wcześniej 32 ministrów i trzech sekretarzy stanu zostało oddelegowanych, a na ich miejsce powołano nowe osoby. Głowa państwa zdecydowała się na powołanie, zamiast premiera, sekretarz generalnego, który ma go wspierać w bieżących działaniach. Zniesienie tej funkcji , mające według prezydenta usprawnić funkcjonowanie państwa, spowodowało zachwianie równowagi poprzez wzmocnienie prezydenckiego reżimu. Opozycja oraz społeczeństwo obywatelskie postrzegały to jako próbę przejęcia przez Macky’ego Salla kontroli nad całym krajem. Co ważne, Senegal działał już bez premiera w latach 60. XX wieku, pod przewodnictwem L. Senghora oraz na początku lat 80. pod przewodnictwem Abdou Dioufa.Na razie, mimo zniesienia urzędu premiera, nie dochodzi do znacznych zmian w ustroju Senegalu. Nie pojawiły się również protesty lub działania, które mogłyby zaburzyć obecne funkcjonowanie administracji. Jest to wciąż państwo, które uznaje się za jeden z afrykańskich wzorów w procesie dążenia do demokratycznych wyborów, rozwijania gospodarki czy eliminowania przestępczości. Na uwagę zasługuję na pewno stała współpraca senegalskiego rządu z ONZ, a także z Republiką Francuską na polu polityki i bezpieczeństwa.