Logo Thing main logo

Ostatnie wpisy

Analiza

Droga do „Chińskiego Snu” wiedzie przez soft power?

12.04.2021

Możliwe, że mit American Dream doczeka się rywalizacji z ideą Zhōngguó Mèng – „Chińskiego Snu” szybciej niż myślimy, a pierwszym polem tego starcia będzie przemysł, który te wymarzone światy tworzy – kinematografia. Film to jeden z kluczowych instrumentów kulturowego oddziaływania na zewnątrz Chin, a także utrwalania ustroju kulturowego wewnątrzazjatyckiego mocarstwa. Chinawood staje się też orężem rynkowej ekspansji, której z oporem lub bez poddaje się… Hollywood. STRESZCZENIESoft power Chin zyskuje na znaczeniu i ma to związek z wejściem w kolejną fazę rozwoju Państwa Środka, zmierzającą do umocnienia, ale i „wyjścia na zewnątrz” chińskiej tożsamości, w czym kluczową rolę ma do odegrania zreformowany przemysł kultury, na czele z sektorem filmowym. Zostawiając na inną okoliczność szczegółowe wyjaśnienia wewnętrznych przemian ChRL oraz obecnego kursu polityk zewnętrznych KPCh, niniejsza analiza proponuje zarysowanie odpowiedzi na pytania: dlaczego miękka siła filmu ma takie znaczenie; jakie polityczne, instytucjonalne, ekonomiczne i kulturowe uwarunkowania tej sile towarzyszą w wariancie chińskim; jak ewoluuje polityka filmowa ChRL oraz środki kontroli produkcji i przepływu treści kulturowych, ze szczególnym uwzględnieniem kontekstu geopolitycznej rywalizacji Chiny – Zachód (ergo USA), w której od około dwóch dekad imperatyw kulturowego oddziaływania („wygrywania serc i umysłów”) staje się dla elit chińskich coraz bardziej zrozumiały. Zaprzęganie kina do polityki wewnętrznej i zewnętrznej nie jest w dziejach niczym nowym. ChRL, wraz ze swoim modelem rozwojowym oraz siłą popytową, może jednak uczynić z przepływów produktów i usług audiowizualnych nie tylko istotną dźwignię gospodarczą (rynek szeroko rozumianej rozrywki wraz z branżami powiązanymi jest równie dochodowy co zbrojeniowy), ale też oręż władzy symbolicznej, wykorzystywany zarówno w celach nowoczesnej pedagogiki narodowej (w duchu tradycji main melody), jak i promocji „Chińskiego Snu” na świecie, nawiązując do złotych wieków w dynastycznych dziejach Państwa Środka.SUMMARYChina's soft power is gaining importance and this is related to the entry into the next phase of the development of the Chinese state, aimed at strengthening, but also "going outside" with Chinese identity, in which the reformed cultural industry has a key role to play, with the film sector at the forefront. Leaving aside the detailed explanations of the internal changes of the PRC and the current course of the CCP's external policies, this analysis proposes to outline the answers to the questions: why the soft power of film matters; what are the political, institutional, economic and cultural conditions of this power in the Chinese variant; how the PRC's film policy and the means of controlling the production and flow of cultural content evolve, with particular emphasis on the context of geopolitical rivalry between China and the West (ergo USA), in which for about two decades the imperative of cultural influence ("winning hearts and minds") has become for the Chinese elite more and more understandable. Harnessing cinema to internal and external politics is nothing new in history. The PRC, together with its development model and demand market-power, can, however, make the flows of audiovisual products and services not only a significant economic lever (the market of broadly understood entertainment and related industries is as profitable as the arms industry), but also a weapon of symbolic power, used both for the purpose of a modern national pedagogy (in the spirit of main melody tradition), as well as the promotion of the "Chinese Dream" in the world, referring to the golden age in the dynastic history of China.HASŁA KLUCZOWEChiny, USA, soft power, miękka siła, oddziaływanie kulturowe, polityka filmowa, handel filmowy, kinematografia, film, przemysł kultury, Hollywood, China Film Group, koprodukcje filmoweKEY WORDSChina, USA, soft power, soft power, cultural impact, film policy, film trade, cinematography, film, cultural industry, Hollywood, China Film Group, film co-productionsOd lat 90. ubiegłego wieku w naukach o polityce, ale i praktyce politycznej na popularności zyskało pojęcie soft power, ukute przez Josepha Nye’a. Ten uznany doradca Departamentu Stanu USA, analizując rodzimą publiczną dyplomację oraz wizerunek i stereotypy USA w kontekście efektywności tradycyjnej siły opartej na czynnikach militarnych, zasobach naturalnych, populacyjnych etc. doszedł do syntezy, że oddziaływanie w stosunkach międzynarodowych to nie tylko przymus, przemoc lub transakcja, ale też władza „przyciągania” - uwodzenia poprzez spektrum wartości i ich nośników osadzonych w kulturze danego kraju, przekładających się zarówno na panujące w nim idee gospodarcze, jak i polityczne. Nye podkreśla, że w globalnej erze informacji „sukces zależy nie tylko od tego, czyja armia zwycięży, ale także od tego, czyja historia zwycięży” [Nye 2005: 11][1].Soft power – czyli zdolność przyciągania kulturową atrakcyjnością kraju z użyciem rozmaitych narracji – dzięki liberalnej szkole stosunków międzynarodowych – stała się dla wielu paradygmatem polityki zagranicznej, dla innych nową formułą propagandy. W obu przypadkach miękka siła ma oznaczać zdolność „wygrywania serc i umysłów”, a jednym z kluczowych narzędzi takiego aksjologicznego wpływu była i jest kinematografia [por. Nye 2004][2]. Jak zauważa francuski polityk Hubert Vedrine, Amerykanie stali się właśnie tak potężni, ponieważ mogli „inspirować do marzeń i pragnień innych, dzięki globalnym, symbolicznym igrzyskom za pośrednictwem filmu i telewizji” [cyt. za: Nye 2002: 9][3]. Ta sama optyka powiela się od dekad. Już Józef Stalin siłę amerykańskiego kina wyjaśniał tak: „Gdybym mógł kontrolować amerykańskie filmy i kina, nie potrzebowałbym niczego innego, aby nawrócić cały świat na komunizm” [cyt. za: Zhu 2014][4].Mniej więcej w tym samym czasie – przełom lat 80. i 90. – w którym świat nauki i polityki uczył się odchodzenia od argumentów „twardej siły”, Hollywood wchodziło w swoją drugą młodość, rozwijając jeszcze prężniej niż wcześniej (z uwagi na zimnowojenne okoliczności) handlowy zasięg i obszar wpływów. Kolejne blocbustery, kultywujące mi amerykańskiego snu, przepływały co raz swobodniej przez granice, mimo mniej lub bardziej udanych praktyk protekcjonistycznych ze strony Wspólnoty Europejskiej, Ameryki Południowej, czy Japonii.Gdy nastał nowy, XXI wiek, amerykańska fabryka snów, jako światowe centrum przemysłu rozrywki mogła generować przychody na poziomie setek milionów dolarów rokrocznie (w ramach jednej wytwórni) i choć pojawiała się konkurencja europejska lub hinduska, niewielu przewidywało odparcie filmowej ofensywy zza Atlantyku, a tym samym jednego z kluczowych źródeł amerykanizacji wyobraźni o świecie.Paradoks ówczesnej przyspieszonej globalizacji, wraz z rozwojem ery cyfrowej i internetu, polegał jednak na tym, że wymuszała ona reakcję lokalnych rynków, zwłaszcza tych, które mogły liczyć na protekcję państwową. Choć Francja, Wielka Brytania, czy Włochy walczyły najpierw polityką kwotową, a później - w ramach UE – tzw. dyrektywą audiowizualną, choć wyraźne starania podejmowała Kanada (w ramach regulacji Canadian content), lub Korea Południowa, najskuteczniej opierały się kraje niedemokratyczne, jak Rosja, Iran, czy Chiny. Po dekadach prac nad nowym państwem, od początków XXI w. Chińska Republika Ludowa weszła w czas swojego renesansu. Kolejne gospodarcze „pięciolatki” w ramach zmodernizowanego ustroju („nowoczesny socjalizm” lub post-socjalizm) zaczęły urzeczywistniać się w postaci rozległej infrastruktury bytowej, transportowo-logistycznej i telekomunikacyjnej, rozwoju systemów handlu wewnętrznego i zewnętrznego, nauk, badań i innowacji, a także w fundowaniu warunków dla powstania klasy średniej, w tym możliwości awansu, kształcenia, zaspokajania potrzeb uczestnictwa w kulturze.Konglomeryzacja i ekspansja (także zagraniczna) chińskich przedsiębiorstw (jak Alibaba Group, czy Tencent), podparta popytem wewnętrznym stworzyła bazę kapitałową pod inwestycje w przemysł kultury. I tak oto, w dużym uproszczeniu, Komunistyczna Partia Chin dotarła do etapu, w którym ekonomia skali pozwala rozwijać sektor rozrywki w skali podobnej do tej w USA w latach 70-90. XX wieku, ale 2-3 razy szybciej i skuteczniej, bo z pomocą internetu, ale i bardziej otwartych granic [por. Chua 2012: 8][5]. Tenże efekt skali pozwala obecnie generować w chińskim box-office przychody z jednego filmu – Wolf Warrior 2 - o wartości ponad 850 mln. dolarów, co czyni go 3 najbardziej kasową produkcją w historii kinematografii (po amerykańskich widowiskach - Star Wars: Przebudzenie mocy - 936,7 mln USD; Avengers: Endgame - 858,4 mln USD) [BoxOfficeMojo 2020][6]. Wyniki takich chińskich wytwórni jak Wanda Group, Alibaba Pictures, Tencent Pictures, czy Hengdian World Studios a także ogromny potencjał popytowy ChRL (mimo ciągłych dysproporcji) stanowią projekcję przewagi wobec Hollywood, ale też kartę przetargową do negocjowania z amerykańskimi producentami wspólnych przedsięwzięć, na których – okazuje się - co raz częściej zależy Hollywood. Co więcej, chińscy potentaci skutecznie przejmują niektóre z amerykańskich rozrywkowych łańcuchów dostaw, zakupując udziały np. w kluczowych amerykańskich sieciach kinowych [zob. Peng, Keane 2019: 904-912][7].“Zderzenie” soft power czy chińsko-amerykańska koprodukcja?Źródło: chinafilminsider.comPomijając w tym miejscu szereg pozostałych okoliczności i praktyk związanych z wewnętrznymi przemianami ChRL, aspektem ochrony praw człowieka, a także z tzw. wojną handlową USA – Chiny, zarysowana powyżej faktografia dowodzi, że soft power Chin rozwija się, a film jest jednym z kanałów jej transmisji [por. Kurlantzick 2006][8]. Cele uwodzenia „10 muzą” są częściowo merkantylne, częściowo pedagogiczne, a częściowo polityczne (w tym geopolityczne) [zob. Zheng 2009: 1][9]. Możliwe, że mit American Dream doczeka się rywalizacji z ideą Zhōngguó Mèng – „Chińskiego Snu”, pojawiającą się co raz częściej w chińskim dyskursie, nawiązującą do złotych wieków Państwa Środka [zob. Baines, O’Shaughnessy, Snow 2019][10].Niniejsza analiza proponuje zarysowanie odpowiedzi na pytania: dlaczego miękka siła filmu ma takie znaczenie; jakie polityczne, instytucjonalne, ekonomiczne i kulturowe uwarunkowania tej sile towarzyszą w wariancie chińskim; jak ewoluuje polityka filmowa ChRL oraz środki kontroli produkcji i przepływu treści kulturowych, ze szczególnym uwzględnieniem kontekstu geopolitycznej rywalizacji Chiny – USA.Siła kinematografii – perspektywa chińskaPrzekazy medialne wpływają na każdy aspekt naszego stylu życia, a także system wartości – na wzorce konsumpcji, ale i wierzenia, na rozumienie elit własnych i obcych, wreszcie na postrzeganie siebie i innych. Jak przekonują niektórzy badacze: „kino jest najpopularniejszym i najbardziej uniwersalnym środkiem masowej rozrywki. To dzięki filmowi nauczyliśmy się doceniać sztukę, eksperymentować z formą i poznawać kultury, które zwykle nie są dostępne bezpośrednio. Kino pozwoliło nam zyskać nowe sposoby doświadczania świata i zdobywania informacji” [Gluszak 2013][11]. Film, ze wszystkich rodzajów mediów nadal należy uznawać za kluczowe narzędzie władzy symbolicznej – kontroli granic pojmowania świata, ukierunkowywania społecznej wyobraźni i pamięci, władzy przedstawiania, ale i wyjaśniania rzeczywistości.W kontekście społecznej pedagogiki i globalizacji via Hollywood, zauważa się całkiem słusznie, że to właśnie kinematografia amerykańska była istotną częścią procesu socjalizacji ludzi na całym świecie i głównym motorem upowszechniania konsumpcjonizmu, odpowiadającym za kryteria tego, co jest ważne, a co błahe [zob. Zoysa, Newman 2002: 189-201][12].Nie inaczej postrzega się film w Chinach, jeśli chodzi o jego przeznaczenie wychowawcze i kulturotwórcze. Film to narzędzie budowania właściwej społecznej świadomości oraz dyscypliny ideologicznej, zgodnej ze strategią KPCh. Jak wskazuje Chu [2002: 44][13], Komunistyczna Partia Chin odziedziczyła po Leninie przekonanie, że kino jest najważniejszą ze sztuk i w tym duchu kontynuuje długą tradycję wykorzystywania tej formy wyrazu jako środka propagandy. Za czasów Mao główną rolą sektora filmowego była masowa edukacja, promowanie marksizmu, zapewnienie publicznej lojalności wobec partii oraz koordynacja kampanii politycznych. Motyw zysku nie istniał. Chociaż polityka otwartych drzwi Deng Xiaopinga umożliwiła modernizację i komercjalizację sektora filmowego, KPCh za pośrednictwem aparatu administracyjnego zachowała kontrolę nad procesem produkcyjnym – mogąc redagować scenariusz, dobierać wykonawców i cenzurować kadry [zob. Chan 2003: 159][14].W opinii większości badaczy państw Zachodu - taka ścisła kontrola rządu nad mediami i instytucjami kultury może dezawuować chińską soft power, czy nawet przekreślać jej uznawalność w takim rozumieniu, jakie przyjmuje Zachód. Chiny muszą podołać wyzwaniu projekcji swojego wizerunku, np. z pomocą dyplomacji publicznej, z jednej strony promując nowoczesny socjalizm, a z drugiej strony broniąc się przed etykietą bezwzględnego reżimu autorytarnego i większym lub mniejszym sprzeciwem apologetów demokracji oraz obrońców praw człowieka, wolności słowa i mediów [por. Sparks 2014[15], Shambaugh 2013[16]; Flew & Hartig 2015[17]].Jak zauważa część z nich to właśnie chińskie filmy o międzynarodowej obsadzie i w koprodukcji, w formule wielkiego widowiska jak Transformers (kooprodukcja – DMG Entertainment), Fast and Furious 7 (China Film Group), Southpaw (Wanda Group), czy Mission Impossible - Rogue Nation (Alibaba Pictures) - z przeznaczeniem na rynki zagraniczne, ale i pod czujnym okiem cenzora - mogą być najlepszą odpowiedzią na te wyzwanie, a zarazem narzędziem niwelowania luki percepcyjnej społeczeństw zachodnich oraz wpływu amerykańskiej soft power na obszarach wpływu ChRL [por. Yecies 2014[18], Su 2014[19]].Znaczenie filmu zarówno dla ochrony suwerenności kulturowej, jak i uwodzenia cywilizacją chińską, także z jej obecną kulturą techniczną, dostrzegane jest wyraźnie przez chińskich uczonych, jak i elity [zob. Li 2009] [20]. Sin zwraca uwagę, że chiński rząd zrozumiał potencjał kinematografii, zwłaszcza w erze internetu, jako narzędzia miękkiej siły, angażując ją w programowanie percepcji kraju wewnątrz, jak i wśród globalnej publiczności, głównie poprzez „kontrolowanie krajowego przemysłu filmowego, dystrybucję wystylizowanych obrazów i opowiadanie historii o imponujących lub heroicznych dokonaniach, odpowiednio wcześniej dobranych” [2012: 11][21]. Yin Hong, filmoznawca na Uniwersytecie Qinghua, podkreśla z kolei, że jeśli chiński film ma spożytkować swój potencjał miękkiej siły i służyć łagodzeniu stereotypów oraz odkłamywaniu obrazu kraju, zwłaszcza na tle globalnych graczy i ich łatwostrawnych produkcji, film „wychodzący w świat (…) potrzebuje więcej kompromisu”, w formie i treści, tak aby przemówić skutecznie do zagranicznej publiczności [Yin, Shi 2012: 17-20][22]. Natomiast Yin i Tang podkreślają znaczenie dostosowania chińskich produkcji do powszechnej „kultury uniwersalnej” – przekraczając granice Azji, filmy te powinny łączyć lokalną, etniczną lub tradycyjną treść kulturową z uniwersalną formą [Yin, Tang 2012: 10-14][23].O poszukiwaniu kompromisu między wiernością tożsamości narodowej a gustami odbiorców międzynarodowych pisze też Zhang Yiwu, kulturoznawca z Uniwersytetu w Pekinie, stwierdzając lapidarnia acz wyraźnie, że „film zajmuje kluczowe miejsce w rozwoju miękkiej siły Chin w XXI wieku” [Zhang 2012: 21][24]. Natomiast Dziekan Wydziału Sztuk Pięknych na tym samym Uniwersytecie - Wang Yichuan – wyjaśnia, iż siłą współczesnego filmu jest hierarchizacja wartości, dzięki której miękka siła staje się realnym narzędziem kształtowania rzeczywistości [Yichuan 2012: 27-30][25].Potrzeba sprawowania przez władze chińskie kontroli nad mediami i przemysłem kulturalnym jest głęboko zakorzeniona w kulturze, ale i filozofii politycznej Państwa Środka [zob. Moon, Yin 2020[26], Huang, Praet 2020][27]. Wnikliwa cenzura ma chronić chiński wizerunek, ale i tożsamość Chińczyków. Wspiera się produkcję filmów o tematyce patriotycznej i ogranicza dostęp do tych, które nie odpowiadają ideologii państwa. Z jednej strony film pozwala pielęgnować własne narracje na użytek porządku wewnętrznego, a z drugiej strony - przeciwstawiać się imperializmowi kulturowemu (taktyka defensywna) lub aktywnemu, pozytywnemu w formie i treści przekonywaniu do chińskiego stylu życia – czytaj modelu rozwoju gospodarczego i społecznego, z wszystkimi jego konsekwencjami (taktyka ofensywna). Szczególnie w tym drugim wariancie istotne wydaje się poszukiwanie wspólnego mianownika między chińskim tradycjonalizmem a preferencjami międzynarodowej publiczności [por. Wardęga 2014][28].Defensywna i ofensywna soft power – źródła, instytucje, uwarunkowaniaPo XIX-wiecznych wojnach z Japonią, Francją i Wielką Brytanią, w pierwszej połowie XX wieku Chiny doświadczyły upadku dynastii Qing. Inwazja obcych krajów, okupacja ze strony Japonii, doprowadziły do konfliktów wewnętrznych, skończonych wojną domową (1927-1949 - między chińskimi komunistami i nacjonalistami z Kuomintangu). Po ponad 60-letnim okresie niepokojów i erozji chińskiego państwa, w 1949 r. powstała Chińska Republika Ludowa. W drugiej połowie stulecia ChRL nadal była zaangażowana w kilka konfliktów międzynarodowych, ale wewnątrz kraju pod rządami Mao Zedonga trwała rewolucyjna i brutalna przebudowa ustroju politycznego, gospodarczego i kulturowego. Kolejne walki frakcyjne w obrębie KPCh i – niekiedy krwawa – cyrkulacja elit (działania „bandy czworga” po 1966 r., przypadek banicji Liu Shaoqi), wygnanie i późniejsza rehabilitacja Deng Xiaopinga zwieńczone zostały wreszcie polityczną odwilżą w 1978, gdy Deng Xiaoping na III Plenum KC KPCh jedenastej kadencji został przewodniczącym Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej Chin, a zarazem nieformalnym liderem partii. Z inicjatywy Denga partia krytycznie oceniła dorobek Mao Zedonga, a nowy kurs reform miał odbudować gospodarkę i dziedzictwo kulturowe Chin (model chińskiego socjalizmu, trwający de facto do dziś) [zob. Kissinger 2011][29]. Wydzielono specjalne strefy ekonomiczne, otwarte dla inwestycji zagranicznych, rozpoczęto odnowę nauk i kształcenie nowoczesnej kadry zarządczej dla planowanych konglomeratów. Etatyzm zaczęto uzupełniać mechanizmami wolnorynkowymi, aby wspomóc synergię sektora prywatnego z państwowym [Wong 2005][30]. Jednocześnie nastąpiło otwarcie się Chin na świat, wdrożono zasadę jeden kraj, dwa systemy, regulującą relacje z Hongkongiem i Makau. Orędownicy poluzowanego socjalizmu - pokolenie dengistów – kontynuowało przez kolejne lata wspomniane reformy, wyciągając z popiołów zarówno chiński przemysł, jak i społeczeństwo. W latach 1989 – 2013, za kadencji Jiang Zemin i Hu Jintao ChRL po latach kryzysów zaczęły odzyskiwać równowagę polityczną, gospodarczą, a także społeczno-kulturową, wyrastając jednocześnie na lidera kontynentu i kluczowego konkurenta USA. Znakiem czasu było włączenie Chin w struktury WTO, po 15 latach negocjacji [zob. Kissinger 2011, r. 16-18]. Obecnego Prezydenta Xi Jinpinga postrzega się zaś jako kontynuatora polityki Xiaopinga.Kolaż portretów obecnego chińskiego Prezydenta Xi Jinpinga i byłego przywódcy ChRL Deng XiaopingaŹródło: Facebook / Getty Images / Asia TimesW kontekście tej skróconej lekcji historii o restauracji podmiotowości Chin jako Państwa Środka łatwiej odnaleźć uwarunkowania współczesnego podejścia do paradygmatu soft power - i roli kina w jej praktykowaniu - ze strony ChRL.Kinematografia, jako źródło najbardziej rozbudowanych semantycznie treści, także konwergentnych z kanałami internetowymi i telewizją, z reguły nie była przez rząd chiński wykorzystywana dalej niż do granic swojego państwa, prowincji, terytoriów zależnych (regiony autonomiczne i specjalne regiony administracyjne). Proces przepływu treści filmowych w obrębie szerokiego chińskiego pierścienia był i pozostaje naturalny, ale gorzej z dalszą transmisją – gdzie chiński język stanowi istotną barierę, tak jak odstające od obowiązujących na Zachodzie idei politycznych i prądów intelektualnych [Chu 2014][31]. Ponadto, Pekin nie miał też przez ostatnie dekady potrzeby realizacji szerszej ekspansji kulturowej poza Azję, pomijając inwestycje w sieć Instytutów Konfucjańskich i inicjatyw związanych z wymianą edukacyjną, aby nie ryzykować wchodzenia w dialog, skutkujący ewentualnym podważaniem porządku społecznego. Atrakcyjny przekaz o Chinach miał docierać przede wszystkich do szerokich mas autochtonicznych lub populacji zależnych, a opinia świata zachodniego o propagandowości kina znad Jangcy i jego służebności względem partii nie miała w tamtym momencie znaczenia dla rządzących.Odnowa państwa maoistycznego i reorientacja gospodarcza KPCh początkowa przyjęta z uznaniem przez Zachód, dość szybko przyniosła konsekwencje, które zaczęły niepokoić duopol transatlantycki. Rosnący udział ChRL w globalnym PKB i przejmowanie pól w obszarach wpływów Europy i USA (w Azji, Afryce, obszarze transpacyficznym) w ramach inwestycji zagranicznych, pośrednich i bezpośrednich, inwestycji na rynkach kapitałowych i programów kredytowych – wszystko to, w połączeniu z krystalizacją struktur partyjnych doprowadziło do usztywnienia stanowisk względem Chin a zarazem uruchomienia kampanii krytykującej KPCh za brak dalszej demokratyzacji oraz szerszego otwarcia granic dla potentatów technologicznych USA [por. Kissinger 2011].Wówczas przyszedł moment, by miękką siłę traktować inaczej, zaprzęgając do „celów obronnych” [Li 2009], lub na rzecz tzw. „kampanii globalnej” (zou chuqu zhanlue), wstępnie proponowanej jeszcze w 1997 r. przez Jiana Zemina na 15. Kongresie KPCh [Jiang, 1997][32]. W pierwszym przypadku chodziło głównie o to, aby uszczelnić i ugruntować własny system medialny, a zarazem przygotować aparat kontr-propagandy względem dominującego w zachodnich krajach wizerunku Chin jako nie-humanitarnych, tłumiących prawa obywatelskie i prowadzących czystki etniczne i religijne (vide Ujgurowie, Tybetańczycy). W drugim przypadku – głos i obraz Chin miał dotrzeć do międzynarodowej publiki pozytywnymi przekazami i w przyjaznych kontekstach. „Strategia wyjścia” miała dwie funkcje: po pierwsze, wykreowanie eksportu chińskich dóbr kultury (dzieła filmowe i telewizyjne stanowiły wówczas ok. 1 procent chińskiego eksportu dóbr kultury); a po drugie, uczynienie kultury chińskiej powszechnie rozumianej przez ludzi na całym świecie [zob. Li, Yan 2012: 371][33].Zainwestowano więc środki w rozwój narodowych czempionów medialnych, aby przeciwdziałać światowym gigantom, takim jak News Corporation, czy Time Warner. Rozwinięto program Złota Tarcza (cenzurujący internet), a także Agencję Informacyjną Xinhua, czyniąc ją największą na świecie (pod kątem liczby korespondentów). Duże chińskie korporacje zaczęły budować zagraniczne oddziały [zob. Jacques 2009] [34]. W branży nadawczej Jiang Zemin zaordynował, aby od 2001 r. Krajowa Administracja Radia, Filmu i Telewizji (SARFT), w ramach wspomnianego planu „wyjścia na zewnątrz”, ustanowiła grupę chińskich kanałów telewizyjnych i radiowych, przygotowując do nadawania w wielu językach. CCTV-4 (chiński kanał międzynarodowy) i CCTV-9 (anglojęzyczny kanał międzynarodowy, przemianowany na Documentary Channel 1 stycznia 2011 r.), były stopniowo upowszechniane na całym świecie. W 2008 r. po igrzyskach olimpijskich w Pekinie w chińskich mediach co raz częściej używano terminu „wyjście kultury chińskiej [poza granice]” [Zhu 2012][35].Jednocześnie, jedną z kluczowych instytucji spajających instrumentarium soft power – z poziomu produkcyjno-koordynującego – została China Film Group (CFG, powołana w 1999 r.), wraz z podlegającymi jej China Film Co-production Corporation (CFCC - zobowiązaną przez KPCh do nadzorowania i zarządzania wszystkimi chińsko-zagranicznymi koprodukcjami; jej początki sięgają 1979 r.), a także China Film Promotion International (CFPI), utworzona w kwietniu 2004 r. [zob. Rosen 2011][36]. Nad całością tego kompleksu nadzór polityczny sprawuje natomiast Narodowa Administracja Radiowo-Telewizyjna (National Radio and Television Administration – NRTA; w latach 1998–2013: Krajowa Administracji Radia, Filmu i Telewizji - State Administration of Radio, Film, and Television – SARFT), podlegająca bezpośrednio Radzie Państwa, a także Departament Opinii Publicznej Komitetu Centralnego KPCh zwany też Departamentem Propagandy Komunistycznej Partii Chin (Central Publicity Department - CPCPD). Instytucje te wspólnie mają stać na straży wizerunku i bezpieczeństwa kulturowego państwa poprzez weryfikację, komercjalizację, promocję i dystrybucję chińskich produkcji audiowizualnych za granicą.Nośnikiem chińskich wartości były najpierw filmy kung fu - jeszcze z lat 70. i 80. XX wieku, gdy do wyobraźni zachodnich społeczeństw przecierały szlaki filmy made in Hongkong (np. Syn Marnotrawny, 1981) lub koprodukcje hongkońgsko-amerykańskie (jak Wejścia Smoka, 1973; Niezwyciężony Zawodnik, 1972). Druga fala prostolinijnej kinematografii opartej na sztuce walki ubogich, lub ciemiężonych, przyszła w latach 90. wraz z modą na krzyżowanie gatunków i następcą Bruce’a Lee (z bardziej komediowym sznytem) – Jackie Chanem (np. Legenda pijanego mistrza, 1994).Przełom wieków przyniósł też kilka niebanalnych widowisk z gatunku wuxia, ekranizujących archetypiczne historie i portrety klas wyższych, stylizowane efektami specjalnymi rodem z sci-fi. Dwa z nich przyniosły wtedy rozgłos Chinom - Przyczajony Tygrys, Ukryty Smok (2000) oraz Hero (2002). Co ważne, powstały one we współpracy z partnerami produkcyjnymi i dystrybucyjnymi z USA (odpowiednio - Columbia Pictures i Miramax), a ważną rolę odegrała CFG.Kadr z Przyczajony tygrys, ukryty smok - przykład gatunku wuxiaŹródło: Columbia TriStar Films (UK) / The GuardianPo tych doświadczeniach, rząd w Pekinie uznał, iż przemysł filmowy - jako niezbędny element polityki zewnętrznej, czego nieustannie dowodziła dyplomacja via Hollywood - wymaga reformy w stopniu i kierunku, który wesprze kontrolowane „otwieranie się” na świat. Względny sukces filmowych opowieści kung fu i wuxia potwierdził, że Chiny mają potencjał władzy symbolicznej poza granicami, ale też podstawy do występowania z alternatywą – jak piszą chińscy uczeni - względem „hegemonii kulturowej Zachodu, a więc Ameryki”, aby przez wpływy liberalizmu nie doprowadzić do erozji porządku społecznego i utraty legitymizacji władzy [Su 2010: 321][37].Połączenie tradycyjnych chińskich reprezentacji kulturowych i technik hollywoodzkich w filmach z motywem chińskich sztuk walki sprawdziły się i to pomimo ręki cenzora. Ten odświeżony wspólnym amerykańsko-chińskim wysiłkiem gatunek sensacji lub dramatu obyczajowego stał się de facto pierwszym w XXI wieku kulturowym towarem eksportowym ChRL, bezpiecznym politycznie, mniej ryzykownym finansowo i odnoszący sukcesy komercyjne [zob. Su 2010: 317-321].Ewolucja chińskiego systemu produkcji filmowej od aparatu wewnętrznej propagandy państwa do statusu bardziej sprofesjonalizowanego i częściowo urynkowionego przemysłu kultury – komunikującego o Chinach publice zagranicznej - trwała od lat 90. [Su 2014, Beeckman 2020[38]], zwłaszcza, gdy ufundowano wspomniany państwowy koncern CFG. Za cezurę zamykającą pierwszy etap instytucjonalizacji Chinawood można z kolei uznać rok 2009 i uchwalenie Planu odnowy przemysłu kultury - Plan on Reinvigoration of the Cultural Industry - 文化产业振兴规划 [现行有效 [General Office of the State Council – PRC 2009][39]. Plan ten był częściowo odpowiedzią na potrzeby dalszego wzmacniania systemu medialnego i konkurowania o wpływy zagranicą, uwzględniając wspomnianą zachodnią kampanię anty-chińską, ale też reakcją na co raz silniejsze oddziaływanie najbliższych, sąsiadujących kultur Japonii i Korei Południowej. Jintaoiści dostrzegli, że popkultura przenika przez granicę co raz szybciej, wpływając na młodsze pokolenia [zob. Keane 2010][40].„Nie jest łatwo sprzedać miękką siłę Chin” – humorystyczny pastisz z chińskiego dziennika na temat konkurowania atrakcyjnością kulturowąŹródło: Li Feng / China DailyKoreańsko-japoński impulsWe wschodnioazjatyckich krajach o bardziej wolnorynkowym i demokratycznym ustroju, jak Japonia i Korea Południowa miękka siła konotuje zasoby popkultury, zaś Chiński model soft power w pierwszej kolejności czerpie – jak wspomniano - z tradycjonalizmu i odwołań do dawnej potęgi lub do porządku społecznego, siły wspólnoty i kunsztu lub – obecnie - doskonałości technicznej [zob. Su 2014, Zhang 2012, Beeckman 2020, Chu 2014, Sin 2012]. W tej części Azji przez ostatnie ponad dwie dekady można było zaobserwować, jak obie wizje oddziaływania zderzają się ze sobą [Chua 2012], konkurując eksportem K-Popu i tokijskiego „street style”, bądź obrazów o chińskim etosie walki i lojalności, dziedzictwie lub innowacyjności (filmy sci-fi). Pojawił się nawet termin „Gross National Cool” na określenie modnej japońskiej kultury popularnej i ulicznej [McGray 2002][41]; czy słynna „koreańska fala”, niosąca wśród bliższych i dalszych państw sąsiadujących modę na mocne koreańskie kino sensacyjne lub obyczajowe [Chua 2012].Jeden z uznanych badaczy przemian chińskiego ustroju i przemysłu kulturowego – prof. Michael Keane z Curtin University, Perth - zauważa, że to właśnie regionalna presja, rosnące wpływy mód europejskich oraz zwarcie z Hollywood stały się główny bodźcem do przyswojenia na nowo idei miękkiej siły – „impulsem do zmiany nie było tylko zaangażowanie wielkich mocarstw europejskich, ale wpływ Korei postrzeganej jako intruz”. W opinii publicznej – „fala koreańska powodowała erozję kulturowej suwerenności Chin” [Keane 2015: 93]. Popularność koreańskich formatów telewizyjnych to tylko część obrazu tej erozji; koreańska moda, jedzenie, muzyka, gry wideo, anime i celebryci – odciskają swoje piętno głębiej. Znamienne, ocenia Keane, że „niegdysiejsi wasale Chin, Korea, są w stanie skuteczniej generować eksport kultury poprzez mieszanie tradycyjnej estetyki z ponowoczesną wrażliwością popkulturową” [tamże][42]. Pochód koreańskiej popkultury w Azji umocniło też powołanie rządowej agencji wsparcia sektorów kultury - Korean Creative Content Association w 2009 roku.Równie modne stały się inspiracje japońskie - podczas gdy Chiny promowały swoją tradycyjną twarz i dziedzictwo, kraj „kwitnącej wiśni” udanie promował swój wizerunek „fajności”, bazując na subkulturach (lub tworząc nowe – jak Cosplay) i ich kanałach komunikowania tożsamości, od kulinariów fusion, przez anime i mangę, po oferty gamingu i odzieży oraz konwenty fanowskie [zob. McGray 2002; Newcomb 2008[43], Burdzik 2018[44]], tworząc podobne do koreańskich instytucje wsparcia przemysłów kreatywnych w ramach inwestycji publiczno-prywatnych [Aso 2006][45]. „Bycie fajnym, zabawnym i modnym stało się teraz poważną sprawą dla państwa japońskiego” [Lam 2007: 351][46]. Nowy mit Japonii nie nawiązuje już do gospodarczego tygrysa, a do kreatywności [zob. Heng 2010: 275 i dalej][47], a jej artykulacją ma być m.in. kampania Cool Japan (uruchomiona w 2013 r.) z budżetem średnio 25 mln dolarów rocznie (przez 20 lat).Zlot fanów Cosplay – subkultury „zabawy kostiumowej”Źródło: cosplayto.comNowe otwarcie dla przemysłu kultury i bilans zyskówRząd chiński, obserwując niebezpieczne dla suwerenności kulturowej wpływy koreańskie i japońskie, a także - przedostające się przez nie pośrednio – pierwiastki amerykańskiej i europejskiej kultury, przyspieszył prace nad projektowaniem nowej socjalistycznej polityki kulturalnej, a zarazem przygotował grunt pod konsolidację rynku mediów i branż powiązanych. Zaczęły powstawać konglomeraty, z pomocą których przejmowano kolejne lub upadające media w poszczególnych prowincjach i regionach. W ten sposób powstały m.in. klastry medialne w Shanghaiu, Chongqing i Pekinie, czy słynne Hengdian World Studios (największe studio filmowe na świecie) [zob. Si 2016][48]. Nowy model kontroli nad sektorem kultury można określić próbą przejścia od paradygmatu made in China do created in China [Keane 2007][49]. W latach 2009–2010 Chiny wydały szacunkowo 8,7 miliarda dolarów na zewnętrzną komunikację medialną, głównie w ramach Wielkiej Czwórki: China Central Television (CCTV), China Radio International (CRI), Xinhua News Agency i China Daily [zob. Si 2016].Hengdian World StudiosWraz z pracą nad infrastrukturalnym i instytucjonalnym zapleczem przemysłu kultury, w tym filmowego, co raz częściej KPCh publicznie zaczęła obwieszczać swój nowy priorytet. Po raz pierwszy, tak wyraźnej aprecjacji kultury w zagranicznej polityce rządu dokonano na XVII Kongresie Narodowym Komunistycznej Partii Chin w 2007 r. Ówczesny prezydent Chin Jintao powiedział: „Wielkiemu odrodzeniu narodu chińskiego z pewnością towarzyszyć będzie rozkwit [czyt. rozwijanie] chińskiej kultury”. To sformułowanie, wiążące funkcję inwestycji w kulturę z miejscem kraju na arenie światowej, koresponduje de facto z ukorzenianymi od czasów Xiaopinga ideami politycznymi współczesnych Chin, takimi jak „pokojowy wzrost” (heping jueqi/fazhan) i „harmonijne społeczeństwo”. Idee te miały być alternatywą dla popularnych narracji z Zachodu, wskazujących, że rozwój Chin stanowi zagrożenie dla istniejącego porządku międzynarodowego [Albert 2018][50]. Potwierdzeniem obranego kursu był wspomniany Plan odnowy przemysłu kultury, uchwalony w 2009 r., a także Memorandum międzyrządowe z 2012 r.Plan odnowy oznaczał podniesienie statusu przemysłu kulturalnego do rangi sektora strategicznego. Zgodnie z jego zapisami Chiny mają rozwijać sektor kreatywny (branże design’u), produkcji filmowej i telewizyjnej, wydawniczy i kolportażu, sztuk performatywnych i rozrywkowych, wystawienniczy, reklamowy i animacji [General Office of the State Council – PRC 2009]. Oczekiwano, że stanie się on kolejnym punktem odbicia dla wzrostu gospodarczego i motorem napędzającym restrukturyzację gospodarczą oraz modernizację przemysłu. Kultura ma być sprzężona z gospodarką, w tym z rosnącym popytem oraz rozwijaniem innowacyjności [Gang 2016][51].Z kolei na mocy chińsko-amerykańskiej umowy handlowej o współpracy filmowej (Memorandum of Understanding) w 2012 r. chiński rząd zgodził się na następujące ustępstwa: wyłączenie 14 filmów w formacie premium (np. IMAX, 3D) z limitu 20 filmów importowanych (kwota 34 filmów obowiązuje do dziś); udział wytwórni i dystrybutorów amerykańskich w przychodach z chińskich kas, zwiększono z 13 do 25 procent [US Department of State 2012][52].Jakie były efekty powyższych ruchów?Z jednej strony – opierając się na danych Państwowego Biura Statystycznego ChRL - wartość dodana chińskiego przemysłu kulturalnego i kreatywnego wzrosła z 1,105 bln RMB (ok 170 mld dolarów) w 2010 r. do 2,723 bln RMB (ok. 416 mld dolarów) w 2015 r., co stanowi wzrost udziału w PKB z 2,75% do 3,82%. Pod względem tempa wzrostu ten multi-sektor osiągnął w Chinach w 2015 r. 11 proc. wynik w skali makro. W skali lokalnej – w Pekinie, Szanghaju, Jiangsu i Guangdong sektor kultury stanowi ponad 5 procent lokalnego PKB. Zdaniem komentatorów to dobry wynik i wskaźnik potencjału na przyszłość [Gang 2016]. Trzeba jednak zaznaczyć ogromny wpływ sektora telewizji, gier, aplikacji mobilnych i branż IT z nimi powiązanych [zob. Jiang C. Li J. i in. 2019][53].Z drugiej strony – dane odnośnie podsektora filmowego pokazują, że do 2014 roku eksport kinowy nie osiągnął zamierzonego wzrostu, a wręcz przeciwnie. Zagraniczne przychody z eksportu filmów na koniec 2013 r. wynosiły ok. 1,5 mld RMB (230 mln dolarów), co oznacza spadek względem 2007 r., gdzie wynosiły one około 2 mld RMB (306 mln dolarów) - wg danych NRTA/SARFT [Kean 2016][54]. Po sukcesach Przyczajonego tygrysa, ukrytego smoka (2000 r., 128 milionów dolarów przychodu) i Hero (2002 r., 53,71 miliona dolarów), trudno znaleźć filmy o podobnym sukcesie na arenie międzynarodowej. Nawet Ne Zha – względnie neutralna animacja z 2019 r. - bijąca rekordy popularności na rynku chińskim na poziomie kasowym 729 mln dolarów uzyskała wynik z eksportu 5,4 mln dolarów (stan na styczeń 2020 r.) [CSIS 2019][55].Owszem, złagodzenie polityki kwotowej znacząco zachęciło amerykańskich filmowców do współpracy, czy to na poziomie całego łańcucha dostaw, czy też na poszczególnych jego odcinkach. Co więcej, w tym samym czasie przychody ze sprzedaży biletów w Chinach zaczęły przewyższać wyniki z Japonii, a Chiny stały się drugim co do wielkości rynkiem filmowym na świecie (co pokrywało się to z budową kolejnych sal kinowych w Chinach). Odgórna regulacja w ramach Memorandum okazała się jednak niewystarczającym mechanizmem wsparcia.W konsekwencji, KPCh, już bardziej jednolita i zdyscyplinowana przez przewodniczącego Xi Jinpinga, zaczęła traktować ideę miękkiej siły częściej w kategoriach oddziaływania ofensywnego, a więc jako wsparcie mainlandyzacji kulturowej (głównie do wewnątrz), ale i sinizacji rynków ościennych w ramach takich kluczowych projektów, jak Inicjatywa Pasa i Szlaku, zacieśniania więzów handlowych w obrębie APEC (tłum. red. Asia-Pacific Economic Cooperation), partnerstwa regionalnego RCEP (tłum. red. Regional Comprehensive Economic Partnership), bądź bilateralnych stosunków z krajami afrykańskimi. Z kolei wsparciem Chinawood i jego miękkiej siły stała się przede wszystkim dyplomacja ekonomiczna - ta ma torować drogę nie tylko inwestycjom, ale także treściom audiowizualnym, a zarazem pomóc w kontrowaniu Hollywood.Kluczowa zmiana to – po pierwsze - przesunięcie akcentu z polityki eksportu bezpośredniego na politykę inwestycji w sektor rozrywki i przemysły powiązane, od filmu po gry, na zasadzie większych lub mniejszych fuzji i przejęć, także na ziemi amerykańskiej (pod nadzorem KPCh). Po drugie, w ramach powiązań biznesowych i właścicielskich Chiny uzyskały gwarancje koprodukcji, w tym także prawo decydowania o zawartości filmów, jeśli te miałyby trafić na rynek chiński. Ważne, że w kontekście praktyki koprodukcyjnej w rzeczywistości stworzono furtkę do obchodzenia obostrzeń przychodowych (25%) – przeliczając wartość sprzedanych biletów na produkcje amerykańsko-chińskie, okazuje się, że przychody te wynoszą ok. 43 procent. Kluczem do tej furtki była sinizacja treści (od krajobrazu i scenografii, przez postaci, po fabułę), jak miało to miejsce w przypadku takich produkcji, jak Looper, czy Ironman 3 [Peng 2016][56]. Nieco więcej o tym – w kolejnej części.Po trzecie, reżyserzy, scenarzyści i producenci chińscy zaczęli dostawać większą swobodę w „opakowywaniu” chińskich opowieści w atrakcyjniejsze, zwesternizowane formy. Za dowód tego kompromisu z globalizacją uznaje się poluzowanie ortodoksji ideologicznej w filmowych epopejach głównego, narodowego nurtu, zwanego w filmoznawstwie „main melody” (main melody – to imperatyw, sankcjonujący w danych dziełach obecność przekazu rządu, w tym reprezentacji ducha narodowego, dumy narodowej i ich powiązania z ideologią socjalizmu chińskiego). Większe uczłowieczenie bohaterów i dopuszczenie narratywów o znaczeniu i heroizmie jednostek (co widać w szczególności w dyptyku Wolf Warrior), a także nowoczesny sposób reklamy tej nacjonalistycznej kinematografii, odzwierciedla toczącą się zmianę w postrzeganiu skuteczności miękkiej siły chińskiego sektora filmowego. Chińscy filmowcy uczą się dopasowywania do nowej – nomen omen – „melodii” partyjnej wciągając w swoje scenariusze - jak sugeruje Su – „bardziej neutralną politycznie, humanizującą i humanistyczną perspektywę” na główne wątki i bohaterów, tworząc „nowy trend w filmach propagandowych (…) i nowy rynek filmów” [Su 2010: 321].Odważniejsze podejście opowiadania o Chinach i przyciągania międzynarodowej publiki do nich można odnaleźć już na początku rządów Xi Jinpinga, który w 2014 roku powiedział: „Powinniśmy zwiększyć miękką siłę Chin, wzmacniać dobrą chińską narrację i lepiej przekazywać światu przesłanie Chin”, wzywając jednocześnie aparat partyjny i przedsiębiorców do wzmożenia narodowych wysiłków na rzecz zwiększenia sympatii względem Chin i eliminacji obaw związanych z ich błyskawicznym wzrostem [Albert 2018] .Rozwój Chinawood - strategia koprodukcji i przejęć Skoro prosty eksport filmowych, generycznych tekstów kultury ChRL nie znajdywał póki co uznania, Pekin zaczął korzystać z argumentu siły popytowej własnego, ogromnego rynku, a także z możliwości kapitałowych spółek państwowych i prywatnych [Mirrlees 2019][57]. O chłonności chińskiego rynku niech świadczy fakt, że w 2019 r. chiński box-office wyniósł 9,3 miliarda dolarów, co czyni Chiny drugim największym graczem w branży filmowej po USA; że największy chiński blockbuster – Wolf Warrior 2 na samym tylko lokalnym rynku wygenerował przychód ok. 855 mln dolarów, stając się najbardziej kasowym filmem na świecie w historii (wyprzedzając amerykańską konkurencję); czy, że w latach 2008-2018 liczba ekranów filmowych wzrosła w ChRL z 4000 do ponad 60000 [CSIS 2019].Wolf Warrior 2 – reclama z Jacky Wu – odtwórcą głównej roliŹródło: AP Photo, Andy Wong / QZ.comFinalnie, okazało się więc, że Chiny potrzebują Hollywood, by działać globalnie, a Hollywood potrzebuje chińskich rynków, by utrzymywać wysokie przychody, bądź – jak przypadku niektórych wytwórni, lub sieci dystrybucyjnych – uchronić się przed kryzysem. Dość powiedzieć, że w 2019 roku amerykańskie filmy zarobiły w Chinach ponad 2,6 mld dolarów za sprawą takich tytułów, jak Avengers: Endgame, Spider-Man: Daleko od domu oraz Fast & Furious Presents: Hobbs & Shaw – to przychód większy niż w USA [BoxOfficeMojo 2020].W wyjaśnianie owego transakcyjnego charakteru relacji Hollywood-Pekin, ale też optyki Chin na stosowanie miękkiej siły, wpisują się częściowo słowa Dr. Michała Bogusza, jednego z polskich ekspertów od współczesnych Chin: „Pekin chce zbudować pozytywny obraz Chin tak, by mieszkańcy innych państw chcieli żyć tak, jak myślą, że żyje się w Chinach: powielić chiński model rozwoju, gospodarki, także system polityczny. Mechanizm ten w pierwszej kolejności skierowany jest do ubogich państw Azji i Afryki, ale w dalszej perspektywie ma stanowić pełnoprawną alternatywę dla amerykańskiego modelu polityczno-gospodarczego. A to nie uda się, na razie, bez Hollywood” [cyt. za: Michałek, Wrona 2017][58].Oto kilka przykładów mariaży chińsko-amerykańskiej kinematografii.Dalian Wanda Group - przewodzi inwestycjom w amerykańskim sektorze rozrywki. W 2012 roku Wanda wyłożyła 2,6 miliarda dolarów na przejęcie północnoamerykańskiej sieci kin AMC Entertainment (2 największą sieć kinową w USA). Za jej pośrednictwem zakupiła następnie Odeon Cinemas, UCI Cinemas i Carmike Cinemas, tworząc największą na świecie sieć dystrybucyjną. W Stanach Zjednoczonych koncern ma ponad 8 tysięcy sal kinowych w ponad 660 multipleksach (utrzymując zatrudnienie dla kilku tysięcy ludzi).Od 2012 r. Wanda dokonała także serii strategicznych przejęć w obszarze produkcyjnym za dość oszałamiającą cenę, czego najlepszym przykładem może być zakup w 2016 r. Legendary Entertainment – studia odpowiedzialnego za takie hity jak Incepcja, Jurassic World, Godzilla - za 3,5 miliarda dolarów (w gotówce!). Prezes Wang Jianlin wyraził chęć zainwestowania miliardów we wszystkich sześciu głównych hollywoodzkich studiach w nadchodzących latach, podpisując niedawno znaczącą umowę o strategicznym marketingu i współfinansowaniu z Sony Entertainment. W 2018 r. Wanda otworzyła klaster filmowy w Qingdao o wartości 8 mld dolarów, uważany za nowoczesną odpowiedź na oligopol z doliny San Fernando[Sun 2018][59]. Z uwagi na Covid19, kryzys w branży nieruchomości (bazowy sektor Jianlina), a także wątpliwości KPCh, co do niektórych posunięć kierownictwa firmy – Wanda w latach 2019-2020 r. wyhamowała inwestycje [Jennings 2020][60].Wang Jianlin - Prezes Wanda Group; spotkanie na Chińskim Uniwersytecie Nauk Politycznych i Prawa (Pekin), 12 maja 2017 r.Źródło: Getty Images / ForbesChina Film Group - choć CFG jest największą państwową firmą producencko-dystrybucyjną i odpowiada za kontrolę importu (limity kwotowe), mając ograniczone możliwości westernizacji filmów na własną rękę, od 2015 r. podejmuje starania, by zwiększyć przychody, korzystając z kapitału symbolicznego, intelektualnego i organizacyjnego Hollywood [zob. Kuo 2020][61]. Taktykę koprodukcji przetestowano najpierw z Universal Pictures, uzgadniając 10-procentowe udziały w zyskach z Szybcy i Wściekli 7 (2015). Film ustanowił rekord tzw. otwarcia (oglądalności pierwszego dnia) w kraju w wysokości 68,8 miliona dolarów. Film zarobił w Chinach 250,5 miliona dolarów przez osiem dni (był wówczas drugim najbardziej dochodowym filmem w Chinach, po Transformers: Age of Extinction) [Fritz, Burkitt 2015][62]. Co ważne, produkcja nie odbywała się w Chinach, można więc uznać, że dla planowanej gospodarki filmowej ChRL był to ewenement.Świat TransformersŹródło: Forreign Policy (foreignpolicy.com) / Getty ImagesDrugie podejście, w ramach megaprodukcji Wielki Mur (2016), nie było już tak udane. To projekt za 150 milinów dolarów czterech wytwórni (po 25 procent udziałów): Legendary Pictures i Universal Pictures – z USA, a także China Film Group i Le Vision Pictures – z Chin. Film zarobił finalnie na świecie - 289 mln., lokalnie – 45,5 mln. dolarów. W premierowym roku Legendary straciło na filmie około 75 mln dolarów, natomiast Universal około 10 milionów [Korecki 2017][63].Jedną z ostatnich kluczowych koprodukcji CFG z przeznaczeniem na rynek chiński, ale i globalny, jest Wędrująca Ziemia (2019), przy czym partnerem produkcyjnym jest pekińska spółka Jingxi Culture and Tourism Co, a kooperantem międzynarodowym – po dużym sukcesie finansowym filmu - został Netflix [Brzeski 2019][64]. Film w ciągu roku zajął 3 miejsce w globalnym box office z przychodem niemal 700 mln. dolarów [BoxOfficeMojo 2020].Kadr z filmu Wędrująca ZiemiaŹródło: Beijing Culture / Hollywood ReporterAlibaba Pictures - to firma zależna od Grupy Alibaba, kierowanej przez Jacka Ma. W 2016 r. spółka medialna chińskiego giganta e-commerce oraz Amblin Partners Stevena Spielberga ogłosiły współpracę w zakresie koprodukcji filmów dla globalnej i chińskiej widowni.W ramach partnerstwa Alibaba Pictures nabyła mniejszościowy pakiet udziałów w Amblin Partners, która z kolei jest parasolową spółką dla znanej wytwórni DreamWorks Studios, a także Participant Media, Reliance Entertainment i Entertainment One [Rahman 2016][65]. Na ten moment, z uwagi na pandemię Covid, produkcja pierwszych wspólnych filmów została opóźniona. W 2021 r. na ekrany mają trafić BIOS oraz West Side Story. Firma znana jest też z koprodukcji z Paromount Pictures przy Teenage Mutant Ninja Turtles: Out of the Shadows (2016), Star Trek Beyond (2016) i Mission: Impossible - Rogue Nation (2015). We wszystkich przypadkach chiński rynek zapewnił 25-30 procent przychodu z rynków zagranicznych ogółem (w przypadku Mission Impossible – tylko chińska publika wydała na ofertę Hollywood ponad 136 mln dolarów, co niemal spłaciło budżet produkcyjny).Tencent Pictures - jest filmową i telewizyjną odnogą potentata sektora ICT (Tencent Group Pony’ego Ma) i ma już na koncie koprodukcje hollywoodzkie z niemałymi sukcesami, takie jak: Kong: Skull Island (2017), Wonder Woman (2017), Venom (2018) czy Terminator: Mroczne Przeznaczenie (2019) w reżyserii Jamesa Camerona. Wśród następnych wysokobudżetowych hollywoodzkich projektów jest długo wyczekiwany Top Gun: Maverick (2021). Dystrybucja filmów odbyła się także w Chinach i stanowiła w poszczególnych przypadkach od 20 do niemal 50 procent przychodów zagranicznych, co potwierdza wspomnianą naturalną siłę popytową chińskiej publiki [zob. Bruni 2019][66]. Dość powiedzieć, że sam Venom w pierwszy miesiąc projekcji zarobił 265 milionów dolarów tylko w Chinach, wygrywając debiut względem USA (w wysokości 211 milionów dolarów). Warto dodać, że Tencent Pictures w 2019 roku podpisało umowę z Paramount Pictures na nowe produkcje, a Pony Ma inwestuje w różne kanały multimedialnego kontentu, w tym w Universal Music oraz Skydance Media, zmierzając do stworzenia mega-klastra Neo-Culture Creativity [tamże].Perfect World Pictures - Działająca od 2008 roku spółka PWP w 2016 roku zawarła z Universal Pictures (należącą do konglomeratu medialnego Comcast) umowę o inwestycji 500 milionów dolarów w produkcję 50 filmów Universal na okres pięciu lat w formule slate funding (fundusz hedgingowy, celowy na określony pakiet tytułów, a nie wybrane tytuły). W ten sposób pekiński producent filmów, programów telewizyjnych i popularnych gier online stał się głównym inwestorem w jednej z najbardziej uznanych i historycznych wytwórni filmowych w Hollywood[67]Hollywood idzie na kompromisZnamienne, że na rzecz dobrych relacji z chińskim przemysłem filmowym, w tym CFG, a zarazem z publiką Państwa Środka amerykańskie wytwórnie decydują się obecnie na korektę scenariuszy, to jest - mniej lub bardziej wyraźne akty autocenzury.Dowodzi tego m.in. amerykańskie niezależne stowarzyszenie literatów – Pen America – w raporcie Made in Hollywood, Censored by Beijing, pióra Jamesa Tagera, który śledzi ewolucję, a także obecny krajobraz wpływu ChRL na twórczość amerykańskich mistrzów kina. Wytwórnie filmowe dostosowują scenariusz, fabułę, dialogi, ale też scenerię, czy wreszcie obsadę swoich produkcji, tak aby sprostać wymogom CFG i KPCh. Pen America wskazuje cały katalog ocenzurowanych filmów, w tym takie, jak: Iron Man 3, czy World War Z [Tager 2020][68]. Analiza praktyk cenzorskich, zwłaszcza w zakresie drażliwych politycznie lub ideologicznie kwestii, wykazuje także szereg innych przykładów.Spełniając obostrzenia CPCPD oraz CFCC, w filmach stosuje się np. doktrynę „linii dziewięciu kresek” (nánhǎi jiǔduàn xiàn), stanowiącą o wysuniętych chińskich granicach na Morzu Południowochińskim, kwestionowanych przez Wietnam, Filipny i Malezję. W animacji Abominable (2019) ten obszar chińskich wpływów przemycono w formie mapy. Mimo dyplomatycznego nacisku DreamWorks nie usunęło tej symbolizacji z filmu. Chroniąc wewnętrzną publiczność przed niepożądanym światem przedstawionym, zapobiega się też przekazom, w których niszczy się dziedzictwo Państwa Środka, lub w których Chiny są agresorem.Dlatego, studio Sony Pictures Entertainment w futurystycznej bajce Piksele (2015 rok) zmieniła pierwotny plan zburzenia Chińskiego Muru i ostatecznie w animacji zniszczeniu ulega Taj Mahal. Stąd też korekta scenariusza remaku’u Czerwonego Świtu (2012), w myśl której słynny atak ze strony Chin zastąpiono inwazją… Korei Połnocnej [zob. Qin, Carlsen 2018][69].Koprodukcyjną normą stało się portretowanie chińskich postaci jako bohaterów, bądź chociaż jako "tych dobrych". Tym sposobem, Chińczycy wcielają się w rolę wybawców na przykład w filmie sci-fi Nowy początek (2016) Denisa Villeneuve'a, gdy świat zostaje uratowany za sprawą współpracy USA i Pekinu, a metaforą de-amerykanizacji staje się dialog przywódcy ChRL oraz amerykańskiej lingwistki. Motyw powtarza się w innej nagradzanej ekranizacji pt. Marsjanin (2015) reżyserii Ridleya Scotta – gdzie załoga chińskiej stacji kosmicznej ratuje misję NASA. Filmy te pokazują, że logika opowiadania o wybawianiu ludzkości z tarapatów zmieniła się istotnie przez ostatnią dekadę.Uwzględniając cel strategiczny Hollywood, czyli dostęp do chińskiego rynku, producenci amerykańscy idą także na kompromisy w obsadzie lub doborze postaci pod kątem ochrony wizerunku ChRL.W marvelowskim widowisku Doktor Strange (2016) zmieniono oryginalną komiksową lokalizację przemiany głównego bohatera z Tybetu na Nepal. Obsada jednej z pierwotnych postaci także została dostosowana do wymogów propagandy. Starożytny mistyk tybetański wymieniony został w scenariuszu na antyczną mistyczkę o celtyckim pochodzeniu. Poprawność wyrazu artystycznego opłaciła się, budżet filmu (185 mln dolarów) zwrócił się czterokrotnie (677 mln), a popyt chiński wyniósł do dzisiaj 109 mln dolarów (2 wynik po USA – z wartością 232 mln). Wśród filmów, w których dokonano zabiegu „wymazania” niewygodnych symbolizacji jest też wspomniany sequel Topgun, gdzie ze słynnej kurtki-pilotki „Mavericka” znika flaga Tajwanu [zob. Lockie 2019][70].Top Gun 1 vs 2 (“Maverick”) – przykład korektyŹródło: Paramount Pictures / Business InsiderW zgodzie z cenzurą nakręcono też inną kultową już ekranizację komiksową Iron Man 3 (2013), gdzie jeden z głównych szwarccharakterów – Mandaryn – stracił azjatyckie rysy, a finalna postać złoczyńcy odegrana została przez białego aktora ze stylizacją bliskowschodnią o brytyjskim akcencie. Co więcej, zdecydowano się dokręcić dodatkowe sceny, specjalnie pod publikę chińską (KPCh). Zaangażowano w nie m.in. dwie gwiazdy chińskiego dużego ekranu - Wang Xueqi oraz Fan Bingbing, a także grupę dzieci szkolnych. Na planie pojawiają się też inne formy sinizacji treści, których w oryginale nie ma [zob. Acuna 2013][71].Plan zdjęciowy Iron Man 3 w wersji dla chińskiej publicznościŹródło: Hollywood Reporter (hollywoodreporter.com)Chińskich aktorów uplasowano też w innym hicie sci-fi - Transformers: Wiek zagłady (2014). Drugoplanowa rola przypadła m.in. Li Bingbing, kolejnej gwieździe azjatyckiego kina z rzeszą fanów, gwarantujących zakup biletów. Sinizacji ulega też scenografia czy plany krajobrazowe. Większość kadrów pochodzi z Hongkongu, co wpisuje się de facto w estetykę popularnej od lat 80. ubiegłego wieku japońskiej serii zabawek, kultowej dla kolejnych pokoleń, zwłaszcza w Chinach. Ponadto, w filmie lokowano produkty znane chińskim konsumentom [Tager 2020].WnioskiReformy gospodarcze, polityczne i społeczne zapoczątkowane po okresie rewolucji kulturalnej Mao doprowadziły do ponownego rozkwitu potęgi Chin. Elity polityczne i biznesowe, dostrzegając potrzebę pielęgnacji i ochrony tożsamości wspólnotowej (w ramach polityki kulturalnej do wewnątrz, i na zewnątrz), pod presją niepokojących przepływów medialnych i kulturowych z krajów sąsiadujących, a także z Europy i USA podjęły plan sprzężenia nowego modelu rozwojowego Chin z inwestycjami w lokalny przemysł kultury, a także w narzędzia soft power, rekonstruujące wizerunek ChRL na świecie. Idea miękkiej siły, jak i powiązanych z nią medialnych narzędzi komunikacji zaczęła zyskiwać na znaczeniu w szczególności od końca pierwszej dekady XXI wieku, czego wyrazem były pojawiające się reformy instytucjonalne i organizacyjne, a także inwestycje w obrębie sektorów kultury, w tym gospodarki filmowej.Chińska kinematografia, póki co, nie jest w stanie, lub nie może – z przyczyn polityczno-ideowych -sprostać wymaganiom globalnych audytoriów w zakresie demokratyzacji, czy też uniwersalizacji treści kulturowych a’la Hollywood. Nieskuteczne w sensie finansowym, ale i jakościowym próby samodzielnego eksportu filmowego, uwarunkowania wynikające z odgórnej kontroli KPCh i aparatu instytucji nadzorczych kinematografii (oraz handlu filmowego) wymusiły niejako naturalny zwrot w stronę miękkiej siły opartej bardziej na inwestycjach w budowę ram i platform współpracy międzynarodowej, a więc łańcucha filmowych dostaw wspólnych z gigantami światowego, hollywoodzkiego kina, niż na usilnym plasowaniu propagandowego, jednokierunkowego przekazu lub filmów stuprocentowo chińskich.Chiny przegrywały rywalizację na polu globalnej, ale i regionalnej (vs Korea Płn., Japonia) atrakcyjności kulturowej, ponieważ nie oferowały swoich opowieści w dostosowany do współczesnych realiów, preferencji i narzędzi sposób. Zmiany w nastawieniu elit KPCh względem audiowizualnych narzędzi soft power, wyrażane najpierw na oficjalnych posiedzeniach, a potem w polityce kulturalnej, trwające od ok. 2005 roku, stan tej rywalizacji poprawiły. Polityka zachęt i dyplomacja z udziałem CFG oraz pokaz inwestycyjnej siły nowych gigantów przemysłowych ChRL (Alibaba, Tencent) w kontekście ​​koprodukcji filmowej zaczęły przynosić owoce. Wspólna produkcja stanowi kluczową część w chińskim eksporcie filmów. Choć rząd chiński jest otwarty na oficjalne międzyrządowe umowy handlowe, to większości przypadków skuteczniejsze jest zaangażowanie pomiędzy firmami prywatnymi, gdzie chińska strona podlega dodatkowej kontroli ze strony organów państwa.Co więcej, z perspektywy ostatnich 10 lat, można dojść do wniosku, że poprzez naukę płynącą z koprodukcji, ko-dystrybucji lub tworzenia własnych blockbusterów na modłę zachodnią, ale z zachowaniem walorów chińskiej tożsamości, rząd w Pekinie dąży do efektu synergii między konsumpcją i gospodarką wewnętrzną a umacnianiem tejże tożsamości, przy jednoczesnym reorientowaniu uwagi międzynarodowej opinii publicznej.Udane koprodukcje chińsko-amerykańskie, oparte bądź to na bazie przejęcia części udziałów kapitałowych (np. Wanda Group, Alibaba Pictures) lub funduszów celowych (Perfect World), przynoszące korzyści finansowe obu stronom potwierdzają, że mariaże takie mają rację bytu i to pomimo tarć politycznych między oboma państwami. Co więcej, okazuje się, że hollywoodzcy potentaci, choć oficjalnie wyczuleni na punkcie „reżimowości” jakiegokolwiek rządu, lub wszelkich przejawów nacjonalizmów w warstwie artystycznej, gdy na horyzoncie widnieje szansa zysku są gotowi na kompromisy, i to takie, które trącą autocenzurą.Wszak niektórzy badacze określają chińską miękką siłę jako „sharp power” (zdolność długoterminowego oddziaływania na konkretne środowiska w poszczególnych krajach w celach manipulacji lub dezinformacji, podparta miliardami dolarów rocznie) [Walker, Ludwig 2017][72], to trudno nie odnieść wrażenia, że większość współczesnych potęg także nie odżegnuje się od takich taktyk komunikacji strategicznej.Ostatnie lata, ponadto, pokazują, że choć wiele z filmów powstałych w Chinach nadal nie nadaje się na oskarowe, lub pop-kulturowe dywany Zachodu, Chiny zmierzają powoli do tego, by także w branży filmowej odejść od taniej produkcji o niskiej wartości do dzieł wysokobudżetowych z perspektywą sukcesu kasowego. Fabryka chińskich snów jest ciągle w budowie, ale rośnie tak szybko pod kątem zaplecza infrastrukturalnego, finansowego i wiedzy, że etap Made in China w rozumieniu brutalnych imitacji kulturowych Państwu Środka raczej nie grozi. Owszem, można spodziewać się „klonowania” konceptów, ale – paradoksalnie – pokusa ta może płynąć z… Hollywood, które szukając dojścia do portfeli Chińczyków będą proponować w koprodukcjach sprawdzone standardy scenariuszowe i reżyserskie.Jednakowoż, jeśli przyjąć, że eksport filmów i formatów telewizyjnych można postrzegać jako bazowy wskaźnik, czy kultura danego narodu może „wyjść” poza granice i skutecznie oddziaływać, czy nie (por. Li 2014), to można stwierdzić, że Chinom brakuje jeszcze siły rażenia Hollywood. Niemniej, uwzględniając spektrum czynników sektorowych i faktów, które tu zarysowano, a także biorąc pod uwagę uwarunkowania geopolityczne, na które nie było tu miejsca, trend ku sinizacji via soft power utrzyma się, a jej efektywność będzie rosła, zwłaszcza przy tak dużych nakładach finansowych. Amerykański sinolog David Shambaugh z George Washington University twierdzi, że Chiny wydają około 10 miliardów dolarów rocznie (przy 670 mln dolarów wydawanych przez USA) [Silvestri 2017][73].Źródło: Wharton University / wharton.upenn.eduCzy droga do Chińskiego Snu wiedzie przez soft power? W rozumieniu chińskich elit – tak, a wskazane tu dane warto traktować jako urzeczywistnianie tej perspektywy. Weryfikację tego i pozostałych wniosków przyniesie - częściowo - już najbliższa dekada.© Mateusz Krycki[1] Nye J. S. (2005), The Rise of China's Soft Power, Wall Street Journal Asia, https://www.wsj.com/articles/SB113580867242333272 [dostęp 1.12.2020][2] Nye J. S. (2004), Soft Power: The Means to Success in World Politics, Foreign Affairs, 2004, 72, https://www.foreignaffairs.com/reviews/capsule-review/2004-05-01/soft-power-means-success-worldpolitic [dostęp 30.11.2020][3] Nye J. S. (2002), The Paradox of American Power: Why the world is only superpower can it go it alone. NY: Oxford University Press,[4] Zhu Y. (2014), How U.S. Soft Power Won the Chinese Box Office, ForeignPolicy.com, Sept. 6, 2014, https://foreignpolicy.com/2014/09/06/how-u-s-soft-power-won-the-chinese-box-office [dostęp 23.11.2020][5] Chua B. H. (2012), Structure, Audience and Soft Power in East Asian Pop Culture. Hong Kong: Hong Kong University Press[6] https://www.boxofficemojo.com/[7] Peng W., Keane M. (2019), China’s soft power conundrum, film coproduction, and visions of shared prosperity, International Journal of Cultural Policy, Volume 25, 2019 - Issue 7, https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/10286632.2019.1634062?scroll=top&needAccess=true&journalCode=gcul20 [dostęp 25.11.2020][8] Kurlantzick J. (2006), China’s Charm: Implications of Chinese Soft Power, Policy Paper, Carnegie Endowment for International Peace, 2006, 1, http://carnegieendowment.org/files/PB_47_FINAL.pdf [dostęp: 23.11.2020][9] Zheng D.E. (2009), China’s use of soft power in the developing world. Strategic intentions and implications for United States w: Chinese soft power and its implications for United States. Competition and cooperation in the developing world. A report of the CSIS Smart Power Initiative, ed. C. McGifert, Washington[10] Baines P., O’Shaughnessy N., Snow N. (2019). The SAGE Handbook of Propaganda. SAGE.[11] Gluszak K. (2013), Film - A Strong Tool in American Soft Power, Cultural Diplomacy News, http://www.cd-n.org/index.php?film-a-strong-toolin-american-soft-power [dostęp 24.11.2020][12] Zoysa R. D., Newman, O. (2002), Globalization, soft power and the challenge of Hollywood, Contemporary Politics, 8(3), s. 185-202, https://www.researchgate.net/publication/232933226_Globalization_soft_power_and_the_challenge_of_Hollywood [dostęp 21.11.2020][13] Chu Y. (2002), The consumption of cinema in contemporary China, w Donald S. H., Keane M., Hong Y., Media in China: Consumption, content and crisis (pp. 43-54). London: Routledge Curzon, https://tiny.pl/7vxv8 [dostęp 21.11.2020][14] Chan J. M. (2003), Administrative boundaries and media marketization: A comparative analysis of the newspaper, TV and Internet markets in China, w: Lee C.-C., ChineseMedia, Global Contexts, s. 159-176. London: RoutledgeCurzon, https://www.taylorfrancis.com/books/chinese-media-global-contexts-lee-chin-chuan/10.4324/9780203402290 [dostęp 22.11.2020][15] Sparks C. (2014), Deconstructing the BRICS, International Journal of Communication, 8, s. 392-418, https://ijoc.org/index.php/ijoc/article/view/2049 [dostęp 23.11.2020][16] Shambaugh D. (2013), China goes global: the partial power. Oxford University Press[17] Flew T., & Hartig F. (2014), Confucius Institutes and the network communication approach to public diplomacy, IAFOR Journal of Asian Studies, 1(1), https://iafor.org/journal/iafor-journal-of-asian-studies/volume-1-issue-1/article-2/ [dostęp 24.11.2020][18] Yecies B. (2014), Chinese International Film Encounters: Closing the Gaps with Hollywood with Soft Power Appeal at Home and Abroad, w: Wang, H., Lu B., (red.), Creative Media, Part One (s. 1-22), Beijing: Social Sciences Academic Press (China), https://ro.uow.edu.au/cgi/viewcontent.cgi?referer=https://www.google.com/&httpsredir=1&article=2631&context=lhapapers [dostęp 25.11.2020][19] Su W. (2014), Cultural Policy and Film Industry as Negotiation of Power: The Chinese State’s Role and Strategies in its Engagement with Global Hollywood 1994–2012, Pacific Affairs: Volume 87, No. 1 March 2014, https://paca2018.sites.olt.ubc.ca/files/2015/04/pdfhollandprizeSu.pdf [dostęp 28.11.2020][20] Li M. (2009), Soft power in Chinese discourse: popularity and prospect, w: Li M., Soft power: China’s emerging strategy in international politics, s 21–44. Lanham, MA: Lexington Book[21] Sin K. (2012), Soft Power as Cultural Diplomacy: An Empirical Study of Chinese Film Industry, International Political Science Association, http://paperroom.ipsa.org/papers/view/15390 [dostęp 25.11.2020][22] Yin H., Shi H. (2012), Chinese Film and Soft Image of Country, Contemporary Cinema, s. 17-20[23] Yin H., Tang J. (2012), The Soft Power of Chinese Film in the Global Background, Contemporary Cinema, s. 10-14[24] Zhang Y. (2012), The Film and the Development of China in the 21st Century, Contemporary Cinema, s. 21-25[25] Wang Y. (2012), The Soft Power of Film and Its Hierarchy of Effect, Contemporary Cinema, s. 27-30[26] Moon HC. Yin W. (2020), How Chinese Filmmakers Effectively Respond to Chinese Government Policy for Enhancing Their Competitiveness, Global Policy, Volume11, June 2020, Special Issue: Cultural Policy and Protectionism, s. 47-55, https://doi.org/10.1111/1758-5899.12824 [dostęp 26.11.2020][27] Huang H., Praet E. van (2020), Digital Popular Culture as A Way to Promote Chinese National Identity in the Post-socialist Era: A Case Study of My People, My Country, Tilburg Papers In Culture Studies No 243, https://www.tilburguniversity.edu/sites/default/files/download/TPCS_243-Huang-vPraet.pdf [dostęp 27.11.2020][28] Wardęga J. (2014), Chiński nacjonalizm. Rekonstruowanie narodu w Chińskiej Republice Ludowej, Kraków 2014, s. 323.[29] Kissinger H. (2001), On China. Penguin Press HC, https://archive.org/details/onchina00kiss_0/page/n11/mode/2up?q=zemin [dostęp 26.11.2020][30] Wong Y. (2005), From Deng Xiaoping to Jiang Zemin: two decades of political reform in the People’s Republic of China. Lanham, Maryland: University Press of America[31] Chu Y. (2014), The politics of reception: ‘Made in China’ and western critique, International Journal of Cultural Studies, 17(2), s. 159-173, https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/1367877913482323 [dostęp 28.11.2020][32] Jiang Z. (1997), Jiang Zemin's Report at 16th Party Congress, Xinhua News, http://news.xinhuanet.com/zhengfu/2004-04/29/content_1447509.htm [dostęp 29.11.2020][33] Li Y., Yan K. (2012), The exporting report of Chinese cultural products to Korea, w: Hou X., Ye L., The Annual Report on International Cultural Trade of China, s. 357-371. Beijing: Peking University Press[34] Jacques M. (2009), When China Rules the World The Rise of the Middle Kingdom and the End of the Western World. London: Allen Lan, http://inctpped.ie.ufrj.br/spiderweb/pdf_3/4_when_china_martin_jacques.pdf [dostęp: 29.11.2020][35] Zhu Y. (2012), Ying Zhu, Two Billion Eyes: The Story of China Central Television, New York, NY: The New Press,2012, https://ijoc.org/index.php/ijoc/article/download/5990/1722 [dostęp 30.11.2020][36] Rosen S. (2011), The Use of Film for Public Diplomacy: Why Hollywood Makes a Stronger Case for China, SC Annenberg, https://uscpublicdiplomacy.org/pdin_monitor_article/use-film-public-diplomacy-why-hollywood-makes-stronger-case-china [dostęp 30.11.2020][37] Su W. (2010), New strategies of China’s film industry as soft power, Global Media and Communication, 6(3), s. 317-322, https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/1742766510384971 [dostęp 30.11.2020][38] Beeckman R. (2020), The Evolution of Chinese Film from the Reform Era in 1978 to the Present, Thesis for: Bachelor's degree, https://www.researchgate.net/publication/344872051_The_Evolution_of_Chinese_Film_from_the_Reform_Era_in_1978_to_the_Present [dostęp 2.12.2020][39] General Office of the State Council – PRC (2009), Plan on Reinvigoration of the Cultural Industry http://www.lawinfochina.com/display.aspx?lib=law&id=8279&CGid= [dostęp 3.12.2020][40] Keane M. (2010), Keeping up with the neighbours: China's soft power ambitions, Cinema Journal,49(3), s. 130‐139, https://www.researchgate.net/publication/236823181_Keeping_Up_with_the_Neighbors_China's_Soft_Power_Ambitions [dostęp 30.11.2020][41] McGray D. (2002), Japan’s gross national cool, Foreign Policy, 130 (May/June), s. 44-54, http://web.mit.edu/condry/Public/cooljapan/Feb23-2006/McGray-02-GNCool.pdf [dostęp 3.12.2020][42] Keane M. (2015), The Chinese Television Industry. London: Palgrave[43] Newcomb A. (2008), Japan cracking US pop culture hegemony, Christian Science Monitor, Dec. 15, https://www.csmonitor.com/World/Asia-Pacific/2008/1215/p01s04-woap.html [dostęp 3.12.2020][44] Burdzik T. (2018), Japoński soft power: wykorzystanie kultury w budowaniu pozycji Japonii na arenie międzynarodowej, Kultura-Historia-Globalizacja, (23), s. 29–38, https://sbc.org.pl/Content/316762/japonski_soft_power.pdf [dostęp 7.12.2020][45] Aso T. (2006), A New Look at Cultural Diplomacy: A Call to Japan’s Cultural Practitioners, Ministry of Foreign Affairs of Japan, http://www.mofa.go.jp/announce/fm/aso/speech0604-2.html [dostęp 4.12.2020][46] Lam P. (2007), Japan‘s Quest for ―Soft Power: Attraction and Limitation; w: East Asia, vol. 24, Issue 4,349-363; https://doi.org/10.1007/s12140-007-9028-6 [dostęp 7.12.2020][47] Heng YK. (2010), Mirror, mirror on the wall, who is the softest of them all? Evaluating Japanese and Chinesestrategies in the soft power competition era; w: International Relations of the Asia-Pacific, vol. 10, Issue 2,275-304; https://doi.org/10.1093/irap/lcp023 [dostęp 7.12.2020][48] Si S. (2016), A report on Beijing’s cultural and creative industries media clusters, Global Media and China 2016, Vol. 1(4) s. 412–421, https://journals.sagepub.com/doi/pdf/10.1177/2059436417692073 [dostęp 2.12.2020][49] Keane M. (2007), Created in China: the Great New Leap Forward. London: Routledge, https://www.routledge.com/Created-in-China-The-Great-New-Leap-Forward/Keane/p/book/9780415491754 [dostęp 7.12.2020][50] Albert E. (2018), China’s Big Bet on Soft Power, Council on Foreign Relations, February 9, 2018, https://www.cfr.org/backgrounder/chinas-big-bet-soft-power [dostęp 7.12.2020][51] Gang L. (2016), Cultural and Creative Industries: New Engine for Economic Growth, China Today, October 11, http://www.chinatoday.com.cn/english/economy/2016-10/11/content_728808.htm [dostęp 7.12.2020][52] US Department of State (2012), Memorandum of Understanding between the People's Republic of China and the United States of America Regarding Films for Theatrical Release, Geneva, April 25, 2012, https://www.state.gov/wp-content/uploads/2019/02/12-425-China-Trade-Films-for-theatrical-release.pdf [dostęp 29.11.2020][53] Jiang C., Li J., Xu T., Yang, H.(2019), Development of China’s Cultural Industry, Springer, https://tiny.pl/7vg85 [dostęp: 22.11.2020][54] Keane M. (2016), Going global or going nowhere? Chinese media in a time of flux, Media International Australia, March 27, 2016, Vol 159, Issue 1, https://espace.curtin.edu.au/bitstream/handle/20.500.11937/13485/240737_240737.pdf?sequence=2 [dostęp 8.12.2020][55] CSIS (2019), Do Chinese Films Hold Global Appeal?, Center for Strategic and International Studies – China Power Project, https://chinapower.csis.org/chinese-films/ [dostęp 8.12.2020][56] Peng W. (2016), Sino-US film coproduction: A global media primer, Global Media and China, Vol. 1(4) 295–311, https://journals.sagepub.com/doi/pdf/10.1177/2059436416683959 [dostęp 12.12.2020][57] Mirrlees T. (2019), Media Imperialism: Continuity and Change, ed. Oliver Boyd-Barrett. Rowman & Littlefield, https://www.academia.edu/39895499/Media_Imperialism_Continuity_and_Change_co_edited_with_Oliver_Boyd_Barrett_Rowman_and_Littlefield_2019 [dostęp 9.12.2020][58] Michałek M., Wrona T. (2017), Przyczajony tygrys ratuje świat, ukryty smok pożera Hollywood, Magazyn TVN24, https://tvn24.pl/magazyn-tvn24/przyczajony-tygrys-ratuje-swiat-ukryty-smok-pozera-hollywood,101,1901 [dostęp 12.12.2020][59] Sun N. (2018), Wanda opens $8bn 'Chinese Hollywood' with little star power, Nikkei Asia, April 30, https://asia.nikkei.com/Business/Companies/Dalian-Wanda-unveils-8bn-studio-without-Hollywood-stars-on-stage [dostęp 13.12.2020][60] Jennings R. (2020), Chinese Billionaire Wang Jianlin’s Wanda Group Sells U.S. Skyscraper Project To Reduce Debt, Forbes, Jul 31, https://www.forbes.com/sites/ralphjennings/2020/07/31/chinese-billionaire-wang-jianlins-wanda-group-sells-us-skyscraper-project-to-reduce-debt/?sh=1b96ebb83191 [dostęp 14.12.2020][61] Kuo M.A. (2020), Hollywood Made in China, The Diplomat, October 19, https://thediplomat.com/2020/10/hollywood-made-in-china/ [dostęp 13.12.2020][62] Fritz B., Burkitt L. (2015), China Film Group Takes Role in Hollywood, Wall Street Journal, April 19, https://www.wsj.com/articles/china-film-group-takes-role-in-hollywood-1429479876 [dostęp 13.12.2020][63] Korecki G. (2017), Wielki Mur przyniesie wielkie straty producentom, NaEkranie.pl, 4 marca, https://naekranie.pl/aktualnosci/wielki-mur-przyniesie-wielkie-straty-producentom-1707031 [dostęp 13.12.2020][64] Brzeski P. (2019), Netflix Acquires Chinese Sci-Fi Blockbuster 'The Wandering Earth', Hollywood Reporter, 20.02.2019, https://www.hollywoodreporter.com/news/netflix-acquires-chinese-sci-fi-blockbuster-wandering-earth-1188624 [dostęp 13.12.2020][65] Rahman A. (2016), Steven Spielberg's Amblin Pacts With China's Alibaba Pictures Group, Hollywood Reporter, 9.10.2016, https://www.hollywoodreporter.com/news/steven-spielbergs-amblin-pacts-chinas-936630 [dostęp 13.12.2020][66] Bruni A. (2019), Venom: Tencent Pictures’ Decisive Ride to Hollywood, CifNews.com, 07.03.2019, https://en.cifnews.com/venom-tencent-pictures-hollywood/ [dostęp 14.12.2020][67] Rainey J. (2016), Universal and Perfect World Pictures of China Complete $500 Million Film Slate Deal, Variety, 17.02.2016, https://variety.com/2016/biz/asia/universal-perfect-world-deal-complete-1201707633/ [dostęp 14.12.2020][68] Tager J. (2020), Made in Hollywood, Censored by Beijing, PEN America, https://pen.org/report/made-in-hollywood-censored-by-beijing/ [dostęp 10.12.2020][69] Qin A., Carlsen A. 2018, How China Is Rewriting Its Own Script, The New York Times, Nov 18, 2018, https://www.nytimes.com/interactive/2018/11/18/world/asia/china-movies.html [dostęp 14.12.2020][70] Lockie A. (2019), Looks like the new Top Gun bows to China’s communist party by censoring Maverick’s jacket, Business Insider, July 20, https://www.businessinsider.com/top-guns-maverick-appears-changed-to-please-chinas-communist-party-2019-7?IR=T [dostęp 14.12.2020][71] Acuna K. (2013), The Biggest Differences In China's Version Of 'Iron Man 3', Business Insider, May 2, https://www.businessinsider.com/chinas-version-of-iron-man-3-2013-5?IR=T [dostęp 14.12.2020][72] Walker C., Ludwig J. (2017), From ‘Soft Power’ to ‘Sharp Power’: Rising Authoritarian Influence in the Democratic World, w: Sharp Power: Rising Authoritarian Influence, ed. Juan Pablo Cardenal, Washington, DC: National Endowment for Democracy and International Forum forDemocratic Studies, https://www.ned.org/sharp-power-rising-authoritarian-influence-forumreport/ [dostęp 15.12.2020][73] Silvestri S. (2017), China is spending billions to make the world love it, The Economist, 23 March 2017, https://www.economist.com/china/2017/03/23/china-is-spending-billions-to-make-the-world-love-it [dostęp 14.12.2020]

Analiza

Prawne i polityczne konsekwencje wprowadzenia republikańskiej formy rządów dla pozycji ustrojowej głowy państwa w Nowej Zelandii

25.03.2021

StreszczeniePrzeprowadzona analiza dotyczy skutków prawnych i politycznych potencjalnej zmiany ustroju politycznego w Nowej Zelandii, odnośnie do funkcjonowania głowy państwa. W obecnym porządku ustrojowym jest nią monarcha, natomiast w sytuacji jej zniesienia – forma republikańskiej głowy państwa. W pracy wykazano, że rewizja ustroju przyczyniłaby się do konieczności wprowadzenia zmian zarówno do Ustawy Konstytucyjnej z 1986 r., stanowiącej podstawowe źródło prawa konstytucyjnego, jak i Traktatu z Waitangi, którego jednym z sygnatariuszy jest Korona. Pozostaje ona symbolicznie ważna dla Maorysów, aczkolwiek osobiste zaangażowanie suwerena, jako strony tej umowy, faktycznie nie przekłada się na maoryskie poparcie dla monarchii. Zgodnie z postawioną tezą w artykule, specjalny status Maorysów może w perspektywie komplikować dalszy rozwój wydarzeń, wpływając ostatecznie na osłabienie chęci wprowadzenia republiki w Nowej Zelandii. W niniejszej pracy autorka przyjęła następujące metody badawcze: analizę źródeł prawa i analizę krytyczną oraz metodę opisową. Tekst podzielony został na dwie zasadnicze części oraz wstęp i zakończenie.Słowa kluczowe: republika, głowa państwa, Ustawa Konstytucyjna, Traktat z Waitangi, Maorysi, Nowa ZelandiaLegal and political consequences of introducing the republican form of government for the political position of the head of state in New ZealandAbstractThe analysis concerns the legal and political implications of a potential political change in New Zealand on the functioning of the head of state. In the present constitutional system it is the monarch, while in the situation where the monarchy would be abolished – the form of the republican head of state. The paper shows that a regime change would make it necessary to amend both the Constitution Act 1986, that is the fundamental source of constitutional law, and the Treaty of Waitangi, of which the Crown is one of the signatories. It remains symbolically important to the Maori, although the personal commitment of the sovereign as a party to this agreement does not actually translate into Maori support for the monarchy. According to the thesis statement in this article, the special status of the Maori may complicate the further development of events, ultimately weakening the willingness to introduce a republic in New Zealand. In this study, the author has adopted the following research methods: an analysis of legal sources and a critical analysis as well as a descriptive method. The text was divided into two main parts and the introduction and the conclusion.Keywords: republic, head of state, Constitution Act, Treaty of Waitangi, Maori, New ZealandWstępNowozelandzki ustrój polityczny określony został jako monarchiczny, wzorem swojej metropolii już w 1841 r. Obecny porządek konstytucyjny odzwierciedla historyczne dziedzictwo Nowej Zelandii, będącej najbardziej lojalną kolonią brytyjską, a następnie dominium, silnie przywiązanym do Korony jako symbolu imperialnej jedności. Nowa Zelandia, która niepodległość uzyskała dopiero w 1986 r., wraz z przyjęciem Ustawy Konstytucyjnej, poza zniesieniem izby wyższej parlamentu w 1950 r., wprowadzeniem Deklaracji Praw w 1990 r. oraz odejściem od większościowego systemu wyborczego w 1993 r., wciąż silnie związana jest ze swoim konstytucyjnym pierwowzorem. W aspekcie istniejących więzi z Wielką Brytanią istotne znaczenie mają zwłaszcza te o charakterze politycznym oraz kulturowo-historycznym. Jedną z nich stanowi monarchia, która pozostała rdzenna, a nieobecność tradycji republikańskiej w Nowej Zelandii wzmacnia ponadto brak obowiązywania formalnoprawnej konstytucji. Pozwoliło to na kontynuację istnienia Korony w postaci tradycyjnej funkcji konstytucyjnego centrum. Pomimo, że głosy na rzecz zmiany ustrojowej w Nowej Zelandii nie są tak donośne, jak w sąsiedniej Australii, postulaty symbolicznego zerwania konstytucyjnych więzi z Wielką Brytanią w postaci zniesienia monarchii nie słabną. Byłaby to z pewnością najdalej idąca z dotychczasowych refom ustrojowych, która pociągnęłaby za sobą szereg prawnych, jak i politycznych konsekwencji, zwłaszcza w odniesieniu do funkcjonowania nowozelandzkiej głowy państwa.Konsekwencje prawne wprowadzenia republikańskiej formy rządówPodstawowym źródłem nowozelandzkiego prawa jest konstytucja, która nie ma charakteru formalnoprawnego, lecz przyjmuje formę nieskodyfikowaną w jednym akcie prawnym. Część norm konstytucji nie stanowi przepisów prawnych, lecz tzw. normy konwenansowe (conventions of the constitution), które pozostają wyłącznie normami o charakterze politycznym. Zasadniczy komponent nowozelandzkiej konstytucji tworzą normy stanowione, należące do bloku ustaw konstytucyjnych. Pośród nich szczególne miejsce zajmuje Ustawa Konstytucyjna z 1986 r. [Constitution Act 1986]. Podkreślić należy jednak, że nie wyczerpuje ona całościowej materii konstytucyjnej, ale odnosi się wyłącznie do naczelnych organów władzy państwowej. Regulacje dotyczące organów władzy wykonawczej umiejscowione zostały na czołowej pozycji aktu konstytucyjnego, co wynika z priorytetowego traktowania egzekutywy, rozumianej jako swoisty rdzeń władztwa monarszego w brytyjskich koloniach.Nowa Zelandia jest monarchią konstytucyjną z królową lub królem jako głową państwa. Zgodnie z art. 2 Ustawy Konstytucyjnej suweren (Sovereign) w prawie Nowej Zelandii, które to określenie nawiązuje do zasady suwerenności parlamentu tradycyjnie wyrażanej poprzez formułę „króla w parlamencie” (‘king in parliament’), jest głową państwa. Wobec Jej (Jego) Królewskiej Mości ma być używany styl oraz tytuł królewski, ogłaszany na podstawie odrębnego aktu prawnego. Królowa Nowej Zelandii w świetle art. 2 obowiązującej ustawy o tytułach królewskich z 1974 r. [Royal Titles 1974] nosi tytuł: „Elżbieta II z Łaski Bożej Królowa Nowej Zelandii oraz innych Jej Królestw i Terytoriów, Głowa Wspólnoty Narodów, Obrończyni Wiary”. Postanowienie to rozciąga się również na stowarzyszonez Nową Zelandią Wyspy Cooka, Niue i Tokelau.Ustawa Konstytucyjna, pomimo że wypełnianie roli głowy państwa powierzyła monarsze, to jednak nadała mu prawo wyznaczenia swojego reprezentanta w postaci gubernatora generalnego. Jest on jednocześnie przedstawicielem Korony, a zatem symbolu państwa nowozelandzkiego, obejmującego zarówno suwerena, jak i jego osobistego przedstawiciela; ministrów Korony wewnątrz, jak i poza gabinetem; Radę Wykonawczą (Executive Council), która formalnie dysponuje uprawnieniem do doradzania suwerenowi i jego reprezentantowi, a także departamenty rządu centralnego, wykonujące uprawnienia i dyrektywy polityczne ministrów oraz ściśle kontrolowane organy publiczne, które kwalifikują się jako instrumenty rządu wykonawczego.Gubernator generalny, do 1917 r. określany mianem gubernatora, został powołany już w momencie ustanowienia Nowej Zelandii kolonią Korony, w celu kierowania lokalną administracją. Jako urzędnik Zjednoczonego Królestwa pełnił rolę kanału komunikacji z rządem aż do 1941 r. [Scott 1962: 87]. Pierwsze zmiany statusu gubernatora nastąpiły w 1852 r. wraz z przyjęciem ustawy o ustroju Nowej Zelandii z 1852 r. (New Zealand Constituton Act, 1852). Na mocy jej postanowień gubernator zobowiązany został do działania zgodnego z radą ministrów we wszystkich sprawach rządowych. Dla określenia jego pozycji ustrojowej istotne jest wskazanie aktów prawnych, zwanych Patentami królewskimi, wydawanymi od 1879 r. Obecnie obowiązujący Patent, odnoszący się do urzędu gubernatora generalnego, (Letters Patent Constituting the Office of Governor-General of New Zealand) przyjęto w 1983 r. (znowelizowany został w 2006 r.).Regulacja traktująca o konieczności postępowania przez gubernatora generalnego, zgodnie z radą ministrów, została ograniczona jedynie w ściśle określonych przypadkach, na mocy przepisów Ustawy Konstytucyjnej. W art. 3 ust. 2 ustanowiono, że każde ustawowe odesłanie do gubernatora generalnego w Radzie lub jakiekolwiek podobne wyrażenie zawiera odniesienie do suwerena, który działa na podstawie i za radą oraz zgodą Rady Wykonawczej. Warto dodać, że jest to organ złożony ze wszystkich ministrów rządu nowozelandzkiego, na czele którego znajduje się właśnie gubernator generalny. Rada Wykonawcza stanowi ciało w pełni formalne, które na mocy konstytucji posiada wyłączne uprawnienie do podejmowania decyzji i stanowienia regulacji uznawanych za wydawane z upoważnienia gubernatora generalnego w Radzie (Governor-in-Council).Zasadniczo jako reprezentantowi suwerena gubernatorowi generalnemu przysługują uprawnienia w obszarze władzy wykonawczej, jednak jako osoba wypełniająca obowiązki de facto głowy państwa posiada on również kompetencje odnośnie do funkcjonowania pozostałych dwóch sfer władzy państwowej: ustawodawczej i sądowniczej. W uproszczeniu przyjąć można, że uprawnienia głowy państwa dzieli się na cztery kategorie: takie, które wiążą się ze sprawowaniem stanowiska najwyższego organu rządowego, co oznacza pełnienie roli konstytucyjnego gwaranta, stanowiącego „żywy” symbol narodu; związane z tworzeniem prawa (w postaci ogłaszania ustawodawstwa i podpisywania umów międzynarodowych); odnoszące się do pełnienia jurysdykcji nad organami administracyjnymi i politycznymi rządu, w tym m.in. mianowanie urzędników; a także sprawowania kontroli nad państwowym monopolem w zakresie legalnego stosowania przymusu z użyciem siły fizycznej (poprzez chociażby formalne dowodzenie siłami zbrojnymi [Miller (red.) 2010: 131].W odniesieniu do gubernatora generalnego Nowej Zelandii zwykło się wskazywać trzy rodzaje pełnionych przez niego funkcji, a mianowicie ceremonialne, symboliczne oraz konstytucyjne. Pierwsza grupa uprawnień dotyczy jego funkcjonowania jako faktycznie głowy państwa. Obejmuje ona wszelkie oficjalne obowiązki, które sprawuje na mocy przekazanych mu uprawnień monarszych, takich jak otwieranie sesji parlamentarnych, odbieranie listów uwierzytelniających dyplomatów akredytowanych w Nowej Zelandii czy też przyjmowanie wizytujących szefów głów państw obcych. Funkcje symboliczne gubernatora generalnego wiążą się z jego działaniami jako bezstronnego symbolu konstytucyjnego porządku, uosabiającego wartości i cele narodu nowozelandzkiego. Realizowanie tych czynności odbywa się poprzez jego aktywność, jako starającego się kreować i podtrzymywać kontakty ze społecznością nowozelandzką.Natomiast trzeci rodzaj funkcji pełnionych przez gubernatora generalnego ma charakter stricte konstytucyjny, a zatem tyczy się wszystkich uprawnień wynikających z konstytucji. Od strony formalnej zakres tychże kompetencji pozostaje bardzo rozległy, bowiem zawiera w sobie szereg uprawnień na czele z przewodniczeniem Radzie Wykonawczej; powoływaniem premiera i jego ministrów, mianowaniem sędziów i innych wysokich urzędników państwowych; zwoływaniem, rozwiązywaniem i przedłużaniem sesji parlamentarnych, jak też udzielaniem sankcji królewskiej projektom ustaw [Angelo 2011: 55]. Uprawnienia, o których mowa, wpisane są niejako w instytucję Korony, stanowiąc uprawnienia rządowe (‘prerogative powers’). Pewną pozostałością rozległych uprawnień gubernatora generalnego z okresu kolonialnego są tzw. uprawnienia zastrzeżone (‘reserve powers of the prerogative’). O ile zatem reprezentant suwerena nie angażuje się w bieżącą politykę, o tyle poprzez uprawnienia zastrzeżone dysponuje możliwością reakcji w sytuacji nagłego kryzysu lub celem zapobieżenia mu. Generalnie jednak zgodnie z konwenansem konstytucyjnym uprawnienia, o których mowa, mieszczą się w sferze wyłącznej aktywności ministrów Korony lub głowy państwa, działającej za ich radą [Miller (red.) 1997: 56].Podkreślić należy zatem, że to, co formalnie przysługuje gubernatorowi generalnemu jako osobistemu reprezentantowi suwerena, w praktyce ustrojowej zostało ograniczone w wyniku oddziaływania westminsterskiej formy parlamentarnego systemu rządów. Przesądza to o tym, że faktyczna pozycja ustrojowa gubernatora generalnego jest o wiele słabsza niż mogłoby to wynikać z postanowień konstytucji. Na jego decyzje w zasadniczym stopniu wpływa stanowisko większości parlamentarnej, które z kolei podporządkowane jest preferencjom szefa rządu i jego ministrom.Urząd ten podlegał wielowiekowej ewolucji, w rezultacie której stopniowo przestał być postrzegany jako lokalne przedstawicielstwo rządu imperialnego, a stał się reprezentacją Korony. W określonym zakresie pierwotnie wyrażane wartości i postawy brytyjskiego społeczeństwa zostały przetransponowane do Nowej Zelandii. W konsekwencji tego szereg powodów, dla których urząd gubernatora generalnego został powołany do życia, stracił na znaczeniu i aktualności. Proces określany mianem unarodowienia (patriation) wpłynął na zmianę charakteru oraz stylu sprawowania jego urzędu, bowiem celem nadrzędnym było dopasowanie go do lokalnej kultury [Cox 2008: 192-193]. W istocie od 1967 r. urząd gubernatora generalnego piastują Nowozelandczycy (formalnie od 1941 r., a nieformalnie od 1910 r.), mianowani przez królową za radą premiera Nowej Zelandii. Fakt, iż objęcie obowiązków następuje „z upodobania monarchy” powoduje, iż w praktyce istnieje możliwość przedłużenia udzielonych mu na okres 5 lat pełnomocnictw do sprawowania urzędu.Status gubernatora generalnego w Nowej Zelandii stanowi zatem pochodną jego konstytucyjnej pozycji na szczycie władzy wykonawczej oraz wypełniania roli przedstawiciela suwerena. Zaznaczyć należy jednak, że monarcha jako głowa państwa, w imieniu którego działa cały rząd, zajmuje w istocie pozycję fasadową w systemie organów władzy państwowej. Przesądziły o tym zasadniczo dwa czynniki: historyczny, związany z przeobrażeniem się Imperium Brytyjskiego w luźny związek państw, które zachowały między sobą jedynie symboliczne więzi, oraz ustrojowy, wynikający z rozwiązań, które legły u podstaw kreowania urzędu głowy państwa, wyposażonej w funkcje o charakterze reprezentacyjnym i protokolarnym [Jakubiak (tłum.) 2018: 34].Należy podkreślić szczególne znaczenie Korony stanowiącej instytucję, jaką monarcha (suweren) reprezentuje, upoważniając rząd do sprawowania władzy w Nowej Zelandii. Pojęcie „Korony” jest znacznie szersze niż pojęcie „monarcha” czy „suweren”, czemu sprzyjał fizyczny brak suwerena, jak i relatywnie słaba pozycja gubernatora generalnego. Tym samym Korona jako polityczny byt stanowiący rdzeń funkcji rządu stała się elementem silniejszym od monarchy (suwerena). Obecna rola królowej Nowej Zelandii wynika z ewolucyjnego rozwoju własnych, narodowych koncepcji Korony (‘national Crown’) przez poszczególne brytyjskie dominia. Pierwotnie wyrażały one wierność jednej Koronie Brytyjskiej (British Crown), z czasem jednak wszelkie wcześniejsze zobowiązania wobec niej stały się już tylko odpowiedzialnością wyłącznie wobec Korony Nowej Zelandii (New Zealand Crown). Niemniej jednak symboliczne oraz praktyczne więzy z brytyjskim monarchą przetrwały [Cox 2008: 166].System rządów w Nowej Zelandii z gubernatorem generalnym jako de facto głową państwa jest określany mianem „ulokowanej monarchii” (‘localised monarchy’), co ma nawiązywać do ostatniego etapu procesu określonego przez Andrew Ladleya jako „udomowienie Korony Zjednoczonego Królestwa w Nowej Zelandii” (‘final domestication’) [Miller (red.) 1997: 55]. Jest to konstrukcja, która nadała gubernatorowi generalnemu o wiele bardziej doniosłą, z konstytucyjnego punktu widzenia, pozycję niż ta, którą formalnie zajmuje Królowa jako głowa nowozelandzkiego państwa.Zasadniczo pozycja w systemie organów konstytucyjnych państwagubernatora generalnego nie zmieniła się nawet po wprowadzeniu mieszanego systemu wyborczego (Mixed-Member Proportional System), co zwolennicy ustroju republikańskiego w Nowej Zelandii postrzegali jako ostateczny dowód na utratę brytyjskiej tożsamości [Milani 2011: 2]. Wzmocnieniu uległa jedynie rola parlamentu, a zadaniem gubernatora generalnego stało się odtąd moderowanie procesu zawierania powyborczych sojuszy celem utworzenia rządu. Można przyjąć, że zmiana ordynacji wyborczej i wydarzenia poprzedzające tę, jak dotąd najbardziej radykalną zmianę ustrojową w Nowej Zelandii, zbliżają konstytucyjną pozycję generalnego gubernatora do zajmowanej obecnie przez suwerena w Zjednoczonym Królestwie [Cox 2002a: 436].Biorąc pod uwagę prawne podstawy funkcjonowania tego urzędu należy podkreślić, że wprowadzenie ustroju republikańskiego oznaczałoby przede wszystkim konieczność wprowadzenia zmian do Ustawy Konstytucyjnej. Wśród materii konstytucyjnych normowanych przez ten akt szczególne znaczenie mają postanowienia określające strukturę parlamentu. Obecna jego konstrukcja na mocy art. 14 ust. 1 jestmoże dwuczłonowa?: w jego składzie poza Izbą Reprezentantów znajduje się także suweren, którego uprawnienia są wykonywane w jego imieniu przez gubernatora generalnego. W obowiązującej strukturze organu ustawodawczego monarcha stał się w pełni suwerenem „w parlamencie nowozelandzkim”, pełniącym jednocześnie formalne funkcje głowy państwa.Rozważając kwestię możliwej zmiany ustroju wypada wskazać, że nie da się usunąć jednego z elementów parlamentu bez naruszenia całej konstrukcji tego organu. Pozycję ustrojową monarchy regulują przed wszystkim konwenanse konstytucyjne, w drodze których korzysta on z przysługujących mu uprawnień suwerena jedynie w sensie prawnym. Naród, wyposażony w atrybut polityczny suwerenności, chcący urzeczywistnić taką fundamentalną zmianę konstytucji, musiałby zatem odwołać się do instytucji referendum. Byłoby to z resztą zgodne z przewidywanym stanowiskiem powołujących się na prawo zwyczajowe sądów, które mogłyby nie uznać jakiejkolwiek ustawy, wprowadzającej republikanizm w Nowej Zelandii [Cox 2002b: 141-142].Zagadnienie to należy rozpatrywać generalnie w szerszym kontekście obowiązywania formuły trójpodmiotowej suwerenności króla w parlamencie, której odzwierciedleniem jest trójsegmentowa konstrukcja organu ustawodawczego. W oryginalnej wersji brytyjskiej monarcha wraz z izbami parlamentarnymi zaliczony został do piastunów władzy najwyższej. Każdy z tych podmiotów ma równą pozycję, a zatem wyłącznie ich wspólnie uzgodnione decyzje mają charakter suwerenny. W wersji nowozelandzkiej, tj. zmodyfikowanej na skutek zniesienia izby wyższej parlamentu w 1950 r., mamy do czynienia z unikameralną legislatywą. Suwerenna jest wobec tego każda wspólna decyzja Izby Reprezentantów i monarchy [Bernacki, Walaszek (red.) 2012: 1045]. Usunięcie choćby jednego z elementów konstytuujących parlament pozbawiłoby w rezultacie słuszności tezę, że każda decyzja organu ustawodawczego jest suwerenna, gdyż opiera się na tej zasadzieKwestia zmiany ustroju w ujęciu prawnym nie może sprowadzić się zatem jedynie do zlikwidowania instytucji monarchy czy też zastąpienia suwerena prezydentem, mimo że pozornie mogłoby to wydawać się łatwiejsze z uwagi na brak jakiejkolwiek ustawowej ochrony pozycji Korony. Przeciwnie wręcz, wprowadzenie republikańskiej głowy państwa wiązałoby się z koniecznością zmiany charakteru nowozelandzkiej konstytucji. Przyjęcie ustawy zasadniczej w znaczeniu formalnoprawnym oznaczałoby zerwanie z modelem brytyjskim, w ramach którego jedynie częściowo materie konstytucyjne uległy kodyfikacji. W zamian za to ustanowione zostałyby normy wyposażone w najwyższą rangę prawną, przyjmowane, jak i zmieniane w drodze wprowadzenia szczególnego, kwalifikowanego trybu.Analogicznie, ustanowienie instytucji głowy państwa pozwoliłoby na precyzyjne określenie jej uprawnień, funkcji i zobowiązań, także w szerszym kontekście relacji z innymi naczelnymi organami władzy państwowej. Co więcej, ustanowiony zostałby tryb powoływania oraz odwołania z urzędu, co z jednej strony zapewniłoby głowie państwa prawnie określoną, a przez to chronioną pozycję ustrojową, natomiast w sytuacji niewłaściwego wykonywania obowiązków, dawałoby instrumenty prawne służące egzekwowaniu odpowiedzialności.Z drugiej jednak strony, obecna postać konstytucji, stanowiącą w istocie konstrukcję prawnopolityczną recypowaną w związku z oddziaływaniem westminsterskiej kultury prawnoustrojowej, obejmuje elementy, które wraz z kodyfikacją konstytucji zostałyby bezpowrotnie utracone. To bowiem zwyczaj i tradycja jako fundamenty systemu prawnego common law stanowią o unikatowości obecnych rozwiązań ustrojowych. Co więcej, zarówno obdarzenie republikańskiej głowy państwa zbyt daleko idącymi uprawnieniami, jak i jej istotne osłabienie, pociągnęłyby określone skutki prawne.W sytuacji nadania instytucji nowej głowy państwa nieznacznych w porównaniu do obecnych prerogatyw, usunięty zostałby de facto ostatni element kontroli (check) nad rządem. Znaczące zwiększenie uprawnień głowy państwa byłoby natomiast przyczynkiem do zupełnej zmiany całego systemu rządów. Stanowiłoby to krok w kierunku formuły prezydenckiej, w ramach której głowa państwa pełniłaby jednocześnie funkcje szefa rządu (na wzór amerykański). Takie rozwiązanie jako najbardziej radykalne odstępstwo od założeń. westminsterskich, wydaje się jednak na obecny moment wysoce nieprawdopodobne [Wood, Rudd 2004: 49-50].Obecnie gubernator generalny, formalnie mianowany przez nominalną głowę państwa, tj. monarchę, faktycznie powoływany jest przez rząd. Zgodnie z panującym konwenansem konstytucyjnym monarcha zawsze akceptuje kandydata przedstawianego na stanowisko szefa rządu nowozelandzkiego. W tym rozumieniu przyjęcie rozwiązania polegającego na pozostawieniu wyboru nowej głowy państwa w gestii parlamentu, byłoby bliskie obecnym ustaleniom. W istocie wybór głowy państwa następowałby na skutek decyzji, podejmowanej przez partię polityczną, która dysponuje większością w parlamencie. W propozycji przedstawionej przez Palmera i Butlera [2016] jako sposób powołania w miejsce królowej nowej głowy państwa (‘Head of State’), wskazane zostało wolne głosowanie (‘free vote’). W praktyce oznacza to głosowanie bez zachowania dyscypliny partyjnej, a jedynie w zgodzie z własnymi indywidualnymi preferencjami. W założeniu miałoby to wyeliminować przekonanie, że głowa państwa jest powoływana tylko przez jedno rządzące ugrupowanie polityczne, a zarazem wzmocnić niezależność i neutralność tego stanowiska.Odstąpienie od głosowania bezpośredniego obywateli uzasadnione zostało w dwojaki sposób. Po pierwsze, nowa głowa państwa miałaby zostać wyposażona w zasadniczo podobne, choć nieidentyczne uprawnienia do tych, jakie posiada obecnie gubernator generalny. Tym samym byłaby ona zupełnie pozbawiona uprawnień wykonawczych. Po drugie zaś, bezpośredni wybór wiązałby się z uzyskaniem mandatu społecznego do rządzenia, z którego głowa państwa musiałaby, w ciągu swojej 5-letniej kadencji, wywiązać się przed narodem. To w praktyce zwiększyłoby ryzyko upolitycznienia omawianego urzędu, pozostając w kontrze do podstawowego założenia kierowanego względem głowy państwa, a mianowicie, że powinna ona stanowić symbol jedności i kulturowego dziedzictwa. Nie bez znaczenia byłby także argument wskazujący na wysokie koszty związane z organizacją i przeprowadzeniem w pełni demokratycznych, wolnych i bezpośrednich wyborów z udziałem obywateli.Konsekwencje polityczne zniesienia monarchiiOdnosząc się do skutków politycznych wprowadzenia ustroju republikańskiego w Nowej Zelandii warto za punkt wyjścia uczynić kwestię relacji między Maorysami a Koroną. Nie ma bowiem wątpliwości, że w największym, jeśli nie podstawowym zakresie, implikacje tej potencjalnej zmiany ustrojowej dotknęłyby szczególnego związku pomiędzy społecznością maoryską a Koroną. Maorysi jako autochtoniczni mieszkańcy Nowej Zelandii, przez długi czas pozostawali w sporze ze stroną brytyjską. Czyniąc zadość wybujałym aspiracjom Brytyjskiego Imperium, czyniono wysiłki mające na celu zasymilowanie rdzennych mieszkańców nowej kolonii. Część wodzów maoryskich 28 października 1835 r. podpisała Deklarację Niepodległości Nowej Zelandii (Declaration of the Independence of New Zealand), dokument szczególnie ważny, gdyż nadający Nowej Zelandii niepodległość. Wraz z powołaniem konfederacji plemion (United Tribes of New Zealand) Korona Brytyjska zyskała status protektora niezależności nowopowstałego państwa [Palmer 2008: 40].Aktem uznawanym za podwalinę narodu nowozelandzkiego, podstawę stosunków rasowych w Nowej Zelandii, a jednocześnie dokument, w którym wyrażona została symboliczna jedność plemion, stał się Traktat z Waitangi zawarty 6 lutego 1840 r. Jest on również zwany Wielką Kartą Maoryską (Maori Magna Carta), co wyraźnie nawiązuje do wydanej w Anglii w 1215 r. Wielkiej Karty Swobód (Magna Charta Libertatum). W dokumencie tym ustanowiony został katalog zasad, na podstawie których zawarto historyczne porozumienie między Maorysami a Brytyjczykami, w celu budowy państwa narodowego. Dokument ten stanowił odzwierciedlenie ówczesnego rozumienia zasad konstytucyjnych, zwłaszcza właściwych relacji między poddanym a Koroną oraz między osadnikami a ludami rdzennymi.Traktat z Waitangi pomimo, że z ustrojowo-politycznego punktu widzenia pozostał niezmiernie ważny, od strony prawnej nie stał się częścią powszechnie obowiązującego prawa. Odzwierciedlał on wieloletnie zasady prawa zwyczajowego i rozwijającą się praktykę rządów imperialnych w traktowaniu ludów tubylczych, jednak żadne prawo maoryskie nie znalazło uznania na gruncie kolonialnego systemu prawnego [Cox 2013: 53]. Wypada jednak wskazać, że Traktat z czasem zaczął być uważany przez sądy za element niezbędny przy interpretowaniu ustaw. Ustanowione dla Maorysów w 1841 r. prawo odwołania się do Komitetu Sądowego Tajnej Rady (Judicial Committee of the Privy Council) dla Nowej Zelandii postrzegane było jako możliwość bezpośredniej apelacji, przysługującej każdemu podmiotowi Korony na podstawie postanowień Traktatu z Waitangi.Na mocy Ustawy o Traktacie z Waitangi z 1975 r. powołano Trybunał Waitangi (Waitangi Tribunal), który odgrywa decydującą rolę w dochodzeniu maoryskich roszczeń wynikających z domniemanych naruszeń Traktatu z Waitangi. Jest to w zasadzie stała komisja śledcza, która wydaje zalecenia dotyczące roszczeń w związku z powództwami Korony, naruszającymi obietnice zawarte w dokumencie z 1840 r. Za fundamentalną zmianę, bowiem polegającą na rozszerzeniu jurysdykcji Trybunału Waitangi o wszelkie kwestie wynikłe od momentu podpisaniatraktatu, jest uznawana nowelizacja ustawy o Traktacie z Waitangi z 1985 r. (Treaty of Waitangi Amendment Act 1985). Wspomnieć trzeba ponadto o zniesieniu w 2003 r. prawa odwołania się do Komitetu Sądowego z siedzibą w Londynie dla Nowej Zelandii, wraz z ustanowieniem Sądu Najwyższego, który pełni rolę najwyższego sądu w ramach nowozelandzkiej judykatury.Bez wątpienia Korona od 1840 r. będąc jednym z sygnatariuszy Traktatu z Waitangi, pozostaje symbolicznie ważna dla społeczności Maorysów.Dokument ten, postrzegany jako „żywy dokument” (living document), bez względu na kontrowersje odnośnie do interpretacji jego postanowień, w związku z odmiennym tłumaczeniem obu wersji językowych, ustanowił standard sprawiedliwości między Koroną a Maorysami. Wywodzone z niego zasady obejmują partnerstwo oparte na dobrej wierze i współpracy wzajemnej, obowiązek czynnej ochrony interesów Maorysów, a także naprawy szkód wyrządzonych w związku z łamaniem postanowień Traktatu. Jednakże dość powszechne założenie, że Traktat z Waitangi stanowi osobistą umowę maoryskich wodzów z królową Wiktorią i stąd każda próba usunięcia suwerena byłaby postrzegana przez Maorysów jako zagrożenie dla ich praw, wynikających z tego dokumentu, nie wydaje się uzasadnione.Dla rozstrzygnięcia tego problemu istotne jest podkreślenie, że zobowiązania Korony, które wynikają zdokumentu , dotyczą obecnie wyłącznie nowozelandzkiego rządu. W ten sposób jest on traktowany jako podmiot, który przejął zobowiązania monarchy brytyjskiego wobec społeczności maoryskiej. Zniesienie monarchii mogłoby zatem zyskać poparcie Maorysów, aczkolwiek wymagałoby podjęcia konsultacji i uzyskania ich zgody jako strony Traktatu. Osobiste zaangażowanie suwerena, jako sygnatariusza tej fundamentalnej umowy, pozostaje ważne dla wielu Maorysów, a mimo to jednak nie przekłada się na ich poparcie dla monarchii. Dla nich bowiem ostatecznie rozstrzygające jest to, aby wraz ze zmianą ustroju rząd był w stanie zagwarantować im dalsze uznawanie i egzekwowanie praw oraz utrzymanie obecnie posiadanego specjalnego statusu, którego podstaw doszukiwać się należy właśnie w postanowieniach Traktatu z Waitangi i przyznanego im prawa do ziemi [Trainor (red.) 1996: 118-120].W istocie zatem to do Maorysów należeć będzie decyzja czy wypełnianie zobowiązań wynikających ztraktatu , które scedowane zostało de facto na rząd, będziew dalszym ciągu wymagało kontynuowania idei Korony jako partnera traktatowego. Ogólnie jednak pogląd, że republika stanowi zagrożenie dla Maorysów, nie jest powszechnie uznawany za słuszny, jeśli tylko wprowadzenie ustroju republikańskiego nie miałoby stanowić próby zamaskowania zamiaru odstąpienia od realizacji zobowiązań wynikających z Traktatu z Waitangi. Co więcej, część Maorysów postrzega republikę jako możliwość ustanowienia przez swoje plemię własnego państwa. Nie brakuje jednak i takich wybitnych przywódców maoryskich, którzy wyrażają otwarty sprzeciw wobec wprowadzenia ustroju republikańskiego w Nowej Zelandii. Generalnie dla Maorysów republikanizm oparty na nacjonalizmie, traktowanym jako swoisty sojusznik przeciwko rządowi kolonialnemu, padł na całkiem podatny grunt, ale do zniesienia monarchii okazał się być niewystarczający.Jednym z dość często przytaczanych argumentów na rzecz republiki jest wskazanie, że miałoby to wzmocnić tożsamość narodową i postrzeganie Nowej Zelandii jako państwa niepodległego [Patel 2018: 434-436]. Jednak to nie Maorysi, lecz Nowozelandczycy europejskiego pochodzenia, a zwłaszcza osoby urodzone w Wielkiej Brytanii, stanowią obecnie grupę społeczną, która w większym stopniu popiera monarchię. Można to interpretować jako dostrzeżenie w tym mistycyzmu i symboliki dawnego statusu Nowej Zelandii: odległej i szczególnie lojalnej kolonii brytyjskiej. Potwierdziły to wyniki badania przeprowadzonego w 2008 r., w którym łącznie 49,6% respondentów opowiedziało się za monarchią (w tym 52% europejskich Nowozelandczyków i 44% Maorysów), natomiast 32,8% ankietowanych wyraziło poparcie dla republiki [R. Miller (red.) 2012: 136-138].Jak wskazywał premier Jim Bolger, który już w 1994 r. postulat wprowadzenia republiki w Nowej Zelandii uczynił jednym z elementów programu wyborczego Partii Narodowej, „niewłaściwe” (inappropriate) jest dla „królowej Anglii” jako głowy państwa posiadanie uprawnień do wyznaczenia gubernatora generalnego, który „wykonywałby w Jej imieniu uprawnienia monarsze w Nowej Zelandii”. Twierdzenie, że tożsamość narodowa wymaga ustanowienia nowozelandzkiej głowy państwa, chociaż popierane zarówno przez szefową rządu z ramienia Partii Pracy w latach 1999-2008, Helen Clark, jak i lidera Partii Narodowej, Johna Keya, stojącego na czele gabinetu w latach 2008-2016, nie łączyło się z wyraźnym wsparciem sprawy republikańskiej. Można domniemywać, że spowodowane to było stosunkowo małym poparciem, jakim idea ta cieszyła się ówcześnie wśród Nowozelandczyków [Zięba (red.) 2013: 118].Inaczej sytuacja wyglądała w sąsiedniej Australii, gdzie działania na rzecz spopularyzowania idei republikańskiej prowadzone były już od początku lat 90. XX w. Za moment kulminacyjny tego procesu uznać wypada referendum w sprawie zmiany ustroju z listopada 1999 r. Mimo, że zakończyło się ono fiaskiem (jedynie 45% głosujących opowiedziało się za republikańską formą rządów), idea zniesienia monarchii i powołania urzędu prezydenta, wybieranego spośród obywateli australijskich, nie upadła. Przeciwnie, kwestia ta została podjęta przez komisję senacką, która w 2004 r. opublikowała raport pt. „Droga do republiki” (‘The road to a republic’). Nadal działalność na terytorium Australii prowadzi Ruch Republikański (Australian Republican Movement) [Kandzia-Poździał, Siekiera (red.) 2017: 47-49]. Co więcej, ma on swój odpowiednik w Nowej Zelandii w postaci grupy New Zealand Republic, utworzonej w 1994 r. (w latach 1999-2014 występującej pod nazwą Republikański Ruch Aotearoa Nowa Zelandia). Organizacja ta prowadzi kampanię na rzecz referendum, w wyniku którego urząd gubernatora generalnego miałby zostać przekształcony w republikańską głowę państwa. Warto dodać, że jedyny jak dotąd projekt ustawy referendalnej w tej sprawie (Head of State Referenda Bill), złożony w 2009 r. przez deputowanego Keitha Locka, został odrzucony już w pierwszym czytaniu.Symbolizm, chociaż ważny, nie determinuje zatem wprost kwestii zniesienia monarchii jako czynnika, który poprzez „zerwanie więzów kolonialnych” miałby wzmocnić narodową tożsamość Nowozelandczyków. Powodów takiego stanu rzeczy należy upatrywać głównie w tym, że symbolika Korony stała się z czasem istotnym elementem w dialogu pomiędzy Maorysami a rządem. Korona jako instytucja odrębna od monarchii zaczęła de facto „żyć własnym życiem”. Co więcej, upatrywano w niej skutecznego narzędzia do nabycia politycznej niezależności, obawiając się zarazem utraty „życzliwej protekcji”, jaką Nowej Zelandii zapewniały prawno-instytucjonalne więzy z Koroną [Eska 2012: 417]. Istotną rolę odegrał przy tym także brak obowiązywania formalnoprawnej konstytucji, gdyż kontynuowano istnienie Korony w postaci tradycyjnej funkcji konstytucyjnego centrum.Obecnie kwestią zasadniczą pozostaje określenie tego, co faktycznie w aspekcie przyjęcia ustroju republikańskiego mogłoby zastąpić Koronę jako symbol na gruncie obowiązującego ustawodawstwa i praktyki politycznej. Skoro według Palmera i Butlera [2016] Korona jako byt jest „zbyt skomplikowana, niejednoznaczna i mistyczna”, należy ją zastąpić terminem „państwo” (‘state’). Od strony formalnej zerwanie więzi kolonialnych stanowiłoby wobec tego swoistą formę pełnej dekolonizacji. Warto przy tym podkreślić, że ani w republikańskim projekcie z 2016 r., ani też w statucie ruchu prorepublikańskiego nie ma postulatów wyjścia Nowej Zelandii ze Wspólnoty Narodów (Commonweatlh of Nations).ZakończenieNa podstawie wyników ankiety z kwietnia 2019 r. można przyjąć, że środowisko społeczno-polityczne Nowej Zelandii uległo w ostatnich dwóch dekadach pewnej dynamice. Rezultaty przeprowadzonego badania wykazały bowiem, że ​​55% pośród społeczeństwa nowozelandzkiego chce Nowozelandczyka wybieranego przez większość 2/3 parlamentu jako kolejną republikańską głowę państwa, a jedynie 39% głosujących życzyłoby sobie na tym stanowisku następnego monarchy brytyjskiego. Poparcie dla Nowozelandczyka jako głowy państwa, zarówno wybieranego bezpośrednio przez obywateli, jak i w drodze głosowania członków organu ustawodawczego, okazało się być najsilniejsze wśród Maorysów (80%) i młodych respondentów w wieku 18–30 lat (76%).Na tej podstawie podkreślić trzeba, że takie czynniki, jak zmiany demograficzne oraz rosnąca imigracja, skutkujące osłabieniem przywiązania do monarchii, mogą przyczynić się do wzmocnienia chęci zmiany ustroju w Nowej Zelandii. Z większym prawdopodobieństwem byłaby to jednak stopniowa transformacja, w efekcie której utrwalony układ sił w podziale władzy, determinowany założeniami demokracji westminsterskiej, zostałby do pewnego stopnia zachowany. Pozwoliłoby to utrzymać wyłanianego przez legislatywę prezydenta o stosunkowo niewielkich kompetencjach (tj. niezdolnego do wywierania realnego wpływu na funkcjonowanie władzy wykonawczej), co generalnie wpisywałoby w się w przyjęty w Nowej Zelandii kanon konstytucyjny.Można także założyć, że prawdopodobną drogą dalszego rozwoju konstytucyjnego omawianego państwa nie będzie zniesienie monarchii, lecz jedynie nadanie Koronie innej, tj. bardziej narodowej i współczesnej formy. Zastąpienie nowymi treściami obecnej symboliki związanej z głową państwa, która nawiązuje do kolonialnej przeszłości Nowej Zelandii, a według niektórych świadczy wręcz o braku tożsamości narodowej, może okazać się niezbędne dla dalszego funkcjonowania narodu i państwa nowozelandzkiego. Kwestia ta nabiera większego znaczenia w kontekście słów obecnej (od 2017 r.) nowozelandzkiej premier, Jacindy Ardern, która przyznała, że ma przeczucie, iż Nowa Zelandia „za jej życia może stać się republiką” [Roy 2018]. Szefowa rządu podkreśliła przy tym rangę Traktatu z Waitangi, określając go mianem „specjalnego porozumienia”, które położyło fundament pod szczególny związek społeczności maoryskiej i Korony. Zgodnie z tym można uznać, że to Maorysi są kluczem do rozwiązania sprawy: ich specjalny status zapewnia im realną możliwość wpływu na to, czy istniejące status quo zostanie utrzymane, czy też obecny system polityczno-ustrojowy Nowej Zelandii w przyszłości ulegnie zmianie.BibliografiaAngelo A. (2011), Constitutional Law in New Zealand, Alphen aan den Rijn.CONSTITUTION ACT (1986), http://www.legislation.govt.nz/act/public/1986/0114/latest/DLM94204.html z 13.12.1986.Cox (2013), Proposed Constitutional Reform in New Zealand: Constitutional Entrenchment, Written Constitutions and Legitimacy, “The Round Table: The Commonwealth Journal of International Affairs”, t. 102, n1 1, s. 51-70.Cox N. (2008), A Constitutional History of the New Zealand Monarchy: The Evolution of the New Zealand Monarchy and the Recognition of an Autochthonous Polity, Saarbrücken.Cox N. (2002a), The Effect of the Advent of the Mixed-Member Proportional Voting System Upon the Role of the Governor-General of New Zealand, “Bond Law Review”, t. 14, nr 2, s. 423-441.Cox N. (2002b), Republican Sentiment in the Realms of the Queen: The New Zealand perspective, “Manitoba Law Journal” 2002, t. 29, nr 1, s. 121-147.Cox N., Miller R. (2010), Monarchy or Republic?, [w:] R. Miller (red.), New Zealand Government and Politics, Auckland, s. 130-144.Dańda A. (2017), Monarchia czy kryptorepublika? Monarcha i gubernator generalny we współczesnym systemie ustrojowym Związku Australijskiego, [w:] A. Kandzia-Poździał, J. Siekiera (red.), Australia w XX i XXI wieku. Polityka, historia i kultura, Katowice, s. 39-55.Dańda A. (2013), Ewolucja pozycji ustrojowej generalnego gubernatora w dominiach brytyjskich, [w:] Zięba A. (red.), Konstytucjonalizm w państwach anglosaskich, Kraków, s. 103-122.Eska J. (2012), Ewolucja ustroju politycznego oraz statusu prawnomiędzynarodowego Nowej Zelandii, „Politeja. Pismo Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego”, nr 21, s. 409-421.Jakubiak Ł. tłum. (2018), Akty konstytucyjne Nowej Zelandii, Warszawa.Ladley A. (1997), The Head of State: The Crown, The Queen and The Governor-General, [w:] R. Miller (red.), New Zealand Politics in Transition, Auckland, s. 51-61.Milani L.S. (2011), An Evaluation of the Prospect of Republicanism in New Zealand, [online:] https://www.e-ir.info/2011/07/07/an-evaluation-of-the-prospect-of-republicanism-in-new-zealand [dostęp: 19.12.220].Palmer M.S.R. (2008), The Treaty of Waitangi in New Zealand’ s Law and Constitution, Wellington.Palmer G., Butler A. (2016), A Constitution for Aotearoa New Zealand, Wellington.Patel J. (2018), Will New Zealand Inevitably become a Republic, ‘Just as Britain Will Be Blurred into Europe’?, “The Round Table”, t. 107, nr 4, s. 429-440.Roy E.A. (2018), New Zealand likely to become a republic in my lifetime, Jacinda Ardern says, [online:] https://www.theguardian.com/world/2018/mar/30/new-zealand-likely-to-become-a-republic-in-my-lifetime-says-jacinda-ardern [dostęp: 18.12.2020].ROYAL TITLES ACT (1974), http://www.legislation.govt.nz/act/public/1974/0001/latest/DLM411814.html z 06.02.1974.Scott K.J. (1962), The New Zealand Constitution, Oxford.Tunks A. (1996), Mana Tiriti, [w:] L. Trainor (red.), Republicanism in New Zealand, Palmerston North, s. 113-132.Wood G.A., Rudd C. (2004), The Politics and Government of New Zealand: robust, innovative and challenged, Dunedin.Zięba A. (2012), Z zagadnień kultury prawnoustrojowej w konstytucjonalizmie Nowej Zelandii, [w:] W. Bernacki, A. Walaszek (red.), Amerykomania: księga jubileuszowa ofiarowana profesorowi Andrzejowi Mani, t. 2., Kraków, s. 1039-1054.

Analiza

Ochrona praw kobiet w Brazylii w świetle ustaw 11.340/2006 (Maria da Penha) oraz 13.104/2015 (o kobietobójstwie)

08.03.2021

WstępZalecenie dystansu społecznego oraz dłuższe przebywanie w domu w ostatnich miesiącach, związane z sytuacją epidemiologiczną, ponownie uświadomiło milionom Brazylijczyków poważny problem społeczny, z jakim mierzy się wiele obywatelek największego państwa Ameryki Łacińskiej. Zamknięcie w domach ze swoimi partnerami naraża je na przemoc domową, zaś wstępne dane zebrane w ciągu ostatnich kilku miesięcy pokazują, że sytuacja epidemiologiczna nie pozostaje bez wpływu na liczbę zgłoszeń przemocy której ofiarami padają kobiety, w szczególności na obszarach objętych lockdownem. W marcu 2020 roku liczba telefonów alarmowych wykonanych w celu zgłoszenia przemocy doświadczonej w miejscu zamieszkania wzrosła o 17% [Marques et al. 2020].Temat ochrony praw kobiet przed przemocą, ściśle powiązany z sytuacją społeczno-ekonomiczną Brazylijek i problematyką dyskryminacji ze względu na płeć, nie jest w Brazylii nowy. Zmiany wprowadzane w brazylijskiej legislacji stopniowo od początku XX wieku stanowią odzwierciedlenie walki kobiet o prawo do decydowania o sobie, udziału w życiu publicznym, prawo do bezpieczeństwa i prawną ochronę przed przemocą przybierającą zróżnicowane formy. W niniejszej pracy zarysowane zostaną zmiany wobec kwestii zabójstwa kobiet dokonywanego przez ich partnerów życiowych, zachodzące w brazylijskim porządku prawnym na przestrzeni ostatniego stulecia. Szczególny nacisk położny jest na przedstawienie dwóch ustaw, przyjętych już w XXI wieku i mających na celu zapobieganie i bardziej skuteczne karanie przemocy wobec kobiet: ustawy Maria da Penha z 2006 roku oraz ustawy o kobietobójstwie z roku 2015. W ostatniej części artykułu przedstawione zostaną dane dotyczące przemocy wobec kobiet, zabójstw kobiet oraz kobietobójstw a także wyzwania, z którymi musi zmierzyć się Brazylia, aby zwiększyć bezpieczeństwo swoich obywatelek.Długa droga ku równości Nie ulega wątpliwości, że Brazylia jest krajem mierzącym się z nierównościami. Wyzwanie stanowią nierówności dochodowe i majątkowe, nierówności rasowe czy dysproporcje rozwojowe poszczególnych regionów federacji. Do tego należy dodać nierówności ze względu na płeć. Brazylijski porządek prawny przez znaczącą część XX wieku wyrażał rzeczywistość patriarchalną, z wyraźnie dominującą pozycją mężczyzny i podporządkowanej mu kobiety, która pełnię praw obywatelskich uzyskała dopiero w przedostatniej dekadzie XX wieku wraz z przyjęciem w 1988 roku obowiązującej do chwili obecnej ustawy zasadniczej. Warto przy tym zaznaczyć, że część prawoznawców wskazuje dopiero na rok 2002 i przyjęcie nowego kodeksu cywilnego jako moment, w którym kobiety uzyskały pełnię praw [Aires 2017].Od początku XVII wieku w portugalskiej kolonii obowiązywał kodeks filipiński, który w niepodległej i republikańskiej Brazylii zastąpiony został dopiero w 1916 roku nowym kodeksem cywilnym[1]. Kodeks wyraźnie dopuszczał honorowe zabójstwa kobiet nakrytych na zdradzie, bądź tych, które były przez małżonka podejrzane o zdradę (tytuł XXXVIII, księga V). Obowiązkiem kobiety była bowiem troska o ochronę honoru ojca poprzez zachowanie czystości przedmałżeńskiej, a następnie męża, przez zachowanie mu wierności [Dória 1994: 66]. Po uzyskaniu niepodległości w 1822 roku i uchwaleniu pierwszego kodeksu karnego (kodeksu kryminalnego Imperium Brazylii) zabójstwa honorowe kobiet zostały zakazane. Zdrada zdefiniowana była jako przestępstwo przeciwko „stanowi cywilnemu i rodzinnemu”, zaś sankcje – kara pozbawienia wolności do lat 3 – za jej popełnienie groziły zarówno żonie jak również mężowi. W przypadku zdrady mężczyzny konieczne było jednak udowodnienie, że pozamałżeńskie stosunki były stabilne i trwałe. Sankcje za krótkotrwałą relację pozamałżeńską przewidziane były wyłącznie dla kobiety [Ramos 2012: 62]. Pierwszy republikański kodeks karny z 1890 roku utrzymał te zapisy, choć przewidywał okoliczności łagodzące, m.in. zabójstwo „z konieczności” oraz „uzasadnione obroną honoru” (legítima defesa de honra). Tym samym aż do końca XX wieku sprawcy na ogół unikali odpowiedzialności za zabójstwo swoich żon bądź partnerek, powołując się przede wszystkim na uzasadnioną obronę honoru. Działania w afekcie służące obronie męskiego honoru, który mógł ucierpieć wskutek nieodpowiedniego zachowania kobiety, były akceptowane w społeczeństwie patriarchalnym [Toigo 2010; Vianna i Thomson-DeVeaux 2020]. Jeszcze w 1976 roku w głośnym procesie Raula (Doca) Fernandesa do Amaral Street oskarżonego o zabójstwo swojej partnerki, Ângeli Dinis, adwokaci mężczyzny domagali się uniewinnienia sprawcy, uzasadniając jego czyn koniecznością obrony honoru. Pochodząca z zamożnej rodziny Ângela Dinis została zamordowana przez Docę Street po tym, gdy poinformowała partnera, że chce się z nim rozstać. Sprawa wzbudzała w Brazylii ogromne zainteresowanie z uwagi na medialną rozpoznawalność obu postaci. Choć Doca Street przyznał się do zabójstwa, jego linia obrony skupiła się na niewłaściwym zachowaniu ofiary przestępstwa, która miała sprowokować sprawcę. Sąd w 1979 roku skazał oskarżonego na dwa lata więzienia z warunkowym zawieszeniem wykonania kary. Warto dodać, że publiczność zgromadzona na sali sądowej orzeczenie przyjęła oklaskami [Vianna i Thomson-DeVeaux 2020]. Jeden z adwokatów sprawcy w wywiadzie z 2003 roku przyznał, że w latach 70. społeczeństwo brazylijskie postrzegało zabójstwa kobiet w obronie honoru jako uzasadnione, przez co wyrok nie wzbudzał szerszych kontrowersji [Linha Direta Justiça 2003]. Dopiero dwa lata później, w wyniku zakrojonej na szeroką skalę kampanii społecznej przeciwko przemocy domowej i zabójstwom kobiet „Kto kocha nie zabija”, zorganizowanej przez organizacje feministyczne, sąd wyższej instancji uchylił orzeczenie z 1979 roku i nakazał wznowienie postępowania. W wyniku nowego procesu Doca Street został skazany na 15 lat pozbawienia wolności [Blay 2003].Warto również dodać, że brazylijskie kobiety, które prawa wyborcze uzyskały w 1932 roku, pełną zdolność do czynności prawnych uzyskały dopiero na mocy ustawy nr 4.121/62 – Statutu kobiety zamężnej – przyjętego w 1962 roku. Tym samym ustawa kończyła z tutelą prawną ojca i męża, zawartą w przepisach kodeksu cywilnego z 1916 roku. Kodeks ten zawierał m.in. zapisy pozwalające mężowi, który po zawarciu związku małżeńskiego odkrył, że jego małżonka nie zachowała „czystości przedmałżeńskiej”, na wystąpienie do sądu o anulowanie małżeństwa. Jeszcze w 1998 roku Trybunał Stanowy stanu Espírito Santo wydał orzeczenie anulujące zawarty związek małżeński z uwagi na ten archaiczny zapis kodeksu cywilnego [Cosso i Suwwan 2001]. Warto zwrócić uwagę, że przepisy te ostatecznie przestały obowiązywać dopiero w 2002 roku wraz z przyjęciem nowego kodeksu cywilnego. Prawo do rozwodów zostało również wprowadzone w Brazylii późno, bo dopiero w 1977 roku ustawą nr 6.515/77.Konieczność wzmocnienia statusu prawnego, ekonomicznego i społecznego Brazylijek była podkreślana w trakcie prac brazylijskiej konstytuanty przygotowującej projekt nowej ustawy zasadniczej w latach 1987-1988. Interesy obywatelek reprezentowane były przez tzw. lobby szminki (bancada do batom) [Monteiro 2018], dzięki którego staraniom do tekstu ustawy zasadniczej wprowadzone zostały zapisy mówiące o równouprawnieniu i zakazie dyskryminacji ze względu na płeć: „mężczyźni i kobiety mają równe prawa i obowiązki, na zasadach określonych w niniejszej Konstytucji” (art. 5), w tym w miejscu pracy: „Do praw pracowników (…) należy: ochrona rynku pracy kobiet poprzez stosowanie specjalnych bodźców, na zasadach określonych w ustawie; zakaz różnicowania płac, wypełnianych funkcji i kryteriów przyjęcia do pracy w zależności od płci (art. 7). Za przełomowe można uznać także zapisy wskazujące na równe prawa kobiet i mężczyzn w małżeństwie (art. 226, § 5) oraz § 8 art. 226: „Państwo zapewnia rodzinie pomoc dla każdego z jej członków i tworzy mechanizmy mające na celu wyeliminowanie przemocy w stosunkach rodzinnych”.Warto również podkreślić, że Brazylia jest stroną globalnych i regionalnych umów międzynarodowych zobowiązujących państwa-strony do zagwarantowania kobietom równych praw oraz ochrony przed dyskryminacją i wszelkimi formami przemocy, m.in.: Konwencji NZ w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet (1979) oraz Protokołu fakultatywnego do konwencji (1999), umożliwiającego osobom fizycznym składanie skarg na państwa-strony konwencji do Komitetu ds. Likwidacji Dyskryminacji Kobiet. Brazylia jest również sygnatariuszem najważniejszej umowy międzynarodowej regulującej prawo kobiet do bezpieczeństwa i życia bez przemocy na zachodniej półkuli – Międzyamerykańskiej konwencji o zapobieganiu, karaniu i eliminacji przemocy wobec kobiet, tzw. konwencji z Belém do Pará z 1994roku. Innowacyjność regulacji zawartych w tym akcie wynika z szerokiej definicji przemocy wobec kobiet i kryminalizacji tych praktyk, ponadto dokument zobowiązywał państwa-strony konwencji do wdrożenia środków mających na celu zapobieganie, karanie i eliminację przemocy wobec kobiet (art. 7). Dokument za przemoc wobec kobiety uznaje „każdy akt lub każde zachowanie związane z sytuacją kobiet, które powoduje śmierć, skrzywdzenie lub cierpienie fizyczne, seksualne lub psychiczne kobiety” (art. 1).Choć ustawa zasadnicza z 1988 roku oraz ratyfikacja umów międzynarodowych stanowiły ważne punkty zwrotne w walce o prawa kobiet, historia Marii da Penha Maia Fernandes na początku XXI wieku uświadomiła Brazylijczykom, że instytucje państwowe nie były w stanie otoczyć odpowiednią opieką ofiar przemocy domowej.Maria da Penha i jej walka o prawa kobietPierwsza przełomowa ustawa mająca na celu zapobieganie przemocy domowej oraz karanie jej sprawców w Brazylii nazywana jest ustawą Maria da Penha, od imienia wieloletniej ofiary przemocy domowej, której historię poznały miliony obywatelek. Maria da Penha od lat zaangażowana jest w promocję praw kobiet i kampanie mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa Brazylijek, przy czym wykorzystuje do tego swoje osobiste doświadczenia, którymi dzieli się podczas licznych spotkań i przemówień. Aktywistka społeczna jest magistrem farmacji i to właśnie podczas studiów w latach 70. poznała swojego męża, Kolumbijczyka Marca Antonia Heredię Viverosa, którego poślubiła po dwóch latach znajomości. Choć pierwsze lata małżeństwa nie układały się burzliwie, Maria da Penha wielokrotnie podkreślała, że stabilizacja zawodowa i ekonomiczna małżonka oraz uzyskanie brazylijskiego obywatelstwa wpłynęły na zmianę jego zachowań zarówno wobec żony jak też trójki ich dzieci. W 1983 roku Viveiros dwukrotnie usiłował zabić aktywistkę. Po raz pierwszy, strzałem z broni palnej w plecy podczas snu kobiety, która w wyniku doznanych obrażeń do dziś porusza się na wózku inwalidzkim. Do ponownej próby doszło po czterech miesiącach, poprzez porażenie prądem w czasie kąpieli. W wyniku drugiej nieudanej próby Maria da Penha zdecydowała się rozstać z mężem i dochodzić sprawiedliwości przed brazylijskim sądem. Pierwsze orzeczenie wydano dopiero osiem lat po tych wydarzeniach. Choć mężczyznę skazano na 15 lat pozbawienia wolności, obrońcy oskarżonego odwołali się od wyroku, powołując się na błędy proceduralne, do czego przychylił się Trybunał Stanowy stanu Ceará. Do wznowienia procesu doszło w 1996 roku, lecz pomimo wyroku 10 lat pozbawienia wolności, skazany również tym razem nie zaczął odbywać kary. Na dalszy bieg wypadków wpłynęła decyzja ofiary przemocy domowej, aby spisać i opublikować swoje doświadczenia – w 1994 roku ukazała się autobiografia Przeżyłam…mogę opowiedzieć (Sobrevivi... posso contar). W wyniku publikacji do Marii da Penha zwróciła się jedna z brazylijskich organizacji pozarządowych, specjalizująca się w składaniu skarg indywidualnych o naruszenia praw człowieka przez państwa członkowskie Organizacji Państw Amerykańskich (OPA) do Międzyamerykańskiej Komisji Praw Człowieka. W 1998 roku wniesiona została skarga przeciwko Brazylii [Quem é Maria da Penha 2018]. Zarzuty dotyczyły czasu postępowania – po 15 latach od wydarzeń, Marco Viveiros wciąż pozostawał na wolności – oraz braku instytucjonalnych środków służących osądzeniu i ukaraniu sprawców przemocy domowej [Report no. 54/01 2001]. W 2001 roku Komisja przygotowała raport w tej sprawie, jednoznacznie krytyczny wobec postawy rządu brazylijskiego, który obarczono odpowiedzialnością za tolerowanie przemocy wobec kobiet [Spieler 2011]. Dokument zawierał ponadto cztery rekomendacje dla brazylijskiego rządu: szybkiego i efektywnego zakończenia procesu postępowania w sprawie Marca Viveirosa, przeprowadzenia śledztwa w sprawie przyczyn długoletniego i nieefektywnego procesu toczącego się przeciwko oskarżonemu, zadośćuczynienia ofierze przemocy domowej za nieodpowiedni poziom wsparcia instytucjonalnego ze strony państwa oraz wdrożenia środków, w tym środków prawnych, mających na celu zapewnienie właściwej ochrony państwowej ofiarom przemocy domowej [Report no. 54/01 2001]. Raport odbił się szerokim echem w Brazylii i doprowadził do aresztowania sprawcy czynu w 2002 roku. Brazylia ponownie zyskała niechlubny międzynarodowy rozgłos, gdy w 2003 roku brazylijskie organizacje pozarządowe działające na rzecz praw kobiet przygotowały raport dla Komitetu ds. Likwidacji Dyskryminacji Kobiet (CEDAW), oskarżając Brazylię o niestosowanie się do rekomendacji wydanych przez Międzyamerykański Komitet Praw Człowieka [Spieler 2011].Wydarzenia na początku nowego tysiąclecia doprowadziły do podjęcia prac nad pierwszą w historii Brazylii ustawą zapobiegającą przemocy domowej oraz karającą jej sprawców[2]. 22 września 2006 roku weszła w życie ustawa 11.340/2006, nazywana ustawą Maria da Penha. Pierwszą regulacją, która spotkała się z uznaniem organizacji na rzecz praw kobiet było przyjęcie, za konwencją z Belém do Pará, szerokiej definicji przemocy domowej i rodzinnej, której ofiarą padały kobiety – było nią jakiekolwiek działanie lub zaniechanie prowadzące do śmierci, uszkodzenia ciała, cierpienia fizycznego, seksualnego, psychologicznego, straty moralnej (wiążącej się ze znieważaniem bądź pomówieniem) lub materialnej (art. 5). Przepisy sprecyzowały również przestrzeń oraz kontekst, w których dochodzi do przemocy domowej. Stanowiły je gospodarstwo domowe, rozumiane jako przestrzeń współżycia osób, bez względu na więzi rodzinne oraz orientację seksualną; rodzina oraz relacja intymna, łącząca agresora z ofiarą. Artykuł 6 stwierdza ponadto, że przemoc domowa i rodzinna wobec kobiet jest jedną z form pogwałcenia praw człowieka.Ustawa Maria da Penha ochronę kobiet wprowadza na trzech płaszczyznach. Pierwszą jest podwyższenie maksymalnego wymiaru kary dla sprawców przemocy domowej z 1 do 3 lat pozbawienia wolności oraz zapis zakazujący praktyki wymierzania kar finansowych dla sprawców przemocy (art. 17), co do 2006 roku pozostawało powszechnie stosowaną praktyką [Calazans i Cortes 2011]. Drugą płaszczyzną było rozszerzenie instytucjonalnej ochrony kobiet doświadczających przemocy, między innymi dzięki zapisom umożliwiającym areszt oraz areszt prewencyjny agresora (w założeniu ustawy, miało do niego dojść w ciągu 96 godzin od chwili przyjęcia zgłoszenia) i usprawniający procedury postępowania mającego na celu zapewnienie ochrony kobietom zgłaszającym przemoc domową. Trzecia płaszczyzna wiązała się z usprawnieniem wymiaru sprawiedliwości poprzez utworzenie sądów ds. kobiet w ramach sądownictwa karnego. Ustawa zakładała ponadto koordynację działań różnych instytucji państwowych (m.in. komisariatów policji ds. kobiet[3], prokuratury, sądów ds. kobiet, przychodni specjalizujących się w ochronie zdrowia kobiet oraz schronisk dla kobiet), dzięki której powstać miała sieć zwalczania przemocy domowej oraz wsparcia dla kobiet. Ustawa jako warunek konieczny do zmniejszenia skali przemocy wobec kobiet wskazała również organizację kampanii edukacyjnych mających na celu zmianę postaw społecznych wobec zagadnienia przemocy, wciąż przez wielu Brazylijczyków uznawanego za sferę osobistą, w którą nie powinny ingerować ograny władzy państwowej [Calazans i Cortes 2011].Ustawa Maria da Penha spotkała się z międzynarodowym uznaniem za kompleksowe ujęcie środków mających na celu nie tylko penalizację i resocjalizację sprawców przemocy domowej czy wsparcie instytucjonalne udzielane ofiarom przemocy domowej, ale także jej wpływ na stopniową zmianę postaw społecznych i wdrażanie programów edukacyjnych skierowanych w szczególności do młodego pokolenia Brazylijczyków. Przyczyniła się również do podjęcia zakrojonych na szeroką skalę szkoleń urzędników państwowych, przedstawicieli służb mundurowych oraz członków wymiaru sprawiedliwości, mających na celu stosowne, niedeprecjonujące i niepodważające doświadczeń ofiary reagowanie na zgłaszane przypadki przemocy [Pasinato 2016; UN Women 2011]. Dziewięć lat później uchwalono kolejną ważną ustawę, mającą na celu zwiększenie bezpieczeństwa Brazylijek.Feminicídio znaczy kobietobójstwo Pojęcie kobietobójstwo do dyskursu publicznego wprowadziła w 1976 roku Diana Russell, która użyła go podczas międzynarodowej konferencji w Brukseli, zorganizowanej w konwencji ludowego trybunału – Międzynarodowego Trybunału ds. Przestępstw Przeciwko Kobietom. Dokładniejszą definicję terminu Russell przybliżyła w 1992 roku w publikacji współredagowanej z Jill Radford Femicide: The Politics of Woman Killing. Oznacza ono zabójstwo kobiety przez mężczyznę kierującego się nienawiścią, pogardą lub poczuciem własności i prawem do decydowania o jej życiu [Souza 2018: 536]. Gebrim i Borges, uzasadniając wyodrębnienie kobietobójstwa jako typ zabójstwa kwalifikowanego, uznali je za problem strukturalny, wynikający z podporządkowania kobiet w społeczeństwie patriarchalnym [Gebrim i Borges 2014: 59]. Na podobną zależność wskazały również Sagot i Cabañas, które jako pierwsze podjęły się analizy zabójstw kobiet ze względu na płeć w Kostaryce – uznały one kobietobójstwo za najbardziej skrajny przejaw nierówności płci [Sagot i Cabañas 2010].O skali problemu kobietobójstwa zarówno w Brazylii jak też szerzej w państwach Ameryki Łacińskiej świadczą m.in. dane Światowej Organizacji Zdrowia, Komisji Gospodarczej NZ ds. Ameryki Łacińskiej i Karaibów (CEPAL) czy Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), wskazujących region jako jeden z najbardziej dotkniętych kobietobójstwem i przestępstwami przeciwko kobietom [WHO 2013; CEPAL 2019; OECD 2020]. Sama Brazylia znalazła się na piątym miejscu – po Salwadorze, Kolumbii, Gwatemali i Rosji – spośród 83 państw o najwyższym wskaźniku kobietobójstw na świecie [Waiselfisch 2015]. Jednocześnie to właśnie państwa Ameryki Łacińskiej określić można pionierami w procesie kryminalizacji kobietobójstwa (definiowanego w języku hiszpańskim jako femicidio bądź feminicidio[4]). W 2007 roku Meksyk przyjął ustawę o dostępie kobiet do życia wolnego od przemocy, w której znalazł się termin „przemoc kobietobójcza” (violencia feminicida), zaś w 2012 roku dokonał reformy kodeksu karnego, podnosząc karę za kobietobójstwo do minimum 40 lat pozbawienia wolności [Serafin 2018]. Po 2007 roku 18 państw regionu podjęło procesy legislacyjne penalizujące przestępstwo femicidio bądź feminicidio (m.in. Kostaryka, Kolumbia, Gwatemala, Chile, Peru, Salwador, Ekwador, Republika Dominikany) [OECD 2020].W Brazylii ustawa 13.104 z 9 marca 2015 roku, zwana ustawą o kobietobójstwie, nowelizuje kodeks karny z 1940 roku oraz ustawę o zbrodniach (crimes hediondos) z 1990 roku. Kobietobójstwo zdefiniowane zostało w akcie prawnym jako zabójstwo kobiety „z powodu bycia kobietą”, zaś za przesłanki do uznania powiązania przestępstwa z płcią wskazano przemoc domową i rodzinną oraz postawy pogardy wobec kobiet lub ich dyskryminację. Ustawa zakwalifikowała kobietobójstwo jako zbrodnię oraz zaostrzyła karę za jego dokonanie – sprawcy czynu groziło od 12 do 30 lat pozbawienia wolności. Ustawa przewiduje także okoliczności zaostrzające wymiar kary o 1/3 jeśli ofiara była w ciąży lub w połogu, miała poniżej 14 lub powyżej 60 lat bądź jeśli świadkiem przestępstwa był zstępny lub wstępny ofiary.Czy Brazylijki są bezpieczne? Choć kobiety w Brazylii od wielu dekad walczą o równouprawnienie i niewątpliwie osiągnięto na tym polu poważne sukcesy, dane pozostają alarmujące. Należy podkreślić, że pomimo fundamentalnych zmian dotyczących praw kobiet w brazylijskim porządku prawnym, szczególnie poważnym wyzwaniem pozostają głęboko zinstytucjonalizowane i zakorzenione w kulturze asymetryczne relacje władzy i podporządkowania między płciami, które przekładają się na trudności w egzekwowaniu wywalczonych praw, w tym ustawy Maria da Penha i ustawy o kobietobójstwie. W przypadku tej pierwszej, wyzwanie stanowi także finansowy aspekt wiążący się z wdrażaniem jej zapisów, w szczególności tych odnoszących się do pomocy społecznej ze strony państwa, którą powinny być objęte ofiary przemocy. Rozwój sieci zwalczania przemocy domowej wymaga powstania dodatkowych ośrodków wparcia kobiet – zarówno posterunków policji ds. kobiet, DEAMów, schronisk, przychodni kobiecych czy sądów ds. kobiet. Brazylijski Instytut Geografii i Statystyki (IBGE) podał w 2019 roku, że aż 91,7% gmin (municipios – podstawowa jednostka brazylijskiego podziału administracyjnego) nie posiadało wyspecjalizowanych posterunków policji. Jeszcze bardziej alarmujące były dane dotyczące dostępności schronisk dla ofiar przemocy domowej – oferowało je jedynie 2,4% gmin [Agência IBGE 2019]. Do 2019 roku powstało 139 sądów wyspecjalizowanych w rozpatrywaniu spraw dotyczących przemocy wobec kobiet, jednak mapa ich dystrybucji potwierdza nierówności pomiędzy regionami – większość sądów powstała w najbogatszych stanach na południowym wschodzie, m.in. w São Paulo i Rio de Janeiro [Conselho Nacional de Justiça 2020]. Choć od 2015 roku w Brazylii powstawać zaczęły tzw. domy brazylijskich kobiet (Casa da Mulher Brasileira), których celem było usprawnienie pomocy ofiarom przemocy domowej poprzez skupienie w jednym ośrodku jednostek udzielających wsparcia organów ścigania, medycznego, prawnego, psychologicznego oraz fizycznego (schroniska), do chwili obecnej takich ośrodków na terenie całej Brazylii powstało jedynie siedem [Governo do Brasil 2020]. Ponadto z uwagi na dotkliwy kryzys gospodarczy, z którym Brazylia mierzy się od 2015 roku i przede wszystkim stanowisko obecnej administracji państwowej, niedostrzegającej skali problemu i konieczności poniesienia wyższych nakładów finansowych na instytucje mające na celu zwalczanie przemocy wobec kobiet, nie wydaje się prawdopodobnym, aby w ciągu najbliższych lat pomoc ta uległa zwiększeniu [Lindner 2020].Od przyjęcia ustaw Maria da Penha oraz o kobietobójstwie minęło już odpowiednio 14 oraz 5 lat, co pozwala stawiać pytania o ich efektywność: czy wpłynęły one na skalę zabójstw kobiet w Brazylii i spadek odnotowanych przypadków przemocy domowej? Należy zaznaczyć, że brazylijscy eksperci przygotowujący raporty o skali przemocy domowej i zabójstwach kobiet zwracali uwagę na trudności z dostępem do danych, wynikające przede wszystkim z ich niekompletności (częstą praktyką był brak informacji o płci ofiary zabójstwa w statystykach policyjnych oraz sądowych jeszcze na początku XXI wieku, zob. Pasinato 2011), choć sytuacja uległa zdecydowanej poprawie po 2015 roku. Jeden z najważniejszych raportów dotyczących przemocy wobec kobiet w Brazylii przygotowany przez Julia Jacoba Waiselfisza dla ONZ podaje, że między 1980 i 2013 rokiem w Brazylii ofiarami zabójstw padły 106093 kobiety, przy czym w 1980 roku wskaźnik zabójstw na 100 tys. mieszkańców wynosił 2,3, natomiast w 2013 roku: 4,8, co oznacza wzrost o 111% [Waiselfisz 2015: 11].Z corocznych raportów publikowanych przez Brazylijskie Forum Bezpieczeństwa Publicznego (FBSP) oraz Instytut Gospodarczych Badań Stosowanych (IPEA), stanowiących podstawowe źródło informacji na temat skali przemocy w Brazylii (m.in. zabójstw i profilu ofiar, napadów, brutalności policji, przemocy wobec kobiet, wydatków na bezpieczeństwo publiczne) wynika, że – pomimo przyjęcia ustawy Maria da Penha w 2006 roku – do 2015 roku skala zabójstw kobiet rosła. Przełom nastąpił w 2016 roku, a więc pierwszym pełnym roku obowiązywania ustawy o kobietobójstwie, kiedy liczba zabójstw kobiet (rozumianych jako wszystkie zabójstwa osób płci żeńskiej bez uwzględniania przyczyny zabójstwa) po raz pierwszy spadła, podobnie jak w roku 2018 i 2019. Sama liczba kobietobójstw jednak rosła w ciągu ostatnich czterech lat – w 2016 roku (pierwszym pełnym roku kalendarzowym, dla którego dostępne są statystyki dotyczące kobietobójstw) odnotowano 929 kobietobójstw, w 2019 roku natomiast – 1 326, był to więc wzrost rzędu 43% w ciągu czterech lat. Dający się zaobserwować po 2016 roku wzrost odsetka kobietobójstw w stosunku do liczby zabójstw kobiet jest przez ekspertów tłumaczony przede wszystkim wzrastającymi kompetencjami policji, coraz precyzyjniej identyfikującej i odnotowującej w swoich statystykach przypadki kobietobójstwa [FBSP i IPEA 2020].Tabela 1. Liczba zabójstw kobiet (w tym kobietobójstw) w Brazylii dla wybranych lat w okresie 2006-2019.Liczba zabójstwWskaźnik na 100 tys.2006200820102012201520162017201820192017201820194 0224 0234 4654 7194 7934 2454 5564 3403 7304.34.13.5Źródło: Opracowanie własne na podstawie raportu FBSP i IPEA Anuário Brasileiro de Segurança Pública, wydań z lat 2016, 2017, 2020 oraz J.J. Waiselfisz, Mapa da Violência. Homicídio de mulheres no Brasil, Brasília, 2015.Wykres 1. Liczba kobietobójstw w Brazylii w latach 2016-2019 oraz stosunek kobietobójstw do całkowitej liczby zabójstw kobiet.Źródło: Opracowanie własne na podstawie raportu FBSP i IPEA Anuário Brasileiro de Segurança Pública 2020.Ponadto ze statystyk policyjnych wynika jednoznacznie, że ofiarami kobietobójstw padają w większości Afrobrazylijki – w 2019 roku stanowiły 66,6% ofiar – oraz kobiety w wieku reprodukcyjnym, między 20 a 39 rokiem życia (56,2% ofiar). Istotę problemu kobietobójstw i ich ścisłe powiązanie z przemocą domową oddają zaś dane dotyczące miejsca zbrodni oraz profilu sprawcy. Raport dla 2019 roku po raz kolejny wskazał, że dochodzi do nich przede wszystkim w domu ofiary (58,9%) zaś sprawcami są partnerzy życiowi bądź byli partnerzy ofiar (companheiro/ex-companheiro) – 89,9% [FBSP i IPEA 2020]. Statystyki po raz kolejny wskazują, że zwiększenie bezpieczeństwa kobiet w Brazylii wymaga przerwania cyklu przemocy doświadczanego przez ofiary w swoim najbliższym otoczeniu ze strony członków rodziny poprzez zapewnienie stosownej ochrony ofiarom przemocy domowej, obejmującej odseparowanie sprawcy przemocy od ofiary, pomoc prawną, opiekę medyczną i psychologiczną. Raport FBSP i IPEA nawiązuje także do skali przemocy domowej w Brazylii – w 2019 roku odnotowanych zostało 266310 przypadków przemocy domowej, przekładające się na 253,6 zgłoszeń na 100 tys. mieszkańców. Tegoroczna edycja raportu zawiera również dane dla pierwszego półrocza 2020, a więc przedstawia statystyki na temat bezpieczeństwa kobiet w dobie pandemii koronawirusa. O ile w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku liczba zgłoszeń odnotowanych przez policję zmniejszyła się o 9,9% w stosunku do tego samego przedziału czasowego w 2019 roku, wzrost o 3,8% nastąpił w przypadku liczby odebranych telefonów alarmowych dotyczących przemocy domowej, co przekłada się na 147379 zgłoszeń. O 1,9% wzrosła również liczba kobietobójstw, których w pierwszym półroczu odnotowano 648. Autorzy raportu oraz organizacje kobiece zwracają uwagę na negatywne skutki społeczne lockdownu, który objął wiele brazylijskich miast. Kobiety doświadczające przemocy ze strony swoich partnerów niejednokrotnie zmuszone zostały do dłuższego przebywania pod jednym dachem z agresorami, bądź miały ograniczone możliwości odseparowania się od sprawców i poszukiwania schronienia [FBSP i IPEA 2020; Vieira et al. 2020]. Ponadto spośród rekomendowanych przez ONZ środków mających na celu zapewnienie wsparcia ofiarom przemocy domowej w czasie pandemii (m.in. stworzenie dodatkowych schronisk dla ofiar przemocy, punktów przyjmujących zgłoszenia dotyczące przemocy w aptekach i supermarketach czy zwiększenie wsparcia finansowego dla organizacji pozarządowych) Brazylia jedynie udostępniła dodatkowe aplikacje internetowe oraz numery telefonów pozwalające na zgłaszanie przypadków przemocy. Trudności z zapewnieniem bezpieczeństwa Brazylijkom w czasie kryzysu epidemiologicznego są zbieżne z przeszkodami stojącymi na drodze bardziej efektywnej implementacji ustawy Maria da Penha, a w szczególności tej części zapisów, które kładą nacisk na działania prewencyjne oraz szybkie oddzielenie ofiar przemocy od jej sprawców. W przypadku ustawy o kobietobójstwie kluczowe znaczenie będzie miała również efektywność egzekwowania prawa, która musi zostać zwiększona. O takiej konieczności świadczy przykładowo fakt, w północnowschodnim stanie Bahia, od lat pozostającym w czołówce stanów, w których dochodzi do największej liczby kobietobójstw, przez dwa lata obowiązywania ustawy skazano tylko dwie osoby [Rosa 2017]. Ponadto brak wystarczającej liczby schronisk, czas niezbędny do wdrożenia procedur aresztu prewencyjnego – w praktyce proces trwa dłużej od przewidzianych ustawą 96 godzin [Pasinato 2016] – opieszałość organów ścigania we wdrażaniu tych procedur, zbyt mała liczba posterunków policji ds. kobiet, a w ostatnich latach zbyt mała promocja kampanii społecznych mających na celu nagłaśnianie skali problemu i promowanie postaw sprzeciwu wobec dyskryminacji kobiet, mizoginii i przemocy wobec nich, wciąż pozostają głównymi barierami na drodze zwiększania bezpieczeństwa Brazylijek i pełnej implementacji przełomowych aktów prawnych mających te bezpieczeństwo zapewnić.ZakończenieNierówności płci były w Brazylii przez stulecia głęboko zinstytucjonalizowane, zakorzenione w kulturze i odzwierciedlone w państwowym porządku prawnym. W XX wieku obywatelki Brazylii uzyskały prawa wyborcze, pełną zdolność do czynności prawnych czy prawo do rozwodu, a na początku XXI wieku podjęte zostały starania o zwiększenie ich bezpieczeństwa poprzez przyjęcie aktów prawnych mających na celu zapobieganie przemocy domowej oraz kobietobójstwu – zabójstwu kobiet ze względu na fakt bycia kobietą. I choć eksperci zwracali uwagę na potrzebę zwiększenia nakładów finansowych, aby możliwa była realizacja zapisów ustawowych, konieczność dalszych szkoleń funkcjonariuszy publicznych, w tym policji przyjmującej zgłoszenia ofiar i w szczególności kampanii promujących prawa kobiet, ustawa Maria da Penha i o kobietobójstwie stanowią istotny przełom. Aby ocenić ich długofalowe skutki, zwłaszcza w przypadku tego ostatniego aktu prawnego, konieczne będą pogłębione badania uwzględniające wdrażane procedury organów ścigania, czas trwania i przebieg postępowań karnych oraz wpływ kampanii społecznych na zmiany postaw brazylijskich obywateli. Zasługującą na uwagę próbę oceny efektywności ustawy Maria da Penha podjęli eksperci z IPEA. W 2015 roku opublikowali oni wyniki swoich badań z zastosowaniem modelowania ekonometrycznego, z których wynikało, że choć w pierwszych latach obowiązywania ustawy Maria da Penha liczba zabójstw kobiet nie spadła, ustawa zahamowała ich wzrost o ok. 10% [Cerqueira et al. 2015]. Należy jednak podkreślić, że dalsze sukcesy wdrażania programów, procedur i środków służących ochronie życia i zdrowia Brazylijek mogą stanąć pod znakiem zapytania z uwagi na pogarszającą się sytuację gospodarczą państwa połączoną z ograniczeniem wydatków budżetowych oraz zmianę priorytetów brazylijskiej administracji po 2015 roku. Między 2015 i 2019 rokiem budżet Sekretariatu ds. Kobiet, działającego w ramach Ministerstwa Kobiet, Rodziny i Praw Człowieka, został zredukowany z poziomu BRL 119 milionów do BRL 5,3 milionów. W tym samym czasie środki przeznaczone na instytucjonalną pomoc kobietom, które doświadczyły przemocy domowej, skurczyły się z poziomu BRL 34,7 milionów do jedynie R$ 194,7 tysięcy [Lindner 2020]. Jest to szczególnie niepokojące, gdy weźmie się pod uwagę, że w 2019 roku co 2 minuty w Brazylii dochodziło do kolejnych przypadków przemocy domowej [FBSP, IPEA 2020].Akty prawneInter-American Convention on the Prevention, Punishment, and Eradication of Violence against Women (Convention of Belém do Pará), [online:] https://www.oas.org/en/MESECVI/convention.asp, [dostęp: 29.10.2020].Konstytucja Federacyjnej Republiki Brazylii z dnia 5 października 1988 r., tłum. A. Wojtyczek-Bonnand, [online:] http://libr.sejm.gov.pl/tek01/txt/konst/brazylia.html, [dostęp: 20.09.2020].Lei nº 13.104, de 9 de março de 2015 [Ustawa 13.104 z 9 marca 2015 roku – ustawa o kobietobójstwie], [online:] http://www.planalto.gov.br/ccivil_03/_ato2015-2018/2015/lei/l13104.htm [dostęp: 29.10.2020].Lei nº 11.340, de 7 de agosto de 2006 que cria mecanismos para coibir a violência doméstica e familiar contra a mulher [Ustawa 11.340 z 7 sierpnia 2006 roku ustanawiająca środki zapobiegające przemocy domowej i rodzinnej wobec kobiet – ustawa Maria da Penha], [online:] http://www.planalto.gov.br/ccivil_03/_ato2004-2006/2006/lei/l11340.htm, [dostęp: 29.10.2020].BibliografiaAgência IBGE (2019), Munic 2018: Apenas 8,3% dos municípios têm delegacias especializadas de atendimento à mulher, 25 de setembro, [online:] https://agenciadenoticias.ibge.gov.br/agencia-sala-de-imprensa/2013-agencia-de-noticias/releases/25499-munic-2018-apenas-8-3-dos-municipios-tem-delegacias-especializadas-de-atendimento-a-mulher [dostęp: 20.10.2020].Aires, K.H. dos Santos (2017), A mulher e o ordenamento jurídico. Uma análise do tratamento de gênero pela legislação civil brasileira, “Âmbito jurídico”, [online:] https://ambitojuridico.com.br/cadernos/direito-civil/a-mulher-e-o-ordenamento-juridico-uma-analise-do-tratamento-de-genero-pela-legislacao-civil-brasileira/ [dostęp: 20.10.2020].Blay E.A. (2003), Violência contra a mulher e políticas públicas, “Estudos Avançados”, vol. 49, s. 87-98.Calazans M., Cortes I. (2011), O processo de criação, aprovação e implementação da Lei Maria da Penha, [w:] Campos C.H. (red.), Lei Maria da Penha comentada em uma perspectiva jurídico-feminista. Rio de Janeiro, s. 39-63.CEPAL (2018), Femicide, the most extreme expression of violence against women, Notes for Equality no. 27, [online:] https://oig.cepal.org/en/indicators/femicide-or-feminicide [dostęp: 29.10.2020].Cerqueira D. et al. (2015), Avaliando a efetividade da lei Maria da Penha, IPEA, Texto para discussão 2048.Conselho Nacional de Justiça (2020), Monitoramento da Política Judiciária Nacional de Enfrentamento à Violência contra as Mulheres, [online:] https://paineis.cnj.jus.br/QvAJAXZfc/opendoc.htm?document=qvw_l%5Cpainelcnj.qvw&host=QVS%40neodimio03&anonymous=true&sheet=shVDResumo, [dostęp: 20.10.2020].Cosso R., Suwwan L. (2001) Virgindade deixa de anular casamento, “Folha de S. Paulo”, 15 de agosto, [online:] https://www1.folha.uol.com.br/folha/cotidiano/ult95u35006.shtml, [dostęp: 18.10.2020].Dória, C.A. (1994), A tradição honrada: a honra como tema de cultura e na sociedade ibero-americana, “Cadernos Pagu”, Campinas: Unicamp, nr 2, s. 47-111.FBSP, IPEA (2020), Anuário Brasileiro de Segurança Pública 2020, São Paulo.Gebrim L.M., Borges P.C.C. (2014), Violência de gênero: tipificar ou não o femicídio/feminicídio?, “Revista de Informação Legislativa”, ano 51, nr 202, s. 59-75.Governo do Brasil (2020), Orçamento destinado à Casa da Mulher Brasileira cresce mais de 200% em 2020, [online:] https://www.gov.br/mdh/pt-br/assuntos/noticias/2020-2/junho/orcamento-destinado-a-casa-da-mulher-brasileira-cresce-mais-de-200-em-2020, [dostęp: 21.10.2020].Lindner J. (2020), Governo zera repasses a programa de combate a violência contra mulher, “O Estado de S. Paulo”, 4 de fevereiro, [online:] https://brasil.estadao.com.br/noticias/geral,governo-zera-repasses-a-programa-de-combate-a-violencia-contra-a-mulher,70003184035, [dostęp: 12.10.2020].Linha Direta Justiça (2003), Caso Ângela e Doca, 5 de junho, odcinek programu dostępny na platformie Youtube, [online:] https://www.youtube.com/watch?v=FFBNDvqdgzE, [dostęp: 12.10.2020].Marques E.S. et al. (2020), Violence against women, children, and adolescents during the COVID-19 pandemic: overview, contributing factors, and mitigating measures, “Cadernos de Saúde Pública”, thematic section Covid-19 – public health contributions, vol. 36, nr 4, https://doi.org/10.1590/0102-311X00074420.Monteiro, E. (2018) Lobby do Batom. Marco histórico no combate à discriminações, Senado Federal, [online:] https://www12.senado.leg.br/noticias/materias/2018/03/06/lobby-do-batom-marco-historico-no-combate-a-discriminacoes, [dostęp: 18.10.2020].OECD (2020), Addressing femicide in the context of rampant violence against women in Latin America, March 16, [online:] https://www.oecd.org/gender/data/addressing-femicide-in-the-context-of-rampant-violence-against-women-in-latin-america.htm [dostęp: 29.10.2020].Pasinato W. (2016), The Maria da Penha law: 10 years on, “Sur 24”, vol. 13, no. 24, s. 155-163.Pasinato W. (2011), “Femicídios” e as mortes de mulheres no Brasil, “Cadernos Pagú”, no. 37, s. 219-246.Quem é Maria da Penha (2018), Instituto Maria da Penha, [online:] https://www.institutomariadapenha.org.br/quem-e-maria-da-penha.html [dostęp: 29.10.2020].Ramos M.D. (2012), Reflexões sobre o processo histórico-discursivo do uso da legítima defesa da honra no Brasil e a construção das mulheres, “Revista Estudos Feministas”, vol. 20, nr 1, s. 53-73.Report nr 54/01 (2001), Case 12.051 Maria da Penha Maia Fernandes vs. Brazil, OEA/Ser.L/V/II.111 Doc. 20 rev. at 704, University of Minnesota, Human Rights Library, [online:] http://hrlibrary.umn.edu/cases/54-01.html [dostęp: 28.10.2020].Rosa A.B. (2017), Bahia condena 2º caso de feminicídio, mas estatísticas nacionais sobre a Lei ainda são escassas, “Huffpost”, 14 de julho, [online:] https://www.huffpostbrasil.com/2017/07/14/bahia-condena-2-caso-de-feminicidio-mas-estatisticas-nacionais_a_23030050 [dostęp: 29.10.2020].Sagot M., Cabañas, A. C. (2010), When violence against women kills: femicide in Costa Rica, 1990-99, [w:] Fregoso R. L., Bejarano C. (red.), Terrorizing women. Feminicide in the Americas. Durham, s. 138-156.Serafim A. (2018), Kobietobójstwo (feminicide) jako odrębny typ zabójstwa ze względu na płeć w prawie karnym niektórych państw ameryki łacińskiej ze szczególnym uwzględnieniem Meksyku, „Przegląd Prawniczy Uniwersytetu Warszawskiego”, rok XVII, nr 1, s. 113-141.Souza S.M.J. (2018), O feminicídio e a legislação brasileira, Revista Katálysis, vol. 21, nr 3, s. 534-543.Spieler P. (2011), The Maria da Penha Case and the Inter-American Commission on Human Rights: Contributions to the Debate on Domestic Violence Against Women in Brazil, “Indiana Journal of Global Legal Studies”, vol. 18, issue 1, s. 121-143.Toigo D.M. (2010), Breve análise das teses defensivas da legítima defesa da honra e da privilegiadora da violenta emoção no tribunal do júri em homicídios passionais praticados por homens contra mulheres, “UNOESC & Ciência, ÂREA das Ciências Sociais Aplicadas”, vol. 1, nr 1, s. 13-20.UN Women, (2011), Maria da Penha Law: A Name that Changed Society, [online:] https://www.unwomen.org/en/news/stories/2011/8/maria-da-penha-law-a-name-that-changed-society [dostęp: 29.10.2020].Vianna B., Thomson-DeVeaux F. (2020), Ilegítima defesa da honra, “Piauí”, 5 de setembro, [online:] https://piaui.folha.uol.com.br/ilegitima-defesa-da-honra/ [dostęp: 29.10.2020].Vieira P.R. et al. (2020), Isolamento social e o aumento da violência doméstica: o que isso nos revela?, “Revista brasileira de epidemiologia”, 22 de abril, [online:] https://scielosp.org/article/rbepid/2020.v23/e200033/pt/ [dostęp: 29.10.2020].Waiselfisz J.J. (2015), Mapa da Violência 2015: Homicídio de mulheres no Brasil, Brasília.WHO (2013), Global and regional estimates of violence against women: prevalence and health effects of intimate partner violence and nonpartner sexual violence.[1] W Portugalii kodeks filipiński obowiązywał do 1867 roku.[2] Ponadto w 2005 roku doszło do nowelizacji kodeksu karnego, mającej na celu usunięcie zapisów dyskryminujących kobiety – z przepisów usunięto m.in. odniesienia do „uczciwych kobiet”, „dziewic” oraz przepisy pozwalające uniknąć kary sprawcy przestępstwa seksualnego, którzy ożeniłby się ze swoją ofiarą [Spieler 2011: 137].[3] Tzw. DEAMy (Delegacia Especializada no Atendimento à Mulher) powołane zostały w 1985 roku do zapobiegania, ochrony oraz prowadzenia śledztw w sprawach m.in. przemocy domowej oraz przestępstw seksualnych, których ofiarami padły kobiety.[4] Różnice między pojęciami analizuje Alicja Serafim [zob. Serafim 2018: 114-117].

Analiza

W stronę neoosmanizmu – 18 lat Turcji Erdoğana

06.03.2021

3 listopada minęło 18 lat od czasu objęcia władzy w Republice Tureckiej przez Partię Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP). 18 lat to symboliczny okres, który w przypadku ludzi nazywany jest okresem dojrzałości. Wydaje się, że po długim okresie zmian ustrojowych, politycznych i kulturowych również Turcja jawi się jako dojrzała postać państwa kierowana przez prezydenta Recep’a Tayyip’a Erdoğana. Nie jest to jednak ta postać, którą jeszcze nie tak dawno chcieliby widzieć w Turcji jej zachodni partnerzy, a mianowicie demokracji z „liberalnym i nowoczesnym islamem” otwartym na przyjmowanie „zachodnich wartości” (warto przypomnieć, że jeszcze w 2005 r. rozpoczęły się oficjalne negocjacje dotyczące członkostwa Turcji w UE). Ta dojrzała postać, to swoiste imperium neoosmańskie, w ramach którego Turcja weszła w dobrze znaną z historii rolę obrońcy świata islamu przed agresją Zachodu. Erdoğan najpierw wykorzystał islam polityczny do rozprawienia się z przeciwnikami wewnętrznymi w państwie, a obecnie konsoliduje swoje wpływy polityczne, religijne, kulturowe i symboliczne na arenie międzynarodowej.Imperium Osmańskie jako polityczny lider i obrońca islamuPełnienie przez Turcję roli reprezentanta islamu wobec świata zachodniego ma długie tradycje. Bernard Lewis zauważa, że Turcy osmańscy na tyle utożsamiali się z religią islamu, że utopili swą tożsamość w islamie – w daleko większym stopniu niż może jakikolwiek inny lud muzułmański, a sułtani nadali świętemu prawu islamu – szariatowi – moc znacznie większą, niż miało ono kiedykolwiek w innym państwie muzułmańskim o wysokim stopniu cywilizacji (Lewis 1972 : 29). Turcy umacniali swój autorytet w świecie muzułmańskim zarówno dzięki sukcesom militarnym w Europie, jaki i dzięki podbojom na Wschodzie. W 1516 r. zajęli Syrię a następnie Egipt, gdzie ostatni abbasydzki kalif nadał władcy Turcji tytuł „Sługi Mekki i Medyny”, a szarif Mekki wysłał sułtanowi klucze do „świętych miast” (Inalcik 2006 : 45). Zdobywając macierzyste ziemie Arabów, Turcy przypieczętowali swoją niekwestionowaną pozycję przywódców w świecie muzułmańskim osiągając w XVI w. apogeum swojej potęgi politycznej i militarnej (Lewis 1972 : 40). Chociaż kolejne wieki przynosiły powolny upadek Imperium, a wpływ idei europejskiego Oświecenia stawał się coraz bardziej widoczny, to zarówno wobec Bliskiego Wschodu, jak i Zachodu Turcja pełniła symboliczną rolę jako depozytariusz autorytetu i siły islamu.Sytuacja ta zmieniła się, gdy władzę w Turcji przejął Kemal Atatürk i stworzona przez niego Republikańska Partia Ludowa. Dzięki zdecydowanym działaniom, mającym znamiona ograniczonego terroru, zniósł on sułtanat, a w 1923 r. proklamował powstanie Republiki Turcji opartej na laickiej wizji państwa rugując islam z przestrzeni publicznej i znosząc elementy prawa szariackiego. Rok później Kemal dokonał rzeczy rewolucyjnej – z jego inicjatywy zniesiono kalifat będący symbolem władzy zwierzchniej nad muzułmanami (Hanioğlu 2011: 139). Şükrü Kaya, minister spraw wewnętrznych stwierdził, że należy mieć pewność, że religia nie będzie miała jakiejkolwiek roli i wpływu na sprawy państwa (…) Religia powinna pozostać w ludzkich sumieniach i ich świątyniach (Köker 2010 : 38). Jednocześnie zakazano kobietom noszenia w miejscach publicznych chust (hijab). Oznaczało to zerwanie z tradycją, zgodnie z którą Turcja występowała wobec Zachodu w roli obrońcy islamu i muzułmanów. W tej perspektywie decyzja podjęta w 1934 r. o zmienieniu statusu meczetu Hagi Sofii (tur. Aya Sofya) na muzeum staje się niezwykle symboliczna i mogło się wydawać, że ostatecznie zamyka i przypieczętowuje ten rozdział historii, w której Turcja pełni rolę obrońcy świata islamu. Te niebywale głębokie zmiany na ciele politycznym Turcji dokonały się w bardzo krótkim czasie. Arnold Toynbee, jeden z najwybitniejszych brytyjskich historyków, stwierdził że „celem tureckiego dyktatora było co najmniej oderwanie umysłów swych rodaków od odziedziczonego irańskiego kontekstu kulturowego oraz wtłoczenie ich w zachodni szablon kulturowy” (Toynbee 2000 : 448).Polityka wewnętrznaNa przestrzeni drugiej połowy XX w. tą swoistą pieczęć kilkakrotnie próbowały zerwać siły związane z politycznym islamem, jednakże za każdym razem, tj. w 1960, 1971, 1980 i 1997 r. interwencja wojska, jako strażnika laickości, powodowała zablokowanie tego procesu. Zasada laickości państwa wielokrotnie była także podkreślana także przez Trybunał Konstytucyjny, który nie cofał się przed delegalizacją partii oficjalnie odwołujących się do islamu politycznego. Dopiero dojście do władzy AKP w 2002 r. zmieniło tę sytuację. Początkowo mogło się wydawać, że zakres zmian jest dosyć ograniczony i ewolucyjny, a sam Erdoğan podkreślał, że Turcji nie potrzeba „brodatych znawców Koranu”, ale ludzi, którzy potrafią efektywnie rządzić państwem (The Economist 2001) oraz „że jest muzułmaninem, ale wierzy w państwo świeckie” (Time 2002). Do aury Erdoğana jako umiarkowanego muzułmanina przyczynił się także taktyczny sojusz zawarty przez AKP z Ruchem Gülena (Hizmet – tur. Służba), który wspierał odnowę islamu w oparciu o zasadę demokracji i nowoczesności. Jednak każdy kolejny rok rządów AKP uwydatniał coraz bardziej rewolucyjne zmiany zachodzące w państwie.W 2008 r. wykorzystując tzw. aferę Ergenekon („młot kowalski”, nazywana też „głębokim państwem”) (Avşar 2013) rozpoczęto aresztowania na szeroką skalę. Za rzekomy spisek przeciwko władzy, na przestrzeni kilku lat skazano na wyroki więzienia kilkaset osób, głównie związanych z wojskiem, nauką, biznesem i władzą sądowniczą, co niewątpliwie było próbą wyeliminowania opozycji i wpływu wojska na życie publiczne (Today’s Zaman 2013). Dwa lata później pod pretekstem przybliżania się do standardów UE wprowadzono reformy, które podporządkowały wojsko władzy cywilnej, a także powiększono skład Trybunału Konstytucyjnego wprowadzając sędziów wybieranych przez parlament zdominowany przez AKP (Herzog 2010). W sierpniu 2013 r. parlament uchwalił nowe prawo w ramach tzw. Pakietu demokratyzacji i praw człowieka (AKP 2013), a w czerwcu 2014 r. Trybunał Konstytucyjny odchodząc od dotychczasowej linii orzeczniczej stwierdził, że noszenie chusty jest wyrazem wolności religijnej i nie ma charakteru politycznego (Daily Sabah 2014). W praktyce wyrok ten zerwał z dotychczasowym rozumieniem laickości państwa.Niemal równoległym etapem umacniania władzy w państwie było zerwanie w grudniu 2013 r. sojuszu z Ruchem Hizmet, a samego Gülena i jego zwolenników oskarżono o spiskowanie w ramach afery Ergenekon. Pod pretekstem ukarania nieuczciwych pracowników państwowych ok. 45 tys. policjantów i ponad 2,5 tys. sędziów i prokuratorów zostało przeniesionych na nowe miejsca pracy, a w grudniu 2014 r. sąd wydał nakaz aresztowania Gülena (BBC News 2014). Tym samym rozpoczął się kolejny etap, w którym Erdoğan uznał, że nie potrzebuje już listka figowego w postaci liberalnego ruchu Hizmet.Sytuacja zaogniła się w połowie lipca 2016 r., gdy doszło do nieudanej próby zamachu stanu i objęcia władzy przez wojsko. Oskarżonym o kierowaniem spisku został Fethullah Gülen. Wydarzenie te posłużyło jako argument dla przeprowadzenia kolejnych głębokich czystek w wojsku, policji, w wymiarze sprawiedliwości, uczelniach, mediach i organizacjach pozarządowych. W sumie pozbawionych pracy pozostało ponad 134 tys. osób (Deutsche Welle 2020a). Wzburzenie społeczne nieudanym zamachem zostało wykorzystane także do zastąpienia systemu parlamentarnego systemem prezydenckim. Jeszcze w styczniu 2017 r. w trakcie trwania stanu wyjątkowego, parlament przegłosował pakiet reform konstytucyjnych, na mocy którego zlikwidowano urząd premiera, prezydent zyskał prawo do swobodnej decyzji dotyczącej składu rządu, wydawania dekretów z mocą ustaw w sprawach władzy wykonawczej, rozwiązania parlamentu a także zyskał znaczny wpływ na kształtowanie składu Najwyższej Rady Sędziów i Prokuratorów. Referendum, które odbyło się 17 kwietnia 2017 r. Chociaż referendum wygrane zostało tylko niewielką przewagą (51,4%), to domknęło instytucjonalną dominację AKP (BBC 2017). Rok później Erdoğan wygrał przedterminowe wybory prezydenckie uzyskując w pierwszej turze poparcie na poziomie 52,6% (Gall 2018).„Polityka meczetowa” Jednym z istotnych elementów polityki Erdoğana jest instrumentalne wykorzystywanie religii zarówno w wymiarze wewnętrznym, jak i do prowadzenia polityki zagranicznej. Do tego celu wykorzystywana jest przede wszystkim Dyrekcja ds. Wyznań (tur. Diyanet İşleri Başkanlığı), która kontroluje meczety w Turcji. Instytucja ta zatrudnia ok. 107 tys. osób, a jej roczny budżet szacowany jest na blisko 1,9 mld USD, co przekracza budżet wielu tureckich ministerstw i z tego też względu nazywany jest Diyanet Holding (Duran, Bellut 2019). W trakcie rządów AKP liczba meczetów w Turcji wzrosła o ok. 20% z 75 tys. do obecnych ok. 90 tys. meczetów (Diyanet 2020a). Diyanet jest odpowiedzialne także za przygotowywanie treści piątkowych kazań w meczetach, także tych, które kontrolowane są przez tę instytucję zagranicą, a których liczbę szacuje się na ok. 2 tys. (z czego ponad 900 w samych Niemczech). Najbardziej znamiennym przykładem instrumentalizacji religii jest przypadek Hagi Sofii, największego kościoła Bizancjum ufundowanego w 326 r. za panowania Konstantyna Wielkiego (w obecnym kształcie w 537 r. przez cesarza Justyniana Wielkiego), a przemianowanego na meczet w 1453 r. po zdobyciu Stambułu przez sułtana Mehmeda II. W 1931 r. meczet został zamknięty, natomiast w 1934 r. Atatürk wieńcząc proces laicyzacji państwa podjął decyzję o jego przekształceniu w muzeum, niejako zamykając w nim całą islamską historię Turcji. Status ten niepodważany był przez dekady, jednak w 2016 r., po 85 latach przerwy muezin wykonał w Hagii Sofii azan, czyli muzułmańskie wezwanie do modlitwy. Wezwanie z udziałem Mehmet Görmeza, ówczesnego przewodniczącego Dyrekcji ds. Wyznań (Diyanet), było transmitowane przez turecką telewizję (Daily Sabah 2016a). Przedsięwzięcie te zostało skrytykowane zarówno przez Patriarchat w Konstantynopolu, jak i władze Grecji. Dwa lata później, w marcu 2018 r. sam prezydent Erdoğan recytował w Hagi Sofii Koran modląc się za „dusze wszystkich, którzy zostawili nam to dzieło jako dziedzictwo, zwłaszcza zdobywcy Stambułu”. Korzystając z okazji zaatakował także rządy Republikańskiej Partii Ludowej obarczając je odpowiedzialnością za niszczenie historycznych meczetów Stambułu (Ahval 2018). Rzeczniczka Departamentu Stanu USA wezwała Turcję do „zachowania świątyni Hagia Sofia w sposób, który szanuje jej złożoną historię” (Hurriyet Daily News 2018a).Chociaż jeszcze we wrześniu 2018 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przekształcenie Hagi Sofii w meczet jest niedopuszczalne (Hurriyet Daily News 2018b), to pół roku później w trakcie kampanii dotyczącej władz samorządowych prezydent orzekł, że po wyborach muzeum zostanie przekształcone w meczet (Reuters 2019). Deklaracja ta została potępiona m.in. przez USA (USCIRF 2019). W lipcu 2020 r. Turecka Rada Państwa (Danıştay) jednogłośnie orzekła, że zarządzenie Atatürka z 1934 r. o ustanowieniu muzeum była nielegalna ponieważ po zdobyciu Stambułu kościół stał się prywatną własnością Mehmeda II i na mocy decyzji sułtana został on przekształcony w meczet dostępny dla wszystkich bez jakichkolwiek opłat. Wkrótce po orzeczeniu Erdoğan udostępnił na Tweeterze kopię dekretu zmieniającego Hagie Sofię ponownie w meczet i przekazujący go w zarządzanie Diyanet (TRT World 2020). Decyzja ta spotkała się z krytyką m.in. Patriarchy ekumenicznego Bartłomieja, Cerkwi Moskiewskiej, UNESCO, rządów Cypru, Grecji i USA (McKernan 2020) natomiast badania sondażowe wskazują, że ok. 3/4 badanych Turków popiera ostatnie zmiany (Demir 2020). Niezwykle symboliczne było pierwsze nabożeństwo, które miało miejsce w nowo otwartym meczecie. Recytację koraniczną rozpoczął Erdoğan, natomiast Ali Erbaş, szef Diyanetu trzymając miecz w rękach nawiązał do modlitwy recytowanej przez Mehmeda II po zdobyciu Konstantynopola. Modlitwa miała znaczący element militarny (sam Erbaş podkreślił, że kazania z mieczem „to tradycja w meczetach, które są symbolem podbojów” (Daily Sabah 2020)), i wyrażała radość z woli Allaha, który zadecydował o zdobyciu Hagi Sofii i uczynienia z niej „świętym miejscem nie tylko dla narodu tureckiego, ale także dla całej ummy”, a więc wspólnoty muzułmanów na całym świecie. Szef Diyanetu nawiązał także do „setek milionów muzułmanów, uciskanych, smutnych i narażonych na ucisk” z powodu „narastającej islamofobii w różnych miejscach na świecie”. W zakończeniu modlitwy wprost nawiązał do prezydenta Turcji wprost sugerując, że tym, który przeciwstawia się islamofobii i broni praw „setek milionów muzułmanów” jest sam Erdoğan (Diyanet 2020b). Sprawa Hagi Sofii była zatem nie tylko elementem polityki wewnętrznej, ale także jasnym sygnałem dla świata islamskiego.W tym kontekście warto wspomnieć o polityce Diyanet w zakresie popierania budowy 30 tzw. mega-meczetów budowanych w stylu neoosmańskim w wielu państwach na świecie w tym m.in. w USA (Maryland) (Asrar 2016), Albanii (meczet w Tiranie jest największym tego typu obiektem na Bałkanach (Beck 2019)), Rosji, Filipinach, Somalii, Kazachstanie, Kirgistanie czy Haiti (Daily Sabah 2016b). W Syrii Turcja dokonała remontu ponad 108 meczetów (Wójcik 2019). Państwem o największej tureckiej diasporze w Europie są Niemcy, gdzie żyje ponad 3 mln osób pochodzenia tureckiego i to właśnie tam w 2018 r. w Kolonii Erdoğan otworzył jeden z największych meczet w Europie (BBC 2018). Diyanet działa w Niemczech wykorzystując do tego utworzony w 1984 r. Turkish Islamische Union der Anstalt für Religion – DİTİB (Öztürk 2018 : 8). W tureckich okresach wyborczych diaspora staje się „języczkiem u wagi”, co wywierało spore napięcia np. w Niemczech czy Holandii (Ayvaz 2018).Stosunki zagraniczneTurcja posiadając drugą (za USA) co do siły armię NATO jest niezwykle silnym graczem w polityce międzynarodowej. Dodatkowo umiejętnie wykorzystuje swoje geostrategiczne położenie i piwotalną rolę na Bliskim Wschodzie dystansując się, czy wprost rywalizując o przywództwo zarówno z Iranem, jak i Arabią Saudyjską. Swoją pozycję Turcja wzmacnia także w państwach Azji Centralnej wykorzystując do tego narrację o tureckiej wspólnocie etnicznej. Jednym z narzędzi wpisujących się w tę strategię jest Rada Współpracy Państw Tureckojęzycznych (Turkic Council) powstała w 2009 r. Organizacja oprócz Turcji zrzesza także Azerbejdżan, Kazachstan, Kirgistan a od października 2019 r. także Uzbekistan (Turkic Council 2020), co liczebnie przekłada się na blisko 150 mln mieszkańców. Przez lata, nieco ospała i fasadowa organizacja w ostatnim czasie zaczęła ogrywać coraz większą rolę m.in. poprzez poparcie interwencji wojsk tureckich w Syrii (Gafarli 2020), a także wsparcie Azerbejdżanu w konflikcie z Armenią w sporze o Górny Karabach (Rehimov 2020), także przez przerzucenie żołnierzy, najemników i sprzętu wojskowego z Syrii (Reuters 2020). Organizacja ta umacnia także pozycję Turcji w stosunku do Rosji.Symbolem silnych relacji Turcji z Azerbejdżanem jest hasło „jeden naród, dwa państwa” zgodnie powtarzane zarówno przez Erdoğana, jak i Alijewa. Sojusz ma nie tylko charakter symboliczny – Azerbejdżan, dzięki staraniom Erdoğana stał się głównym dostawcą gazu dla Turcji, wypierając z tej roli Rosję (Caucasus Watch 2020). W ostatnim czasie do tego sojuszu pragnie dołączyć także Cypr Północny (tzw. Turecka Republika Północnego Cypru, Kuzey Kıbrıs Türk Cumhuriyeti). W listopadzie 2020 r. na uroczystościach związanych z 37 rocznicą powstania Cypru Północnego, uznawanego na arenie międzynarodowej jedynie przez Turcję, Erdoğan pozdrowił swoich „braci azerbejdżańskich z naszego siostrzanego kraju Północnego Cypru” (Orakoğlu 2020). Po spotkaniu Ersin Tatar, prezydent tzw. Tureckiej Republiki Cypru Północnego, posunął się do stwierdzenia o „jednym narodzie w trzech państwach” (Ibidem), a kilka dni później pogratulował prezydentowi Azerbejdżanu, że „armia azerska odzyskała nasze ziemie w Karabachu” (TRNC 2020). W tym kontekście godne podkreślenia są dwa elementy. Po pierwsze, Erdoğan otwarcie buduje narrację panturecką, a po drugie, zasadne jest przypuszczać, że Turcja będzie chciała wykorzystać Radę jako platformę szerszej legitymizacji międzynarodowej TRCP. Nie może dziwić zatem fakt, że wizyta ta została skrytykowana przez prezydenta Republiki Cypryjskiej (państwa, którego częścią de iure jest tzw. Turecka Republika Północnego Cypru), który w tym kontekście stwierdził, że Ankara „w ogóle nie respektuje prawa międzynarodowego, europejskich zasad i wartości i swoich zobowiązań wobec Unii Europejskiej” (Deutsche Welle 2020b).Elementem umacniającym turecką obecność na arenie międzynarodowej są także coraz liczniejsze bazy wojskowe instalowane poza granicami państwa m.in. w Libii, Syrii, Cyprze Północnym, Katarze i Iraku (Meakem 2020). Turcja nie wacha się przy tej okazji wchodzić w konflikt ze swoim „dziwnym sojusznikiem” – Rosją, realizując swoje interesy niejednokrotnie sprzeczne z polityką Moskwy (Syria, Libia) (Coskun, Gumrukcu 2020). Wydaje się, że Erdoğan wykorzystując geostrategiczną pozycję Turcji do perfekcji opanował umiejętność lawirowania między NATO a Rosją wzmacniając regionalne przywództwo na Bliskim Wschodzie i rozgrywając przy tym Iran i Arabię Saudyjską.Także w stosunku do Unii Europejskiej Turcja wielokrotnie wykazała się swoją skutecznością w realizacji własnych interesów m.in. bezwzględnie wykorzystując słabość Brukseli w kryzysie migracyjnym w 2015 r. Umowa podpisana 18 marca 2016 r. czyniła Turcję de facto jedyną gwarancją zmniejszenia presji migracyjnej w Europie (za co Ankara zainkasowała 6 mld euro). Przewagę tę wykorzystuje do nieustannego szachowania Unii grożąc, że „otworzy bramy migrantom” (Riegert 2020). Erdoğan zdaje sobie sprawę, że kwestia migracji i integracji migrantów w kluczowych państwach UE jest niezwykle drażliwą politycznie sprawą i dlatego może zakładać, że zdecydowane próby nacisku ze strony Europy są w gruncie rzeczy politycznym blefem, nawet jeżeli epidemia COVID-19 zmniejszyła presję migracyjną. Sytuacja ta pokazuje jak daleko idąca zmiana nastąpiła w relacjach między Turcją a UE – jeszcze kilkanaście lat temu Turcja była petentem pukającym do drzwi Unii, natomiast dzisiaj, to Ankara dyktuje Brukseli twarde warunki, które nie chcąc pogłębiać trapiących ją kryzysów, zmuszona jest spełniać. Ośmielony tym faktem Erdoğan latem zaczął także testować spójność Unii poprzez uporczywe naruszanie granicy morskiej z Grecją, gdy w sierpniu Turcja ponowiła poszukiwania złóż ropy i gazu na Morzu Śródziemnym. Dzięki zdecydowanym działaniom prezydenta E. Macrona i wysłaniu floty w zapalne punkty oraz podpisaniu przez prezydentów Francji i Republiki Cypryjskiej układu obronnego, rząd w Ankarze musiał ustąpić (Fr24news 2020). Nie ulega jednak wątpliwości, że taka sytuacja jeszcze kilkanaście lat temu nie mieściła się w kategoriach Realpolitik.Umiejętne wykorzystywanie słabości globalnych graczy (Rosji, USA, państw zachodnich, a także NATO i UE), a także napięć między Arabią Saudyjską i Iranem, oraz do perfekcji opanowana zdolność do wyzyskiwania geopolitycznych atutów czyni Turcję liderem wśród państw muzułmańskich na świecie. Swoją pozycję „muzułmańskiego lidera” Erdoğan wykorzystał i wzmocnił w konflikcie z Francją. Turcja od dłuższego czasu stała z Francją po przeciwnych stronach konfliktów (m.in. w Libii, Azerbejdżanie czy wcześniej przytoczonego konfliktu na morzu śródziemnym) natomiast bezpardonowy atak nastąpił w sprawie karykatur Mahometa. Sytuacja zaogniła się w połowie października po zamordowaniu we Francji nauczyciela - Samuela Paty. Został od zdekapitowany przez czeczeńskiego radykalnego islamistę za pokazywanie uczniom karykatur Mahometa. W reakcji Maron zadeklarował walkę z „islamskim separatyzmem” i że Francja nie wyrzeknięcie się wolności słowa wyrażającej się w publikowaniu karykatur (Walsh 2020). Kilka dni później na budynkach ratuszy w Montpellier i Tuluzie wyświetlano ogromne karykatury Mahometa (DT Next 2020). Słowa prezydenta Francji wywołały silne wzburzenie społeczne m.in. w Bangladeszu, Pakistanie, Kuwejcie, Katarze, Iraku, Iranie, Zjednoczonych Emiratach czy strefie Gazy. O ile jednak większość rządów krajów muzułmańskich potępiła zabójstwo, to jednocześnie tylko nieliczne (np. Pakistan (Willsher 2020a)) wskazywały, że drwiny z Mahometa są sprzeczne z muzułmańską tradycją, przykładowo w Arabii Saudyjskiej początkowo jedynie anonimowy pracownik MSZ stwierdził, że „królestwo odrzuca wszelkie próby łączenia islamu z terroryzmem i potępia obraźliwe karykatury Mahometa” (Willsher 2020b). Na tym tle stanowisko Erdoğana zaprezentowane na kongresie AKP było niezwykle jednoznaczne i ostre: „jaki jest problem tej osoby o imieniu Macron z islamem i muzułmanami? Macron potrzebuje leczenia psychiatrycznego”(Al-Jazeera 2020). W tym samym przemówieniu skrytykował Europę za „rosnącą islamofobię” i odnosząc się do tureckiej mniejszości żyjącej w Niemczech zaapelował, „aby nie zapominały, że każdy islamofobiczny akt w Europie jest także aktem wrogości wobec Turków ponieważ dla Zachodu muzułmanin to Turek i Turek to muzułmanin” (Deutsche Welle 2020c). Kilka dni później wezwał także do bojkotu francuskich produktów (Business Insider 2020).***18 lat rządów AKP przemodelowało zarówno ustrój Turcji, jak i miejsce tego państwa na arenie międzynarodowej. Spychany przez dekady na margines polityki czynnik religijny, gwałtownie stał się niezwykle użytecznym instrumentem umacniania rządu oraz odgrywania przez Turcję lidera świata muzułmańskiego. Niewątpliwie pomogła w tym zarówno słaba pozycja Unii Europejskiej, jak i zachowawcza polityka jej państw członkowskich, szczególnie Niemiec. Przykład konfliktu z Francją wskazuje na rosnącą rolę Turcji jako „obrońcy świata islamu” przed atakami ze strony ateistycznego laicyzmu. Taka narracja sprzyja Erdoğanowi, natomiast w coraz trudniejszej sytuacji stawia Francję, na której to coraz silniej uwydatniają się rysy i napięcia w zakresie integracji ponad 6 milionowej diaspory muzułmańskiej. Z tego też względu można przypuszczać, że konflikt ten będzie jeszcze długo eksploatowany przez prezydenta Turcji.Bibliografia:Ahval, Erdoğan leads prayers at Hagia Sophia, Ahvalnews.com, 31.03.2018, https://ahvalnews.com/recep-tayyip-erdogan/erdogan-leads-prayers-hagia-sophia# (dostęp: 10.12.2020).AKP, www.akparti.org.tr/english/haberler/democratization-and-human-rights-package/52628#1 (dostęp: 8.11.2014).Al-Jazeera, Turkey’s Erdogan and French President Macron butt heads – again, Al-Jazeera, 26.10.2020, https://www.aljazeera.com/news/2020/10/26/islam-in-france-turkeys-erdogan-and-president-macron-butt-heads (dostęp: 17.12.2020).Asrar S., Turkish leader condemns anti-Muslim rhetoric at mosque opening, USA Today, 2.04.2016, https://eu.usatoday.com/story/news/nation/2016/04/02/turkish-leader-condemns-anti-muslim-rhetoric-mosque-opening/82564478/ (dostęp: 14.12.2020).Avşar G., Özdil K., Kırmızıdağ N., The Other Side of the Ergenekon: Extrajudicial Killings and Forced Disappearances, 25.11.2013, www.tesev.org (dostęp: 21.12.2020).Ayvaz M. E., The Turkish Diaspora’s Voting Preference in the 24 June Elections, Politics Today, 7.07.2018, https://politicstoday.org/the-turkish-diasporas-voting-preference-in-the-24-june-elections/ (dostęp: 17.12.2020).BBC 2014, Turkey issues Fethullah Gulen arrest warrant, 19.12.2014, https://www.bbc.com/news/world-europe-30552148 (dostęp: 17.12.2020).BBC 2017, Turkey referendum grants President Erdogan sweeping new powers, BBC.com, 16.04.2017, https://www.bbc.com/news/world-europe-39617700 (dostęp: 9.11.2020).BBC 2018, Turkey's Erdogan opens mosque in German city of Cologne, 29.09.2018, https://www.bbc.com/news/world-europe-45692666 (dostęp: 14.12.2020).Beck J. M., 2019, Turkey’s Global Soft-Power Push is Built on Mosques, The Atlantic, 1.06.2019, https://www.theatlantic.com/international/archive/2019/06/turkey-builds-mosques-abroad-global-soft-power/590449/ (dostęp: 15.12.2020)Business Insider, Amidst a second COVID-19 lockdown, Macron is facing mounting international backlash and a boycott of French goods over his comments about Islam, 29.10.2020, https://www.businessinsider.com/macron-international-backlash-boycott-of-french-goods-over-islam-comments-2020-10?IR=T (dostęp: 17.12.2020).Caucasus Watch, Azerbaijan Becomes Turkey’s Top Gas Supplier, 18.08.2020, https://caucasuswatch.de/news/2983.html (dostęp: 16.12.2020).Coskun O., Gumrukcu T., Turkey eyes Libya bases for lasting military foothold: source, Reuters, 15.06.2020, https://www.reuters.com/article/us-libya-security-turkey-russia-idUSKBN23M1D9 (dostęp: 16.12.2020).Daily Sabah 2014, Constitutional Court: Headscarf Ban against religious freedom, 7.07.2014, https://www.dailysabah.com/turkey/2014/07/07/constitutional-court-headscarf-ban-against-religious-freedom (dostęp 17.12.2020).Daily Sabah 2016a, Muezzin recites azan from inside Istanbul’s Hagia Sophia for first time in 85 years, 2.7.2016, https://www.dailysabah.com/istanbul/2016/07/02/muezzin-recites-azan-from-inside-istanbuls-hagia-sophia-for-first-time-in-85-years (dostęp: 9.12.2020).Daily Sabah 2016b, Haiti's first mosque with minaret opens, 28.06.2016, https://www.dailysabah.com/religion/2016/06/28/haitis-first-mosque-with-minaret-opens (dostęp: 15.12.2020).Daily Sabah 2020, Sermons with swords part of Turkey's tradition, head of Diyanet says, 24.07.2020, https://www.dailysabah.com/politics/sermons-with-swords-part-of-turkeys-tradition-head-of-diyanet-says/news?gallery_image=undefined#big (dostęp: 14.12.2020)Demir M., 73% of Turks favor the transformation of Hagia Sophia into a mosque, asianews.it, 12.06.2020, http://www.asianews.it/news-en/73-of-Turks-favor-the-transformation-of-Hagia-Sophia-into-a-mosque-50327.html, (dostęp: 16.11.2020).Deutsche Welle 2020a, Mass firings in Turkey: 'We have been given a social death sentence', 14.02.2020, https://www.dw.com/en/mass-firings-in-turkey-we-have-been-given-a-social-death-sentence/a-52375705 (dostęp: 2.12.2020).Deutsche Welle 2020b, Turkey's Erdogan calls for 'two-state solution' in Cyprus, 15.11.2020, https://www.dw.com/en/turkeys-erdogan-calls-for-two-state-solution-in-cyprus/a-55608867 (dostęp: 16.11.2020).Deutsche Welle 2020c, Erdogan says Macron needs 'mental treatment,' blasts Europe's Islamophobia, Deutsche Welle, 24.10.2020, https://www.dw.com/en/erdogan-says-macron-needs-mental-treatment-blasts-europes-islamophobia/a-55385180 (dostęp: 17.12.2020).Diyanet 2020b, President of Religious Affairs Erbaş delivers the first khutbah at the Great Hagia Sophia Mosque re-opened for worship, 27.07.2020, https://www.diyanet.gov.tr/en-US/Content/PrintDetail/29715 (dostęp: 14.12.2020).Diyanet, 2020a, https://stratejigelistirme.diyanet.gov.tr/_layouts/download.aspx?SourceUrl=/Documents/2_1_cami_sayisi.xls (dostęp: 23.11.2020).DT Next, Giant images of Charlie Hebdo cartoons of Prophet Mohammed appear on French govt building, https://www.dtnext.in/News/World/2020/10/22211057/1257990/Giant-images-of-Charlie-Hebdo-cartoons-of-Prophet-.vpf (dostęp: 17.12.2020).Duran A.E., Bellut D., Diyanet: The Turkish religious authority that makes millions, „Deutsche Welle”, 20.09.2019, https://www.dw.com/en/diyanet-the-turkish-religious-authority-that-makes-millions/a-50517590, (dostęp: 10.12.2020).Fr24news, Cyprus and France conclude defense cooperation agreement, Fr24news.com, 6.08.2020, https://www.fr24news.com/a/2020/08/cyprus-and-france-conclude-defense-cooperation-agreement.html (dostęp: 18.11.2020).Gafarli T., ANALYSIS - Turkic Council's growing role in tackling crises of 2020, 10.09.2020, Anadolu Agency, https://www.aa.com.tr/en/analysis/analysis-turkic-councils-growing-role-in-tackling-crises-of-2020/1968547 (dostęp: 15.12.2020).Gall C., Erdogan’s Victory in Turkey Election Expands His Powers, „The New York Times”, 24.06.2018, https://www.nytimes.com/2018/06/24/world/europe/turkey-election-erdogan.html (dostęp: 9.12.2020).Hanioğlu Ş., Ataturk: An Intellectual Biography, Princeton University Press, Princeton 2011.Herzog M., Analysing Turkey’s 2010 constitutional referendum, The Foreign Policy Center, 2010, www.fpc.org.uk (dostęp: 23.11.2020).Hurriyet Daily News 2018a, Turkish President Erdoğan recites Islamic prayer at the Hagia Sophia, hurriyetdailynews.com, 1.4.2018, https://www.hurriyetdailynews.com/turkish-president-erdogan-recites-islamic-prayer-at-the-hagia-sophia-129594 (dostęp 10.12.2020).Hurriyet Daily News 2018b, Demand for Hagia Sophia to be opened for prayer ‘inadmissible,’ says top court, hurriyetdailynews.com, 13.09.2018, https://www.hurriyetdailynews.com/demand-for-hagia-sophia-to-be-opened-for-prayer-inadmissible-says-top-court-136815 (dostęp: 10.12.2020).Inalcik H., Imperium osmańskie. Epoka klasyczna 1300-1600, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2006.Köker T., The Establishment of Kemalist Secularism in Turkey, Middle East Law and Governance 2/2010.Lewis B., Narodziny nowoczesnej Turcji, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1972.McKernan B. 2020, Court ruling paves way for Istanbul's Hagia Sophia to revert to mosque, 10.07.2020, https://www.theguardian.com/world/2020/jul/10/turkey-court-ruling-paves-way-for-istanbuls-ayasofya-to-revert-to-mosque (dostęp: 10.12.2020).Meakem A., Is Turkey’s Military Overstretched?, Foreign Policy, 8.10.2020, https://foreignpolicy.com/2020/10/08/turkey-military-overstretched-nagorno-karabakh-turkish-military-presence/ (dostęp: 15.12.2020).Orakoğlu B., Turkey, Northern Cyprus, Azerbaijan: Three states, one nation, Yeni Şafak, 18.11.2020, https://www.yenisafak.com/en/columns/bulentorakoglu/turkey-northern-cyprus-azerbaijan-three-states-one-nation-2047667 (dostęp: 16.12.2020).Öztürk A. E., Transformation of the Turkish Diyanet both at Home and Abroad: Three Stages, „European Journal of Turkish Studies” 27/2018, s. 8, https://journals.openedition.org/ejts/pdf/5944 (dostęp: 15.12.2020).Rehimov R., Turkic Council voices support for Azerbaijan Council secretary-general denounces Armenian attacks on civilians in city of Ganja, Anadolu Agency, 20.10.2020, https://www.aa.com.tr/en/politics/turkic-council-voices-support-for-azerbaijan/2013299 (dostęp: 15.12.2020).Reuters 2019, Turkey's Erdogan says he plans to change Hagia Sophia's title from museum to mosque, 29.03.2019, https://www.reuters.com/article/us-turkey-election-museum-idUSKCN1RA1ZB (dostęp: 10.12.2020).Reuters 2020, Turkey deploying Syrian fighters to help ally Azerbaijan, two fighters say, 28.09.2020, https://www.reuters.com/article/armenia-azerbaijan-turkey-syria-int-idUSKBN26J258 (dostęp: 16.12.2020).Riegert B., Will the EU-Turkey refugee deal collapse?, Deutsche Welle, 28.02.2020, https://www.dw.com/en/will-the-eu-turkey-refugee-deal-collapse/a-52579348 (dostęp: 16.12.2020).The Economist, Is it wise to abolish Virtue?, 28.06.2001.Time, Turkey on the spot, A. Purvis, 4.11.2002.Today’s Zaman, Long sentences for Ergenekon suspects, life for ex-army chief, 5.08.2013.Toynbee A.J., Studium historii, Skrót dokonany przez D.C. Somervella, Warszawa 2000.TRNC 2020, Tatar congratulated Azerbaijan for its success in Nagorno-Karabakh, TRNC Public Information Office, 20.11.2020, https://pio.mfa.gov.ct.tr/en/tatar-congratulated-azerbaijan-for-its-success-in-nagorno-karabakh/ (dostęp: 16.12.2020).TRT World 2020, Turkish court rules 1934 conversion of Hagia Sophia into museum illegal, TRTWorld.com, 10.07.2020, https://www.trtworld.com/turkey/turkish-court-rules-1934-conversion-of-hagia-sophia-into-museum-illegal-38028 (dostęp: 10.12.2020).Turkic Council, https://www.turkkon.org/en/turk-konseyi-hakkinda (dostęp: 15.12.2020).USCIRF, USCIRF Condemns Erdogan’s Threats to Change Status of Hagia Sophia, 28.03.2019, https://www.uscirf.gov/news-room/releases-statements/uscirf-condemns-erdogans-threats-change-status-hagia-sophia (dostęp: 10.12.2020).Walsh A., France Muhammad cartoon row: What you need to know, Deutsche Welle, 27.10.2020, https://www.dw.com/en/france-muhammad-cartoon-row-what-you-need-to-know/a-55409316 (dostęp: 17.12.2020).Willsher K. 2020a., Anger spreads in Islamic world after Macron's backing for Muhammad cartoons, The Guardian, 26.10.2020, https://www.theguardian.com/world/2020/oct/26/france-islamic-end-boycott-french-goods-macron-muhammad-cartoons (dostęp: 17.12.2020).Willsher K. 2020b, Muslim backlash against Macron gathers pace after police raids, The Guardian, 27.10.2020, https://www.theguardian.com/world/2020/oct/27/muslim-backlash-against-macron-gathers-pace-after-police-raids (dostęp: 17.12.2020).Wójcik J., Diyanet – religia w służbie polityki, polityka w służbie religii, European Issues Insti-tute, 10.02.2019, https://europeanissues.org/2019/02/diyanet-religia-w-sluzbie-polityki-polityka-w-sluzbie-religii/ (dostęp: 15.12.2020).

Analiza

Umowa o wzajemnej ochronie inwestycji pomiędzy Marokiem a Nigerią jako gwarancja zrównoważonego rozwoju

01.03.2021

Aleksander Wróbel[1]StreszczenieNiniejsze opracowanie dotyczy dwustronnej umowy o promowaniu inwestycji zawartej w 2016 pomiędzy dwoma afrykańskimi państwami Królestwem Marokańskim i Federalną Republiką Nigerii. Mimo iż na dziś umowa ta nie została ratyfikowana przez Nigerię, jej zapisy są zaczątkiem nowego trendu w arbitrażu inwestycyjnym polegającym na wsparciu dwóch rozwijających się państw. Wsparcie to ma wyraz nadania gwarancji swobody w ramach ustawodawstwa dotyczącego praw człowieka, praw pracowniczych oraz w sferze ochrony środowiska. Odpowiedzialność za rozwój w tych sferach w ramach dokonywanej inwestycji położona zostanie również na inwestora poprzez wprowadzenie szeregu obowiązków w zakresie dotrzymywania się oraz realizacji praw człowieka, praw pracowniczych oraz ochrony środowiska.Słowa klucze: arbitraż inwestycyjny, Nigeria, Maroko, BIT pomiędzy Nigerią a Marokiem, rozwój zrównoważony, międzynarodowe prawo inwestycyjne.AbstractThis study concerns the 2016 bilateral investment treaty between the two African states the Kingdom of Morocco and the Federal Republic of Nigeria. Although the agreement has not been ratified by Nigeria as of today, its provisions are laying the ground for a new trend in investment arbitration based on the progress in the development of the two countries. This support is an expression of granting a guarantee of freedom in the framework of legislation in the realm of human rights, labour rights and in the field of environmental protection. Responsibility for development in these areas as part of the investment will also be placed on the investor by introducing a number of obligations in the field of compliance and implementation of human rights, labour rights and environmental protection.Key words: investment arbitration, Nigeria, Morocco, BIT between Nigeria and Morocco, sustainable development, international investment law.WstępDnia 3 grudnia 2016 r. podpisano jedną z najbardziej obiecujących umów międzynarodowych o wzajemnej ochronie inwestycji pomiędzy dwoma afrykańskimi państwami-Królestwem Marokańskim a Federalną Republiką Nigerii[2] (dalej: BIT 2016). Jest ona określana mianem wysoce innowacyjnej i zbalansowanej umowy tego rodzaju, porównując do tych, które dotychczas zawierano i jest poniekąd odpowiedzią na krytykę podnoszoną w stosunku do międzynarodowego arbitrażu z uwagi na fakt, że narzucały one szereg ograniczeń i presję na państwa rozwijające się [Gazzini 2016]. Wyjątkowość ta jest podkreślona faktem, że próba podjęta przez państwa u progu swego rozkwitu gospodarczego ma na celu zbudowanie systemu zbalansowanej ochrony inwestycji w Afryce.Przyczyną zawarcia wspomnianej umowy międzynarodowej była okoliczność podpisania serii porozumień inwestycyjnych, wśród których najważniejsze było porozumienia o budowie gazociągu łączącego państwa afrykańskie z Europą, jak również o budowie fabryk produkujących nawozy i dostawę nawozu do Nigerii[3]. Są to jedne z niewielu umów w ramach 10–letniego planu inwestycji, przy realizacji którego wynikać mogą różnorakie spory związane z inwestycją, które będą rozwiązywane na drodze arbitrażu inwestycyjnego [Adenipekun 2018]. Efektem dążenia do rozwoju gospodarczego tych dwóch państw jest BIT 2016. Jest on również katalizatorem potencjalnych zmian ustrojowych w Maroku i Nigerii poprzez promowanie zmian w sferze praw człowieka, prawo pracowniczych, jak również ochrony środowiska [Zugliani 2019: 761].Arbitraż inwestycyjny w Afryce – ogólny zarys. Państwa afrykańskie należą się do państw rozwijających się. Konsekwencją takiego statusu jest dążenie do przyciągania inwestycji zagranicznych oraz poszukiwanie rozwiązań prawnych w celu utworzenia bezpiecznego środowiska inwestycyjnego.Potencjał państw afrykańskich sprawia, że z punktu widzenia inwestora są one niezwykle atrakcyjnym miejscem do lokacjiswoich przedsięwzięć gospodarczych. W roku 2019 największymi beneficjentami inwestycji zagranicznych w Afryce były m.in. Egipt, Nigeria oraz Maroko, zgodnie z raportem Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju [UNCTAD 2020].Arbitraż w Afryce ma stosunkowo długą tradycję. Poczynając od połowy lat 60tych większość państw afrykańskich, ratyfikowała Konwencję Waszyngtońską[4], co więcej pierwsza sprawa w ramach Konwencji ICSID przeciwko krajowi afrykańskiemu dotyczyła Maroka [Le Bars, Le Bars 2018]. Aktualnie ponad 45 państw jest sygnatariuszami Konwencji ICSID [Naud, Sanderson i Lapunzina - Veronelli 2019]. Wszystko to pokazuje, jak ważne miejsce dla krajów Afryki ma arbitraż inwestycyjny, jak również, w jaki sposób może one wpływać na rozwój ustrojowy tych państw.Standardy w arbitrażu inwestycyjnym – doświadczenia poprzedzające BIT 2016. Przez wiele lat głównym celem prawa inwestycyjnego była przede wszystkim ochrona inwestorów. Dotychczasowa praktyka wykazała szereg wad międzynarodowego prawa inwestycyjnego, oraz potrzebę wprowadzenia zbalansowanego podejścia do umów inwestycyjnych oraz arbitrażu inwestycyjnego. Oczywistą konsekwencją takiego stanu rzeczy było i jest poszukiwanie nowych rozwiązań, które powinny brać pod uwagę nie tylko interes inwestora, obarczone szeregiem ograniczeń w stosunku do państw, w których ma miejsce inwestycja, ale i interes państw poprzez wspieranie realizacji m.in. praw człowieka, praw pracowniczych oraz ochrony środowiska w ramach inwestycji.Dostrzec można dwie tendencje zmierzające do zniwelowania negatywnego obrazu umów inwestycyjnych. Pierwsze podejście, które określa się jako bardziej radykalne, zostało zaprezentowane m.in. przez Brazylię. Państwo to zrezygnowało całkowicie z zawierania umów o wspieraniu inwestycji. Wprawdzie Brazylia podpisała 14 BIT-ów, nie zostały one jednakże ratyfikowane przez odpowiednie organy państwowe. Tym samym nie są one częścią systemu prawnego Brazylii i wyłącza ją to z siatki państw opierających inwestycje międzynarodowe na gwarancjach wynikających z BIT. Za jedną z podstawowych przyczyn takiego podejścia uznaje się niechęć do promowania inwestorów i inwestycji zagranicznych oraz ich prawne faworyzowanie w zestawieniu z ojczystymi inwestorami, a także inwestycjami [Martins 2017].Inne stanowisko, uznawane za korzystne dla przetrwania arbitrażu inwestycyjnego oraz umów o wspieranie inwestycji zagranicznych, zostało przyjęte przez dwa m.in. afrykańskie państwa, które są omawiane w niniejszej pracy, a mianowicie przez Maroko i Nigerię.Podejście do inwestycji zagranicznych i arbitrażu inwestycyjnego w Nigerii oraz Maroku. Nigeria jest państwem-stroną ponad piętnastu umów międzynarodowych promujących inwestycje zagraniczne. Co więcej, pięć z nich odwołuje się do najbardziej hermetycznego systemu arbitrażu w ramach Międzynarodowego Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych, czyli Konwencji Waszyngtońskiej z 1965 r.[5] [Bayo-Ojo 2018].Z kolei, Maroko jest stroną ponad pięćdziesięciu umów o wspieraniu inwestycji. Królestwo Marokańskie jest postrzegane jako przystań arbitrażowa Afryki, co wydaje się poparte faktem, iż państwo to ma rozległe doświadczenie zarówno dyplomatyczne, jak i w zakresie arbitrażu inwestycyjnego. Nie bez znaczenia jest również utworzenie Międzynarodowego Centrum Mediacji i Arbitrażu w Casablance, w skrócie CIMAC [Gilg 2015], co daje wyraz potencjałowi, który drzemie w tym państwie. Co ważniejsze Maroko można określić jednym z największych beneficjentów inwestycji zagranicznych w Afryce. Z kolei Casablanca postrzegana jest jako jeden z największych ośrodków gospodarczych Afryki [Alonso 2019]. Maroko to również jednno z pierwszych państw, które przystąpiły do wspomnianej Konwencji Waszyngtońskiej z 1965 r. [Alonso 2019]. Prowadzi to do potrzeby utworzenia stabilnego systemu inwestycji z jednoczesnym zapewnieniem realizacji polityki państwowej Maroka.BIT 2016 ogólna charakterystyka.Umowa między analizowanymi państwami jest doskonałym przykładem trendów zmierzających do zbalansowania interesów stron oraz promujących ich zrównoważony rozwój [Subedi QC 2020: 1]. Nomen omen kwestia zrównoważonego rozwoju państw, jest wskazywana jako hasło przewodnie umowy. Podkreśla to również użyty w BIT 2016 zwrot „zrównoważony rozwój”. Jest wspominany w BIT 2016 kilkanaście razy [Kendra, Bradshaw i Kabbouri 2017], poczynając od preambuły, gdzie sformułowaniem tym posłużono się aż trzy razy.Na samym początku, w słowniku BIT 2016, zgodnie z przyjętą konwencją, zawarto definicję pojęcia inwestycji, która zgodnie z art. 1 umowy ma sprzyjać zrównoważonemu rozwojowi Państwa. Kolejno termin ten użyto w art. 23, który reguluje prawo do tworzenia i przyjmowania prawa przez państwo stronę w celu osiągnięcia rozwoju państwa.Idąc dalej art. 24 BIT 2016 noszący tytuł „Społeczna korporacyjna odpowiedzialność”, przewiduje, że inwestorzy poprzez dokonywane inwestycje powinni dokładać maksymalnych starań mających na celu wspieranie państwa strony, w którym dokonywana jest inwestycja.Kwestia możliwości wprowadzania odpowiednich regulacji przez państwa wydawać się może oczywista z punktu widzenia np. prawa konstytucyjnego czy też z punktu widzenia suwerenitetu współczesnych państw. Częstokroć jednak arbitraż inwestycyjny, w tym szczególnie w odniesieniu do państw rozwijających się, jest i był skuteczną blokadą przeciwko przyjmowaniu regulacji, które są korzystne z punktu widzenia polityki społecznej, ale niedopuszczalne z uwagi na zapisy umów wspomagających inwestycje i nie mogą być przyjęte[6].W tym celu Nigerii i Maroku zagwarantowano na podstawie art. 13 możliwość podejmowania działań mających na celu zapewnienie, że inwestycje na ich terytorium są dokonywane z uwzględnieniem tak ważnych kwestii, jak ochrona środowiska oraz czynniki społeczne. Wskazuje się, że rozwiązanie to daje szeroki margines państwom stronom do przyjmowania w tym zakresie regulacji, które uznają za właściwe [Kendra, Bradshaw i Kabbouri 2017].Przechodząc do bardziej szczegółowej analizy BIT 2016, zgodnie z treścią zawartą w Preambule, głównym celem umowy o wsparciu inwestycji jest zasada balansu praw państw-stron, inwestorów oraz inwestycji. Podejście takie zostało poparte listą wymogów wysuwanych w stosunku do inwestorów, jak i do państw–stron. Chcąc wymienić klika z nich, na samym początku należy wspomnieć o obowiązkach państw, z których wynika, że mają one zgodnie z art. 17 podejmować działania mające na celu zwalczanie korupcji; zgodnie z art. 18 zobowiązane są gwarantować prawa człowieka oraz prawa pracowniczych. Z kolei inwestorzy zgodnie z art. 19, powinni dotrzymywać się zasad ładu korporacyjnego. Dodatkowo w art. 24 wprowadzono ogólną klauzulę, zgodnie z którą inwestor jest zobowiązany szanować prawo miejscowe, jak również do działania z dotrzymywaniem praktyk dot. odpowiedzialności społecznej. Ponadto inwestor ma zgodnie z art. 14 BIT dokonywać prognoz wpływu inwestycji na środowisko państw stron oraz na miejscową społeczność [Kendra, Bradshaw i Kabbouri 2017].BIT 2016 a przeciwdziałanie korupcjiSzczególny charakter nadano kwestiom zwalczania korupcji. Zgodnie z art. 17 państwa-strony zobowiązują się do podejmowania starań mających na celu zwalczanie i zapobieganie korupcji, w celu realizacji założeń BIT 2016. Z uwagi na zbalansowany charakter BIT 2016 należy wspomnieć, że z kolei inwestor jest zobligowany wprost w BIT 2016 do dotrzymywania się przepisów krajowych i wpierania w ten sposób walki z korupcją. W porozumieniu wprost wskazano, że inwestorzy są zobligowani do przeciwdziałania wręczaniu korzyści majątkowych funkcjonariuszom publicznym, członkom ich rodzin na etapie poprzedzającym inwestycje, w trakcie inwestycji i po jej dokonaniu.Uzupełnieniem powyższego rozwiązania jest art. 17 pkt. 3, który przewiduje, że zobowiązani są oni także do powstrzymania się od czynów zakwalifikowanych jako podżeganie, pomocnictwo lub porozumiewania się w celu popełnienia przestępstw korupcyjnych.Jednocześnie art. 17 w pkt. 4 i 5 reguluje, że w przypadku naruszenia tego rodzaju przepisów inwestor może podlegać odpowiedzialności karnej, zgodnie z obowiązującym prawem krajowym [Zugliani 2019: 762]. W rzeczywistości tworzy to podstawę do pociągnięcia godo odpowiedzialności karnej przed sądami powszechnymi Nigerii albo Maroka.Wspólny Komitet ds. Zapobiegania SporówBIT 2016 wprowadza organ w postaci Wspólnego Komitetu ds. Zapobiegania Sporów. Jest to nowatorskie rozwiązanie, które zakłada utworzenie mechanizmów pozwalających na uniknięcie kosztochłonnych i czasochłonnych postępowań arbitrażowych w sprawach sporów wynikłych w toku inwestycji.Zgonie z art. 26 BIT 2016, w skład Wspólnego Komitetu wchodzą osoby oddelegowane przez oba państwa. Celem nadrzędnym tego organu, jest kontrola nad wykonaniem postanowień porozumienia [Leon et al. 2017]. W związku z tym każda ze spraw będzie poddana wstępnej ewaluacji przez Wspólny Komitet. Strony BIT 2016 są zobligowane do podejmowania prób rozwiązania sporów wynikłych, w związku z inwestycją, na drodze negocjacji lub konsultacji [Polanco 2019:87-88].Idąc dalej, na podstawie art. 4 pkt. d, Wspólny Komitet ma na celu rozwiązywanie wszelakich powstałych trudności albo sporów dotyczących inwestycji, ponieważ na podstawie art. 27 BIT 2016 przed wdaniem się w spór każde naruszenie będzie analizowane przez Wspólny Komitet. Czynnikiem uruchamiającym procedurę, przewidzianym w art. 27 jest wystosowanie tzw. szczególnego pytania przez inwestora. Powinno ono określać trudności lub przeszkody napotkane w trakcie realizacji inwestycji, po czym Wspólny Komitet w terminie 90 dni, z możliwością wydłużenia tego okresu o kolejne 60 dni, zbada sprawę w celu przedstawienia potencjalnego rozwiązania. Co ciekawe całość postępowania odbywać się będzie za zamkniętymi drzwiami . Jest to szczególnie ważna cecha tej procedury z uwagi na sam charakter postępowania inwestycyjnego, które może potencjalnie budzić wiele społecznych kontrowersji i pozwoli na załagodzenie powstałych nieporozumień. Dopiero po skorzystaniu ze wspomnianego mechanizmu, w ciągu sześciu miesięcy od wniesienia pytania szczególnego, inwestor może wystąpić na drogę arbitrażu inwestycyjnego [Adenipekun 2018]. Termin sześciu miesięcy jest tzw. cooling off period – okres ochłonięcia i tradycyjnym instrumentem stosowanym w arbitrażu inwestycyjnym.Jednocześnie inwestor jest zobowiązany do wyczerpania drogi sądowej w państwie, w którym inwestycja będzie miała miejsce. Kładzie się akcent na to, że taki mechanizm ma prowadzić do zbalansowania relacji pomiędzy państwem a inwestorem i dać możliwość rozwiązania sprawy na poziomie prawa krajowego. Pojawiają się jednak głosy krytyczne, wskazująca na trudności związane dla przykładu z systemem sądownictwa w Nigerii, w którym postępowania sądowe ciągną się nawet do dziesięciu lat, co sprawia, że taki wyraz zbalansowanego podejścia może być czynnikiem powodującym nieskuteczność rozwiązań przyjętych w omawianej umowie [Bayo-Ojo 2018]. Z drugiej jednak strony państwa–strony chcąc przyciągnąć inwestorów, powinny dokładać starań do usprawnienia ojczystego systemu rozwiązywania sporów na drodze sądowej, aefektem ubocznym tego obowiązku, jest dążenie do polepszenia sytuacji np. systemu sądownictwa w państwie, w którym ma miejsce inwestycja.BIT 2016 a prawa człowiekaJednym z największych osiągnięć BIT 2016, jest zawarcie w nim regulacji dotyczących promowania praw człowieka.Już w preambule podkreślono rolę inwestycji zagranicznych przy wspieraniu praw człowieka i rozwoju obywateli. Wskazuje się, że powołanie się w Preambule na role inwestycji przy ochronie praw człowieka pozwala sądom arbitrażowym działającym na podstawie BIT 2016 na balansowanie interesów gospodarczych oraz kwestii dotyczących prawa człowieka [Zugliani, 2019:764] i tym samym pozytywnie wpływać na rozwój tak ważnego aspektu funkcjonowania każdego ze społeczeństw, jak respektowanie praw człowieka.Art. 15 w pkt. 5 zakłada obowiązek każdej ze stron BIT 2016 do zapewniania zaplecza prawnego, które będzie zabezpieczało prawa pracownicze. Obowiązek ten jest jednak obwarowany ograniczeniem w postaci zapewnienia tych podstawowych gwarancji w miarę możliwości państwa-gospodarza zważywszy na jego sytuację społeczną i gospodarczą [Zugliani 2019:764]. W rzeczywistości zapis taki może budzić pewne zastrzeżenia, ponieważ mimo wyrażenia dyrektywy promowania praw człowieka, uzależniono jej realizację od woli jego władz i w ten sposób staje się niebezpieczną furtką do nadużyć.Kolejny zapis, pośrednio dotyczący praw człowieka, to ochrona praw pracowników. Art. 15 pkt 2 zakłada, że państwa–strony nie mogą obniżać standardów pracy i praw pracowniczych w celu przyciągnięcia inwestycji, co więcej strony są zobowiązane do zagwarantowania realizacji praw sferze prawa pracy [Zugliani 2019:765].Niezwykle ważnym rozwiązaniem jest art. 15 pkt 6 BIT 2016, zgodnie z którym strony są zobowiązane do zapewnienia zgodności swego systemu prawnego z międzynarodowymi standardami ochrony praw człowieka [Zugliani 2019:765]. Trudno jednak wyobrazić sobie możliwość skutecznej kontroli nad wykonaniem tych obowiązków po stronie państwa, w którym ma mieć miejsce inwestycja. O ile w ramach inwestycji, realizacji tego rodzaju obowiązków może dochodzić sam inwestor, na drodze arbitrażu inwestycyjnego po pierwotnych wnioskach Wspólnego Komitetu, to w rzeczywistości trudno sobie jednak wyobrazić tego rodzaju sytuacje z uwagi na gospodarczy charakter inwestycji, jak również na pierwotne i naczelne założenie zapewniające zbalansowania instrumentów po stronie państwa i inwestora. Tym samym inwestor będzie faktycznie ingerował w sprawy wewnętrzne niezawisłego kraju. Państwo ma prawo kształtowania polityki społecznej i częstokroć ograniczenia wynikające z realizacji praw człowieka mogą mieć swój początek w globalnych trudnościach ekonomicznych, kulturowych itd. Wydaje się, że w rzeczywistości zapis ten ma być zachętą dla państw-stron do respektowania praw człowieka, w celu przyciągnięcia inwestycji i tym samym przepis ten ma służyć jako pewnego rodzaju bezpiecznik.BIT 2016 nałożył na inwestora, zgodnie z art. 18 pkt 2 oraz 3, obowiązek promowania praw człowieka na terytorium państwa, w którym ma miejsce inwestycja. Stanowi on, że inwestor jest zobowiązany do prowadzenia działalności w sposób, który zapewni wykonywanie praw pracowników oraz praw człowieka zgodnie z prawem i umowami międzynarodowymi, których stroną jest państwo, w którym ma miejsce inwestycja.Jak już wspomniano, BIT 2016 otwiera furtkę trybunałom arbitrażowym na to, ażeby mogły one analizować również kwestie dotyczące praw człowieka w ramach realizacji inwestycji [Zugliani 2019:765], co uznać należy za dodatkowy asumpt do promowania praw człowieka na terytorium Nigerii i Maroka.BIT 2016 a ochrona środowiskaDużo uwagi poświęcono w BIT 2016 kwestiom z zakresu prawa ochrony środowiska w ramach dokonywanych inwestycji. Umowa już w samej preambule wskazuje, że zrównoważony rozwój państw stron zakłada realizację zadań w “filarze środowiskowym”.Wyraz temu założeniu daje art. 13 zatytułowany “Inwestycja i środowisko”. Stanowi on w pkt 1, że prawa krajowe państw-stron dotyczące ochrony środowiska, jak również umowy międzynarodowe stanowiące o ochronie środowiska, odgrywają ważną rolę przy realizacji inwestycji. Innymi słowy, państwa są zobowiązane do dokładania należytych starań w celu realizacji zadań w sferze ochrony środowiska i działania te mogą podlegać kontroli składów orzeczniczych trybunałów arbitrażowych.Zgodnie z pkt 2 każda strona BIT 2016 ma prawo do uregulowania, kontroli oraz ścigania działań dotyczących naruszenia ustawodawstwa o ochronie środowiska. Rozwiązanie takie podkreśla, że państwa-strony są zobowiązane do dostosowywania swego ustawodawstwa do potrzeb, które stawia rzeczywistość, a które mają na celu ochronę środowiska. Co więcej, mają one prawo i obowiązek do ścigania na drodze prawnokarnej lub administracyjno–prawnej czynów, które stanowią naruszenie ustawodawstwa o ochronie środowiska.Idąc dalej, punkt 4 art. 13, jest klauzulą generalną, która zakłada, że umowa nie może być podstawą do ograniczenia działań ze strony państw – stron na rzecz realizacji zadań z zakresu ochrony środowiska. Zapis ten jest odpowiedzią na zarzuty wysuwane w stosunku do międzynarodowego prawa inwestycyjnego i arbitrażu inwestycyjnego, szczególnie w państwach Afryki. Dosyć często tacy inwestorzy, jak korporacje międzynarodowe mogą wywierać presję na państwo, w którym ma miejsce inwestycja w celu uzyskania lepszych warunków inwestycji, co może dziać się kosztem środowiska i miejscowej społeczności zamieszkałej na terytorium, gdzie ma miejsce inwestycja. Może to nieśćdalekosiężne konsekwencje dla obywateli danego kraju.Dodatkowo, na podstawie z art. 14 pkt. 2 inwestor przed dokonaniem inwestycji jest zobowiązany do przedstawienia wstępnej prognozy oddziaływania na środowisko oraz społeczności państwa, w którym dokonana ma być inwestycja. W art. 18 określono, że inwestor powinien m.in. dotrzymywać ustanowionego planu środowiskowego, pracowniczego itd. [Gazzini 2017].Z kolei art. 18 w pkt 3 nakłada na inwestora obowiązek dotrzymywania praw ochrony środowiska zgodnie z prawem i umowami międzynarodowymi obowiązującymi na terytorium państw, w którym ma miejsce inwestycja.PodsumowanieProgresywny charakter BIT 2016 polega na tym, że nie jest on jedynie instrumentem służącym ochronie inwestycji, ale w założeniu powinien walnie przyczyniać się do tego, ażeby inwestor był również współodpowiedzialny za kwestie środowiskowe, społeczne, ochronę praw człowieka oraz walkę z korupcją w Nigerii i Maroku. [Gazzini 2017]. Daje to solidne podwaliny do usprawnienia systemu samego państwa oraz wywieranie pozytywnej presji ze strony inwestora na państwo, w którym ma miejsce inwestycja.Idąc dalej, państwa chcąc wyeliminować jeden z najbardziej krytykowanych aspektów inwestycji zagranicznych i arbitrażu inwestycyjnego przewidziały gwarancję, że każde z państw–stron zachowają pełne prawo tworzenia swojej polityki społecznej poprzez działalność ustawodawczą w ramach dokonywanej inwestycji [Gazzini 2017]. Jest to asumptem do tego, ażeby rządy dbały o zrównoważony rozwój społeczeństw i gospodarek nie nadając prymu inwestycjom zagranicznym.Podkreśla się również, że mimo wprowadzenia zapisów dotyczących ochrony środowiska oraz ich sformułowanie pozwala na dużą swobodę interpretacyjną ze strony państw–stron [Gazzini 2017], a co za tym idzie może prowadzić do rzędu nadużyć, przed którymi międzynarodowa umowa o ochronie inwestycji ma chronić. Idąc dalej, jest to również wyłam od naczelnej zasady zbalansowania stron.Rozwiązaniem, które jest dwojako oceniane, jest utworzenie Wspólnego Komitetu. Regulacja dotycząca tego organu budzi pewne wątpliwości, ponieważ nie przewidziano jakie skutki prawne będą miały wyniki pracy Komitetu [Leon, Cannon i Naish 2017]. W rzeczywistości może to być pewnego rodzaju instrument zastępczy dla arbitrażu inwestycyjnego, podobny do rozwiązań funkcjonujących w sytuacjach, gdy państwa nie mają BIT. Inwestor w takim przypadku ma jedynie możliwość zwrócenia się o pomoc do odpowiednich organów swego państwa w celu podjęcia zabiegów dyplomatycznych albo też bezpośrednich negocjacji z państwem, w którym ma miejsce inwestycja. W tym stanie faktycznym wydaje się, że jest to nieco niedopracowany instrument, który ma jednak ogromny potencjał, ponieważ po doprecyzowaniu usprawni środowisko inwestycyjne w państwach– stronach BIT 2016. Wskazuje jednak, że w aktualnym kształcie pozwala on na polityzację postępowania inwestycyjnego, chociażby z uwagi na fakt, że członkami Wspólnego Komitetu, w tym przypadku są przedstawiciele państwo, w którym ma miejsce inwestycja i może ono za ich pośrednictwem dążyć do tworzenia przeszkód dla rozpoczęcia sporu w ramach arbitrażu inwestycyjnego [Leon, Cannon i Naish 2017].Słusznym wydaje się argument, że takie podejście wypacza możliwość rozwiązywania sporów na drodze arbitrażu inwestycyjnego. Zakłada on apolityczność i brak zależności rozpoczęcia procesu wszczynania postępowania od państw, w którym ma miejsce inwestycja [Gazzini 2017].Aspekt dotyczący możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności inwestora przed sądami państwa, w którym ma miejsce inwestycja, jest rozwiązaniem będącym realizacją zbalansowanego podejścia do stosunków inwestycyjnych, co ma duże znaczenie w przypadku, gdy inwestorem są międzynarodowe korporacje [Gazzini 2017].Nie podlega wątpliwości, że innowacyjne podejście Maroka i Nigerii są wyrazem poszukiwania ulepszonej wersji BIT, która bierze pod uwagę nie tylko tradycyjną ścieżkę ochrony inwestora, ale i kwestie środowiskowe i społeczne państwa, w którym ma miejsce inwestycja. To samo dotyczy możliwości odpowiedzialności inwestora, w tym również i karnej przed sądami krajowymi, co może być czynnikiem stymulującym do dostosowywania się do ustawodawstwa krajowego [Gazzini 2017].BIT 2016 reguluje obowiązki inwestora względem terytorium państwa, w którym ma miejsce inwestycja na poziomie przed jej dokonaniem, w trakcie jej realizacji, jak również po jej zrealizowaniu. Podkreślenie obowiązków inwestora jest największym osiągnięciem analizowanej umowy, ponieważ dotychczas tego rodzaju umowy międzynarodowe określały jedynie obowiązki państwa, w którym ma mieć miejsce inwestycja. W ten sposób BIT 2016 zapewnia, że państwo, w którym odbywa się inwestycja, uzyska korzyści nie tylko doraźne, ale i perspektywie długofalowej [Nweke-Eze 2017].Pozytywnym efektem ubocznym jest fakt, że BIT 2016 może być znaczącym bodźcem do zmian ustrojowych w państwach stronach w celu przyciągnięcia inwestycji na podstawie BIT 2016.BibliografiaAdenipekun A. (2018), How Soon is Too Soon to Activate ISDS? The Nigeria-Morocco BIT Solution to Hasty Arbitration, Kluwer Arbitration Blog, źródło: http://arbitrationblog.kluwerarbitration.com/2018/06/13/soon-soon-activate-isds-nigeria-morocco-bit-solution-hasty-arbitration/ dostęp: 1.09.2020.Alonso M. El H. (2019), African Dynamism: Morocco as a Potential Hub for International Arbitration”, Kluwers Arbitration Blog, źródło: http://arbitrationblog.kluwerarbitration.com/2019/06/04/african-dynamism-morocco-as-a-potential-hub-for-international arbitration/#:~:text=In%20conclusion%2C%20in%20view%20of,a%20hub%20for%20international%20arbitration. dostęp: 05.09.2020.Bayo-Ojo B., (2018), Morocco-Nigeria BIT: A Departure Or More Of The Same?, Mondaq, źródło: https://www.mondaq.com/nigeria/inward-foreign-investment/765460/morocco-nigeria-bit-a-departure-or-more-of-the-same dostęp: 19.08.2020.Gazzini T. (2017), Nigeria and Morocco Move Towards a “New Generation” of Bilateral Investment Treaties, Investment Treaty News, źródło: shorturl.at/qBEP0 dostęp: 1.09.2020Gazzini T. (2017), The 2016 Morocco–Nigeria BIT: An Important Contribution to the Reform of Investment Treaties, Ivestment Treaty News Issue 3. Volume 8. September 2017 źródło: https://www.iisd.org/system/files/publications/iisd-itn-september-2017-english.pdf dostęp: 1.09.2020.Gilg J.Y. (2015), Morocco: The new gateway to Africa , źródło: https://iclg.com/alb/5543-morocco:-the-new-gateway-to-africa dostęp: 15.08.2020Kendra T., Bradshaw R., Kabbouri I. (2017), The Morocco-Nigeria BIT: a new breed of investment treaty?, November 16, Practical Law Arbitration Blog, źródło: http://arbitrationblog.practicallaw.com/the-morocco-nigeria-bit-a-new-breed-of-investment-treaty/ dostęp: 02.09.2020.Le Bars B., Le Bars L. (2018), The Evolution of Investment Arbitration in Africa, Global Arbitration Review, źródło: https://globalarbitrationreview.com/benchmarking/the-middle-eastern-and-african-arbitration-review-2018/1169359/the-evolution-of-investment-arbitration-in-africa#endnote-003 , dostęp: 10.09.2020.Leon P., Cannon A. Naish V., Reevesis E. (2017), Is the recently signed Morocco-Nigeria BIT a step towards a more balanced form of intra-African investor protection?, źródło: https://www.lexology.com/library/detail.aspx?g=30572197-6f57-4f2b-a3c1-692ba2bb46be dostęp: 03.09.2020.Martins J.H.V. (2017), Brazil’s Cooperation and Facilitation Investment Agreements (CFIA) and Recent Developments, Investment Treaty News, źródło: https://www.iisd.org/itn/2017/06/12/brazils-cooperation-facilitation-investment-agreements-cfia-recent-developments-jose-henrique-vieira-martins/ wejście: 10.08.2020 r.Naud T., Sanderson B., Veronelli A.L. (2019), Recent Trends in Investment Arbitration in Africa, Global Arbitration Review, źródło: shorturl.at/fwBH6 dostęp: 12.09.2020.Nweke-Eze S. (2017), BIT between Morocco and Nigeria – A Bold Step in the Right Direction?, Kluwer Arbitration Blog źródło: http://arbitrationblog.kluwerarbitration.com/2017/06/22/bit-morocco-nigeria-bold-step-right-direction/ dostęp: 28.08.2020.Onyema E. (2018), Rethinking the Role of African National Courts in Arbitration., Kluwer Law International.Polanco R. (2019), The Return of the Home State to Investor-State Disputes Bringing Back Diplomatic Protection?, Investment Treaty News, źródło: https://cf.iisd.net/itn/2019/04/23/the-return-of-the-home-state-to-investor-state-disputes-bringing-back-diplomatic-protection/ dostęp: 6.09.2020.Subedi QC S. P. (2020), International Investment Law: Reconciling Policy and Principle, Hart Publishing https://icsid.worldbank.org/resources/rules-and-regulations/convention/overview dostęp: 01.09.2020UNCTAD (2020),World Investment Report 2020:International Production Beyond the Pandemic, OECD Publishing, Paris,źródło: https://doi.org/10.18356/920f7642-en, dostęp: 15.09.2020.Zugliani N. (2019), Human Rights In International Investment Law: The 2016 Morocco–Nigeria Bilateral Investment Treaty, International and Comparative Law Quarterly, 68(3), ss. 764-766.[1] Doktor, LL.M. Uppasalla Universitetet; Asystent, Wydział Prawa i Administracji, Uniwersytet Jagielloński. ORCID:0000-0001-5314-5906[2] Teksty dostępny pod poniższym linkiem: https://investmentpolicy.unctad.org/international-investment-agreements/treaties/bilateral-investment-treaties/3711/morocco---nigeria-bit-2016- dostęp: 04.09.2020[3] Więcej: https://www.reuters.com/article/nigeria-pipeline-morocco-idUSL8N1DY007 ; https://www.reuters.com/article/morocco-fertilizers-idUSL8N2E25X0[4] Jest to Konwencja, która wprowadza najdalej idące konsekwencję dla państw sygnatariuszy, chociażby poprzez fakt, że wyroki wydane przez Trybunały ICSID automatycznie stają się częścią systemu państw stron.[5] Międzynarodowe Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych („ICSID”).[6] Zjawisko to ma formę zapisów o tak zwanych klauzulach stabilizacyjnych zamrażających ustawodawstwo państwa, w którym ma miejsce inwestycja w stosunku do konkretnego inwestora albo też w postaci presji ze strony inwestora dotyczącej braku działań ustawodawczych w konkretnych sferach funkcjonowania państwa – gospodarza.

Analiza

Konflikt o ziemię w RPA. Jego uwarunkowania historyczne, ekonomiczno-społeczne, prawne i polityczne.

28.02.2021

Wstęp Afrykański Kongres Narodowy rządzący w Republice Południowej Afryki od ponad ćwierć wieku ogłosił, że w ramach rekompensaty za szkody poczynione przez osoby rasy białej w przeszłości, ziemia należąca do białych farmerów ma być przejęta bez odszkodowania. Co spowodowało, że reforma rolna w demokratycznej Południowej Afryce stawiana jako przykład w tym zakresie dla innych krajów zawiodła? Czy Południowa Afryka najpotężniejszy gospodarczo kraj na kontynencie afrykańskim – członek G-20; ukazywany jako prawie wzorcowy przykład liberalnej demokracji; podzieli los swego sąsiada – Zimbabwe, który z eksportera żywności po decyzji odebrania farm prowadzonych przez białych farmerów stał się uzależniony od pomocy żywnościowej płynącej z Zachodu? Czy przejęcie farm należących do białych zniweluje nierówności międzyrasowe istniejące od ponad 300 lat, czy też okaże się początkiem schyłku potęgi RPA? Dodatkowym istotnym elementem tego konfliktu jest fakt, że biali afrykanerscy farmerzy uważający się za afrykańskie białe plemię, po 300 latach oderwania się od Europy [Harrison 1983], nie mają gdzie wrócić, jak to się stało udziałem np. kolonistów francuskich z Algierii czy angielskich z Kenii. Walka o kontrolę terytorium jest tak stara jak sama ludzkość. Konkurencja o tereny łowieckie między pierwszymi grupami istot ludzkich, które zgodnie z naszą wiedzą pojawiły się w Afryce, były niewątpliwie jednym z zasadniczych czynników ich ekspansji na inne kontynenty. Kilka stuleci przed narodzeniem Chrystusa w ten odwieczny konflikt o ziemię między plemionami zbieraczo-łowieckimi, zasiedlającymi olbrzymie i zróżnicowane obszary Afryki, wtargnął nowy aktor – ludy negroidalne zamieszkujące zachodnią część kontynentu [Posnansky 1981: 533-550]. Opanowały one sztukę wytopu żelaza, które wykorzystane dla celów militarnych (ostrza oszczepów, noże itp.) oraz zastosowane w rolnictwie (np. ostrza motyk), dały im olbrzymią przewagę nad pierwotnymi mieszkańcami wielkichpołaci Afryki. Zostali oni zepchnięci w głąb puszcz, jak Pigmeje, bądź też jak ludy San (dawniej zwani Buszmenami) na tereny półpustynne i pustynne. Proces przejmowania przez ludność negroidalną terenów zamieszkałych przez pierwotnych mieszkańców Afryki trwa praktycznie aż do czasów współczesnych. Próby ochrony obszarów zajmowanych przez plemiona pigmejskie przed ekspansją ludności negroidalnej w Republice Środkowoafrykańskiej, współcześnie podejmują np. misjonarze [Ks. Fijołek 2019]. Pigmeje traktowani są bowiem niejednokrotnie przez ludność negroidalną niewiele lepiej od zwierząt [Naipaut 2015: 171-236]. W przypadku plemion San, zepchniętych przez plemiona negroidalne na bezwodne obszary pustyni Kalahari, zostali oni przesiedleni w drugiej połowie XX wieku przez demokratyczny rząd Botswany, reprezentujący dominujące plemię Tswana, do rezerwatów na tejże pustyni[1]. Na ten spór o ziemię przegrany przez pierwotnych mieszkańców Afryki z ludami negroidalnymi, które opanowały już praktycznie całą Afrykę Subsaharyjską, nakłada się konflikt o zajmowane terytoria między samymi plemionami negroidalnymi. Najpoważniejszy z nich i tlący się w wielu rejonach do czasów współczesnych, to konflikt między osiadłą ludnością rolniczą, a plemionami pasterskimi. Echem i to bardzo krwawym tego sporu o terytoria i władzę między tymi dwiema społecznościami była rzeź ludności Tutsi (potomkowie pasterzy, który dotarli w XVI-XVII wieku) przez Hutu (plemiona rolnicze, które wyparły pierwotnych mieszkańców tych terenów – plemiona Pigmejów Twa) w Rwandzie w roku 1994 [Dowden 2008: 223-254]. Współcześnie walka o ziemię, w tym dostęp do wody, jest także ważnym źródłem konfliktów między dwoma głównymi plemionami Dinka i Nuer, zamieszkującymi najmłodsze państwo afrykańskie – Sudan Południowy. Ten kraj, który ma możliwość wyżywienia nie tylko własnej ludności ale także mieszkańców całego kontynentu, w wyniku walk wewnętrznych, jest ogarnięty pandemią głodu i znajduje się w stanie klęski humanitarnej, uznawanej przez wiele organizacji pomocowych za największą w świecie. Do walki o kontrolę terytoriów na południe od Sahary (Afryka Subsaharyjska) w XVI-XVIII wieku zaczęły się włączać nowi gracze - reprezentanci mocarstw europejskich. Doprowadziło to w wyniku tzw. Wyścigu o Afrykę (Scramble for Africa), do podziału całego kontynentu między mocarstwa europejskie, co zostało usankcjonowanej na Kongresie Berlińskim w 1884/5 roku. Kolonizatorzy wprowadzili zróżnicowaną politykę w stosunku do podbitych terytoriów, w tym także dotyczącą przejmowania ziemi należącej do tubylców przez białych [Pakenham T. 1992]. Kolonie afrykańskie były najczęściej rządzone przez niewielką liczebnie grupę przedstawicieli państwa europejskiego, za pośrednictwem afrykańskich lokalnych przywódców. Masowe osadnictwo białych i rugowanie z ziemi tubylców miało miejsce w Algierii, Kamerunie, Kenii, Zimbabwe, w regionach o sprzyjających europejczykom klimacie [Dowden 2008: 51-89]. W krajach tych proces dekolonizacji wiązał się z gwałtownymi walkami między broniącymi farm białymi osadnikami i reprezentującymi ich rządami, a oddziałami partyzanckimi dążącymi do uzyskania niezależności od kolonizatorów. Konflikt o ziemię nie skończył się jednak wraz z uzyskaniem niepodległości przez kraje afrykańskie, mimo obfitości wolnych terenów. Wbrew potocznym wyobrażeniom Afryka jest bowiem kontynentem na którym znajduje się nadal największy w skali światowej areał ziemi, który może być wzięty pod uprawę [ECA/ADF 2012: 2]. Specjaliści zgadzają się, że w Afryce aż do XX wieku, a niektórych przypadkach także obecnie, w wielu regionach istnieją znaczące rezerwy ziemi, która może być użytkowana rolniczo [Austin 2008: 1003]. Tym niemniej brak ziemi uprawnej w wielu rejonach Afryki, był i jest zarzewiem licznych konfliktów wewnątrz i między państwowych. Będą one niewątpliwie narastały ponieważ liczba ludności w Afryce, szczególnie w jej Subsaharyjskiej części gwałtownie rośnie. Afryka jest kontynentem o najszybszym wzroście ludności[2]. Prymitywne metody uprawy ziemi w połączeniu z boomem demograficznym spowodowały, że Afryka z kontynentu eksportującego żywność stała się importerem netto żywności [Badiane, Odjo and Collins (Eds) 2018: 5]. Pod władzą imperiów kolonialnych w latach 30-ych XX wieku,była eksporterem żywności, w 1950r był samowystarczalny pod tym względem, od 1980r stał się importerem żywności [ Wyk 2001: 16-17]. Wzrost produkcji żywności nie nadąża za gwałtownym przyrostem populacji. W ciągu ostatnich trzech dekad produkcja żywności na głowę zmniejszała się rocznie o 1,5% rocznie, gdy przyrost ludności w tym samym okresie wynosił 3% [Korieh 2003: 417-433]. Stagnacja produkcji rolnej, w połączeniu z eksplozją liczby ludności, jest przyczyną pandemii głodu w Afryce. W 2018 roku 256 milionów Afrykanów czyli 20% populacji było niedożywionych. Z tej liczby 239 milionów żyło w Afryce Subsaharyjskiej, zaś 17 milionów w Afryce Północnej. Co gorsze liczba ludzi niedożywionych na tym kontynenciewzrasta od 2014 roku, zarówno w liczbach bezwzględnych, jak i w wymiarze procentowym w stosunku do całej populacji. [FAO, ECA and AUC 2020: s.XII]. Problem ten narasta w Afryce mimo różnorakich deklaracji politycznych i programów pomocowych ze strony państw rozwiniętych oraz działań podejmowanych przez rządy państw afrykańskich[3].Krajem, który zasadniczo różni się pod wieloma względami od pozostałych państw Afryki, także pod względem rozwiązywania problemów związanych z własnością ziemi, jest Republika Południowej Afryki. Ten położony na krańcu kontynentu afrykańskiego kraj zajmuje powierzchnię prawie czterokrotnie większą od Polski - 1 219 602 km2 [Republika Południowej Afryki [w:] Afryka. Popularna Encyklopedia Powszechna. Kontynenty i Państwa, 2000: 305-306]. Większość powierzchni kraju zajmuje wyżyna sięgając powyżej 1500 m. n.p.m. RPA jest relatywnie suchym krajem o średniej ilości opadów około 500 mm. Począwszy od 1652 roku, kiedy Holendrzy założyli Kapsztad, stanowiący punkt zaopatrzeniowy dla ich statków, na terenie dzisiejszej Afryki Południowej narastała konkurencja o kontrolę nad ziemią między białymi osadnikami, a miejscową ludnością – początkowo plemionami San i Khoikhoi, a następnie plemionami afrykańskimi [Gąsowski 2006]. Od przejścia od systemu apartheidu do demokracji w 1994 roku, rząd reprezentujący czarną większość podejmował różnorakie próby, aby doprowadzić do zwiększenia powierzchni ziemi w posiadaniu Afrykanów. Niepowodzenia tych programów oraz nacisk ze strony radykalnych partii spowodował, że rząd RPA zdecydował się na podjęcie działań zmierzających do zmian w konstytucji, umożliwiających przejmowanie bez odszkodowania ziemi należącej do białych farmerów. Czy katastrofalne skutki podobnej decyzji podjętej w Zimbabwe, w której zagarnięcie farm należących do białych doprowadziło do zmiany statutu tego kraju ze znaczącego eksportera produktów rolnych do państw skazanego na pomoc żywnościową, zostaną uwzględnione przez rząd RPA? Żeby zrozumieć istniejącą sytuację oraz podjąć próbę oceny ewentualnych skutków wywłaszczenia białych z ich gospodarstw należy uwzględnić czynniki historyczne, gospodarcze, społeczne, prawne i polityczne oddziaływujące na sytuację w RPA.Historyczne uwarunkowania konfliktu o ziemię w RPA Najstarszymi mieszkańcami Południowej Afryki, żyjącymi także współcześnie są plemiona San (zwane dawniej Buszmenami)[4]. Potwierdzają to najstarsze malowidła pozostawione przez nich, liczące ok. 20 tysięcy lat. Plemiona San żyjące prawie do naszych czasów na poziomie epoki kamienia łupanego zawierały sojusze, ale często prowadziły ze sobą walki o najlepsze tereny. Około 2 tysiące lat temu niektóre spośród grup San opanowały umiejętność chowu owiec i kóz, a następnie bydła dając początek grupom Khoekhoe (dawniej zwane Hotentotami). Mniej więcej w tym samym okresie, a więc na początku I tysiąclecia negroidalne ludy Bantu[5] rozpoczęły ekspansję na tereny południa Afryki wypierając z nich oryginalnych mieszkańców tych ziem – plemiona San [South Africa Yearbook 2018/19. History. The early inhabitants 2019: 2]. Ukształtowanie terenu, a przede wszystkim skąpe opady, wpływały w sposób zasadniczy na kierunki przemieszczenia i zasiedlenia przez ludy negroidalne [Republika Południowej Afryki [w:] Afryka. Popularna Encyklopedia Powszechna. Kontynenty i Państwa 2000: 305-306]. Na terenach obecnej RPA, które zajęły plemiona Bantu, po grupach San pozostały w językach plemion Zulu i Khoza jedynie tzw. dźwięki klik oraz pewne zmiany w budowie ciała tamtejszych plemion afrykańskich. Jednakże plemiona negroidalne nie zasiedliły pustyń zachodniej RPA oraz obszarów prowincji kapsztadzkiej (dzisiejsza Prowincja Przylądkowa Zachodnia i Przylądkowa Północna). Tereny te były zamieszkane aż do przybycia białych kolonistów w XVI-XVII wieku, jedynie przez plemiona San i Khoekhe [South Africa Yearbook 2018/19. History. The early inhabitants 2019: 2].Pierwszym trwałym osiedlem założonym w roku 1652 na terenie Południowej Afryki przez Holenderską Kompanię Wschodnioindyjską VOC (Vereenigde Oost-Indisch Compagnie) był Kapsztad, który stanowił punkt zaopatrzeniowy w żywność i wodę dla statków płynących do holenderskich kolonii w Indonezji. Tereny zajmowane przez holenderską Kolonię Przylądkową powiększały się w wyniku zakupu bądź też zaboru terenów, które poprzednio wykorzystywały dla swoich stad plemiona Khoikhoi. Wyposażeni w broń palną europejscy osadnicy bez większych problemów przejmowali tereny bronione przez ludy, znajdujące się jeszcze na poziomie epoki kamienia łupanego. Tubylców dziesiątkowały także zawleczone z Europy choroby, na które nie mieli odporności, w tym szczególnie ospa. Europejscy osadnicy uprawiający ziemię byli najczęściej pochodzenia holenderskiego, stąd zaczęto ich nazywać Burami (boer- chłop po holendersku), bądź Afrykanerami[6]. Jako pracowników na tych farmach najczęściej zatrudniano ocalałych przedstawicieli plemion Khoikhoi. Potomkowie tubylców z białymi osadnikami zwani Koloredami stanowią do dnia dzisiejszego znaczącą część ludności RPA (prawie 10% ludności), w tym w szczególności terenów w południowo-zachodniej części tego kraju. Język, którym się posługiwali się Burowie – staroholenderski z naleciałościami języków tubylczych, z domieszką angielskiego, dał początek odrębnemu językowi afrikaans używanemu nie tylko przez Burów ale i Koloredów. Przejęcie Kolonii Przylądkowej przez Anglików na przełomie XVIII i XIX wieku spowodował wzrost napięć między nową władzą, a głównie holenderskimi osadnikami. Doprowadziło to w latach 1834-1840 do masowego exodusu Burów (czyli 1/4 populacji Afrykanerów) wędrówkę na północ i północny wschód na tereny niespenetrowane przez białego człowieka. Wędrówkę tę nazwano Wielkim Trekiem, a ich samych Voortrekkerami.Zbuntowani Burowie mieli ułatwione zadanie w swojej ekspansji, ponieważ tereny na północ od Kolonii Przylądkowej okazały się wyludnione w rezultacie wojen prowadzonych przez Zulusów pod wodzą Czaki, co nie oznacza, że nie dochodziło do częstych starć między Voortrekerami a okolicznymi plemionami Afrykanów [Pamiętniki prezydenta Krügera. 1903]. Całe południe kontynentu ogarnęły walki. Proces ten wywołany agresywną polityką militarną Czaki został nazwany Mfecane w języku Nguni , co znaczy 'zniszczenie', „totalna wojna”, w językach Sotho zaś – Difaquane bądż Lifaquane, co znaczy „wymuszona migracja”. Na zajmowanych w efekcie tych walk i przemieszczeń powstały nowe twory polityczne jak utworzone przez grupę Ngwane-Dlamini – państwo Suazi, plemię Basotho utworzyło państwo Lesotho, zaś Burowie kilka jednostek państwowych, z którymi najtrwalszymi okazały się dwa położone na północ od Kolonii Przylądkowej - Wolne Państwo Oranie oraz Republika Transwalu. Odkrycie diamentów na terenie Wolnego Państwa Oranie w 1867r, a dwie dekady później w 1886r olbrzymich złóż złota w Transwalu spowodowało, że Wielka Brytania zdecydowała się na zbrojne zajęcie tych terytoriów. W wyniku tych działań, z których najpoważniejszymi była wojna bursko-angielska 1899-1902 roku, doszło do podporządkowania terenów dzisiejszej Afryki Południowej władzy brytyjskiej. Znalazło to zwieńczenie w podpisaniu umowy pokojowej między Brytyjczykami, a Afrykanerami w Vereeniging w 1902r., zaś w 1910r. utworzenie Związku Południowej Afryki jako dominium brytyjskiego [Gąsowski 2006: 49-84]. Nie spełniły się nadzieje Afrykanów, że uzyskają status zbliżony do białych. Przedstawiciele czarnych elit zdecydowali się więc na powołanie w 1912 roku Narodowego Kongresu Tubylców Południowej Afryki (SANNC) poprzednika Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC). Drastyczną decyzją, ograniczającą prawa Afrykanów, była uchwalona w 1913 roku ustawa ziemska dla tubylców (Native Land Act) ograniczający prawo do posiadania ziemi przez tubylców jedynie do rezerwatów. Zgodnie z tą ustawą pięciu milionom Afrykanów przypadło 7% ziemi, gdy 349 937 białych osadników uzyskało 93% ziemi [Final Report of the Presidential Advisory Panel on Land Reform and Agriculture 2019: 15]. Ubocznym, ale zamierzonym skutkiem ograniczenia możliwości posiadania ziemi przez Afrykanów było zapewnienie taniej siły roboczej do pracy dla białych, przede wszystkim w kopalniach. W trzy dekady później zakaz nabywania ziemi objął także Hindusów (Asiatic Trading ansd Occupation of Land Act – 1943). Po zwycięstwie w roku 1948 Partii Narodowej (National Party) reprezentującej Afrykanerów i wprowadzeniu polityki apartheidu[7], jako obowiązującej w kraju, w wyniku wprowadzenia kolejnych aktów ustawodawczych, dochodziło do dalszego ograniczenia praw ludności niebiałej, w tym także ograniczanie prawa do ziemi. Kamieniem węgielnym segregacji rasowej stała się Ustawa terytorialna (Group Areas Act of 1950), która wprowadziła przymusowy rozdział zamieszkania w zależności od koloru skóry. Stała się ona podstawą do wysiedlania Afrykanów, Koloredów i Hindusów z rejonów zarezerwowanych wyłącznie dla białych. Szacuje się, że w okresie rządów aparteidu przymusowo wysiedlono 3 miliony ludzi. Wyrazem reakcji na te ograniczenia było zamieszczenie w uchwalonej przez opozycyjne do rządu grupy polityczne w roku 1955 „Karcie Wolności” (Freedom Charter) m.in. postulatu znacjonalizowania przemysłu, banków bogactw mineralnych i ziemi. Nie zmieniło to polityki rządu i w wyniku kolejnej ustawy – Bantu Self-Governance Bill z 1959r., Afrykanie mieli żyć w wydzielonych ośmiu homelandach, zgodnie ze swoją tradycją i umiejętnościami. Nie mogli w nich mieszkać biali, a jedynie Afrykanie podporządkowani wodzom plemiennym. Ci zaś, przymusowo wysiedlani z rejonów zarezerwowanych przez białych, zostali przesiedlani do homlandów, przyczyniając się do nadmiernego zagęszczenia ludności, a w konsekwencji do często rabunkowej eksploatacji ziemi i jej erozji na dużą skalę. W następnej dekadzie cztery z tych homelandów zostały przekształcone w kontrolowane przez RPA 'niepodległe” Bantustany: Transkei, Bophuthatswana, Venda i Ciskei [Gąsowski 2006: 85-209].Rekcją na potępienie polityki apartheidu przez Wielką Brytanię było zerwanie formalnych więzów z tym krajem (czyli uznanie zwierzchności monarchy brytyjskiego) i przekształcenie Związku Południowej Afryki w Republikę Południowej Afryki w 1961 roku. Protesty i strajki czarnej ludności dotkniętej zarówno pogarszaniem sytuacji ekonomicznej jak i opresyjnym prawodawstwem apartheidu doprowadziło do częstych przerw w pracy firm przemysłowych. W połączeniu z bojkotem międzynarodowym RPA rząd tego kraju zmuszony został do podjęcia rozmów z grupami opozycyjnymi. Po długich negocjacjach między rządem kierowanym przez F.de Klerka a opozycyjnymi grupami i partiami doszło w kwietniu 1994r. do demokratycznych wyborów, w których wzięli udział wszyscy obywatele kraju bez względu na kolor skóry. Bantustany zostały włączone do RPA, zaś w Rząd Jedności Narodowej ogłosił program wsparcia także poszkodowanej przez apartheid ludności wiejskiej [White Paper on Reconstruction and Development Programme, 1994: 43]. W ramach tego programu przewidziano następujące działania: zaopatrzenie w wodę i kanalizacja regionów wiejskich, pilotowe programy reformy rolnej – po jednym w każdej z prowincji, restytucja ziemi, redystrybucja ziemi, wsparcie małych gospodarstw.Sprawy związane z zapowiedzianą w 1994 roku reformą rolną zostaną omówione w kolejnych rozdziałach.Sytuacja ekonomiczna i społeczna a konflikt o ziemię.Gospodarka Południowej Afryki, w tym i sektor rolny jest nieporównywalnie lepiej rozwinięty niż w którymkolwiek państwie kontynentu. RPA jako jedyny kraj afrykański należy do grupy G-20 - najlepiej rozwiniętych państw świata. RPA zajmując tylko 3% powierzchni kontynentu i 5% populacji; odpowiada za 30% PKB Afryki oraz 84,8% PKB całego ugrupowania SADC[8]., wytwarzając 45% elektryczności konsumowanej na kontynencie afrykańskim [UNDP 2003: 253; NEPAD 2013: 15; South Africa Yearbook 2018/19.(2019) Economy, 2019: 17]. Struktura gospodarki RPA jest bardzo podobna do istniejącej w rozwiniętych krajah zachodnich i diametralnie różni się od pozostałych krajów kontynentu. Rolnictwo dostarcza tylko 2% PKB, przemysł 29,7% PKB, zaś usługi 67,5% PKB (dane z 2017r) [South Africa World Factbook, odczyt 15.11.2020].W celu lepszego zrozumienia aktualnej sytuacji ekonomiczno-społecznej i możliwych zmian związanych z deklarowanym przejęciem ziemi należącej do białych farmerów bez odszkodowania, zostanie ona przedstawiona nie tylko statyczne w wymiarze aktualnym, ale także skrótowo w ujęciu dynamicznym.Przez stulecia tym ubogim położonym na południowym krańcu Afryki regionem nie wykazywały zainteresowania rozliczne państewka arabskie, Indie czy Chiny. Podobnie traktowali tę część Afryki Europejczycy. Portugalczycy, którzy jako pierwsi opłynęli Afrykę (Bartolomeu Diaz w 1488r) i założyli kolonie na wschód (Angola) i zachód (Mozambik) od Południowej Afryki, nie podjęli próby kolonizacji tych terenów. Także Holendrzy którzy w 1652r założyli Kapsztad traktowali ten teren jako punkt zaopatrzeniowy dla statków płynących do i z ich kolonii w dzisiejszej Indonezji. Podobnie Brytyjczycy, którzy usunęli Holendrów po raz pierwszy w 1795 roku, a na stałe w 1806 roku, traktowali Kapsztad jako strategiczny punkt kontrolujący drogę morską do brytyjskich kolonii w Indiach. Dopiero odkrycie bogatych złóż mineralnych: diamentów w Kimberley w roku 1867, a następnie złota w Transwalu w roku 1886, spowodowało, że Wielka Brytania zdecydowała się na likwidację burskich państw – Wolnego Państwa Oranie oraz Republiki Transwalu i przejęła kontrolę nad tym regionem.Wiele krajów Afryki ma porównywalne z RPA, a nawet bogatsze zasoby mineralne. Specyfiką Południowej Afryki jest to, że wiele z minerałów jak np. złoto występuje w bardzo ubogich złożach (7g złota na tonę złotonośnej skały w największym na świecie zagłębiu złota Witwatersrandu) i zalega na dużych głębokościach (diamenty w głębokich kominach kimberlitowych, rudy złota wydobywane z głębokości 2-3 kilometrów), co stało się czynnikiem determinującym powstanie przemysłu maszyn i urządzeń umożliwiających wydobycie i ekstrakcję tych surowców.Trudność w dostępie do złóż i stosunkowo niewielka zawartość czystej substancji w wydobytej rudzie stanowi kluczowy czynnik do zrozumienia przyczyn niezwykłego, jak na warunki afrykańskie, rozwoju gospodarczego Południowej Afryki i jej znaczenia w świecie, ale także jeden z podstawowych elementów wyjaśniających aktualne zachowanie się najważniejszych aktorów sceny politycznej w RPA. Niska zawartość złota w zalegających głęboko złożach wymusiła wypracowanie oryginalnej techniki wydobycia i ekstrakcji, co dało początek rozwojowi przemysłu górniczego i przetwórstwa minerałów w Południowej Afryce na wielką skalę. Trudności w zmechanizowaniu prac powodowała konieczność zaangażowania w miejsce białych górników, których praca była nazbyt kosztochłonna, korzystano więc z siły ludności afrykańskiej nieraz sprowadzanej z sąsiednich krajów. Eksploatacja kopalń południowoafrykańskich wymagała znacznych nakładów kapitału, a z biegiem czasu jego koncentracji i powstania sprawnego nowoczesnego systemu bankowego, nie ustępującego standardom zachodnim [Gąsowski 2006: 39-41].Trzy czynniki - praca, kapitał, inwencja inżynierska - decydują od ponad 100 lat tak o sytuacji gospodarczej i politycznej wewnątrz kraju, jak i o znaczeniu Południowej Afryki na świecie.W okresie tak krytykowanego apartheidu ówczesny rząd nie pozwalał firmom południowoafrykańskim na transfer wypracowanego w RPA kapitału zagranicę. O koncentracji kapitału świadczyć może fakt, że największa z ówczesnych firm górniczych AngloAmerican w 1985 roku miała 54% udziału w giełdzie Johannesburga – 12 największej giełdy w świecie [Gordin 2008: 41]. W rezultacie zakaz wywozu kapitału, środki wypracowane przez ten i inne konglomeraty ze sprzedaży bogactw mineralnych były kierowane na inwestycje krajowe. Dzięki temu wybudowano infrastrukturę drogową, zdrowotną, finansową, naukową, przemysł przetwórczy, niejednokrotnie przewyższający odpowiedniki w rozwiniętych krajach Zachodu. Przykładami osiągnięć naukowo-technicznych z tego okresu były: pierwszy przeszczep serca u człowieka dokonany w Kapsztadzie, opanowanie techniki gazyfikacji węgla na skalę przemysłową[9], mimo restrykcji skonstruowanie bombę atomową. Przykłady podobnych osiągnięć z okresu apartheidu można mnożyć.O potencjale ekonomicznym i ludzkim stworzonym w okresie apartheidu świadczy dobitnie także ekspansja dużych firm południowoafrykańskich na rynki światowe po 1994 roku. Dzięki zgodzie prezydenta Mandeli, olbrzymie konglomeraty południowoafrykańskie takie jak AngloAmerican przeniosły swoje główne siedziby do krajów Zachodnich i dokonały znaczących inwestycji poza RPA [Games 2003: 1, African Development Bank 2020: 27]. Poprzez inwestycje ze środków własnych i uzyskanych na giełdach zachodnich, stały się w swoich kategoriach często czołowymi firmami w skali światowej np. górnicza firma Anglo-American, czy Browary Południowoafrykańskie (SAB), które po fuzji z konkurencyjną firmą, pod nazwą SABMiller stały się drugim producentem piwa w świecie [Gąsowski 2003: 155-166]. W rezultacie zgody rządu ANC na wywóz kapitału z RPA, uzależnienie właścicieli największych korporacji południowoafrykańskich od sytuacji wewnętrznej w RPA zmniejszyły się dramatycznie. W okresie schyłkowym apartheidu, gdy krajem wstrząsały strajki, przedstawiciele wielkiego biznesu wbrew wyraźnemu zakazowi rządu prowadzili rozmowy z przedstawicielami ANC zagranicą poszukując sposobu na uzyskanie stabilizacji w kraju [Seccombe 2013]. Obecnie firmy te dzięki zgodzie N. Mandeli na transfer kapitału zagranicę, tylko w niewielkim stopniu są uzależnione od sytuacji politycznej w RPA i ewentualnych strajków czy innych zaburzeń w funkcjonowaniu gospodarki. Zgoda na transfer kapitału z RPA, którego rząd do upadku apartheidu nie pozwolił wywieźć zagranicę, jest w ocenie autora tej analizy kluczowym czynnikiem wpływającym zdecydowanie negatywnie na obecną sytuację gospodarczą w kraju. Braku kapitału niezbędnego dla rozwoju i modernizacji gospodarki nie są w stanie zastąpić zbyt niskie oszczędności własne ludności - poniżej 17% [South Africa – The World Factbook], ani nieadekwatne do potrzeb zmienne inwestycje zagraniczne. O ile odejście po przejęciu rządu przez ANC od warunkowanych socjalistyczną ideologią postulatów nacjonalizacji gospodarki i rolnictwa zawartych w 'Freedom Charter' oraz podtrzymywanych w deklaracjach kierownictw ANC w czasie jego funkcjonowania na wygnaniu, można zrozumieć jako warunkowane realizmem polityczno-gospodarczym; o tyle zgodę na wywóz kapitału trudno racjonalnie wyjaśnić.Prognozy i nadzieje na wzrost gospodarki Południowej Afryki rzędu 6-7% rocznie, umożliwiający rozwój państwa i zaabsorbowanie rzesz bezrobotnych po zniesieniu wewnętrznych ograniczeń i międzynarodowych sankcji przeciw polityce apartheidu, nie ziściły się. W rzeczywistości PKB wzrastało średnio 2-3% rocznie, zaś w ostatnim okresie roczny wzrost PKB wyniósł: 0,6% w roku 2019, 0,7% w 2018 i 1,4% w 2017 roku [South Africa – The World Factbook].Dobitnym przykładem załamania gospodarczego i jego przyczyn może być ESKOM - parapaństwowa instytucja odpowiadająca za produkcję i dystrybucję prądu w Południowej Afryce. Po raz pierwszy w historii Południowej Afryki w roku 2007, doszło do przerwy w dostawach prądu ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami nie tylko dla gospodarstw domowych, szpitali, ale także dla gospodarki, szczególnie kopalń złota pochłaniających olbrzymie ilości energii elektrycznej [Hartleb 2008]. Po przejęciu władzy w 1994 roku przez ANC w ESKOM podobnie jak w wielu innych firmach wprowadzono politykę afirmatywną i jej kolejne mutacje, zastępując białych fachowców lojalnymi kadrami partyjnymi. W połączeniu z brakiem nowych inwestycji w sektorze energetycznym doprowadziło to do rzeczy w RPA wówczas niewyobrażalnej – przerw w dostawach prądu. Prowadzona przez ANC polityka obsadzania stanowisk sprawdzonymi politycznie, ale niekoniecznie ekonomicznie uświadomionymi kadrami, obarczona była jeszcze jednym negatywnym aspektem – korupcją od najniższego do najwyższego szczebla. Dobitnym przykładem powszechności korupcji jest trzeci czarny prezydent Jacob Zuma, przeciwko któremu jeszcze w trakcie sprawowannia urzędu rezydenta wytyczono kilkanaście spraw sądowych, w tym większość oskarżeń o charakterze korupcyjnym [Gordin 2008:254-274].Istotnym sektorem gospodarki, szczególnie na kontynencie afrykańskim, jest rolnictwo. W niektórych krajach jak np. w Liberii, Republice Środkowoafrykańskiej czy Sierra Leone rolnictwo odpowiada za wytworzenie między 50% a 70% PKB. Jeszcze większe znaczenie ma sektor rolny pod względem liczby zatrudnionych osób - między 80% a 90% w takich krajach jak Burkina Faso, Burundii, Etiopia, Gwinea, Gwinea Bissau, Malawi, Mozambik, Niger czy Rwanda [Key drivers of success for agriculture transformation in Africa 2013)]. Sektor rolny RPA, który wytwarza tylko 2% do 3% PKB i zatrudnia 7% siły roboczej diametralnie różni się od rolnictwa w pozostałych krajach Afryki. Generuje on jednakże w całym łańcuchu żywnościowym 12% PKB [South Africa Yearbook 2018/19, Agriculture, Forestry and Fisheries, 2019].Warunki glebowo-klimatyczne w Południowej Afryce, mimo ich zróżnicowania, na większości obszaru są mało sprzyjające produkcji rolnej. Często występuje okresowy bądź ciągły niedobór wody (średnia roczna opadów to tylko 500mm). Jedynie 10% powierzchni kraju zajmują grunty orne, plantacje 1%, pastwiska – 65%, pozostałe – 21% [Republika Południowej Afryki 2000: 304]. Mimo tych niezbyt sprzyjających produkcji rolnej warunków Poludniowa Afryka nie tylko wytwarza wystarczającą ilość żywności dla wyżywienia własnej populacji ale stała się znaczącym eksporterem płodów rolnych. Stało się to w dużęj mierze możliwe dzięki wsparciu rządów Południowej Afryki udzielanych rolnictwu. Utworzony w 1912 roku Bank Rolny (Land Bank) poprzez niskooprocentowane kredyty zapewniał stabilne finansowanie sektorowi rolnemu. Sieć rolniczych instytucji naukowych skupionych w Agriculture Research Council, zapewniała wsparcie południowoafrykańskim farmerom na najwyższym światowym poziomie[10]. Utworzone przy współudziale rządu Rady (Boards) poszczególnych produktów rolnych oraz wysoka ochrona celna, zapewniła farmerom południowoafrykańskim stabilne warunki produkcji rolnej. Po objęciu władzy przez ANC przyjęto bardzo liberalne podejście w gospodarce, także w sektorze rolnym. Drastycznie obniżono poziom ochrony celnej, rozwiązano Rady odpowiedzialne za rynki poszczególnych produktów rolnych, co wystawiło farmerów południowoafrykańskich na światową konkurencję. W związku z drastycznym zmniejszeniem nakładów na badania naukowe i fatalną polityką kadrową, badania rolnicze znalazły się w stanie zapaści. Tylko w roku 2001/2002 – 40% załogi z tytułem doktora (62 naukowców) zrezygnowało z pracy w rolniczych instytutach naukowych zrzeszonych w Radzie Rolniczych Badań Naukowych (Agriculture Research Council) [Bisseker 2003].Mimo tych przeciwności zaistniałych po 1994 roku produkcja rolna w RPA, jako jedynym kraju Afryki, zapewia samowystarczalność żywnościową oraz dostarczała krajowi dewiz z eksportu produktów rolnych [African Development Bank 2020: 39]. Sektor rolny uzyskał w kolejnym 2018r znaczącą przewagę eksportu (110 035 milionów randów) nad importem (76 596 milionów randów) [South Africa Yearbook 2018/19, Agriculture, Forestry and Fisheries 2019: 7]. RPA jest głównym dostawcą żywności dla sąsiednich krajów: Zimbabwe, Botswany, Lesoto, Namibii i Suazi, pokrywając prawie całkowite ich potrzeby importowe kukurydzy [FAO, ECA and AUC 2020: 53-55][11].Utrzymanie istniejącego poziomu i jakości produkcji rolnej w RPA zagrażają nie tyle zmiany pogodowe, co zaszłości historyczne siegające co najmniej 1913 roku kiedy parlament Związku Południowej Afryki uchwalił Ustawę Ziemską dla Tubylców (Land Act). Ustawa ta ograniczyła Afrykanom możliwość posiadania ziemi tylko do rezerwatów, które zajmowały 13% terytorium państwa. Temat ten zostanie szerzej omówiony w kolejnym rozdziale tej analizy.Południowa Afryka pod względem gospodarczym jak przedstawiono skrótowo w tym rozdziale nie różniła się zasadniczo od rozwiniętych państw świata. Natomiast pod względem sytuacji demograficznej i społecznej RPA boryka się z wieloma problemami typowymi dla większości krajów afrykańskich. Podobnie jak w innych państwach afrykańskich odnotowuje się boom demograficzny. Liczba ludności zwiększyła się o prawie 50% w latach 1996-2019 z 40,6 milionów do 58,8 milionów, przy jednoczesnym wzroście liczby mieszkańców miast z niewiele ponad połowy do 2/3 całej populacji w tym samym okresie [Roodt 2020: 1]. Ten gwałtowny wzrost liczby ludności, szczególnie w grupie dzieci i młodzieży, który potencjalnie w ocenie Banku Światowego stanowi tzw. dywidendę demograficzną, w wymiarze praktycznym także w RPA stanowi olbrzymi problem dla państwa, wynikający z braku przygotowania zawodowego większości tej grupy. Bezrobocie w grupie, która osiągnęła wiek produkcyjny czyli 15-34 lat jest wyższe od przeciętnej w kraju i wynosi 39,5% i w ciągu pięciu lat wzrosło z poziomu 34,2% Co gorsze przygotowanie do zawodu wśród młodych ludzi w ciągu dwudziestu lat pogorszyło się [Paton C., 2016]. Oznacza to w praktycznym wymiarze, że mimo olbrzymiego bezrobocia firmy w RPA niejednokrotnie bezskutecznie poszukują odpowiednio przygotowanych zawodowo pracowników. Dzieje się to mimo faktu, że praktycznie wszystkie dzieci uczęszczają do szkół podstawowych. Czarna młodzież ma także możliwość ukończenia szkół średnich i zdobycia wyższego wykształcenia. Doszło jednak do dramatycznego obniżenia jego jakości.Dobitnym tego przykładem może być sytuacja w utworzonej na początku XX wieku – w 1916r uczelni wyższej przeznaczonej dla czarnej młodzieży Fort Hare. Wśród jej absolwentów znajdują się czołowi politycy nie tylko południowoafrykańscy, ale także z krajów ościennych: Botswany, Zimbabwe, Zambii, Malawi [Fort Hare. History. 2020]. Niestety w rezultacie powtarzających się strajków studentów połączonych z niszczeniem obiektów i wyposażenia, władze Fort Hare były zmuszone kilkakrotnie zawieszać działalność edukacyjną uczelni z wiadomym negatywnym skutkiem dla procesu edukacyjnego [University of Fort Hare Alice campus suspends academic activities, 2020]. Określenie - Naród Tęczy (Rainbow Nation)[12] najlepiej chyba oddaje etniczne zróżnicowanie mieszkańców Republiki Południowej Afryki. O olbrzymiej dywersyfikacji etnicznej ludności zamieszkującej ten kraj świadczy wartość wskaźnika etno-lingwistycznego ELF (Index of Ethnolinguistic Fractionalization) wynosząca 0,88 [Bińkowski 2011:15][13]. Wśród 58.78 milionów obywateli południowej Afryki, aż 47,4 mil (81%) to afrykańskie ludy Bantu [South Africa Yearbook 2018/19 • Land and its people 2019: 3]. Są one z kolei podzielone na cztery grupy etniczne: Nguni, Sotho, Shangaan-Tsonga i Venda. Te z kolei składają się mniejszych grup i plemion, z których niektóre np. Khoza czy Zulu są do siebie bardzo zbliżone pod względem kultury i języka. Koloredów[14] jest 5,2 milionów, Białych – 4,7 milionów, Azjatów, głównie ludność pochodzenia hinduskiego – 1,5 milionów. Średnia wieku w 2019r wynosiła 61,5 dla mężczyzn i 67,7 lat dla kobiet. 28,8% ludności jest poniżej 15 lat. Podobnie jak w innych krajach kontynentu olbrzymim problemem jest HIV/AIDS. W 2019 roku prawie 8 milionów ludzi było nosicielami HIV. Wśród ludności w wieku 15-49 lat - 19,7% było zarażonych HIV. Ludność jest także zróżnicowana pod względem wyznawanych religii. Większość (79,8)%) należy do różnych denominacji chrześcijańskich, przy czym do najliczniejszego do Afrykańskiego Kościoła Zionu należy 15,3% ludności, ok 15% nie jest wyznawcami żadnej religii, islam wyznaje 1,5%, hinduizm – 1,2%, religie tradycyjne – 0,3%, judaizm – 0,2%, inne wyznania – 0,6%. Pod względem administracyjnym kraj jest podzielony na dziewięć prowincji.[South Africa Yearbook 2018/19, Land and its people 2 019: 3]. Na te różnice etniczno-językowe oraz religijne nakładają się różnice ekonomiczno-społeczne wynikające niejednokrotnie z głęboko sięgających uwarunkowań historycznych. Widocznym przejawem zróżnicowania tego kraju jest także uznanie 11 języków za języki urzędowe, czy istnienie trzech stolic: Pretoria – jest stolicą administracyjną, Kapsztad – parlamentarną, Bloomfontein – sądowniczą. Stabilność ekonomiczno-społeczna państwa jest poważnie zagrożona bardzo wysokim poziomem przestępczości kryminalnej, w tym szczególnie brutalnej: gwałtów, zabójstw. Szczególnie narażeni na napady są biali farmerzy. Co roku setki farm jest atakowanych zaś około 100 farmerów i członków ich rodzin ginie w takich atakach [Włoczyk, Weber 2020]. Wprawdzie Johan Burger prowadząc badania nad przestępczością w RPA doszedł do wniosku, że wbrew wielu poglądom większość napadów na białych farmerów wynikało z powodów rabunkowych. Doszedł jednak on także do konkluzji, że bycie farmerem jest ponad dwukrotnie bardziej niebezpieczne niż bycie policjantem [Burger 2013]. Z przywódców obcych państw jedynie prezydent USA – D. Trump wyraził niepokój wynikający z kryminalnych ataków na białych farmerów w RPA [Meseret E., 2020, Pompeo says South Africa land seizures would be ‘disastrous’, (onet): February 19, 2020, https://apnews.com/, odczyt 18.06.2020]. Republika Południowej Afryki należy także do krajów o jednym z największych w świecie poziomie nierówności społecznych. Wprawdzie po 1994 roku dzięki rządowym transferom socjalnym m.in. takim jak bezpośrednie wsparcie finansowe osób starszych, rodzin z dziećmi, osób upośledzonych, polepszyła się sytuacja ludzi najuboższych, jednakże jednocześnie wzrosło rozwarstwienie ekonomiczne wewnątrz poszczególnych grup rasowych[15]. Wsparcie dla najbiedniejszych grup społecznych, pochłaniające ponad połowę wydatków budżetowych rządu bez jednoczesnych zmian strukturalnych w polityce, prowadzi do radykalizacji wśród najbiedniejszych grup społecznych. Jednakże nadal ponad 50% ludności nie ma adekwatnego pokrycia potrzeb żywnościowych [Final Report of the Presidential Advisory Panel 2019:19]. Jak wynika z badań Urzędu Statystycznego RPA w latach 2006-2015 wzrosło rozwarstwienie wśród ludności czarnej z GNI 0,54 (2006) do GNI 0,57 (2015). Zmiana tego wskaźnika wynikającego ze wzrostu zamożności średniej klasy ludności niebiałej (znajdującej zatrudnienie w administracji publicznej oraz w zarządach firm), przy jednoczesnym utrzymaniu się wysokiego wskaźnika bezrobocia wśród najbiedniejszych warstw Afrykanów [UN Department of Economic and Social Affairs 2020], ma daleko idące konsekwencje polityczne, w tym i wpływające na radykalizację żądań przejęcia ziemi od białych farmerów bez odszkodowania, które zostaną omówione w kolejnym rozdziale.Sytuacja własnościowa ziemi w Afryce Subsaharyjskiej i RPAOd samego zarania ludzkości, grupy łowiecko-zbieracze przemieszczały się wzdłuż i wszerz całego kontynentu, konkurując o najbogatsze obszary łowieckie. Bardzo powoli następowała stabilizacja, związana z powstawaniem większych grup plemiennych, które stopniowo przekształcały się w coraz silniejsze twory państwowe zajmujące określone tereny. Istniejące aż do czasów nam współczesnych znaczne rezerwy ziemi w Afryce, nadającej się do użytkowania rolniczego wydają się być jednym z istotnych czynników decydujących o znacznej mobilności, czasowej, bądź permanentnej jak u plemion pasterskich, poszczególnych grup ludzkich, które prawo do wykorzystania i kontrolowania terenów traktowały w sposób bardzo zróżnicowany. Najczęściej prawo do korzystania z określonego kawałka ziemi przyznawała starszyzna wiejska bądź wódz plemienia po zasięgnięciu rady starszyzny, zaś w tworzących się państwach afrykańskich – król. Decydującym czynnikiem, który wpłynął na stosunki własnościowe ziemi w Afryce okazał się podział kontynentu na Kongresie Berlińskim w 1884-5 roku przez mocarstwa europejskie. Ingerencja imperiów kolonialnych, w sprawy własnościowe ziemi, w podbitych koloniach afrykańskich poszła dwutorowo. W krajach o klimacie sprzyjającym osadnictwu europejskiemu jak np. w Kenii, Zimbabwe czy Południowej Afryce, biali osadnicy przejmowali sami pod uprawę znaczne obszary gruntów. Korzystając z lokalnej ludności jako siły najemnej rozpoczęli na olbrzymich farmach produkcję żywności na skalę komercyjną. Regiony te w krótkim czasie stały się samowystarczalnymi pod względem produkcji żywności oraz znaczącymi eksporterami zróżnicowanych produktów rolnych i takimi pozostawały do niedawna. W regionach o klimacie mniej sprzyjającym Europejczykom pozostawiali oni najczęściej istniejące struktury własnościowe ograniczając się w zasadzie do ściągania podatków. W krajach takich jak Senegal czy Ghana władze kolonialne zachęcały wręcz lokalnych farmerów do produkcji na eksport odpowiednio orzeszków ziemnych czy kakao. Doprowadziło to do powstania znaczącej grupy bogatych czarnoskórych farmerów [Englebert, Dunn 2013]. Po uzyskaniu niepodległości przez państwa afrykańskie w dekadzie lat 60 – 70 XX wieku doszło do emigracji dobrowolnej lub wymuszonej znacznej części białych osadników (w przypadku Zimbabwe dopiero na początku XXI wieku). Doszło także do zmian własnościowych ziemi. W krajach, gdzie wprowadzono system socjalistyczny, znaczne obszary ziemi bądź nawet cała ziemia, jak w Etiopii, stała się własnością państwa. Jednakże w większości krajów Afryki utrzymuje się zróżnicowany system własności ziemi, wpływając przede wszystkim na poziom bezpieczeństwa żywnościowego i stopień zrównoważenia rozwoju gospodarek tych państw. Wyróżnić można następujące formy własności ziemi istniejące współcześnie w różnych państwach afrykańskich: własność państwowa, wspólnotowa, tradycyjna, indywidualna. [ECA/SDD 2004]. Wszystkie te formy własności ziemi występują w Republice Afryki Południowej. Sytuacja własnościowa ziemi w Republice Południowej Afryki. Jak przedstawiono to we wstępie tej analizy, tereny południa Afryki były od co najmniej 20 tysięcy lat zamieszkane przez zbieraczo-łowieckie plemiona San. Około 2 tysiące lat temu niektóre z nich opanowały umiejętności pasterskie dając początek grupom Khoikhoi. Dla tych przemieszczających się po olbrzymich przestrzeniach koczowniczych plemion, nie ziemia, ale dostęp do źródeł wody miał wartość. Wykorzystali to Holendrzy, którzy od założenia osiedlenia się w Kapsztadzie w 1652 roku poprzez zawieranie umów z lokalnymi wodzami, bądź też przy użyciu siły, przejmowali na własność kolejne obszary ziemi. Pierwotni mieszkańcy tych terenów byli wypierani coraz bardziej na północ, bądź nie mogąc prowadzić dotychczasowego trybu życia, zatrudniali się na farmach białych osadników. Ich potomkowie głównie ze związków z białymi – Koloredzi stanowią znaczącą bo liczącą ponad 5 milionów grupę ludności RPA. Plemiona San żyjące na terenach zawłaszczonych przez plemiona Bantu zniknęły całkowicie ze wschodnich i centralnych połaci Południowej Afryki. Jak przypomniał na forum parlamentu Republiki Południowej Afryki Pieter Muller – lider reprezentującej głównie białych wyborców partii Freedom Front Plus, a jednocześnie wiceminister rolnictwa w rządzie Jacoba Zumy, biali koloniści, którzy osiedli w dzisiejszych prowincjach Zachodniego Przylądka i Północnego Przylądka (obejmującej 40% obszaru współczesnej RPA), nie napotkali na tych obszarach plemion Bantu [Davies 2012]. Także między białymi kolonistami występowały sytuacje konfliktowe. Najpoważniejszym był konflikt między Afrykanerami, a brytyjską władzą Kolonii Przylądkowej. Osiągnął on apogeum kiedy Wielka Brytania zniosła niewolnictwo w 1834r. Burowie żyjący głównie w rejonach wiejskich uznali to za zamach na samą podstawę swego bytu opartego na pracy tubylców na farmach. Brytyjczycy pozbawili ich także możliwości podejmowania decyzji na szczeblu lokalnym oraz planowali przymusowy pobór do wojska. Wszystkie te czynniki spowodowały masową wędrówkę (nazwaną Wielkim Trekiem) ok. 15 tysięcy Burów w latach 1834-1840 na północ i północny-wschód, na tereny dotychczas niespenetrowany przez białego człowieka. Niektórzy z nich zawędrowali aż na tereny dzisiejszego Mozambiku, Botswany, Namibii a nawet Angoli. Burowie uciekając przed brytyjskim uciskiem kolonialnym sami stali się kolonizatorami plemion Bantu, które w trakcie wędrówki spotkali na rozległych terenach interioru. Zakaz niewolnictwa obchodzili uznając młodych tubylców zatrudnionych niejednokrotnie przymusowo na farmach za praktykantów. Oprócz wyżywienia nie płacili im praktycznie żadnego wynagrodzenia. Sytuacja Afrykanów na terenach brytyjskiej Kolonii Przylądkowej była niewiele lepsza. Celem brytyjskich władz kolonialnych było zapewnienie taniej tubylczej siły roboczej, do pracy w kopalniach i rozrastających się miastach oraz na farmach, poprzez ograniczanie możliwości posiadania ziemi przez Afrykanów. Przykładem realizacji tej polityki był uchwalony w roku 1894 dla dystryktu Glean Grey zasiedlonego przez białych i Afrykanów - Glean Grey Act, który ograniczał możliwość posiadania ziemi przez Afrykanów. Jedynie głowa rodziny Afrykanina była uprawniona do posiadania jednego gospodarstwa o określonej prawem powierzchni. Nie mogło one być podzielone, a dziedziczone tylko przez najstarszego syna. Skutkiem tej ustawy Afrykanie nie kwalifikujący się do posiadania ziemi, a więc pozostałe dzieci, zmuszeni zostali do poszukiwania pracy na farmach należących do białych, bądź znalezienia innego zatrudnienia poza dystryktem Glean Grey [The Natives Land Act of 1913, [on line:] https://www.sahistory.org.za/article/natives-land-act-1913, [dostęp:12.05.2017]. Praktycznie aż do przejścia do systemu demokratycznego w latach 90-ych XX stulecia, białe farmy w Południowej Afryce były „niezależnymi księstewkami”, w których biały pan kontrolował większość aspektów życia czarnych pracowników. Większość mieszkających na tych farmach tubylców była zatrudniona na stałe. Niektórzy tubylcy mieszkający na komercyjnych farmach, których obecność farmer tolerował, stanowiący najuboższą grupę ludności, nie mający stałego zatrudnienia, dzierżawili od białego właściciela na różnych warunkach tereny uprawne bądź pastwiska [Hall 2003]. Zwieńczeniem przepisów ograniczających posiadanie ziemi przez Afrykanów w całym Związku Południowej Afryki była uchwalona w 1913r. Ustawa Ziemska dla tubylców (Native Land Act). Ograniczała ona posiadanie ziemi przez ludność tubylczą do 7,5% powierzchni kraju, zaś w 1936r. powierzchnie tę zwiększono do 13,5%. Dodatkowo ustawa ta zabraniała białym farmerom dzierżawienia tubylcom ziemi (co było wówczas powszechną praktyką), pod groźbą znaczących kar finansowych. Kolejne ustawy takie jak Ustawa o Terenach Miejskich (Urban Areas Act) z 1923r., Ustawa o Powiernictwie Ziemi i Tubylcach (Natives and Land Trust Act) z 1936r. oraz Ustawa Terytorialna (Group Areas Act) z 1950 r. wzmocniły proces wywłaszczania z ziemi oraz segregacje w Południowej Afryce. [The Natives Land Act of 1913, https://www.sahistory.org.za/article/natives-land-act-1913, odczyt 12.05.2017]. Procesy te uległy wzmocnieniu po uchwaleniu decyzji o tworzeniu homelandów dla tubylców. Rezultatem wspierania białych obywateli przez kolejne rządy i ograniczeń w posiadaniu ziemi przez ludność tubylczą, na początku lat 90-ych XX wieku, gdy rządy przejęli przedstawiciele ludności afrykańskiej struktura posiadania ziemi układała się jak następuje: farmy należące do ludności białej - 82% oraz czarnej i kolorowej ludności 18%. Nowy rząd dążąc do poprawienia statusu ludność tubylczej, także w wymiarze ekonomicznym, podjął różnorodne próby zmiany tej sytuacji, które zostaną omówione w kolejnym rozdziale.Uwarunkowania polityczne i prawne aktualnego konfliktu o ziemię Analizując sytuację polityczną w Południowej Afryce i jej wpływu na problematykę własności ziemi, szczególna uwaga zostanie zwrócona na Afrykański Kongres Narodowy, najstarszą ale i najważniejszą współcześnie partię polityczną w tym kraju. Jednym z istotnych punktów programu ANC było przywrócenie Afrykanom ziemi odebranej im przez białych. Już po uchwaleniu Ustawy o Ziemi z 1913 roku przez parlament Związku Południowej Afryki – przedstawiciele ANC podjęli bezskuteczną próbę zmiany tej decyzji przez rząd brytyjski w Londynie. W związku z bezwzględną dominacją polityczną i gospodarczą białych następowało stopniowe ograniczanie praw ludności tubylczej. Apogeum tego procesu było przejęcie przez reprezentującą interesy Afrykanerów Partię Narodową – NP (Nasionale Party) pełnej władzy politycznej w 1948r. i wdrażanie polityki apartheidu. Afrykanie podejmowali różnorakie działania przeciwstawienia się regułom narzuconym w ramach systemu apartheidowskiego. Istotnym elementem tej walki było uchwalenie w 1955r. w Klipfontein pod Johannesburgiem, przez 3 tysiące delegatów reprezentujących różnorakie organizacje opozycyjne, w tym ANC, manifestu – Karty Wolności (Freedom Charter). Domagano się w nim utworzenia państwa demokratycznego, w którym zgodnie z zasadami socjalizmu przemysł, banki, zasoby mineralne zostaną znacjonalizowane. Ziemia miała zaś być przyznana tym, którzy ją uprawiają. Osiągnięcie celów ujętych w tym manifeście; ANC mimo stosowanych wobec jej członków represji, chciała osiągnąć na drodze pokojowej, stosując najwyżej bierny opór. Jak to ujął Albert Luthuli prezydent ANC w deklaracji „Wódz przemawia”, którą zakończył zdaniem: „Jest rzeczą nieuniknioną, że dążąc do wolności, niektóre osoby i niektóre rodziny będą musiały podjąć się przewodnictwa i będą z tego powodu cierpieć: droga do wolnoci wiedzie przez krzyż” [Gąsowski 2006: 207]. Za pokojowe działania przeciw apartheidowi Albert Luthuli został wyróżniony 11 grudnia 1961 roku Pokojową Nagrodą Nobla. Jednakże delegalizacja ANC w roku 1960 oraz narastające represje wobec ludności kolorowej spowodowały radykalizację wielu członków ANC. Powołane zostały pod przewodnictwem Nelsona Mandeli zbrojne oddziały partii – Włócznia Narodu - Umkhonto we Sizwe (MK), które 16 grudnia 1961 r podjęły działalność sabotażową w kraju. ANC przeszła do działalności podziemnej, a po aresztowaniu kierownictwa – działań poza granicami tego kraju. Działające poza krajem struktury ANC będąc pod wpływem ideologii komunistycznej deklarowały realizację wyszczególnionych w Freedom Charter działań dotyczących spraw własności ziemi, poprzez odebranie farm ich dotychczasowym właścicielom i podzielenie jej między drobnych tubylczych farmerów bądź też tworzenie olbrzymich kołchozów i sowchozów [Kepe, Hall 2016: 7-8]. Niepokoje społeczne wewnątrz kraju, w tym szczególnie szkodliwe dla gospodarki strajki, połączone z działaniami propagandowymi ANC za granicą i międzynarodowym bojkotem apartheidowskiej Afryki Południowej oraz zmęczenie białej części społeczeństwa pogarszającą się sytuacją ekonomiczną i polityczną w kraju będącą rezultatem stosowania socjotechnicznego instrumentu, dzielenie społeczeństwa na grupy rasowe w obrębie jednego kraju zwanego apartheidem, zmusiły władze RPA do podjęcia nieoficjalnych, a następnie oficjalnych rozmów z ANC i innymi partiami opozycyjnymi [Mandela 1995, London]. W rozmowach ANC z rządem podnosiła sprawę likwidacji nierówności między rządzącą białą mniejszością a resztą społeczeństwa, w tym dotyczącą własności ziemi. W przejściowej Konstytucji z 1993 roku przewidziano przywrócenie prawa do ziemi osobie bądź społecznościom wyzutym z tych praw w rezultacie działania ustaw dyskryminujących ze względu na rasę [za: Restitution of Land Rights Act 1994, Act No. 22, Government Gazetie, No. 16106, Cape Town, 25 November 1994 s. 3] . W wyniku pierwszych demokratycznych wyborów w kwietniu 1994 roku zaakceptowany został system polityczny Republiki Południowej Afryki jako demokracji przedstawicielskiej. Republika Południowej Afryki jest państwem unitarnym z rządem centralnym oraz rządami dziewięciu prowincji. Występuje wyraźny podział na władzę ustawodawczą (dwuizbowy parlament), wykonawczą (rząd z prezydentem na czele) i sądowniczą [Żukowski 2003]. Przejściową Konstytucję z 1993 roku zastąpiła przyjęta w 1996r. Konstytucja nadal obowiązująca [Konstytucja Republiki Południowej Afryki 2006]. Ta ustawa zasadnczata uważana jest przez wielu za jedną z najbardziej postępowych konstytucji w świecie [Andrews, Ellman (red), 2001]. Specyficzną cechą tego kraju w wymiarze politycznym jest dominacja od 1994 r jednej partii politycznej –- Afrykańskiego Kongresu Narodowego. ANC w kolejnych demokratycznie przeprowadzanych wyborach uzyskiwała coraz więcej mandatów w parlamencie, aż do uzyskania bezwzględnej większości głosów po wyborach 2004 roku. Większość Afrykanów uważa jąza wyrazicielkę swoich interesów zarówno w kraju jak i na forum międzynarodowym. Pozycja , jako dominującej partii RPA, nie wynika jedynie z preferencji rasowych w przeważającej mierze czarnego społeczeństwa. Jest bowiem szereg partii takich jak Inkatha, PAC, AZAPO, w praktyce składających się wyłącznie z Afrykanów, od szeregowego członka aż do najwyższych pozycji w partii. Programy wyborcze niektórych z nich są jeszcze bardziej radykalne niż ANC pod względem obrony praw Afrykanów. ANC jest natomiast nie tylko partią polityczną, ale przede wszystkim ruchem społecznym popieranym i współtworzonym przez wiele ugrupowań i środowisk. Poza RPA w niewielkim stopniu wiadomym jest, że od 1994r krajem rządzi koalicja, która nie jest weryfikowana w demokratycznych wyborach. Chodzi o koalicję z okresu walki z apartheidem czyli unię ANC z centralą związków zawodowych - COSATU (Congress of South African Trade Union – Kongres Związków Zawodowych Południowej Afryki) i Komunistyczną Partią Południowej Afryki (SACP – South African Communist Party). Jest to bardzo nietypowa koalicja z kilku względów. Przez wielu obserwatorów sceny politycznej pochodzących z RPA nie jest ona w ogóle wzmiankowana przy analizie różnego rodzaju koalicji w systemie politycznym RPA, mimo, że jest to koalicja rządząca krajem. Co bardziej zastanawiające brak wzmianek w programie wyborczym ANC o drugiej partii – SACP, wchodzącej z ANC także w skład wszystkich rządów po 1994 roku. Natomiast nie uczestnicząca formalnie w wyborach SACP, w swoich materiałach propagandowych wzywa swoich członków do popierania programu ANC i głosowania na tę partię w wyborach parlamentarnych. Największe wątpliwości z punktu widzenia zasad demokratycznych budzi jednak fakt, że ten układ koalicyjny nie został nigdy zweryfikowany w demokratycznych wyborach. Tymczasem według sondaży przedwyborczych w 1994 roku Komunistyczna Partia Południowej Afryki mogła liczyć na 1-2% głosów. Jako partnerowi w koalicji ANC przydzielił natomiast SACP - 12,5% miejsc w parlamencie po zwycięstwie 1994 roku [Klerk 1999: 337]. O penetracji i kontroli ANC przez partię komunistyczną może świadczyć chociażby to, że członkowie SACP stanowią 14% wybieralnych członków ANC [Wilson 2009]. Członkami SACP byli czarni prezydenci RPA – Thabo Mbeki i Jacob Zuma, którzy z członkostwa w Komunistycznej Partii Południowej Afryki formalnie zrezygnowali w 1990 roku [Gordin 2008: 56] Koalicja między ANC-COSATU-SACP mimo okazjonalnych zgrzytów funkcjonuje sprawnie. Bezwzględna przewaga ANC nad innymi partiami opozycyjnymi w kolejnych wyborach powoduje, że w RPA funkcjonuje de facto system monopartyjny ze wszystkimi z tego wynikającymi konsekwencjami [Southall 2006: 31-37]. Przykładem tego może być los Partii Narodowej. Założona w 1914 roku Partia Narodowa, która była autorem i w ciągu 46 lat u sterów władzy wykonawcą polityki apartheidu, samorozwiązała się w 2005 roku i przyłączyła się do swego największego przeciwnika politycznego - ANC. Długofalowe negatywne konsekwencje dominacji ANC na scenie politycznej kraju wynikają z następujących faktów:- Zwolennicy ANC w znacznej mierze to masy zależne bezpośrednio (pobierający zasiłki) bądź pośrednio (urzędnicy) od państwa.- Nowa czarna klasa średnia – są to w większości ludzie zatrudnieni na różnych szczeblach administracji centralnej i lokalnej oraz w firmach parapaństwowych takich jak ESKOM, Transnet. Swoje stanowiska osiągnęli dzięki temu, że są zgodni z programem akcji afirmatywnej, mają czarny kolor skóry, a nie w związku z posiadanymi kwalifikacjami.- BEE[16] wypromowało klasę bogatych Afrykanów, którzy swój majątek zawdzięczają głównie właściwym koneksjom politycznym z władzami ANC na najwyższym szczeblu. Grupy te nie są zainteresowane zmianą istniejącej sytuacji politycznej zapewniającej dominację ANC. Tymczasem postęp gospodarczy kraju jest możliwy do osiągnięcia, gdy parlament i administracja czują się wybrane i odpowiedzialne przed tą częścią społeczeństwa, która tworzy wartość dodaną. Według mojej oceny większość elektoratu ANC trudno zaliczyć do takiej części społeczeństwa. Występują jednak oznaki zmęczenia istniejącą sytuacją wśród wyborców. W kolejnych wyborach zmniejsza się odsetek osób głosujących, a jednocześnie maleje w liczbach bezwzględnych liczba obywateli uprawnionych do głosowania (ze względu na dużą śmiertelność powodu AIDS osób w wieku średnim oraz emigrację). Występują także inne przejawy niezadowolenia najbiedniejszej części ludności kraju aktualną polityką ANC. Biedacy oskarżają rządzące elity partyjne, że dbają bardziej o interesy biznesu niż nędzarzy. Wyrazem tego były np. zamieszki w dzielnicach nędzy, które wybuchały w 2005 roku. W wyborach do samorządów lokalnych w roku 2016 liczba głosujących na ANC spadła z 62.15% (wybory krajowe w 2014r) to 54.2% [Sparks 2016]. Zmniejszone wsparcie ANC wyraźnie stało się widoczne w 2019r. W wyborach krajowych w 2019r ANC uzyskało 57,5% głosów w porównaniu do najlepszego wyniku wyborów – 69,69% w wyborach 2004r., a więc stratę prawie 15 punktów procentowych w ciągu 15 lat [Election Resources on the Internet: General Elections in the Republic of South Africa , http://electionresources.org/za/] Narastające niezadowolenie wśród najbiedniejszych mas, które dostrzegają narastające rozwarstwienie wśród czarnej ludności wydaje się być jednym z zasadniczych czynników wysuwania otwarcie od 2007 roku przez liderów ANC propozycji wywłaszczenia białych farmerów bez odszkodowania. Dodatkowym czynnikiem stała się radykalizacja niektórych członków ANC, którzy pod przywództwem byłego szefa Młodzieżówki ANC Juliusa Malemy utworzyli partię Ruch Bojowników o Wolność Gospodarczą (Economic Freedom Fighters - EFF). Partia ta stała się trzecią pod względem liczebności partią w Parlamencie RPA [Parliament of the Republic of South Africa, https://www.parliament.gov.za/national-assembly]. Oprócz innych radykalnych haseł EFF domaga się wywłaszczenia białych farmerów bez odszkodowania. W kolejnym rozdziale zostaną omówione zagadnienia dotyczące reformy rolnej w RPA od 1994 rokuReforma rolna i jej uwarunkowania prawne Sprawa własności ziemi, ze względu na to, że do połowy XX wieku większość ludności w Południowej Afryce mieszkało w rejonach wiejskich i utrzymywało się z pracy na roli, stanowiła jeden z zasadniczych elementów programów partyjnych, zarówno partii reprezentujących białą jak i tubylczą ludność. ANC i inne partie reprezentujące ludność tubylczą dążyły od samego początku swojej działalności do przywrócenia własności ziem należącej wcześniej do plemion afrykańskich. Po pierwszych demokratycznych wyborach i przejęciu przez ANC władzy w roku 1994, program ten został przedstawiony jako program reformy rolnej. Na początku analizy dotyczącej reformy rolnej w RPA warto odwołać się do cytowanego przez rząd RPA definicji reformy rolnej wypracowanej przez Bank Światowy: „Reforma rolna w szerszym ujęciu dotyczy zarówno redystrybucji ziemi jak i reformy zasad dzierżawienia ziemi. [...]Generalnie celem reformy rolnej jest zwiększenie produkcji rolnej w wymiarze ilościowym jak i jakościowym oraz poprawienie sytuacji życiowej producentów rolnych” [https://openknowledge.worldbank.org/bitstream/handle/10986/2653/488960pub0replacement0file09780821376270.pdf?sequence=, 1 za: Land reform. www.gov.za, odczyt 20.04.2020]. System prawny RPA warunkujący sposób realizacji reformy rolnej opiera się na bazie prawa holendersko-rzymskiego ze specyficznymi dla Południowej Afryki modyfikacjami, które ukształtowały się jako efekt teoretycznych i praktycznych przekształceń pierwotnego systemu. Konstytucja RPA uwzględnia w pewnym wymiarze prawa i zwyczaje rdzennych mieszkańców, w tym poligamię (czego przykładem jest wielożeństwo byłego prezydenta RPA Jacob’a Zumy). Ustawa zasadnicza uznaje prawo zwyczajowe, ale stanowi jednocześnie, że sądy stosują je przy poszanowaniu zapisów konstytucji i prawodawstwa, które dotyczą zapisów tego prawa. Poważnym problemem prawnym pod względem nie tyle obyczajowym, co gospodarczym, jest system władania i dziedziczenia prawa do ziemi na terenach plemiennych, co wpływa na realizację reformy rolnej. Jak wspomniano w poprzednich rozdziałach polityka ANC w zakresie własności ziemi bazowała na sformułowaniach Freedom Charter z 1955r. postulujących przyznanie własności ziemi tym, którzy ją uprawiają. Natomiast opinia ANC w trakcie jej delegalizacji i działania poza granicami kraju w sprawie reformy rolnej była podzielona głównie między dwie opcje. Pierwsza skłaniała się do podziału ziemi między drobnych farmerów. Druga (będąca w większości) wzorująca się na rozwiązaniach w ZSRR, zakładała wsparcie dla dużych zmechanizowanych farm, które zostaną przekształcone następnie w farmy spółdzielcze bądź państwowe. Z kolei misja Banku Światowego doszła do konkluzji, że ponieważ małe farmy są bardziej produktywne i zapewniają większe zatrudnienie na hektar niż duże farmy; należy wspierać politykę kupna ziemi od białych farmerów na zasadach rynkowych i jej redystrybucji między małych farmerów [Kepe, Hall 2016: 7-8]. W przejściowej Konstytucji z 1993 roku, uwzględniającej interesy zarówno ustępującej władzy jak i grup dotychczas opozycyjnych, przewidziano przywrócenie prawa do ziemi osobom bądź społecznościom wyzutym z tych praw w rezultacie działania ustaw dyskryminujących ze względu na rasę bądź odpowiednią rekompensatę. W Akcie o Przywróceniu Prawa do Ziemi z 1994 roku dla realizacji tego prawa przewidziano utworzenie Komisji s.. Przywrócenia Prawa do Ziemi oraz Sądu s. Roszczeń do Ziemi. Ubieganie się o przywrócenie własności ziemi mogły, zgodnie z tą ustawą ubiegać się osoby bądź społeczności, które po 1913r. miały prawo do użytkowania ziemi formalnie bądź nieformalnie potwierdzone, powinny zostać uwzględnione prawa najemców i dzierżawców, prawa zwyczajowe jak również prawo beneficjentów umowy powierniczej bądź korzystających z ziemi przez okres co najmniej 10 lat przed wywłaszczeniem [Restitution of Land Rights Act 1994, Act No. 22, Government Gazetie, No. 16106, Cape Town, 25 November 1994 s. 3].Reforma rolna rządu po 1994 roku była jednakże bardziej złożona i nakierowana na naprawienie krzywd, których w przeszłości doświadczała ludność tubylcza w wyniku:wyzucia z należącej do niej ziemi;uniemożliwienia posiadania ziemi poza ściśle określonymi rejonami (rezerwatami/homelandami/Bantustanami) orazprzymusowych wysiedleń.Tak więc na politykę rolną rządu RPA złożyły się trzy filary:restytucja ziemi, bądź rekompensata finansowa, dla tych, których pozbawiono ziemi po 1913 r., w rezultacie implementacji Ustawy Ziemskiej dla Tubylców w 1913 roku, oraz kolejnych przepisów ją kontynuujących;redystrybucja ziemi umożliwia nabycie ziemi w celu prowadzenia produkcji rolnej, pod budownictwo bądź pod rozpoczęcie produkcji pozarolniczej;zapewnienie prawnego bezpieczeństwa dzierżawy ludności żyjącej i pracującej w rejonach wiejskich. Wprowadzane od 1994 roku regulacje prawne zapewniały szczególnie robotnikom rolnym oraz dzierżawcom wiejskim bezpieczeństwo wynajmu domów bądź ziemi na której pracują i mieszkają.[Land reform, http://www.etu.org.za/toolbox/docs/government/land.html, odczyt 12.10.2020].Nie rozwiązanie problemu reformy rolnej groziło według radykalnych ugrupowań afrykańskich, przejściem do wariantu zimbabwańskiego, czyli wyrzuceniem białych farmerów z ich ziemi [Milazi 2004]. Reforma rolna ulegała, i to znaczącym zmianom, w trakcie jej realizacji. W pierwszej fazie nakierowana była na wsparcie najbiedniejszych beneficjentów, ponieważ tylko najubożsi kwalifikowali się na uzyskanie grantów w ramach Dotacji na Osiedlenie i Zakup Gruntów czarnych obywateli (Settlement and Land Acquisition Grant - SALG). W roku 2000 administracja prezydenta T. Mbeki wprowadziła zasadnicze zmiany w polityce rolnej poprzez wprowadzenie programu grantów na Rozwój Rolnictwa poprzez Nabywanie Ziemi (Land Acquisition for Agricultural Development (LRAD) Grant), z których mogli korzystać nie tylko czarni obywatele, ale także Koloredzi i Azjaci. Przestało obowiązywać kryterium dochodów przy przyznawaniu wsparcia. Ci którzy dysponowali większymi środkami finansowymi i mogli otrzymać większe pożyczki z banku kwalifikowali się na uzyskanie większych grantów. W 2006 roku wprowadzono system dzierżawy ziemi poprzez Strategię Rozwoju Rolnictwa poprzez Aktywne Wspierania Zakupu Ziemi (Proactive Land Acquisition Strategy (PLAS). Państwo w ramach tej strategii nie przenosi prawa, do przekazywanej w ramach reformy ziemi, ale jedynie ją dzierżawi. Dodatkowo w ramach tego systemu preferencję zyskują ci, którzy będą tworzyć duże komercyjne farmy, a nie biedni potencjalni beneficjenci. Jak wykazały badania empiryczne, prowadzona przez rząd dystrybucja ziemi, zwiększyła nierówności ekonomiczne w rejonach wiejskich. Jedynie 18% farm zostało wydzierżawionych przez państwo robotnikom wiejskim, zaś 82% wydzierżawionych bogatym i politycznie dobrze usytuowanym osobom [Mtero, Gumede and Ramantsima, 2019: 7]. Ten sam trend miał miejsce w przypadku innego rządowego programu. W roku 1996 rząd zaproponował czarnym pracownikom program umożliwiający przejęcie farm, na których pracowali na zasadzie współwłasności. Jak wykazały badania przeprowadzone w 2009 roku w ramach tego programu objętych zostało ponad 100 farm, z czego 80 tylko w samej Prowincji Przylądkowej Zachodniej. Jednakże tylko w dziewięć tych specyficznych spółek wypłaciło dywidendy dla współudziałowców, z czego połowa została ponownie zainwestowana w farmę. W większości przypadków farmy były zarządzane przez białych farmerów, jak gdyby tylko oni byli ich właścicielami. W wielu przypadkach czarni pracownicy nie zdawali sobie nawet sprawy, że stali się udziałowcami farm na których pracowali [Farm equity schemes to be relaunched soon. Business Day, 2010, 11.15]. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja jeśli chodzi o produktywność farm przekazywanych czarnym farmerom w ramach reformy rolnej. Jak stwierdził w roku 2013 w Parlamencie - Gugile Nkwinti Minister s.. Rozwoju Regionów Wiejskich i Reformy Rolnej – w 90% tworzenie nowych gospodarstw, w ramach reformy rolnej, zakończyło się niepowodzeniem [Staff Reporter, Business Day, 2014.08.21]. Mimo deklarowanego zaangażowania rządu w szybką realizację reformy rolnej okazało się jednakże bardzo wolne. Między latami 1994-2018 w ramach programu reformy rolnej rząd przekazał 8,4 milionów ha. Złożyło się na to 4,9 milionów ha nabytych przez rząd i przekazanych osobom najbardziej upośledzonym ekonomicznie. Natomiast 3,5 milionów ha ziemi zostało zwróconych osobom, które zostały w poprzednim okresie wyrugowane z ziemi. Ocenia się, że stanowiło to 10% powierzchni farm komercyjnych, które zostały przekazane czarnym farmerom w ciągu 23 lat, a nie założonych w celach rządowych 30%, które miały zostać przekazane do 2014 roku czarnym farmerom [Final Report of the Presidential Advisory Panel on Land Reform and Agriculture, 04 May 2019, s.12, [on line:] https://www.gov.za/sites/default/files/gcis_document/201907/panelreportlandreform_0.pdf, [dostęp: 5.05.2020] . W 2007 roku na Krajowej Konferencji ANC w Polokwane stwierdzono, że należy zrezygnować z zasady dobrowolności w sprzedaży ziemi (willing-buyer, willing seller). Zadecydowano o wypracowaniu nowej ustawy umożliwiające wywłaszczenie bez odszkodowania. Zgodnie z tą decyzją polityczną, w parlamencie przygotowano kolejne propozycje ustawy o wywłaszczeniu bez rekompensaty w latach 2008, 2013, 2015, 2016. Propozycje te jako będące w sprzeczności z konstytucją, zostały odrzucone. Konstytucja odrzuca bowiem zasadę suwerenności parlamentu na rzecz zasady nadrzędności konstytucji (art.2). W Konstytucji z 1996r. wprowadzono zapisy, które z jednej strony zabezpieczają przed arbitralnym przejęciem własności prywatnej, z drugiej strony uwzględniają możliwość przeprowadzenia reformy rolnej. Wprowadzenia reformy rolnej możliwe jest dzięki sformułowaniom zawartym w art. 25 Konstytucji. Jednocześnie poprzez umieszczenie rt. 25 jako części Rozdziału 2 - Deklaracji Praw. Ustawa Zasadnicza zapewnia, że jakiekolwiek zmiany artykułu 25 wymaga zgody 2/3 parlamentarzystów[Final Report of the Presidential Advisory Panel on Land Reform and Agriculture, 04 May 2019 s.67]. Rządzący uruchomili w związku z patową sytuacją w parlamencie próbę zohydzenia białych farmerów wobec opinii publicznej oskarżając ich, że są rasistami bezwzględnie wykorzystującymi kolorowych pracowników, często dopuszczając się przemocy wobec nich, w tym nawet zabójstw. Przykłady dobrych relacji między farmerami i robotnikami były ignorowane. Ta stygmatyzacja białych farmerów została wykorzystana do wysuwania żądań przejmowania białych farm bez rekompensaty finansowej. W 2016 roku prezydent Zuma publicznie oświadczył, że rząd nie powinien finansować kupna „skradzionej” ziemi, której przejęcie przez białych stało się głównym źródłem nędzy, nierówności i bezrobocia. W 2017 roku poszedł w tej retoryce dalej stwierdzając, że wywłaszczenie bez rekompensaty będzie rozwiązaniem tych problemów i powinno się dokonać zmian w Konstytucji umożliwiających takie wywłaszczenie. W podobnym duchu wypowiedział się w listopadzie 2017 roku obecny prezydent kraju – Cyryl Ramaphosa [Jeffery 2019: 16]. W grudniu 2017 roku na konferencji ANC w Nasrec zalecono Parlamentowi, aby w trybie pilnym podjął prace nad zmianą konstytucji umożliwiająca wywłaszczenie bez odszkodowania. W lutym 2018r wniosek ten został zaakceptowany przez parlament. Zlecił on odpowiedniej komisji parlamentarnej do podjęcia prac nad rewizją Konstytucji, a w szczególności jej artykułu 25 „Własność” i innych zapisów konstytucyjnych jeśli to będzie konieczne tak aby stało się możliwe wywłaszczenie ziemi w interesie publicznym bez rekompensaty. Zalecono również komitetowi konsultację tej propozycji z ludnością kraju [Jeffery 2019: 4-5]. Jeszcze bardziej niż ANC zradykalizowała się partia EFF. Przywódca EFF Julius Malema posunął się do publicznie wypowiedzianej groźby: „nie wzywamy do mordu białych ludzi, przynajmniej jak na razie(...)Prawnymi właścicielami ziemi są czarni ludzie. Żaden biały człowiek nie jest prawnym właścicielem ziemi w Południowej Afryce, ani na kontynencie afrykańskim” [Goba, Jordaan 2016]. Przyczyny niepowodzenia reformy rolnej w RPA mają złożony charakter i wynikają jak to stwierdził Anthea Jeffery (2019) z następujących powodów:- po pierwsze budżet na przeprowadzenie reformy rolnej był zbyt niski i rzadko przekraczał 1% wydatków budżetowych państwa. W roku finansowym 2019/20 wydatki na pokrycie kosztów restytucji ziemi przewidziano 0,2% wydatków budżetowych rządu.- po drugie ANC akceptuje obecnie transfer ziemi na rzecz tradycyjnych przywódców bądź wspólnotowych stowarzyszeń, które są targane wewnętrznymi sprzecznościami, a nie na rzecz indywidualnych beneficjentów. Zgodnie z decyzją w sprawie Państwowej Polityki Dzierżawy i Przekazywania Ziemi (State Land Lease and Disposal Policy) z 2013r, ziemia w ramach polityki redystrybucji pozostaje własnością państwa i jest jedynie dzierżawiona farmerom zakwalifikowanym do programu redystrybucji. W takiej sytuacji farmerzy ci nie mogą zaciągać pożyczek w bankach wnosząc ziemię pod zastaw w celu pozyskania kapitału na prowadzenie gospodarstwa.- po trzecie rząd najczęściej zakłada, że przekazanie ziemi jest wystarczającym warunkiem do skutecznego prowadzenia gospodarstwa. Tymczasem równie ważne jest posiadanie środków finansowych , odpowiedniej wiedzy z zakresu zarządzania gospodarstwem, przygotowania zawodowego pracowników, niezbędnych maszyn, dostępności nawozów, środków chemicznych, paszy dla zwierząt, dostępu do wody, możliwości ubezpieczeń. Tymczasem rząd uczynił bardzo niewiele w celu udzielenia takiego wsparcia nowym farmerom.- po czwarte – w wielu przypadkach mający niewielkie doświadczenie rolnicze ludzie, którzy otrzymali ziemię w ramach redystrybucji uzyskali znikomą pomoc od państwa, dotyczącą zasad gospodarowania na ziemi. Niejednokrotnie biali farmerzy podejmowali olbrzymi wysiłek, żeby udzielić takiego wsparcia, ale nie uzyskali w tym względzie prawdziwej akceptacji rządu.- po piąte proces restytucji trawiony jest nieefektywnością i korupcją. Dodatkowym problemem jest fakt, że w momencie, gdy biali farmerzy dowiadują się, że w stosunku do ich ziemi zostało złożony wniosek o restytucję własności, są co najmniej bardzo ostrożni jeśli chodzi o dokonywanie inwestycji w takie gospodarstwo, które mogą w każdej chwili utracić. Zdarza się, że okres niepewności trwa więcej niż 20 lat, co oznacza, że przez ten czas ziemia nie jest w pełni wykorzystana rolniczo. Przedstawiciele z białych farmerów AgriSA stwierdzili, że obarczony takimi wadami proces restytucji ziemi stał się bardziej szkodliwym dla rolnictwa komercyjnego niż wojna bursko-angielska, w której Anglicy stosując politykę spalonej ziemi niszczyli doszczętnie burskie gospodarstwa łącznie z dobytkiem. Dodatkowo proces reformy rolnej wykorzystywany jest niejednokrotnie przez wysoko politycznie umocowanych członków ANC, którzy wykorzystują go do szybkiego wzbogacenia niejednokrotnie połączonego z dewastacją przejmowanych farm. Nadzwyczajny Zespół Parlamentarny, powołany w 2015 roku dla dokonania przeglądu efektywności wydawanych w związku z reformą rolną przepisów, doszedł do podobnych wniosków jak te przedstawione powyżej. Co więcej stwierdził, że koszty zakupu ziemi w ramach reformy rolnej nie są największą przeszkodą w jej realizacji oraz co istotniejsze przestrzegał przed działaniami mającymi zmienić konstytucję [Report of the High Level Panel on the Assessment of Key Legislation and the Acceleration of Fundamental Change, Cape Town, November 2017. https://www.parliament.gov.za/high-level-panel, odczyt 5.05.2019]. Jednakże zalecenia tego Zespołu zostały ze względów politycznych odrzucone i podjęto decyzję o pracy nad zmianami konstytucji, umożliwiającej przejęcie ziemi bez odszkodowania. W podsumowaniu podjęta zostanie próba oceny i możliwych konsekwencji forsowania przez rządząca ANC, decyzji o przejęciu bez odszkodowania ziemi uprawianej przez białych farmerów.Podsumowanie. Pokojowe przejście od apartheidu do systemu demokratycznego w Republice Południowej Afryki wywołało entuzjazm zarówno zagranicą[17] jak i w kraju. Oczekiwano, że pełne włączenie prawie 80% dotychczas dyskryminowanych obywateli w życie polityczne i gospodarcze kraju wywoła dynamiczny wzrost gospodarki i polepszenie życia mieszkańców RPA. Jednakże oprócz niezbędnego entuzjazmu wymaga to także nakładów kapitałowych oraz ciężkiej pracy ludzi znających swój zawód. Rzeczywistość południowoafrykańska okazała się daleka od zamierzeń – wzrost PKB zamiast oczekiwanego 6-7% rocznie, w roku 2019 przyrost PKB wyniósł 0,6%, zaś zamiast dywidendy demograficznej wynikającej ze wzrostu liczby ludzi w wieku produkcyjnym - bezrobocie wzrosło do prawie 30%, aw niektórych rejonach wiejskich do 50%. Przyczyny tego stanu są różnorakie. Za jedną z głównych należy uznać brak kapitału na niezbędne inwestycje. W związku ze zgodą kierownictwa Afrykańskiego Kongresu Narodowego na transfer kapitału zagranicę przez olbrzymie korporacje południowoafrykańskie; brakuje środków na rewitalizację infrastruktury nie mówiąc o modernizacji gospodarki. Świadczyć o tym może chociażby fakt, że nadal głównymi dobrami eksportowanymi z RPA są złoto i diamenty oraz inne minerały. Oszczędności ludności wynoszące poniżej 17% i wydawane w znacznym stopniu na dobra konsumpcyjne, nie są też w stanie wypełnić luki inwestycyjnej, podobnie jak zbyt niskie inwestycje zagraniczne. Także nadzieje na wykorzystanie zwiększonej liczby młodych ludzi dla rozwoju gospodarki okazały się płonne. Mimo, że rząd ANC zapewnił wszystkim dzieciom możliwość ukończenia szkoły podstawowej, stworzył możliwości kontynuacji nauki w szkołach średnich oraz na wyższych uczelniach, liczba osób bezrobotnych, nie mających przygotowania zawodowego, szczególnie technicznego, w wymiarze bezwzględnym i procentowym wzrasta. Wprawdzie w wyniku wprowadzenia akcji afirmatywnej i jej kolejnych wersji, przedstawiciele czarnej ludności zajęli ważne stanowiska w administracji kraju, a także zarządach firm prywatnych, co przyczyniło się do powstania średniej warstwy zamożnych przedstawicieli ludności czarnej, niekoniecznie kompetentnej w realizacji powierzonych zadań. Dodatkowo kraj trawi korupcja od najniższego do najwyższego szczebla. Negatywne skutki polityki personalnej, polegające na forsowaniu partyjnie zasłużonych osób na stanowiska, pokazano na przykładzie Eskomu, który nie potrafi obecnie zapewnić nieprzerwanych dostaw prądu dla ludności i przemysłu. Polepszył się wprawdzie standard życia najbiedniejszych grup ludności, ale głównie dzięki różnorodnym rządowym subsydiom, które pochłaniają ponad 50% budżetu kraju. Narasta natomiast rozziew między najuboższymi grupami czarnej ludności, a politycznie dobrze ustosunkowaną elitą ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami. Minęło ponad ćwierć wieku (26 lat), gdy w wyniku demokratycznych wyborów władzę objął Afrykański Kongres Narodowy. Wyrosło w tym czasie nowe pokolenie, które nie pamięta opresji okresu apartheidu, natomiast nie dostrzega w istniejącej sytuacji politycznej i gospodarczej szans na rozwój. Powoduje to wzrost rozgoryczenia i różnorakie formy buntu wśród najuboższych warstw ludności. Wskazanie na przedstawicieli administracji i menadżerów przedsiębiorstw, jako odpowiedzialnych za niepowodzenia gospodarcze, jest co najmniej trudne dla partii, która swoimi kadrami obsadziła najważniejsze stanowiska w tych instytucjach. Takim wygodnym obiektem oskarżeń okazali się natomiast biali farmerzy, gospodarujący na około 80% gruntów rolnych w RPA. Wprawdzie już rząd Porozumienia Narodowego powstały w 1994 roku, utworzony przez ANC i Inkhatę, na które głosowała głównie czarna ludność, oraz Partię Narodową reprezentującą głównie białych wyborców, w celu zmniejszenia dysproporcji w posiadaniu ziemi między poszczególnymi grupami rasowymi, zatwierdził program reformy rolnej. Jednakże proces restytucji ziemi dla czarnej ludności przebiegał zbyt wolno, na co złożyły się zbyt małe do potrzeb środki budżetowe, ale przede wszystkim nieudolność administracji i brak wsparcia ze strony rządu dla nowych czarnych farmerów. Okazało się także, że wiele grup preferowało otrzymanie rekompensaty finansowej zamiast zwrotu przejętej przez Białych po 1913 roku ziemi. Także przeważająca większość przejmowanych w ramach reformy rolnej przez czarnych gospodarstw upadło (do 90%), a przejęta przez nich ziemia odłoguje nie dając żadnych plonów. Już w roku 2000 zmieniono także zasadniczo program reformy rolnej przez uchwalenie programu LRAD, w ramach którego kryterium wsparcia osób o niskich dochodach przestało obowiązywać. Wręcz przeciwnie osoby dysponujące większymi środkami finansowymi mogły otrzymać większe pożyczki z banku co upoważniało ich do uzyskania większych grantów niż biedakom, którzy pierwotnie mieli być przede wszystkim beneficjentami reformy rolnej.Niepowodzenia w realizacji reformy rolnej spowodowały, że już w 2007 roku na Krajowej Konferencji ANC w Polokwane stwierdzono, że należy zrezygnować z zasady dobrowolności w sprzedaży ziemi (willing-buyer, willing seller). Zadecydowano o wypracowaniu nowej ustawy umożliwiającej wywłaszczenie bez odszkodowania. W parlamencie przygotowano kolejne propozycje ustawy o wywłaszczeniu bez rekompensaty w latach 2008, 2013, 2015, 2016. Propozycje te jednakże jako będące w sprzeczności z konstytucją, zostały odrzucone.Ustawa Zasadnicza zapewnia, że jakiekolwiek zmiany artykułu 25 (zabezpieczającego przed arbitralnym przejęciem własności prywatnej, nie tylko ziemi) wymaga zgody 2/3 parlamentarzystów. Tymczasem ANC uzyskała w ostatnich wyborach tylko 57,5% i nie dysponuje wymaganym dla zmiany Konstytucji większością 3/4 głosów w parlamencie. Jak wynika z przeprowadzonej analizy decyzja o przejęciu bez odszkodowania gospodarstw należących do białych farmerów poprzez zmianę zapisów konstytucji RPA, wywołać może wiele poważnych konsekwencji, nie tylko o charakterze pozytywnym, dla rządzącej ANC ma bowiem:Wyraźnie polityczny charakter, mający na celu zyskanie wsparcia biednej ludności niebiałej.Jednakże paradoksalnie decyzja ta mająca zniwelować rezultaty rasistowskiego prawodawstwa w przeszłości, sama ma rasistowski charakter.Ustawa o Reformie Rolnej pomija znaczną część niebiałej ludności Południowej Afryki – plemiona San i Hotentotów oraz ich potomków czyli Koloredów (w RPA żyje ich aktualnie 5,2 milionów), którzy także zostali pozbawieni ziemi przez białych kolonistów. Dopiero w roku 2000 w ramach programu (LRAD) Koloredzi i Azjaci uzyskali możliwość uzyskania grantów na zakup ziemi. Nadal nie mają jednak najważniejszego prawa zawartego w tej ustawie - prawa ubiegania się o zwrot zagarniętej ziemi jak ich czarni współobywatele.Zagraża dalszym osłabieniem całej gospodarki kraju.Południowafrykański sektor rolny generuje w całym łańcuchu żywnościowym 12% PKB oraz jest znaczącym eksporterem żywności. Gospodarowanie w warunkach glebow-klimatycznych Południowej Afryki przy niedoborze wody na znacznym obszarze kraju (średnia 500 mm opadów), wymaga dużych uiejętności oraz odpowiednich zasobów kapitałowych. Większość dotychczas, przejmowanych w ramach Reformy Rolnej, gospodarstw wypadła z produkcji.Grozi wybuchem zamieszek głodowych.Mimo, że RPA jest eksporterem netto żywności oraz pomimo subsydiowania najbiedniejszych grup ludności przez rząd, znaczna część obywateli tego kraju niedojada. Spadek produkcji nieuchronnie związany z reformą rolną w warunkach RPA spowoduje wzrost ceny podstawowych produktów żywnościowych, grożąc wybuchem zamieszek, a z pewnością spadkiem popularności rządzącej partii. Zgodzić się należy z Anthea Jeffery, że decyzje o zmianie konstytucji jak i podjęcie prac nad ustawą o wywłaszczeniu, wynikają z decyzji o charakterze ideologicznym i propagandowym, a niez realnych analiz zmierzających do realizacji reformy rolnej oraz zmniejszenia poziomu biedy. Jednocześnie przyjęcie tych regulacji bardzo negatywnie wpłynie na gospodarkę kraju.[Jeffery 2019: 4]. Zmiana artykułu 25 Konstytucji RPA -mówiącego, że „własność dotyczy nie tylko ziemi” [Konstytucja Republiki Południowej Afryki 2006: 56] - może być rozciągnięte na wywłaszczenie innych środków czy majętności, np. banków, przedsiębiorstw kopalń, ze wszystkimi tego negatywnym konsekwencjami dla potencjalnych inwestorów. Nacjonalizacji takiej domaga się zresztą oficjalnie trzecia pod względem wielkości partia Ruchu Bojowników o Wolność Gospodarczą (EFF). W zaistniałej sytuacji politycznej ANC może uzyskać większość 2/3 głosów niezbędną do zmiany konstytucji, ale przez wejście w koalicję z partą Ruchu Bojowników o Wolność Gospodarczą (EFF) o skrajnie lewicowym programie. Południowoafrykańska firma Eunomix na podstawie dokładnej analizy statystyk dotychczasowych trendów w gospodarce RPA oraz działań rządu, doszła do wniosku, że jeśli nie zostaną wprowadzone radykalne zmiany w dotychczasowej polityce, to RPA w ciągu następnej dekady może znaleźć się w grupie państw upadłych [„Late-late Development,... 2020: 14]. Jak stwierdził politolog Moletsi Mbeki w książce o wymownym tytule – Architekci Nędzy (Architects of Powert), rodzony brat drugiego czarnego prezydenta RPA – Thabo Mbeki, którego trudno posądzić o rasizm, określił, że głównymi winowajcami tragicznego zapóźnienia i nędzy w Afryce są afrykańskie elity polityczne [Mbeki M. 2009]. Czy elity polityczne Republiki Południowej Afryki forsując wywłaszczenie białych farmerów z ich gospodarstw chcą się przyłączyć do tego niechlubnego klubu władców Afryki Subsaharyjskiej?Bibliografia.Africa Human Develoment Report 2003. UNDP (2003), Oxford University Press Southern Africa, Cape Town, s. 253.African agriculture, transformation and outlook (2013), NEPAD, s.15.African Development Bank (2020) African Economic Outlook 2020, s.27.Andrews P., Ellman S. (red) (2001), The Post-Apartheid Constitutions: Perspectives on South Africa’s Basic Law, Johannesburg.Austin G. (2008), The “Reversal of Fortune” Thesis and the Compression of Histoty: Perspectives from African and Comparative Economic History. Journal of International Development 20, s.1003.Bińkowski B. (2011), Rozwój krajów a zróżnicowanie etniczne – przykład Afryki Subsaharyjskiej, PCSA, Working Papers Series, s.15.Bisseker C. (2003), Agri-Research Crippled, Business Day, 05.08.2003.Burger J. (2013), Why it is more dangerous to be a farmer than a policeman in SA, “Africa Check”, 6 November 2013, [online:] https://africacheck.org/2013/11/06/why-it-is-more-dangerous-to-be-a-farmer-than-a-policeman-in-south-africa/, [dostęp 23.10.2015].Davies R. (2012), Zuma hits back at Mulder’s stance on land reform, Business Day 2012.02.16.Dowden R. (2008), Africa. Altered States, Ordinary miracles, Portobello Books, s. 223-254.ECA/ADF/8/3 (2012), Land and Africa’s Development Future: Governing the Risks and Opportunities of Large-scale Landbased Investments. Issues Paper 2, ECA/ADF/8/3, Addis Ababa, s.2.ECA/SDD (2004), Land Tenure Systems and their Impact on Food Security and Sustainable Development in Africa. Economic Commission for Africa, Addis Ababa, s. 4.Election Resources on the Internet: General Elections in the Republic of South Africa. [online:] , http://electionresources.org/za [dostęp 12.07.2020].Englebert P., Dunn K.C. (2013), Inside African Politics, Lynne Rienner Publisher, Boulder London, s. 215-216.FAO, ECA and AUC (2020), Africa Regional Overview of Food Security and Nutrition 2019. Accra s.XII, s.53-55.Farm equity schemes to be relaunched soon (2010), Business Day, 2010, 11.15.Final Report of the Presidential Advisory Panel on Land Reform and Agriculture (2019), s.12, s.15 [on line:] https://www.gov.za/sites/default/files/gcis_document/201907/panelreportlandreform_0.pdf, [dostęp: 5.05.2020].Fort Hare. History. (2020) [on line:] https://www.ufh.ac.za/About/Pages/History.aspx. [dostęp 2.5.2020].Games D. (2003), The Experience of South Afrikan Firms Doing Businedd in Africa. SAIIA, Petoria, s.1.Gąsowski A. (2003), Odpowiedź dużych firm południowoafrykańskich na procesy globalizacji. „Zeszyty Naukowe Wyższej Szkoły Zarządzania i Marketingu”, No2(14), s. 155-166.Gąsowski A. (2006), RPA Historia Państw Świata w XX wieku, Trio, Warszawa.Goba N. and Jordaan N., (2016) EFF does not want the slaughter of white people ‘for now’, Malema says. Business Day, 7 November 2016.Gordin J. (2008), Zuma. A Biography. Jonathan Ball Publisher, Johannesburg&CApe Town , s.56.Hall R. (2003), Farm Tenure. Evaluating land and agrarian reform in South Africa series; no. 3, 2003, School of Government, University of the Western Cape, Cape Town, s. 2.Harrison D. (1983), White Tribe of Africa: South Africa in Perspective. University of California Press.Hartleb T. (2008), „Expect Tight Energy Supply for Four Years” Mail&Guardian 11 February 2008.https://openknowledge.worldbank.org/bitstream/handle/10986/2653/488960pub0replacement0file09780821376270.pdf?sequence=, 1 za: Land reform. www.gov.za, [dostęp 20.04.2020].Jeffery A. (2019), Reaching the Promised Land: an Alternative to the Report of the Presidential Advisory Panel on Land Reform and Agriculture, South African Institute of Race Relations (IRR), No 5/2019, September 2019 Issue 44 , Johannesburg, s. 16.Kepe T., Hall R. (2016), Land Redistribution in South Africa Commissioned report for High Level Panel on the assessment of key legislation and the acceleration of fundamental change, an initiative of the Parliament of South Africa, s.7-8.Key drivers of success for agriculture transformation in Africa (2013), Brussels Policy Briefing no 33., 2 October 2013, Brussels, s. 2.Klerk de F.W. (1999), The Last Trek a New Begining. The Autobiography, PAN Books, London, s. 337.Konstytucja Republiki Południowej Afryki (2006), Wojtyczek-Bonnand A., Wojtyczek K. (tłum), Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa.Korieh Chima J. (2003), Food Production and Food Cricis in Su-Saharan Africa, [w]: ed. Toyin Falala „Contemporary Africa”. v. 5., Carolin Academic Press, s. 417-433.Ks. Fijołek A., SMA (2019), (nie)wolni?. eRmedia, Piwniczna-Zdrój.Land reform, [on line:] http://www.etu.org.za/toolbox/docs/government/land.html , [dostęp 12.10.2020.Late-late Development,the Developmental State and South Africa. A Data-centric Analysis of State Performance Decline, its Causesand an Outline of the Narrow Path away from Failure (2020) Eunomix Research (Pty) Ltd., September 2020, 113 Westcliff DriveWestcliff, 2193 South Africa: s.14.Mandela N. (1995), Long Walk to Freedom, Abacus, London.Marius Roodt M., (2020), Free Facts, IRR, No2/2020, February 2020, Isssue 22, s.1.Mbeki M.(2009) Architects of Poverty, Picador Africa, Johannesburg.Meseret E. (2020), Pompeo says South Africa land seizures would be ‘disastrous’, [online:] February 19, 2020, https://apnews.com/, [dostęp 18.06.2020].Milazi A. (2004), Quick change and a two-sided coin, “Financial Mail”, 16.01.2004.Mtero F., Gumede N, and Ramantsima K. (2019), Elite capture in land redistribution in South Africa, Institute for Poverty, Land and Agrarian Studies Research Report no. 55, s.7.Naipaut V.S. (2015), Maska Afryki. Odsłony afrykańskiej religijności. Wydawnictwo Czarne, Wołowiec, s.171-236.Natives Land Act of 1913, [on line:] https://www.sahistory.org.za/article/natives-land-act-1913, [dostęp:12.05.2017].Pakenham T. (1992), Scramble for Africa. Abacus, London.Pamiętniki prezydenta Krügera. Cz. 1,2, (1903), / przek. Justyny Paszkiewiczównej i Antoniny Morzkowskiej, Warszawa 1903.Parliament of the Republic of South Africa, [online:] https://www.parliament.gov.za/national-assembly [dostęp 3.04.2020].Paton C. (2016), Poor education traps black youth in poverty, Business Day, 2016.04.19.Posnansky M. (1981), Introduction to the later prehistory of sub-Saharan Africa, w: G . Mokhtar (red), General History of Africa. II. Ancient Civilizations of Africa, U N E S C O, s. 533-550.Report of the High Level Panel on the Assessment of Key Legislation and the Acceleration of Fundamental Change (2017) Cape Town, November 2017. [on line:] https://www.parliament.gov.za/high-level-panel, [dostęp 5.05.2019].Republika Południowej Afryki [w:] Afryka. Popularna Encyklopedia Powszechna. Kontynenty i Państwa (2000), Oficyna Wydawnicza Fogra. Grupa Wydawnicza Bertelsman. Kraków-Warszawa , s. 305-306.Restitution of Land Rights Act (1994), Act No. 22, Government Gazetie, No. 16106, Cape Town, 25 November 1994 s. 3.Seccombe A. (2013), Business, Mandela meetings yielded pragmatism, Business Day, 2013.12.09.South Africa Human Develoment Report 2003. UNDP, (2003), Oxford University Press Southern Africa, Cape Town, s. 253.South Africa Yearbook 2018/19, , Agriculture, Forestry and Fisheries (2019), Government Communications (GCIS), Pretoria, s. 2.South Africa Yearbook 2018/19. History. The early inhabitants (2019), Government Communications (GCIS), Pretoria, s. 2.South Africa Yearbook 2018/19. Economy (2019), Government Communications (GCIS), Pretoria, s.17.South Africa. World Factbook, [online:] https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/sf.html [dostęp 15.11.2020].Southall Roger (2006), The ANC, party dominance and social reproduction, [w:] Challenges to Democracy by One-Party Dominance: A Comparative Assessment, Konrad-Adenauer-Stiftung, Seminar Report no 17, Johannesburg October 2006, s.31-37.Sparks A. (2016), Voters have given ANC an ultimatum it cannot ignore. Business Day, 17 August 2016.Staff Reporter, (2014), Business Day, 2014.08.21.UN Department of Economic and Social Affairs (2020),, Inequality in a Rapidly Changing World, World Social Report 2020, United Nations Publication, s.36.University of Fort Hare Alice campus suspends academic activities, 2020. [online:] https://www.sabcnews.com/sabcnews/university-of-fort-hare-alice-campus-suspends-academic-activities/ [dostęp 1.05.2020].White Paper on Reconstruction and Development Programme, (1994) Government Gazette no 2, 23 November 1994, s.43.Wilson Johwa, (2009), SACP readies for government role, Business Day 25 May 2009.Włoczyk P., Weber W. (2020), Rzeź białych farmerów, Historia do Rzeczy, nr 10(92)/2020, s. 26-29.Wyk van J-A. (2001), „Food for Thought?” The Politics of Food, Resources and Development in Afica, “New Zeland International Review” 26, 2 (2001) s. 16-17.Żukowski A, (2003), System konstytucyjny Republiki Południowej Afryki, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa.[1] Rugowanie plemion San z ich terenów łowieckich przez rząd Botswany został uznany przez niektórych obserwatorów zachodnich za mający znamiona ludobójstwa.[2] W roku 1960 (uznanym za początek dekolonizacji kontynentu) Afrykę zamieszkiwało 283 miliony ludności (w tym Afrykę Subsaharyjską – 220 milionów), to w roku 2019 populacja kontynentu wzrosła do 1,308 miliardów (zaś w Afryce Subsaharyjskiej ponad pięciokrotnie do 1,066 miliardów). Prognozy na 2050 rok przewidują, że w Afryce liczba ludności wzrośnie do prawie 2,5 miliarda, zaś w samej Afryce Subsaharyjskiej do 2,117 miliardów[3] Przykładowo wymienić można przyjęte przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w 2000 roku program - Cele Millenijne, który zakładał wyeliminowanie skrajnego ubóstwa i głodu do roku 2015 (punkt 1 programu); czy też uchwalone przez tę organizację w 2015r - Zasady Zrównoważonego Rozwoju zakładające likwidację zjawiska głodu do roku 2030 (ujęte w punkcie 2) . O zaangażowaniu (przynajmniej deklaratywnym) w pomoc dla sektora rolnego świadczyć może uznanie przez państwa członkowskie Unii Afrykańskiej roku 2014 za rok dedykowany problematyce rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego w Afryce[4] Południową Afrykę zamieszkiwały ok 3-4 milionów lat temu homoidy – Austrolopiteki, których szczątki znajdowane są w Jaskiniach Sterkfontain niedaleko Johannesburga. Ślady człowieka rozumnego liczące około 100 tysięcy lat odkryto w jaskiniach Prowincji Przylądkowej Zachodniej.[5] Bantu oznacza „ludzi” w języku ludności tych negroidalnych plemion.[6] Historę Afrykanerów w sposób obiektywny, ale i interesujący przedstawia Hermann Giliomee w obszernej liczącej 715 stron książce „The Afrikaners. Biography of a People” Tafelberg, Cape Town 2003.[7] Apartheid – oznacza w języku afrikaans – separację, odrębność. Doktryna społeczno-polityczna, realizowana 1948–94 w Związku Południowej Afryki (od 1961 pod nazwą Republika Południowej Afryki) jako podstawa systemu państwowego.[8] SADC (Southern African Development Community - Wspólnota Rozwoju Afryki Południowej zrzeszająca 16 krajów Południa Afryki)[9] 1/3 paliw płynnych w RPA pozyskiwana jest w ten sposób, zaś technologia jest sprzedawana arabskim krajom wydobywającym ropę naftową i gaz.[10] Przykładowo wymienić można J.E.van der Plan'ka, który opracował teorię monogenicznej odporności – kluczową w hodowli odpornościowej roślin.[11] Więcej informacj nt południowoafrykańskiego rolnictwa czytelnik może znaleźć w rozdziale „Rolnictwo” w książce A. Gąsowskiego „RPA. Historia Państw Świata w XX Wieku”, Warszawa 2006, s.303-313.[12] . Termin wprowadzony przez laureata Pokojowej Nagrody Nobla emerytowanego anglikańskiego arcybiskupa Kapsztadu - Desmonda Tutu..[13] Przy wartości ELF wynoszącej 0 - ludność jest całkowicie jednorodna pod względem etnicznym i językowym (np. w sąsiednim Swazilandzie), przy 1 - kraj jest całkowicie heterogeniczny.[14] Koloredzi - osoby z mieszanych małżeństw między Białymi a innymi grupami rasowymi. W przypadku Południowej Afryki głównie z ludnością hotentocką (prawie już nie istniejącą obecnie) oraz przywożoną do Kolonii Kapsztadzkiej w XVII i XVIII w ludnością azjatycką głównie z terenów dzisiejszej Indonezji.[15] Do pomiaru nierówności społecznej najczęściej używa się wskaźnika GINI (1- maksymalna nierówność, 0 – każdy jest równy pod względem zasobności ekonomicznej).[16] BEE – Black Economic Empowerment - Program Ekonomicznego Upodmiotowienia Czarnych[17] Wyrazem tego było przyznanie 1 1993 roku Pokojowej Nagrody Nobla głównym architektom tej zmiany – F.W. De Klerk i N. Mandeli.

Analiza

Sytuacja społeczno-polityczna na Białorusi w świetle trwających protestów

13.02.2021

StreszczenieCelem analizy jest przedstawienie współczesnej sytuacji społeczno-politycznej na Białorusi w świetle trwających od 9 sierpnia 2020 roku masowych protestów. Rządzący państwem od dwudziestu sześciu lat Aleksander Łukaszenko nie zamierza zrezygnować ze stanowiska, pomimo licznych naruszeń prawa w trakcie trwania wyborów prezydenckich, braku konstruktywnych reform polityczno-gospodarczych i społecznych w kraju. Trwający od lat autorytarny reżim Łukaszenki doprowadził do likwidacji udziału partii politycznych w życiu kraju. Trójpodział władzy na Białorusi jest fikcją, albowiem głównym decydentem pozostaje sprawujący władzę prezydent. W ciągu dwudziestu sześciu lat wyrosło nowe pokolenie Białorusinów, niepamiętających sowieckich czasów, otwarte na zmiany, nie godzące się na łamanie ich praw, stagnację społeczno-polityczną i trudną sytuację ekonomiczną. O kryzysie istniejącego modelu władzy świadczy zdecydowany wybór kandydatki na prezydenta Swiatłany Cichanouskiej, która stała się uosobieniem nadziei i upragnionych zmian białoruskiego społeczeństwa. Nie uwierzono w zwycięstwo Łukaszenki w wyborach, zarzucając towarzyszący im brak przejrzystości i wiarygodności. Niezadowolenie Białorusinów znalazło swój wyraz w masowych protestach trwających po dzień dzisiejszy. Niełatwo jest przewidzieć dalszy rozwój sytuacji w państwie białoruskim. Może on obrać różne kierunki, co, niewątpliwie, wpływie na dalszy rozwój społeczno-polityczny i ekonomiczny państwa. W pracy zostaną zaprezentowane różne scenariusze wydarzeń i ich konsekwencji dla kraju.SummaryThe aim of the analysis is to present the contemporary socio-political situation in Belarus in the light of the mass protests that have been taking place since August 9, 2020. Alexander Lukashenko, who has been ruling the country for twenty-six years, does not intend to resign, despite numerous violations during the presidential elections and the lack of constructive political, economic and social reforms in the country. The authoritarian regime of Lukashenka, which had lasted for years, led to the elimination of the participation of political parties in the life of the country. The tripartite division of powers in Belarus is a fiction because the president who exercises power remains the main decision-maker. In twenty-six years, a new generation of Belarusians, who do not remember the Soviet times, has grown up, open to changes, not agreeing to breaking their rights, socio-political stagnation and difficult economic situation. The crisis of the existing model of power is evidenced by the decisive election of a candidate for president, Sviatlana Cichanouska, who became the embodiment of hope and the desired changes in Belarusian society. Lukashenka's victory in the elections was not believed, accusing them of a lack of transparency and credibility. The dissatisfaction of Belarusians found expression in mass protests that continue to this day. It is not easy to predict the further development of the situation in the Belarusian state. It can take different directions, which will undoubtedly influence the further socio-political and economic development of the state. Various scenarios of events and their consequences for the country will be presented in the paper.Słowa kluczowe:Białoruś, protesty, polityka, kolorowe rewolucje, kryzys politycznyWprowadzenieOd 1994 roku po dzień dzisiejszy, nieprzerwanie, na Białorusi władzę prezydencką sprawuje Aleksander Łukaszenka. O ile pierwsze prezydenckie wybory w 1994 roku odbyły się demokratycznie, to kolejne, poczynając od 2001 roku, budziły wiele zastrzeżeń. Obserwatorzy Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka przy OBWE od lat zgłaszają nieprawidłowości towarzyszące wyborom prezydenckim, tym samym nie uznając je za sprawiedliwe i wolne [Бюро по демократическим институтам и правам человека 2001; Бюро по демократическим институтам и правам человека ОБСЕ 2010; Бюро по демократическим институтам и правам человека 2006; Бюро по демократическим институтам и правам человека 2015]. Główne zarzuty ze strony OBWE, pojawiąjące się w raportach, dotyczą m.in.: neutralizacji opozycji przez władze, które upatrują w niej źródła zagrożeń status quo dla reżimu; władze wykonawcze dysponują szerokim pełnomocnictwem, w tym również sprawowania władzy za pomocą dekretów prezydenta, co pozwala na wniesienie dowolnych poprawek do ustalonych zasad przeprowadzenia wyborów; istniejące prawodawstwo nie zapewnia niezależności organów administracji wyborczej, procesu głosowania oraz przeźroczystości procedury liczenia głosów i podsumowania rezultatów, wolnych i sprawiedliwych warunków kampanii wyborczej nakładając znaczne ograniczenia na przeprowadzenie kampanii wyborczej i działalność obserwatorów; prawo o przedterminowym głosowaniu nie gwarantuje należytej kontroli za procesem przedterminowego głosowania i liczenia głosów; warunki organizowania kampanii przedwyborczych są niekorzystne dla opozycyjnych kandydatów; duża zależność komitetów wyborczych od organów władzy wykonawczej na wszystkich szczeblach władzy od ogólnopaństwowych po lokalne, cechuje je stronniczość; władze prowadzą kampanię zastraszania aktywistów opozycji, organizacji prowadzących obserwację wewnętrzną, opozycyjnych i niezależnych mass mediów, a także zniesławiają międzynarodowych obserwatorów; widoczna jest skrajna stronniczość państwowych mass mediów i wprowadzana cenzura niezależnej prasy [Бюро по демократическим институтам и правам человека 2001; Бюро по демократическим институтам и правам человека ОБСЕ 2010; Бюро по демократическим институтам и правам человека 2006; Бюро по демократическим институтам и правам человека 2015].Od lat można zaobserwować trudne relacji Białorusi z OBWE ze względu na krytykę tej ostatniej na wydarzenia towarzyszące wyborom prezydenckim, parlamentarnym oraz sytuacji powyborczej. Także inne organizacje, takie jak Amnesty International oraz Human Rights Watch zarzucają białoruskim władzom łamanie praw człowieka i wolności, stosowania tortur, brutalność służb mundurowych wobec protestujących, porwania i zniknięcia osób [Zlobina 2020][1].Obecna sytuacja na Białorusi jest wynikiem prowadzonej na przestrzeni wielu lat polityki pionu władzy, wymierzonej w ograniczanie praw i wolności obywateli, umocnienia władzy prezydenta oraz pogłębiającego się kryzysu gospodarczego.Warto zaznaczyć, że już w 1996 roku wzrosło napięcie między prezydentem a Radą Najwyższą Republiki w związku z podziałem uprawnień. W referendum z 1995 roku, społeczeństwo opowiedziało się m.in. za zmianą białoruskiej symboliki narodowej (przywrócono symbolikę z czasów ZSRR) a także za rozwiązaniem Rady Najwyższej przez prezydenta w przypadku naruszenia konstytucji [Giebień 2017: 157]. Referendum uwidoczniło zdecydowane społeczne poparcie dla polityki prezydenta (83% wyborców), a także tęsknotę za starym porządkiem, kiedy to władza zapewnia dobrobyt i stabilność w państwie.Drugie referendum w 1996 roku dotyczyło zmian w konstytucji, które poparło 70,45% Białorusinów. Opowiedzieli się oni m.in. za zachowaniem kary śmierci, zaakceptowali zmiany i uzupełnienia w konstytucji, które znacząco rozszerzyły zakres uprawnień prezydenta, tym samym przekształcając republikę z parlamentarno-prezydenckiej w prezydencką. Wspomniany wyżej narastający konflikt na linii prezydent – Rada Najwyższa dotyczył przede wszystkim chęci wzmocnienia przez Łukaszenkę władzy, natomiast Rada chciała zachować parlamentarny charakter republiki. Utworzony został również pion władzy całkowicie podporządkowany prezydentowi. Struktura ta posiada organy wykonawcze oraz regulacyjne jak w centrum, tak i w obwodach [Giebień 2017: 157].Ostateczne umocnienie władzy A. Łukaszenki nastąpiło po kolejnym referendum w 2004 roku. Zostały wniesione poprawki do konstytucji dotyczące zniesienia limitu kadencji prezydenta. Centralna Komisja Wyborcza ogłosiła wówczas, że 79,42% uprawnionych do głosowania poparło zaproponowane zmiany w konstytucji Białorusi. Tym samym „społeczeństwo białoruskie oddało w ręce jednej osoby niemalże bezgraniczną władzę. Oczywiście można polemizować na temat samych wyborów, które, w opinii zagranicznych ekspertów, przebiegały z licznymi naruszeniami. Jednak warto zwrócić uwagę na to, że Białorusini en masse nie sprzeciwili się zaistniałym zmianom, poza przedstawicielami opozycji rządowej” [Giebień 2017: 157].Należy podkreślić, że polityczni oponenci Łukaszenki, po zmianach w konstytucji, otwarcie mówili o swoim niezadowoleniu ze sposobu sprawowania władzy przez prezydenta. Krytyka prezydenta przez niektórych członków opozycji przyczyniła się do ich zagadkowego zniknięcia i śmierci[2].Poczynając od wyborów prezydenckich w 2001 roku można było zaobserwować rosnące protesty organizowane przede wszystkim przez obóz opozycji z coraz większym udziałem społeczeństwa.Celem niniejszego opracowania jest zaprezentowanie analizy społeczno-politycznych wydarzeń na Białorusi w świetle trwających protestów po wyborach prezydenckich 9 sierpnia 2020 roku. Podjęta zostanie próba odpowiedzi na pytanie o możliwości i kierunek zmian w kraju uwzględniając różne scenariusze rozwiązania sytuacji kryzysowej. Oś rozważań nad przemianami w państwie białoruskim stanowi następująca teza – ograniczanie praw i wolności obywateli, jako efektu umocnienia władzy prezydenta i dążenie do bezwzględnej kontroli w każdej dziedzinie, pogorszająca się sytuacja gospodarcza, utrudnienia w rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, kontrola i cenzura niezależnych mediów, represje osób stojących w opozycji do Łukaszenki, przyczyniły się do masowych protestów w państwie.„Kolorowe rewolucje” – protesty na Białorusi W historii niezależnej Białorusi można odnotować kilka prób przeprowadzenia tzw. „kolorowych rewolucji”. Do pierwszej doszło w 1994 roku, po klęsce premiera Wiaczesława Kiebicza w wyborach prezydenckich a wygranej Aleksandra Łukaszenki. Dokonała się społeczna rewolucja – naród białoruski w sposób zdecydowany odsunął od władzy partyjnego aparatczyka i tym samym opowiedział się za dalszą demokratyczną transformacją kraju [Giebień 2015]. „W demokratycznych i wolnych wyborach [Białorusini] wskazali na tego, kto ich przekonał, komu zaufali. Cóż z tego, że zaufali dyrektorowi sowchozu i potem zwycięstwo Łukaszenki nazwano kartoflaną rewolucją” [Nocuń, Brzeziecki 2007].Po dojściu do władzy Łukaszenki sytuacja społeczno-polityczna państwa zaczęła się zmieniać – demokratyczny kierunek rozwoju państwa został porzucony na rzecz autorytarnego umocnienia władzy prezydenta. Zmiany w konstytucji, w wyniku wspomnianych w tekście referendum, doprowadziły do odrzucenia zasad pluralizmu politycznego, zasad przedstawicielstwa ogólnonarodowego i trójpodziału władzy, dekrety prezydenta uzyskały wyższość nad ustawami parlamentu, doszło praktycznie do pełnej kontroli nad budżetem państwa, znacznie ograniczono prawa i wolności człowieka i obywatela, w tym szczególnie prawa do zgromadzeń i manifestacji oraz wolność związkową.Wygrana Łukaszenki w wyborach 2001 roku, w świetle licznych naruszeń procesu wyborczego, wywołała akcję protestacyjną opozycji. Na Placu Październikowym w Mińsku zgromadziło się od tysiąca do ok. pięciu tysięcy osób, przeważnie aktywistów młodzieżowych opozycyjnych organizacji „Młody Front” oraz „Żubr”. Szczególnie aktywny udział w proteście wzięła młodzież z organizacji „Żubr”, dlatego został on określony jako „żubrowa rewolucja”. Protest zakończył się aresztowaniem niektórych przedstawicieli opozycji, pomimo jej pokojowego charakteru (Giebień 2015).Kolejne wybory w 2006 roku nie przyniosły spodziewanych zmian w wyborze prezydenta. Zdecydowaną liczbą głosów (82%) ponownie wygrał Łukaszenka. Wówczas, wzorem ukraińskiego Majdanu z 2005 roku, Białorusini tłumnie wyszli na ulice Mińska, ponieważ byli niezadowoleni z wyników wyborów prezydenckich, licznych naruszeń w trakcie wyborów, z braku niezależności massmediów. W ciągu sześciu dni od 19 po 24 marca 2006 roku opozycja próbowała dokonać zmian w życiu społeczno-politycznym kraju. Dany akt sprzeciwu części obywateli wobec kolejnej wygranej urzędującego prezydenta okrzyknięto „dżinsową rewolucją”[3]. Nieduże miasteczko namiotowe, na wzór ukraińskiego Majdanu, po sześciu dniach zostało zlikwidowane, a protestujący usunięci z Placu Październikowego. „Dzień później milicja przy pomocy gazu łzawiącego i granatów szturmowych rozprawiła się z demonstracją, która była zorganizowana w celu uczczenia ogłoszenia niezależności republiki w 1918 r.” [Giebień 2015: 188]. Po protestach, związanych z wyborami, represjami zostało dotkniętych 1,2 tys. osób (część została uwięziona, niektórzy stracili pracę, natomiast studenci zostali wydaleni z uczelni). Po raz kolejny „rewolucja” się nie udała.Poprzedzający wybory prezydenckie w 2010 roku globalny kryzys ekonomiczny z 2008 roku, niekorzystnie wpłynął na gospodarkę Białorusi. Rosja podniosła ceny na gaz i praktycznie uniemożliwiła prowadzenie samodzielnej polityki handlu ropą naftową. Głowa państwa szukając oszczędności, m.in. wprowadził reformę w sektorze przedsiębiorstw, która polegała na wprowadzeniu zakazu zatrudniania pracowników niespokrewnionych z właścicielami firm. Oznaczało to konieczność zatrudnienia wyłącznie członków najbliższej rodziny. Ponadto zmiany przyczyniły się do wprowadzenia wyższych podatków i konieczności utrzymywania księgowości, co zmusiło do rezygnacji z działalności przedstawicieli drobnych firm. W styczniu 2008 roku w Mińsku dochodzi do kilkutysięcznej demonstracji przedsiębiorców[4]. „Strajk ów przełamuje powszechne postrzeganie opozycji jako jedynego ugrupowania stającego w opozycji do elity rządzącej i organizuje akcje protestacyjne” [Giebień 2015: 191]. Przedsiębiorcy nie osiągnęli jednak zamierzonego celu, akcja protestacyjna, podobnie jak poprzednie akcje, nie powiodła się.Podczas wyborów prezydenckich w 2010 roku została podjęta kolejna próba dokonania zmian na Białorusi. Odbyła się największa od 1996 roku demonstracja opozycji, podczas której przeciwko fałszowaniu wyników wyborów w centrum Mińska protestowało od 30 do 50 tys. osób. Łukaszenka uzyskał ok. 80%, pokonując dziewięciu kandydatów. Warto zaznaczyć, iż w odróżnieniu od poprzednich wyborów prezydenckich władze Białorusi wyraźnie złagodziły stosunek wobec opozycji, stworzyły także większe możliwości prowadzenia kampanii wyborczej. Jednak polityka ta miała ograniczony charakter, albowiem nie obejmowała istotnych kwestii związanych np. z kontrolą nad przebiegiem głosowania i procesem liczenia głosów [Giebień 2015]. Manifestujący na Placu Październikowym w Mińsku zostali brutalnie spacyfikowani przez milicję, zatrzymano ok. 600 osób, w tym kandydatów na urząd prezydenta. Nasiliły się represje wobec działaczy społecznych oraz organizacji pozarządowych. W okresie do dwóch tygodni, po protestach, co najmniej 725 osób zostało skazanych na 10 do 15 dni aresztu administracyjnego za udział w nielegalnej demonstracji [Human Rights Watch 2011]. Prezydent Łukaszenka obwiniał opozycję i zagraniczne służby specjalne, włączając politykę USA i UE, o próby obalenia legalnego rządu. „W wywiadach często podkreśla[ł] zakusy Warszawy na przesunięcie granicy aż po Mińsk” [Giebień 2015: 192][5].Podczas obchodów święta niepodległości 3 lipca 2011 roku odbył się pokojowy „klaszczący protest” inaczej „rewolucja przez sieci społecznościowe” w Mińsku i innych miastach, co wywołało nerwową reakcję u władz[6]. Na całej Białorusi zatrzymano ponad 380 uczestników akcji. Z kolei w Mińsku milicja użyła gazu łzawiącego, niektóre osoby dotkliwie pobiła, zatrzymanych zostało ok. 100 osób wraz z dziennikarzami [wPolityce 2011].W 2015 roku Aleksander Łukaszenka ponownie wygrywa wybory. Przewidując wynik wyborów na korzyść urzędującego prezydenta, opozycja wyszła na ulice Mińska dzień przed wyborami, domagając się sprawiedliwego ich przebiegu, bez fałszerstw. Był to masowy marsz protestacyjny, zorganizowany po raz pierwszy po rozpędzeniu demonstrantów w 2010 roku. Udział w marszu wzięło ok. 1,5 tys. osób. Mityng zakończył się, co istotne, bez brutalnych zatrzymań. „Pokonaliśmy strach” – tymi słowami zwrócił się do zgromadzonych Nikołaj Statkiewicz, polityk z obozu opozycji [Мельничук 2015], który kandydował w wyborach prezydenckich w 2010 roku. Pokonanie strachu spowodowało, że ludzie wyszli na ulice Mińska po ogłoszeniu wyborów, choć już nie tak licznie – ok. 100-200 osób. Nie doszło i tym razem do zatrzymań i brutalnego zachowania wobec protestujących ze strony milicji.Kryzys ekonomiczny w 2008 roku, trudne relacje z Rosją wymusiły na Łukaszence rewizji relacji z Zachodem. W celu złagodzenia wizerunku władze zwolniły z więzienia opozycyjnych kandydatów w wyborach prezydenckich z 2010 roku, a także innych protestujących. Poza tym, jak już zostało wspomniane w tekście, podczas akcji protestu służby mundurowe nie podejmowały żadnych działań.Kolejne protesty miały miejsce w 2017 roku, określane jako „Marsz niedarmozjadów” czy też „Marsz rozgniewanych Białorusinów”, przeciwko przyjętemu dekretowi o „pasożytnictwie społecznym” („социальное иждивенчество”). Protesty odbyły się nie tylko w Mińsku, ale także w innych miastach obwodowych, odbiły się szerokim echem w całym państwie i poza jego granicami. Protestującym jednak i tym razem nie udało się zdetronizować Łukaszenki i całego pionu władzy. Pod wpływem masowych protestów władze postanowiły poddać nowelizacji dekret, efektem czego było przyjęcie dekretu nr 1 „O pomocy w zatrudnieniu”, na mocy którego zniesiony został obowiązek płacenia podatku „od pasożytnictwa”, natomiast osobom niepracującym zniesiono subsydia za usługi komunalne [Giebień 2017].Białorusini także zademonstrowali swoje niezadowolenie wobec zacieśnienia rosyjsko-białoruskiej integracji, upatrując w niej utratę niezależności państwa. Poza tym sprzeciw budziły prowadzone negocjacje Łukaszenki z Putinem, które odbywają się bez udziału białoruskiego narodu. Dnia 20 grudnia 2019 roku w Mińsku na Placu Październikowym odbyła się akcja protestu, w której wzięło udział ok. 1100 osób. Tym razem nie doszło do zatrzymania pikietujących [Толкачева 2019].Można konstatować, że na Białorusi od lat nasilało się niezadowolenie społeczne prowadzoną polityką władz. Akcje protestacyjne zaczęły się odbywać nie tylko po wynikach kolejnych wyborów prezydenckich, lecz także po próbach wprowadzania różnych reform, które odbijały się na zasobach finansowych obywateli. Uwidoczniło się zaangażowanie zwykłych mieszkańców Białorusi w dane akcje, nie związanych z żadną partą opozycyjną czy ruchem społecznym.Aleksander Łukaszenka w 2011 roku zaznaczał: „Wirus kolorowych rewolucji zwycięża tylko w słabych krajach, gdzie władza jest w konfrontacji z ludnością, a na Białorusi nie ma dla niego sprzyjającej gleby. Dlatego gwarantuję – limit wstrząsów i rewolucji jest wyczerpany. Żadne >>Majdany<< i >>Płoszcze<< nie grożą naszemu społeczeństwu” [cyt. za: Giebień 2015: s. 193]. Rzeczywistość jednak pokazała, że limit rewolucji na Białorusi nie został wyczerpany. Słabość państwa polega na braku konstruktywnych reform szczególnie w sferze ustrojowej i ekonomicznej.Narastające napięcie na linii władze – społeczeństwo białoruskie uwidoczniło się w trakcie kampanii przedwyborczej wiosną 2020 roku. Zagrożeniem dla Łukaszenki stała się tzw. „kapciowa rewolucja” (тапочная революция)[7]. Było to zasługa popularnego na Białorusi blogera Siargieja Cichanouskiego, twórcy kanału YouTube „Kraj dla życia” (Страна Для Жизни), który szybko zdobył popularność w społeczeństwie[8]. Na danym kanale Cichanouski krytykuje politykę A. Łukaszenki. Bloger nadał Łukaszence pseudonim „tarakan” (karaluch) i w trakcie kampanii przedwyborczej jako kandydat na prezydenta, na dachu samochodu umieścił gigantyczny kapeć, demonstrując tym samym swój zamiar „rozdeptać” Łukaszenkę [Деттмер 2020].Widząc rosnącą popularność wśród potencjalnych wyborców postaci S. Cichanouskiego, został on przez władze wyeliminowany – zarzucono mu m.in. naruszenie porządku publicznego oraz stosowanie siły wobec milicji [Amnesty International 2020]. Po danym incydencie żona Cichanowskiego – Swiatłana Cichanouska przejęła inicjatywę i zarejestrowała się jako kandydatka na prezydenta. Zatrzymanie męża Cichanouskiej, a także innych kandydatów, tym bardziej zachęciło Białorusinów do poparcia Cichanouskiej. W każdym mieście i miasteczku, gdzie odbywał się wiec poparcia dla jej kandydatury, zgromadziło się wiele zwolenników (ponad 63 tys. osób, najwięcej w historii kraju, według Centrum Praw Człowieka „Wiasna”). Cichanouska „zjednoczyła wokół siebie osoby niezadowolone z obecnej władzy, stagnacją autorytarnego reżimu” [Giebień 2020], stała się uosobieniem nadziei na zmiany w państwie.Po wyborach prezydenckich, w dniu 9 sierpnia 2020 roku, rozpoczęły się masowe protesty przeciwko fałszowaniu wyników wyborów, które z różnym natężeniem, trwają po dzień dzisiejszy (koniec grudnia 2020). Według oficjalnych wyników, po raz szósty wygrał A. Łukaszenka, uzyskując 80,10% głosów wyborców, natomiast Cichanouska 10,12% [Сообщение 2020]. Protestujący domagają się dymisji Łukaszenki, przeprowadzenia uczciwych wyborów, zaprzestania przemocy na ulicach i zwolnienia wszystkich więźniów politycznych.Sytuację w kraju po 9 maja można określić jako permanentny kryzys polityczny, który dojrzewał wiele lat, aż szala goryczy została przelana. Do jego powstania przyczyniło się wiele czynników, o których już zostało wspomniane w tekście, to m.in. trudna sytuacja ekonomiczna, brak reform w celu polepszenia sytuacji socjalno-bytowej Białorusinów, prześladowania i represje wobec obozu opozycji, utrudnienie w funkcjonowaniu organizacji pozarządowych, utrudnienia w funkcjonowaniu niezależnych massmediów lub ich likwidacja, łamanie praw człowieka i podstawowych wolności, autorytarna władza, kryzys związany z koronawirusem, który Łukaszenko dłuższy czas ignorował, fikcyjność trójpodziału władzy i niezależności sądów, tortury i zaginięcie osób po akcjach protestu, zwolnienia z pracy i wydalenie z uczelni protestujących studentów, brak konstruktywnego dialogu ze społeczeństwem w postaci konsultacji społecznych, a także wiarygodnej informacji na ważne tematy (chociażby związane z budową i funkcjonowaniem elektrowni jądrowej).Młode pokolenie Białorusinów nie pamięta innych czasów niż te, związane z rządami Łukaszenki, które nie wniosły w ich życie konstruktywnych zmian. Nie chcą już żyć w „skansenie ZSRR” i nie obawiają się chaosu, którym straszy Łukaszenka, jeśli on odejdzie od władzy, pragną respektowania ich praw, polepszenia sytuacji gospodarczej kraju, otwarcia się na Zachód, miejsc pracy i godnego wynagrodzenia za nią. Zaktywizowało się społeczeństwo obywatelskie, a nie istniejąca słaba opozycja polityczna, co wydarzyło się po raz pierwszy w historii niezależnej Białorusi na taką skalę.Sytuacji w kraju nie sprzyja polityczna konfrontacja Łukaszenki z Rosją. Jego relacje z Putinem charakteryzują się częstymi nieporozumieniami, które kończą się ugodą dla wzajemnej wygody. Pomoc finansowa ze strony Rosji jest coraz mniejsza, co można rozpatrywać jako efekt sprzeciwu Łukaszenki wobec wciągnięcia przez Rosję Białorusi w orbitę nasilającego się rosyjskiego wpływu.Po rozpoczęciu protestów, brutalne zatrzymania protestujących spotkały się z potępieniem państw Unii Europejskiej (szczególnie Polski i państw nadbałtyckich) i USA. Unia Europejska wprowadziła personalne sankcje przeciw Łukaszence i wobec jego najbliższego otoczenia. Na listę także trafiło siedem przedsiębiorstw, których aktywa w Unii zostaną zamrożone, wprowadzono także zakaz na dostarczenie dla nich niezbędnych zasobów. Ten krok uderza przede wszystkim w image firm niż w ich stronę finansową. Przewidziany jest kolejny pakiet sankcji przeciw reżimowi w 2021 roku [Ярошевич 2020].Narodowy Zarząd Antykryzysowy[9] oczekuje od Unii Europejskiej bardziej systematycznego i systemowego podejścia w kwestii sankcji wobec Białorusi, w nadziei, że przyczynią się one zaprzestania bezprawia oraz doprowadzą do nowych demokratycznych wyborów.Zaostrzenie kar wobec reżimu Łukaszenki może przyśpieszyć, a właściwie wymusić na Białorusi przyjęcie bez większego sprzeciwu propozycji rosyjskiej strony warunków zacieśnienia integracji, co może być dla białoruskiego państwa niekorzystne. Czy europejskie sankcje znacząco wpłyną na łagodzenie polityki Łukaszenko wobec protestujących? Na dzień dzisiejszy trudno jest odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Jednak dotychczasowe doświadczenie pokazywało, że Białoruś w takich sytuacjach szukała porozumienia z Rosją.Łukaszenko czy opozycja? – możliwe scenariusze rozwoju sytuacjiObserwując sytuację na Białorusi, wyłania się obraz zderzenia Łukaszenki, jego pionu władzy i aparatu siłowego z obudzonym żywiołem powstającego społeczeństwa obywatelskiego. Jakie są możliwe scenariusze rozwoju dalszej sytuacji na Białorusi? Doradca Cichanouskiej, Alaksander Dobrawolski, członek Rady Koordynacyjnej, przedstawił sześć prawdopodobnych wariantów (Postimees 2020):Możliwość przeprowadzenia nowych wyborów w wyniku negocjacji. Przesłanki do zainicjowania negocjacji mogą być dwie: albo Łukaszenko sam podejmie decyzję o udziale w negocjacjach z opozycją, albo zainicjuje je grupa osób, reprezentująca interesy obecnej, nieuznawanej przez społeczeństwo, władzy. W obu przypadkach ze strony protestujących weźmie udział grupa negocjacyjna, wyznaczona przez Swiatłanę Cichanouską. Dana grupa będzie współpracować z Radą koordynacyjną.Na danym etapie rozwoju sytuacji jest mało prawdopodobne, by Łukaszenko zgodził się na powyższe rozwiązanie. Poza tym pion władzy jest dość mocno „przefiltrowany” i uwikłany, by wyjść z taką inicjatywą za plecami Łukaszenki.Nowe wybory ze względu na utworzony wakat na stanowisku prezydenta. Taka sytuacja może mieć miejsce po tym, jak były prezydent opuści kraj, albo podda się do dymisji lub zostanie aresztowany.Scenariusz ten może się ziścić w przypadku odwrócenia się od prezydenta struktur siłowych i przejścia na stronę protestujących. Rzeczywistość jednak pokazuje co innego – aparat represji wspiera swoimi działaniami Łukaszenkę.Masowe represje, zaostrzenie reżimu, prawdopodobieństwo wprowadzenia stanu nadzwyczajnego lub stanu wojennego. Łukaszenko pozostanie u władzy tylko przez jakiś czas ze względu na deficyt zasobów, pozwalających na utrzymanie reżimu.Widmo głębszej międzynarodowej izolacji i brak wsparcia dla danego rozwiązania przez Rosję, w dużym stopniu czyni dany scenariusz mało atrakcyjnym i w perspektywie długoterminowego utrzymania władzy, mało skutecznym.Łukaszenko działa na przeczekanie – odwleka obietnicę przeprowadzenia reformy konstytucyjnej w nadziei, że protesty w końcu ucichną. Podczas Zgromadzenia Narodowego Republiki (organ niekonstytucyjny) zostaje przyjęty projekt zmian konstytucyjnych – bez konkretnej zawartości i konkretnych terminów realizacji. Pomimo działania na zwłokę, Łukaszenka w tej sytuacji pozostaje nielegalną głową państwa, więc nie ma poparcia wśród obywateli.Zorganizowanie wyborów na wiosnę 2021 roku mogłoby złagodzić kryzys i osłabić protesty, jednak w danej sytuacji jest to też mało prawdopodobne. Jeżeli nawet Łukaszenka zgodzi się na ten wariant, to tylko pod warunkiem kontroli całego procesu wyborczego i ewentualnych drobnych zmian w konstytucji, co, de facto, mija się z celem.Ingerencja Rosji na Białorusi – wprowadzenie wojska i policji z możliwą inkorporacją Białorusi lub też bez inkorporacji. W tym scenariuszu Łukaszenka może być pozbawiony władzy lub jego władza będzie mocno ograniczona.Jawna ingerencja Rosji będzie skutkowała utratą autorytetu i poparcia znacznej części białoruskiego społeczeństwa. Spowoduje wojnę „partyzancką”, która może trwać latami. Stosunki z Rosją będą mocno nadszarpnięte. Poza tym sankcję nałożone na Rosję, obciążenie gospodarki i społeczne protesty mogą doprowadzić do jej destabilizacji. Dlatego jest małe prawdopodobieństwo obrania danego wariantu.Przewrót wojskowy, który doprowadzi do usunięcia Łukaszenki od władzy.Służby mundurowe są obecnie podporządkowane i w większości lojalne wobec władzy. Wieloletnie zmiany dokonywane wśród dowódców służb mundurowych odegrały w tym ważną rolę. Łukaszenka, czerpiąc doświadczenie z wcześniejszych prób usamodzielnienia się sztabu oficerskiego na czele z Juriem Zacharenko (pułkownikiem milicji), bacznie poddaje selekcji kadrę dowodzącą i eliminuje wszelkie próby usamodzielnienia się. Warto natomiast zwrócić uwagę, że coraz częściej dochodzi do rezygnacji ze służby oficerów i szeregowych mundurowych, którzy nie mają w sobie zgody na brutalne traktowanie obywateli.Najkorzystniejszymi wariantami rozwoju sytuacji na Białorusi są dwa pierwsze. Problem jednak polega na tym, że Łukaszenko nie chce ustąpić i dąży po części do realizacji scenariusza trzeciego, pozwalając na masowe represje, bezprawie, tortury i zaginięcie osób. Oskarża przy tym Polskę o podsycanie rewolucyjnych nastrojów, szukając zewnętrznego wroga i usprawiedliwienia dla działań represyjnych.W porównaniu z sytuacją powyborczą, opozycja opracowała koncepcję nowych wyborów, projekt reform konstytucyjnych, które zostaną zrealizowane po odejściu Łukaszenki. Rada Koordynacyjna i Narodowy Zarząd Antykryzysowy, przy pomocy białoruskich intelektualistów, opracowują reformy ekonomiczne, wsparcie dla małego i średniego biznesu, pakiet społeczny i in. Swietłana Cichanowska, choć i nie jest wyraźnym liderem biało-czerwono-białej rewolucji, to stanowi ważne ogniwo w dokonujących się zmianach na Białorusi.Warto podkreślić, że ważnym elementem w aktywizacji protestów na Białorusi jest działalność opozycji poprzez komunikatory internetowe, np. Telegram i utworzone na nim kanały: Nexta, Nexta Live[10], Basta, Insider i in., które na bieżąco komentują sytuację na Białorusi, umieszczają zdjęcia i filmy z protestów, a także informują o kolejnych organizowanych demonstracjach. Ważna jest aktywność zwykłych obywateli, którzy, dzięki komunikatorom internetowym oraz portalom społecznościowym gromadzą się w różnych miastach, okazując swój sprzeciw wobec autorytarnego reżimu. Działalność Rady Koordynacyjnej oraz NZA będzie nieskuteczna bez masowego wsparcia społeczeństwa obywatelskiego, dlatego istotna jest współpraca i wzajemne konsultacje. Z drugiej strony, protesty bez konkretnego planu co do dalszego rozwoju sytuacji w państwie, w tym rozwiązania kryzysu i wyłonienia liderów, którzy pokierują dalszym losem państwa mogą się okazać w dalszej perspektywie nieskuteczne. Dlatego ważny jest wspólny cel różnych „opcji” opozycji i ich współpraca.Trudno jest obecnie jednoznacznie stwierdzić w jakim kierunku potoczą się wydarzenia na Białorusi i jaki wariant rozwiązania kryzysu zostanie obrany. Niewątpliwie będzie to zależało od dalszego zaangażowania się protestujących, a szczególnie klasy robotniczej, postawy Łukaszenki i reakcji środowiska międzynarodowego.Bibliografia:Amnesty International (2020), Postacie białoruskiej opozycji i więźniowie sumienia [5.08.2020], [online:] https://amnesty.org.pl/postaci-bialoruskiej-opozycji-i-wiezniowie-sumienia/ dostęp: 12.11.2020].Бюро по демократическим институтам и правам человека, Выборы президента Республики Беларусь, 9 сентября 2001 года, Миссия БДИПЧ ОБСЕ по ограниченному наблюдению за выборами. Заключительный отчет, [online:] https://www.osce.org/files/f/documents/1/6/14460.pdf [dostęp: 12.11.2020];Бюро по демократическим институтам и правам человека ОБСЕ. Миссия по наблюдению за выборами Выборы Президента Республики Беларусь, 19 декабря 2010 г., [online:] https://www.osce.org/files/f/documents/e/3/73961.pdf [dostęp: 12.11.2020];Бюро по демократическим институтам и правам человека. Республика Беларусь президентские выборы 19 марта 2006 г. Отчет оценочной миссии БДИПЧ/ОБСЕ 24 - 27 января 2006 г., [online:] https://www.osce.org/files/f/documents/3/4/17907.pdf [dostęp: 12.11.2020];Бюро по демократическим институтам и правам человека. Республика Беларусь выборы президента 11 октября 2015 года. Итоговый отчет Миссии по наблюдению за выборами ОБСЕ/БДИПЧ, [online:] https://www.osce.org/files/f/documents/5/a/221346.pdf [dostęp: 12.11.2020].Деттмер Дж. (2020), Беларусь: «тапочная революция» [22.06.2020] [online:] https://www.golosameriki.com/a/belarus-svetlana-tsikhanouskaya-lukashenko/5472895.html [dostęp: 20.11.2020].Giebień H. (2015), „Kolorowe rewolucje” na Białorusi – czy powiodą się?, „Wschodnioznawstwo”, nr 1, Wrocław, 181-197.Giebień H. (2017), Białoruś między Wschodem a Zachodem. Zarys problemu, „Wschodnioznawstwo”, Wrocław.Giebień H., (2020), Białoruś: manifestacje wciąż trwają. Zaostrzenie kar dla protestujących [online:] (5.11.2020) http://przemianyustrojowe.pl/eseje/biaoru-manifestacje-wci-trwaj-zaostrzenie-kar-dla-protestujcych [dostęp: 25.11.2020].Human Rights Watch (2011), Беларусь. Несбывшиеся надежды. Репрессии в Беларуси после президентских выборов 2010 г., [ebook].Nocuń M., Brzeziecki A. (2007), Białoruś: kartofle i dżinsy, [online:] https://www.tolerancja.pl/?bialorus-kartofle-i-dzinsy,275 [dostęp: 20.11.2020].Nocuń M., Brzeziecki A. (2014), Łukaszenka niedoszły car Rosji, Kraków.Народное Антикризисное Управление, [online:] https://belarus-nau.org [dostęp: 25.11.2020].Postimees (2020), Советник Тихановской назвал шесть сценариев развития событий (4.12.2020) [online:] https://rus.postimees.ee/7125495/sovetnik-tihanovskoy-nazval-shest-scenariev-razvitiya-sobytiy [dostęp: 10.12.2020].Zlobina A. (2020), В Беларуси нарастают репрессии против мирных протестующих, [online:] https://www.hrw.org/ru/news/2020/11/10/376990 [dostęp: 12.11.2020].Сообщение Центральной комиссии Республики Беларусь по выборам и проведению республиканских референдумов, об итогах выборов президента Республики Беларусь в 2020 году (2020) [online:] http://rec.gov.by/sites/default/files/pdf/2020/inf9.pdf [dostęp: 25.11.2020].Эскадрон смерти. Политические убийства в Беларуси, 17.12. 2019, [online:] https://korrespondent.net/world/4172862-eskadron-smerty-polytycheskye-ubyistva-v-belarusy [dostęp: 20.11.2020].Толкачева Е. (2019), 20 декабря в Минске сотни участников акции против интеграции с РФ прошли по городу, выстроились в цепь [20.12.2019], [online:] https://news.tut.by/economics/666042.html [dostęp: 22.11.2020].Шеремет П., Калинкина С. (2003), Случайный президент, Санкт-Петербург – Москва.wPolityce, 380 osób zatrzymanych w czasie Święta Niepodległości Białorusi. Niespodziewanie jednak prezydent Łukaszenka nie otrzymał braw [4.03.2011], [online:] http://wpolityce.pl/polityka/115652--380-osob-zatrzymanych-w-czasie-swieta-niepodleglosci-bialorusi-niespodziewanie-jednak--prezydent-lukaszenka-nie-otrzymal-braw [dostęp: 21.11.2020].Ярошевич А. (2020), Санкции ЕС против белорусских компаний. Удар по репутации, не по кошелькам [18.12.2020], [online:] https://naviny.media/article/20201218/1608304115-sankcii-es-protiv-belorusskih-kompaniy-udar-po-reputacii-ne-po-koshelkam [dostęp: 19.12.2020].[1] Amnesty International na swojej stronie internetowej szeroko komentuje bieżące wydarzenia na Białorusi: [online:] https://amnesty.org.pl/aktualnosci/?search=Białoruś [dostęp: 12.11.2020].[2] W 1999 roku doszło do zaginięć osób – polityka Wiktora Gonczara, zwolennika i inicjatora alternatywnych wyborów głowy państwa, nie godził się na wzmocnienie władzy prezydenta w wyniku referendum; biznesmena Anatolija Krasouskiego oraz eks-kierownika MSW Białorusi Jurija Zacharenka, który utworzył Związek Oficerów, członkowie którego byli przeciwni polityce władz. Polityk Giennadij Karpenka zmarł, lecz są wątpliwości co do okoliczności jego śmierci, albowiem był poważnym rywalem dla Łukaszenki. W 2000 roku, w drodze na lotnisko Mińsk-2, zaginął białoruski i rosyjski dziennikarz Dmitrij Zawadzki, który w latach 1994-1996 był osobistym kamerzystą Łukaszenki, a od 1997 pracował na kanale telewizyjnym ORT na Białorusi. Prawdopodobnym motywem zabójstwa dziennikarza było odkrycie, że osoby, które uprowadziły zaginionych oponentów prezydenta, uczestniczyły w działaniach wojennych w Czeczenii po stornie separatystów. Dotychczas nie znaleziono ciał zaginionych. Opozycja uważa, że to władze na czele z Łukaszenką przyczyniły się do eliminacji niewygodnych opozycjonistów, traktując ten czyn jako zabójstwa polityczne.[3] OMON - specjalne oddziały milicji zabrały uczestnikom protestów flagi biało-czerwono-białe, które stanowiły oficjalną flagę Białorusi do 1996 r. i są nadal wykorzystywane przez protestujących. Po zabraniu flag, jeden z liderów młodzieżowej opozycyjnej organizacji „Żubr”, Nikita Sasim, zdjął dżinsową koszulę i zawiesił ją jako flagę. Młody aktywista został brutalnie pobity, w wyniku czego trafił do szpitala. Po wyjściu ze szpitala, powitały go osoby, które miały na ubraniach dżinsowe wstążki. Od tamtych wydarzeń po protesty w 2006 r. dżins stał się symbolem nieudanej białoruskiej rewolucji. Można także spotkać się z nazwą „chabrowa rewolucja”[4] Warto podkreślić, że protesty odbyły się także w innych miastach, np. w Mohylewie, Bobrujsku, Pińsku i Lidzie.[5] Antypolska retoryka Łukaszenki jest znana od lat 90., kiedy w obliczu kryzysu społeczno-politycznego, obwinia Polskę w wykorzystaniu polskiej mniejszości narodowej dla tzw. „eksportu demokracji”, wysyłania szpiegów, wzniecanie rewolucji i chęci aneksji zachodnich województw, gdzie białoruscy Polacy stanowią znaczny procent ludności. Można przypuszczać, iż uraz do miejscowych Polaków żywi od 1994 roku, kiedy chciał uzyskać ich głosy w wyborach. Ówczesny prezes Związku Polaków na Białorusi Tadeusz Gawin otwarcie powiedział, że takiego poparcia nie uzyska.[6] Młodzi ludzie poprzez sieci społecznościowe umawiali się na organizowanie pokojowego protestu, co środa (przeważnie w lipcu i sierpniu 2011 r.) wychodzili na place, ulice o godzinie 19 i klaskali.[7] Protesty na Białorusi są także określane jako „kobieca rewolucja”.[8] Na dzień dzisiejszy posiada 330 tys. subskrypcji.[9] Został założony przez Pawła Łatuszkę w celu rozwiązania sytuacji kryzysowej na Białorusi, w tym pokojowego zakończenia sprawowania funkcji przez nielegalne władze; uzyskanie stabilizacji systemu kierowania państwem po objęciu władzy przez naród. Do głównych zadań NZA należą: ochrona obywateli przed represjami; pociągnięcie do odpowiedzialności sprawców przemocy i fałszerstw wyborczych; współpraca z organizacjami międzynarodowymi w celu aresztowania osób powiązanych z reżimem, które nielegalnie wyprowadzili środki z kraju; utworzenie listy form, które finansowały reżim, w celu wprowadzenia sankcji gospodarczych; wsparcie pokojowych protestów, strajków i innych form lokalnej samoorganizacji; przeciwdziałanie propagandzie; przygotowanie instytucji władzy do okresu przejściowego; wsparcie dla potrzebujących obywateli; utworzenie rządu w okresie stabilizacji; zastosowanie środków w celu przywrócenia praworządności i porządku; 10 kroków stabilizacji i odbudowy wzrostu gospodarczego; poprawa współpracy zagranicznej i gospodarczej; zapewnienie funkcjonowania sfer społecznych. P. Łatuszka jest kierownikiem NZA a także członkiem Prezydium Rady Koordynacyjnej. W latach 2009-2012 był Ministrem Kultury Republiki Białoruś.[10] Twórcą kanału Nexta oraz Nexta Live jest Sciapan Puciła, białoruski bloger, youtuber, muzyk, reżyser, twórca i prowadzący program Subiektyw w telewizji Biełsat. Na dzień dzisiejszy (koniec grudnia 2020) posiada 786271 subskrybentów na kanale Nexta oraz 1614822 na kanale Nexta Live, tym samym stając się najpopularniejszym kanałem w komunikatorze Telegram o białoruskiej tematyce.

Analiza

Propozycje zmian systemu politycznego Kenii – Building Bridges Initiative (2018-2020)

29.01.2021

Propozycje zmian systemu politycznego Kenii – Building Bridges Initiative (2018-2020)Proposals of changes in Kenyan politcal system – Building Bridges Initiative (2018-2020)[1]Streszczenie:Przełom 2017 a 2018 roku to okres tymczasowej destabilizacji politycznej w Kenii spowodowanej kontestacją wyników ostatnich wyborów powszechnych. Okres ten został zakończony podpisaniem porozumienia między elitami politycznymiKenii w lutym 2018 roku. Głównym rezultatem tego porozumienia było rozpoczęcie prac nad inicjatywą BBI (Building Bridges Initiaitve). Dzięki niej ma dojść do kolejnej fali reform systemu politycznego. Celem mojej pracy będzie przeanalizowanie zaproponowanych w ramach inicjatywy BBI nowych rozwiązań ustrojowych z uwzględnieniem kwestii etnicznych i politycznych.The turn of 2017 and 2018 was a period of temporary political destabilisation in Kenya, which was caused by the contestation of the results of the last general election. This period broke with the signing of an agreement between Kenya's political elites in february 2018. The main result of this agreement was the beginning of Building Bridges Initiative (BBI) This initiative is intended to bring about another wave of reforms in the political system and adapt its institutions to the realities of Kenya. The aim of my work will be an analysis of new political solutions proposed under the BBI, included ethnic and political issues too.1. WstępMiędzy listopadem 2017, a lutym 2018 roku sytuacja polityczno-społeczna w Kenii uległa destabilizacji. Był to rezultat utrzymującego się wysokiego poziomu mobilizacji i polaryzacji politycznej społeczeństwa kenijskiego, ożywionych podczas poprzedzających ten okres: kampanii wyborczej i wyborów powszechnych z 8 sierpnia 2017 roku oraz ponownej tury wyborów prezydenckich z 26 października 2017 roku. Tym bardziej, że w trakcie kampanii wyborczej miały miejsce zastanawiające wydarzenia. Pierwszym z nich było uprowadzenie, torturowanie i zamordowanie przez nieznanych sprawców Chrisa Msando, szefa departamentu informacji, komunikacji i technologii Independent Electoral and Boundaries Commission[2] (IEBC). Sugerowało to możliwość wpływania na głosy oddawane drogą elektroniczną na przykład dzięki informacjom pozyskanym od Chrisa Msando. Drugim wydarzeniem było wtargnięcie uzbrojonego osobnika do domu wiceprezydenta[3] Williama Ruto (Jubilee[4]).Sukces w wyborach prezydenckich odniósł Uhuru Kenyatta (Jubilee) zdobywając 54,17 % głosów względem swojego głównego konkurenta Raila Odingi (NASA[5]), który osiągnął 44,94 % głosów [IEBC 2018]. W części parlamentarnej wyborów zdecydowanie zwyciężyło prezydenckie ugrupowanie Jubilee[6]. Jednak to urząd prezydenta z racji posiadanych kompetencji oraz możliwości politycznych jest najbardziej atrakcyjny dla kandydujących polityków. Walka o prezydenturę wzbudza również największe zainteresowanie wśród wyborców. Niemal od razu doszło do protestów, a sytuacja powyborcza niebezpiecznie zaczęła przypominać tę z przełomu 2007 i 2008 roku, gdy doszło do fali przemocy powyborczej, która następnie przerodziła się w czystki etniczne. Wyniki części prezydenckiej wyborów stały się obiektem kontestacji Raila Odingi i NASA, którzy przekonywali, że poparcie dla Uhuru Kenyatty mogło zostać sztucznie zawyżone [Cheeseman 2019: 219]. Zdaniem Raila Odingi o fałszerstwie wyborczym miały świadczyć nieścisłości proceduralne w zakresie wymaganych przez IEBC formularzy sporządzanych przez komisje wyborcze [Cheeseman 2019: 219]. Niektórych było mniej niż powinno, brakowało pieczątek, kserokopii lub oryginałów [Cheeseman 2019: 219]. Raila Odinga uważał ponadto, że mogło dojść do ataku hakerów i ich ingerencji w głosy oddane w sposób elektroniczny [Cheeseman 2019: 219]. Lider NASA i jego prawnicy zebrali wszystkie dowody i złożyli protest wyborczy. W rezultacie Sąd Najwyższy zakwestionował wyniki wyborów prezydenckich, a IEBC wyznaczyła datę ich kolejnej tury na 26 października 2017 roku.Decyzja sądu miała uspokoić nastroje zwolenników opozycji i nie doprowadzić do eskalacji negatywnych nastrojów w społeczeństwie. Zwłaszcza nie spowodować ponownego wybuchu czystek etnicznych. Mimo to, w miarę zbliżającego się dnia głosowania napięcia społeczne w dalszym ciągu narastały. Często dochodziło do protestów organizowanych przez zwolenników obydwu kandydatów, które w większości przypadków przeradzały się w starcia ze służbami porządkowymi, niepozbawione ofiar śmiertelnych. Miały one miejsce najczęściej w hrabstwach zachodniej Kenii, Nairobi (zwłaszcza w Kiberze – dzielnicy biedy) oraz Mombasie. Symbolem powtórzonych wyborów prezydenckich stała się ucieczka do Stanów Zjednoczonych, Roselyn Akombe jednej na komisarzy IEBC, w obawie przed możliwymi naciskami. Sam Raila Odinga ostatecznie zrezygnował ze startu kolejnej turze wyborów, z uwagi na brak pewności co do ich uczciwości, nawołując jednocześnie swoich zwolenników do bojkotu głosowania. Jednak na skutek decyzji Sądu Najwyższego, zgodnie z którą wszyscy kandydaci, którzy wzięli udział w wyborach prezydenckich w sierpniu, zostali uwzględnieni w nowej turze, Raila Odinga ostatecznie znalazł się na kartach do głosowania. Ostatecznie wybory prezydenckie odbyły się w wyznaczonym terminie, i wygrał je ponownie Uhuru Kenyatta, uzyskując 98,26% głosów, podczas gdy Raila Odinga zdobył 0,96% głosów [IEBC 2018]. Należy mieć jednak na uwadze trzy elementy, które wpłynęły na taki rezultat wyborów. Po pierwsze, do urn udało się zdecydowanie mniej zarejestrowanych wyborców, na co wpłynęły nawoływania do bojkotu wyborów przez Raila Odingę i jego obóz polityczny. W konsekwencji w październikowych wyborach wzięło udział tylko 34% zarejestrowanych wyborców w porównaniu z 80% w sierpniu [„Kenya election: Voting marred by boycott” 2017]. Po drugie, część komisji wyborczych nie została otwarta, zwłaszcza w południowo-zachodniej Kenii zamieszkiwanej przez grupę etniczną Luo, do której należy Raila Odinga [„Kenya election: Voting married by boycott” 2017]. Również komisarze IEBC ze względów bezpieczeństwa nie udali się do niektórych komisji. Po trzecie, zdarzały się przypadki zatrzymywania przez zwolenników Raila Odingi i NASA osób chcących oddać głos [„Kenya election: Voting married by boycott” 2017]. Mimo dalszych protestów oraz krytyki płynącej głównie ze strony opozycji i środowiska związanego z NASA i Raila Odingą ostatecznie 30 października 2017 roku Uhuru Kenyatta został oficjalnie uznany za zwycięzcę wyborów i 28 listopada złożył przysięgę prezydencką.Zakończenie cyklu wyborczego wcale nie oznaczało wygaszenia zamieszek i stopniowej stabilizacji sytuacji politycznej w Kenii. Raila Odinga i jego koalicja NASA, w dalszym ciągu jawnie nie uznawali wyników przeprowadzonych wyborów z 2017 roku, choć pogodzili się z ich wynikiem i oświadczyli, że od tego momentu przechodzą do twardej opozycji wobec rządów Uhuru Kenyatty i Jubilee. Wciąż odbywały się protesty, których ukoronowaniem był wiec z 30 stycznia 2018 roku w Nairobi, podczas którego miało miejsce złożenie przysięgi przez Raila Odingę na „prezydenta ludu” – the people’s president, symulowane na rzeczywiste składanie przysięgi prezydenckiej [„Kenya's Raila Odinga 'inaugurates' himself as president” 2018]. Ponadto karnie na tydzień zamrożono sygnał stacji telewizyjnych, które transmitowały to wydarzenie: NTV, KTN, Citizen TV i Inooro TV [„Kenya TV channels still off air despite court order” 2018].Sytuacja polityczna w Kenii ustabilizowała się dopiero w następstwie symbolicznego spotkania prezydenta Uhuru Kenyatty i przywódcy opozycji Raila Odingi, które odbyło 9 marca 2018 roku w Harambee House w Nairobi[7]. Podczas tego spotkania miały miejsce pojednanie obydwu polityków oraz rozmowa na temat przyszłości Kenii. Jednak najważniejszym rezultatem tego spotkania stała się zgoda odnośnie kolejnej, możliwej restrukturyzacji systemu politycznego i socjoekonomicznego Kenii, tak aby możliwe było rozwiązywanie bieżących wyzwań i problemów. Ponownie wyrażono gotowość do wzmacniania jedności narodowej oraz przeciwdziałania wykorzystywaniu tożsamości etnicznych w polityce. W ten sposób doszło do powstania inicjatywy BBI – Building Bridges Initiative[8].Głównym organem koordynującym prace nad inicjatywą BBI stało się specjalnie utworzone w tym celu kolegium pod nazwą: Presidential Taskforce on Building Bridges to Unity Advisory, składające się z wybranych senatorów, zarówno z partii rządzącej jak i opozycji, przedstawicieli kościoła oraz prawników i akademików kenijskich. Patronat nad tą inicjatywą objęli prezydent Uhuru Kenyatta oraz lider opozycji Raila Odinga. W trakcie pierwszego okresu prac nad BBI – od marca 2018 do listopada 2019 – wspomniane kolegium pracowało nad raportem, w którym znalazły się analizy, dotyczące bieżących problemów Kenii, wraz z propozycjami ich rozwiązania. Ponadto organizowano konsultacje, a także spotkania na temat inicjatywy i raportu BBI w każdym z 47 hrabstw Kenii. Do prac nad BBI włączyli się także niektórzy politycy rządzącej Jubilee oraz opozycji. Rezultatem przeprowadzonych działań stało się oficjalne opublikowanie raportu BBI. Stało się to 27 listopada 2019 roku podczas specjalnie w tym celu zorganizowanej gali w Bomas pod Nairobi. W wydarzeniu tym wzięli udział prezydent, lider opozycji, politycy oraz wszystkie osoby zaangażowane w projekt. Kolejna część prac nad BBI obejmuje promocję proponowanych zmian oraz rozpropagowanie samego raportu wśród społeczeństwa Kenii. Rozpoczęła się ona praktycznie zaraz po oficjalnej prezentacji raportu, lecz została przerwana przez wybuch globalnej pandemii COVID-19. Mimo to wciąż trwa debata nad BBI. W związku z tym należy oczekiwać, że gdy tylko dojdzie do złagodzenia pandemii, wówczas wysoce prawdopodobne jest głosowanie obywateli Kenii nad postulowanymi reformami w formie referendum. Wspominane zresztą przez kenijskich polityków. Celem tej analizy jest przedstawienie proponowanych w ramach inicjatywy BBI zmian systemu politycznego Kenii. W tym celu zostaną przeanalizowane ujęte w opublikowanym raporcie na temat BBI propozycje: wprowadzenia nowych instytucji do kenijskiego systemu politycznego lub zmian już tych istniejących. Głównym źródłem wiedzy na temat BBI wciąż pozostaje raport powstały na rzecz tej inicjatywy oraz informacje medialne. Sam raport bardzo szeroko traktuje o wszelkich kwestiach związanych z reformą zarówno systemów politycznego, społecznego jak i ekonomicznego Kenii. Dlatego, zgodnie z tytułem skupiam się tylko na systemie politycznym, a w szczególności konkretnych propozycjach reform. Pomijając wszelkie niedopowiedzenia lub kwestie ogólne, które również zawiera cytowany raport. W tej pracy zastosowałem metodę analizy instytucjonalno-prawnej. Posłużyłem się nią w analizie aktów i przepisów prawnych oraz zapisów samego raportu BBI. W pracy została także wykorzystana metoda porównawcza, głównie w celu porównania propozycji zmian ustrojowych z praktyką polityczną Kenii. 2. Proponowane zmiany w ramach inicjatywy BBI2.1. Władza wykonawcza Proponowane w ramach inicjatywy BBI zmiany systemu politycznego Kenii dotyczą w największym stopniu egzekutywy. W następstwie zmian wprowadzonych na mocy obecnie obowiązującej konstytucji z 2010 roku, osłabiono względem poprzednich rozwiązań pozycję prezydenta w systemie politycznym oraz ograniczono część kompetencji prezydenta na rzecz rozszerzenia prerogatyw władzy ustawodawczej, polegającej głównie na wymaganej zgodzie parlamentu na mianowanie przez prezydenta ministrów oraz możliwej procedurze impeachmentu wobec prezydenta ze strony parlamentu [Berman i in. 2009: 479]. Wprowadzone zmiany miały doprowadzić nie tylko do osłabienia możliwości politycznych prezydenta, ale zwłaszcza do zaniechania etnicyzacji tego urzędu. Ponadto dążono do sytuacji, w której urząd ten będzie integrował w sobie wszystkie grupy etniczne zamieszkujące Kenię. Jednocześnie wpływałoby to na łagodzenie tak istotnych w tym państwie napięć etnicznych. Niestety nie udało się w pełni zrealizować tych założeń. Mimo poczynionych cesji prezydent w dalszym ciągu jest głównym decydentem w polityce kenijskiej oraz przy podziale dóbr publicznych. Co więcej, kojarzony jest z konkretną grupą etniczną lub sojuszem grup etnicznych, których interesy realizuje. Urząd prezydenta wciąż jest obiektem najzacieklejszej walki wyborczej, co pokazała chociażby kampania w 2017 roku oraz praktyka polityczna Kenii. Zatem w ramach inicjatywy BBI, ponownie proponuje się wypracowanie takich rozwiązań, aby urząd prezydenta miał charakter konsensualny oraz jednoczył i reprezentował interesy wszystkich grup etnicznych Kenii [Presidential Taskforce... 2019: 35]. Nie podano jednak w jaki sposób miałoby to zostać uczynione. Wówczas jest to kolejne powtórzenie tych samych postulatów obecnych w życiu politycznym Kenii podczas kampanii wyborczych oraz kolejnych prób reform systemu politycznego. Co zresztą potwierdzone jest praktyką polityczna Kenii, w której prezydent jest głównym patronem reprezentowanej grupy etnicznej lub sojuszu grup etnicznych. Skutkuje to w rezultacie powstaniem uprzywilejowanych grup etnicznych zarówno w polityce oraz życiu ekonomicznym i społecznym państwa. Postulowaną innowacją w ramach urzędu prezydenta jest natomiast powstanie funkcjonującego przy nim specjalnego kolegium pełniącego nieodpłatnie funkcje doradcze pod nazwą „Baraza la washauri[9]” składającego się z osób zasłużonych dla państwa, specjalistów w swojej dziedzinie [Presidential Taskforce... 2019: 46]. Ponownie brak szczegółowych informacji odnośnie członków tej rady. Skoro prezydent ma pełnić rolę symbolu jedności państwa, warto, aby w skład takiej rady wchodziły osoby pochodzące z różnych grup etnicznych zamieszkujących Kenię. Dzięki czemu mniejsze lub marginalizowane grupy etniczne zyskałyby możliwość artykulacji swoich potrzeb lub interesów. Również prezydent stałby się dzięki wieloetniczności tej rady, bardziej otwarty na postulaty wyżej wskazanych grup. Pozostają natomiast dotychczasowe kryteria uznania danego kandydata za zwycięzcę wyborów prezydenckich oraz funkcje sprawowane przez prezydenta. Niezmienione pozostały również rola i funkcje wiceprezydenta podczas kampanii wyborczej – jako running mate kandydata na prezydenta – oraz podczas sprawowania urzędu. Najważniejszą innowacją w ramach władzy wykonawczej jest ponowne wprowadzenia do kenijskiego systemu politycznego urzędu premiera. Jak do tej pory stanowisko premiera obecne było w systemie politycznym dwukrotnie. W okresie od 1 czerwca 1963 do 12 grudnia 1964, kiedy to było piastowane przez Jomo Kenyattę. Wówczas był to okres przejściowy od kolonii do republiki, a głową państwa była królowa Elżbieta II. Następnie od 17 kwietnia 2008 do 9 kwietnia 2013, czyli w okresie funkcjonowania gabinetu power-sharing będącego następstwem porozumienia pokojowego National Accord and Reconciliation Act z 28 lutego 2008 roku, kończącego okres powyborczych zamieszek etnicznych. Na mocy tego porozumienia prezydentem pozostał Mwai Kibaki, natomiast w celu spełnienia żądań Raila Odingi stworzono specjalnie przygotowany dla niego urząd premiera. Stanowiska dwóch wicepremierów zostały przydzielone reprezentantom prezydenta i PNU oraz opozycyjnej ODM. W ten sposób jednym z wicepremierów został Uhuru Kenyatta (PNU), a drugim Musala Mudavadi (ODM). Utworzony na mocy porozumienia pokojowego gabinet składał się z prezydenta, premiera, dwóch wicepremierów oraz 43 ministrów [National Accord and Reconciliation Act 2008: 7]. Tak duża liczba ministerstw została powołana po to, aby zaspokoić ambicje i żądania polityczne reprezentantów skonfliktowanych stron. Sam premier miał zostać wybrany przez parlament i wywodzić się z największego klubu, w tym przypadku był to ODM [National Accord and Reconciliation Act 2008: 7]. Skład gabinetu koalicyjnego miał uwzględniać równowagę w podziale stanowisk ministerialnych pomiędzy przedstawicielami partii – stron porozumienia oraz ich siłę parlamentarną. Urzędowanie Raila Odingi na stanowisku premiera zakończyło się w 2013 roku, sam urząd premiera nie znalazł miejsca w nowym systemie podziału władzy, wprowadzonego na mocy obecnie obowiązującej konstytucji.Dopiero w ramach inicjatywy BBI ponownie powrócono do pomysłu utworzenia urzędu premiera, co jest bezpośrednim nawiązaniem do rozwiązań obecnych w National Accord and Reconciliation Act z 2008 roku, które podobnie jak inicjatywa BBI pomogły ustabilizować sytuację polityczną w Kenii.Zgodnie z zaleceniami zawartymi w raporcie BBI, prezydent w ciągu określonej liczby dni od zwołania parlamentu, po wyborach, powołuje na stanowisko premiera jednego z członków Zgromadzenia Narodowego, należącego do partii politycznej mającej większość w Zgromadzeniu Narodowym. Jeśli żadna partia polityczna nie ma większości, wówczas powoływana jest osoba, posiadająca poparcie większości posłów [Presidential Taskforce... 2019: 51]. Następnie kandydat na premiera musi uzyskać potwierdzenie jego powołania uchwałą Zgromadzenia Narodowego popartą bezwzględną większością głosów [Presidential Taskforce... 2019: 51]. Ten element wciąż jest obiektem ustaleń kolegium ds. BBI. Sugeruje się, zwiększenie wymaganej większości, na przykład do większości kwalifikowanej [Presidential Taskforce... 2019: 51]. Tak wybrany premier, mógłby cieszyć się wówczas szerszą legitymizacją i poparciem. Jeżeli kandydat na to stanowisko nie uzyska poparcia, wówczas prezydent ma wyznaczoną liczbę dni na przedstawienie kolejnego kandydata. Proces ten będzie trwał do momentu pomyślnej nominacji danego pretendenta na to stanowisko. Tak wybrany premier nie będzie pobierał żadnej gratyfikacji finansowej z tytułu pełnionej funkcji, ponieważ nadal będzie pobierał wynagrodzenie przysługujące mu jako członkowi Zgromadzenia Narodowego oraz czerpał płynące z tego przywileje [Presidential Taskforce... 2019: 52]. Natomiast odwołanie premiera może nastąpić poprzez udzielenie mu wotum nieufności przez Zgromadzenie Narodowe bezwzględną większością głosów lub może zostać w każdej chwili odwołany przez prezydenta. W ramach inicjatywy BBI ustalono także rolę jaką pełniłby on w nowej strukturze władzy w Kenii. Głównym jego zadaniem będzie sprawowanie nadzoru nad wykonaniem codziennych zadań gabinetu oraz realizacji jego funkcji [Presidential Taskforce... 2019: 52]. Poza tym premier ma pełnić funkcję reprezentanta spraw rządowych w Zgromadzeniu Narodowym oraz może zostać upoważniony przez prezydenta do przewodniczenia prac jednej z podkomisji gabinetu [Presidential Taskforce... 2019: 52]. Będzie mógł on również realizować wszelkie pozostałe zdania wyznaczone mu przez prezydenta [Presidential Taskforce... 2019: 52].Wprowadzenie do systemu politycznego urzędu premiera ma nie dopuścić do powtórzenia sytuacji z 2007 roku, która wówczas doprowadziła do wybuchu zamieszek etnicznych i destabilizacji państwa. Rozwiązanie to ma w szczególności zapobiec sytuacji, w której to prezydent pochodzi z innej grupy etnicznej lub sojuszu grup etnicznych, a większość parlamentarna wraz z jej liderem pochodzi z konkurującego sojuszu grup etnicznych. Wówczas lider większości – nierzadko przegrany w rywalizacji o prezydenturę – zyskuje wraz z reprezentowanym sojuszem grup etnicznych, możliwość realizacji swoich ambicji politycznych, interesów oraz programu wyborczego. Zmniejsza się wtedy możliwość mobilizacji etnicznej i wystąpienia konfliktów na tym tle. Ponadto, dzięki instytucji premiera doszłoby do zjawiska współrządzenia przez przedstawicieli – w osobie prezydenta i premiera – różnych grup etnicznych.Niejasnością związaną z urzędem premiera jest kwestia jego odwołania w każdej chwili przez prezydenta, co może skutkować występowaniem destabilizacji systemu politycznego oraz brakiem szczegółowych unormowań dotyczących warunków współpracy i możliwych konfliktów między prezydentem a premierem. Tym bardziej, że taka sytuacja miała już miejsce w latach 2008-2013. Brak wskazania szczegółowych zasad współpracy między prezydentem a premierem skutkował wówczas powstaniem wielu niejasności i konfliktów podczas prac gabinetu [Cheeseman i Murray 2017: 47-48]. Między innymi przy wielu okazjach decyzje podejmowane przez premiera były uchylane przez prezydenta, również lojalność członków gabinetu była wątpliwa. W efekcie doprowadziło to do rozchwiania i zakłócania równowagi między stronami gabinetu [Cheeseman i Murray 2017: 46]. Zaproponowanie ponownego wprowadzenia do systemu politycznego Kenii, urzędu premiera oraz prace w ramach inicjatywy BBI doprowadziły także do zmian w instytucji gabinetu. W dalszym ciągu to prezydent będzie przewodził pracom gabinetu. Jednak mianowanie członków gabinetu będzie odbywało się tylko po konsultacji z premierem [Presidential Taskforce... 2019: 53]. Gabinet ma mieć charakter mieszany, to znaczy ma składać się zarówno z nominowanych na stanowiska ministerialne członków parlamentu oraz zewnętrznych specjalistów w swojej dziedzinie, którzy wraz z powołaniem stają się ex-officio członkami parlamentu, jednak po uprzednim uzyskaniu pozytywnej zgody tego organu [Presidential Taskforce... 2019: 53]. Jest to rozwiązanie zupełnie odmienne od obecnie funkcjonujących rozwiązań, w ramach których minister-członek gabinetu nie może być jednocześnie członkiem parlamentu. Nowością jest wprowadzenie do gabinetu stanowiska Ministra Stanu (Ministry of State), który będzie powoływany spośród członków Zgromadzenia Narodowego [Presidential Taskforce... 2019: 53]. Minister Stanu ma zostać powołany w celu zapewnienia bardziej efektywnego kierownictwa politycznego i odpowiedzialności parlamentarnej gabinetu [Presidential Taskforce... 2019: 53]. Jednocześnie zostanie zniesione funkcjonujące obecnie stanowisko Sekretarza Gabinetu. W praktyce jednak to Minister Stanu ma przejąć obowiązki dotychczas pełnione przez Sekretarza Gabinetu.2.2. Władza ustawodawczaW ramach inicjatywy BBI nie poświęcono dużej uwagi legislatywie, skupiając się w dużej mierze na egzekutywie oraz władzach lokalnych – w przypadku Kenii hrabstw. Wyrażano tylko potrzebę przeglądu regulacji i funkcjonowania legislatury – Zgromadzenia Narodowego, a także Senatu – tak aby stosownie odpowiadały one zmianom przeprowadzonym we władzy wykonawczej oraz władzach lokalnych [Presidential Taskforce... 2019: 95]. Zatem prawdopodobnie obecne rozwiązania dotyczące legislatywy zostaną utrzymane lub dojdzie do ich przeglądu w późniejszym czasie.2.3. Władza sądowniczaSądy i trybunały w Kenii przeszły gruntowną restrukturyzację w następstwie reform konstytucyjnych z 2010 roku. Mimo to podczas prac w ramach inicjatywy BBI zanotowano skargi obywateli na niesprawiedliwość sądownictwa, przewlekłość prac sądów, korupcję oraz brak odpowiedzi na obecne, lokalne wyzwania – zwłaszcza terroryzm i działalność gangów [Presidential Taskforce... 2019: 78]. Dlatego w ramach inicjatywy BBI zaproponowano stworzenie stanowiska specjalnych sędziów[10] do zajmowania się najcięższymi przypadkami handlu narkotykami, korupcją, terroryzmem i innymi poważnymi przestępstwami [Presidential Taskforce... 2019: 78]. Obecnie są to najpoważniejsze problemy Kenii w zakresie bezpieczeństwa. Proponuje się więc wprowadzenie sędziów wyspecjalizowanych w tych sprawach i zajmujących się tylko nimi. Postuluje się także specjalne, zapewnione przez państwo środki bezpieczeństwa dla tych sędziów [Presidential Taskforce... 2019: 78]. W kwestii korupcji wymiaru sprawiedliwości postuluje się rozszerzenie uprawnień dyscyplinarnych Komisji Służby Sądowniczej[11] w zakresie postępowań dyscyplinarnych sędziów, tak aby Komisja mogła legalnie zajmować się również mniejszymi wykroczeniami dyscyplinarnymi popełnianymi przez sędziów, które nie skutkują konstytucyjnym usunięciem ich ze stanowiska [Presidential Taskforce... 2019: 78]. Z kolei w ramach odpowiedzi na zgłaszany przez obywateli problem braku sprawiedliwości czy przewlekłości procesów proponuje się restrukturyzację instytucji Ombudsmana ds. Sądownictwa. Po to, aby wszyscy obywatele mieli do niej jak najłatwiejszy dostęp, przeprowadzając jednocześnie akcje mające na celu poinformowanie opinii publicznej o takiej instytucji oraz możliwościach (wniesienie skargi na decyzję sądu) jakie oferuje obywatelom [Presidential Taskforce... 2019: 78]. Planowane jest również wzmocnienie Dyrekcji ds. Dochodzeń Kryminalnych w celu uzupełnienia niezależności wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych [Presidential Taskforce... 2019: 78]. 2.4. Partie polityczneRównież kenijski system partyjny został objęty inicjatywą BBI. Zaproponowane reformy są kolejnym etapem przeobrażeń zapoczątkowanych konstytucją z 2010 oraz ustawą o partiach politycznych z 2011 roku. Zmiany te miały na celu doprowadzenie do zaprzestania wykorzystywania tożsamości etnicznych w polityce, na rzecz rywalizacji politycznej prowadzonej w oparciu o kryteria programowe. Wprowadzono szereg kryteriów i obostrzeń utrudniających założenie partii politycznej, takich jak: zakaz tworzenia partii politycznych w oparciu o kryteria religijne, językowe, rasowe, etniczne, regionalne czy wykorzystywania ugrupowań do szerzenia nienawiści lub nawoływania do przemocy [Konstytucja Kenii 2010: 130]. Rezultatem reform było dążenie do budowy partii wieloetnicznych lub takowych koalicji, tak aby w efekcie doprowadzić do utworzenia wieloetnicznych bloków politycznych, które skupiałyby większość grup etnicznych Kenii. Ponadto doszło do zmniejszenia liczby ugrupowań politycznych w Kenii, co miało przyczynić się do stabilizacji politycznej tego państwa. Nie udało się jednak w pełni doprowadzić do zakładanych rezultatów.W tym celu w ramach inicjatywy BBI ponownie postuluje się, aby wszystkie partie polityczne odzwierciedlały etniczne, religijne i regionalne zróżnicowanie społeczeństwa Kenii [Presidential Taskforce... 2019: 46]. Ponadto proponuje się wzmocnienie obecnie funkcjonującego Biura Rejestracji Partii Politycznych[12] (Office of the Registrar of Political Parties), tak aby posiadało więcej niezależności w działaniu oraz możliwości kontroli i sankcji wobec partii politycznych [Presidential Taskforce... 2019: 46]. Sugeruje się także wzmocnienie roli kierownika tej instytucji w monitorowaniu wdrażania kodeksu postępowania dla partii politycznych i nakładaniu kar w razie potrzeby [Presidential Taskforce... 2019: 46]. Mają również zostać zwiększone wymagania stojące przed kandydatem na stanowisko sekretarza biura. Tym razem mają być one porównywalne z wymaganiami zwartymi w rozdziale 15 konstytucji stawianymi przez kandydatami na przewodniczących komisji[13]. Ostatnim elementem wskazanym w raporcie BBI, który miałby być wymagany od partii politycznych jest obowiązek świadomego wdrażania w odezwach i programach wyborczych postanowień art. 43 konstytucji Kenii: „prawa ekonomiczne i społeczne” [Presidential Taskforce... 2019: 69]. Wiązałoby się to z wymaganiem od wszystkich partii politycznych sformułowania wizji i polityk późniejszego realizowania wspominanych praw ekonomicznych i społecznych z art. 43 konstytucji. Dzięki czemu partie polityczne zostałyby zobligowane do obowiązku konstruowania programów wyborczych.2.5. Dewolucja i hrabstwaNajbardziej pożądaną przez obywateli Kenii reformą stał się przeprowadzony w 2013 roku proces dewolucji, w wyniku którego utworzono 47 samorządnych hrabstw. Dewolucja w Kenii niewątpliwie odniosła sukces, stając się rozwiązaniem wielu problemów kenijskiego społeczeństwa, zwłaszcza tych obecnych na poziomie lokalnym. Przyczyniła się także do utrzymania stabilności politycznej tego wieloetnicznego państwa. Siedmioletni okres obowiązywania dewolucji pozwala jednak na wypracowanie pewnych usprawnień wobec pojawiających się tym okresie problemów, również wskazanych przez obywateli. Zostało to uczynione w ramach inicjatywy BBI. Postuluje się więc zastosowanie parytetów płci w organach władzy wykonawczej hrabstw. Tyczy się to zwłaszcza osoby wicegubernatora, która ma być zawsze przeciwnej płci niż gubernator, co ma mieć miejsce już na etapie kampanii wyborczej – wówczas jako tzw. „running mate” [Presidential Taskforce... 2019: 83]. Kolejna innowacja dotyczy również stanowiska wicegubernatora. W przypadku wakatu, z jakiegokolwiek powodu, na stanowisku wicegubernatora, a gdy gubernator nie wyznaczy zastępcy w ciągu 90 dni, to wówczas przewodniczący zgromadzenia hrabstwa powołuje za zgodą tego zgromadzenia wicegubernatora [Presidential Taskforce... 2019: 83]. W stosunku do władzy ustawodawczej hrabstw – zgromadzenia hrabstwa – postuluje się zwiększenie niezależności nadzorczej tego organu zwłaszcza w zakresie wyłączności w zarządzaniu swoim budżetem, tak aby był on wolny ingerencji ze strony egzekutywy hrabstwa [Presidential Taskforce... 2019: 84]. Zgromadzenie hrabstwa ma ponadto zyskać specjalną możliwość dodatkowej kontroli projektów zainicjowanych w ostatnim roku funkcjonowania władz hrabstwa [Presidential Taskforce... 2019: 84]. Narzędzie to jest odpowiedzią na przypadki oszczędzania środków przez gubernatorów, w celu wydatkowania ich na rzecz hrabstwa dopiero przed wyborami, tak aby za wszelką cenę utrzymać się na stanowisku [„Governors to spend millions in upcoming elections” 2016]. Zaoszczędzone środki były nielegalnie przeznaczane na kampanię wyborczą gubernatora, jak miało to miejsce chociażby przed ostatnimi wyborami w 2017 roku [„Governors to spend millions in upcoming elections” 2016]. W ramach kolejnej propozycji zaleca się radykalne ograniczenie arbitralnej i nepotystycznej formuły rekrutacji pracowników do administracji hrabstw oraz pozostałych jednostek (np. przedsiębiorstw) należących do danego hrabstwa, która ignoruje zasługi i doświadczenie [Presidential Taskforce... 2019: 84]. W tym celu proponuje się utworzenie na poziomie jednostki samorządowej instytucji analogicznej do Komisji ds. Służby Publicznej[14], obecnej na poziomie centralnym [Presidential Taskforce... 2019: 84]. Obecny brak takiego organu prowadzi do wykorzystywania przez gubernatorów zasobów publicznych w postaci redystrybucji między innymi miejsc pracy w lokalnej administracji. Tworząc w ten sposób lokalne sieci patronażu i klientelizmu, tak aby zabezpieczyć swoją reelekcję oraz utrzymanie swojego urzędu podczas sprawowania władzy [Steeves 2016: 493]. Taka możliwość rodzi prawdopodobieństwo korupcji oraz daje obecnie urzędującemu gubernatorowi w danym hrabstwie znaczną przewagę nad pozostałymi kandydatami, pozbawionymi takich możliwości [Cheeseman 2016: 17]. Podobna instytucja, jak Komisja ds. Służby Publicznej na poziomie hrabstw byłaby, więc odpowiedzialna za rekrutację pracowników administracji i jednostek samorządu, ustalanie poziomów zatrudnienia zgodnie z odgórnie przyjętymi normami oraz podnoszenie umiejętności i osób zatrudnionych [Presidential Taskforce... 2019: 84]. Ponadto postuluje się organicznie liczby osób, które mogą być zatrudnione w administracji hrabstwa, podając ustalony pułap między populacją hrabstwa a liczbą pracowników [Presidential Taskforce... 2019: 84].Kolejnymi istotnymi, powiązanymi z systemem władzy hrabstw są kwestie finansowe hrabstw. W ich ramach postuluje się zwiększenie obecnego podziału dochodu narodowego przynależnego hrabstwom z 15% do 35% [Presidential Taskforce... 2019: 82-83]. Prawdopodobnie jest to najbardziej pożądana zmiana dla hrabstw, ponieważ jeżeli dojdzie do jej implementacji zyskają one więcej środków na potrzebne wydatki. Jednak wraz ze zwiększeniem proporcji dochodu narodowego przynależnego hrabstwom, proponuje się szczegółową kontrolę ich wydatkowania. Miałoby temu służyć odgórne ukierunkowanie środków na konkretne cele takie jak rolnictwo, zdrowie i urbanizacja [Presidential Taskforce... 2019: 83]. Przyznawane środki miałyby „podążać” za konkretną, realizowaną przez jednostkę funkcją, dzięki czemu uniknięto by marnotrawienia środków oraz ich niezgodnego wydatkowania w stosunku do potrzeb lub celów [Presidential Taskforce... 2019: 83]. Reguła ta ma obejmować nie tylko wskazany na początku procent dochodu narodowego przynależnego hrabstwom, ale także wszystkie środki, które otrzymuje oraz wewnętrzne finanse [Presidential Taskforce... 2019: 83-85]. Dotychczas część dochodu narodowego przynależna hrabstwom była im przydzielana bez żadnych uwarunkowań. Powodowało to rozmaite podejrzenia o niegospodarność przy wydatkowaniu środków, nierzadko słuszne i potwierdzone przeprowadzonymi audytami [Steeves 2016: 494]. Kolejną kwestią dotyczącą finansów hrabstw jest formuła stosowana przy alokacji środków na rzecz hrabstw. Przyjęta i obecnie stosowana formuła jest skomplikowana do zrozumienia dla przeciętnego obywatela, pozostawiając pole do nadużyć [Irungu 2013: 174]. Poza tym promuje ona hrabstwa o dużej populacji, które otrzymują większe środki finansowe niż pozostałe, co ma największe znaczenie dla tych położonych na dotychczas najbardziej marginalizowanych terytoriach Kenii [Irungu 2013: 174]. Zwłaszcza półpustynnym terytorium północnym i północno-zachodnim. Zatem w ramach prac nad inicjatywą BBI postanowiono po raz kolejny poprawić istniejąca formułę alokacji dochodów, tak aby stała się przejrzysta i lepiej zrozumiała dla obywateli oraz uwzględniała zróżnicowanie potrzeb i celów hrabstw Kenii [Presidential Taskforce... 2019: 83]. Niestety poza ogólnikami brakuje informacji odnośnie sposobu wyliczenia nowej formuły oraz elementów czy wartości, które byłyby brane pod uwagę przy wyliczaniu kwoty przynależnej hrabstwom. Prawdopodobnie będzie ona efektem dalszych ustaleń. Ponadto postuluje się lepsze zarządzanie finansami przez hrabstwa oraz obniżkę podatków lokalnych nakładanych przez nie. Dodatkowymi proponowanymi w ramach inicjatywy BBI zmianami na szczeblu hrabstw są: większa otwartość władz (zwłaszcza gubernatora) na sprawy obywateli, przejawiająca się w obowiązkowym przeznaczeniu jednego dnia pracy gubernatora, w tygodniu tylko i wyłącznie na spotkanie informacyjne z obywatelami oraz wykorzystywanie tradycyjnych instytucji rad starszych w celu rozwiązania lokalnych problemów [Presidential Taskforce... 2019: 86]. 3. PodsumowanieInicjatywa BBI niewątpliwie stanowi istotny element w polityce Kenii. Nie tylko przyczyniła się do zakończenia okresu destabilizacji jaki miał miejsce po ostatnich wyborach powszechnych z 2017 roku oraz pojednania dwóch głównych konkretów politycznych i ich stronnictw. BBI stała się zatem jedyną płaszczyzną ich współpracy. Również dzięki tej inicjatywie rozpoczęła się debata nad rewizją obowiązujących od dziesięciu lat instytucji systemu politycznego oraz przyszłości samej Kenii, jej problemów i wyzwań. Ponadto na skutek prac nad inicjatywą BBI, prawdopodobnie pierwszy raz w historii obywatele kenijscy zyskali możliwość wyrażenia swoich opinii oraz kierunków zmian jakich oczekują od elit politycznych. Całość przedsięwzięcia, prowadzone konsultacje i zaangażowania specjalistów, polityków wszystkich opcji mogą sugerować poważny charakter inicjatywy. Z drugiej strony, całokształt przedsięwzięcia[15], liczne uściski dłoni do nie tak dawna adwersarzy politycznych oraz sam raport, który miejscami przypomina program wyborczy może sugerować marketingowy charakter inicjatywy BBI, zorganizowanej tylko w celu poprawy notowań elity politycznej wśród społeczeństwa Kenii.Propozycje reform postulowane w ramach inicjatywy BBI mają bardzo szeroki charakter, obejmując wszystkie dziedziny życia państwa: od systemu politycznego, poprzez kwestie socjoekonomiczne na kulturze kończąc. Niestety, większość propozycji, między innymi także znajdujące się w powyższym tekście mają charakter dalece ogólny lub wręcz życzeniowy. Prawdopodobnie będą one elementem dalszych ustaleń podczas – jeżeli do nich ostatecznie dojdzie – szczegółowych prac konstytucyjnych. Nie ma jednak pewności czy wypracowane w ramach inicjatywy BBI rozwiązania ustrojowe znalazłyby w ogóle miejsce w systemie politycznym Kenii lub nawet nowej konstytucji. Historia i praktyka polityczna tego państwa pokazuje coś zupełnie odmiennego. W przypadku pierwszych prac konstytucyjnych z lat 2002-2005, stronnictwo prezydenta M. Kibakiego przejęło powstający wówczas projekt konstytucji[16], zmieniając go tak, aby był zgodny z ich oczekiwaniami[17] [Maxon i Ofcansky 2014: 63-64]. Ostatecznie projekt prezydencki został odrzucony w referendum z 2005 roku. Drugim przypadkiem były prace konstytucyjne z 2010 roku nad obecnie obowiązującą ustawą zasadniczą. Wówczas nie wprowadzono do projektowanej konstytucji instytucji premiera, funkcjonującej w tamtym okresie na podstawie porozumień wynikających z National Accord and Reconciliaiton Act z 2008 roku. Możliwe jest zatem powtórzenie sytuacji z przeszłości, tym razem z inicjatywą BBI. Zwłaszcza w obliczu zbliżających się wyborów powszechnych w 2022 roku lub możliwej kampanii referendalnej nad proponowanymi w ramach BBI reformami. Pozytywny lub negatywny stosunek do postulowanych reform, poszczególnych ugrupowań politycznych oraz głównych polityków kenijskich może stać się łatwym narzędziem do mobilizacji elektoratu. Możliwe jest również ponowne przejęcie całej inicjatywy przez obóz rządzący. Taka sytuacja doprowadziłaby ponownie do destabilizacji politycznej Kenii i prawdopodobieństwa ponownego wybuchu czystek etnicznych[18].Postulowane w ramach inicjatywy BBI reformy ustrojowe nie są nowością. Proponowane instytucje chociażby takie jak urząd premiera czy rozszerzenie praw i możliwości dla jednostek administracyjno-terytorialnych[19] miały już miejsce w poprzednich dokumentach regulujących funkcjonowanie instytucji politycznych. Były to wspomniany już projekt konstytucji „Bomas” z lat 2002-2005 oraz National Accord and Reconciliaiton Act z 2008 roku. Wyżej wymienione dokumenty stanowią źródło inspiracji dla instytucji politycznych postulowanych w ramach inicjatywy BBI. Co więcej, wskazuje to z jednej strony na rzeczywistą potrzebę wprowadzenia niektórych instytucji do systemu politycznego, skoro pojawiają się one po raz kolejny w dyskursie na temat reform politycznych w Kenii. Ponadto znów wykazały one potencjał do rozładowania konfliktów etnicznych i politycznych, służąc do realizacji ambicji politycznych członków zwaśnionych ugrupowań politycznych Kenii.Jednak biorąc pod uwagę wydarzenia jakie miały miejsce w kenijskiej polityce podczas prac nad raportem oraz już po jego ogłoszeniu, z propozycjami zmian, można dojść do wniosku, iż w BBI chodzi o coś zupełnie odmiennego. Nie ulega wątpliwości, że rzeczywistym celem jest opracowanie potrzebnych i pilnych reform. Jednak w praktyce, celem tej inicjatywy, zwłaszcza poprzez zaproponowane rozwiązania ustrojowe jest budowa dużego politycznego bloku zdominowanego przez dwa, największe rody polityczne Kenii: Kenyatta (Kikuju) i Odinga (Luo) [„BBI is about building bridges to the 2022 Uhuru succession game” 2020]. Dla niektórych tocząca się od początku niepodległej Kenii rywalizacja polityczna między przedstawicielami tych rodów oraz grupami etnicznymi do których należą, stanowi istotę kenijskiej polityki. Blok ten obejmowałby większość grup etnicznych Kenii, choć w rzeczywistości dominowałyby w nim największe i najbardziej uprzywilejowane grupy etniczne. Ze szczególnym uwzględnieniem grup Kikuju i Luo. Pozostałe, mniejsze grupy etniczne nie miałyby możliwości reprezentacji politycznej i realizacji swoich postulatów. Zatem jedyną możliwością działania stałoby się dla nich przyłączenie do tego politycznego bloku[20]. Jeżeli na skutek postanowień BBI dotyczących sprawiedliwej reprezentacji wszystkich grup etnicznych Kenii, stanowiska w instytucjach politycznych i administracji będą piastowane przez przedstawicieli większości grup etnicznych Kenii, to wówczas może dojść do ich pojednania i współpracy. Efektem będzie także stabilizacja sytuacji etnopolitycznej w Kenii.BBI traktowane jako porozumienie między przedstawicielami rodów Kenyatta i Odinga oraz ich grup etnicznych, staje się w rzeczywistości układem dotyczącym przyszłego podziału władzy i wpływów politycznych między nimi [„BBI is about building bridges to the 2022 Uhuru succession game” 2020], zwłaszcza w świetle zbliżających się wyborów powszechnych w 2022 roku i kończącej się ostatniej kadencji prezydenta Uhuru Kenyatty. Podczas aktywności związanych z BBI doszło do współpracy dawnych adwersarzy politycznych: Uhuru Kenyatty i Raila Odingi, do tego stopnia, że lider opozycji zaczął coraz bardziej cieszyć się zaufaniem prezydenta. W efekcie, Raila Odinga zaczął być traktowany jako potencjalny następca Uhuru Kenyatty na stanowisku prezydenta, co zdaniem obserwatorów miało zostać przypieczętowane utworzeniem wspólnego projektu inicjatywy BBI i słynnego już uścisku dłoni dwóch polityków [„BBI is about building bridges to the 2022 Uhuru succession game” 2020]. Jeżeli, więc postulowane w ramach BBI instytucje zostałyby ostatecznie wprowadzone do systemu politycznego Kenii, wówczas możliwe jest, że Raila Odinga zostałby prezydentem, a Uhuru Kenyatta premierem. Natomiast rozpoczęta współpraca obydwu polityków oraz budowa, jednego ponadetnicznego politycznego bloku mogłyby być już oficjalnie kontynuowane. Jednak w tym celu potrzebne jest zdobycie poparcia dla samej BBI wśród części elit politycznych grupy Kikuju, którzy publicznie wyrazili niechęć wobec tej inicjatywy oraz nie dopuścili do zorganizowania konsultacji i wieców na temat BBI w hrabstwach w rejonie Góry Kenia-mateczniku Kikuju [„Kenya: Why Uhuru Is Turning Into an Angry, Irritable President 2019”]. Jednocześnie tę sytuację starał się wykorzystać wiceprezydent William Ruto[21]. Głównie na skutek obaw związanych z zajęciem obecnej pozycji politycznej grupy Kalendżin (której jest politycznym patronem) przez członków grupy Luo oraz w szczególności, utraty swojej pozycji i wpływów przy prezydencie na rzecz Raila Odingi.William Ruto postanowił zatem wykorzystać podziały w społeczności Kikuju do budowy swojego zaplecza politycznego oraz poparcia wobec możliwości kandydowania w wyborach prezydenckich w 2022 roku [„Kenya: Why Uhuru Is Turning Into an Angry, Irritable President 2019”]. Ostatecznie prezydent Uhuru Kenyatta osobiście interweniował w swoim mateczniku etnicznym [„Kenya: Why Uhuru Is Turning Into an Angry, Irritable President 2019”]. Co więcej, przeprowadził on czystkę w Jubilee, aby pozbyć się nielojalnych wobec niego działaczy i osłabić wzrastającą pozycję William Ruto [„Kenya: Why Uhuru Is Turning Into an Angry, Irritable President 2019”]. Zresztą podobną operację w swoim ugrupowaniu politycznym przeprowadził Raila Odinga [„BBI is about building bridges to the 2022 Uhuru succession game” 2020]. W tym przypadku inicjatywa BBI stała się tłem dla walki o przywództwo w Jubilee i schedę po obecnie rządzącym prezydencie między wiceprezydentem William Ruto, a mającym w wyniku prac nad BBI zaufanie prezydenta, Raila Odingą.Inicjatywa BBI mimo ostatnich zawirowań politycznych oraz następstw pandemii COVID-19 wciąż trwa. Jednak to najbliższa przyszłość pokaże czy inicjatywa BBI stanie się tylko kolejnym wydarzeniem w politycznej historii Kenii, czy doprowadzi do sytuacji, w której sformułowane w jej ramach propozycje przybiorą kształt nowych instytucji w systemie politycznym Kenii. Jeżeli tak się stanie, wówczas będzie to największa zmiana ustrojowa w tym państwie od czasu uchwalenia nowej konstytucji w 2010 roku.4. Bibliografia2008, National Accord and Reconciliation Act, [online:]http://kenyalaw.org/kl/fileadmin/pdfdownloads/Acts/NationalAccordandReconciliationAct_No4of2008.pdf s. 8 [dostęp: 2 października 2020].2016, Governors to spend millions in upcoming elections, [online:]https://www.nation.co.ke/news/politics/Governors-line-up-billions-for-2017-General-Election/1064-3173472-nqpkpb/index.html [dostęp: 2 października 2020].2017, Kenya election: Voting marred by boycott, [online:]https://www.bbc.com/news/world-africa-41757612 [dostęp: 2.10.2020].2018, Kenya TV channels still off air despite court order, [online:]https://www.bbc.com/news/world-africa-42905290 [dostęp: 2.10.2020].2018, Kenya's Raila Odinga 'inaugurates' himself as president, [online:]https://www.bbc.com/news/world-africa-42870292?intlink_from_url=https://www.bbc.com/news/topics/cm6pmm4v266t/kenya-general-election-2017&link_location=live-reporting-story [dostęp: 2.10.2020].2019, Kenya: Why Uhuru Is Turning Into an Angry, Irritable President, [online:]https://allafrica.com/stories/201912060790.html [dostęp: 2 października 2020].2020, BBI is about building bridges to the 2022 Uhuru succession game, [online:]https://nation.africa/kenya/blogs-opinion/opinion/bbi-is-about-building-bridges-to-the-2022-uhuru-succession-game-253166 [dostęp: 2 października 2020].Bennett G. (19630, Kenya: A political history. The colonial period, Londyn, s. 190.Berman B.J. et al. (2009), Patrons, Clients, and Constitutions: Ethnic Politics and Political Reform in Kenya, „Canadian Journal of African Studies / La Revue canadienne des étudesafricaines”, Vol. 43, No. 3, s. 462‒506.Cheeseman N. (2016), Decentralisation in Kenya: the governance of governors, „Journalof Modern African Studies”, 54, nr 1, s. 1‒35.Cheeseman N. et al. (2019), Kenya’s 2017 elections: winner-takes-all politics as usual?, „Journal of Eastern African Studies”, Vol. 13, No. 2, s. 215‒234.Cheeseman N., Murray C. (2017), Power-sharing in Kenya: Between the devil and the deep blue sea, [w:] McCulloch A., McGarry J. eds., Power-Sharing: Empirical andNormative Challenges, Londyn, s. 36‒32.IEBC (2018), Declaration of Reults for Election of the President of the Republic of Kenyaat the National Tallyning Centre, Nairobi.Irungu K. (2013), Statecraft in multi-ethnic societies. Reconstructing the Kenyan state, Lavergne, s. 312Maxon R.M., Ofcansky T.P. (2014), Historical Dictionary of Kenya, Lanham, s. 551.Popławski B., Zakrzewski P. (2017), Konstytucja Kenii z dn. 27 VIII 2010 r., Warszawa, s. 334.Presidential Taskforce on Building Bridges to Unity Advisory (2019), Building Bridges to a United Kenya: from a nation of blood ties to a nation of ideals, Nairobi, s. 155.Steeves J. (2016), The 2017 election in Kenya: reimagining the past or introducing the future?, „Commonwealth & Comparative Politics”, Vol. 54, No. 4, s. 478‒497.[1] mgr Igor Dobrzeniecki, doktorant na WNPiSM UW / asystent w IKŚiO PAN, igodob91@gmail.com, orcid: 0000-0002-0626-7123[2] Instytucja powołana na mocy konstytucji z 2010. IEBC jest odpowiedzialna za przeprowadzanie referendów oraz wyborów do organów i urzędów ustanowionych na mocy konstytucji, a także nadzór nad nimi [Konstytucja Kenii 2010].[3] Wówczas ponownie kandydata na urząd wiceprezydenta, startującego w parze z Uhuru Kenyattą jako kandydatem na prezydenta. W Kenii kandydaci ubiegający się o urząd prezydenta i wiceprezydenta startują parami.[4] Mimo swojej wieloetniczności kenijskie partie polityczne są związane z określonymi grupami etnicznymi. Obecnie rządząca Jubilee jest w dużej mierze partią grup etnicznych Kikuju, Embu, Meru, Kalendżin i pozostałych grup etnicznych Kenii. Przy czym Kikuju to największa i najbardziej uprzywilejowana kenijska grupa etniczna. To z tej grupy pochodzi obecny prezydent Uhuru Kenyatta oraz jego ojciec Jomo Kenyatta. Z kolei opozycja koalicja NASA jest partią grup etnicznych Luo, Luja, Kamba, Midżikenda i pozostałych grup etnicznych. Jej lider Raila Odinga należy do grup Luo.[5] National Super Alliance – główna opozycyjna koalicja powołana przed wyborami z 2017 roku.[6] Szczegółowe wyniki części parlamentarnej wyborów z 2017 roku znajdują się w:http://archive.ipu.org/parline-e/reports/2167_E.htm; oraz w:http://archive.ipu.org/parline-e/reports/2168_E.htm.[7] Emblematycznym elementem tego spotkania stało się zdjęcie z uściskiem dłoni obydwu osób. Zob. w: https://www.bbc.com/news/world-africa-50603137.[8] W tej pracy używa się zamiennie określenia BBI lub inicjatywa BBI.[9] Termin ten w przekładzie z języka suahili oznacza dosłownie „Radę doradców”.[10] W oryginale „Magistrates”.[11] Głównym zadaniem JSC jest zapewnienie warunków do przestrzegania zasady niezawisłości sądownictwa i jego odpowiedzialności za właściwe oraz sprawne funkcjonowanie władzy sądowniczej, jak również zasady transparentności.[12] Powołana na mocy ustawy o partiach politycznych z 2011 roku instytucja zajmująca się nadzorem nad przestrzeganiem i stosowaniem wymienionych w konstytucji i ustawie zasad, którymi musi kierować się partia polityczna, oraz administrowanie procesem rejestracji partii i podziału środków finansowych dla partii zgodnie z obowiązującym prawem.[13] Pod nazwą „komisja” mam na myśli różnego rodzaju branżowe komisji, niemalże masowo powoływane na fali reform ustrojowych po 2010 roku. Ich rodzaje i funkcje są szczegółowo uregulowane na podstawie rozdziału 15 konstytucji pod nazwą „Komisje i niezależne urzędy”.[14] Komisja ds. Służby Publicznej w swoich działaniach skupia się na kwestiach związanych z tworzeniem i likwidowaniem urzędów służby publicznej, wyznaczaniem osób na stanowiska w tych urzędach i zatwierdzaniem ich nominacji, audytem kadr w urzędach służby publicznej, rekrutacją na stanowiska w urzędach służby publicznej oraz kontrolą przestrzegania wskazanych norm i zasad służby publicznej.[15] Zorganizowana wielka gala w dniu ogłoszenia raportu BBI.[16] W pierwotnym projekcie nowej konstytucji pod nazwą „Bomas” proponowano parlament bikameralny, którego izby byłyby wyłanianie na podstawie ordynacji proporcjonalnej. Gabinet o stałej liczbie 15 ministerstw, na którego czele stałby premier posiadający dwóch zastępców miał być powoływany przez Zgromadzenie narodowe. Gabinet z premierem byłby odpowiedzialny przed parlamentem. Prezydent wyłaniany byłby w wyborach powszechnych bezwzględną większością głosów, a jego prerogatywy i kompetencje zostałyby uszczuplone. System administracyjno-terytorialny państwa miałby zostać zreformowany w duchu federalizmu, a każdej z jednostek administracyjno-terytorialnych zostałyby przydzielone określone kompetencje i stopień niezależności oraz organy prawodawcze w postaci wyłanianej w wyborach legislatywy. Za: [Maxon i Ofcansky 2014: 63].[17] Zmieniony projekt konstytucji zyskał nazwę „Wako”. W projekcie tym postawiono na silny urząd prezydenta, podczas gdy premier miałby być tylko figurantem pod całkowitą kontrolą prezydenta. Zdecydowano się na unikameralną legislaturę. Zamiast federalizmu zaproponowano prostą dewolucję władzy ze szczebla centralnego do nowopowstałych jednostek administracyjno-terytorialnych [Maxon i Ofcansky 2014: 64].[18] Przejęcie oraz zmiana projektu nowej konstytucji przez prezydenta i jego stronnictwo było jednym z katalizatorów czystek etnicznych z lat 2007-2008.[19] Debata na temat stopnia niezależności jednostek administracyjno-terytorialnych w Kenii, czy wręcz wprowadzenia pewnej formy federalizmu (zwanym w Afryce wschodniej jako majimbo) w rzeczywistości trwa aż od 1960 roku, czyli serii konferencji konstytucyjnych w londyńskim Lancaster House prowadzących do ogłoszenia niepodległości Kenii) [Bennett 1963: 156]. Wówczas pierwszy raz pojawiła się ta kwestia.[20] Taka sytuacja ma już miejsce. Mniejsze grupy etniczne Kenii zazwyczaj są w sojuszach z grupami większymi, zazwyczaj w formie wieloetnicznych i ponadregionalnych partii politycznych.[21] Z pochodzenia Kalendżin.

Analiza

Czy to kryzys etiopskiego etnofederalizmu?

14.12.2020

WprowadzenieStan wyjątkowy z lat 2016-2018 był jednym z najbardziej dramatycznych okresów w dziejach Etiopii po obaleniu wspieranego przez ZSRR rządu wojskowego w 1991 roku. Symbolicznie zakończył on epokę, którą w etiopskiej polityce zdominował zmarły w 2012 roku premier Meles Zenawi. Gdy w kwietniu 2018 roku władzę w kraju objął premier Abiy Ahmed, radykalnie zdystansował się od rządów poprzedników i rozpoczął szeroko zakrojony program reform, których skutki są jeszcze trudne do ocenienia.W niniejszym tekście zostanie przedstawione tło kryzysu, na który władze Etiopii zareagowały wprowadzeniem stanu wyjątkowego, przebieg wydarzeń oraz w szczególności aspekt konstytucyjny sposobu jego wprowadzenia oraz jego potencjalne konsekwencje dla ustroju kraju.Polityczny kontekst wydarzeńModel polityczny, który został zbudowany w Etiopii po obaleniu reżimu wojskowego w 1991 roku bywa określany jako etnofederalizm (ang. ehtnic federalism, ethnofederalism). Można go zdefiniować jako "określenie granic jednostek federalnych zgodne z terytorialnym rozmieszczeniem grup etnicznych" [Anderson 2014: 165]. Oparcie ustroju politycznego o kryterium etniczne jest ewenementem w konstytucjonalizmie afrykańskim. Chociaż większość państw w Afryce Subsaharyjskiej ma charakter wieloetniczny, polityczne jej eksponowanie w wielu wypadkach jest zakazane bądź marginalizowane. W charakterze "bezpiecznika" wprowadzane są do systemu państwa instytucje, które nie odwołują się wprost do tego kryterium , ale de facto mają charakter zabezpieczenia przed dominacją jednej grupy etnicznej czy eskalacją konfliktów na tym tle, jak np. wymóg uzyskania odpowiedniego terytorialnego rozkładu głosów w wyborach prezydenckich, stosowany w Kenii i Nigerii [Trzciński 2016].Na wybór takiego modelu ustrojowego w Etiopii miało wpływ kilka czynników. Reżim wojskowy został pokonany przez koalicję etnicznych partyzantek, które przekształciły się w partie polityczne. Najbardziej wpływową wśród nich był Front Wyzwolenia Ludu Tigraj (Tigray People's Liberation Front, TPLF), z którego wywodził się Meles Zenawi, premier Etiopii od 1995 roku do śmierci w 2012 roku. Ponadto, wśród intelektualistów związanych z opozycją okresu rządów wojskowych (tj. lat 1974-1991) panowało przekonanie, że brak równowagi pomiędzy wpływami różnych grup etnicznych i ich zadawnione pretensje potencjalnie stanowią główne zagrożenie dla stabilności państwa [Abbink 2011: 297].Przyjęcie zasady etnofederalizmu znalazło odzwierciedlenie w szeregu elementów urządzenia państwa etiopskiego. Obszar kraju został podzielony na jednostki terytorialne wyższego i niższego rzędu, których granice wyznaczano w taki sposób, aby były możliwie najbardziej homogeniczne etnicznie. Władze poszczególnych jednostek rekrutowano spośród przedstawicieli zamieszkujących je grup etnicznych, pod warunkiem jednak, że będą lojalni wobec rządu centralnego. Większość spośród około osiemdziesięciu używanych w Etiopii języków uzyskało jakiś rodzaj uznania na szczeblu lokalnym [Vaughan 2015].W całej Etiopii powstały partie polityczne satelickie wobec rządzącej EPRDF identyfikujące się choćby w nazwach jako etniczne [Takele 2019: 11]. O ile niższa izba parlamentu jest zdominowana przez partię rządzącą, izba wyższa czyli Izba Federacji (ang. House of Federation) z mocy prawa złożona jest z przedstawicieli wszystkich etiopskich "narodów, narodowości i ludów".Etnofederalizm niewątpliwie stworzył szereg problemów, szczególnie w połączeniu z autorytarnymi skłonnościami EPRDF i samego Melesa Zenawi. Między innymi naraził on grupy stanowiące mniejszości w poszczególnych jednostkach na dyskryminację, spowodował powstanie swoistego oddolnego "gerrymanderingu", w którym jedne grupy zmuszają inne od migracji, utrudnił nieco zarządzanie miastami, które są zwykle wieloetniczne [Ficquet 2009]. Jednak wbrew obawom krytyków systemu, nie doszło do rozwoju tendencji separatystycznych grożących rozpadowi państwa ani nie nastąpiła od razu większa eskalacja międzyetnicznej przemocy.Śmierć Melesa Zenawi w 2012 roku w pewien sposób zamknęła epokę budowania nowej, federalnej Etiopii. Urząd premiera objął dotychczasowy minister spraw zagranicznych Hailemariam Desalegn, przy czym powszechnie uważa się, że polityką państwa sterowała niejawna grupa złożona z wojskowych i polityków TPLF [Záhořík 2017: 261].Szukając bezpośredniego źródła wybuchu niepokojów, na które władze etiopskie zareagowały wprowadzeniem stanu wyjątkowego, można wskazać co najmniej dwa wydarzenia. W maju 2015 odbyły się wybory parlamentarne, w których EPRDF zdobyła wszystkie miejsca w parlamencie [Arriola & Lyons 2016]. Nieco wcześniej, w 2014 roku ogłoszono przestrzenny plan rozwoju Addis Abeby (ang. Addis Ababa Integrated Master Plan), który zakładał ekspansję stolicy na tereny zamieszkiwane przez Oromo, najliczniejszą grupę etniczną w Etiopii, co spowodowało ich gwałtowny opór [Østebø & Tronvoll 2020: 6]. Mieszkańcy oburzeni, że plan miał być wprowadzony bez konsultacji społecznych obawiali się, że nie otrzymają rekompensat za ewentualne przymusowe wysiedlenia. Konflikt przybrał od razu wymiar etniczny, ponieważ Oromo uznali, że rząd centralny (utożsamiany ze zdominowanym przez Tigrajczyków TPLF) lekceważy ich prawa i potrzeby [Pinaud & Raleigh 2017].Przebieg wydarzeńPo miesiącach niepokojów w prowincjach Oromia i Amhara, rząd federalny ogłosił z dniem 8 października 2016 wprowadzenie na okres sześciu miesięcy stanu wyjątkowego w całym kraju. Bezpośrednim pretekstem do wprowadzenia stanu wyjątkowego były wypadki, do jakich doszło 2 października tegoż roku w miejscowości Bishoftu w prowincji Oromia. Wtedy to, podczas dorocznego święta Irreecha, na które licznie pielgrzymują Oromowie z całej Etiopii, siły bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego i strzałów w powietrze. Spowodowało to wybuch paniki, którego skutkiem była śmierć znacznej liczby osób w wyniku stratowania przez tłum [Human Rights Watch 8 Oct. 2016].Po niecałych dwóch tygodniach od wprowadzenia stanu wyjątkowego, władze Etiopii poinformowały o zatrzymaniu 1645 osób, co miało przyczynić się do uspokojenia sytuacji. Jednocześnie premier Hailemariam Desalegn dokonał rekonstrukcji gabinetu, tak by był on bardziej zróżnicowany etnicznie.Pod koniec listopada 2016 roku zatrzymany został, zaraz po swoim powrocie z Europy do Etiopii, Merera Gudina- przewodniczący Oromskiego Kongresu Federalistycznego (Oromo Federalist Congress, OFC), profesor nauk politycznych na uniwersytecie w Addis Abebie i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci oromskiej opozycji.Początek roku 2017 upłynął w Etiopii pod znakiem dramatycznych wydarzeń, które wprawdzie nie wiązały się bezpośrednio z trwającym konfliktem politycznym, ale wzmogły jedynie atmosferę niezadowolenia z władzy centralnej i ogólnego napięcia. W szczególności dwa z nich odbiły się szerokim echem w kraju. Na przedmieściach Addis Abeby doszło 11 marca do wypadku na największym wysypisku śmieci, w którym śmierć poniosły 72 osoby. Zaledwie dwa dni później niezidentyfikowane bojówki z Sudanu Południowego wtargnęły na teren etiopskiej prowincji federalnej Gambella zabijając 28 osób i uprowadzając 43. Niezwłocznie przeprowadzona akcja odwetowa etiopskiej armii na terenie Sudanu Południowego przyniosła jedynie połowiczny sukces.Pod koniec marca parlament Etiopii zatwierdził przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne cztery miesiące. W ich trakcie dokonano dalszych zatrzymań osób powiązanych z opozycją. Wśród zatrzymanych znaleźli się m. in. Yonatan Tesfaye, rzecznik prasowy pozaparlamentarnej opozycyjnej partii politycznej Blue Party, skazany za podżeganie do terroryzmu przez zamieszczanie antyrządowych wpisów na Facebooku czy Getachew Shiferaw dziennikarz podejrzany o współpracę ze zdelegalizowaną grupą blogerów Ginbot-7.We wrześniu 2017 stan wyjątkowy został zniesiony [Esubalew 2018: 72]. W październiku 2017, w pierwszą rocznicę tragedii w Bishoftu, kolejne obchody święta Ireechaa przerodziły się w antyrządową demonstrację. Według organizacji broniących praw człowieka, w kolejnych miesiącach zatrzymano nawet do 22 tysięcy ludzi.W tym czasie do problemów wewnętrznych Etiopii dołączyły też problemy na arenie międzynarodowej. Pierwszym z nich był (trwający do chwili obecnej) spór z Sudanem i Egiptem w związku z budową przez Etiopię Tamy Wielkiego Odrodzenia na Nilu Błękitnym, co wiąże się z newralgiczną kwestią politycznej kontroli nad zasobami wodnymi w Afryce Północno-Wschodniej [Czerep 2020]. Drugim problemem była kwestia migrantów zarobkowych z Etiopii w Krajach Arabskich. Stanowią one popularny cele migracji zarobkowych Etiopczyków, w tym zwłaszcza kobiet pracujących jako pomoce domowe [Girmachew 2018]. Wiąże się z tym szereg negatywnych zjawisk, jak wyzysk pracowników i przemoc pracodawców w stosunku do nich czy oszustwa stosowane przez działające w Etiopii agencje zatrudnienia. Obie te kwestie były szeroko dyskutowane w etiopskich mediach społecznościowych, pogłębiając nastrój napięcia i frustracji.Na początku 2018 roku rząd etiopski wykonał szereg gestów mających na celu załagodzenie konfliktu. Już w styczniu rozpoczęło się zwalnianie więźniów politycznych na dużą skalę oraz amnestia. Być może nie bez znaczenia był fakt, iż w tym miesiącu odbywał się w Addis Abebie szczyt Unii Afrykańskiej. W tym samym czasie, Lemma Megersa, przewodniczący Oromo People’s Democratic Party (Demokratyczna Partia Ludu Oromo, OPDO) czyli jednej z partii etnicznych wchodzących w skład koalicji EPRDF, publicznie oskarżył tigrajskich koalicjantów o nadużycia [Foreign Policy 2018].Nieoczekiwanie dla zagranicznych obserwatorów etiopskiej polityki, 15 lutego 2018 roku premier Hailemariam Desalegn podał się do dymisji. Następnego dnia po raz kolejny został wprowadzony stan wyjątkowy, tym razem, jak oświadczyły władze, mający trwać sześć miesięcy [Quartz 2018]. Jednym z oficjalnych uzasadnień jego wprowadzenia była konieczność zapewnienia spokojnego przekazania władzy (!). Wprowadzenie stanu wyjątkowego zostało zatwierdzone na posiedzeniu parlamentu 2 marca 2018, ale przy głosach sprzeciwu oddanych także przez parlamentarzystów z ramienia rządzącej partii EPRDF.Na wskazanie nowego premiera nie trzeba było czekać długo, bo już 27 marca ogłoszono, iż nowym przewodniczącym EPRDF został należący do OPDO Abiy Ahmed. Oczywistym dla wszystkich było, iż oznacza to wybranie go na premiera, tak jak miało to miejsce w przypadku obu dotychczasowych szefów rządu. Konstytucja Etiopii nie precyzuje sposobu wyboru premiera, w artykule 73 wskazuje jedynie, iż wybiera się go spośród członków Izby Reprezentatów Ludu (ang. House of People's Representatives), który to warunek Abiy jak najbardziej spełniał.Krótko po jego objęciu władzy, 5 czerwca 2018, parlament zniósł stan wyjątkowy aż dwa miesiące przed terminem, podając jako uzasadnienie przywrócenie prawa i porządku [CNN 5 June 2018].Aspekty prawne stanu wyjątkowego w EtiopiiWedle definicji, stan wyjątkowy jest to wprowadzany przez państwo stan rzeczy, w którym militarne metody i strategie są stosowane w obliczu poważnego zagrożenia dla porządku, w celu osiągnięcia określonych skutków politycznych [Armitage 2002: 27].Instytucja stanu wyjątkowego istniała w prawie etiopskim od lat sześćdziesiątych XX wieku pod rządami trzech różnych konstytucji, w tym aktualnej i był on niejednokrotnie wprowadzany [Toggia 2008: 113]. W świetle obowiązującej konstytucji Etiopii stan wyjątkowy wprowadza rząd federalny (art. 51, punkt 16) bądź Rada Ministrów (art. 77, punkt 10), po zasięgnięciu opinii Izby Reprezentantów Ludów (House of People's Representatives), która jest głównym organem władzy ustawodawczej. Szczegółowe przepisy dotyczące stanu wyjątkowego zawiera art. 93.Artykuł ten przewiduje cztery sytuacje, w których uzasadnione jest wprowadzenie stanu wyjątkowego:inwazja zewnętrznazałamanie się prawa i porządku zagrażające porządkowi konstytucyjnemu, które nie może być kontrolowane przez zwykłe instytucje zapewniające przestrzeganie prawa (a break down of law and order which endangers the Constitutional order and which cannot be controlled by the regular law enforcement agencies and personnel )katastrofa naturalnaepidemiaIstotną cechą stanu wyjątkowego jest częściowe zawieszenie praw i wolności obywateli na okres jego trwania. Art. 93, punkt 4, podpunkt c) wskazuje (poprzed odniesienie do innych artykułów Konstytucji), które spośród praw obywateli nie mogą być ograniczone nawet w trakcie stanu wyjątkowego. Należy do nich prawo do niebycia poddanym "nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu" (ang. cruel, inhuman or degrading treatment or punishment) czy prawo do równości wobec prawa bez względu na płeć, religię czy poglądy polityczne. Konstytucjonaliści etiopscy zwracają uwagę, że do praw niezbywalnych także w warunkach stanu wyjątkowego nie należą w świetle Konstytucji między innymi prawo do życia czy swoboda sumienia i wyznania [Yehenew 2007: 107].Podstawą wprowadzenia stanu wyjątkowego w 2016 roku była rządkowa proklamacja nr 1/2016, której nazwa w pełnym brzmieniu to "The state of emergency proclamation for the maintenance of public peace and security". Warto przy tym zauważyć, że dużo wcześniej bo we wrześniu 2009 roku została wydana proklamacja nr 652/2009 zwana powszechnie antyterrorystyczną, która poprzez bardzo nieostre zdefiniowanie terroryzmu pozwalała na represjenowanie przez władze rozmaitych osób i grup ludności. Wiele spośród zatrzymanych w czasie stanu wyjątkowego było sądzonych właśnie na jej podstawie [Mohammed, Nuru & Fentaw 2019: 195].Obu stanom wyjątkowym, w omawianym okresie, towarzyszyły daleko idące ograniczenia wolności obywatelskich. Zastosowano czasowe wyłączenie mediów i Internetu, nałożono ograniczenia w podróży dla dyplomatów, wprowadzono godzinę policyjną od zmierzchu do świtu. W szczególności ograniczenia dostępu do Internetu były dotkliwe dla mieszkańców i destabilizowały codzienne życie [Yohannes 2019]. Należy przy tym pamiętać, że w Etiopii państwowa firma Ethio-Telecom jest jedynym dostawcą usług telekomunikacyjnych [Grinberg 2017]. Powszechne było poczucie zagrożenia i chaosu.Zewnętrzni obserwatorzy niejednokrotnie zwracali uwagę na wątpliwą formę prawną wprowadzenia i koordynacji obu stanów wyjątkowych w omawianym okresie w Etiopii, w tym zwłaszcza na niewypełnienie zobowiązań związanych z byciem stroną Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (ang. International Covenant on Civil and Political Rights, ICCPR) oraz Afrykańskiej Karta Praw Człowieka i Ludów (ang. African Charter on Human and Peoples' Rights, ACHPR). Obok przyczyn formalnych jak zwlekanie przez rząd Etiopii z opublikowaniem tekstu proklamacji o stanie wyjątkowym i z powiadomieniem Sekretarza Generalnego ONZ o wprowadzeniu stanu wyjątkowego [Yibeltal 2019: 47-48], oskarżąją oni to państwo o łamanie konkretnych przepisów tych dwóch porozumień.Zwracano między innymi uwagę, że geograficzny zasięg stanu wyjątkowego jest nieproporcjonalny, ponieważ wprowadzono go na terytorium całego kraju, podczas gdy zamieszki, które stały się pretekstem do jego wprowadzenia, miały miejsce tylko w trzech prowincjach federalnych tj. w Somali, Oromii i Amhara [Amnesty International 2018]. Podkreślano, że przepisy o stanie wyjątkowym zezwalają na zatrzymywanie ludzi bez zgody sądu i kierowanie ich do ośrodków "edukacji poprawczej" (ang. rehabilitative education).Można odnieść wrażenie, iż w praktyce proklamacje o stanie wyjątkowym miały na celu kryminalizację toczących się w kraju protestów. Przepisy wykonawcze proklamacji penalizowały m. in. zamykanie sklepów bez wyraźnego powodu, zakłócanie transportu publicznego i blokowanie dróg czy publiczne odnoszenie się do protestu, podczas dozwolonych imprez masowych jak wydarzenia sportowe [Human Rights Watch 30 Oct. 2016].Konkluzje i ciąg dalszy?Etiopski etnofederalizm, unikalny i kontrowersyjny system ustrojowy, nie został nigdy przez ponad trzydzieści lat swojego trwania poważnie zagrożony ani zakwestionowany. Nawet przeciwnicy kolejnych etiopskich rządów z reguły formułowali i formułują swoje żądania w języku tego sysytemu, proponując poszukiwanie i rozwijanie dobrych praktyk w ramach przez ten system wyznaczanych [Girma & Getahun 2019]. Problemy na pozór niezwiązane bezpośrednio z kwestią etniczną (jak wspomniany plan rozwoju Addis Abeby) ujmowane są w takich kategoriach , także dlatego, że dyskurs etniczny okazał się najlepszym narzędziem mobilizacji ludności do protestów [Tefera 2019: 480].Po 2005 roku EPRDF czerpał swoją legitymizację z sukcesu gospodarczego i ideologii "państwa rozwojowego" (ang. developmental state), przedkładając walkę z ubóstwem oraz projekty infrastrukturalne ponad swobody polityczne [Khisa 2019: 551]. Protesty zakończone wprowadzeniem stanu wyjątkowego pokazały, że to zbyt mało dla utrzymania spokoju w kraju.Stan wyjątkowy lat 2016-2018 z perspektywy czasu okazał się końcem okresu przejściowego, jaki zapanował po śmierci Melesa Zenawi. Wiele wskazuje na to, iż miał charakter aktu represyjnego, a jego głównym celem było zachowanie przez EPRDF pełnej kontroli nad wydarzeniami w Etiopii.Po dojściu do władzy, premier Abiy Ahmed zdobył popularność i uznanie międzynarodowe zwieńczone przyznaniem mu Nagrody Nobla. Jednak w listopadzie 2020 nad Etiopią zawisła groźba wojny domowej. Od dłuższego czasu skłócony z TPLF Abiy, po dojściu do władzy kilkakrotnie atakował tigrajską partię publicznie [Fisher & Meressa 2019: 203-205]. Pod koniec bieżącego roku, konflikt eskalował ze wzmożoną siłą, stawiając pod dużym znakiem zapytania nadzieje związane z tranzycją władzy na początku 2018 roku.[1] Ang. "nations, nationalities and peoples". Takie sformułowanie używane jest wielokrotnie w konstytucji, szczególnie istotne jest to w rozdziale 8, punkt 1, który stanowi iż to właśnie "narody, narodowości i ludy" (a nie na przykład ogół obywateli) posiada suwerenną władzę w Etiopii.[2] Spotyka się także pisownię Irreesa. Początkowo nie było to święto, ale rytuał dziękczynny dla najwyższego bóstwa Oromo imieniem Waqaa. Z biegiem czasu przerodziło się w radosne święto z okazji końca pory deszczowej i początku pory zbiorów. Obecnie obchodzone jest przez Oromo niezależnie od wyznania.[3]W Etiopii wszystkie akty prawne publikowane są jednocześnie w języku angielskim i amharskim. Prawa ogłoszane są w postaci numerowanych w obrębie roku proklamacji. Ta specyficzna terminologia pochodzi jeszcze z czasów Cesarstwa Etiopskiego (czyli sprzed 1974) roku, kiedy to wśród źródeł prawa wyróżniano z jednej strony proklamacje wydawane przez parlament i aprobowane przez cesarza, z drugiej rozkazy i dekrety wydawane bezpośrednio przez cesarza [Tesfaye 2009: 88].[4] Na podstawie informacji p. Weroniki Kozłowskiej, która dwukrotnie przebywała w Etiopii w omawianym okresie (korespondecja e-mailowa z Autorem).ArtykułyAbbink J. (2011), Ethnic-based federalism and ethnicity in Ethiopia: reassessing the experiment after 20 years, "Journal of Eastern African Studies", 5:4, s. 596-618.Anderson, L. (2014), Ethnofederalism: the worst form of institutional arrangement…?, "International Security" 39.1,: s. 165-204.Armitage, J. (2002), State of emergency. An introduction, "Theory, Culture & Society" 19(4), s. 27-38.Arriola, L. R., & Lyons, T. (2016), Ethiopia: The 100% election, "Journal of Democracy" 27(1), s. 76-88. DOI 10.1353/jod.2016.0011.Czerep J. 2020, Tama Wielkiego Odrodzenia w Etiopii – konflikt o Nil bliski rozwiązania, "Biuletyn - Polski Instytut Spraw Międzynarodowych" 49/1981, https://www.pism.pl/file/f447a921-7f30-4e2d-8721-b1a00f7faec7 [dostęp 18 listopada 2020].Ficquet E. (2004), Fonder un régime sur le recensement ethnique : le fédéralisme éthiopien, "Critique Internationale" 4/45, s. 37-57. DOI 10.3917/crii.045.0037Fisher, J., Meressa Tsehaye Gebrewahd. (2019). ‘Game over’? Abiy Ahmed, the Tigrayan People’s Liberation Front and Ethiopia’s political crisis, "African Affairs" 118.470, 194-206. DOI: 10.1093/afraf/ady056.Girmachew Adugna Zewdu (2018), Ethiopian female domestic labour migration to the Middle East: patterns, trends, and drivers, "African and Black Diaspora" 11.1, s. 6-19. DOI 10.1080/17528631.2017.1342976.Grinberg D. (2017), Chilling developments. Digital access, surveillance, and the authoritarian dilemma in Ethiopia, "Surveillance & Society", 15, 3/4, s. 432-438. DOI: 10.24908/ss.v15i3/4.6623.Girma Defere, Getahun Alemayehu. (2019). The impact of ethno-linguistic federalism on state building, the Ethiopian perspective, "Social Sciences and Education Research Review" (6) 2, 89-103.Khisa M. (2019). Politics of exclusion and institutional transformation in Ethiopia, "Third World Quarterly", 40:3, 542-557. DOI: 10.1080/01436597.2018.1556564.Mohammed Yimer, Nuru Ahmed, Fentaw Seid. (2019). Constitutional experiences and the quest for constitutionalism in contemporary Ethiopia, "African Journal of Democracy and Governance", 6 (2-3), 186-202.Østebø T. & K. Tronvoll. (2020). Interpreting contemporary Oromo politics in Ethiopia: an ethnographic approach, "Journal of Eastern African Studies" 14 (4), 1-20, DOI: 10.1080/17531055.2020.1796255Takele Bekele Bayu. (2019). Is the Ethiopian Federalism in Trouble?, "Academic and Applied Research in Military and Public Management Science," 18(1), 5-19. DOI: 10.32565/aarms.2019.1.1.Tefera Negash Gebregziabher. (2019). Ideology and power in TPLF’s Ethiopia: A historic reversal in the making?, "African Affairs" 118.472: 463-484. DOI: 10.1093/afraf/adz005.Toggia P. (2008), The state of emergency. Police and carceral regimes in modern Ethiopia, "Journal of Developing Societies", 24, 2, s. 107–124. DOI: 10.1177/0169796X0802400202.Trzciński, K. (2016), Wymóg uzyskania terytorialnego rozłożenia głosów (poparcia) w wyborach prezydenckich, "Athenaeum" 49, s. 113-137. DOI: 10.15804/athena.2016.49.07.Vaughan S. (2015), Federalism, revolutionary democracy and the developmental state, 1991-2012, [w:] G. Prunier, É. Ficquet (red.), Understanding contemporary Ethiopia, London, s. 283-311.Yehenew Tsegay Walilegne. (2007), State of emergency and human rights under the 1995 constitution of Ethiopia, "Journal of Ethiopian Law", 21, s. 78-113.Yohannes Eneyew Ayalew. (2019), The Internet shutdown muzzle(s) freedom of expression in Ethiopia. Competing narratives, "Information & Communications Technology Law", 28, 2, s. 208-224. DOI: 10.1080/13600834.2019.1619906.Záhořík J. (2017) Reconsidering Ethiopia’s ethnic politics in the light of the Addis Ababa Master Plan and anti-governmental protests, "The Journal of the Middle East and Africa", 8:3, 257-272, DOI: 10.1080/21520844.2017.1370330.Prace niepublikowaneEsubalew Ferede Tiruneh (2018), Freedom of expression under a state of emergency. The case of Ethiopia. Wien (praca magisterska, Universität Wien).Tesfaye Abate (2009), Introduction to law and the Ethiopian legal system. (skrypt uniwersytecki, Alpha University College).Yibeltal Asefa (2019), Upholding international human rights obligations during state of emergency. An appraisal of the Ethiopian experience. Addis Ababa (praca magisterska, Addis Ababa University).Raporty organizacjiAmnesty International, Ethiopia: commentary on the state of emergency proclamation, 1 March 2018, [online]: https://www.amnesty.org/en/documents/afr25/7982/2018/en/.Human Rights Watch, Ethiopia: independent inquiry needed on Irreecha, 8 October 2016, [online]: https://www.refworld.org/docid/57fb74084.html[dostęp 14 września 2020].Human Rights Watch, Legal analysis of Ethiopia’s state of emergency, 30 October 2016, [online]: https://www.hrw.org/news/2016/10/30/legal-analysis-ethiopias-state-emergency [dostęp 16 września 2020].Pinaud, M., Raleigh, C. (2017), Data analysis. The roots of popular mobilization in Ethiopia. IPI Global Observatory, [online:] http://dehai.org/dehai/assets/dehai/2017/172055-Data%20Analysis-The%20Roots%20of%20Popular%20Mobilization%20in%20Ethiopia.pdf [dostęp: 25.04.2020].Serwisy informacyjneCNN, Ethiopia lifts state of emergency two months early, 5 June 2018, [online]:https://edition.cnn.com/2018/06/05/africa/ethiopia-lifts-state-of-emergency/index.html [dostęp: 16.09.2020].Foreign Policy, Ethiopia is falling apart, 11 January 2018, [online]: https://foreignpolicy.com/2018/01/11/ethiopia-is-falling-apart/ [dostęp: 18.11.2020].Quartz, Ethiopia has declared a state of emergency a day after its prime minister resigned, 16 February 2018, [online]: https://qz.com/africa/1209782/ethiopias-coalition-council-declares-state-of-emergency/Akty prawne:Constitution of the Federal Democratic Republic of Ethiopia [online] https://www.wipo.int/edocs/lexdocs/laws/en/et/et007en.pdfThe state of emergency proclamation for the maintenance of public peace and security, Proclamation no. 1/2016, 25th October 2016 [online] https://www.abyssinialaw.com/quick-links/item/1795-proclamation-no-1-2016-state-of-emergency-proclamation-for-the-maintenance-of-public-peace-and-security [dostęp 18.11.2020].State of emergency proclamation for the maintenance of public peace and security implementation Council of Ministers regulation, Proclamation no. 2/2016, 27th October 2016 "Federal Negarit Gazette" s. 9377-9380.Skróty użyte w tekście:ACHPR - African Charter on Human and Peoples' RightsEPRDF - Ethiopian People's Revolutionary Democratic FrontICCPR - International Covenant on Civil and Political RightsOFC - Oromo Federalist CongressOPDO - Oromo People’s Democratic PartyTPLF - Tigray People's Liberation Front

Analiza

Pandemiczny, włosko-amerykański dialog o przyjaźni: Chiny, 5G, Big-Tech i bazy wojskowe

09.12.2020

[źródło: U.S. Embassy Rome]STRESZCZENIEW trakcie pierwszej, wiosennej fali pandemii wśród pierwszych państw, które najbardziej ucierpiały były Włochy i Stany Zjednoczone. Światowe media przekazywały na bieżąco informacje o krytycznej sytuacji w Lombardii i Nowym Jorku. Sytuacja we Włoszech była tak zła, że Rzym wystąpił do krajów Unii Europejskiej o pomoc i wsparcie w walce z koronawirusem. Niestety nie doczekał się stamtąd wsparcia. Niespodziewanie na apel Włochów odpowiedziały… Chiny, które przysłały nie tylko niezbędny sprzęt medyczny i ochrony osobistej, ale również grupę lekarzy doświadczonych w walce z Sars-CoV-2. Wkrótce po tym również USA wystąpiły z propozycją pomocy finansowej i materialnej. Nastąpił czas „dyplomacji maseczkowej”. Przybliżając najbardziej aktualny stan relacji amerykańsko-włoskich na poziomie militarnym i gospodarczym, analiza ta zmierza do nakreślenia częściowej odpowiedzi na pytanie – w jakim miejscu na geopolitycznej szachownicy znajdują się Włochy. Uwzględniono tu znaczenie pandemii, strategiczne ruchy ChRL, umiejętnie wykorzystującej covidowe okoliczności i konsekwencje, a także niektóre z decyzji i głosów włoskiego rządu, osadzonych na ustrojowym przesunięciu preferencji politycznych w stronę oferty odradzającej się prawicy i tzw. antysystemowców.Słowa kluczowe: Włochy, USA, Chiny, 5G, podatek cyfrowy, amerykańskie bazy wojskowe, dyplomacja maseczkowa, Inicjatywa Pasa i Szlaku, Ruch Pięciu Gwiazd, Liga Północna, Big-Tech, Huawei, handel międzynarodowy, zagraniczne inwestycje bezpośrednie, geostrategia, geopolityka.SUMMARYThe analysis aims to provide a partial answer to the question of where Italy is on the geopolitical chessboard, considering the most recent state of American-Italian relations at the military and economic level. It has been included as the important variables the pandemic, strategic movements of the PRC, skilfully using covid circumstances and consequences, likewise some of the decisions and voices of the Italian government, based on the visible shift of political preferences towards the offer of the reviving right and the so-called anti-systemists.Key-words: Italy, USA, China, 5G, digital tax, US military bases, mask diplomacy, Belt and Road Initiative, Five Star Movement, Northern League, Big-Tech, Huawei, international trade, foreign direct investment, geostrategy, geopolitics.WprowadzenieOd zakończenia II wojny światowej Włochy i Stany Zjednoczone łączą silne więzi zarówno gospodarcze, polityczne, jak i militarne. Mimo trwającej obecnie pandemii koronawirusa wymiana handlowa między oboma krajami do sierpnia bieżącego roku wyniosła niemal 44,5 mld USD [US Census Bureau 2020][1]. Natomiast w 2019 r. wartość handlu towarami i usługami przekroczyła 103 mld USD, a wzajemnych inwestycji zagranicznych to 78,6 mld USD. Co istotne, Stany Zjednoczone są największym rynkiem eksportowym Włoch wśród krajów spoza UE [U.S. Mission Italy 2020][2].Więzy polityczne od lat łączące Rzym i Waszyngton pogłębia współpraca w ramach wielu międzynarodowych instytucji, do których należy zaliczyć między innymi grupy G-7 i G-20, ONZ, NATO, Radę Partnerstwa Euroatlantyckiego, OBWE, Międzynarodowy Funduszu Walutowy, czy Bank Światowy i Światową Organizację Handlu (WTO).Wyrazem bliskich relacji jest również obecność w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego kontyngentu amerykańskich wojsk w kilku bazach na terenie Włoch. O ich strategicznym znaczeniu świadczy choćby fakt, że w bazie lotniczej w Aviano stacjonują samoloty, które potencjalnie mogą przenosić ładunki nuklearne [Department of State U.S. 2020][3].Od wieków Włosi słynęli w świecie jako naród handlowców i podróżników. Możliwe, że ten kulturowy genotyp, w połączeniu z potrzebami ekonomicznymi, sprawił, iż Włochy jako pierwszy kraj należący do G-7 podpisały 23 marca 2019 roku w Rzymie memorandum o swoim udziale w chińskiej Inicjatywie Pasa i Szlaku (ang. the Belt and Road Initiative). Przy tej okazji zawarto również blisko 29 innych porozumień dotyczących między innymi takich kwestii jak łączność satelitarna, e-commerce, rolnictwo, kultura, czy energetyka [Brona 2019][4].Chiny od czasu poluzowania polityki gospodarczej w latach 80. XX wieku urosły do roli supermocarstwa, konkurującego z USA. Rywalizacja doprowadziła niedawno do wypowiedzenia przez Waszyngton Pekinowi wojny handlowej (w 2018 roku). Przez kilkanaście miesięcy cały świat uważnie obserwował jej przebieg, doświadczając też jej konsekwencji [zob. Paszak 2020][5]. Nim jednak konflikt gospodarczy udało się nieco wygasić, WHO ogłosiła stan pandemii. Świat doświadczony został koronawirusem Sars-CoV-2, który wywołuje chorobę nazwaną Covid-19.W pierwszych tygodniach pandemii to właśnie Włochy zostały przez nią najmocniej dotknięte. Jako pierwsze na pomoc Italii ruszyły Chiny – państwo, w którym zarejestrowano pierwsze przypadki koronawirusa. Wkrótce po tym z deklaracjami pomocy finansowej wystąpił Waszyngton. Włochy stały się polem kolejnej bitwy dyplomatyczno-gospodarczej między globalnymi potęgami ekonomicznymi i militarnymi. Bardzo szybko rozgrywka USA-Włochy-Chiny została określona mianem „dyplomacji maseczkowej” [zob. Hutt 2020][6].Wszystko to – otoczenie dalsze i bliższe, historyczne „zależności od szlaku”, okoliczności pandemii, ale i ewoluująca kultura polityczna Półwyspu Apenińskiego (z jednej strony pod wpływem UE, z drugiej – ruchu suwerennościowego i imigrantów) – składa się na nową konstelację sojuszy zewnętrznych, ale i wewnętrznych, a także priorytety geopolityczne i gospodarcze Rzymu. Pomimo politycznych skandali, mafijnych tradycji i post-dynastycznych układów, Włochy pozostawały dla wielu swoistym kanałem dialogu Północy z Południem, a także depozytariuszem łacińskiego dziedzictwa. W niedalekiej przyszłości symbolizacja ta może jednak zmienić swoje konotacje, in plus lub in minus. Włochy, podobnie jak Polska, stoją u zbiegu jednej z geopolitycznych płyt tektonicznych Chin i USA. Jakie czynniki mogą przeważyć o ich zetknięciu, i jakie mogą być tego konsekwencje?Odpowiedzi – z pewnością nie wyczerpujące całości zagadnienia – można poszukać analizując kilka przypadków właśnie z obszaru włosko-amerykańskich relacji militarnych i gospodarczych, a także odczytując niektóre z politycznych ruchów i wzajemnych dyplomatycznych gier włosko-chińskich. Kontekst Covid19 ma w tej analizie niemałe znaczenie, dlatego zacznijmy od niego.Covid-19 uderza we Włochy i apel o pomocTransmisja Sars-CoV-2 do Włoch nastąpiła najprawdopodobniej w połowie stycznia 2020 r. Jednak dopiero 31 stycznia 2020 r. u dwojga przebywających w Rzymie turystów z Chin zdiagnozowano zakażenie koronawirusem. 1 lutego 2020 włoski premier Giuseppe Conte ogłosił wstrzymanie ruchu lotniczego z Chińską Republiką Ludową. Tego samego dnia wprowadzono stan wyjątkowy na terenie Włoch. 21 lutego 2020 zmarł pierwszy Włoch chory na Covid-19.Z każdym następnym dniem sytuacja się pogarszała. Ludzie masowo umierali w szpitalach i domach. Brakowało respiratorów, masek ochronnych, kombinezonów, rękawiczek, środków odkażających. Największe kraje UE, Francja i Niemcy, na apel Rzymu o wsparcie odpowiedziały w pierwszym odruchu… zakazem eksportu sprzętu medycznego. Wszak pomoc zaczęła docierać z innych krajów, reakcja Francji i Niemiec sprawiła, iż Włosi poczuli się wówczas porzuceni z problemem epidemii, a solidarność europejska istnieje tylko w teorii [por. Bielecki 2020][7].Z pomocą przyszły jednak Chiny. W połowie marca wysłały na południe Europy grupę lekarzy mających doświadczenie w walce z koronawirusem wraz z 30 tonami środków medycznych [wGospodarce 2020][8]. W sumie Pekin wysłał setki ton sprzętu medycznego oklejonego flagami Chin i Włoch z napisem: „Forza Italia!” (tłum „Naprzód, Włochy!”). Włosi przyjęli ten gest z ogromną wdzięcznością [Pennetier & Nikolaeva 2020][9].

Analiza

Fenomen modernizacji w Serbii. Dylematy współczesne i obciążenia historyczne

24.11.2020

Streszczenie: Celem analizy jest próba zobrazowania dylematów związanych z procesem modernizacji społeczeństwa serbskiego i jego dynamiki od początków istnienia współczesnego państwa do dzisiaj W rozprawie dowodzi się, że mimo względnej stabilności politycznej osiągniętej po roku 2000 i upadku reżimu Slobodana Miloševića, elita polityczna pozostaje, zarówno na płaszczyźnie ideologicznej jak i politycznej, rozdarta przez te same wciąż aktualne dychotomie mające korzenie od początków XIX stulecia: Wschód czy Zachód, demokracja czy autorytaryzm, reformy czy utrzymanie status quo, nowoczesne czy tradycyjne, obywatelskie czy narodowe jako kluczowe pytania dotyczące procesów modernizacyjnych. W tak przyjętej perspektywie badawczej próbuje sie odpowiedzieć na pytanie o stan modernizacji w tym państwie oraz jaka jest kondycja, rola i odpowiedzialność elit pretendujących do podjęcia się zadań modernizacyjnych. Praca stanowi próbę wyjaśnienia tego fenomenu korzystając z metody historycznej, komparatystycznej i systemowej.Słowa kluczowe: Serbia, modernizacja, elity, transformacja ustrojowa Abstract: The paper aims to analyze the dilemmas related to the process of modernization of Serbian society and its dynamics from the beginnings of the modern state until today. The paper proves that despite the relative political stability achieved after 2000 and the fall of the Slobodan Milošević regime, Serbian society remains, both on the ideological level and political, torn apart by the same valid dichotomies with roots from the early nineteenth century: East or West, democracy or authoritarianism, reforms or maintaining the status quo, modernity or traditionalism, civic or national as key questions about modernization processes. From such a perspective, an attempt is made to answer the question why the modernization remains unfinished and what is the role and responsibility of the elite aspiring to undertake this task. The analysis also covers the issues of deep social divisions, especially among the elite, which resemble conflicts of intransigent enemies rather than political discussions of members of the same society and people who are to build a common future. The paper aims to explain this phenomenon using the historical, comparative and systemic methods.Key words: Serbia, modernization, elites, political transformationWprowadzenieHistorycznie ujmując, w Serbii od dwóch stuleci istnieje chroniczny problem braku możliwości osiągnięcia podstawowego konsensusu w kwestii podstawowych wartości społecznych i politycznych, któremu towarzyszy niezdolność elity politycznej do przybliżenia nieuchronności modernizacji społeczeństwu. Problem szczególnie nasilił się od początku transformacji ustrojowej, która w Serbii, szczególnie w latach dziewięćdziesiątych XX wieku, dodatkowo została obciążona rozpadem jugosłowiańskiej federacji i rządami Slobodana Miloševicia. Przyjęty neoliberalny model transformacji po 2000 roku wraz z nieskuteczną artykulacją proeuropejskiej, modernizacyjnej agendy przez elity liberalne doprowadził do dominacji rządów Aleksandra Vučicia uprawiającego swoistą realpolitik w oparciu o teoretyczną koncepcję Carla Schmitta i praktyczną koncepcję polityczną Konrada Adenauera. Udało mu się przez to osiągnąć wystarczający poziom stabilności instytucjonalnej, bez której przeprowadzenie zasadniczych reform społeczno-politycznych w Serbii byłoby niemożliwe. Praca stanowi próbę analizy wyjaśnienia tego fenomenu korzystając z metody historycznej, komparatystycznej i systemowej.Dwustuletnie dylematy: pierwszeństwo państwa czy społeczeństwa?Socjogeneza państw Europy Zachodniej świadczy o tym, że powstały one w wyniku długiego, niekoniecznie ciągłego i spójnego procesu rozwoju społecznego (Elias 2011). Proces powstawania nowoczesnego państwa serbskiego był znacznie krótszy ze względu na wielowiekową okupację turecką oraz bardziej rewolucyjny, a państwo odgrywało znacznie ważniejszą rolę w procesie transformacji społeczeństwa, niż to miało miejsce w przypadku większości państw Europy Zachodniej. W rezultacie, serbska elita polityczna, nawet narzucając sobie ograniczenia instytucjonalne, była bardziej "panem" niż "sługą" ludu. Do tego należy przypomnieć, że historyczna, polityczna, nawet kulturowa rzeczywistość tego małego państwa europejskiego permanentnie pozostawała rzeczywistością wojenną (Babić 2018: 91) wzmacniającą taki wzajemny stosunek państwa i społeczeństwa. Dlatego cechy osobowościowe władców, wyraźny wpływ i bezpośrednie przenikanie polityki w gospodarkę, skłonność do korupcji, odegrały w Serbii większą rolę niż w innych społeczeństwach europejskich. Słowem, od powstania współczesnego państwa, co oznacza okres dwóch stuleci, w Serbii istnieje ciągły konflikt między potrzebą modernizacji a oporem większości wobec reform i zmian. Opór ten wynika nie tylko z głęboko zakorzenionego lęku przed zmianą, ale również z chęci zachowania zdobytych pozycji kluczowych beneficjentów władzy. Kiedy w 1804 roku nowopowstałe państwo serbskie zerwało z narzuconym porządkiem upadającego imperium osmańskiego, a zwłaszcza po zniesieniu stosunków feudalnych w ramach starego systemu, wydawało się, że stanie się ono naturalnym odbiorcą najbardziej zaawansowanych europejskich prądów ideologicznych tego okresu. Na przykład, Serbia była drugim po napoleońskiej Francji państwem w Europie dążącym do zniesienia feudalizmu w ramach m.in. bardzo liberalnej na swoje czasy konstytucji zwanej Sreteńską z 1834 roku. Niemniej, nowy porządek powstawał równolegle z walką zbrojną z ciągle zagrażającą istnieniu i przetrwaniu powstańczej Serbii – Turcją osmańską. Od tego czasu społeczeństwo serbskie musiało poświęcać znacznie więcej energii na walkę o przetrwanie niż na procesy modernizacji i emancypacji. Lęki egzystencjalne ukształtowały kulturę polityczną i dominującą zbiorową świadomość społeczną, w których porządek społeczny i przetrwanie zawsze będą miały prymat nad kwestiami dotyczącymi swobód politycznych czy samej demokracji. Takiemu porządkowi rzeczy stawiać czoło musieli kolejni reformatorzy, poczynając od przywódcy pierwszego powstania serbskiego z 1804 roku – Czarnego Jerzego – Karadziordzia. Książę Miloš Obrenović musiał abdykować, zaś jego syn Mihailo Obrenović padł ofiarą zamachu w 1868 roku ze względu na przekonania o przyszłości serbskiego społeczeństwa i ustroju politycznego państwa. Podobnie Aleksander Obrenović, który z podobnych powodów został zabity w 1903 roku w zamachu stanu dokonanym przez zwolenników dynastii Karadziordzewiciów (Ћоровић 2001: 521). Niemniej, historia Serbii tego okresu przez wielu przedstawiana jako walka dwóch dynastii (Karadzordziewiciów i Obrenoviciów), miała swoją głębszą przyczynę, mianowicie nieustanny opór wobec reform koniecznych do rozwoju społeczeństwa i państwa. Po zakończeniu rywalizacji między obiema dynastiami w okresie sprzed I wojny światowej, konflikt między zwolennikami a przeciwnikami reform i modernizacji trwał nadal pod pozorem ideologicznej rozgrywki zwolenników monarchii ze zwolennikami ustroju komunistycznego i/lub republikańskiego. W nieco zmienionej formie ta sama matryca podstawowych napięć społecznych ujawniła się nawet po zwycięstwie komunizmu po 1945 roku, kiedy pod parasolem jednopartyjnej komunistycznej monolityczności, te struktury określane jako "liberalne", będą regularnie tłumione i eliminowane w ramach samej partii (Babić 2015). Dopiero wprowadzeniem systemu wielopartyjnego i pluralizmu ideologicznego po 1991 roku, konflikt ów stanie się publicznie widoczny, kiedy to w szczególnie złożonych i niesprzyjających okolicznościach izolacji międzynarodowej i wojen o dziedzictwo pojugosłowiańskie, kultura polityczna społeczeństwa serbskiego ujawniła swoje głębokie podziały odnośnie do problemu modernizacji. Jednocześnie, w obliczu odziedziczonych historycznie, obiektywnych okoliczności, niezwykle niekorzystnych dla kształtowania się i ustanowienia demokratycznego społeczeństwa typu zachodniego, w społeczeństwie serbskim zaczął rozwijać się ruch obywatelski w postaci mniej lub bardziej jasno wyrażonych liberalnych i proeuropejskich prądów intelektualnych i politycznych. Budować będą one jego tożsamość w latach 90. XX wieku na ideach ruchu antywojennego. Po upadku reżimu Slobodana Miloševicia czerpać będzie siłę polityczną z idei integracji europejskiej i modernizacji społeczeństwa serbskiego zgodnego z wzorcem i doświadczeniami, przez które przeszły prawie wszystkie państwa Europy Wschodniej w okresie transformacji postkomunistycznej.Niemniej jednak, pomimo tego, że przedstawiciele opcji proeuropejskiej i obywatelskiej opowiadali się za ideami, których skuteczność została udowodniona w praktyce i takimi, które mogły wytrzymać próbę czasu, ich zwolennicy regularnie pozostawali w mniejszości i bez większych szans w zderzeniu z orędownikami zachowawczych tradycyjnych wzorców z przeszłości i czasem archaicznych struktur i relacji społecznych. Nawet, gdy formalnie rządzili przedstawiciele obywatelskich opcji politycznych (szczególnie bezpośrednio po upadku reżimu Miloševicia w latach 2000-2003 za rządów premiera Zorana Džindžicia) nie tylko nie byli w stanie wygrać starcia ze społecznym oporem przeciwników reform, ale często nie znajdowali zrozumienia i poparcia nawet tych sił społecznych, które opowiadały się za reformami, emancypacją i modernizacją. Czy to z powodu braku świadomości realiów i środowiska, w którym przyszło im działać politycznie, czy też z powodu pogardy dla większości społecznej, której z jakichś powodów nie umiano zrozumieć i z którą nie potrafiono nawiązać skutecznej komunikacji, elita intelektualna i polityczna o proweniencji obywatelskiej wykazała skrajne niezrozumienie swojej misji politycznej. Nie była również w stanie przełożyć pomysłów na operacyjny program polityczny oraz strategię, które miałyby realną szansę na realizację. Co mogło być tego przyczyną? Realia transformacji po 2000 rokuKluczowym jest zrozumienie początków procesów transformacyjnych w Serbii końca lat osiemdziesiątych XX wieku. Dużą rolę w tym fenomenie odgrywa sposób odejścia od reżimu niedemokratycznego w kierunku konsolidacji systemu demokratycznego w Serbii. Powinniśmy zacząć od tego, że stara elita komunistyczna dokonała „uderzenia wyprzedzającego” i tym samym zaprezentowała się jako generator zmian, zanim zrobiła to opozycja, ale nie z zamiarem zmiany reżimu i wprowadzenia instytucji demokratycznych, ale przeprowadzenia "udawanych" reform, ipso facto, utrzymania dotychczasowych pozycji władzy. Podobny przypadek miał miejsce w Rumunii i Bułgarii. Na przykład, do 1997 roku (i protestów ulicznych, kiedy to ostatecznie musiały przekazać władzę opozycji), Rumunia była postrzegana jako wzór nieudanej transformacji ze względu na jej swoistą quasi-rewolucję po 1989 roku. Bułgaria z kolei była przypadkiem, w którym poprzedni reżim wyszedł z tego, co Linz i Stepan (Linz, Stepan 1996) nazywają polubowną transformacją. Faktem jest, że udane "uderzenie wyprzedzające" pozwoliło bułgarskim i rumuńskim elitom komunistycznym pozostać u władzy po 1990 roku, co prowadziło do powolnej konsolidacji i do wspomnianego roku 1997 (Ester, Offe, Preuss 1998: 55). Ogólnie rzecz biorąc, nie jest znany przypadek, w którym elity niedemokratycznego reżimu zdołałyby skonsolidować instytucje demokratyczne bez ustąpienia. Jak pokazują, z kolei, przykłady Węgier, Polski czy Chorwacji, elity te mogą przyczynić się do umocnienia instytucji demokratycznych, jeśli najpierw ustąpią, a następnie powrócą zreformowane.Serbia na tym tle stanowiła interesujący przypadek. W latach 1987-1989 Slobodan Milošević zamiast czekać na pojawienie się opozycji, która narzuci swoje reguły gry, zrobił to za nią z wyprzedzeniem: po 1987 roku[1] pełnił rolę zarówno pozycji, jak i opozycji, jednocześnie obalał system komunistyczny (demontując jego niektóre elementy) i pozostawał jego strażnikiem (deklarując wierność ideologii komunistycznej). Słowem, został nacjonalistą pozostając komunistą. Wydaje się, że takie ówczesne ustanowienie reguł gry wpływało na swoistą ambiwalencję i niejasności towarzyszące procesowi niedokończonej transformacji w Serbii. Cały proces naznaczony był ekspansją ideologii nacjonalistycznej i opóźnionego "przebudzenia narodowego". Co prawda, wszystkie reżimy komunistyczne w poszczególnych republikach federacji jugosłowiańskiej zostały obalone z pozycji nacjonalistycznych, niemniej Milošević uniknął takiego losu łącząc swoją komunistyczną powłokę ideologiczną z nacjonalizmem. Dwuznaczność jego reżimu była połączeniem elementów pozornie niekompatybilnych. Spowodowała zaś pojawienie się i istnienie dwuznacznej opozycji, o której nigdy nie było wiadomo, za czym się opowiada i przeciwko czemu jest. Słowem, czy jest przeciwko socjalizmowi czy też/i/lub przeciwko nacjonalizmowi i wojnie? Konsekwencją było funkcjonowanie dwóch rzeczywistych i jednocześnie konsekwentnych polityk, które ze względu na to, że reprezentowały diametralnie przeciwne stanowiska, były zwykle nazywane skrajnymi. Dlatego żadna z nich, pomimo ideologicznej spójności, nigdy nie mogła osiągnąć pozycji władzy. Władza zaś, ze względu na dominujące ambiwalentne nastroje, zawsze znajdowała się w rękach tych, którzy nie mieli jasnej politycznej wizji lub chęci dokonania jasnego wyboru między możliwymi opcjami wciąż symulując ideologiczną quasi-przynależność do politycznego centrum za jakie chciała uchodzić.W okresie po 5. października 2000 roku, czyli po upadku reżimu, doszło do dwóch "umownych" przemian - jednej pomiędzy odchodzącymi i nadchodzącymi elitami politycznymi, a drugiej między nadchodzącymi i pozostającymi elitami niepolitycznymi. Podczas gdy socjaliści Slobodana Miloševicia (Serbska Partia Socjalistyczna SPS) i radykałowie Vojislava Šešelja (Serbska Partia Radykalna SRP), wieloletniego sojusznika rządów Miloševicia lat dziewięćdziesiątych, musieli na chwilę opuścić scenę polityczną, członkowie służb bezpieczeństwa, armii i powiązani z nimi członkowie przestępczości zorganizowanej uzgodnili z opozycją, jak utrzymać swoje pozycje. Zawarli oni odrębne porozumienie z nową elitą polityczną, a porozumienie to oznaczało ich przetrwanie. W rzeczywistości dokonali swoistego "uderzenia wyprzedzającego" umożliwiając w ten sposób stworzenie zastrzeżonej "przestrzeni", która stała się jedną z największych przeszkód w umacnianiu instytucji demokratycznych w Serbii poczynając od roku 2000.Dlatego dwadzieścia lat później, należałoby stwierdzić, że mimo wielu dokonanych zmian, Serbia nadal pozostaje państwem słabym ze słabymi instytucjami demokratycznymi. W celu uświadomienia sobie punktu, w którym państwo to się znajduje w kontekście dokonywania rzeczywistych procesów modernizacyjnych oraz demokratycznych, a także miejsca i roli elit politycznych, należy wspomnieć o istnieniu grup interesów[2], których działania w kluczowy sposób sprzyjają utrzymywaniu statusu quo. Pierwsza grupa interesu składa się z biurokratów międzynarodowych. Są to urzędnicy-politycy reprezentujący instytucje unijne oraz amerykańskie odpowiedzialne za „restrukturyzację” i integrację euroatlantycką. Wizytują często najwyższe władze i konsultują z nimi planowane polityki. Oprócz nich w tej grupie znajdują się również ambasadorowie dużych państw akredytowani w Belgradzie (przede wszystkim Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji). Są też przedstawiciele różnych europejskich i amerykańskich "agencji" zajmujących się "odbudową", "reformą" i "rozwojem" (USAID, Europejska Agencja Odbudowy, Delegacja przy Komisji Europejskiej itp.). Następnie są lokalni przedstawiciele wpływowych międzynarodowych organizacji pozarządowych (Freedom House, Amnesty International, Transparency International, International Crisis Group ICP, International Republican Institute IRI, National Democratic Institute NDI itp.) oraz lokalni przedstawiciele międzynarodowych instytucji monetarnych (Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy itp.). Wszyscy oni pozostają bezpośrednio powiązani z głównymi instytucjami państwa począwszy od rządu a na administracji państwowej kończąc. Ich zadaniami są "odnajdywanie" partnerów w aparacie państwowym, finansowanie działań reformatorskich i działań w kierunku "dostosowywania się do standardów", oraz ostatecznej "oceny" osiągnięć i "zasięgu reform". Jednak ich głównym celem jest "ewaluacja" i umiejscowienie w rankingu w zależności od powodzenia transformacji w państwie. Możemy ich nazwać ewaluatorami. Drugą grupą interesu jest zależna od państwa elita polityczna. To rodzaj „reformatorsko-modernizacyjnej” i „euroatlantycko-integracyjnej" klasy polityków partyjnych i administratorów państwowych. Ich zadaniem jest ścisłe wdrażanie instrukcji ewaluatorów i kontrolowanie "procesów przejściowych", nawet jeśli odbywa się to ze szkodą dla porządku demokratycznego. W zamian są wynagradzani możliwością swobodnego przekształcenia własnego kapitału politycznego w ekonomiczny (w drodze prywatyzacji). Ivan Krastev określa ją mianem "elity drapieżnej" (Крастев 2004). Niemniej, można ją określić mianem reformatorów. Trzecia grupa interesu składa się z krajowego oddziału międzynarodowej klasy właścicieli. Są to krajowi potentaci powiązani biznesowo z międzynarodowym kapitałem, przedstawiciele lub właściciele krajowych oddziałów zagranicznych firm ponadnarodowych (np. Delta Miroslava Miškovića, EMI Group Stanko Subotića, Filip Zepter itd.). Ich zadaniem jest stworzenie kartelu, który zapewni „otwarty” i „stabilny” rynek. Przyjmuje się tutaj założenie, że po pierwsze, ​​państwo musi zostać usunięte jako konkurencyjny właściciel lub przedsiębiorca nawet w strategicznych branżach. Po drugie, ​​ludność musi zostać pozbawiona własności lub możliwości zarządzania majątkiem firm (np. odrzucenie prywatyzacji przez vouchery jako prywatyzacji "spekulacyjnej", obejście praw drobnych akcjonariuszy itp.). Ale najważniejszym zadaniem tej grupy jest zapewnienie nagród pieniężnych reformatorom (ale bardzo często także ewaluatorom) poprzez systemową korupcję. Przedstawicieli tej grupy określić można jako biznesmenów. Czwarta grupa interesu to krajowy oddział międzynarodowej "klasy usługowej". Słowem, to krajowa elita akademicka, medialna i kulturalna, która głosi i podtrzymuje ideologię "reform", "modernizacji" i "integracji euroatlantyckiej" (najbardziej jaskrawym przedstawicielem tej grupy jest Jelena Milić, szefowa pronatowskiego centrum lobbystycznego CEAS. Poza nią można wspomnieć o Sonji Biserko, Natašy Kondić itd.). Jej podstawowym zadaniem jest uzasadnienie kurateli nad społeczeństwem przez reformatorów i ewaluatorów. Próbują osiągać to przez ciągłe podkreślanie niedojrzałości, deformacji i prymitywizmu szerokich mas. To tzw. misjonarze. Zwrócenie uwagi na istnienie ewaluatorów, reformatorów, biznesmenów i misjonarzy (Антонић 2009: 37) stanowi niezwykle istotną część objaśniającą stałe dylematy dotyczące modernizacji, emancypacji, słowem autentycznych zmian w społeczeństwie serbskim. Dominujący obecnie paradygmat neoliberalny w polityce i gospodarce w Serbii w kontekście monopolu informatycznego bardzo przypomina czasy władzy monopartyjnej Slobodana Miloševića. Wówczas, postronny obserwator zauważał istnienie zarówno innych partii politycznych jak i regularność wyborów parlamentarnych. W rzeczywistości jednak, władza opierała się na monopolu informacyjnym oraz na systematycznym okłamywaniu wyborców. A jak jest dzisiaj? Patrząc z zewnątrz, bez trudu dostrzec można istnienie wolnego rynku z wolnymi przedsiębiorcami. W zasadniczym jednak sensie wszystko opiera się na monopolu informacyjnym i systemowej indoktrynacji opinii publicznej. Praworządna "tyrania większości" i proeuropejski schmittowski "władca suwerenny"Sytuację komplikuje kolejny element serbskiej rzeczywistości politycznej, szczególnie po upadku reżimu Miloševića w 2000 roku, który określić można nieco przewrotnie mianem "tyranii", mianowicie tyranii fałszywej, nielegitymnej większości. Tradycyjna terminologia wyjaśnia, że ​​w przeciwieństwie do porządku liberalno-demokratycznego, w którym władza publiczna jest ograniczona przez normy ogólne (prawa fundamentalne lub konstytucyjne) i jest wykonywana w ramach prawa, które ją reguluje i w którym obywatele mają zagwarantowane prawo do odwołania się do niezawisłego wymiaru sprawiedliwości w celu określenia wszelkich nadużycia władzy, w tyrańskim reżimie prawo jest podporządkowane władzy jednostek (w myśl zasady princeps legibus solutus – władca jest ponad prawem). O problemie tyranii większości w systemie demokratycznym z kolei, pisali klasycy tacy jak Alexis de Tocqueville (Tocqueville 1996) i John Stewart Mill (Mill 1995), zauważając, że podstawową przyczyną tyranii większości jest brak podziału władzy, i z tego powodu aktualna władza wykonawcza, wybierana przez większość parlamentarną, podporządkowuje sobie władzę ustawodawczą i sądowniczą, umożliwiając jej rządy w dużej mierze bez ograniczeń prawnych. Doświadczenia ostatniego dwudziestolecia pokazują, że w Serbii właśnie z tym fenomenem mamy do czynienia. Korzeni tego fenomenu można doszukiwać się w interpretacji samego momentu przełomu, czyli upadku ancien regime'u 5 października 2000 roku, przez większą część obozu zwycięzców. Władzę cechuje to, że pragnie pozostać w ciągłej mitologizacji jako takiej: im bardziej demitologizuje byłego tyrana, tym bardziej mitologizuje siebie i swoją misję. Tkwi w ten sposób uwięziona w błędnym kole wizjonerskich celów, których normalna polityka nie może osiągnąć. Konieczna jest zatem polityka „na skróty”, oparta na improwizowanych dekretach w celu „przyspieszenia historii”. To charakterystyka wszystkich, ideologicznie przecież różnorodnych, rządów w Serbii od roku 2000 do dzisiaj. Przedstawiając walkę między reformatorami i antyreformatorami jako walkę między dobrem a złem, w której przedstawicielom dobra wolno wszystko, dominująca część nowej władzy zignorowała fakt, że radykalnego zerwania z poprzednią tyranią większości (która z czasem i tak traciła własną legitymację) nie osiągnie ustanawiając nową tyranię większości, tyle że na innych fundamentach ideologicznych. Przekonanie, że ​​praworządność można osiągnąć ignorując autorytet procedury czyli w sposób nielegalny, jest tylko powtórzeniem błędów logiki rewolucyjnej. Szczerze jednak trzeba przyznać, że zasadniczy konflikt można również ujmować nie tylko jako konflikt między reformatorami i antyreformatorami, zwolennikami modernizacji i tradycjonalistami, proeuropejskimi i antyeuropejskimi siłami, ale między legalistami i legitymistami, z którego ci ostatni wyszli jako zwycięzcy. Oceniając prawidłowo, że istniejące ramy prawne nie pozwalają na przeprowadzenie głębokich reform, legitymiści jednocześnie nie opowiadali się za szybką zmianą tych ram poprzez przeprowadzenie reform prawnych i politycznych, ale podkreślali, że w danej sytuacji przekonujące zwycięstwo w wyborach wystarczy do rządzenia (słowem, wystarczy zasada legitymności władzy). Tak więc reformy były wyniesione ponad zasadę legalności. Dochodzimy zatem do ciekawej analogii: jeżeli komuniści wykorzystywali prawo w "imię rewolucji", jeżeli reżim Slobodana Miloševića cele narodowe wynosił ponad prawo, to legitymiści podporządkują prawo reformom. W ten sposób faworyzują zasadę celowości wobec zasady legalności, otwierając w ten sposób drzwi tyranii prawem nieograniczonej większości. Niełatwo jednak opierać się tyranii większości. Zapewnia ona, przynajmniej pozorną, legitymację zaspokajania głębokich ludzkich pragnień – egoizmu, umiłowania władzy, samouwielbienia itp.Rozdarta konfliktami, jałowością pomysłów operacyjnych oraz brakiem realistycznego myślenia i rozumienia praktycznej aktywności politycznej, elita określająca się jako promodernizacyjna, od 2012 roku musiała stawić czoła największemu dotychczasowemu wyzwaniu, mianowicie władzy, która wykorzystuje wspomnianą "tyranię większości", podporządkuje prawo reformom i wykazuje egoizm graniczący z samouwielbieniem. Jej uosobieniem jest Aleksandar Vučić, wielokrotny premier, a od 2017 roku prezydent Serbii i współzałożyciel Serbskiej Partii Postępowej (Srpska Napredna Partija - SNS). W polityce od 1993 roku, wieloletni wysoko postawiony członek Serbskiej Partii Radykalnej (w 2008 roku odszedł z grupą zwolenników i założył SNS), której przewodniczący Vojislav Šešelj był nawet oskarżany o zbrodnie wojenne, Vučić reprezentował wszystko to, co elity uznawały za nacjonalistyczne, niedemokratyczne, nieeuropejskie, tradycjonalistyczne, słowem, antymodernizacyjne i antyreformatorskie. Wyzwanie polega na tym, że Vučić, jako największy przeciwnik polityczny, w procesie konwergencji i racjonalizacji własnego stanowiska na fali uprawianej przez niego "realpolitik", w pewnym momencie zaczął realizować polityczny program modernizacji i reformowania państwa niechętnych mu elit promodernizacyjnych. Inaczej mówiąc, "porwał" ich agendę proeuropejską. Czym się charakteryzuje jego polityka? Vučić odrzuca wszelką ideologię, akceptuje wręcz dyskurs postideologiczny, pragmatyzm realizujący politykę idącą śladami "hegemonicznego ducha epoki". Nie odbiega to od matrycy rządzących polityk ideologicznych w Europie ostatnich dziesięcioleci, matrycy polityk neoliberalnych, a raczej swoistego "niemieckiego ordoliberalizmu" w gospodarce z elementami konserwatyzmu światopoglądowego. W celu realizacji swojej wizji "modernizacji i europeizacji Serbii", Vučić stosuje adenauerowską strategię "catch-all" zakładającą otwartość polityczną wewnątrzpartyjną i taką samą otwartość wobec różnorodnych ideologicznie partnerów koalicyjnych. Pragnie w ten sposób zapewnić ów "cel wyższy" poprzez "jedność narodową"[3] utrzymując "totalną mobilizację", by użyć pojęcia z filozofii Carla Schmitta. I rzeczywiście, traktując Serbię jako "wspólnotę organiczną", owym "celem wyższym" dla Vučicia jest przystąpienie Serbii do Unii Europejskiej traktowanym jako "cel modernizacji", słowem, osiągnięcie ostatecznej "przynależność do Zachodu". Nawiązania do filozofii Carla Schmitta są bardziej niż oczywiste. Przekonanie Schmitta, że "jedność polityczną opiera się na wykluczającej wszelką heterogeniczność homogeniczności" (Schmitt 2012: 150) oznacza tyle, że dozwolone są wszystkie środki, aby powyższy cel zoperacjonalizować zawieszając ideologiczny pluralizm. Z kolei, potwierdza się przekonanie Vučicia o konieczności przekazania suwerenność "wielkiej osobowości", demokratycznie wybranemu prezydentowi będącym de facto suwerenem, przedstawicielskim aktorem "przeznaczonym" do "suwerennej dyktatury" (Schmitt 2016). W tej perspektywie, "vučiciowska" modernizacja sprowadza się do spełnienia wszystkich warunków, jakie biurokracja unijna stawia Serbii w procesie akcesyjnym, podczas gdy w praktyce obejmuje dystansowanie się od niektórych europejskich praktyk demokratycznych. Stamtąd wynika cała seria antysocjalnych „reform” nie mających legitymacji demokratycznej. Nie ma tu sprzeczności, albowiem legitymacja demokratyczna jest postrzegana jako peryferyjne narzędzie w osiąganiu wspomnianego "wyższego celu". I tu wracamy po raz kolejny do próby narzuconej modernizacji przeprowadzanej "od góry w dół" (od państwa do społeczeństwa). Tym razem jednak w jej liberalno-konserwatywnej formie "autorytarnej modernizacji". ZakończenieProwadzona przez Aleksandra Vučicia polityka została zweryfikowana podczas wyborów parlamentarnych 21 czerwca 2020 roku, podczas których jego Serbska Partia Postępowa uzyskała 62% głosów i 189 mandatów w Skupsztinie (parlamencie serbskim), koalicyjna Socjalistyczna Partia Serbii 32 mandaty, a blisko współpracujące z rządem partie mniejszościowe – 17 mandatów. W sumie koalicja rządząca uzyskała 238 mandatów parlamentarnych w 250-osobowym parlamencie.[4] Wyniki wskazują na to, że Aleksandar Vučic, jako prezydent i lider partii SNS, pozostaje najmocniejszym i najbardziej popularnym politykiem w Serbii. Z drugiej strony, wybory pokazały, że opozycja nie umiała się porozumieć co do sposobów walki politycznej, i tym bardziej nie była w stanie stworzyć wspólnej strategii. Potwierdza to tezę, że jednym z kluczowych problemów elity intelektualnej i politycznej o orientacji proeuropejskiej i obywatelskiej (co sugerowałoby przekonania promodernizacyjne) jest niezdolność konceptualizacji praktycznych programów i strategii politycznych, które prowadziłyby do, w pierwszej kolejności, zdobyciu władzy, a potem możliwości dokonania zmian modernizacyjnych oraz wdrażania niezbędnych reform. Zbyt często proponowały one rozwiązania polegające na radykalnej dekonstrukcji istniejących relacji i struktur, wręcz na metodach rewolucyjnych, nawet nie zakładając zasad dobrowolności czy zgody większości. Wzorzec zmian "od góry w dół" (od państwa do społeczeństwa) przypominał do złudzenia wzorzec zmian modernizacji społecznej w państwach komunistycznych, szczególnie po II wojnie światowej. Dlatego często opinia publiczna traktuję ową elitę, słusznie bądź nie, jako opcję polityczną pragnącą stosować niedemokratyczne metody rządzenia. Paradoksalnie, najwięksi deklaratywni zwolennicy zasad demokratycznych często wzywają do radykalnej realizacji własnych celów politycznych i społecznych, dla których nie mają poparcia większości w społeczeństwie. Wśród zwolenników liberalnej koncepcji porządku społecznego i demokratycznego państwa, dotychczas nie ma jasno opracowanej strategii realizacji deklarowanych celów, albowiem ich aktywność polityczna sprowadza się zwykle do teoretyzowania na salonach i pustego opisywania obecnej sytuacji.Podsumowując, można stwierdzić, że politycznie jałowa proeuropejska opozycyjna elita serbska od dwudziestu lat okazuje się niezdolna do sformułowania nie tylko alternatywy, ale jakiegokolwiek wykonalnego planu niezbędnej modernizacji. Obecną opozycję tworzą partie niejednokrotnie skompromitowane rządami w latach 2000-2012, a politycy są mocno ze sobą skonfliktowani. Co gorsza, to, co zostało przyjęte i zrealizowane z jej propozycji okazało się klęską: prywatyzacja zakończyła się dezindustrializacją państwa, czyli przekształceniem przemysłu w wartość powierzchni, na której stoją nieruchomości fabryczne. Sama rozdarta dylematami między wiernością tradycyjnym wartościom (odzwierciedlonym w przywiązaniu politycznym do Rosji) a potrzebą pilnej europeizacji (w postaci przystąpienia do Unii Europejskiej i "Zachodu"), nie udało jej się znaleźć przekonującej narracji reformatorskiej ani w strukturze gospodarczej, ani wśród elektoratu wyborczego. Jej zasadnicza nieodpowiedzialność wobec kogokolwiek wynika z tego, że nie ma konkretnej grupy społecznej, którą reprezentuje, ponieważ każda partia opozycyjna pragnie uchodzić za reprezentanta całego społeczeństwa. Obecnie w Serbii mamy do czynienia z paradoksalną sytuacją, gdzie antyvučiciowskie partie proeuropejskie zjednoczyły siły z ekstremistycznymi partiami nacjonalistycznymi celem obalenia za wszelką cenę reform przeprowadzonych w ostatnich latach przez koalicyjne rządy, niezależnie od tego, że dla wszystkich jest jasne, że ich platforma współpracy poza tym jednym celem nie ma żadnego innego wspólnego mianownika. Co gorsza, osiągnięcie ich celu prawdopodobnie doprowadziłoby do dalszej stagnacji serbskiego społeczeństwa i państwa.[1] 23 września 1987 roku miało miejsce VIII posiedzenie Komitetu Centralnego Związku Komunistów Serbii, podczas którego Slobodan Milošević objął przywództwo w partii w tej republice dokonując swoistego "puczu" wewnątrzpartyjnego pozbawiając władzy dotychczasowego lidera Ivana Stambolicia. Wydarzenie to uznaje się za początek jego kariery politycznej.[2] W opisie grup interesu, Autor korzystał z wyników badań Slobodana Antonića w jego książce: "Елита, грађанство и слаба држава", Службени Гласник, Београд 2009 str. 35-37[3] Pojęcie to ma swój odpowiednik w serbskim dyskursie politycznym przynajmniej od XIX wieku. "Jedność narodowa" to nic innego jak "sobornost", czyli idealizacja patriarchalnej zadrugi i klasowej organizacji społeczeństwa. Obecnie taka koncepcja jest przykrywką dla politycznej jednomyślności.[4] Oficjalna strona Centralnej Komisji Wyborczej Republiki Serbii: https://www.rik.parlament.gov.rs/tekst/9386/ukupni-rezultati-izbora-za-narodne-poslanike-narodne-skupstine-2020-godine.php (dostęp: 10.11.2020)BibliografiaАнтонић Слободан, Елита, грађанство и слаба држава, Службени Гласник, Београд 2009.Babić, Marko, Bałkańscy bohaterowie: Między etnosem a etyką, w: Bartuś, Alicja (red.) Europa wobec wyzwań XXI wieku: Bohaterowie i antybohaterowie, Oświęcimski Instytut Praw Człowieka, Oświęcim 2018.Babić, Marko, Przypadek dysydenta jugosłowiańskiego. Przypadek Milovana Djilasa, Wydawnictwo WDINP Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2015.Elias, Norbert, O procesie cywilizacji, W.A.B., Warszawa 2011.Ester, Jon, Offe, Clauss, Preuss, Ulrich, Instutitional Design in Post-Communist Societies: Rebuilding the Ship at Sea, Cambridge University Press, Cambridge 1998.Linz, Juan, Stepan, Alfred, Problems of democratic transition and consolidation, Baltimore, John Hopkins University Press 1996.Mill, John, Stewart, O rządzie reprezentatywnym. Poddaństwo kobiet, Kraków-Warszawa, Znak 1995.Schmitt, Carl, Duchowa i historyczna sytuacja dzisiejszego parlamentaryzmu, w: Teologia polityczna i inne pisma, Wydawnictwo Aletheia, Warszawa, 2012. Schmitt, Carl, Dyktatura. Od źródeł nowożytnej idei suwerenności do proletariackiej walki klas, Fundacja Augusta hr. Cieszkowskiego, Kronos 2016.Tocqueville, Alexis, O demokracji w Ameryce, Znak, Kraków-Warszawa, Znak 1996.Крастев, Иван, Замка нефлексибилности: фрустрирана друштва, слабе државе и демократија. Програм ѕа развој УН и Београдски фонд за политичку изузетност, Београд 2004.Ћоровић, Владимир, Историја Срба, Зограф, Ниш 2001.

Analiza

Polityczne, prawne i społeczne następstwa pożarów z lat 2019–2020 w Australii

20.11.2020

Wprowadzenie: pożary z lat 2019–2020Koniec 2019 i początek 2020 roku okazały się tragiczne dla Australii – państwo to dotknięte zostało falą pożarów buszu, na niespotykaną skalę, o katastrofalnych skutkach dla flory, fauny i całego ekosystemu. Dramatyczne konsekwencje pożarów odczuło także całe społeczeństwo, władze i system prawny. W poniższym tekście analizowano, jakie następstwa „czarnego lata” panującego wtedy w Australii (jak określiła je australijska prasa, ang. Black Summer) odnotowano w sferach polityczno-gospodarczej, prawnej, społecznej, a także w zakresie bezpieczeństwa.W Australii sezon letni przypada na zimę na półkuli północnej; częste wtedy pożary buszu nie są zjawiskiem nietypowym, jednak już w połowie 2019 roku zwracano uwagę, że ubiegły rok może okazać się pod tym względem szczególnie trudny. Mianowicie brano pod uwagę wyjątkowo wysokie temperatury w północnej Australii i niską wilgotność gleby, które wydatnie przyczyniają się do występowania pożarów [Northern Australia Seasonal Bushfire Outlook 2019 2019]. Ryzyko wystąpienia pożarów na wielką skalę zwiększyły również wczesne pożary w Queensland. Największe ich natężenie odnotowano na przełomie lat 2019/2020. Łącznie trwały one 80 dni. Oceniono, że 2019 rok był najgorętszym pod względem temperatury i najbardziej suchym rokiem od początku pomiarów. Dotknięta pożarami była głównie Nowa Południowa Walia i wspomniane Queensland. Niewyobrażalna skala zniszczeń spowodowała cierpienia zwierząt (ocenia się, że zginęło ich miliard, z czego 800 mln w Nowej Południowej Walii), destrukcję australijskiej flory (spłonęło 21% lasów w Australii), daleko idące skutki zdrowotne dla ludzi i gospodarcze dla państwa. Szacowano, że pożoga strawiła około 18,6 mln hektarów powierzchni, tysiące budynków, w tym domów mieszkalnych (głównie w Nowej Południowej Walii). Zginęło kilkadziesiąt osób, natomiast pośrednio lub bezpośrednio pożary dotknęły 80% ludności Australii [Climate Council of Australia 2020].Wielkie pożary w Australii wywarły wpływ na różne sfery funkcjonowania państwa. Ich skutki dało się odnotować zwłaszcza w odniesieniu do bieżącej polityki i gospodarki, rozwiązań prawnych, a także zdrowotnej kondycji społeczeństwa. Celem prezentowanej analizy jest zwięzłe przedstawienie głównych następstw pożarów z lat 2019–2020 w tych trzech obszarach.